125 / CZERWIEC 2014
125 | CZERWIEC 2014
ISSN 1895-3557
Nakład 12 000 egzemplarzy
5
5
Raport:
MALUCH NA CHOROBOWYM
HOMEOPATIA – PLACEBO CZY LECZENIE? 12| PALĄCY PROBLEM 16|
OPIEKA FARMACEUTYCZNA W FINLANDII 24| ZBUNTOWANE JELITA 30|
44
wd pri egdu ał ck ec j i
o
PMAAGGI A
N ZA Y N A P T E K A R S K I C Z E R W I E C 2 0 1 4
Drodzy
Czytelnicy
H
Emilia Załeńska
redaktor naczelna
omeopatia zawsze była w cieniu farmacji. Od zawsze
trwały również dyskusje na temat jej skuteczności. Jednak
odkąd Wydział Farmaceutyczny z Oddziałem Medycyny
Laboratoryjnej Śląskiego UM w Katowicach uruchomił pierwsze
studia podyplomowe na tym kierunku, naprawdę zagrzmiało.
Przeciwnicy mówią wprost: „Homeopatia nie jest oparta na
wiedzy naukowej”, z kolei zwolennicy przekonują: „Homeopatię
wykłada się na wielu europejskich uniwersytetach, ponadto
pacjentowi muszą zostać przedstawione wszystkie możliwości
leczenia”. Kto najczęściej kupuje tego rodzaju leki? W którym
europejskim kraju sprzedaje się ich najwięcej? Jak efektywność
tego typu terapii oceniają przedstawiciele środowiska?
Różnego rodzaju interakcje, przedawkowania, leki, które były
nieodpowiednio przechowywane – na to wszystko narażeni są
pacjenci, którzy kupują medykamenty w miejscach, w których
być ich nie powinno, czyli marketach, stacjach benzynowych
itp. „Wszystkie preparaty, mające status leków OTC, powinny
wrócić do aptek” – przekonuje prof. zw. dr hab. Barbara Filipek.
Jeżeli Państwo się z tym zgadzają, zachęcamy do przyłączenia
się do akcji „Leki tylko z apteki”, nad którą objęliśmy patronat.
Czerwiec to miesiąc poświęcony dzieciom. Właśnie z myślą
o nich przygotowaliśmy nasz Raport. Jak leczyć choroby wieku
dziecięcego? Dlaczego niektórzy rodzice boją się szczepić
swoje maluchy? Jak walczyć z otyłością najmłodszych?
Wydawca
Świat Zdrowia S.A.
ul. Szosa Bydgoska 52, 87-100 Toruń
www.swiat-zdrowia.pl
Redaktor naczelna
Emilia Załeńska
[email protected]
Rada naukowa
dr hab. Anna Kodym, prof. UMK
dr hab. Jerzy Krysiński, prof. UMK
dr n. farm. Witold Musiał
prof. dr hab. Małgorzata
Schlegel-Zawadzka
mgr Piotr Stolarczyk, prezes Zarządu
Krajowego Izby Gospodarczej
„Apteka Polska”
Reklama
Joanna Pietrzykowska,
[email protected]
(56) 662 93 08
Redakcja
[email protected]
Fotoedycja
Łukasz Pawlak
Zdjęcia
Thinkstock, AG
Projekt graficzny
www.iqid.pl
Zapraszamy do lektury!
Skład i łamanie
NEKK Sp. z o.o.
www.nekk.pl
Druk
Toruńskie Zakłady Graficzne ZAPOLEX
B Ą D Ź M Y W K O N TA K C I E
Chcesz zadać pytanie naszemu ekspertowi, zaproponować temat, podzielić się swoją opinią? Koniecznie do nas napisz! Chcemy razem z Tobą współtworzyć nasze pismo.
Czekamy na listy i maile. Nasz adres: Magazyn Aptekarski, ul. Szosa Bydgoska 52, 87-100 Toruń,
[email protected]
Twój ulubiony magazyn już na: www.magazynaptekarski.com.pl
OKŁADKA: NEKK
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych,
zastrzega sobie prawo do redagowania otrzymanych
tekstów oraz zmiany ich tytułów i nie odpowiada
za treść zamieszczanych reklam.
Redakcja może odmówić zamieszczania reklamy
bez podania przyczyny.
swp ips i g
t ruełśccei
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I C Z E R W I EPCA G2 I0N1A4
6
11
12
34
44
62
74
76
55
w pigułce
W pigułce – newsy – Nowy lek na migrenę 6|
Kwestionariusz Farmaceuty 8| Ciekawostki – Cz y wiesz,
że... empatia wydłuża ż ycie 10|
na moje oko
Źródło zbawczej wody 11|
co w farmacji piszcz y
Homeopatia – placebo czy leczenie? 12| Palący problem 16|
Leki muszą wrócić do aptek 19| Opieka farmaceutyczna
w Finlandii 24| Nanotechnologia postaci leku 28|
Zbuntowane jelita 30|
akademia aptekarza
Pytamy eksperta 34| Nakaz jasnego przekazu 38| Dyrektywa
o lekach zafałszowanych 40|
raport
Maluch na chorobowym 44|
apteka pełna zdrowia
Szkoła rodzicielstwa 62| Od kryzysu do kryzysu 66|
Na pomoc dobrym bakteriom 70|
uroda z apteki
Pierś do przodu 74|
recepta na czas wolny
Podróże małe i duże – Bilet do Raju 76| Sztuka
sporządzania leku 80| Kulinaria 84| Szczypta kultury 86|
Angielski w aptece 88| Krzyżówka 90|
6
w pigułce
NEWSY
Groźny wegetarianizm?
Dotychczasowe badania nad wegetarianizmem wskazywały raczej
na to, że sprzyja on zdrowiu, chroni przed różnymi chorobami
i wydłuża życie. Może się jednak okazać, że bezmięsna dieta nie jest
taka korzystna. Uczeni z Austrii sprawdzili wyniki badań 1320 osób
i stwierdzili, że wegetarianie, z uwagi na stosowanie niezrównoważonej diety, mogą cechować się niższą jakością życia. Osoby, które
rezygnują z mięsa, odznaczają się wyższym ryzykiem alergii, zaburzeń
umysłowych oraz nowotworów w porównaniu z „mięsożercami”.
Uczeni doszli do wniosku, że wegetarianie byli co prawda bardziej
aktywni, rzadziej pili alkohol i palili tytoń, ale za to częściej doświadczali alergii, lęku i depresji. Poza tym cechowało ich znacznie wyższe
ryzyko wystąpienia ataku serca lub raka. Co więcej, odnotowano, że
osoby rezygnujące z mięsa mają także niższą skłonność do poddawania się szczepieniom i angażowania się w praktyki profilaktyczne.
Nowy lek na migrenę
Osoby zmagające się z migreną mają szansę pozbyć się bólu –
opracowano nowe leki, które przynoszą obiecujące efekty. Dwa
eksperymentalne środki (tabletki i zastrzyki) powstały w ramach
nowego podejścia w zapobieganiu atakom choroby. Jak mówią
uczeni z Uniwersytetu Kalifornijskiego, medykamenty te stanowią
„przeciwciała monoklonalne, które celują w małe białko zwane
peptydem związanym z genem kalcytoniny”. Białko to, jak
wykazały niedawne badania, ma wpływ na wywoływanie
bólu migrenowego. Przed rozpoczęciem terapii pacjenci
doznawali bólów migrenowych od pięciu do czternastu dni
miesięcznie. Po pięciu, ośmiu tygodniach u osób otrzymujących leki nastąpiło obniżenie ataków o 66 proc. (tj. 5-6 „dni
migrenowych” mniej w miesiącu). Badacze podkreślają, że obydwa
farmaceutyki były dobrze tolerowane przez uczestników testów.
Kawą w cukrzycę
Amerykańscy uczeni donoszą, że picie kawy obniża ryzyko cukrzycy typu 2.
Potwierdzają to badania przeprowadzone z udziałem 123 tys. osób. Uczestnicy
badania, którzy przez cztery lata pili codziennie więcej niż jedną filiżankę
kawy, zmniejszyli ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 o 11 proc. w porównaniu
z tymi, którzy pili jej mniej. U osób, które zmniejszyły ilość wypijanej kawy
(do jednej lub mniej filiżanek na dobę), ryzyko cukrzycy typu 2 w kolejnych
czterech latach wzrosło o 17 proc. Jeszcze nie do końca wiadomo, które
składniki kawy dają ten profilaktyczny efekt. Autorzy badań podejrzewają,
że zawdzięczamy go zawartym w kawie przeciwutleniaczom i innym
składnikom odżywczym. Naukowcy podkreślają, że pozytywne efekty
daje głównie czarna kawa i przestrzegają, że dodawanie do niej dużej
ilości cukru i pełnotłustego mleka nie wpłynie tak korzystnie na zdrowie.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
w pigułce
NEWSY
7
Lekooporne
odchody
Naukowcy z Uniwersytetu Yale odkryli, że krowie odchody (wykorzystywane często jako nawóz), zawierają dużą ilość nowo zidentyfikowanych
genów antybiotykooporności. Geny te pochodzą z bakterii znajdujących
się w przewodzie pokarmowym bydła. Uczeni sprawdzali, jakie rodzaje
mikroorganizmów uwalniane są do otoczenia wraz z takimi naturalnymi
nawozami. Przeanalizowali próbki krowich odchodów i odnaleźli w nich 80
genów antybiotykooporności, z których 3/4 dotąd nie znano. Następnie
wprowadzono je do laboratoryjnego szczepu pałeczek okrężnicy
i obserwowano ich oporność na różne antybiotyki, np. penicylinę. Trwają
badania, czy te lekooporne geny mogą trafić z odchodów bydła do ludzi.
Intymne zabiegi
Czterem nastolatkom przeszczepiono pochwy wyhodowane z ich komórek. Operowane dziewczęta cierpiały na rzadkie
schorzenie genetyczne – zespół Mayera-Rokitansky'ego-Küstera-Hausera, przy którym macica i pochwa są niedorozwinięte
lub w ogóle ich nie ma. Amerykańscy naukowcy podkreślają jednak, że innowacyjną metodę będzie można stosować także
u kobiet z urazami czy też nowotworami waginy. Operacje przeprowadzano między 2005 a 2008 rokiem, pacjentki miały
wówczas 13-18 lat. Jak wynika z corocznych wizyt, narządy działają prawidłowo nawet osiem lat po zabiegu. Funkcjonowanie seksualne kobiet jest normalne – odczuwają pożądanie, a ból podczas stosunku nie występuje. Zespół naukowców
przed przystąpieniem do studium klinicznego na kobietach pracował na myszach i królikach. Ekipa amerykańskich
badaczy ma już na koncie inne sukcesy, m.in. wszczepienie chłopcom uzyskanych w laboratorium cewek moczowych.
Skuteczna walka z HCV
12-tygodniowa eksperymentalna terapia doustna u ponad 90 proc. chorych
z marskością wątroby wyleczyła wirusowe zapalenie wątroby typu C. Co
ważne, leczenie było dobrze tolerowane przez pacjentów. Warto zaznaczyć,
że wcześniejsze terapie nie były bezpieczne, a wskaźnik wyleczeń nie
przekraczał 50 proc. Dotychczas jedynym środkiem, który wykazywał
skuteczność w przypadku WZW C, był interferon, jednak u chorych często
występowały nawroty oraz liczne skutki uboczne. Nowa metoda jest
bezinterferonowa. Studium objęło 380 osób z 78 miejsc, m.in. z USA, Anglii,
Hiszpanii i Niemiec. Trzy miesiące po zażyciu ostatniej dawki leku wirusa
nie wykrywano we krwi u 91,8 proc. ochotników, którzy zażywali tabletki
przez 12 tygodni. W grupie osób leczonych przez kolejne 12 tygodni odsetek
pacjentów HCV-negatywnych wzrósł do 95,9 proc.! Terapia powinna być
dostępna na rynku pod koniec 2014 albo na początku 2015 roku.
8
w pigułce
K W E S T I O N A R I U S Z FA R M A C E U T Y
POMIĘDZY MIŁOŚCIĄ A NIENAWIŚCIĄ
mgr farm. Wojciech Chmielak
autor opracowania „Ściąga z receptury”
(www.sciagazreceptury.pl)
Który i tak chyba sądzi, że właśnie zdobywa świat i „mu
się należy”. Niestety – świat głupiej polityki i zidiociałej
rozrywki typu „carpe diem” robi swoje.
Moje motto życiowe:
znam wiele sentencji, które sprawdziłyby się jako
motto do danej sytuacji czy okresu – ale jako życiowe
okazują się zbyt mało treściwe i niewystarczające.
Pierwsze zarobione pieniądze...
kiedyś Lasy Państwowe miały punkty skupu runa
leśnego. Tam właśnie, jeszcze będąc w szkole
podstawowej, za kasztany dla dzików zarobiłem
pierwsze pieniądze. Inne tzw. „pierwsze” – to również
w podstawówce – z kolegą byliśmy na festynie
„Dzień Działkowca” i zbieraliśmy puste butelki
po piwie. Wtedy zarobiliśmy całkiem sporo...
Moja praca to...
coś pomiędzy miłością a nienawiścią
Czuję satysfakcję, gdy...
jestem najedzony, wyspany, nie muszę wstawać,
a kubek z herbatą i pilot do TV nie leżą za daleko...
oczywiście zaraz po tym, jak uda mi się coś zrobić,
zwłaszcza przed czasem, albo gdy na ulicy ktoś
mówi „dzień dobry”, a ja 10 m dalej przypominam
sobie, że to Pacjentka sprzed kilku dni.
Najbardziej stresuje mnie...
inny człowiek. Zwłaszcza taki, który przybiera pozę
i maskę, z pawim piórkiem papierowych kompetencji.
Czas wolny spędzam...
czytam, rozmyślam, kombinuję, gram,
spotykam się i leniuchuję.
W kuchni moją specjalnością jest...
z racji płci potrafię wskrzesić cokolwiek do postaci
najlepszej jajecznicy świata, ale na serio, nie będąc
orłem z patelnią, umiem zrobić doskonały rosół
(niby proste, ale to jest opinia, którą cytuję) oraz, co
niestety nie zawsze uda się wybornie, szpinak z serem,
śmietaną i czosnkiem plus makaron grube wstążki.
Brzydzę się...
bezmyślnym działaniem w oparciu o jedną myśl bez
zwrócenia uwagi na całość, ślepego wchodzenia
w rolę i utrzymywania za wszelką cenę swoich racji
„za lepszejsze”. Frutti di mare... też niezbyt chętnie.
Boję się...
braku wyobraźni w życiu... oraz – przepraszam
za klimat wypowiedzi – powolnego umierania
w bólu i świadomości własnej sytuacji.
Czytanie gazet zaczynam od...
czytam e-prasę, więc zazwyczaj tematycznie
i od sprawdzenia, kto jest autorem.
Nie mógłbym się obejść bez...
kilku przyjaciół, złośliwostek, marzeń i prądu.
Co, gdzie, kiedy?
Co? II Europejska Konferencja
Farmacji Onkologicznej
Gdzie? Centrum Kongresowe Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
Kiedy? 26-28 czerwca 2014 r.
Organizator: Europejskie Stowarzyszenie
Farmacji Onkologicznej i Wydział
Farmaceutyczny Collegium Medicum
Uniwersytetu Jagiellońskiego
Co? Opieka farmaceutyczna dla
pacjentów z cukrzycą. Farmakoterapia
stanów spastycznych układu oddechowego. Zmiany w ustawie refundacyjnej
Gdzie? Warszawa, Hotel Marine
Kiedy? 7-8 czerwca 2014 r.
Co? Międzynarodowe Targi
Farmaceutyczne WIHE-Pharamcy
Gdzie? Warszawskie Centrum EXPO XXI
Kiedy? 8-10 października 2014 r.
Organizator: Lentewec Sp. z o.o.
(ITE Group Plc)
Organizator: Aptekarska
Szkoła Zarządzania
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
P A T R O N A T
w pigułce
NEWSY
Czy zwracasz uwagę
na biorównoważność leków,
które polecasz?
9
– biorównoważność
na miarę oryginału
GENOPTIM vs LEK REFERENCYJNY
BIORÓWNOWAŻNOŚĆ
LEK TESTOWANY (T)
*AUC (0-T) (T/R)
Cetirizine GENOPTIM 10 mg
102%
Pantoprazole GENOPTIM 40 mg
100%
Simvastatin GENOPTIM 10, 20, 40 mg
103%
Tramadol + Paracetamol GENOPTIM 37,5 mg + 325 mg
Tramadol 98%, Paracetamol 98%
Azithromycin GENOPTIM 500 mg
105%
Omeprazole GENOPTIM 20 mg
105%
Sildenafil GENOPTIM 100 mg
104%
* AUC – Area Under Curve (z ang. pole pod krzywą) – parametr określający ilość substancji czynnej wchłoniętej do organizmu.
www.genoptim.pl
10 w p i g u ł c e
NEWSY
Czy wiesz, że...
Grzech jest jak
wietnamska
podróbka, która
kosztuje trzy razy
więcej niż
obiecywano.
SZYMON HOŁOWNIA
KRÓTKO
Psychiatra Samuel Dunkel
twierdzi, że to, jaką pozycję
przyjmujemy podczas snu, ma
związek z naszą osobowością.
Według doktora, osoby, które
śpią w pozycji embrionalnej,
są niespokojne, niezdecydowane i podatne na krytykę.
Sypiający na boku z wyciągniętymi nogami i ułożonymi
wzdłuż nich rękoma to osoby
zrelaksowane i towarzyskie.
Pozycja z wyciągniętymi
wzdłuż nogami i rękoma ułożonymi jak do przytulenia jest
charakterystyczna dla ludzi
otwartych na nowe rzeczy, ale
cynicznych i podejrzliwych
wobec innych.
POZYCJA SNU A SZCZĘŚCIE
W ZWIĄZKU
Z
badań przeprowadzonych przez brytyjskich naukowców wynika, że odległość, w jakiej śpią
pary, jest wskaźnikiem ich szczęścia w związku. Badacze przeanalizowali pozycje snu 1100 osób
i okazało się, że im bliżej siebie śpią pary, tym są szczęśliwsze i bardziej zadowolone w związku,
od tych, które śpią w dalszej odległości od siebie lub nie mają kontaktu fizycznego w nocy. Z analiz
wynika, że blisko 42 proc. par sypia plecami do siebie, 31 proc. kładzie się w tym samym kierunku co
partner i tylko 4 proc. przyjmuje ułożenie twarzą w twarz. Dane pokazują, że 34 proc. partnerów ma
podczas snu kontakt fizyczny, a spośród nich szczęśliwsi są ci, którzy śpią zwróceni do siebie twarzami,
niż ci leżący w tym samym kierunku czy plecami do siebie. Aż 94 proc. par, które dotykają się podczas
snu, deklaruje zadowolenie ze związku. Wśród par, które śpią w jakiejś odległości od siebie, taką opinię
wyraża 68 proc. Jeśli chodzi o dystans między śpiącymi, to 12 proc. par sypia w odległości kilku centymetrów od siebie, zaś w przypadku 2 proc. badanych odległość ta wynosi ponad 70 centymetrów.
Wśród tych ostatnich poziom zadowolenia ze związku jest najniższy.
EMPATIA WYDŁUŻA ŻYCIE
A
merykańscy uczeni wiążą empatię z większą szansą na
długowieczność. Osoby bardziej empatyczne częściej
mogą liczyć na towarzystwo oraz wsparcie społeczne
i są mniej samotne. Poczucie osamotnienia i izolacja wiążą się
natomiast z wyższym ryzykiem przedwczesnej śmierci. Przeanalizowano dane ponad tysiąca osób powyżej 50. roku życia
(w większości byli to ludzie powyżej 70 lat). Naukowcy określili trzy
podstawowe wskaźniki poziomu empatii, na którą mają wpływ
płeć, utrata kogoś bliskiego i naturalna silna umiejętność odczuwania stanów psychicznych innych. Wyniki pokazują, że kobiety
posiadają większą umiejętność współodczuwania niż mężczyźni
(im starsza kobieta, tym wyższa empatia). Jednak zarówno
kobiety, jak i mężczyźni, którzy stracili niedawno kogoś bliskiego
(śmierć w rodzinie), cechują się wyższym poziomem empatii.
Autorzy badań podkreślają, że warto pogłębiać zdolności współodczuwania np. poprzez medytację, relaksację oraz ćwiczenie
uważności. Korzyści z bycia empatycznym to rozwój osobisty,
tworzenie się stabilnych więzi społecznych oraz wydłużenie życia.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
na moje oko
FELIETON
11
Źródło zbawczej wody
– 400 litrów na dobę –
powiedział Nowak.
Lekarz się zamyślił,
zaczął robić wrażenie,
jakby coś w głowie
przeliczał, nagle ryknął:
M
aj, który niedawno
co minął, był
rocznicą bardzo
krwawej bitwy, trwającej
z krótkimi przerwami od
stycznia do połowy maja
1944 r. Bitwy, której celem
było zdobycie klasztornego
wzgórza Monte Cassino.
Jego zdobycie torowało
aliantom drogę do Rzymu.
Różne wojska szturmowały
to wzgórze – angielskie,
francuskie, nowozelandzkie,
hinduskie... Bez efektu (a trup
ścielił się wyjątkowo gęsto).
W majowej fazie bitwy
zadanie zdobycia klasztornego wzgórza powierzono 3.
Dywizji Strzelców Karpackich,
której bezpośrednim
dowódcą był gen. brygady
Bronisław Duch (pierwszy
poległy w polskim wariancie
bitwy o Monte Cassino). To
tyle tytułem wprowadzenia.
OPO WIEŚ Ć TELES F O RA
W kontekście tej krwawej
bitwy chciałbym przypomnieć
pewne wydarzenie, które było
związane z działalnością apteki
wojskowej, jako oczywistego
składnika szpitala polowego
w tej właśnie dywizji.
A o sprawie opowiedział
mi członek załogi tej apteki
w tamtym czasie, mgr farmacji
Telesfor Nowak – absolwent
warszawskiej farmacji
z 1935 r. Po wojnie wrócił do
Polski, a ściślej na teren woj.
gdańskiego; od Okręgowego
Urzędu Likwidacyjnego nabył
aptekę w Sztumie – „Pod
Orłem” przy ówczesnym
„Placu Stalina 1”, a po
upaństwowieniu wszystkich
aptek w Polsce w styczniu
1951 r. został jej kierownikiem.
Piszący te słowa był wówczas
inspektorem wizytującym
apteki na terenie woj.
gdańskiego z ramienia
Gdańskiego Zarządu
Aptek, także tej w Sztumie.
Opowiedzianą mi historię
upubliczniam po raz pierwszy.
W czasie najcięższych walk
o wzgórze, kiedy do szpitala
polowego ściągano setki
rannych, potrzebne były
hektolitry płynów krwiozastępczych, sole fizjologiczne,
glukoza itp., które apteka
polowa dostarczała na sale
operacyjne pod namiotem.
P RZ E RWA NA KAW Ę
Ale już było po bitwie (i po
opanowaniu wzgórza klasztornego); nastał zatem czas
wytchnienia tak dla personelu
lekarskiego (chirurgów przede
wszystkim), jak i dla farmaceutów. Któregoś dnia jeden
z chirurgów wpadł do apteki
– ot tak, dla relaksu, aby sobie
pogadać, „odpić” tradycyjną
filiżankę kawy... Nagle jego
wzrok padł na polowy
aparat do destylacji wody.
– Jaka jest wydolność tego
g...? – zapytał dość bezceremonialnie mgra Nowaka.
dr hab. n. farm.
Aleksander Drygas
– Co? 400 litrów?! Przecież
apteka dostarczała na sale
operacyjne 2000 czy nawet
więcej różnych płynów! Skąd
braliście na to wodę???
Tu magister Nowak, bardzo
poruszony, ale i w jakimś
sensie uradowany, wręcz
dumny powiedział: – Oczywiście, aparat destylacyjny
„pracował na okrągło”. A brakującą wodę braliśmy z pobliskiego źródełka, które tryskało
obok naszej apteki polowej.
AQU A F ON T I S
– Może pan sobie wyobrazić
– snuł dalej swą opowieść
Nowak – jaką mieliśmy tremę,
jak nam serce podchodziło do
gardła, kiedyśmy dostarczyli
na sale operacyjne pierwszą
partię płynów sporządzonych
na wodzie źródlanej? Jakby
nie patrzeć, była to w końcu
„Aqua fontis”! Teoretycznie,
winna być apirogenna!
I była! A skoro nic złego
się nie stało, no to lu…
ruszyliśmy z „produkcją” pełną
parą! Dlatego wy, lekarze,
mieliście do woli różnych
płynów, jakie tylko wam
były potrzebne. Tyle relacji
mgra Telesfora Nowaka.
Warto, jak sadzę, nawet taki
drobny przyczyneczek, jak
wyżej opisany, zakonotować
dla pamięci następnych
pokoleń. Oby nie miało
ono podobnych przeżyć.
Nieprawdaż?
«
Do szpitala polowego
ściągano setki
rannych, potrzebne
były hektolitry
różnych płynów
infuzyjnych.
Potrzebną wodę
apteka polowa
dostarczała na sale
operacyjne z...
pobliskiego źródełka.
12 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
LECZENIE NIEKONWENCJONALNE
Homeopatia –
placebo czy leczenie?
Uniwersytet Medyczny
w Katowicach zaczyna kształcić
homeopatów. Czy jest na to rynek?
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
co w farmacji piszczy
LECZENIE NIEKONWENCJONALNE
P
od koniec marca br.
Wydział Farmaceutyczny
z Oddziałem Medycyny
Laboratoryjnej Śląskiego
Uniwersytetu Medycznego
w Katowicach uruchomił
pierwsze w Polsce studia
podyplomowe na kierunku
homeopatia w medycynie
niekonwencjonalnej
i farmacji, adresowany do
lekarzy i farmaceutów. Tuż
po tym wydarzeniu Naczelna
Izba Lekarska zaapelowała do
lekarzy i lekarzy dentystów
o rozwagę w korzystaniu
ze szkoleń z zakresu
metod postępowania
o niepotwierdzonej naukowo
skuteczności, w tym m.in.
homeopatii. Czy słusznie?
W EURO PIE M AJĄ Z B Y T
Jak wynika z danych udostępnionych „Magazynowi Aptekarskiemu” przez producenta
leków homeopatycznych
Boiron, sprzedaż leków
homeopatycznych i antropozoficznych wzrosła wartościowo
w latach 1995-2005 o 60 proc.:
z 590 mln euro w roku 1995
do 930 mln euro w roku 2005.
W roku 2011 sprzedaż
homeopatyków stanowiła już
0,5 proc. rynku światowego
leków w ogóle i 0,8 proc.
europejskiego. W krajach
europejskich głównymi ich
konsumentami okazali się
Francuzi (konsumują 26 proc.
leków homeopatycznych
sprzedawanych w Europie),
Niemcy (20 proc. rynku
europejskiego) i Włosi (13
proc.). We Francji, która jest
niezaprzeczalnym liderem
sprzedaży i konsumpcji
leków homeopatycznych
(refundowanych i nierefundowanych) zbyt sięga 1,2 proc.
francuskiego rynku leków.
CHĘTNYCH NIE B RA KUJE
W Polsce nie ma danych dotyczących tego, jaki odsetek
rynku aptecznego stanowią
leki homeopatyczne. Szacuje
się, że jest on na średnim
poziomie rynku europejskiego. Dodatkowo farmaceuci potwierdzają, że istnieją
grupy pacjentów, którzy
są zainteresowani kupnem
leków homeopatycznych.
Przyznaje to również dr n.
farm. Elwira Telejko, krajowy
konsultant w dziedzinie
farmacji aptecznej z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Jak wyjaśnia dr Telejko,
jest duże zainteresowanie
lekami homeopatycznymi,
które często wynika z tego,
że pacjent, cierpiący na
dane schorzenie, na które
nie pomagają stosowane
leki, sięga po inne, bardziej
lub mniej potwierdzone
sposoby kuracji. Szczególnie
dotyczy to dzieci. Tak więc
jest zapotrzebowanie,
a jeżeli jest zapotrzebowanie,
leki homeopatyczne są
w aptekach, to farmaceuci
muszą mieć wiedzę na ten
temat, żeby nie zaszkodzić.
RY NE K W Y MU SZA
KS Z TA ŁC E N I E
Mgr farm. Magdalena
Wojciechowska, prezes
Polskiego Towarzystwa
Homeopatii Klinicznej
z siedzibą w Warszawie
podkreśla z kolei, że całe
środowisko homeopatów
w Polsce przyjęło wiadomość
o powołaniu studiów
„Homeopatia w medycynie
niekonwencjonalnej
i farmacji” z wielką radością.
– Od dawna oczekiwaliśmy od
uniwersytetów medycznych
w Polsce stworzenia możliwości edukacji w tym zakresie
i uzupełnienia wiedzy, która
stała się potrzebna w naszej
pracy zawodowej. Śląski
Uniwersytet Medyczny jako
pierwszy wyszedł naprzeciw
oczekiwaniom polskich
13
WARTO ZAPAMIĘTAĆ
Twórcą homeopatii był niemiecki lekarz Samuel
Hahnemann (1755-1843). Swoje założenia
lecznicze opisał w wydanym w 1810 r. „Organonie
sztuki medycznej”.
lekarzy i farmaceutów.
W Europie nie jest to nic
wyjątkowego; homeopatię
wykłada się na wielu uniwersytetach, wymienić można
chociażby Austrię, Niemcy,
Hiszpanię, Francję i Wielką
Brytanię – zaznacza Wojciechowska i dodaje: – Powyższe
przykłady potwierdzają
jedynie słuszność decyzji
Śląskiego Uniwersytetu
Medycznego o konieczności
zaznajomienia z zasadami
terapii homeopatycznej
tych osób, które w ramach
wykonywanego zawodu
zobligowane są do przedstawiania pacjentom wszystkich
możliwości leczenia.
K ON I EC ZN O ŚĆ
U POW SZEC H N I AN I A
Prezes PTHK wyjaśnia
również, że homeopatia daje
możliwość znacznego wzbogacenia wiedzy medycznej
i szerszego spojrzenia na
pacjenta. – Zintegrowanie tej
wiedzy z medycyną głównego
nurtu (alopatią) daje dużo
lepsze efekty terapii.
Pacjenci oczekują od lekarzy
takiego modelu działania.
Świadomość społeczna
wzrasta, oczekiwania również,
dla coraz większej grupy
pacjentów homeopatia staje
się jedyną możliwą metodą
leczenia, a to pociąga za sobą
konieczność upowszechniania
homeopatii i nauczania jej
w miejscu do tego najlepiej
przystosowanym, czyli na
uniwersytetach medycznych
– tłumaczy Wojciechowska.
W opinii prezes PTHK na
uwagę zasługuje także
Homeopatia (z gr.
homoios – podobny
i pathos – cierpienie)
14 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
LECZENIE NIEKONWENCJONALNE
Z D A N I E M E K S P E R TA
mgr farmacji Michał Pietrzykowski,
wiceprezes Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej:
Środowisko znalazło się w dość trudnej sytuacji. Musimy pamiętać, że preparaty homeopatyczne są
rejestrowane w Polsce jako leki, a duża ich część jest dostępna jedynie na receptę. Mają status wyższy
niż suplementy diety. Tymczasem badania wskazują jasno, że nie ma udowodnionych stricte naukowych badań empirycznych, które by mówiły, że są to leki, które mają Evidence-based medicine. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Jednak z drugiej strony są zwolennicy, którzy chcą korzystać z homeopatii, i leki te są dostępne. Tylko że trzeba zachować zdrowy rozsądek i w przypadku chorób bardzo
zagrażających zdrowiu i życiu nie kierować się tylko leczeniem homeopatycznym, ale jeśli takie jest
życzenie pacjenta, stosować homeopatię jako uzupełnienie leczenia tradycyjnego.
W Polsce nie ma
danych dotyczących
tego, jaki odsetek rynku
aptecznego stanowią
leki homeopatyczne.
Szacuje się, że jest on
na średnim poziomie
rynku europejskiego.
podkreślenie faktu, iż system
ochrony zdrowia może
odnieść istotne korzyści,
jeśli pacjenci będą leczeni
zarówno homeopatycznie,
jak i alopatycznie (medycyna
zintegrowana). – Dla przykładu – w tak rozwiniętym
gospodarczo kraju jak
Szwajcaria zarówno leki
homeopatyczne, jak i wizyty
u lekarzy homeopatów
podlegają częściowej
refundacji, a wynika to
z badania, jakie zostało
przeprowadzone w tym
kraju na zlecenie szwajcarskiego odpowiednika
NFZ, odnośnie zasadności
stosowania homeopatii.
Badanie to – znane pod
nazwą Raport Szwajcarski
– dostarczyło niezbitych
dowodów na skuteczność,
bezpieczeństwo i, co bardzo
ważne z punktu widzenia
systemu ochrony zdrowia,
ekonomiczność i opłacalność
leczenia homeopatycznego
– zaznacza Wojciechowska.
AK C EPTAC J A TO NIE
L EG I T Y M I Z A C JA
Pomimo iż sprzedaż leków
homeopatycznych ma
charakter wzrostowy i istnieje
grupa pacjentów, którzy
chętnie leczą się za ich
pomocą, zdania środowiska
co do efektywności tej terapii
zarówno wśród lekarzy, jak
i farmaceutów są podzielone.
Michał Pietrzykowski, wiceprezes Gdańskiej Okręgowej
Izby Aptekarskiej wyjaśnia,
że są farmaceuci, którzy
bardzo popierają homeopatię
i tacy, którzy są jej przeciwni.
Zaznacza również, że
dopóki sama terapia lekami
homeopatycznymi nie
powoduje jakichś szkód
pacjentom, jest akceptowalna
przez środowisko.
Wiceprezes GOIA wyjaśnia
również, że pogłębianie
wiedzy, gdzie nie ma
przekonujących informacji, że
dana terapia jest skuteczna,
może rodzić kontrowersje, ale
z drugiej strony poszerzanie
swojej wiedzy nie powinno
być kontrowersyjne. I to
jest największy dylemat.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
co w farmacji piszczy
LECZENIE NIEKONWENCJONALNE
– Jedynie kontrowersyjne
może być to, że niektóre
osoby mogą odebrać
otwarcie tego kierunku
jako legitymizację danego
kierunku leczenia. W samym
uczeniu, poszerzaniu swojej
wiedzy nie ma niczego
szkodliwego. Natomiast
trzeba sobie zdać sprawę,
że nie można tego odbierać
jako legitymizację, że to jest
jedyny, dobry kierunek, jeśli
chodzi o leczenie i dobro
pacjenta – zaznacza.
PO PIERWS ZE, NI E
S ZK O DZI Ć
Podobnego zdania jest
dr n. farm. Elwira Telejko,
która wyjaśnia, że jako
konsultant nie może działać
niezgodnie z prawem,
dlatego musi akceptować
prawne zapisy i zgodne z nimi
zasady nauczania. Chociaż,
jak przyznaje, osobiście
podziela stanowisko NIL.
Jak zaznacza, obecne dowody
na skuteczność terapeutyczną
homeopatyków nie
przemawiają do niej, dlatego
nie popiera tych leków.
Przyznaje jednak, że być może
w pewnych schorzeniach
o podłożu stresowym mogą
one pomóc. Wyjaśnia także,
że dostrzega duże zainteresowanie tymi lekami. Dotyczy
to zwłaszcza pacjentów,
którzy cierpią z powodu
schorzenia, na które dostępne
leki nie pomagają. W tej
sytuacji szukają alternatywnej
pomocy. Tak że jest zapotrzebowanie. A dopóki te leki są
na rynku i są rejestrowane,
dopóki są akceptowane
przez ludzi, część lekarzy,
a przede wszystkim przez
prawo, a aptekarz musi
sprzedawać te leki, zgodnie
z tym, co w tej chwili jest
akceptowane, to farmaceuci
muszą mieć wiedzę na ten
temat, żeby nie zaszkodzić.
Podkreśla również, że wielu
aptekarzy zaangażowało się
w terapię lekami homeopatycznymi i rzeczywiście służy
pacjentom poradami.
«
Anna Lipska
SONDA
CZY POLECASZ LEKI HOMEOPATYCZNE?
ZEBRAŁA BOŻENNA SZYMAŃSKA
15
Dominika Głagolska
mgr farmacji:
Anna Kantypowicz
technik farmacji:
Maria Wilczak
technik farmacji:
Nie bardzo wierzę w skuteczność leków homeopatycznych,
ponieważ tak nas uczono na
studiach. I moje zdanie w pewnej mierze zostało ukształtowane przez tę sugestię, choć
przyznam, że są pojedyncze
preparaty, które z powodzeniem testowałam na moich
dzieciach. Zamiast antybiotyków podałam im eksperymentalnie preparaty homeopatyczne na katar i przeziębienie.
Pomogły. W naszej aptece są
dostępne podstawowe leki
homeopatyczne, ale bez szczególnego wyboru, natomiast
jeżeli trzeba, realizujemy zamówienia. I nigdy nie odradzałam
leków homeopatycznych, skoro
przepisał je lekarz na receptę.
Nie jest tak, że całkowicie nie
wierzę w ich skuteczność, choć
nie miałam jak na razie potrzeby
ich stosować. Znam jednak
przypadek młodego człowieka,
który walczył z kurzajkami na
dłoniach. Leczył je bardzo długo
u dermatologa, potem mu je
wymrażano, potem wypalano, a jednak ciągle odrastały.
Zdesperowany zastosował 6
fiolek leku homeopatycznego.
I wreszcie kurzajki zniknęły.
Klienci rzadko kupują leki
homeopatyczne, czasami ktoś
prosi o preparat na kolki czy
przeziębienia dla dzieci. Zawsze
realizujemy te zamówienia czy
recepty. Nie mamy pełnej oferty
w aptece, ale sprowadzamy
potrzebne preparaty z hurtowni.
Zdarza się, że polecam leki
homeopatyczne, bo wierzę
w ich skuteczność. Choć może
to tylko wiara i autosugestia,
jednak mój synek bardzo
dobrze reagował na leki homeopatyczne, a uważam, że
lepiej wybrać homeopatię niż
leczenie antybiotykami. Zwłaszcza u dzieci. Jeżeli zatem ktoś
cierpi na konkretne schorzenie
i pyta o tego typu preparaty, to
mu zawsze doradzę i polecę,
ponieważ przekonałam się, że
pomagają. W naszej aptece nie
mamy jednak wielu pacjentów skłonnych się leczyć taką
metodą. Rzadko pytają o tego
typu leki, a i lekarze sporadycznie wypisują recepty na leki
homeopatyczne.
Pomimo iż sprzedaż
leków
homeopatycznych
ma charakter
wzrostowy i istnieje
grupa pacjentów,
którzy chętnie leczą
się za ich pomocą,
zdania środowiska
co do efektywności
tej terapii są
podzielone.
16 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
R E F LU K S Ż O Ł Ą D K O W O - P R Z E ŁY K O W Y, PAT O G E N E Z A , PAT O F I Z J O LO G I A
Palący problem
mgr farm.
Michał Mańka
specjalista ds. badań
klinicznych,
farmaceuta praktyk
W Polsce na chorobę
refluksową choruje
około 30 proc. osób.
Jednak pacjenci trafiają
do lekarzy
gastroenterologów
dopiero z jej ciężką
postacią, wcześniej
natomiast często
szukają pomocy
w aptekach.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
co w farmacji piszczy
R E F LU K S Ż O Ł Ą D K O W O - P R Z E ŁY K O W Y, PAT O G E N E Z A , PAT O F I Z J O LO G I A
N
a ciężką postać
choroby refluksowej
żołądkowo-przełykowej (ang. GERD, gastroesophageal reflux disease) cierpi
około 4-10 proc. populacji
osób dorosłych. Częstość
występowania w krajach
wysoko uprzemysłowionych
łagodnej postaci GERD waha
się w granicach 35-45 proc.
NERD
Statystycznie nieco częściej
refluks występuje u kobiet
niż u mężczyzn, lecz
zapalenie przełyku związane
z GERD obserwuje się
częściej u mężczyzn. Około
50 proc. osób z omawianą
chorobą nie doświadcza
zapalenia przełyku ani
powikłań. Odpowiedź na
leczenie u tych osób jest
również dobra. Schorzenie
to nazywane jest wówczas
jako NERD (ang. non-erosive
reflux disease) lub EN GERD
(endoscopic-negative GERD).
Wówczas nie stwierdza
się zmian w badaniu
endoskopowym (gastroskopowym). Jednak inne
badanie diagnostyczne,
pH-metria, wykazuje nadal
zmiany czynnościowe.
PATO FIZJO LO GI A G E RD
Choroba refluksowa
jest stanem zachwiania
równowagi pomiędzy
trzema elementami:
tzw. naturalna bariera antyrefluksowa. Składają się na nią:
• prawidłowe napięcie
dolnego zwieracza
przełyku (LES),
• odpowiednia
motoryka przełyku,
• ostry kąt Hisa w żołądku (jest
to kąt wejścia przełyku do
żołądka – powinien być ostry),
• umiejscowienie wpustu
żołądka w obrębie
jamy brzusznej,
• częstość przejściowych
spontanicznych relaksacji
LES (ang. TLESR, temporary/
transient lower esophageal
sphincter relaxations) od
2 do 6 na godzinę – u chorych
z refluksem TLESR powtarza
się od 3 do 8 razy na godzinę;
przyczyny częstszego TLESR
to refluks wywołany stresem
oraz obecnością tłuszczów
w dwunastnicy; TLESR może
być zahamowana farmakologicznie działaniem antagonistów receptorów cholecystykinowych oraz inhibitorów
syntazy tlenku azotu (NOS),
• odpowiednie ciśnienie
w żołądku (niskie) oraz
w LES (wysokie),
• brak przepukliny
rozworu przełykowego.
JA K DO C HO DZ I D O
RE F LUKS U ?
• przełykiem, jako pompą,
• dolnym zwieraczem przełyku
(ang. LES, lower esophaegal
sphincter), jako zastawką,
Gdy jeden z elementów
bariery antyrefluksowej
funkcjonuje nieprawidłowo,
dochodzi do wystąpienia
refluksu. Wówczas zakres
uszkodzenia nabłonka
przełyku zależy od czasu
trwania epizodu refluksu,
składu zarzuconej treści
oraz oporności nabłonka
przełyku na uszkodzenie.
Zarzucona do przełyku
kwaśna treść żołądka jest
usuwana (tzw. klirens
przełykowy) z przełyku przez
pierwotną lub wtórną falę
perystaltyczną. Pierwsza
z nich wywołana jest przełykaniem oraz ma większe
znaczenie w oczyszczaniu
przełyku w pozycji stojącej.
Kolejna, tzw. wtórna fala
perystaltyczna, ma większe
znaczenie w oczyszczaniu
przełyku w pozycji leżącej
(np. podczas snu).
D OL N Y ZW I ER AC Z
PR ZEŁY K U
Przełyk z obu stron
zamknięty jest przez zwieracze – górny (utworzony
przez mięsień pierścieniowo-gardłowy i dolny zwieracz
gardła) oraz dolny, tzw. LES,
utworzony przez zgrubienie
mięśniówki okrężnej
przełyku (mięśnie gładkie)
oraz mięśnie poprzecznie
prążkowane przepony. Dolny
zwieracz przełyku (LES),
zwany również połączeniem
żołądkowo-przełykowym,
jest mięśniem o charakterze
czynnościowym (nie jest
on „osobny” anatomicznie).
Umieszczony jest częściowo
w klatce piersiowej,
a częściowo w jamie
brzusznej. Stanowi on
fragment (około 4-6 cm)
warstwy mięśni okrężnych
przełyku. Znajduje się 2-3 cm
powyżej wpustu żołądka.
Jego czynność podlega
• żołądkiem, jako rezerwuarem.
NATURA LNA
BA RIERA
A NTYREFLUKS O WA
Kluczowym elementem zapobiegającym refluksowi jest
17
CZY WIESZ, ŻE...
...posiłki tłuszczowe wywołują zwiększenie wydzielania cholecystokininy (CCK) oraz sekretyny, w efekcie czego dochodzi do spadku
napięcia LES i pojawienia się refluksu żołądkowo-przełykowego.
Dodatkowo, pokarmy kwaśne i ostre pobudzają receptory nerwów czuciowych, wywołując zgagę i ból w nadbrzuszu.
Na refluks skarży się
więcej kobiet niż
mężczyzn, lecz
zapalenie przełyku
związane z GERD
obserwuje się częściej
u mężczyzn.
18 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
R E F LU K S Ż O Ł Ą D K O W O - P R Z E ŁY K O W Y, PAT O G E N E Z A , PAT O F I Z J O LO G I A
kontroli ośrodka połykania
w rdzeniu przedłużonym.
JA K DZ IA Ł A?
Kluczowym
elementem
zapobiegającym
refluksowi jest tzw.
naturalna bariera
antyrefluksowa.
Normalny, fizjologiczny stan
dolnego zwieracza przełyku
to stan tzw. tonicznego
napięcia (10-25 mm Hg),
warunkowany działaniem
nerwu X (błędnego). Prawidłowe działanie LES (jego
napięcie, skurcz) zapobiega
cofaniu się treści żołądkowej
do przełyku. Struktura ta
ulega rozluźnieniu jedynie
przy przechodzeniu
pokarmów z przełyku do
żołądka (z 10-30 mm Hg do
1-2 mm Hg), na około 10-15
sekund, z jednoczesnym
powstaniem fali perystaltycznej w górnej części
przełyku. Fala ta przemieszcza
kęs pokarmowy ku dołowi.
Następnie LES wraca do stanu
spoczynkowego (napięcia).
Ciśnienie w LES musi być
wyższe od tego, które
panuje w żołądku. Wówczas
bariera antyrefluksowa
działa poprawnie.
ZW I Ę K SZEN I E N API ĘC I A
ZW I ER AC ZA
Motylina, prostaglandyna
PGF2 i polipeptyd trzustkowy
oraz gastryna powodują
wzrost fizjologicznej
czynności skurczowej LES,
zapobiegając refluksowi
żołądkowo-przełykowemu.
Podobnie zwiększone
napięcie zwieracza wywołuje:
• pokarm bogaty w białko
(mleko 0 proc., kefir 0 proc.,
chudy twaróg) – po posiłkach
białkowych dochodzi
do wzrostu wydzielania
gastryny, a następnie
zwiększenia napięcia LES,
• woda mineralna o zwiększonej zawartości wapnia
i wodorowęglanów,
• stosowanie tzw. białej diety
lub diety antyrefluksowej
(m.in. woda, chudy nabiał,
ziemniaki gotowane,
siemię lniane, czerstwe
pszenne pieczywo, chudy
drób, chude ryby),
- leki zobojętniające kwasy,
- leki cholinergiczne,
- leki alfa-adrenergiczne,
- beta-blokery (np.
propranolol),
- leki prokinetyczne działające
w obrębie dwunastnicy
i jelit (metoklopramid)
oraz działające w obrębie
żołądka (itopryd).
ZM N I EJ SZEN IE S I Ł Y
SK U R C Z U
Natomiast tlenek azotu
(w tym substancje egzogenne
zwiększające produkcję tlenku
azotu, jak np. suplementy
dla kulturystów z L-argininą,
a także preparaty z tym samym
aminokwasem, lecz w niskich
dawkach, mające działać na
erekcję), somatostatyna, naczynioruchowy peptyd jelitowy
(VIP), kwas gamma-aminomasłowy (GABA) – obecny
w niektórych suplementach
diety, neurotensyna, sekretyna,
prostaglandyny PGE1 i PGE2,
progesteron i estrogeny
(zwiększona częstość refluksu
u kobiet w ciąży), glukagon
oraz cholecystokinina (CCK)
powodują zmniejszenie
siły skurczu zwieracza oraz
jego rozkurcz, prowadząc
do refluksu.
«
CO POWODUJE REFLUKS?
Fizjologiczne działanie skurczowe LES osłabione jest także przez: obfite posiłki, smażone potrawy, posiłki spożywane na krótko przed snem (później niż 3 godziny przed snem), potrawy zawierające glutaminian sodu (np. zupy instant), ostre przyprawy, cebulę, pomidory, wywary z mięsa (rosół), warzywa
konserwowane, ogórki, kiełbasy, pasztety, jaja na twardo, śmietanę, ser żółty, orzechy, słodycze (jako
pokarm hiperosmolarny), tłuszcze, alkohole (zaobserwowano, że wino czerwone znacznie słabiej
obniża napięcie zwieracza niż wino białe), kofeinę (kawa, herbata, kakao), nikotynę, owoce cytrusowe,
napoje gazowane, miętę, pokarmy mające dużą osmolarność – hiperosmolarność (dodatki smakowe do żywności, dżemy, syropy, zagęszczone soki, napoje energetyczne, czekolady), leki z grupy
azotanów, doustne środki antykoncepcyjne (DSA), alfa-blokery, beta-mimetyki, teofilina, cholinolityki
(atropina, hioscyna), blokery kanału wapniowego, benzodiazepiny, leki przeciwhistaminowe, leki dopaminergiczne (w tym antydepresyjny bupropion), a także suplementy diety zawierające aminokwas
L-tyrozynę lub DL-fenyloalaninę, przekształcające się w dopaminę.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
co w farmacji piszczy
LEKI TYLKO Z APTEKI
19
Leki muszą
wrócić do aptek
R O Z M O WA Z...
prof. zw. dr hab. Barbarą Filipek
z Wydziału Farmaceutycznego Collegium
Medicum, Uniwersytet Jagielloński
Czy leki to zwykły towar,
a handel nimi to biznes
jak każdy inny?
Uważam, że leków nie można
tak traktować. Dużo się u nas
mówi o braku funduszy
na leczenie pacjentów,
o problemach finansowych
służby zdrowia, ale tak
naprawdę nikt w Polsce nie
policzył, ile kosztują nas
wszystkie niepożądane skutki
i choroby spowodowane
nadużywaniem farmaceutyków. Samoleczenie
w Polsce jest w tej chwili
bardzo modne. Droga do
specjalisty wcale nie jest
prosta, a reklamy leków są
wszędzie: w radiu, telewizji,
w gazetach i na billboardach.
Pacjenci otrzymują taki
komunikat: są dolegliwości,
trzeba sięgnąć po pigułkę...
...którą można kupić
wszędzie, w kioskach, na
stacjach benzynowych,
w supermarketach.
Z procesu leczenia
znikają dwa oczywiste,
najważniejsze punkty:
wizyta u lekarza i zakup
zaordynowanych leków
w aptece. A jak Pani
zdaniem wygląda kwestia
kontroli leków, które są
na wyciągnięcie ręki?
Aby lek mógł działać zgodnie
z przeznaczeniem oraz
powodować jak najmniej
działań niepożądanych, jego
jakość powinna być na jak
najwyższym poziomie i nie
ulegać zmianie od momentu
wytworzenia do momentu
spożycia leku przez pacjenta.
Wytwórca jest odpowiedzialny za zapewnienie odpowiedniej jakości preparatów
leczniczych w sposób zgodny
z obowiązującymi przepisami,
a hurtownie i apteki mają
obowiązek transportowania
oraz przechowywania
produktów leczniczych
zgodnie z zaleceniami
producenta i/lub podmiotu
odpowiedzialnego. Wszystkie
placówki prowadzące obrót
produktami leczniczymi
(hurtownie, apteki) muszą
zapewnić odpowiednie
warunki ich przechowywania,
np. właściwą temperaturę
i wilgotność. Narażenie
leków na działanie wysokich
temperatur może skutkować
rozkładem substancji
czynnej i utratą właściwości
terapeutycznych lub,
co gorsza, powstaniem
szkodliwych dla zdrowia
produktów rozpadu. Główny
Inspektorat Farmaceutyczny
ma obowiązek kontrolowania
warunków przechowywania
leków w hurtowniach
i aptekach. Natomiast
inspekcja farmaceutyczna
nie sprawdza warunków
przechowywania leków
w sklepach ogólnodostępnych czy kioskach. Wystarczy
pójść do pierwszego lepszego
tego typu punktu sprzedaży,
żeby przekonać się, że
leki wystawione są często
wprost na działanie promieni
słonecznych. Nikt nie bierze
z półek preparatów tam
leżących i nie sprawdza, czy
nie zaszły w nich zmiany, czy
nie doszło do zanieczyszczeń
związanych z rozkładem
substancji leczniczej pod
wpływem wysokiej temperatury lub zmian fizycznych
spowodowanych nietrwałością substancji pomocniczych,
które głównie dotyczą zmian
postaci leku oraz zmian
organoleptycznych, np.
barwy, smaku, zapachu.
Zresztą byłoby to
wręcz niemożliwe.
To prawda. Nasze laboratoria
kontrolne nie są na tyle
wydolne, aby prowadzić
kontrole leków we wszystkich
placówkach medycznych
i sklepach ogólnodostępnych
w całym kraju. Tylko kupując
lek w aptece, mamy pewność,
że był przechowywany we
Szeroka dostępność
leków przestaje być
podnoszącą jakość
życia zdobyczą
cywilizacyjną, a staje się
niebezpieczną dla
zdrowia publicznego
patologią. Uzdrowienie
sytuacji jest możliwe
m.in. przez
ograniczenie sprzedaży
leków tylko do aptek.
20 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
LEKI TYLKO Z APTEKI
O ile kiedyś aptek było
jak na lekarstwo, o tyle
dzisiaj mamy je niemal
na każdej ulicy. Apteki
pod względem
dostępu do leków
całkowicie
zaspokoiłyby potrzeby
Polaków.
właściwych warunkach;
co więcej, farmaceuta
w momencie wydawania leku
przekaże nam informację,
jak działa, jak powinien być
zażywany, jakie mogą być
skutki uboczne niezażywania
lub nadużywania leku
i w końcu, jak powinien
być przechowywany.
W przypadku leków
konsekwencje sprzedaży
źle przechowywanych
preparatów mogą
być bardzo poważne.
W najlepszym przypadku
ich zażycie nie przyniesie
pożądanych skutków.
Oczywiście, że tak! Więcej,
produkty rozkładu mogą być
szkodliwe, a nawet toksyczne.
Niestety, u nas system
monitorowania działań niepożądanych pozostawia dużo
do życzenia, nie ma nawyku
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
zgłaszania wszystkich działań
niepożądanych spowodowanych przez leki, nie ma
systemu, który kontrolowałby
częstotliwość występowania
chorób polekowych i liczył
koszty, jakie w związku z tym
ponosi państwo. W roku
ubiegłym zgłoszono zaledwie
11 tys. przypadków, podczas
gdy w całej Unii Europejskiej
liczba ta wyniosła 8 mln
przypadków. Z drugiej strony
szacuje się, że około 10-15
proc. hospitalizacji jest
spowodowanych działaniami
niepożądanymi. Działania
te plasują się w pierwszej
dziesiątce przyczyn zgonu.
Powstaje zatem pytanie,
czy w wielu przypadkach
śmierć nie jest wynikiem
nadużywania łatwo
dostępnych leków?
Jeden z naszych
polskich absurdów...
Kolejnym absurdem jest
to, że suplementy diety,
mając w składzie substancje
aktywne, są produkowane
i rozprowadzane bez nadzoru
inspekcji farmaceutycznej.
Nikt nie kontroluje, czy
zgadza się deklarowana ilość
substancji aktywnej oraz
jakie jeszcze inne dodatki,
obok substancji aktywnej,
znajdują się w produkcie.
P R Z E K A Ż PA C J E N TO W I
Narażenie leków na działanie wysokich temperatur może skutkować rozkładem substancji czynnej i utratą właściwości terapeutycznych lub, co gorsza, powstaniem szkodliwych dla zdrowia
produktów rozpadu.
co w farmacji piszczy
LEKI TYLKO Z APTEKI
Do tego dołóżmy reklamę
i utrudniony dostęp do
lekarza. I jakich efektów
możemy się spodziewać?
Mogę prosić o podanie
przykładu, który najbardziej Panią oburza.
Warto przypomnieć jeden
z bardziej jaskrawych
absurdów. Po wejściu do
UE mieliśmy obowiązek
przerejestrowania wszystkich
znajdujących się w obrocie
leków, aby dostosować się
do wymogów unijnych. Był
wtedy na rynku dostępny na
receptę preparat o nazwie
Detralex (450 mg diosminy
i 50 mg hesperydyny),
stosowany w przewlekłej
chorobie żylnej. Lek nie
został przerejestrowany, bo
Urząd Rejestracji Produktów
Leczniczych, Wyrobów
Medycznych i Produktów
Biobójczych uznał wówczas,
że hesperydyna jest zanieczyszczeniem. W związku
z powyższym Detralex
zniknął z naszego rynku. Co
ciekawe, w krajach sąsiednich
lek jest zarejestrowany
i nadal dostępny na receptę.
W miejsce leku z szeroko
udokumentowanymi
badaniami klinicznymi,
potwierdzającymi jego
skuteczność, wprowadzono –
na podstawie wspomnianych
badań Detralexu – inny
preparat zawierający tylko
jeden składnik czynny, a nie
dwa, czyli diosminę. Teraz
proszę sobie wyobrazić, że
pod koniec zeszłego roku
wprowadzono na rynek
suplement diety zawierający
450 mg diosminy i 50 mg
hesperydyny, powołujący się
na Detralex. Jeżeli Detralex
nie został zarejestrowany,
dlatego, że nie spełniał
wymogów, to zastanawiam
się, dlaczego na rynku
może bez przeszkód
funkcjonować suplement
diety o tym samym składzie?
Spójrzmy na niesteroidowe
leki przeciwzapalne – są
obecnie dostępne
niemal wszędzie.
Reklamy głoszą, że są
całkowicie bezpieczne.
Nieprawda! Ich zażywanie
może uszkodzić żołądek,
powodować owrzodzenia,
krwawienia z przewodu
pokarmowego, zwłaszcza
u osób starszych. A kto
po nie sięga najczęściej?
Właśnie ludzie starsi. Wiele
niesteroidowych leków
przeciwzapalnych szkodzi
nerkom i uszkadza wątrobę.
Mówi się, że paracetamol,
który jest składnikiem bardzo
długiej listy zarejestrowanych
w Polsce produktów
leczniczych, działa, hamując
cyklooksygenazę typu 3
w ośrodkowym układzie
nerwowym i przez to nie
uszkadza żołądka. Szkodzi
za to wątrobie, zwłaszcza
w połączeniu z alkoholem.
Niestety, paracetamol jest
zażywany na ból głowy po
zakrapianej imprezie.
Czy Pani zdaniem prawne
ograniczenie dostępności
leków tylko do aptek
rozwiązałoby problem?
Zdecydowanie tak. I nie
odbyłoby się to kosztem
pacjenta. Sklepiki, hipermarkety czy stacje benzynowe
traktują nas jak klientów.
Natomiast jeśli kogoś boli
głowa, ma jakąś dolegliwość,
to powinien być traktowany
21
jak pacjent. O ile kiedyś
aptek było jak na lekarstwo,
o tyle dzisiaj mamy je niemal
na każdej ulicy. Apteki pod
względem dostępu do
leków całkowicie zaspokoiłyby potrzeby Polaków.
Podkreślam, wszystko,
co jest lekiem, co zostało
jako lek zarejestrowane,
powinno być dostępne tylko
w aptekach. Nie ulegajmy
naciskom producentów,
zostawmy leki w rękach
specjalistów od leków.
Może gdyby pacjenci
konsultowali się
– jak zachęcają reklamy –
z lekarzem lub farmaceutą,
nie byłoby problemu?
Przecież to jest mydlenie
oczu. Uważa pan, że jeśli ktoś
kupuje lek w osiedlowym
sklepiku, to później idzie
do apteki albo do lekarza
skonsultować się, jak ma ów
środek stosować? Większość
nie czyta ulotek, a coraz
częściej korzysta z opinii
zamieszczonych w internecie
przez anonimowe osoby
lub radzi się znajomych.
Bywa też, że niektóre
leki celowo używane
są niezgodnie z tym,
co zalecają lekarze.
We wrześniu w gimnazjach
krakowskich nauczyciele
rozdawali rodzicom ulotki,
aby zwracali uwagę na
zawartość tornistrów swoich
Sklepiki, hipermarkety
czy stacje benzynowe
traktują nas jak
klientów. Natomiast
jeśli kogoś boli głowa,
ma jakąś dolegliwość,
to powinien być
traktowany jak
pacjent.
22 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
LEKI TYLKO Z APTEKI
Jak Pani postrzega
misję aptekarza i jak
jest ona w Polsce
realizowana?
Aby lek mógł działać
zgodnie
z przeznaczeniem oraz
powodować jak
najmniej działań
niepożądanych, jego
jakość powinna być na
jak najwyższym
poziomie i nie ulegać
zmianie od momentu
wytworzenia do
momentu przyjęcia leku
przez pacjenta.
pociech, czy aby w nich nie
ma opakowań po lekach
zawierających substancje
psychoaktywne, takich jak:
pseudoefedryna, efedryna
czy dekstrometorfan. Czy
zatem powinno być tak, że
dziecko może kupić tego typu
leki w zwykłym sklepie, bez
żadnych ograniczeń? Przepisy
w tym zakresie są śmieszne.
Preparaty z zawartością
pseudoefedryny 30 mg lub 60
mg są dostępne bez recepty,
a dopiero preparaty z zawartością 120 mg tej substancji
można kupić jedynie na
receptę. A co stoi na przeszkodzie zażyć 2-4 tabletki, aby
uzyskać efekt? Rozwiązanie
problemu nadużywania tego
typu leków przez młodzież
jest proste – wszystkie
substancje, które działają
psychoaktywnie, powinny
być dostępne tylko w aptece
i to z ograniczeniem ilości
sprzedawanych opakowań.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
Od lat uczymy tzw.
opieki farmaceutycznej, która
powinna być
wprowadzona
w Polsce. W tej
chwili Ministerstwo Zdrowia
pracuje nad
tym, aby pielęgniarki mogły
wypisywać
recepty. Zastanówmy się, kto
wie więcej na temat
leków, pielęgniarki
– nic nie ujmując
pielęgniarkom – czy
może farmaceuci? W naszym
kraju farmaceutę sprowadzono do funkcji sprzedawcy,
kiedy w rzeczywistości jest
on doskonale przygotowany
do tego, aby monitorować
skuteczność i bezpieczeństwo farmakoterapii.
To farmaceuta powinien
przekazać pacjentowi
wszystkie informacje
na temat dawkowania,
przechowywania, działań
niepożądanych wydawanych
leków, sprawdzić, czy między
wydawanymi lekami nie
zachodzi niekorzystna reakcja,
a jeśli tak, to powinien ten
problem rozwiązać. Pacjent
trafia często do apteki
z kilkoma receptami od
lekarza rodzinnego i kilku
lekarzy specjalistów, którzy
nie konsultowali ze sobą tego,
co choremu przepisują.
Dochodzi do sytuacji,
w których pacjent ma
zaordynowany ten sam lek
od różnych lekarzy, ale pod
inną nazwą handlową.
Do tego dochodzą suplementy diety, które pacjent
często sam sobie kupuje
pod wpływem reklamy.
Jakieś dwa lata temu zmarła
pacjentka, która zażywała
dziennie 52 tabletki.
Zdrowy człowiek by tego
nie wytrzymał, a co dopiero
chory. Wprowadzenie
opieki farmaceutycznej
spowodowałoby, że pacjent
stale przychodziłby do tej
samej apteki. Aptekarz
miałby wgląd w to, co zażywa
lub zażywał pacjent, jakie leki
ma przepisane i czy np. może
bezpiecznie przyjąć również
dostępne bez recepty
środki przeciwbólowe, czy
nie zachodzi niekorzystna
interakcja z innymi
preparatami. Mielibyśmy
pełną kontrolę nad obrotem
lekami i zdrowszych
pacjentów. Same korzyści.
A może po prostu łatwiej
byłoby przeprowadzić
szeroko zakrojoną skierowaną do pacjentów akcję
edukacyjną, traktującą
o tym, że do leków należy
podchodzić z respektem?
Zgadzam się. Działania te
można jednak połączyć.
Wprowadzać zmiany
w systemie i edukować
społeczeństwo.
Podsumowując, jakie
zmiany są konieczne?
Wszystkie preparaty,
mające status leków OTC,
powinny wrócić do aptek.
Bezwzględnie należy
wyplenić reklamę leków
i suplementów diety
z mediów. Do tego warto
pomyśleć o rozszerzeniu
uprawnień farmaceutów,
aby pacjentom zapewnić
opiekę farmaceutyczną
z prawdziwego zdarzenia.
«
Rozmawiał: Jerzy Dziekoński
co w farmacji piszczy
TECHNICY W INNYCH KRAJACH
LEKI TYLKO
Z APTEKI
23
24 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
PROWADZENIE APTEKI W FINLANDII
Opieka farmaceutyczna
w Finlandii
Fińskie apteki
posiadają wyłączny
monopol na sprzedaż
leków zarówno tych
na receptę, jak
również na te bez.
Tamtejsi aptekarze
skupiają się głównie
na wydawaniu leków
i świadczeniu opieki
farmaceutycznej.
W
Finlandii większość
aptek znajduje
się w prywatnych
rękach, co stanowi około
800 aptek rozmieszczonych
w kraju. Uniwersytety
w Helsinkach i Kuopio
posiadają apteki uniwersyteckie, które stanowią zaplecze
dydaktyczno-naukowe dla
studentów farmacji. Apteka
Uniwersytecka w Helsinkach
składa się z 17 oddziałów
aptek, gdzie roczna sprzedaż
leków stanowi około 10 proc.
ogólnej całości sprzedawanych
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
produktów we wszystkich
aptekach. Roczny obrót Apteki
Uniwersyteckiej w Kuopio
(rok założenie 1999) kształtuje
się na poziomie 11 mln euro,
a roczna liczba zrealizowanych
recept wynosi 225 tys. sztuk.
ZAD AN I A APT EK
Do kluczowych zadań fińskich
aptek należy tworzenie
i modernizacja programów
komputerowych, kartotek
stosowanych leków przez
pacjenta; pomoc lekarzom
Boksy, w których przyjmują farmaceuci (Apteka
Uniwersytecka w Kuopio)
w optymalizacji terapii,
w tym również unikanie
zjawiska podwójnego
leczenia. Poza tym aptekarze
sprawują opiekę nad
osobami niepełnosprawnymi,
a zwłaszcza niewidomymi.
Chodzi tu przede wszystkim
o nagrywanie instrukcji
na urządzenia, nośniki
i inny sprzęt audio-video.
Szczególną troską otaczają
co w farmacji piszczy
PROWADZENIE APTEKI W FINLANDII
25
osoby niesłyszące. Polega
to na pomocy w użytkowaniu mikrofonów oraz
słuchawek przez te osoby.
Finowie są dumni ze swoich
dotychczasowych osiągnięć
i bardzo chętnie dzielą
się tym doświadczeniem
z innymi. Do niedawna
w swojej praktyce zawodowej
związanej z wykonywaniem
leków recepturowych opierali
się na tzw. DF (Dispensatory
Fennicum), tj. książce zawierającej gotowe instrukcje
sporządzania leków.
M A RELA
Poza tym farmaceuci zajmują
się wykonywanie złożonych
leków recepturowych
przepisywanych przez lekarzy.
Obecnie w aptekach używa
się nowoczesnego programu
komputerowego „Marela”.
Farmaceuta przyjmujący
receptę do realizacji, wprowadza wszystkie niezbędne
dane do komputera, a po
chwili otrzymuje gotowy
przepis wykonania leku
w wersji drukowanej.
Przykład żelu do USG. Farmaceuta „klika” w znajdującą
się na monitorze ikonkę
„ex tempore preparations”,
w nowym okienku podaje
liczbę butelek, ilości substancji
i zatwierdza „enterem”.
Następnie system przetwarza
wszystkie otrzymane dane
z recepty, uwzględniając
możliwe niezgodności
zarówno chemiczne, fizyczne,
jak i farmaceutyczne. Po
zakończeniu operacji zostaje
wydrukowany odpowiedni
formularz zawierający
instrukcję wykonania leku.
Warto dodać, że tutaj
przygotowuje się wszystkie
leki w loży z laminarnym
nawiewem jałowego
powietrza. Po sporządzeniu
dany lek jest przekazywany
do centrum kontroli jakości.
Konsultacje z farmaceutą (Apteka Uniwersytecka w Kuopio)
Nie wszystkie apteki mają
możliwość sporządzania
leków recepturowych,
podyktowane jest to
względami ekonomicznymi
oraz lokalowymi. Stąd też do
tego celu są wytypowane
konkretne apteki, które
spełniają wszelkie warunki
oraz regulacje prawne
niezbędne do wykonania
leków recepturowych.
F I ŃS KA A P T E K A OD
KUC HNI
Cała baza blozu (wykazy,
cenniki, limity) trzymana jest
przez 13 miesięcy, a recepty
przez 5 lat. Każda apteka
ma swój własny program
lojalnościowy zawierający
informacje o swoich
pacjentach. Podobnie jak
w warunkach polskich, każda
posiada swoich stałych
klientów, którzy chętnie
korzystają z jej usług farmaceutycznych. Dość często
zdarzają się osoby przyjezdne,
pochodzące z miejscowości
oddalonych nawet o 60 km
od Kuopio, które bardzo
chętnie korzystają z fachowej
konsultacji ze swoim
farmaceutą i dokonują tutaj
zakupów leków dla siebie
i swoich bliskich. Te osoby są
rejestrowane w bazie danych
apteki. Dzięki przynależności
do niej mogą liczyć na udział
w specjalnych programach
lojalnościowych, do których
dołącza się dodatkowo
zniżki na leki. Wahają się
one w granicach od 0 do
6 proc. Z taką sytuacją do
czynienia mieliśmy w Polsce
do momentu wprowadzenia
ustawy refundacyjnej.
B R AK PU N K T ÓW
APT EC ZN Y C H
Kontakt pacjent-farmaceuta
zazwyczaj wygląda następująco: najpierw farmaceuta
rozmawia (prowadzi
konsultacje). W trakcie
rozmowy wspiera się bazą
danych (w Finlandii istnieją
dwie takie bazy). Z informacji
uzyskanych od fińskich
kolegów dowiedziałem się, że
w Finlandii nie ma żadnych
punktów aptecznych.
Do kluczowych zadań
fińskich aptek należy
tworzenie
i modernizacja
programów
komputerowych,
kartotek stosowanych
leków przez pacjenta;
pomoc lekarzom
w optymalizacji terapii,
w tym również
unikanie zjawiska
podwójnego leczenia.
26 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
PROWADZENIE APTEKI W FINLANDII
Poczekalnia
W Finlandii większość
aptek znajduje się
w prywatnych rękach,
co stanowi około 800
aptek
rozmieszczonych
w kraju.
Apteka Uniwersytecka w Tampere
KO NT R OL A
RZ Ą DO WA
POD N OSZEN I E
SPOŁ EC ZN EJ R AN G I
Fiński biznes farmaceutyczny
jest w pełni kontrolowany
przez rząd. W tym celu
została powołana Narodowa
Agencja do Spraw Leków
– National Agency for
Medicines, której celem
jest kontrola lokalizacji,
ilości oraz prawa własności.
Główną zasadą, jaką kieruje
się, jest łatwość dostępu do
leków i sprawowanie pieczy
nad utrzymaniem w całym
kraju umiarkowanych cen
medykamentów. Trzeba
podkreślić, że fińskie
apteki posiadają wyłączny
monopol na sprzedaż leków
zarówno tych na receptę,
jak również na te bez
recepty. Aptekarze skupiają
się głównie na wydawaniu
leków i udzielaniu konsultacji, czyli świadczeniu
opieki farmaceutycznej.
90 proc. aptecznego obrotu
bierze się właśnie ze sprzedaży
tych leków. Najważniejszym
działaniem jest wspieranie,
podnoszenie społecznej rangi
zawodu farmaceuty, który
wykonywany jest przez dość
sporą część zatrudnionych
osób w opiece zdrowotnej.
Warte podkreślenia jest to,
że farmaceuta z tytułem
magistra farmacji jest jedyną
osobą zdolną do prowadzenia
apteki i tylko taka osoba ma
prawo otrzymać koncesję na
posiadanie apteki. Zresztą
zgodnie z paragrafem 40
fińskiej ustawy o lekach,
koncesję na prowadzenie
apteki można otrzymać
od Narodowej Agencji
Leków (National Agency for
Drugs). Chcąc prowadzić
dystrybucję leków i produktów
medycznych zgodnie
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
z paragrafem 43 ustawy
o produktach medycznych,
koncesję na prowadzenie
działalności może otrzymać
każdy, kto jest obywatelem
każdego z państw należących
do Europejskiej Wspólnoty
Gospodarczej, mający tytuł
magistra farmacji, kto nie
zbankrutował z powodu braku
kompetencji w zarządzaniu
własną firmą. W przypadku
sytuacji, gdy jest złożonych
kilka podań o przyznanie
koncesji na prowadzenie
apteki, pierwszeństwo zawsze
będzie miała ta osoba, która
jest postrzegana przez komisję
za najlepiej wykształconą
i posiadającą duże
doświadczenie zawodowe.
Oprócz tego weryfikuje się
posiadane kwalifikacje tejże
osoby w oparciu o posiadaną
praktykę zawodową oraz
przebieg stażu pracy
u poprzednich pracodawców.
co w farmacji piszczy
PROWADZENIE APTEKI W FINLANDII
PO RA DY W BO KS I E
Podstawą funkcjonowania
każdej otwartej apteki jest
jej fachowy personel. Jak
wiadomo, w fińskich aptekach
obsługą klienta zajmuje
się magister lub licencjat.
Przeciętnie kształtuje się
to w następujący sposób:
1-2 magistrów farmacji, 4-5
licencjatów. Od 1983 roku
apteki zostały zobligowane
do udzielania porad
pacjentom, a od 1988 roku są
zobowiązane do stworzenia
warunków do udzielania
porad. Polega to na tym, że
owa konsultacja prowadzona
jest w wydzielonym boksie.
WDRAŻA NIE Z MI A N
Obecnie jest to w pełni
profesjonalna opieka
farmaceutyczna. Aptekarze
fińscy z otwartymi umysłami
przystąpili do wdrażania
rewolucyjnych zmian, jakie
przechodziły apteki w innych
krajach Europy Zachodniej.
Wszystkie apteki realizują
recepty w oparciu o systemy
komputerowe, a od 1990
roku wszyscy lekarze są
w stanie zarówno składać
zamówienia, jak również
wystawiać je, korzystając
z komputera. System elektronicznego nagrywania usług
świadczonych pacjentom
w systemie zdrowia jest
bardzo powszechny w opiece
nad pacjentami. Mimo to
farmaceuci nie mają do niego
dostępu. Mają jednak swoje
systemy, które funkcjonują
na podobnej zasadzie. Apteki
posiadają własny system
rejestrowania pacjentów
i wydawanych leków. Jest on
bardzo pomocny w prowadzeniu terapii, co przekłada
się na wymierne korzyści dla
pacjenta. Obecnie aptekarze
dysponują szerokim
dostępem do tych informacji,
korzystając z profesjonalnych
portali zajmujących się
ochroną zdrowia. Tak
zmodernizowany system
komputerowy aptek jest
wdrażany jako eksperyment.
Celem tego projektu jest
zbadanie funkcjonalności
komunikacji pomiędzy
aptekami a innymi instytucjami służby zdrowia.
«
27
Fiński biznes
farmaceutyczny jest
w pełni kontrolowany
przez rząd. W tym celu
została powołana
Narodowa Agencja do
Spraw Leków, której
celem jest kontrola
lokalizacji, liczby oraz
prawa własności.
Piotr Merks, Dariusz Kuźnicki
(OPC OPFARM CONSULTING
LTD, Londyn, Wielka Brytania)
PROJEKT FUNDACJI 2065
Kto zostanie liderem?
Trwa rekrutacja do drugiej edycji edukacyjnego
projektu Fundacji 2065 im. Lesława Pagi „Liderzy
w sektorze ochrony zdrowia” skierowanego m.in. do
studentów i absolwentów (do 26. roku życia) farmacji.
D
o projektu przyłączyć
się mogą także
osoby, które
studiują lub niedawno
ukończyły ekonomię,
finanse, zarządzanie, prawo,
zdrowie publiczne oraz
zainteresowane rozwojem
kariery zawodowej w sektorze
ochrony zdrowia i farmacji.
WA RS ZTATY I S TA Ż E
Celem projektu jest kształcenie
kadry managerskiej, która
w przyszłości będzie
zarządzać firmami na
www.paga.org.pl do 6 lipca.
Udział w projekcie jest
bezpłatny.
POD OK I EM PR AK T Y K ÓW
rynku usług medycznych
i farmaceutycznych. Pierwsze
zajęcia w ramach drugiej
edycji projektu rozpoczną się
pod koniec września br. 30
stypendystów weźmie udział
w intensywnych weekendowych warsztatach w Warszawie
w terminach: 20-21, 27-28
września i 4-5 października,
a najlepsi zrealizują staż
w firmach partnerskich.
Wśród zagadnień, które
zostaną poruszone podczas
warsztatów, są m.in.: finansowanie publicznej i prywatnej
opieki zdrowotnej, nowe technologie, regulacje prawne,
zasady funkcjonowania
rynku farmaceutycznego. Nie
zabraknie również spotkań
z wybitnymi postaciami
z tego sektora. Wysoką jakość
szkoleń gwarantują praktycy
i eksperci firm partnerskich,
którzy przeprowadzą zajęcia.
Aplikacje można składać za
pośrednictwem formularza
dostępnego na stronie
internetowej Fundacji
Partnerem medialnym projektu jest „Magazyn Aptekarski”. Strona projektu: http://www.paga.org.pl/
projekty/liderzy_w_sektorze_ochrony_zdrowia.
28 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
N O W E T E C H N O LO G I E P O S TAC I L E KÓ W
Nanotechnologia
postaci leku
mgr farm.
Michał Mańka
specjalista ds. badań
klinicznych,
farmaceuta praktyk
Jednym
z najważniejszych
zastosowań
nanotechnologii jest
projektowanie i rozwój
nowych leków.
Ponadto dzięki tej
dziedzinie nauki
odkrywane są nowe
zastosowania już
zarejestrowanych
preparatów.
N
anotechnologia jest
interdyscyplinarną,
niezwykle nowatorską
i przyszłościową dziedziną
nauk zajmującą się opracowywaniem produktów na
poziomie atomów, czyli w skali
nano. Dotychczas produkowano materiały w skali mikro
(na poziomie cząsteczek).
Jednak rozwój technologii
pozwolił na uzyskiwanie
materiałów o rozmiarach od
1 do 1000 nanometrów.
dokonywane są również
ulepszenia leków już
istniejących, poprawiające
ich skuteczność i bezpieczeństwo. Większość substancji
leczniczych zawieszonych
na poniżej przedstawionych
różnych rodzajach nośników
znajduje się jeszcze w fazie
badań przedklinicznych
lub klinicznych.
N AN ON O Ś N I K I
A FAR M AK OK I N ET Y K A
L EK ÓW
RO Z W Ó J I UL EPSZAN I E
Jednym z najważniejszych
zastosowań nanotechnologii
jest projektowanie i rozwój
nowych leków. Za pomocą
omawianej technologii
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
Nanonośniki to cząstki
posiadające niezwykle małe
rozmiary, dzięki czemu mają
zdolność przechodzenia
przez najwęższe naczynia
krwionośne. Opracowuje
się również specjalne
nanonośniki, zbudowane
z materiałów biodegradowalnych. Mają one
zastosowanie w modyfikacji
farmakokinetyki substancji
leczniczych, m.in. przedłużają
ich uwalnianie z postaci
leku. Niewielki rozmiar
nanonośników chroni je
przed procesem fagocytozy
w komórkach organizmu.
W efekcie dochodzi do
kolejnej modyfikacji
farmakokinetyki danego
leku – przedłużenia okresu
półtrwania leku w ustroju (t0,5).
POD ZI AŁ N AN ONO ŚNIKÓW
Nanonośniki mogą mieć
różną budowę. Sprawia ona,
co w farmacji piszczy
N O W E T E C H N O LO G I E P O S TAC I L E KÓ W
że określony lek może być
w nośniku rozpuszczony,
inkorporowany lub adsorbowany. Wyróżnia się m.in.:
• Nanocząstki ceramiczne
• zbudowane są z tlenków
i siarczków metali, czyli ze
związków nieorganicznych,
• mają najczęściej niewielkie
rozmiary – ok. 50 nanometrów, co pozwala zapobiec
wychwytowi przez fagocyty
komórkowe, które wchodzą
w skład układu siateczkowo-śródbłonkowego (RES),
• są biokompatybilne,
co oznacza, że posiadają
zgodność z tkankami
organizmu, nie wykazując
tym samym żadnych
toksycznych działań na ustrój,
• mogą być modyfikowane
poprzez wiązanie z przeciwciałami monoklonalnymi,
• chronią one substancje
lecznicze przed czynnikami
zewnętrznymi, takimi jak
temperatura czy odczyn pH.
• Nanocząstki metaliczne
• zbudowane są ze złota,
• ich rozmiary wahają
się w granicach 30-60
nanometrów, co umożliwia
przeprowadzenie diagnostyki
w kierunku metycylinoopornych szczepów gronkowca
Staphylococcus aureus
(wywołują one dość częste
zakażenia wewnątrzszpitalne).
• Nanocząstki polimerowe
• skonstruowane są
z substancji polimerowych
(syntetycznych lub
naturalnych): żelatyna,
albuminy – zastosowanie
w zwiększaniu skuteczności
leków przeciwnowotworowych, chitosan oraz
dekstran – zastosowanie
jako nośnik insuliny podawanej doustnie, kopolimer
kwasu poliglikolowego
i polimlekowego (PLGA) –
zastosowanie w oporności
wielolekowej w terapii
nowotworowej, kwas
polimlekowy (PLA), poliakryloocjanoakrylany (PCA),
polimetakrylan metylu,
• w zależności od budującego
te nanocząstki polimeru
przyjmują one charakterystyczne dla siebie właściwości,
• dzięki zaadsorbowaniu na
powierzchni tych nanocząstek
polietylenoglikolu (PEG)
znacznie zmniejsza się
zdolność wywołania
odpowiedzi immunologicznej
organizmu; zostaje również
ograniczona fagocytoza
nanocząstek przez RES,
co z kolei przyczynia się
do wzrostu stężenia leku
we krwi i narządach,
• wykazują wysoką
biokompatybilność
i biodegradowalność,
• dzięki wiązaniu przeciwciał
monoklonalnych na swojej
powierzchni nanocząstki
polimerowe mają możliwość
dostarczenia odpowiedniej
ilości leku do miejsca jego
działania, a także zyskują
zdolność przechodzenia
przez barierę krew-mózg, co
ma niebagatelne znaczenie
dla leków działających na
ośrodkowy układ nerwowy.
29
• są biokompatybilne,
• stanowią doskonały nośnik
dla leków hormonalnych,
a także cytarabiny, morfiny,
amfoterycyny B, daunorubicyny i doksorubicyny,
• dzięki odpowiedniemu
modyfikowaniu powierzchni
liposomów możliwe jest
przedłużenie działania
substancji leczniczych
zawieszonych na nośniku.
• Micele polimerowe
• zbudowane ze związków
powierzchniowo czynnych,
z miceli hydrofobowych
(rdzeń) i hydrofilowych (kora),
• mają wielkość od 20
do 100 nanometrów,
• są stosowane do zwiększania
rozpuszczalności leków
trudno rozpuszczalnych,
• powodują modyfikacje
farmakokinetyki leku poprzez
zwiększenie biodostępności,
• stanowią nośniki m.in.
dla niesteroidowych leków
przeciwzapalnych (NLPZ),
diazepamu, leków z grupy
fibratów, witamin oraz
tamoksifenu.
«
• Liposomy
• zbudowane są z podwójnej
warstwy fosfolipidów,
WA R TO W I E D Z I E Ć
Insulina podawana doustnie nie osiąga zamierzonych efektów
terapeutycznych w cukrzycy ze względu na procesy trawienne
zachodzące w przewodzie pokarmowym. Jednak zastosowanie
insuliny na nanonośniku albuminowym powoduje oczekiwane
działanie farmakologiczne.
Dotychczas
produkowano
materiały w skali mikro
(na poziomie
cząsteczek). Jednak
rozwój technologii
pozwolił na
uzyskiwanie
materiałów wielkości
od 1 do 1000
nanometrów.
30 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
LECZENIE BIEGUNEK
Zbuntowane
jelita
mgr farmacji
Grzegorz Carowicz
założyciel Centrum
Promocji Zdrowia
Pro-Farm,
farmaceuta praktyk
Biegunka to problem,
z którym wiele osób
przychodzi do apteki.
Może być
spowodowana przez
szereg różnych
czynników. Jak poznać,
co jest jej przyczyną
i co doradzić
pacjentowi?
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
co w farmacji piszczy
LECZENIE BIEGUNEK
P
rzyczyną powstawania
biegunek u dzieci są
najczęściej infekcje
przewodu pokarmowego
na tle zakażeń wirusowych,
bakteryjnych, pasożytniczych,
uczulenia lub nietolerancje
pokarmowe, błędy
w żywieniu lub powikłania
po antybiotykoterapii.
Źródłem biegunek u dorosłych może być nerwica,
nadczynność tarczycy,
uczulenia bądź nietolerancja
pokarmów (np. mleko), leki,
zatrucia pokarmowe, choroby
układu pokarmowego (np.
wrzodziejące zapalenie
jelit), nowotwory.
bakteryjnej lub pełzakowej,
a także o innych nieswoistych
zapaleniach jelita grubego,
jak np. wrzodziejące
zapalenie jelita grubego.
• Biegunki mogą towarzyszyć
antybiotykoterapii. Zażywanie
niektórych antybiotyków
narusza równowagę
naturalnej flory bakteryjnej
jelit. Antybiotyki niszczą nie
tylko niepożądane bakterie,
ale również te pożyteczne. Do
przywrócenia właściwej flory
bakteryjnej jelit służą preparaty zawierające probiotyki.
RO DZA JE BIEG UNE K
Kryterium podziału
biegunek są objawy i formy
zaburzeń czynności jelit.
• Biegunka osmotyczna
– spowodowana jest obecnością trudno wchłanianych
i osmotycznie czynnych
substancji w świetle jelita, np.
środków przeczyszczających,
bądź brakiem enzymu
laktazy. Biegunka z reguły
ustępuje po zastosowaniu
głodówki lub zaprzestaniu
spożywania nietolerowanych
pokarmów mlecznych.
• Biegunka toksyczna
(wydzielnicza) – powstaje
w następstwie kontaktu
z mikroorganizmami, których
nie toleruje nasz organizm.
Liczne bakterie (np. gronkowiec złocisty, salmonella),
wirusy bądź pierwotniaki
wytwarzają toksyny. Wskutek
ich działania komórki
wydzielają duże ilości płynu
i elektrolitów do światła jelita,
rozcieńczając tym samym
masy kałowe i powodując
luźne wypróżnienie.
• Domieszka krwi, ropy
lub śluzu w stolcu może
świadczyć o czerwonce
CZY WIESZ, ŻE...
...biegunka jest drugą po zapaleniu płuc
najczęstszą przyczyną umieralności dzieci poniżej
5. roku życia na świecie.
Przyczyną biegunki przewlekłej może być upośledzenie
trawienia, wchłaniania
i wydzielania soków trawiennych przez przewód pokarmowy, następujące w wyniku
zatruć pokarmowych lub
po doustnym podaniu
antybiotyków. Nieprawidłowe
żywienie, przewlekła choroba
zakaźna czy wrodzony
defekt enzymatyczny to
kolejne czynniki powodujące
przewlekłe biegunki. U dzieci
częstymi przyczynami
biegunki są zakażenia
wirusowe i bakteryjne,
a także błędy dietetyczne
i przegrzania w porze letniej.
POM OC W B I EG U N C E
C Z Y NNI KI WY W O Ł U JĄ C E
B I E G UNK Ę
• Czynniki zakaźne – wirusy,
bakterie, grzyby, pasożyty
• Czynniki chemiczne
– zepsuta żywność
Najistotniejszym postępowaniem jest zadbanie
o odpowiednie nawodnienie
chorego. W następnej
kolejności powinniśmy
zastosować preparaty
powstrzymujące biegunkę.
Węgiel leczniczy
• Czynniki fizyczne – np.
bardzo zimny napój
wypity w krótkim czasie
To znany i sprawdzony
lek stosowany w:
• biegunkach,
• Czynniki psychiczne/
emocjonalne – strach, stres
31
• niestrawności,
WA Ż N A H I G I E N A
Aby zapobiegać pojawieniu się biegunki o charakterze zakaźnym,
ważne jest przestrzeganie następujących reguł:
• Mycie rąk przed każdym posiłkiem.
• Mycie warzyw i owoców przed spożyciem.
• Unikanie jedzenia w pośpiechu.
• Dokładne przeżuwanie pokarmu.
• Częstsze spożywanie potraw gotowanych i duszonych niż pieczonych i smażonych.
• Utrzymywanie urozmaiconej diety, bogatej w składniki spożywcze.
• Spożywanie tylko świeżej żywności.
Przyczyną biegunki
przewlekłej może być
upośledzenie trawienia,
wchłaniania
i wydzielania soków
trawiennych przez
przewód pokarmowy,
następujące w wyniku
zatruć pokarmowych
lub po doustnym
podaniu antybiotyków.
32 c o w f a r m a c j i p i s z c z y
LECZENIE BIEGUNEK
Taninal
(Tanninum albuminatum)
• zatruciach,
• wzdęciach.
U dzieci częstymi
przyczynami biegunki
są zakażenia wirusowe
i bakteryjne, a także
błędy dietetyczne
i przegrzania w porze
letniej.
Węgiel leczniczy jest
naturalnym sproszkowanym
węglem aktywowanym. Po
podaniu doustnym wiąże
substancje znajdujące się
w przewodzie pokarmowym,
które nasilają perystaltykę
(czynność ruchową) jelit,
zwiększają przenikanie wody
do światła jelit, co w konsekwencji powoduje biegunkę. Są
to enterotoksyny bakteryjne,
leki, produkty gnilne, gazy
jelitowe, substancje toksyczne
itp. Dzięki dowiedzionym
w badaniach klinicznych,
silnym właściwościom
absorpcyjnym węgiel
powoduje skuteczne usunięcie
z organizmu substancji
powodującej biegunkę Carbo
medicinalis. Preparat ten
działa na przyczynę biegunki,
a nie tylko na objawy.
Taninal jest skutecznym
preparatem przeciwbiegunkowym, zalecanym
w nieżytach jelit i lekkich
zatruciach pokarmowych.
Zawiera w swoim składzie
połączenie garbników –
kwasu taninowego (taniny)
z białkiem-albuminą. Sama
tanina jest hepatotoksyczna
(uszkadza komórki wątroby)
oraz wykazuje działanie
drażniące na przewód
pokarmowy. Dzięki
połączeniu z albuminą
lek nie wywiera silnego
działania drażniącego na
błonę śluzową żołądka.
Preparat uwalnia garbniki
w jelicie cienkim pod
wpływem działania enzymu
trawiennego – pankreatyny.
Uwolniona tanina wykazuje
działanie ściągające
i bakteriostatyczne, działa
OSTRE I PRZEWLEKŁE
Biegunki najczęściej dzielimy na ostre i przewlekłe. Ostre trwają
do 10 dni, natomiast przewlekłe powyżej 10 dni. Za główną
przyczynę ostrej biegunki uznaje się zakażenia bakteryjne lub
toksyny bakteryjne spożyte wraz z pokarmem (np. Salmonella). Najważniejszymi przyczynami biegunek przewlekłych są
zaburzenia trawienia, alergie pokarmowe, leki przeczyszczające,
nowotwory.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
także przeciwbiegunkowo,
tworząc trudno rozpuszczalne kompleksy z toksynami bakteryjnymi. Ponadto
hamuje drobne krwawienia
przy uszkodzeniach naczyń
włosowatych śluzówki jelit.
Loperamid
Loperamid jest lekiem
przeciwbiegunkowym,
który wydłuża czas przejścia
pokarmu przez przewód
pokarmowy, zmniejsza
wydalanie wody i elektrolitów
oraz zmniejsza natychmiastową potrzebę wypróżniania.
Skutkiem działania leku
jest zmniejszenie częstości
i liczby wypróżnień.
Lek Loperamid znalazł
zastosowanie w:
• w objawowym leczeniu
ostrej i przewlekłej biegunki,
• w celu zmniejszenia liczby
i objętości stolców oraz
zwiększenia ich konsystencji
u pacjentów z wytworzoną
przetoką jelita krętego.
Lek jest przeciwwskazany
u dzieci poniżej szóstego
roku życia oraz w biegunkach
bakteryjnych.
«
co w farmacji piszczy
???????????????
33
Najwaƚniejsze jest wnĽtrze,
dlatego wiĽcej inwestujemy w jakożī produktu
niƚ w opakowania.
APTEO. JAKOʀȮ I CENA GODNE ZAUFANIA
34 a k a d e m i a a p t e k a r z a
APTEKARZ - MANAGER
Pytamy eksperta
ODPOWIADA
Jak doradzać w samoleczeniu zespołu
suchego oka?
Anna, farmaceutka z Krosna
mgr farmacji
Michał Mańka
specjalista ds. badań
klinicznych,
farmaceuta praktyk
Do zespołu suchego oka
może dojść w wyniku
niektórych procesów chorobowych narządu wzroku, jak
również podczas zbyt długiej
pracy przed komputerem czy
podczas oglądania telewizji.
Podstawową przyczyną
suchości oczu jest niedostateczna ilość produkowanych
łez. Istnieją również takie
sytuacje, gdy łzy wydzielane
są w odpowiedniej ilości,
jednak skład jakościowy płynu
łzowego nie jest odpowiedni.
Funkcje łez:
• nawilżająca (zmniejszenie
tarcia między rogówką
oka a powieką),
• antybakteryjna,
• odżywcza (dostarczenie tlenu),
• optyczna (odpowiednie
nawilżenie gałki ocznej
umożliwia prawidłowe
odzwierciedlenie obrazu).
OPI S SC H OR ZEN I A
Aby skutecznie doradzić
pacjentowi w wyborze
odpowiedniego preparatu,
warto zapoznać się
z najczęstszymi objawami,
jakie mogą zgłaszać osoby
z zespołem suchego oka
odwiedzające naszą aptekę.
Najczęściej pacjenci skarżą się
na „kłucie” i pieczenie w oku
oraz swędzenie powiek. Oczy
są przekrwione. Dokuczliwe
bywają również światło
i wiejący wiatr. W bardziej
zaawansowanych przypadkach choroby dochodzi do
ograniczonej ruchomości
powiek, podwójnego
widzenia, zaburzenia ostrości
widzenia. Mogą również
wystąpić bóle głowy i karku.
C I EPŁ E OK Ł AD Y I K R OPL E
W początkowym stadium
schorzenia warto polecić
stosowanie umiarkowanie
ciepłych okładów z zaparzonego ziela świetlika lub
kwiatu arniki. Substancje
czynne zawarte w wyciągach
alkoholowych tych surowców
wykazują łagodne działanie
przeciwzapalne. Dodatkowo
każdy farmaceuta dysponuje
w aptece całą gamą
nawilżających kropli ocznych.
Na rynku farmaceutycznym
istnieje wiele produktów
z różnymi substancjami
nawilżającymi oraz łagodzącymi. Są to m.in. kwas
hialuronowy, sól sodowa
karboksymetylocelulozy czy
powidon. Jednak najbardziej
skuteczne okazują się
preparaty oczne zawierające
w swoim składzie hypromelozę i dekstran oraz inny
produkt zawierający trehalozę. Ponadto należy unikać
polecania osobom z zespołem
suchego oka kropli
zawierających substancje
konserwujące. Niestety, na
półkach aptecznych tego typu
preparatów nawilżających
jest wiele. Warto jednak
pamiętać, że konserwanty
mogą dodatkowo podrażniać
rogówkę oka i przyczyniać się
do stanu zapalnego spojówki,
równolegle do istniejącego
już zespołu suchego oka.
M OŻ E TO ALERGIA ?
Należy również zebrać
istotne dane w wywiadzie
z pacjentem – jedną z nich
będzie informacja na temat
ewentualnej alergii sezonowej. Wówczas do jednych
z polecanych kropli nawilżających warto polecić preparat
łagodzący podrażnienia
wywołane alergenami (np.
krople z dekspantenolem) lub
wybrać krople zawierające
substancje hamujące
degranulację komórek
tucznych, granulocytów
oraz uszczelniające drobne
naczynia krwionośne, takie
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
akademia aptekarza
APTEKARZ - MANAGER
jak kromoglikan disodowy
o stężeniu 20 mg/ml.
CZEG O NIE PO DAWA Ć ?
Przeciwwskazane w zespole
suchego oka jest podawanie
leków zawierających
substancje działające sympatykomimetycznie poprzez
pobudzenie receptorów
alfa. Jednym z przykładów
kropli o wspomnianym wyżej
działaniu są preparaty zawierające tetryzolinę, wydawane
również bez recepty. Mimo
wpływania na chwilowe
ustąpienie przekrwienia
gałki ocznej, powodują one
jeszcze silniejsze wysuszenie
tej gałki, prowadząc do
głębokich stanów zapalnych.
S Ó L FIZJ O LO G IC Z NA
Zdarza się, że pacjenci
skarżący się na suchość oczu,
proszą o roztwór soli fizjologicznej, aby przemywać
oczy. Jednocześnie wiele
z tych osób utwierdzonych
jest w przekonaniu, że
0,9-proc. roztwór chlorku
sodu wpłynie nawilżająco
na gałkę oczną. Warto
jednak uprzedzić pacjentów,
że sól fizjologiczna
zapewnia jedynie krótki
efekt nawilżenia, po czym,
nie mając właściwości
związanych z przyczepnością do powierzchni
oka, natychmiast odpływa
z naszych oczu. Z drugiej
strony, wbrew wielu opiniom,
sól fizjologiczna do higieny
i przemywania oczu lub
krótkotrwałego nawilżania
suchych oczu nie wysusza
w żaden sposób rogówki.
Działa ona na zasadzie nawilżenia oczu, jednakże bardzo
krótkotrwałego, nie dającego
istotnych klinicznie efektów.
L EC ZEN I E U OK U L I ST Y
W przypadku niepowodzenia leczenia
odpowiednimi kroplami do
oczu należy zasugerować
pacjentowi wizytę u okulisty.
Jednym z nowatorskich
sposobów leczenia
cięższych przypadków
zespołu suchego oka jest
zastosowanie zatyczek do
punktów łzowych. Własne
łzy, obfitujące w liczne
substancje bakteriobójcze,
ochronne, nawilżające
oraz mineralne stanowią
najbardziej optymalny
środek leczący zaburzenia
związane z suchością
rogówki. Warto uczulić
pacjenta w naszej aptece,
że skutki nieleczonego
zespołu suchego oka są
niebezpieczne. Zaniechanie
terapii może doprowadzić
do przewlekłego zapalenia
spojówek.
«
R E K L A M A
Najczęściej
pacjenci skarżą się
na „kłucie”
i pieczenie w oku
oraz swędzenie
powiek.
35
36 a k a d e m i a a p t e k a r z a
APTEKARZ - MANAGER
Pytamy eksperta
ODPOWIADA
Jak skutecznie
zapobiec malarii?
Bożena, farmaceutka
z Gorzowa Wielkopolskiego
mgr farmacji
Grzegorz Carowicz
założyciel Centrum
Promocji Zdrowia
Pro-Farm,
wykładowca studiów
podyplomowych
dla farmaceutów
Wyższej Szkoły
Handlowej
we Wrocławiu,
farmaceuta praktyk
Zimnica należy do najczęstszych chorób tropikalnych.
W Europie występuje jako
choroba podróżnych i jest
związana z migracją ludzi
do krajów tropikalnych.
Choroba rozwija się w wyniku
ukąszenia komara z rodzaju
Anopheles, który wprowadza
pasożyta do krwi. Choroba
ma początek skryty i charakteryzuje się wystąpieniem
takich objawów jak: bóle
głowy, zmęczenie, gorączka,
wymioty. Nieleczona
choroba (P. falciparum)
prowadzi do śmierci.
PA S O ŻY T Y
• Zarodziec ruchliwy
(Plasmodium vivax) –
malaria trzydniowa
• Zarodziec owalny (Plasmodium ovale) – trzeciaczka
• Zarodziec pasmowy
(Plasmodium malariae)
– czwartaczka
• Zarodziec sierpowaty
(Plasmodium falciparum)
– malaria tropikalna
W Y S T ĘPOWAN I E
Z A D A J P Y TA N I E
EKSPERTOWI
Pytania prosimy
kierować na adres:
„Magazyn Aptekarski”,
ul. Szosa Bydgoska 52,
87-100 Toruń i mailowy:
[email protected]
Według danych WHO choroba
występuje endemicznie
w ponad 100 krajach, m.in.
w Afryce Subsaharyjskiej,
Azji, Oceanii, Ameryce
Środkowej i Południowej.
Szacuje się, że zapadalność
na malarię wynosi 300-500
mln przypadków rocznie.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
OB J AW Y K L I N I C ZN E
Objawy są zależne od wielu
czynników, m.in. od rodzaju
plazmodium oraz ogólnego
stanu zdrowia pacjenta.
Najbardziej inwazyjną
i chorobotwórczą postacią
zarodźca jest Plasmodium
falciparum – zarodziec
sierpowaty, wywołujący tzw.
złośliwą malarię trzeciaczkę,
podczas gdy pozostałe gatunki
plazmodium wykazują objawy
łagodne. Turyści z obszarów
Europy i Ameryki Północnej,
którzy są pozbawieni
odporności na malarię, oraz
dzieci do 3 lat z rejonów
endemicznych, są najbardziej
narażeni na zakażenie.
POC ZĄ T EK C H OR OB Y
Zimnica rozpoczyna się
nieswoistymi objawami.
Często są to objawy
grypopodobne, jak np. bóle
głowy, kończyn, osłabienie,
dreszcze, czasami nudności
i wymioty. Objawom tym
może towarzyszyć gorączka,
która występuje falowo.
C Y K L E POJ AW I EN I A SI Ę
G OR Ą C ZK I
Po wzroście temperatury
do ok. 39 st. C dochodzi
do skurczu naczyń krwionośnych i dreszczy. Gdy
temperatura przekroczy 41
st. C, naczynia krwionośne się
rozszerzają i objawom tym
towarzyszą zlewne poty.
R OD ZAJ E Z IMNIC Y
Trzeciaczka
(spowodowana przez
Plasmodium ovale)
Okres inkubacji: 9-20 dni
oraz do kilku miesięcy
Parazytemia: maks. 1-2 proc.
Przebieg: najczęściej
łagodny, fazy gorączki od
3 do 4 godzin, następnie
48 godzin później
Nawroty: częste,
nawet do 5 lat
Uwagi: bardzo trudna do
zdiagnozowania, mylona
z grypą. Trzeciaczka
codzienna charakteryzuje się
występowaniem codziennych
ataków gorączki i jest
związana z wystąpieniem
2 populacji pasożytów
Czwartaczka
(spowodowana przez
Plasmodium malariae)
akademia aptekarza
APTEKARZ - MANAGER
Okres inkubacji: 15-40 dni
Parazytemia: niski
poziom, maks. 1 proc.
Przebieg: łagodny; fazy
gorączki pojawiają się od
4 do 5 godzin, następnie
po 72 godzinach. Przy
braku leczenia choroba
trwa nawet 24 tygodnie
Nawroty: częste, nawet
po wielu latach, dekadach
(nawet po 30 latach)
Uwagi: często błędnie
zdiagnozowana. Chorobie
towarzyszy zespół nerczycowy, szczególnie u dzieci
zamieszkujących Afrykę
Malaria tropikalna
(spowodowana przez
Plasmodium falciparum)
Okres inkubacji: 7-15 dni
Parazytemia: bardzo wysoki
poziom, do 20 proc.
Przebieg: objawy bardzo
wyraźnie zaznaczone, ostry
przebieg. Przy braku leczenia
u osób z Europy śmiertelność
sięga nawet 50-60 proc.
Nawroty: po wstępnej fazie
początkowej z gorączką
fazy powtarzają się co
48 godzin. Przy braku
leczenia choroba utrzymuje
się do kilku tygodni
Uwagi: częste powikłania,
szczególnie niebezpieczna
jest mózgowa postać malarii
(zaburzenia widzenia,
konwulsje, zaburzenie
świadomości, śpiączka,
niedokrwistość, obrzęk
płuc, niewydolność nerek,
zaburzenia gastryczne,
zaburzenia wodno-elektrolitowe, krwawienia)
«
CHEMIOPROFILAKTYKA I ZABEZPIECZENIE PRZECIWMALARYCZNE W PODRÓŻY
DAWKOWANIE I SCHEMAT
PROFILAKTYKI
UWAGI
Atowakwon
z proguanilem
(Malarone)
p.o. 250 mg atowakwonu/100
mg chlorowodorku proguanilu
codziennie; rozpocząć
przyjmowanie leku 1-2 dni
przed przybyciem do strefy
występowania malarii,
stosować podczas pobytu oraz
kontynuować przez 7 dni po jej
opuszczeniu
skuteczny w zapobieganiu malarii
w większości rejonów jej występowania na świecie, także w strefach
wielolekooporności w Azji Południowo-Wschodniej; mechanizm działania
leku pozwala na szybkie zakończenie
chemioprofilaktyki po powrocie
z podróży; w Polsce zarejestrowany
do stosowania 28 dni
Chlorochina
p.o. 1 × 500 mg difosforanu
chlorochiny co tydzień;
rozpocząć przyjmowanie leku
co najmniej 1 tydzień przed
przybyciem do strefy występowania malarii, stosować
podczas pobytu oraz kontynuować przez 4 tygodnie po jej
opuszczeniu
ze względu na powszechną lekooporność P. falciparum, chlorochinę uważa
się obecnie za lek nieskuteczny
w profilaktyce w większości rejonów
występowania malarii, w tym
w Afryce; zastosowanie chlorochiny
ograniczone jest do niektórych
krajów Ameryki Łacińskiej, Bliskiego
Wschodu i Chin; przy długotrwałym
przyjmowaniu leku istnieje ryzyko
uszkodzenia siatkówki
Doksycyklina
p.o. 100 mg codziennie;
rozpocząć profilaktykę 1-2 dni
przed przybyciem do strefy
występowania malarii,
stosować podczas pobytu oraz
kontynuować przez 4 tygodnie
po jej opuszczeniu
skuteczna w zapobieganiu malarii
w większości rejonów jej występowania na świecie, w tym w strefach
wielolekooporności w Azji Południowo-Wschodniej; z uwagi na ryzyko
reakcji fototoksycznej w trakcie
przyjmowania doksycykliny należy
unikać nadmiernego nasłonecznienia
oraz stosować preparaty chroniące
przed promieniowaniem UV
LEK
37
Według danych WHO
malaria występuje
endemicznie w ponad
100 krajach, m.in.
w Afryce
Subsaharyjskiej, Azji,
Oceanii, Ameryce
Środkowej
i Południowej.
38 a k a d e m i a a p t e k a r z a
W ŚWIE TLE PRAWA
Nakaz jasnego
przekazu
Ustawa zabrania obrotu wyrobami medycznymi,
które mogą wprowadzać w błąd co do właściwości i działania.
Regulacja ta jest wynikiem doświadczeń zaczerpniętych
z nadzoru nad rynkiem farmaceutyków.
A
rt. 8 Ustawy z dnia
20 maja 2010 r.
o wyrobach medycznych (Dz. U. 2010 r., Nr 107,
poz. 679 ze zm.) zabrania
wprowadzania do obrotu,
wprowadzania do używania,
dystrybuowania, dostarczania
i udostępniania wyrobów,
których nazwy, oznakowania
lub instrukcje mogą
wprowadzać w błąd co do
właściwości i działania wyrobu.
Przepis ustawy odnosi się do
nazw, oznaczeń, instrukcji
używania, materiałów
promocyjnych, prezentacji
i informacji o wyrobach,
ponieważ to na ich podstawie
uzyskuje się najszerszą
wiedzę o właściwościach
i działaniu poszczególnych
wyrobów medycznych, a – co
za tym idzie – to właśnie za
pomocą tych elementów
można w najprostszy sposób
wprowadzić w błąd osoby,
które uczestniczą w obrocie.
N AZWA W YROBU
Pierwszym z elementów
mogących wprowadzić w błąd
jest nazwa wyrobu. Nazwa
wyrobu to nie tylko nazwa
handlowa, ale także nazwa
rodzajowa. Jedna i druga
kreują bowiem świadomość
uczestników rynku dotyczącą
wyrobów, ich właściwości
i działania. Obie również
podlegają zgłoszeniu do
Prezesa Urzędu Rejestracji
Produktów Leczniczych,
Wyrobów Medycznych
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
akademia aptekarza
W ŚWIE TLE PRAWA
i Produktów Biobójczych
przed przekazaniem do
oceny działania, a także
przed wprowadzeniem do
obrotu zestawów i systemów
zabiegowych lub innych
wysterylizowanych wyrobów
medycznych ze znakiem CE.
Nazwa handlowa to prawnie
zastrzeżona nazwa firmy,
towaru, produktu lub usługi.
Prawo do używania nazwy
handlowej przysługuje
wyłącznie podmiotowi
zastrzegającemu. Nazwą
handlową jest więc nazwa,
pod którą dany wyrób
występuje w obrocie.
Nazwa rodzajowa to
oznaczenie towaru
charakteryzujące wyłącznie
cechy towaru i jego funkcje,
zatem odnosi się do pewnej
kategorii towarów.
OZNA KO WANIE W Y RO B U
W błąd może wprowadzić
oznakowanie wyrobu.
Oznakowanie odnosi się do
wszelkich znaków i oznaczeń,
które mogą świadczyć
o właściwościach i działaniu
wyrobu. W szczególności
chodzi tu o opatrzenie
znakiem CE oraz unikalnym
czterocyfrowym numerem
jednostki notyfikowanej
przeprowadzającej procedurę
zgodności.
Oznaczenie CE zaświadcza,
że wyrób spełnia odnoszące
się do niego wymagania
zasadnicze. Niezależnie
od opatrzenia znakiem
CE wyroby znakowane
są dodatkowo innymi
symbolami wskazującymi na
ich właściwości czy sposób
działania, np. oznakowanie
wskazujące na sterylność
wyrobu: „jałowe”, „sterylne”,
„sterile” czy chociażby
wskazujące na to, czy wyrób
jest jednorazowego, czy
wielokrotnego użytku.
Oznakowanie wyrobu to także
umieszczenie stosownych
oznaczeń na dołączonej do
niego etykiecie, instrukcji
używania czy opakowaniu.
39
Zasadą jest, że do wyrobów
medycznych powinny
być dołączone instrukcje
używania. W nich bowiem
zawarte są szczegółowe informacje dotyczące oznaczenia
wyrobów, ich właściwości
i sposobu działania.
M AT ER I A Ł Y PR OM OC Y J N E
W błąd mogą również
wprowadzić materiały
promocyjne, prezentacje
i informacje o wyrobach.
Zalicza się do nich wszelkiego
rodzaju plakaty, foldery, afisze
reklamowe, informacje na
ladzie czy półce, na której
został wystawiony towar.
«
Anna Janecka-Chabior,
mgr prawa
C Z YM J E S T W P R O WA D Z A N I E W B Ł Ą D?
Wprowadzanie w błąd to wywołanie w świadomości konkretnej osoby mylnego przekonania o rzeczywistości. Takie fałszywe wyobrażenie
o rzeczywistości w świetle ustawy musi się odnosić do właściwości
i działania wyrobu, a może polegać na:
• przypisaniu wyrobowi właściwości, funkcji i działań, których nie
posiada;
• stwarzaniu fałszywego wrażenia, że leczenie lub diagnozowanie
za pomocą wyrobu na pewno się powiedzie, lub nieinformowaniu
o spodziewanym ryzyku związanym z używaniem wyrobu zgodnie
z jego przewidzianym zastosowaniem albo w okresie dłuższym niż
przewidziany;
• sugerowanie zastosowania lub właściwości wyrobu innych niż
deklarowane przy wykonaniu oceny zgodności.
R E K L A M A
Przepis ustawy odnosi
się do nazw, oznaczeń,
instrukcji używania,
materiałów
promocyjnych,
prezentacji i informacji
o wyrobach, ponieważ
to na ich podstawie
uzyskuje się najszerszą
wiedzę o właściwościach
i działaniu
poszczególnych
wyrobów medycznych.
40 a k a d e m i a a p t e k a r z a
W ŚWIE TLE PRAWA
Dyrektywa
o lekach zafałszowanych
Obecnie w Radzie Ministrów trwają prace
legislacyjne nad projektem ustawy o zmianie
w zakresie zapobiegania wprowadzaniu
sfałszowanych produktów leczniczych do
legalnego łańcucha dystrybucji.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
akademia aptekarza
W ŚWIE TLE PRAWA
P
rojekt ma na celu wdrożenie zmian wynikających z konieczności
implementacji do polskiego
porządku prawnego
postanowień dyrektywy
Parlamentu Europejskiego
i Rady 2011/62/UE zmieniającej dyrektywę 2001/83/WE
w sprawie wspólnotowego
kodeksu odnoszącego się do
produktów leczniczych stosowanych u ludzi – w zakresie
zapobiegania wprowadzaniu
sfałszowanych produktów
leczniczych do legalnego
łańcucha dystrybucji
(dalej: „dyrektywa o lekach
zafałszowanych”). W celu
przybliżenia problematyki
związanej z tą regulacją
poniżej przedstawiamy kilka
najistotniejszych zagadnień
związanych zarówno z treścią
samej dyrektywy, jaki
i z nowelizacją przepisów
Prawa farmaceutycznego.
DEFINICJ A
Co należy rozumieć przez
określenie „sfałszowany
produkt leczniczy”?
Dyrektywa o lekach zafałszowanych proponuje szeroką
definicję „sfałszowanego
produktu leczniczego”,
obejmującą każdy produkt
leczniczy, w którym zostały
przedstawione fałszywe
informacje na temat:
a) podstawowych informacji
o produkcie, w tym opakowania i etykiety, nazwy, składu
w odniesieniu do jakichkolwiek składników, w tym
wypełniaczy i siły działania;
b) pochodzenia, w tym
producenta, kraju produkcji,
kraju pochodzenia,
posiadacza pozwolenia na
wprowadzenie do obrotu;
c) jego historii, w tym
danych i dokumentów
dotyczących wykorzystanych
kanałów dystrybucji.
Natomiast w celu określenia
wymogów pomocnych
w walce z podróbkami,
w dyrektywie o lekach
zafałszowanych zdefiniowano
również substancję czynną
i wypełniacz, określając
go jako każdy składnik
produktu leczniczego inny
niż substancja czynna lub
materiał opakowania.
P RO P O NO WA N E
RO Z WI Ą Z A NI A
Jakie rozwiązania zmierzające
do wyeliminowania sfałszowanych produktów leczniczych proponuje dyrektywa
o lekach zafałszowanych?
W dyrektywie o lekach
zafałszowanych możemy
wyróżnić m.in. następujące
rozwiązania zmierzające do
wyeliminowania sfałszowanych produktów leczniczych:
a) dokładniejsza weryfikacja
produktów leczniczych oraz
nałożenie dodatkowych
obowiązków, zwłaszcza na
podmioty odpowiedzialne,
wytwórców substancji
czynnej, importerów, a także
inne osoby niemające
nawet fizycznego kontaktu
z lekiem, ale biorące udział
w procesie dystrybucji;
b) konieczność pisemnego
potwierdzenia przez
wnioskodawcę składającego
wniosek o dopuszczenie
produktu leczniczego do
obrotu, że wytwórca leku
sprawdził, czy wytwórca
substancji czynnej spełnia
zasady i wytyczne dobrej
praktyki wytwarzania, co musi
być udokumentowane przez
przeprowadzone audyty;
c) konieczność stosowania
przez posiadaczy pozwoleń
na wytwarzanie tylko takich
substancji czynnych, które
zostały wyprodukowane
zgodnie z wytycznymi
w sprawie dobrej praktyki
41
wytwarzania substancji
czynnych i są dystrybuowane
zgodnie z dobrą praktyką
dystrybucji substancji
czynnych, co powinno być
realizowane poprzez audyty
w wytwórniach i hurtowniach
wytwórcy i hurtowników
substancji czynnych;
d) powiadamianie przez
posiadaczy pozwoleń na
wytwarzanie, właściwego
organu i posiadacza pozwolenia na wprowadzenie do
obrotu o podejrzeniu sfałszowania produktów leczniczych;
e) sprawdzenie przez posiadaczy pozwoleń na wytwarzanie, czy wytwórcy, importerzy lub hurtownicy, od
których pochodzi substancja
czynna, są zarejestrowani
we właściwym organie
państwa członkowskiego,
w którym mają siedzibę;
f) sprawdzenie przez
posiadaczy pozwoleń na
wytwarzanie autentyczności
i jakości substancji
czynnych i wypełniaczy;
g) możliwość importowania
produktu leczniczego
wyłącznie w sytuacji, gdy
substancje czynne, będące
jego przedmiotem, zostały
wytworzone zgodnie
z zasadami dobrej praktyki
wytwarzania równoważnej
standardom unijnym,
co dodatkowo zostanie
potwierdzone przez właściwy
organ eksportującego kraju
trzeciego wraz z zapewnieniem, że zakład produkujący
substancje czynne podlega
kontrolom i inspekcjom
gwarantującym ochronę
zdrowia odpowiadającą
co najmniej wymogom
wspólnotowym, a także, że
w przypadku stwierdzenia
nieprawidłowości w tym
zakresie eksportujący
kraj trzeci powiadomi
o tym Unię Europejską;
Dyrektywa o lekach
zafałszowanych
proponuje szeroką
definicję
„sfałszowanego
produktu leczniczego”,
obejmującą każdy
produkt leczniczy,
w którym zostały
przedstawione
fałszywe informacje.
42 a k a d e m i a a p t e k a r z a
W ŚWIE TLE PRAWA
wszystkim regulacja odnosząca się do sfałszowanych
produktów leczniczych, w tym
w szczególności definicja
produktu leczniczego sfałszowanego. Istotą implementacji
dyrektywy o lekach zafałszowanych będzie wprowadzenie
regulacji mających na celu
przeciwdziałanie obrotowi
lekami sfałszowanymi, nadzór
nad wytwarzaniem i obrotem
produktami leczniczymi pod
kątem zapobiegania fałszowaniu leków oraz przenikania
sfałszowanych leków do
legalnego łańcucha dystrybucji. Wprowadzone zostaną
także przepisy karne penalizujące m.in. wytwarzanie
sfałszowanych produktów
leczniczych i obrót nimi.
N OWA I N ST YT U C JA
Do prawa polskiego
zostanie wprowadzona
przede wszystkim
regulacja odnosząca się
do sfałszowanych
produktów leczniczych,
w tym w szczególności
definicja produktu
leczniczego
sfałszowanego.
ZM I AN Y D O
W PR OWAD ZEN I A
Poza tym projekt ustawy
o zmianie ustawy – Prawo
farmaceutyczne oraz
ustawy o przeciwdziałaniu
narkomanii przewiduje
nową instytucję pośrednika
w obrocie hurtowym
produktami leczniczymi,
oraz wprowadza stanowiska
inspektorów do spraw obrotu
hurtowego, których zadaniem
będzie przeprowadzanie
inspekcji w hurtowniach
i u pośredników w obrocie
hurtowym. Ponadto planuje
się wzmocnienie nadzoru
nad wytwarzaniem substancji
czynnych, wprowadzenie
upoważnienia ustawowego
do wydawania rozporządzeń
w sprawie wymagań Dobrej
Praktyki Wytwarzania
substancji czynnych
i substancji pomocniczych,
a także w sprawie Dobrej
Praktyki Dystrybucyjnej
substancji czynnych.
«
Jakie zmiany w prawie polskim
zostaną wprowadzone
w wyniku implementacji
dyrektywy o lekach zafałszowanych? Do prawa polskiego
zostanie wprowadzona przede
adw. Katarzyna Krupa,
Połacieniec & Iwanowski
Adwokaci i Radcowie
Prawni sp.p.
mgr farm. Piotr Merks,
OPC OPFARM CONSULTING LTD
h) obowiązek wpisania
przez państwa członkowskie
informacji o pozwoleniu na
wytwarzanie produktu leczniczego do unijnej bazy danych;
wycofywania ich z każdego
etapu dystrybucji, łącznie
z informowaniem i wycofywaniem ich od pacjentów
w przypadku ich wydania;
i) konieczność zarejestrowania przez wytwórców,
importerów i dystrybutorów
substancji czynnych swojej
działalności za pomocą
specjalnego formularza, we
właściwym organie państwa
członkowskiego, w którym
mają siedzibę, co najmniej na
60 dni przed rozpoczęciem
pierwszej czynności;
k) obowiązek wprowadzenia
przez państwa członkowskie
do krajowych porządków
prawnych skutecznych kar za
czyny związane z fałszowaniem produktów leczniczych.
j) wprowadzenie systemu
szybkiej reakcji na podejrzenia fałszowania produktów
leczniczych i niezwłocznego
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
akademia aptekarza
W ŚWIE TLE PRAWA
43
44 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
Maluch na
chorobowym
dr n. farm.
Marta Kruk-Słomka
Katedra i Zakład
Farmakologii
z Farmakodynamiką,
Uniwersytet
Medyczny
w Lublinie
Choroby wieku
dziecięcego mają
jedną, ważną,
wspólną cechę:
pojawiają się nagle.
Wieczorem maluch
bawi się i jest
całkowicie zdrowy,
rano budzi się chory.
Dlatego tak ważne
jest, aby szybko
reagować i nie
bagatelizować
żadnych objawów.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
raport
MALUCH NA CHOROBOWYM
P
o pierwsze dlatego,
że większość z chorób
wieku dziecięcego
powoduje znaczny spadek
odporności, co może
pociągać za sobą częstsze
zachorowania na inne choroby
infekcyjne, a po drugie,
szybka reakcja znacznie
skraca czas trwania choroby
i ogranicza ryzyko poważnych
powikłań zdrowotnych.
WA LK A Z CH O R O B Ą
Choroby wieku dziecięcego
najczęściej wywoływane
są przez wirusy, dlatego
leczenie z reguły ogranicza
się do leczenia objawowego
i odpowiedniego pobudzania
naturalnych sił odpornych
organizmu. W przypadku
chorób rozwijających się na
tle bakteryjnym wskazane jest
podawanie odpowiednich
antybiotyków. Również
jednym ze skuteczniejszych
sposobów, by uniknąć wielu
chorób wieku dziecięcego
(lub znacznie złagodzić
ich przebieg w przypadku,
gdy jednak dojdzie do
zarażenia, i tym samym
uniknąć groźnych dla życia
powikłań), jest stosowanie
szczepień ochronnych.
Najczęściej występujące
choroby wieku dziecięcego
opisano poniżej.
GO RĄ CZKA TRZYDNI O WA
Trzydniówka jest przeważnie
pierwszą w życiu dziecka
chorobą zakaźną, wywołaną
przez wirus HHV-G.
Chorują na nią najczęściej
najmłodsze dzieci (6-36
miesięcy, z tym że częściej
chorują te w przedziale 6-18
miesięcy). Zarażenie wirusem
następuje drogą kropelkową,
a wirus może w organizmie
dziecka nie dawać żadnych
objawów nawet przez 15 dni
od momentu zarażenia.
Objawy
Objawy chorobowe
pojawiają się nagle i są dosyć
specyficzne. Jest to bardzo
wysoka gorączka, od 39-40 st.
C, która pojawia się nagle i po
3 dniach ustępuje samoistnie
(jeśli nie ustąpi lub pojawią
się drgawki, konieczna jest
natychmiastowa interwencja
lekarska). Gdy ustąpi
gorączka, na ciele dziecka
(brzuszku, klatce piersiowej,
plecach) pojawia się charakterystyczna wysypka: czerwone,
drobne, płaskie plamy lub
grudki, które silnie swędzą,
ale zanikają po 2-3 dniach,
nie pozostawiając śladów.
30 proc.
zachorowań na
pneumokokowe
zapalenie opon
mózgowych kończy
się śmiercią dziecka.
Leczenie
Podstawowe leczenie
trzydniówki opiera się na
zbijaniu tej wysokiej gorączki
(stosowanie czopków,
syropów z ibuprofenem
lub paracetamolem).
Nie ma również niestety
szczepionki przeciwko tej
chorobie, jednak zachorowanie zapewnia dziecku
odporność na całe życie.
O S PA
Jest to bardzo zakaźna,
przenoszona drogą
kropelkową choroba (nazwa
jej pochodzi od tego, że
45
CZY WIESZ, ŻE...
...zarażenie niemowląt (do 6. miesiąca życia)
rotawirusami przebiega zwykle bezobjawowo
lub łagodnie, a bardziej nasilone i groźne skutki
występują u dzieci w wieku 6-24 miesięcy.
rozprzestrzenia się tak szybko,
jakby była niesiona przez
wiatr) wywołana przez wirus
Varicella zoster. Okres wylęgania trwa od 2 do 3 tygodni,
z tym, że zainfekowane
dziecko zaraża już 2 dni przed
wystąpieniem objawów.
Objawy
Objawy są bardzo specyficzne: gorączka oraz charakterystyczna wysypka na całym
ciele (najpierw na twarzy,
owłosionej skórze głowy,
potem na tułowiu i kończynach) pojawiająca się rzutami
w odstępach co parę godzin.
Wysypka ma postać pęcherzyków z czerwoną otoczką,
wypełnionych jasnym płynem
surowiczym, które później
pękają i zasychają w strupki.
Ważne jest to, by pamiętać,
że zakaźność ospy kończy
się dopiero w momencie,
gdy wszystkie pęcherzyki
przyschną i odpadną.
Leczenie
Leczenie obejmuje
najczęściej pielęgnację
krostek i strupków, gdyż one
bardzo swędzą, co skutkuje
drapaniem się dziecka
i stwarza ryzyko nadkażeń
bakteryjnych i pozostawienia
trwałych blizn. W celu
złagodzenia świądu stosujemy miejscowo preparaty
przeciwhistaminowe,
przeciwzapalne, odkażające,
P R Z E K A Ż PA C J E N TO W I
Po przebyciu ospy dziecko uzyskuje odporność na całe życie, jednak wirusy pozostają już zawsze w organizmie i w wieku dorosłym,
gdy dojdzie do spadku odporności, mogą się ponownie namnażać, wywołując półpasiec.
Choroby wieku
dziecięcego najczęściej
wywoływane są przez
wirusy, dlatego terapia
z reguły ogranicza się
do leczenia
objawowego
i odpowiedniego
pobudzania
naturalnych sił
odpornościowych
organizmu.
46 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
np. płynne pudry z anestezyną lub mentolem czy
gencjanę. W przypadku dzieci
z osłabioną odpornością,
w celu uniknięcia ciężkiego
przebiegu ospy i powikłań
(np. z ośrodkowego układu
nerwowego), stosujemy
leki przeciwwirusowe.
ODRA
Kolejną chorobą wirusową
przenoszoną drogą
kropelkową jest odra. Okres
wylęgania od momentu
zarażenia do wystąpienia
pierwszych objawów choroby
jest różny – 9-14 dni.
W przypadku chorób
rozwijających się na tle
bakteryjnym wskazane
jest podawanie
odpowiednich
antybiotyków.
Objawy
Objawy kliniczne obejmują
dwa etapy. Na początku pojawiają się objawy nieżytowe,
takie jak przy przeziębieniu:
katar, ból gardła, suchy
i męczący kaszel, towarzyszy
temu wysoka gorączka.
Charakterystyczne jest także
występowanie przekrwionych
oczu i ostrego nieżytu
spojówek (konsekwencją
jest światłowstręt), a dziecko
wygląda, jakby cały czas było
zapłakane. W drugiej fazie
choroby gorączka wzrasta,
a ponieważ odra jest chorobą
wysypkową, pojawia się
gruboplamista, zlewająca się,
różowofioletowa wysypka,
początkowo umiejscowiona
za uszami, później rozprzestrzeniająca się na szyję i całą
twarz, tułów i kończyny. Co
ciekawe, mocno nasilona
wysypka jest oznaką silnego
układu odpornościowego
(w ten sposób, właśnie
przez skórę, wirus jest
wydalany z organizmu),
a więc słaba wysypka może
oznaczać cięższy przebieg
choroby, a tym samym
większe ryzyko powikłań.
Powikłania
Powikłania występują rzadko,
jednak jeśli już się pojawią,
są dosyć groźne i przebiegać
mogą w następującej postaci:
zapalenia ucha, zapalenia
krtani, zapalenia płuc, zapalenia mięśnia sercowego czy
odrowego zapalenia mózgu.
Oznaką takich groźnych
powikłań może być również
przedłużająca się gorączka lub
wysokie skoki temperatury.
Zachorowanie na odrę
w dzieciństwie daje
odporność na całe życie.
Leczenie obejmuje stosowanie leków objawowych:
C H O R O WA N I E Z W YS YP K Ą
W przypadku małych dzieci choroby najczęściej dotyczą układu
oddechowego, co wynika z różnic w jego budowie w porównaniu
z osobą dorosłą. Dodatkowo, często wiele chorób wieku dziecięcego ma charakter wysypkowy, tzn. jest związanych z wystąpieniem dokuczliwych wysypek skórnych.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
przeciwkaszlowych i przeciwgorączkowych, a antybiotyki stosujemy jedynie
w przypadku powikłań.
R ÓŻ Y C ZKA
Jest to łagodna wirusowa
choroba, przenoszona drogą
kropelkową, gdzie okres wylęgania jest dość długi: 14-21 dni.
Sama choroba ma najczęściej
łagodny przebieg (u 25-50
proc. pacjentów przebiega
nawet bezobjawowo). Objawy
kliniczne, jeśli występują,
obejmują zwykle dwa
etapy: okres prodromalny
(przedwysypkowy) obejmuje
objawy charakterystyczne dla
przeziębienia: złe samopoczucie, kaszel, kichanie, dość
bolesne powiększenie węzłów
chłonnych (potylicznych,
karkowych, zausznych),
umiarkowaną gorączkę.
Potem pojawia się wysypka
(choć nie u każdego), mająca
postać zmienną: drobne
różowe, owalne plamki lub
grudki, rozsiane najpierw
na twarzy, a następnie na
całym ciele. Różowe plamki
później bledną, zlewają się
ze sobą, a cała skóra jest
jednolicie zaróżowiona.
Wszystko ustępuje bez
przebarwień i łuszczenia się.
Powikłania
Różyczka mija najczęściej po
5-7 dniach, a zachorowanie
na nią daje odporność na
całe życie. Powikłania po
różyczce zdarzają się bardzo
rzadko. Są to: zapalenie
stawów, zapalenie mózgu,
skaza krwotoczna czy
zapalenie płuc, co wymaga
zastosowania antybiotyków,
glikokortykosteroidów
czy innych leków o silnym
działaniu przeciwzapalnym.
ŚW I N K A
Jest to wirusowe zapalenie
gruczołów ślinowych
– ślinianek. Na świnkę
raport
MALUCH NA CHOROBOWYM
chorują najczęściej dzieci
w wieku przedszkolnym
i wczesnoszkolnym. Co
ciekawe, niemowlęta nie
chorują na świnkę ze względu
na odporność wrodzoną
uzyskaną od matki. Zachorowanie występuje tylko raz
w życiu, najczęściej właśnie
w dzieciństwie, choć zdarzają
się przypadki zachorowania
na świnkę dopiero w wieku
dorosłym. Z reguły choroba
przebiega łagodnie, jednakże
jeśli wystąpią już powikłania,
są one dość poważne typu:
bezpłodność (ponieważ
u chłopców może dojść do
zapalenia jader), zapalenie
opon mózgowo-rdzeniowych,
zapalenie wątroby i trzustki,
nerek, płuc czy oskrzeli.
Objawy
Choroba przenosi się
drogą kropelkową, a okres
wylęgania od momentu
zarażenia do wystąpienia
pierwszych objawów może
wynosić nawet do 3 tygodni.
Objawy choroby obejmują: na
początku złe samopoczucie,
podwyższoną temperaturę,
a później wysoką gorączkę,
nawet do 40 st. C, ból głowy,
szyi i uszu. W jamie ustnej
CHOROBA
2 dni
przed wystąpieniem
objawów ospy
dziecko może już
zarażać.
możemy stwierdzić bolesność
obrzękniętych ślinianek
przyusznych, podżuchwowych i podjęzykowych,
a tym samym ostry ból
przy przełykaniu (zwłaszcza
podczas picia czy jedzenia
kwaśnych produktów).
Leczenie
Na świnkę tak naprawdę
nie ma lekarstwa, a leczenie
sprowadza się jedynie do
leczenia objawowego. Przy
wysokiej gorączce podajemy
leki przeciwgorączkowe, a na
bolące miejsca leki przeciwbólowe i robimy ciepłe
okłady. Podajemy również
dużo płynów do picia. Ważne
jest, aby dziecko pozostało
w domu do momentu
całkowitego ustąpienia
obrzęku ślinianek. Taki obrzęk
utrzymuje się od tygodnia
PATOGEN
TRZYDNIÓWKA
Wirus HHV-G
ODRA
Wirus Measles
OSPA
Wirus Varicella-Zoster
ŚWINKA
Wirus Mumps
RÓŻYCZKA
Wirus Rubivirus
SZKARLATYNA (PŁONNICA)
Bakterie paciorkowce
MONONUKLEOZA
Wirus Ebstein-Baar
CHOROBY PNEUMOKOKOWE
Bakterie pneumokoki
(np. Streptococcus
pneumoniae)
WIRUSOWE ZAKAŻENIE PRZEWODU POKARMOWEGO
Rotawirusy
47
do 10 dni, i wtedy też mija
ryzyko zarażenia innych.
SZK AR L AT Y N A
( PŁ ON N I C A)
Szkarlatyna jest chorobą
wywoływaną przez bakterie
z grupy paciorkowców A.
Przenoszona jest drogą
kropelkową, najczęściej
dotyczy dzieci w wieku 3-10
lat. Objawy chorobowe pojawiają się już po 2-4 dniach od
momentu zarażenia. Wystąpienie charakterystycznej
dla szkarlatyny wysypki jest
zwykle poprzedzone pojawieniem się (1-2 dni wcześniej)
objawów podobnych do
przeziębienia: bólów głowy,
silnego zaczerwienienia
i bólów gardła, gorączki,
białego nalotu na języku,
czasem wymiotów. Język
po 3-4 dniach staje się
malinowoczerwony. Wysypka
(małe zlewające się w jedną
Wirusy należące do
rodziny reowirusów
(tzw. rotawirusy) są
najczęstszą przyczyną
silnych biegunek oraz
wymiotów
u niemowląt i małych
dzieci.
48 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
przez bakterie pneumokoki.
Na choroby pneumokokowe
szczególnie narażone są
dzieci do 2. roku życia, co
tym bardziej czyni te choroby
wysoce niebezpiecznymi.
Do wywoływanych przez
pneumokoki infekcji należą:
zapalenie ucha środkowego,
zapalenie zatok przynosowych, zapalenie płuc,
zapalenie opon mózgowych.
W I R U SOW E ZA KA ŻENIE
PR ZEW O DU
POK AR M OWEGO
Wirusy należące do rodziny
reowirusów (tzw. rotawirusy)
są najczęstszą przyczyną
silnych biegunek oraz
wymiotów u niemowląt
i małych dzieci, co jest
również często powodem
hospitalizacji ponad 50
proc. zakażonych dzieci.
Wystąpienie
charakterystycznej dla
szkarlatyny wysypki jest
zwykle poprzedzone
pojawieniem się
objawów podobnych
do przeziębienia:
bólów głowy, silnego
zaczerwienienia
i bólów gardła,
gorączki, białego
nalotu na języku,
czasem wymiotów.
całość punkciki) pojawia się
zwykle tam, gdzie dziecko
się najbardziej poci, a więc:
w pachwinach i na plecach.
Później wysypka rozprzestrzenia się na resztę ciała.
Leczenie
Leczenie, ze względu na
podłoże bakteryjne choroby,
wymaga podania antybiotyku
(zwykle penicyliny G,
a jeśli jest uczulenie na
penicylinę, to erytromycyny),
co znacznie skraca czas
choroby i zmniejsza ryzyko
powikłań typu: zapalenie
nerek, uszu, stawów czy
mięśnia sercowego.
Choroby pneumokokowe
W przypadku chorób wieku
dziecięcego warto wspomnieć
o chorobach przenoszonych
5 GRUP
Wyróżnia się 5 grup rotawirusów (A, B, C, D, E), z tym że grupy A, B,
C są zaraźliwe dla ludzi, a grupa A jest najbardziej rozpowszechniona. Przebycie infekcji rotawirusowej powoduje powstanie na błonie śluzowej jelita cienkiego specyficznych przeciwciał z klasy IgA,
co chroni organizm przed kolejną infekcją, ale tylko tym samym
wirusem. W związku z tym może dojść do zarażenia rotawirusami
z innych grup, jednak zachorowanie ma dużo łagodniejszy przebieg. Skuteczną alternatywą ochrony lub złagodzenia przebiegu
choroby jest zaszczepienie dziecka przeciwko rotawirusom.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
Zakażenie następuje drogą
pokarmową. Wirus atakuje
komórki jelita cienkiego,
powodując charakterystyczne
objawy: wymioty (pierwszy
objaw), wodnistą biegunkę
oraz umiarkowaną gorączkę.
Często do tych objawów
dołączają się również
objawy nieżytowe górnych
dróg oddechowych.
Leczenie
Specyficznego leczenia
infekcji rotawirusowych
nie ma. Podstawowym
i najważniejszym leczeniem
jest przeciwdziałanie odwodnieniu, gdyż wymioty i ostra
biegunka mogą doprowadzić
do groźnego dla organizmu
ubytku elektrolitów i płynów,
czego skutkiem bywa nawet
zgon. Na odwodnienie
szczególnie narażone są
małe dzieci, dlatego często
w tym wypadku zalecana
jest hospitalizacja i podanie
odpowiednich kroplówek. «
raport
MALUCH NA CHOROBOWYM
49
50 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
Zastrzyk
zdrowia
Czy warto się szczepić? Epidemiolodzy nie mają
wątpliwości, że to pytanie mogło się zrodzić wyłącznie
w społeczeństwie takim jak nasze – pozornie wolnym od
wielu chorobotwórczych drobnoustrojów.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
raport
MALUCH NA CHOROBOWYM
N
a te
ttemat
emat szcz
sszczepień
z zep
epie
eń
rrozmawiamy
ro
zmaw
zma
zm
awiaamyy cczęsto,
zę
ęsto,
tylko
dlatego,
nie
ni
e tty
ylk
lko
o dl
d
atteg
ego
o, że
gwarantują
nam
gw
war
a antu
an
ntujją
ją n
am coraz
corraz rrozleozleglejszą
g ejsz
gl
ejjsz
e
sząą ochronę,
och
oc
hronę, ale
hron
ale
e również
rów
wnież
z powodu
zp
z po
owo
owo
odu wzrastającej
wzr
zras
asttająące
cej
e
aktywności
aktty
ak
tywnoś
wn
noś
o ci
ci ich
ich
ch przeciwników.
przzec
eciwn
eciw
ników.
PO
OWRÓ
OW
WR
RÓ
Ó T DO P
PR
PRZES
R ZE S Z ŁO
ŁOŚ
ŚC
CI
Byy rozmawiać
roz
ozm
mawiaćć o szczepieniach
ma
o szc
zczze
zepiieniach
racjonalnie
i odpowiedzialnie,
racj
ra
ccjjon
onaal
alniie i i o
odp
od
po
owied
wie zialnie,
należy
n
na
leży ccofnąć
leży
offnąąć się
się do
o
czasu...
gdy
nie
było.
ccz
zas
asu.
u...... g
dy iich
dy
ch n
ie
eb
yło
o.
Gdy
Gd
dy wiele
wiel
ele
e dzieci,
dzzzie
d
iecci, a także
a takż
a także
dorosłych
umierało
naa o
ospę
d
do
rosł
ro
słyyc
ych um
ych
u
mie
iera
rało n
spę
prawdziwą,
gruźlicę,
polio,
p
pr
raaw
awdziw
wą,
ą, g
ruźźliccę,
ru
ę, po
olio,
odrę,
wściekliznę
odr
od
rę,
rę
ę, wści
w
ścciiek
ekllizn
znę
ę ii grypę.
gr pę.
gryp
Dziś
w większości
choroby
Dzi
Dz
iś w
wię
ęks
kszzośc
zo ci ch
hor
o oby te
dla
nas
egzotyka.
Grypą
to d
laa n
as e
as
gzzot
o yka.
yka.. G
ryypą
nazywamy
banalną
na
azy
z yw
zyw
waam
myy b
analną iinfekcję,
ana
nfe
ekcję,
gruźlicę
potrafi
my
gru
gr
uźliliccę
uź
ęp
otra
ot
raafi
fim
my wyleczyć,
wyl
y eczyć,
z wścieklizną
kojarzą
z w
z wści
wś
ciek
eklilizzną
ekli
zną ko
oja
jarz
rząą się
ę
nam
informacje
n
na
am je
jjedynie
jedy
edy
dyn
nie in
ni
info
form
ormac
a je
e
o szczepieniu
psów.
o
sszzcz
cze
epiie
ep
eni
niu
u ps
sów
ów..
Żyjemy
w dość
bezpiecznym
Ży
Ż
yje
jemyy w
dość be
b
ezp
pieccznym
zakaźnych
świecie
od
d cchorób
ho
oró
r b za
aka
kaźźnyc
źnycch św
wiecie
bezpieczeństwa
ii do
do
o ttego
ego
eg
go be
b
ezpie
iecz
cze
eństw
wa
jesteśmy
przyzwyczajeni.
je
esstteś
e my
my p
r yz
rz
yzwycz
wyczzaj
a eni.
Wielu
pacjentom
W
Wie
Wi
iel
elu pa
p
acj
cjen
jen
nto
t m ttrudno
ru
udn
no
uzmysłowić
jak
u
uzm
uz
zm
myysł
słow
wić ssobie,
obiie,
ob
ie ja
ak
wyglądałoby
życie,
wy
ygl
gląd
dał
ało
ob
o
by ic
ich
h ży
ycie,
gdyby
było
g
gd
yby ni
yby
yb
nie
eb
by
yło sszczepień
zcze
zepie
eń
chroniących
przed
chr
ch
roniiąc
ro
ą yc
ych na
nass pr
rzed
chorobami
zakaźnymi.
ch
hor
orob
robam
ob
bam
amii zza
akaaźn
ź ymi.
Ostatnio
Os
sta
tatn
atn
nio
o jednak
jed
edn
nak
ak coraz
cora
co
r z
częściej
pada
pytanie:
cz
zęś
ęściie
ęści
ejj p
adaa py
ad
pytan
nie:
czy
warto
szczepić?
cz
zy wa
w
artto si
się
ę sz
szc
czep
z pić?
krótkotrwały spadek jego
aktywności. Odczyny bardzo
ciężkie, mogące mieć trwałe
skutki zdrowotne, zdarzają się
natomiast raz na setki tysięcy
lub miliony podanych dawek.
Bardziej niebezpieczne
bywają powikłania chorób
zakaźnych, w dodatku
powikłania takie występują
znacznie częściej niż poważne
odczyny poszczepienne.
((NI
NI E )T
) T RWA
RWAŁ
ŁA
A O DP O
OR
R N O ŚĆ
Co niezmiernie ważne
– obecnie wykonywane
szczepienia ochronne dają
odporność porównywalną
do odporności nabytej po
chorobie, która zwykle jest
trwała ii bardzo
bardzo skuteczna.
Tylko w przypadku niektórych
chorób odporność nabyta
w drodze szczepienia
z czasem słabnie i może
okazać się niewystarczająca
przy kontakcie z chorobotwórczymi drobnoustrojami.
Przykładem może być
krztusiec; szczepionkę
przeciw tej chorobie podaje
się we wczesnym dzieciństwie, bo wówczas skutki
ewentualnego zachorowania
mogą być najcięższe.
W późniejszym czasie
musimy liczyć albo na łut
szczęścia, czyli brak kontaktu
z pałeczkami krztuśca, albo
po prostu się zaszczepić.
N IE
IEPO
E PO
POŻ
ŻĄ
Ą DA
DANE
A NE
N E O D C Z Y NY
NY
Podstawowym
P
Po
ods
dsttaawo
owyym pr
p
problemem,
ro
ob
ble
emem,
który
pojawia
kt
tó
órry
ry po
p
poja
ojaawi
wiaa si
się
ę pr
przy
zy rrozwaozważaniu
żani
ża
niu se
ssensowności
sens
ensow
nssow
wno
nośśc
ści sszczepień,
zczzepień,
niepożądanych
jjest
je
jes
est
st kkwestia
westtia n
we
iep
ie
pożąądan
nych
odczynów
poszczepiennych
od
dcczzyn
y ów
wp
oszccze
oszc
z pien
nnych
(NOP).
Wielu
pacjentów
(NO
(N
OP).) W
OP
ielu
ie
lu p
acc ntów
acjen
w
o nich
mało
który
o
nich
ich
h ssłyszało,
łyysz
szałło, m
ało
o kt
tóry
tym
ssię
si
ę z zz nimi
nimii sspotkał,
nimi
po
otkaał, ty
ym
bardziej
poważnymi.
ba
ard
rdzi
ziejj zz tymi
tym
mi p
ow
ważn
nymi.
pojawiają
Te
ep
ojjaw
awiają
iająą ssię
ia
ię raz na kkilka
ilka
lub
nawet
kilkanaście
lu
ub na
aw
we
et ki
ilkan
anaśccie ty
tysięcy
podanych
dawek,
po
oda
dan
nych
nych
hd
awe
awek
ekk, a do tego
mają
przebieg.
m
ma
ają łłagodny
agodny
ago
odnyy p
rzeb
bieg
g. Może
być
więc
podgorączto
ob
yyćć w
ię
ęc sstan
tan pod
tan
odgo
orączkowy,
do
ukojenia
ko
owy
wy, tr
ttrudny
rud
udny
ud
nyy d
o uk
kojen
nia
płacz
dziecka,
widoczny,
p
pł
acz
ac
cz dzie
d
zie
eckka,
a, w
ido
oczny, ale
P O JE DYNC
DY NC Z E
I S KO
K O JA RZ
RZO
ONE
Przez wiele lat istniały
tylko szczepionki przeciw
jednej chorobie, z czasem
naukowcom udało się
jednak stworzyć szczepionki
skojarzone, uodparniające
jednocześnie przeciw kilku
chorobom zakaźnym.
W ich składzie są różne
drobnoustroje lub antygeny
pochodzące od tych
drobnoustrojów. Pierwszą
szczepionką skojarzoną
dostępną na rynku było
51
CZY WIESZ, ŻE...
...ostatni przypadek tężca u noworodka
zanotowano w 1983 roku.
DTP, uodparniające przeciw
błonicy, tężcowi i krztuścowi,
kolejną MMR (odra, świnka,
różyczka). Dziś takich
preparatów jest więcej – DTP
zastąpiła na przykład szczepionka o jeszcze szerszym
spektrum działania, chroniąca
również przed wirusowym
zapaleniem wątroby typu B,
polio oraz zakażeniem Hib. Co
trzeba koniecznie podkreślić,
przy podaniu szczepionek
skojarzonych nie obserwuje
się występowania częstszych
lub bardziej intensywnych
NOP – nie istnieje więc efekt
sumowania odczynowości
poszczególnych składników.
Z drugiej strony połączenie
kilku składników w jednej
szczepionce nie osłabia
ich działania, śmiało
można więc powiedzieć,
że szczepionki skojarzone
są równie skuteczne jak
podawane pojedynczo.
B AD AN I A I N I EPOK OJ E
Zanim szczepionka – pojedyncza, a także skojarzona
– trafi na rynek, najpierw
podlega wszechstronnemu
badaniu i ocenie, ze
szczególnym uwzględnieniem
kwestii bezpieczeństwa. Nie
może zawierać składników
niebezpiecznych dla zdrowia
i życia ludzi, a jednak ta
sprawa budzi poważne obawy
u wielu osób. Pojawiają
się bowiem doniesienia,
że szczepionki zawierają
szkodliwe substancje.
Najpierw na celowniku znalazł
się triomersal. Jest to związek
rtęci, którym chroniono
szczepionki przed skażeniem
bakteriami i grzybami.
W świetle dzisiejszej wiedzy
ilość rtęci dostarczana
Obecnie wykonywane
szczepienia ochronne
dają odporność
porównywalną do
odporności nabytej po
chorobie, która zwykle
jest trwała i bardzo
skuteczna.
52 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
Z D A N I E M E K S P E R TA
prof. Andrzej Zieliński
epidemiolog z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego
– Państwowego Zakładu Higieny
Spotykamy się z coraz większą liczbą świadomych odmów rodziców, którzy nie
chcą szczepić swoich dzieci. Kiedyś było takich przypadków około 3 tys. rocznie,
dziś jest ich 5 tys., z czego – co warto podkreślić – 1,5 tys. z Wielkopolski, gdzie
prężnie działa jeden z ruchów antyszczepionkowych. Szkodliwość tych ruchów jest bardzo duża, bo
rozpowszechniają one fałszywe i przesadzone informacje na temat NOP, czyli niepożądanych odczynów poszczepiennych. Niestety, czasem postępują tak nawet osoby profesjonalnie związane z opieką
medyczną. Motywów jest wiele, mogą mieć na przykład charakter religijny, wynikać z doświadczeń
osobistych lub z przekonania o złych intencjach firm farmaceutycznych.
dzieci. I wiedział, że u części
z nich już przed szczepieniem
występowały objawy
autyzmu, rodziców innych
dzieci miał też instruować,
jakich odpowiedzi powinni
udzielać, by powiązać
zachorowanie na autyzm
z zaszczepieniem dziecka.
Jego „rewelacje” były więc
w rzeczywistości mistyfikacją
i manipulacją, jednak wciąż
straszą kolejnych rodziców.
w ten sposób do organizmu
była znikoma, mniejsza
niż przyswajana wraz ze
zjedzeniem konserwy rybnej.
Według danych WHO,
dzięki szczepieniom
ochronnym udaje się
każdego roku
uratować życie co
najmniej 6 milionów
dzieci.
Niepokój rodziców spowodował zresztą, że triomersal
usunięto z większości szczepionek. Ich przeciwników to
jednak nie zadowoliło. Dziś
krytyka obróciła się przeciwko
związkowi o nazwie skwalen,
który jest wielonienasyconym
węglowodorem, naturalnym
składnikiem płaszcza
lipidowego ludzkiej skóry oraz
tłuszczu wątroby rekina, działającym przeciwbakteryjnie,
przeciwgrzybiczo, a także
chemoprewencyjnie (przeciwnowotworowo), opóźniającym procesy starzenia.
P S E UDO NA U K OW E,
NI E WI A RY G OD N E
Jakie argumenty mają
przeciwko skwalenowi
przeciwnicy szczepień,
przeczytać można na różnych
forach internetowych. Zwykle
są to fragmenty przeklejonych skądś i wyrwanych
z kontekstu pseudonaukowych informacji, pełnych
słownictwa niezrozumiałego
dla osób niebędących
medykami. Stwarzają one
jednak w ten sposób wrażenie
kompetentnych i wiarygodnych, nie można się w nich
jednak doszukać odnośników
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
ST R U PY PO OS PIE
95 proc.
polskich rodziców
szczepi swoje dzieci do
12. roku życia, zgodnie
z obowiązującym
kalendarzem szczepień.
do badań udowadniających
podane tezy. Trudno
bowiem za wiarygodną
uznać opinię jednego
lekarza z szerzej nieznanej
placówki medycznej, a tak
właśnie było w przypadku
sensacyjnych doniesień na
temat rzekomej szkodliwości
MMR, która miała jakoby
wywoływać autyzm u dzieci.
Jak się okazało, lekarz, który
ogłosił tę informację światu,
przebadał zaledwie kilkoro
Według danych WHO, dzięki
szczepieniom ochronnym
udaje się każdego roku
uratować życie co najmniej
6 milionów dzieci – zarówno
w bogatej i pozornie
wolnej od wszelkich tego
typu zagrożeń Europie, jak
i w biednych krajach Dalekiego Wschodu. Na marginesie warto przypomnieć,
że to właśnie ludziom z tej
części świata zawdzięczamy
ideę szczepień. Na Dalekim
Wschodzie, w Chinach
i Indiach przez setki lat
prawdziwa ospa dziesiątkowała bowiem ludność, a oni
zaczęli się przed nią bronić.
Do „szczepień” wykorzystywali
sproszkowane strupy po ospie
i ubrania chorych. Kontakt
z nimi miał chronić przed
zachorowaniem lub przynajmniej zapewnić łagodny
przebieg choroby. W Turcji
raport
MALUCH NA CHOROBOWYM
53
„szczepienie” wyglądało
inaczej – nakłuwano ciała
igłą zanurzoną wcześniej
w ropie pobranej od chorych.
Podpatrzyli to Brytyjczycy
i postanowili wykorzystać. Po
opracowaniu jednej szczepionki tworzono kolejną, dziś
jest ich już cała masa. A ospa
prawdziwa odeszła do historii.
UŚ PIO NA CZY
WYKO RZENIO NA
– Eradykacja, czyli zlikwidowanie, wykorzenienie prawdziwej ospy, było ogromnym
sukcesem medycyny – mówi
dr n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz, epidemiolog,
konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii. – Dziś
kontynuowany jest w Europie
program wykorzenienia polio,
co oznacza, że powinniśmy
utrzymać wysoki stan
zaszczepienia przeciw polio
oraz prowadzić nadzór epidemiologiczny i wirusologiczny
nad ostrymi porażeniami
wiotkimi. Jeśli Europa
zostanie uznana za wolną od
polio, jednym z następnych
posunięć będzie odstąpienie
od szczepień, oczywiście
nie od razu, ale po pewnym
czasie. Byliśmy już zresztą tego
bliscy, bo w 2002 r. Europa
została uznana za obszar
wolny od polio, ale w roku
2010 pojawiła się epidemia
polio w Tadżykistanie. Na
świecie jest kilka regionów
endemicznego występowania
tej choroby, zawsze będzie
więc istniała możliwość, że
choroba powróci, bo zostanie
z tamtych terenów przywleczona. Dlatego osoby podróżujące po świecie powinny
przed wyjazdem dowiedzieć
się, jakie szczepienia są im
zalecane. Poradnie dla osób
podróżujących, dysponujące
aktualną wiedzą na ten temat,
są w każdym dużym mieście.
Według dr Paradowskiej-Stankiewicz, dyskutując o zasadności szczepień, warto mówić
o chorobach, które dzięki
nim zostały wyeliminowane,
czy jak w przypadku krztuśca
znacznie ograniczone. – Gdy
w niektórych krajach Europy
Zachodniej zrezygnowano ze
szczepień przeciw krztuścowi
uznając, że tej choroby już
nie ma, liczba zachorowań
wzrosła w lawinowym tempie
– tłumaczy. – Pojawienie się
epidemii jakiejś choroby po
wycofaniu się ze szczepień
jest najlepszym dowodem,
że czynniki etiologiczne
wywołujące zachorowanie są
nadal obecne w środowisku
i tylko szczepienie może
przed nimi ochronić.
«
Małgorzata Grosman
Z D A N I E M E K S P E R TA
dr n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz
epidemiolog, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii
Kalendarz szczepień obowiązujący w Polsce bardzo powoli, ale jednak stopniowo ewoluuje. Co roku pojawiają się nowe propozycje rozszerzenia listy szczepień, które wynikają z sytuacji epidemiologicznej w kraju. Zmiany w kalendarzu
są wypadkową tej sytuacji i możliwości finansowych państwa, bo koszty wszystkich szczepień wynikających z kalendarza pokrywane są z jego budżetu. W porównaniu z wieloma krajami europejskimi
nasz kalendarz szczepień jest uboższy. Nie ma w nim obowiązkowych szczepień przeciw pneumokokom, meningokokom czy przypominających szczepień przeciw krztuścowi. Realizacja szczepień
wynikających z kalendarza w Polsce jest zadowalająca, co w odniesieniu do wskaźnika procentowego
stanu zaszczepienia Polaków kształtuje się na wysokim poziomie i wynosi powyżej 95 proc. Jest więc
wystarczający, by działała zarówno ochrona indywidualna, jak i tzw. odporność zbiorowiskowa.
Niepożądane odczyny
poszczepienne
pojawiają się raz na
kilka lub nawet
kilkanaście tysięcy
podanych dawek, a do
tego mają zazwyczaj
łagodny przebieg.
54 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
Dzieci
w rozmiarze XXL
mgr farm.
Michał Pstrągowski
doktorant – Zakład
Farmakodynamiki,
Warszawski Uniwersytet
Medyczny
Instytut Żywności
i Żywienia alarmuje:
problemem otyłości
w naszym kraju
dotkniętych jest aż
28 proc. chłopców
i 22 proc. dziewcząt
ze szkół
podstawowych. Czy
można temu
zapobiec?
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
raport
MALUCH NA CHOROBOWYM
W
szystkie dostępne
dane epidemiologiczne wskazują,
iż średnia długość życia
przeciętnego mieszkańca
krajów rozwiniętych wydłuża
się. Jednak ten optymistyczny
trend w niedługim czasie może
zostać zahamowany. Ocenia
się nawet, iż obecnie dorastające pokolenie może być
pierwszym od wieków, które
będzie żyło krócej od pokolenia ich rodziców. Jakie mogą
być tego przyczyny? Okazuje
się, iż wszystkiemu winna
jest nadwaga i otyłość, która
coraz powszechniej dotyka
również dzieci i młodzież.
S KALA PRO BLE MU
Szacuje się, iż w samej Unii
Europejskiej co druga osoba
dorosła i niemal co trzecie
dziecko ma nadwagę lub
cierpi na otyłość. Sytuacja,
jaka obecnie kształtuje się
w naszym kraju, także nie
napawa optymizmem.
G ENY CZY DIETA ?
W ocenie specjalistów
w populacji dzieci i młodzieży
najczęściej rozpoznaje się
tzw. otyłość prostą, czyli
taką, której nie towarzyszą
inne symptomy (jak np.
niedoczynność tarczycy,
niedobór hormonu wzrostu,
zapalenie opon mózgowych,
zanik mięśni czy zespół
Downa). Z reguły schorzenie
rozwija się na skutek zaburzenia równowagi pomiędzy
ilością energii dostarczonej
wraz z pożywieniem
a tą wydatkowaną przez
organizm. Niemałą rolę
odgrywają w tym przypadku
predyspozycje genetyczne,
uwarunkowane m.in. statystycznie niższym tempem
podstawowej przemiany
materii lub mutacjami
w genie kodującym leptynę,
która hamuje uczucie głodu
z poziomu ośrodkowego
układu nerwowego.
Pomimo coraz większego
postępu badań nad rolą
genów w rozwoju otyłości
dziecięcej, nadal pierwszoplanowe znaczenie posiadają
czynniki środowiskowe.
Tak jak w przypadku
dorosłych, również u dzieci
i młodzieży związane są
one z dietą niedostosowaną
do aktualnych potrzeb
organizmu. Znaczny apetyt
dziecka powoduje wyraźne
gromadzenie zapasów tkanki
tłuszczowej, która następnie
stanie się źródłem energii
w okresie dojrzewania.
Jeśli jednak nadmiar kalorii
jest znaczny, a czynnikom
dietetycznym towarzyszy niski
stopień aktywności fizycznej
i niewłaściwe nawyki żywieniowe wyniesione z domu,
prawdopodobieństwo
rozwoju nadwagi lub otyłości
jest niemalże gwarantowane.
55
ZAPAMIĘTAJ
Leczenie otyłości dzieci w wieku od 3 do 18 lat
jest refundowane w ramach Narodowego
Funduszu Zdrowia.
ZAJ AD AN I E SM U T K ÓW
Wśród przyczyn otyłości
u nastolatków z kolei coraz
częściej wymienia się stres.
Specjaliści utrzymują,
iż, tak jak w przypadku
bulimii czy anoreksji,
spożywanie nadmiernej
ilości wysokokalorycznych
pokarmów może stanowić
formę rozładowania napięcia
nerwowego związanego np.
z niepowodzeniami w szkole,
nadmiarem obowiązków,
rozwodem rodziców, trudną
sytuacją materialną czy wykorzystywaniem seksualnym.
W SPÓŁ PR AC A
SPEC J AL I ST ÓW
Efektywnym narzędziem,
które może okazać się
pomocne we właściwym
rozpoznaniu nadwagi lub
otyłości u najmłodszych, nie
jest bynajmniej wskaźnik
BMI, ale siatki centylowe.
Mogą one dotyczyć różnych
aspektów rozwoju fizycznego
dziecka, jednak najczęściej
oceniają przebieg wzrostu,
przyrost masy ciała oraz
zwiększenie obwodu głowy
na tle danej populacji
osób w podobnym wieku.
W świetle rygorystycznych
wytycznych Światowej
JUŻ W CIĄŻY
Według najnowszych badań, do podstawowych czynników ryzyka
schorzenia zaliczyć można również nieprawidłowe żywienie kobiety ciężarnej. Nadmierna podaż energii w okresie prenatalnym
zwiększa bowiem prawdopodobieństwo wystąpienia zespołu
metabolicznego związanego z dysfunkcją aparatu wyspowego
trzustki, insulinoopornością i niekorzystnymi modyfikacjami struktury naczyń krwionośnych. Co więcej, uważa się, iż procesom tym
sprzyja wczesne wprowadzenie sztucznego karmienia, co według
niektórych autorów prawdopodobnie powiązane jest nadmiernym dostarczaniem białka do organizmu noworodka.
Pomimo coraz
większego postępu
badań nad rolą genów
w rozwoju otyłości
dziecięcej, nadal
pierwszoplanowe
znaczenie posiadają
czynniki środowiskowe.
56 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
Organizacji Zdrowia, niedobór
masy ciała wyznacza 5. centyl,
nadwagę – 85. centyl, natomiast otyłość – 95. centyl.
Właściwy rozkład
kaloryczny posiłków
nie powinien
stanowić wyłącznej
przesłanki przy
ustalaniu diety
dziecka. Istotny jest
też procentowy
udział
poszczególnych
składników
pokarmowych.
W kontekście tej ostatniej,
skuteczność i bezpieczeństwo
preparatów, które hamują
apetyt u dzieci, nie są obecnie
znane, dlatego też właściwe
postępowanie, obok profilaktyki, powinno obejmować
przede wszystkim zwiększenie
roli wysiłku fizycznego oraz
leczenie dietetyczne dostosowane do potrzeb młodego
pacjenta. Niezwykle istotna
wydaje się tutaj współpraca
wielu specjalistów, m.in.
pediatrów, endokrynologów,
psychologów, dietetyków czy
rehabilitantów. Niemałą rolę
odgrywają również farmaceuci, którzy z racji dobrej
i powszechnej dostępności
stanowią często pierwsze
ogniwo w procesie rozpoznania schorzenia u dziecka.
D I ETA TO POD STAWA
Dieta u dzieci z nadwagą
powinna opierać się na
5 niewielkich posiłkach,
w których kaloryczność
powinna rozkładać się
w następujący sposób:
• I śniadanie – 25 proc.
dziennego zapotrzebowania
energetycznego;
• II śniadanie – 10 proc.;
• obiad – 30 proc.;
• podwieczorek – 10 proc.;
• kolacja – 25 proc.
Należy pamiętać, iż właściwy
rozkład kaloryczny posiłków
nie powinien stanowić
wyłącznej przesłanki przy
ustalaniu diety dziecka.
Istotny jest też procentowy
udział poszczególnych
składników pokarmowych.
I tak, w ocenie specjalistów,
białka powinny stanowić
10-15 proc., węglowodany
– 55-60 proc., tłuszcze – 30
proc. dziennej racji pokarmowej. W przeciwieństwie
do postępowania w otyłości,
jaką diagnozuje się u osób
dorosłych, u dzieci nie należy
ograniczać zbytnio podaży
tłuszczów pochodzenia
zwierzęcego, z uwagi na
ryzyko zaburzeń wchłaniania
niektórych witamin i zahamowania procesów wzrostowych
młodego organizmu.
W R AM AC H NF Z
Leczenie otyłości dzieci
w wieku od 3 do 18 lat jest
refundowane w ramach
Narodowego Funduszu
Zdrowia. Elementem postępowania terapeutycznego w tym
przypadku, obok właściwej
diety i aktywności fizycznej,
jest również grupowa
i indywidualna prowadzona
przez psychologa klinicznego.
Specjalista pomaga najmłodszym nie tylko zrozumieć
problem nadwagi i otyłości,
ale także promuje właściwe
zachowania prozdrowotne,
zwłaszcza w zakresie
prawidłowego odżywiania.
Również Ministerstwo Zdrowia
prowadzi w ostatnim czasie
szeroko zakrojone działania
interwencyjne. Resort planuje
JAK POMÓC DZIECKU?
• W przypadku dzieci do 7. roku życia znaczące ograniczenia kaloryczne nie powinny być stosowane.
W tej grupie wiekowej rekomenduje się dostosowanie diety do indywidualnych potrzeb dziecka,
z uwzględnieniem pokrycia zapotrzebowania na wszystkie składniki odżywcze.
• Należy zwiększyć w diecie udział warzyw i owoców, ryb, kasz i ciemnoziarnistego pieczywa kosztem
nasyconych tłuszczów zwierzęcych. Warto przy tym pamiętać, iż banany, winogrona oraz owoce
kandyzowane należą do produktów wysokokalorycznych, dlatego ich spożycie przez dziecko również
powinno zostać zmniejszone.
• Należy wyeliminować z diety napoje o znacznej zawartości cukru.
• Warto zadbać, aby dziecko jadło regularnie i nie podjadało między posiłkami.
• Należy zwiększyć wysiłek fizyczny kosztem czasu spędzonego przed telewizorem i komputerem.
Wśród tej klasy aktywności rekomenduje się jazdę na rowerze, grę w piłkę, taniec i pływanie przez co
najmniej pół godziny dziennie.
• Do wspólnej aktywności fizycznej warto zachęcić także rodziców.
• Warto zaangażować dziecko w samokontrolę prowadzoną np. w formie dzienniczka.
• Redukcja nadmiernej masy ciała powinna przebiegać stopniowo, ale systematycznie.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
raport
MALUCH NA CHOROBOWYM
m.in. zapoczątkowanie
systematycznego monitoringu
stanu odżywienia i aktywności
fizycznej osób poniżej 18.
roku życia. Postępowanie
to, prowadzone w 5-letnich
odstępach czasowych,
ma na celu ustalenie
wskaźników optymalizujących
niewystarczające obecnie
kampanie edukacyjne
w szkołach, co z kolei istotnie
usprawni złożony proces
leczenia najmłodszych.
G RO Ź NE PO WIK ŁA NI A
Podobnie jak u dorosłych,
również u dzieci wykazano
ścisły związek otyłości
z zespołem metabolicznym,
nadciśnieniem tętniczym,
kamicą dróg żółciowych czy
zaburzeniami gospodarki
lipidowej. Wbrew panującemu
przekonaniu schorzenia te
wcale nie należą do rzadkości
w tej grupie wiekowej. Jeśli
dodamy do tego zwiększone
ryzyko rozwoju astmy oskrzelowej, stłuszczenia wątroby
czy chorób układu kostnego,
wśród których na pierwszy
plan wysuwa się coraz
powszechniejsze płaskostopie
i skolioza, obraz powikłań
powiązanych z nadmierną
masą ciała u dzieci staje się
dramatyczny. Nie należy zapominać również o zaburzeniach
psychicznych. Potwierdzono,
iż dzieci otyłe są statystycznie
częściej dyskryminowane
przez rówieśników, posiadają
niską samoocenę i mają
zaburzenia depresyjne,
którą mogą doprowadzić do
rozwoju bulimii czy anoreksji.
Te niekorzystne zmiany są
tym silniej wyrażone, im
wyższy jest wskaźnik BMI,
dlatego też jego stopniowa
reedukacja powinna stanowić
kluczowy punkt wyjścia
w kompleksowym postępowaniu terapeutycznym
u najmłodszych.
«
SONDA
ZEBRAŁA ANNA KOMOROWSKA
CZY PRZYWIĄZUJESZ WAGĘ, CO JE TWOJE DZIECKO?
Barbara Ewert
sprzedawca:
Robert Jarząb
piekarz:
Dbam o to, by przed pójściem
do szkoły dzieci zjadły śniadanie. Niezjedzenie go powoduje
ospałość, złe samopoczucie
i problemy z koncentracją,
która w szkole jest niezbędna.
Moje dzieci lubią „mleczne”
śniadania. Zwykle są to płatki
zbożowe z mlekiem, czasem
kakao i kanapki albo twaróg
z owocami. Ważne jest też to,
co dzieci jedzą w szkole, czyli
drugie śniadanie. Przygotowując im kanapki, staram się,
aby znalazły się na nich jakieś
warzywa. Zabierają też jogurty,
owoce i wodę mineralną. Zdaję
sobie sprawę, że czasem kupują sobie w szkolnym sklepiku
chipsy i słodkie napoje, ale
staram się im tłumaczyć, że są
niezdrowe i sama im ich nie
kupuję.
Z racji wykonywanego zawodu
mam możliwość zapewnienia
synowi dobrego, pełnowartościowego pieczywa. Bardzo
lubi bułki z ziarnami dyni albo
słonecznika. Przekonał się też
do ciemnego pieczywa, które
jest dużo zdrowsze od tego
jasnego, pszennego. Słodycze
dostaje, ale po posiłku, a nie
zamiast niego. I niekoniecznie
muszą to być cukierki czy
batony, chociaż oczywiście i te
się zdarzają. Podwieczorkiem
może być budyń, kisiel albo
galaretka z owocami – to takie
zdrowsze opcje deseru. Poza
tym często sam coś piekę, bo
tak jest smaczniej i bardziej
naturalnie. Staramy się też
unikać parówek, a jeśli już je
kupujemy, to czytamy skład
i wybieramy te dobrej jakości.
Agnieszka Kondeja
nauczyciel wychowania
fizycznego:
Dbam o to, by w diecie mojego
dziecka nie zabrakło witamin,
białka i zdrowych tłuszczów.
Uwielbiam warzywa i owoce –
i tą miłością zaraziłam syna. Przygotowując posiłki, staram się,
by były zdrowe i kolorowe, bo
jemy także oczami. W daniach,
które serwuję rodzinie, zawsze
jest sporo warzyw. Dostarczają
one dziecku energii i podnoszą
odporność organizmu. Dwa
razy w tygodniu jemy ryby,
głównie tłuste morskie, bo są
bogate w witaminę D. Syn nie
przepada za mięsem, ale białko
znajduje się także w produktach
mlecznych, które lubi pod każdą
postacią. Źródłem białka są też
rośliny strączkowe jak soja czy
fasola, więc staram się, by te
produkty znalazły się w jego
diecie.
57
Otyłe dzieci są
statystycznie częściej
dyskryminowane przez
rówieśników, posiadają
niską samoocenę i mają
zaburzenia depresyjne.
58 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
Tropem
ADHD
ADHD jest przewlekłym
problemem
wymagającym
konsekwentnego,
wieloletniego
postępowania
i leczenia. Podobnie jak
cukrzyca, przy której
nie wystarczy przez
tydzień przestrzegać
diety i brać insulinę, by
wszystko wróciło do
normy.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
raport
MALUCH NA CHOROBOWYM
R O Z M O WA Z...
dr. n. med. Arturem Kołakowskim
specjalistą psychiatrą dzieci
i młodzieży z Ośrodka „Poza
Schematami” w Warszawie
Jak zachowuje się dziecko
dotknięte ADHD?
Skrót ADHD tłumaczymy
jako zespół nadpobudliwości
psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi.
W tym zaburzeniu dzieci,
nastolatki czy osoby dorosłe
dotknięte są 3 rodzajami
problemów – trudnościami
w koncentracji, nadmierną
ruchliwością oraz impulsywnością. Oczywiście te objawy
w podobnych sytuacjach
nie muszą być identyczne.
W dużym uproszczeniu
symptomy ADHD są dużo
bardziej widoczne w nudnej,
monotonnej sytuacji,
a mogą „zanikać” w czasie
kontaktu jeden na jeden
lub gdy dziecko robi coś dla
niego bardzo ciekawego
– ma dużą motywację do
wykonania zadania.
„Szukając” objawów ADHD,
zwracamy uwagę na: kłopoty
z koncentracją (sprawdzamy,
czy dziecko nie kończy
rozpoczętych zadań, łatwo
rozprasza się, gdy coś się
dzieje z boku, gubi różne
rzeczy lub nie wie, gdzie je
zostawiło, polecenia trzeba
mu powtarzać wiele razy),
nadmierną ruchliwość
(dziecko ma kłopoty z siedzeniem w miejscu, wierci się,
kręci, wszędzie go pełno)
i impulsywność (dziecko nie
przewiduje konsekwencji
swojego działania, wszystko
musi być zaraz, ma
trudności z poczekaniem
na swoją kolej, wtrąca się
do rozmowy). Oczywiście to
tylko przykładowe symptomy
ADHD. Warto też pamiętać,
że opisane zachowanie
nazwiemy objawem, gdy jest
bardziej nasilone niż u rówieśników oraz musi powodować
problemy w codziennym
funkcjonowaniu.
Czy można odróżnić
dziecko z ADHD od dziecka
źle się zachowującego?
Oczywiście, że tak. Podobnie
jak można odróżnić dziecko
z gorączką od takiego, które
marudzi, bo się nudzi, czy
udaje ból brzucha związany
z lękiem w określonej sytuacji
od zapalenia wyrostka
robaczkowego. Trzeba jedynie
zdobyć wiedzę – jakie są
objawy ADHD i jak odróżnić
je od celowych zachowań.
Pracując w naszym Ośrodku
z dziećmi z ADHD i ich
rodzinami, bardzo nalegamy,
by oboje rodzice czytali
na temat tego zaburzenia.
W czasie warsztatów dla
rodziców dzieci z ADHD
jednym z ważniejszych
zagadnień jest nauczenie się,
kiedy u dziecka występuje
objaw, a kiedy celowe
zachowanie. Przecież to dość
normalne, że wszystkie dzieci
od czasu do czasu próbują
wykorzystać sytuację dla
własnej korzyści. Przykładową
techniką, której uczymy
rodziców w czasie warsztatów,
jest obserwowanie, jak
dziecko reaguje na to, co
mówi do niego dorosły: czy
raczej „jakby nie zauważało
komunikatu” – wtedy większe
jest prawdopodobieństwo,
że dzieje się tak na skutek
objawów ADHD; czy też mówi
„nie, nie zrobię tego” – wtedy
59
raczej będziemy mówili
o świadomym zachowaniu.
W jaki sposób możemy
pomóc dziecku z ADHD?
Zacznijmy od tego, że ADHD
jest przewlekłym problemem
wymagającym konsekwentnego, wieloletniego
postępowania i leczenia.
Podobnie jak cukrzyca, przy
której nie wystarczy przez
tydzień przestrzegać diety
i brać insulinę, by wszystko
wróciło do normy. Czyli
nie tyle możemy pomóc
jednorazowo, co stale
pomagać dziecku z ADHD.
Zacznijmy od diagnozy – jeśli
rodzice podejrzewają tę
chorobę u dziecka lub
nastolatka (tutaj bardziej
widoczne są kłopoty
z koncentracją i planowaniem
zadań), to powinni w swojej
okolicy poszukać ośrodka,
psychologa czy psychiatry
mającego doświadczenie
w diagnozie ADHD. Jeśli to
rozpoznanie się potwierdzi,
najprawdopodobniej
konieczne będzie zdobycie:
wiedzy (czyli czytanie
lektur), wsparcia w szkole
(czyli dostarczenie opinii
z rozpoznaniem i konkretnymi
zaleceniami), umiejętności
(czyli udział w warsztatach
umiejętności rodzicielskich).
Dziś jeszcze nie znamy
psychoterapii, która mogłaby
zmniejszyć nasilenie objawów
ADHD, ale wiele dzieci ma
dodatkowe problemy – słabe
umiejętności społeczne,
trudności w radzeniu sobie
ze złością, niską samoocenę,
depresje, problemy lękowe.
W zależności od tego, które
z tych problemów będą
najbardziej istotne, specjalista
powinien zaproponować
odpowiednią terapię dla
dziecka. Około 30-50 proc.
dzieci z ADHD będzie też
potrzebować leczenia
Symptomy ADHD
są dużo bardziej
widoczne w nudnej,
monotonnej sytuacji,
a mogą „zanikać”
w czasie kontaktu
jeden na jeden lub gdy
dziecko robi coś dla
niego bardzo
ciekawego.
60 r a p o r t
MALUCH NA CHOROBOWYM
WARTO WIEDZIEĆ
Izraelscy naukowcy twierdzą, że
prawdopodobieństwo wystąpienia ADHD jest
trzykrotnie mniejsze u dzieci, które w wieku
3 miesięcy były karmione piersią.
farmakologicznego zmniejszającego nasilenie objawów.
Jak zdyscyplinować
małe i troszkę starsze
niegrzeczne dziecko?
Dziecko z ADHD od źle
zachowującego można
odróżnić – podobnie
jak dziecko z gorączką
od takiego, które
marudzi, bo się nudzi.
Zacznijmy od tego, że celowe
trudne zachowania to nie
objawy ADHD. Dużo jest
nieporozumień i mitów
na ten temat. Oczywiście
w trakcie warsztatów dla
rodziców uczymy nie tylko
rozpoznawać objawy
ADHD i wspierać dziecko
w radzeniu sobie z nimi, ale
także tego, jak radzić sobie
z trudnymi zachowaniami.
Zawsze powtarzam
rodzicom lub nauczycielom
w czasie konsultacji, że
nie ma złotej rady, więc
nieuczciwa będzie próba
rozwiązania problemów
z zachowaniem ich dziecka
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
w ciągu 5 minut. Zapraszam
na warsztaty. Dlatego teraz
też trochę wykręcę się od
odpowiedzi na to pytanie.
Dobrym pomysłem może
być poczytanie o takich
metodach pracy, polecam
np. „Jak wychować dziecko
z ADHD, ADD” czy „Sposób
na trudne dziecko”.
W jakim momencie dziecku
z ADHD musi pomóc specjalista i kto to powinien być?
Boimy się ADHD, ponieważ
łatwo dochodzi w nim do
rozwoju powikłań, dodatkowych rozpoznań: problemów
z zachowaniem, zaburzeń
zachowania, trudności
w nauce, w zdobyciu
adekwatnego do możliwości
wykształcenia, uzależnień,
niskiej samooceny, odrzucenia
przez rówieśników, depresji.
3-7 proc.
dzieci w wieku
szkolnym cierpi
z powodu
nadpobudliwości
psychoruchowej.
Dlatego moim zdaniem każde
dziecko, u którego widzimy,
że trudności z koncentracją,
nadruchliwością czy
nadmierną impulsywnością
powodują problemy
w funkcjonowaniu, powinno
być pod opieką specjalistów
mających doświadczenie
w pracy z osobami z ADHD
– jest to przede wszystkim
psycholog, ale także
psychiatra dzieci i młodzieży.
raport
Podobno ADHD nie mija z wiekiem,
tylko trochę „łagodnieją” objawy.
Jak można stwierdzić, będąc osobą
dorosłą, że problem nas dotyczy?
Czy objawy osoby dorosłej, leczonej
jako dziecko, są podobne do takich,
jakie ma osoba dorosła, która nie
była leczona w dzieciństwie?
Rzeczywiście dla wielu osób objawy
ADHD w dorosłym życiu stają się
łatwiejsze do zniesienia. W dużym
uproszczeniu dzieje się tak z kilku
powodów – po pierwsze, zmniejszają się
problemy z nadruchliwością i nadmierną
impulsywnością, ale wyraźniejsze są
kłopoty z koncentracją i planowaniem
dłuższych zadań. Po drugie, dorosłe
osoby nie muszą chodzić do szkoły...
Objawy tak – choć tak jak mówiliśmy
wcześniej, bardziej będziemy zwracali
uwagę na kłopoty w koncentracji, planowaniu. Będzie to najbardziej widoczne
w sferze wywiązywania się z codziennych obowiązków. Natomiast poważnym
problemem osób dorosłych z ADHD,
zwłaszcza jeśli nie były leczone w dzieciństwie, jest obecność powikłań, czyli
dodatkowych rozpoznań. Na szczęście,
tak jak mamy model leczenia dla dzieci
i nastolatków, istnieje też podobny
„przepis” pracy z dorosłymi osobami
z ADHD. W skrócie składa się on z warsztatów opartych na terapii poznawczo-behawioralnej uczących radzenia sobie
z objawami ADHD w dorosłym życiu
oraz w uzasadnionych przypadkach
stosowania leków zmniejszających
nasilenie problemów z koncentracją.
Część pacjentów może wymagać
leczenia (psychoterapii, farmakoterapii).
Warto jednak poszukać pomocy, jeśli
widzi się u siebie objawy ADHD. Przykładowo w ośrodku, w którym pracuję,
diagnozujemy i leczymy też dorosłe
osoby z ADHD i wiele z nich dzięki
temu poprawiło swoją jakość życia.
Do typowych skarg osób dorosłych
z ADHD należą trudności w planowaniu
codziennej rutyny. Hallowell i Ratey
(uczeni zajmujący się m.in. problemem
ADHD – przyp. red.) wprowadzają wręcz
termin „pseudoefektywność” – dorośli
z ADHD robią wiele rzeczy, ale nie te,
które są obecnie potrzebne. Przykładowo
zaburzenia uwagi w dorosłym życiu
powodują także niemożność skupienia
się na prowadzonej konwersacji, trudności w utrzymaniu uwagi na czytanym
materiale lub wykonywanych zadaniach,
częste zapominanie czy gubienie rzeczy.
Jakie ma to skutki?
Nadmierna ruchliwość może powodować
ciągły niepokój, stałą nerwowość,
niemożność odprężenia się, wykonywania
długotrwałych czynności w pozycji
siedzącej, typowy „nieustanny” ruch
(z dysforią, gdy ruch jest ograniczony).
Z nadmierną impulsywnością mogą
wiązać się problemy z utrzymaniem
miejsca pracy, nagłe początki i zakończenia związków (warto zauważyć,
że impulsywność i nieprzewidywanie
następstw wiąże się z poważnym ryzykiem
rozwodu), nadmierne zaangażowanie
w działania bez rozpoznania konsekwencji,
podejmowanie decyzji bez zastanowienia;
zaś próby odsuwania decyzji lub działania
powodują silny dyskomfort. Z drugiej
strony osoby z ADHD nie odkładają
zajęć dla nich nudnych (wymagających
koncentracji) na godzinę czy kilka
dni – odkładają przez miesiące i lata.
Nie dotrzymują terminów, mają długi,
bo nie są w stanie płacić rachunków na
czas, z wieloma sprawami zwlekają do
ostatniego momentu albo jeszcze dłużej.
Często się spóźniają i mają zawsze tysiąc
wymówek, dlaczego tak się stało.
Czy postawienie diagnozy u osoby
dorosłej, która podejrzewa
u siebie ADHD, jest łatwe?
I tak, i nie. Nie, ponieważ nie można tego
zrobić w czasie jednej wizyty. Jeśli taka
diagnoza nie była postawiona w dzieciństwie, u osoby dorosłej konieczne
jest przeprowadzenie pewnego
procesu diagnostycznego: konsultacji
psychiatrycznej w celu wykluczenia lub
potwierdzenia dodatkowych rozpoznań,
zebranie wywiadu na temat obecnego
funkcjonowania oraz funkcjonowania
w dzieciństwie – mile widziana jest
możliwość porozmawiania z osobą,
która znała pacjenta w dzieciństwie oraz
wykonanie szeregu testów psychologicznych. Osoba, która będzie decydowała się
na taką drogę, musi być przygotowana na
«
kilka spotkań.
Rozmawiała:
Iwonna Widzyńska-Gołacka
R E K L A M A
MALUCH NA CHOROBOWYM
61
62 a p t e k a p e ł n a z d r o w i a
PRZY NADZIEI
Szkoła
rodzicielstwa
Ciężarne przychodzące
do szkół rodzenia
zainteresowane są
głównie czekającym je
porodem. Boją się bólu,
komplikacji porodu i na
tym się koncentrują.
Sama ciąża oraz
macierzyństwo wydają
się im mniejszym
problemem.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
apteka pełna zdrowia
PRZY NADZIEI
T
rudno się im dziwić,
bo wokół porodu
narosło mnóstwo
nieporozumień. To skutek
złego traktowania rodzących
na oddziałach położniczych
polskich szpitali przez wiele
lat – braku właściwej pomocy
i opieki, a także zwykłej
ludzkiej życzliwości. Do
tego dochodziły nierzadko
złe lub bardzo złe warunki,
w jakich odbywały się porody
i przebywały kobiety wraz
z nowo narodzonymi dziećmi.
TA K BY ŁO , TAK JE S T
Powodów do obaw przed
porodem było znacznie
więcej – zdaje sobie z tego
doskonale sprawę każda
kobieta, która przed laty
rodziła dziecko w polskim
szpitalu. Jednak ostatnio
wiele się zmieniło. Warunki
na oddziałach są bardziej
komfortowe, porównywalne
z tymi na zachodzie Europy.
Opieka też jest lepsza, a znieczulenia bardziej dostępne.
A jednak dawne doświadczenia oraz lęk przed bólem
powodują, że większość
obaw i pytań ciężarnych
dotyczy porodu. Samej ciąży
poświęcają mniej uwagi, są
przekonane, że wiedzą o niej
wystarczająco dużo. Jest to
skutek dostępności informacji
o ciąży w mediach, kampanii
społecznych, działalności
różnych fundacji, większej
świadomości młodych kobiet.
Dzięki nim przyszłe
matki zdają sobie sprawę
z podstawowych zmian
zachodzących w swym
organizmie, z tego, co może,
a co powinno się dziać
w każdym trymestrze ciąży.
– Już pierwsze spotkanie
w szkole rodzenia,
poświęcone ciąży, pokazuje
jednak, jak wielu rzeczy wciąż
ciężarne nie wiedzą – mówi
Aneta Grabarska, położna
koordynująca oddziału
położniczo-ginekologicznego
Szpitala MSW w Bydgoszczy,
przygotowująca ciężarne
do porodu i macierzyństwa
w szkole rodzenia
„Akademia z Brzuszkiem”.
3,1-3,6 kg
To według WHO
optymalna masa
noworodkowa
zapewniająca
najlepszy rozwój
dziecka i właściwy
skład jego ciała.
C I Ą Ż A NA KA NA PI E
Negatywne nastawienie
ciężarnych do ruchu, ich
nieświadomość, że w ciąży
można, a nawet trzeba być
fizycznie aktywną, ćwiczyć
systematycznie, wynika często
z błędnego przekonania, że
ma to niekorzystny wpływ
na przebieg ciąży. Doskonale
widać to na zajęciach w szkole
rodzenia, gdy ciężarnym
już w 20. czy 25. tygodniu
ciąży trudno wykonać
zadania, które staną przed
nimi w chwili porodu. Na
szczęście część przyszłych
mam regularnie uczęszcza
na zajęcia jogi, pilates czy
callanetics, i to można od
razu zauważyć podczas
ćwiczeń w szkole rodzenia.
Niechęć do aktywności to
po części konsekwencja
awersji dużej części młodych
ludzi do uprawiania sportu,
wyrażającej się choćby
powszechnymi zwolnieniami
z zajęć wychowania
fizycznego, po części równie
popularnego przekonania,
że ciężarna powinna głównie
63
odpoczywać i nie podejmować żadnego wysiłku.
POK U T U JĄC E PR ZESĄ D Y
– Gdy o tym rozmawiamy,
okazuje się, że kobiety
wciąż wierzą w te same
przesądy, które żywe są od
dziesięcioleci. Na przykład,
czy mogą podnosić ręce do
góry, by coś sięgnąć z wyższej
półki, czy przez wykonywanie
ćwiczeń na piłkach, takich jak
podskoki czy ruchy biodrami,
lub przez rozciąganie i napinanie mięśni nie sprowokują
porodu przedwczesnego?
Starsze kobiety powiedziały
im, że to niebezpieczne, i one,
pod wpływem ich autorytetu,
wzięły to sobie do serca.
Zadaniem szkoły rodzenia jest
im wytłumaczyć, że nie ma
żadnych przeciwwskazań do
aktywności i że należy dbać
o kondycję i przygotować
mięśnie do kolejnych etapów
ciąży i do porodu. Oczywiście,
oprócz medycznych przeciwwskazań, o których decyduje
lekarz prowadzący ciążę
– tłumaczy Aneta Grabarska.
M EN U D O POPR AW K I
Kolejny powszechny
problem to dieta przyszłych
matek. Często – kompletnie
nieodpowiednia. Wpływ na
nią ma następny przesąd,
błędne przekonanie, które
wciąż jest u nas normą. O co
chodzi? O przeświadczenie,
że kobieta może utyć w ciąży
dowolną liczbę kilogramów,
że jeśli urodzi duże dziecko,
to urodzi zdrowe dziecko.
– Aż trudno uwierzyć, że
mity te wciąż funkcjonują,
także wśród bardzo młodych
osób – mówi Michał Żmich
ze szkoły rodzenia „Akademia
z Brzuszkiem”. – Dlatego
jednym z zadań w naszej
szkole jest przygotowanie
przez pary uczestniczące
Negatywne
nastawienie przyszłych
matek do ruchu wynika
często z błędnego
przekonania, że ma to
niekorzystny wpływ na
przebieg ciąży.
64 a p t e k a p e ł n a z d r o w i a
PRZY NADZIEI
Z D A N I E M E K S P E R TA
Aneta Grabarska,
położna koordynująca oddziału położniczo-ginekologicznego
Szpitala MSW w Bydgoszczy
Przyszłe matki niekiedy są zaskoczone, gdy mówimy o wpływie na rozwijający się płód różnych czynników środowiskowych, stylu życia, banalnych infekcjach przebytych w ciąży czy o optymalnej diecie.
Nieodmiennie spotykamy się ze zdziwieniem, że to takie ważne i że może mieć tak ogromny wpływ
na dziecko. A zdarza się, że jest to już kolejna ciąża tych kobiet. Tym bardziej jestem przekonana, że
taka wiedza musi docierać do jak największego grona młodych rodziców, ponieważ to profilaktyka
pierwszego stopnia, czyli edukacja i świadomość odgrywają znaczącą rolę w czasie ciąży.
Wiele przyszłych
matek sięga w ciąży
po alkohol, choćby
sporadycznie.
Najczęściej, co
wykazały badania,
podczas rodzinnych
przyjęć.
w zajęciach jednodniowego
jadłospisu dla ciężarnej.
Okazuje się, że to wcale nie
takie łatwe zadanie. Często
pary wpisują do swojego
menu zarówno niewłaściwe
produkty, jak i złe ich ilości
czy proporcje. Brakuje w nich
warzyw i owoców, nabiału,
za dużo jest natomiast
cukru i tłuszczu. Skutek?
Stosowanie suplementów
diety – żelaza, nienasyconych kwasów tłuszczowych,
preparatów wielowitaminowych w sytuacjach,
gdy zdrowa, urozmaicona
dieta mogłaby dostarczyć
wszystkich niezbędnych
składników. Często
zapominamy, że naturalne
produkty są najlepiej
przyswajane przez nasz
organizm, a wytworzone
sztucznie – niekoniecznie
przyswoimy. Co również
należy podkreślić, dieta
często jest istotnym lekiem
w niektórych patologiach
ciąży, takich jak cukrzyca,
nadciśnienie tętnicze,
niedożywienie i otyłość,
choroby nerek i wątroby.
O P T Y MA LN A
WA G A
Skutki powszechności
złej, zbyt kalorycznej
diety położne obserwują
na co dzień w szpitalu.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
– Kiedyś typowy noworodek
ważył od 2,5 do 3,5 kg,
obecnie waży około 4 kg
i więcej. Utrudnia to poród,
ale obciąża też dziecko – takie
duże dzieci w przyszłości
częściej będą otyłe, będą
miały też większą skłonność
do zachorowania na cukrzycę
i inne choroby metaboliczne.
Według najnowszych badań
WHO optymalna masa
noworodka to 3100-3600 g,
zapewniająca najlepszy
rozwój dziecka i właściwy
skład jego ciała – podsumowuje Aneta Grabarska.
PI C I E N APR AW D Ę S ZKODZI
Wciąż aktualny jest też
problem picia alkoholu przez
ciężarne, choć wiadomo
doskonale, że nie powinny
tego robić. Jednak wiele,
jeśli nie większość przyszłych
matek, sięga w ciąży po
alkohol choćby sporadycznie.
Najczęściej, co też wykazały
badania, w gronie rodzinnym,
w czasie rodzinnych przyjęć.
Są na nich wręcz przymuszane do picia alkoholu,
bo jak mogą nie wypić za
zdrowie babci czy wujka?
Wciąż słyszą też, że lampka
czerwonego wina „dobrze
zrobi im na krew”, więc nie
powinny się przed nią wzbraniać. W efekcie, niewłaściwe
zachowania najczęściej
podejmują z winy najbliższych: źle się odżywiają, nie
ruszają się i do tego piją
alkohol... Niestety, zwłaszcza
młodym kobietom trudno
się przed takimi namowami
starszych obronić, postąpić
po swojemu. Nawet jeśli są
przekonane, że alkoholu
nie powinno się pić w ciąży,
ulegają rodzinie „dla
świętego spokoju”,
pod wpływem
autorytetu osób
starszych. Badania
wykazały, że najczęściej
alkohol w ciąży spożywały
kobiety w wieku 20-24 lata.
apteka pełna zdrowia
PRZY NADZIEI
G RO Ź NE S K UT KI
Być może byłoby im łatwiej
przeciwstawić się takim
namowom i naciskom, gdyby
znały skutki zażywania
alkoholu w ciąży. Gdyby
wiedziały, że alkohol bardzo
szybko przenika przez łożysko
do płodu, spowalnia jego
wzrost, może prowadzić do
uszkodzenia mózgu i nieprawidłowego rozwoju ośrodkowego układu nerwowego.
Płód nie wytwarza enzymów
niezbędnych do metabolizowania alkoholu, dlatego picie
powoduje trwałe uszkodzenia
tego tak ważnego układu.
Jak dowiodły badania,
dzieci matek, które w ciąży
piły alkohol, mogą mieć na
przykład problemy szkolne.
O CO TYLE DYMU
Podobnie jest z papierosami
– wciąż wiele ciężarnych pali
papierosy, choć wiadomo, że
płód jest biernym odbiorcą
wszystkich substancji przyjmowanych przez organizm
matki, a więc także tego
wszystkiego, co zawierają
papierosy. A jest to nikotyna,
konserwanty i mnóstwo
innych substancji, w tym
szereg o udowodnionym
działaniu rakotwórczym.
Palenie przyczynić się może
także do poronienia, przedwczesnego oddzielenia lub
nieprawidłowego usadowienia łożyska, krwawienia
z dróg rodnych, zaburzeń
wzrastania płodu i powstania
u niego wad rozwojowych,
przedwczesnego porodu,
niedotlenienia czy niedokrwistości noworodka.
56 proc.
Polek, które były
w ciąży, nie zmieniło
na ten czas nic
w swojej diecie.
towane. Powody są różne.
Pierwszy i najważniejszy
to atomizacja naszego
społeczeństwa, co pozbawia
świeżo upieczone matki
opieki i pomocy starszych,
doświadczonych kobiet –
sióstr, kuzynek, ciotek, mamy
– bo wszystkie one pracują,
mieszkają gdzieś daleko,
nie mają czasu i możliwości,
by towarzyszyć młodej
mamie w pierwszym okresie
macierzyństwa. Nie wspierają
radą, pomocą, nie wyręczają,
gdy jest bardzo zmęczona
i powinna odpocząć.
TATA W RO L I
A DW O KATA
– Brak takiej grupy wsparcia
jest dla kobiety bardzo
dotkliwy – podkreśla
Aneta Grabarska. – Dziś
ma ją zastąpić partner,
ale nie zawsze potrafi, nie
zawsze jest gotowy czy
przygotowany do tego.
Mężczyzn przychodzących ze
swymi partnerkami do szkoły
rodzenia pytamy zawsze, co
ich do tego zmotywowało,
a oni nierzadko mówią, że
przyszli pod przymusem.
Czasami zdarza się, że
przyszły tata powie, że chce
wiedzieć, co będzie działo się
w najbliższych miesiącach, jak
wesprzeć partnerkę w czasie
porodu, jak jej pomóc przy
dziecku, na co zwracać
uwagę. Częściej, co charakterystyczne, mężczyźni występują w roli adwokatów swych
partnerek, chcą po porostu
przypilnować, by nie stała się
im krzywda. To również skutek
doświadczeń poprzednich
pokoleń rodzących. Cieszy
nas więc ogromnie, gdy
słyszymy, że panowie przyszli
do szkoły rodzenia nie z takich
powodów, ale dlatego, że
słyszeli, iż to wiele daje, że
wiedza wyniesiona ze szkoły
bardzo potem pomaga.
«
Małgorzata Grosman
Z D A N I E M E K S P E R TA
Anna Świderek-Tybelska,
położna rodzinna i certyfikowany doradca
laktacyjny
DO TKLIWY BRA K
WS PARCIA
Wbrew, wydawałoby się
wielkiej, dostępności różnych
materiałów o macierzyństwie,
również do niego młode
kobiety są często nieprzygo-
65
Potrzebna jest wiedza, jak ważne jest naturalne karmienie, o ile
naturalny pokarm jest lepszy od sztucznego. Mając tę wiedzę
i przekonanie do karmienia piersią, kobieta wie, że warto
przejść przez problemy z laktacją, trochę się pomęczyć. I dla
dobra dziecka, i dla własnego, bo karmienie piersią przyspiesza
obkurczanie się macicy, powrót do sylwetki sprzed ciąży.
Dieta często jest
istotnym lekiem
w niektórych
patologiach ciąży,
takich jak cukrzyca,
nadciśnienie tętnicze,
niedożywienie
i otyłość, choroby nerek
i wątroby.
66 a p t e k a p e ł n a z d r o w i a
NA KOZETCE
Od kryzysu
do kryzysu
Renata Mazurowska
dziennikarka pisząca na
temat psychologii,
edukacji i zdrowia
Naukowcy nie są
zgodni – jedni
twierdzą, że
poważny kryzys
w związku
przychodzi po
siedmiu latach, inni
dowodzą, że
krytyczny jest już rok
trzeci.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
apteka pełna zdrowia
NA KOZETCE
T
ak czy owak, warto
pamiętać, że kryzysy
nas nie ominą i są
niezbędne, by związek
ewoluował, zmieniał
się albo... rozpadł.
i najlepsza. Nigdy dotąd
nie spotkaliśmy kogoś tak
wyjątkowego, przy kim my
też czujemy się wyjątkowi...
Beata (38 lat) jest rozczarowana małżeństwem. „Nie
tak to sobie wyobrażałam”
– mówi. Od kilku tygodni
czuje, że drogi jej i Piotra (41
lat) zaczęły się rozchodzić,
w ogóle nie potrafią ze
sobą rozmawiać. Dotąd na
ogół dobrze dogadywali się
z mężem. Owszem, zdarzały
się gorsze momenty, ale to
były drobne przekomarzanki,
typowe przeciąganie liny,
a dziś to są wzajemne,
celowe przykrości.
Dochodzi do tego popęd
seksualny i naturalna
biologicznie chęć założenia
gniazda. Nasz partner wydaje
nam się do realizacji tego
celu najbardziej właściwy
– pociąga nas, lubimy z nim
być, poza tym ma tyle
zalet, że zapewni naszemu
potomstwu najlepsze geny.
Dawną czułość zastąpiły
wzajemne złośliwe uwagi,
wspólnie spędzany czas nie
jest już przyjemny. Raczej się
unikają, niż szukają swojego
towarzystwa. Beata wręcz
ma wrażenie, że gdyby nie
dzieci (7 i 3 l.) już dawno
z Piotrem by się rozstali.
Czy jest sens ratować ten
związek, czy to już koniec?
RO M ANTYCZ NE
UNIES IENIA
Większość z nas wchodzi
w związek małżeński
w najlepszej jego fazie – gdy
wciąż trwają romantyczne
uniesienia, gdy ponad
wszystko pragniemy wciąż
być razem, blisko siebie,
trzymając się za ręce, obdarzając czułościami, gdy nasza
relacja jest bezwzględnym
dla nas priorytetem. Wszystko
inne jest mniej ważne,
nawet bliska rodzina czy
przyjaciele. Porzucamy nawet
dotychczasowe zajęcia i pasje,
by nie zabierały nam czasu,
który chcemy spędzać z bliską
osobą. Ona jest w centrum
naszego wszechświata – jest
najpiękniejsza, najmądrzejsza
WŁ A S NE G NI A ZD O
Rozpiera nas euforia, jesteśmy
szczęśliwi i biorąc ślub,
wierzymy, że tak już będzie
zawsze. Dlatego każda
pojawiająca się – prędzej
czy później – rysa na tym
krysztale budzi nasz niepokój.
A potem bunt i niezgodę.
Stąd u Beaty jej „nie tak to
sobie wyobrażałam”. Dla
Piotra też z pewnością jest
przykrą niespodzianką,
że dziewczyna, w której
się zakochał, zamienia się
w kontrolującą i rozliczającą
go z każdej minuty i każdej
złotówki domową księgową.
JE DY NĄ S TA ŁĄ J EST
Z MI A NA
W każdej dziedzinie, także
w relacjach międzyludzkich,
nic nie jest stałe. My sami
też się zmieniamy – nie
jesteśmy tymi samymi
osobami co 10, 20 czy 30
lat temu. Doświadczenia,
przeżycia, relacje z innymi – to
wszystko ma na nas wpływ,
my sami też wpływamy na
innych i na zmiany wokół.
Tak jak my dojrzewamy,
zmieniamy się, tak będzie
zmieniał się i dojrzewał nasz
związek. Wielu osobom nie
podoba się, że nie można
utrzymać temperatury uczuć
na tym samym wysokim
67
WARTO WIEDZIEĆ
Naukowcy stwierdzili, że ludzie, którzy zachowują
się jak zakochani, czyli celebrujący trzymanie się
za ręce, głębokie spojrzenia w oczy, prawienie
sobie komplementów, rzeczywiście się w sobie
zakochują.
poziomie – ale to trochę
tak, jakby chcieć mieć ciągle
gorączkę lub wciąż jeździć
na karuzeli. Uspokojenie
odbierają jako koniec
miłości, stąd rozczarowanie
i chęć powrotu do dawnych
emocji, które sprawiają, że
postrzegamy świat i innych
przez różowe okulary. Wydaje
się, że skoro dotychczasowy
partner nie zapewnia nam
tych odczuć, trzeba zmienić
partnera. Wyszukiwanie jego
wad ma jedynie poprzeć
naszą teorię i bez wyrzutów
sumienia zrzucić odpowiedzialność za stygnące uczucia
na drugą osobę w związku.
Warto więc, zanim wejdziemy
w stały związek, uzbroić się
w wiedzę, np. jakie są etapy
rozwojowe każdej relacji.
FASC Y N AC J A
Psycholodzy uważają, że
kryzysy są potrzebne, bo
pozwalają nam, jako partnerom, ale i z naszej relacji
rozwijać się. Na początku
jest fascynacja – chcemy
się pokazać z jak najlepszej
strony, by spodobać się
osobie, która nam się podoba.
Ona też chce zrobić na nas
wrażenie. Bardzo się oboje
staramy, bo najmniejszy błąd
mógłby do nas zrazić ukochanego, a w fazie fascynacji
taka strata jest po prostu dla
nas niewyobrażalna. Druga
osoba jest dla nas wszystkim,
całym światem – gdybyśmy
ją stracili, to tak, jakby
przestał istnieć świat.
Niektórzy ubolewają, że
nie można utrzymać
temperatury uczuć na
tym samym wysokim
poziomie – ale to
trochę tak, jakby chcieć
mieć ciągle gorączkę
lub wciąż jeździć na
karuzeli.
68 a p t e k a p e ł n a z d r o w i a
NA KOZETCE
pojednanie – świadomość,
że nikt nie jest idealny. Robi
się przestrzeń na większą
tolerancję dla słabości czy
odmienności partnera, na to,
że nie wszystkie piękne wizje
zostaną zrealizowane, albo nie
tak szybko, jak zakładaliśmy.
I wreszcie akceptacja – złoty
środek między bliskością
a niezależnością. Wraz
z akceptacją tego, jacy
jesteśmy, a nie jacy mamy być,
pojawia się większa radość
bycia razem, choć nie ma już
emocji z początku związku.
O C Z E KI WAN I A
Uporczywe trwanie
przy romantycznej
wizji związku
niechybnie skończy
się rozczarowaniem
i pretensjami.
Ten etap nieuchronnie jednak
mija i po nim przychodzi faza
oczekiwania – dostrzegamy,
że partner różni się od
naszych wyobrażeń na jego
temat, pojawiają się pierwsze
rozczarowania. Zaczynamy
patrzeć na drugą osobę
bardziej krytycznie, ale wciąż
jeszcze działa fascynacja
– dlatego też w wielu
związkach, nawet jeśli coś
zaczyna nam się nie podobać
u partnera, bagatelizujemy
to. Wyszukujemy zalety, by
zatrzeć niemiłe wrażenie
ujawnionych właśnie wad.
WA LKA O W Ł AD ZĘ
Kolejny etap to walka
o władzę – partnerzy widzą
już rzeczy, które im się nie
podobają i chcą, by druga
osoba zmieniła się dla nich, by
w związku było tak, jak sobie
to wyobrażają. Na tym etapie
pojawić się już może gniew
i złość. Dochodzi do drobnych
sprzeczek, pojawiają się
fochy, próby manipulacji,
w końcu następują tzw.
poważne rozmowy lub
zdarzają się awantury. Każdy
z partnerów stara się ocalić
pozycję, jaką wcześniej sobie
w związku wypracował – więc
zmienić ma się nie on,
tylko ta druga osoba.
Jeśli uda się przez to przebrnąć, to kolejnym etapem
jest ów diabelski siódmy rok –
partnerzy już nie widzą szans
na zmianę i dostrzegają tylko
złe strony związku. W związkach, w których partnerzy
chcą mieć „wszystko albo nic”,
dochodzi do rozstań. Można
powiedzieć, że związki się
rozpadają, gdy ludziom nie
zależy na relacji, lecz na racji.
SŁ OŃ C E PO B U R ZY
Jednak gdy przejdą
ten kryzys, pojawia się
CO WZMACNIA ZWIĄZEK?
• wspólne zainteresowania, wspólne działania
• wspólne posiłki
• randki raz w tygodniu
• dotrzymywanie obiecanego słowa
• akceptacja partnera
• szacunek
• dobra komunikacja
• podział obowiązków
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
R EL AC J A C ZY RA C JA
Co robić, gdy dopada nas
kryzys? Bo dopada każdy
związek. Odejść i zamienić na
lepszy model, to połowiczne
rozwiązanie (oczywiście
pomijam relacje, w których
pojawia się przemoc czy
inne nieakceptowane
zachowania) – zadziała na
jakiś czas, ale jeśli za tym nie
pójdą świadome działania,
historia może się powtórzyć.
STAW I Ć C ZOŁO
W Y ZWANIU
Gdy jest już naprawdę
źle, partner i jego nawyki
przestały być tajemnicą,
zachowania, które wcześniej
zachwycały, teraz drażnią,
coraz częściej zdarzają
się nieporozumienia,
kłótnie albo ciche dni,
to czas przeformułować
swoje oczekiwania i realne
możliwości. Warto skupić
się na tym, co w związku
jest dobrego, na czym
został budowany. A kryzysy
i gorsze dni wliczyć w koszty
bycia razem. Uporczywe
trwanie przy romantycznej
wizji związku niechybnie
skończy się rozczarowaniem
i pretensjami. Szukajcie
kompromisu zamiast,
udowadniać swoje racje.
apteka pełna zdrowia
NA KOZETCE
P OS TAWCIE NA W S P Ó LNE
CELE
Nie bez powodu mówi się,
że wspólne cele są spoiwem
związku. W niektórych
chylących się ku upadkowi
relacjach na taki cel wybiera
się dziecko – partnerzy liczą,
że gdy ich uwaga skupi się
na wspólnym potomku, gdy
podążą ręka w rękę w jednym
kierunku, ich związek
odbuduje się i umocni.
Psycholodzy nie mają jednak
wątpliwości – żywy człowiek
nie powinien rodzić się
obciążony tak poważnym
zadaniem. Zwłaszcza że
takie związki i tak się zwykle
rozpadają , a dziecko wycho-
wuje się w niepełnej rodzinie.
Zawsze jednak warto postawić
na bezpieczniejsze wspólne
cele – można planować i organizować daleką wyprawę,
którą zrealizujemy w najbliższe
wakacje, zapisać się razem
na kurs tańca albo naukę
nowego języka, zaangażować
się w jakiś społeczny projekt
– cokolwiek, co ma przed
sobą dłuższą perspektywę
czasową. Nie tylko zbliży was
wspólny cel, ale i wspólne
przeżycia i działania.
B Ą DŹ C I E Z A A NG A Ż OWAN I
Raz w tygodniu idźcie na
randkę. Tylko we dwoje.
Robi tak nawet Barack
Obama! To dobry sposób na
utrzymywanie wzajemnej
atrakcyjności w związku.
W codziennej gonitwie łatwo
zapomnieć o wzajemnej
adoracji, o seansie w kinie,
o kolacji w restauracji, byciu
razem dla przyjemności, a nie
dlatego, że się mieszka pod
jednym dachem.
Dobry związek wymaga
starań. Każdej ze stron.
Bądźmy dla siebie mili,
doceniajmy się, dbajmy o to,
by podobać się sobie – ładnie
się ubierajmy, dbajmy
o higienę, fryzurę i makijaż,
także w domowych pieleszach. Powodzenia!
«
Doświadczenia,
przeżycia, relacje
z innymi – to wszystko
ma na nas wpływ, my
sami też wpływamy na
innych i na zmiany
wokół.
SONDA
JAK PRZETRWAĆ KRYZYS W ZWIĄZKU?
ZEBRAŁA ANNA KOMOROWSKA
69
Urszula Tomes
nauczycielka:
Mirosław Terpiński
przedsiębiorca:
Katarzyna Wojtczak
pracownik socjalny:
Kryzys jest reakcją na trudną sytuację. Będąc w związku przez
wiele lat, powinniśmy się liczyć
z tym, że może kiedyś nastąpić.
Nie musi to jednak oznaczać,
że wszystko już stracone. Dla
mnie kryzys to przejście z jednego etapu do następnego.
Powoduje nowe spojrzenie na
pewne kwestie. Wyjście z niego
wymaga co prawda wysiłku
i czasu, ale jest możliwe. Jeśli
osoby darzą się szacunkiem
i mimo problemów zależy im
na byciu razem, to powinno się
udać. Z moich doświadczeń
wynika, że wspólne rozwiązanie problemu może zbliżyć
ludzi i w rezultacie umocnić
związek.
Żeby przejść przez kryzys,
trzeba sobie najpierw uświadomić, co jest jego prawdziwą
przyczyną. Ludzie często kłócą
się ze sobą o jakieś drobiazgi,
a w trakcie sprzeczki okazuje
się, że mają sobie za złe zupełnie coś innego. Dlatego trzeba
ze sobą szczerze rozmawiać,
żeby wiedzieć, „w czym tkwi
szkopuł”. Moim zdaniem
błędem jest unikanie sytuacji
konfliktowych, udawanie, że
wszystko jest w porządku.
Tym sposobem może dojść
do nawarstwienia problemów
i pogłębienia kryzysu. Stawiam na szczerość i szukanie
rozwiązań, które uwzględniają
potrzeby obu stron.
Myślę, że kryzys przychodzi dlatego, że się do siebie zbliżamy,
a nie oddalamy. Kiedy ze sobą
mieszkamy, przebywamy ze
sobą cały czas, to obserwujemy
partnera w różnych sytuacjach.
Poznajemy, jacy jesteśmy
naprawdę – bywa, że partner
nie spełnia naszych oczekiwań.
Warto się wówczas zastanowić,
czy nie są zbyt wygórowane,
bo przecież nikt nie jest idealny.
Nie chodzi o to, żeby niczego od siebie nie wymagać,
ale czasem warto pójść na
kompromis. Trzeba też ciągle
pielęgnować uczucie, dbać
o związek. Nuda i rutyna często
prowadzą do kryzysu.
70 a p t e k a p e ł n a z d r o w i a
PREBIOTYKI, PROBIOTYKI I SYNBIOTYKI
Na pomoc
dobrym bakteriom
Flora bakteryjna pacjenta przyjmującego
antybiotyki, z biegunką lub wybierającego
się w egzotyczną podróż może być
w niebezpieczeństwie. Aby o nią zadbać,
warto sięgnąć po prebiotyk, probiotyk lub
synbiotyk.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
apteka pełna zdrowia
PREBIOTYKI, PROBIOTYKI I SYNBIOTYKI
F
lora bakteryjna
człowieka to różne
gatunki drobnoustrojów
występujących naturalnie na
skórze i na błonach śluzowych
narządów, które mają styczność ze światem zewnętrznym.
Mamy więc florę bakteryjną
układu pokarmowego,
w tym niezwykle istotną florę
jelit, oraz florę bakteryjną
pochwy czy np. skóry dłoni.
Najważniejsze w istocie flory
bakteryjnej jest to, że w jej
skład wchodzą zarówno
gatunki oportunistyczne,
jak i gatunki żyjące
z ustrojem w symbiozie.
By nasza flora mogła być
zrównoważona, a więc silna,
między bakteriami pożytecznymi a tymi mogącymi
stanowić potencjalne
zagrożenie musi panować
równowaga. Gdy dochodzi
do zaburzeń, jest słaba, co
powoduje, że nie radzi sobie
z podstawowym zadaniem,
jakie ma do wykonania, czyli
z obroną przed atakiem
chorobotwórczych mikrobów.
KI E DY DO C HO DZI D O
Z A B URZ E Ń ?
Skład jakościowy i ilościowy
flory bakteryjnej ulega
zaburzeniom pod wpływem
różnych czynników zewnętrznych i wewnętrznych,
a zwłaszcza w trakcie leczenia
antybiotykami, choć nie
tylko. Powodami zaburzeń
flory mogą być też: biegunka
spowodowana np. wakacyjnym wyjazdem, podróże
do krajów egzotycznych,
a nawet długotrwały stres.
Podobnie jest z antybiotykami. Co prawda
są one najmocniejszymi
sojusznikami w leczeniu
zakażeń bakteryjnych,
ale przy okazji niszczenia
bakterii chorobotwórczych
71
ZAPAMIĘTAJ
Pełne odbudowanie flory jelitowej po kuracji
antybiotykiem zajmuje nawet kilka miesięcy.
niszczą też te pożyteczne.
Dochodzi do wyjałowienia
przewodu pokarmowego,
a u kobiet czasami także błon
śluzowych pochwy, co jest
swoistym zaproszeniem dla
grzybicy, która bardzo chętnie
zajmuje osłabione miejsca.
ZEM STA FAR AON A
W egzotycznych krajach obok
bakterii charakterystycznych
dla całego globu są obecne
też inne, typowe dla danego
regionu. Tubylcy są do nich
przyzwyczajeni, więc im nie
szkodzą, ale nasz organizm
traktuje je jak wrogów.
Dlatego – choćby podczas
wycieczki do Egiptu – tak
często walczymy z biegunką
(dzieje się to zwłaszcza wtedy,
gdy mamy nawet krótkotrwały kontakt z nieprzegotowaną słodką wodą,
np. podczas mycia zębów),
a biegunka – wiadomo – czyni
spustoszenie we florze bakteryjnej jelit, bo wymiata z nich
wszystko, co tylko się da.
Zaburzoną florę bakteryjną
można jednak uratować,
choć oczywiście najlepsze są
działania profilaktyczne. I tu
na ring wchodzą prebiotyki,
probiotyki i synbiotyki.
Stymulują one nasz układ
odpornościowy i korzystnie
wpływają na równowagę
flory bakteryjnej, jednak
ich „siła rażenia” i sposób
działania się różnią.
PR OB I OT Y K I
Inaczej bakterie probiotyczne,
najczęściej pałeczki kwasu
mlekowego. To pożyteczne
żywe organizmy, dobre
Tylko układ pokarmowy
dorosłego człowieka
zawiera około 100
bilionów bakterii.
72 a p t e k a p e ł n a z d r o w i a
PREBIOTYKI, PROBIOTYKI I SYNBIOTYKI
bakterie, które nie
tylko wzmacniają system
odpornościowy
i utrzymują w organizmie niekorzystne
warunki dla rozwoju
drobnoustrojów
chorobotwórczych,
ale i zwiększają
wchłanianie witamin
i minerałów, obniżają
ryzyko zachorowania
na raka jelita grubego
oraz regulują pracę
układu trawiennego.
Można je stosować po
długotrwałych biegunkach, przed i w trakcie
dalekich podróży,
a zwłaszcza podczas
leczenia antybiotykami
(oprócz ochrony przewodu
pokarmowego warto
pomyśleć o probiotykach
ginekologicznych, czyli
globulkach dopochwowych,
które uchronią przed
grzybicą pochwy).
P RE B I OT Y K I
Prebiotyki występują
w cebuli, czosnku,
ziemniakach,
szpinaku, cykorii,
porach, karczochach,
natce pietruszki oraz
bananach.
Prebiotyk jest żywym
organizmem i musi coś jeść;
jeśli tego jedzenia jest dużo,
dobre bakterie się namnażają
w naszym organizmie,
a im jest ich więcej, tym
lepiej dla naszego zdrowia.
Prebiotyków nie powinno
się stosować w sytuacji, gdy
naturalna flora bakteryjna
jest już nieprawidłowa, bo
prebiotyk to nie lek, lecz
„tylko” pożywienie i to
pożywienie, dzięki któremu
dobre bakterie nie namnożą
się w wystarczającej ilości jak
za dotknięciem czarodziejskiej różczki, lecz będzie to
trwało niespiesznie, wręcz
rozpoznanym jeszcze synbiotykiem (uważa się, że sam
probiotyk w leczniczym
stężeniu radzi sobie równie
dobrze jak synbiotyk, jeśli
tylko w diecie są produkty
roślinne). Wydaje się, że
powyższa zasada nie
dotyczy dzieci, ponieważ
przygotowane specjalnie
dla nich preparaty – na
problemy trawienne,
łagodzenie bólów brzucha
i na wzdęcia – są chętniej
polecane niż odpowiedniki
dla dorosłych.
Z APTEKI
I Z WAR ZYWNIA KA
wolno (przy antybiotykoterpii takie działanie nie
wchodzi w grę, bo nie ma na
to czasu). Prebiotyk warto
przyjmować, kiedy jesteśmy
jeszcze zdrowi. Na przykład
gdy przewidujemy, że coś
w przyszłości może naszej
florze zagrozić (np. gdy
planujemy wyjazd do Egiptu
bądź Indii), albo bez żadnego
czarnowidztwa, a w celu
ogólnego usprawnienia
układu trawiennego.
SY N B I OT Y K I
To dwa w jednym, czyli
kompilacja probiotyku
z prebiotykiem. Działają
one skutecznie i szybko
przywracają równowagę
mikrobiologiczną organizmu,
mimo to nie zaadaptowały się
do końca na polskim rynku
– lekarze ciągle są skłonni
zaordynować nam raczej
sprawdzony i dobrze znany
probiotyk niż kurację nie tak
JOGURT NA DŁUGOWIECZNOŚĆ
Zalety probiotyków zostały opisane już w 1908 roku przez rosyjskiego mikrobiologa Ilię Miecznikowa, laureata Nagrody Nobla,
który zaobserwował, że chłopi pijący duże ilości jogurtów cieszą
się długim i zdrowym życiem.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
Zarówno probiotyki,
prebiotyki, jak i synbiotyki
pacjenci otrzymają w każdej
aptece pod postacią
kapsułek lub globulek
zawierających odpowiednio
wyselekcjonowane
i zahibernowane szczepy
bakterii i to w stężeniu
dającym realną szansę
na wykonanie swojego
zadania. Należy pamiętać,
aby poinformować pacjenta,
które z „biotyków” należy
przechowywać w lodówce.
Oprócz preparatów dostępnych w aptekach istnieją
też naturalne produkty
zawierające „nasze” bakterie.
Prebiotyki występują bowiem
w cebuli, czosnku, ziemniakach, szpinaku, cykorii,
porach, karczochach, natce
pietruszki oraz bananach,
a probiotyki w kefirze,
maślance i naturalnym
jogurcie. Nie ma co prawda
gotowego produktu czy
rośliny, która miałaby w sobie
jednocześnie probiotyk
i prebiotyk, ale możemy
taki synbiotyk sobie zrobić.
Wystarczy wymieszać jogurt
z pietruszką, cykorią czy
bananami.
«
Joanna Grzegorzewska
apteka pełna zdrowia
NA KOZETCE
73
74 u r o d a z a p t e k i
PIELĘGNACJA BIUSTU
Pierś
do przodu
B
Piękny, jędrny biust jest
powodem do dumy.
Zdarza się, że kobiety
nie są zadowolone
z wyglądu swoich
piersi. Tymczasem
kształt biustu można
skorygować.
iust powinien być
zadbany, okrągły
i jędrny. Regularne
i systematyczne zabiegi
pielęgnacyjne mają ogromny
wpływ na jego kondycję
i naprawdę mogą zdziałać
cuda. Lista specjalistycznych
preparatów do pielęgnacji
biustu i dekoltu składa się
nie tylko z kremów czy
balsamów. Coraz większą
popularnością cieszą się tzw.
„biustonosze w sprayu”, czyli
serum z dużą zawartością
silikonu lub kolagenu, ampułki
oraz suplementy diety.
DO MO WA P I EL Ę G N AC J A
Do najprostszych domowych
zabiegów ujędrniających
piersi należy masaż wodny.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
Polega on na pobudzającym
krążenie polewaniu
biustu na przemian ciepłą
i chłodną wodą. Zabieg
kończymy zawsze chłodnym
strumieniem. Tego rodzaju
masaż poprawia ukrwienie
skóry, dzięki czemu będzie
ona napięta i elastyczna.
D OB RY STAN I K
Stanowi nieodłączną część
kobiecej garderoby. Na każdy
biust znajdzie się idealny
biustonosz. Warto zadać sobie
trud i poszukać takiego, który
będzie leżał perfekcyjnie.
Stanik najlepiej kupić
w sklepie, gdzie zostanie on
nam profesjonalnie dopasowany. Należy pamiętać, że
każdy fason ma nieco inny
kształt i jedynie założenie
bielizny zagwarantuje
późniejsze zadowolenie
z noszenia. Miseczka nie może
być za mała, lepiej jest kupić
stanik o mniejszym obwodzie,
ale o większej misce.
Na atrakcyjny wygląd
piersi ogromny wpływ
ma utrzymywanie
wyprostowanej postawy.
Przy garbieniu się mięśnie
piersiowe biustu są
przykurczone, więc piersi
opadają. Dodatkowo zaleca
się ćwiczenia wzmacniające
mięśnie podtrzymujące biust.
Ćwiczenie 1
Podnieść ręce na wysokość
ramion i ugiąć w łokciach pod
uroda z apteki
PIELĘGNACJA BIUSTU
kątem prostym. Następnie
dociskać do siebie łokcie,
nie poruszając dłońmi.
Ćwiczenie 2
Pompki. Można je wykonywać
na leżąco z ugiętymi ku
górze nogami lub opierając
się o ścianę. Ważne jest, by
odległość między dłońmi
w obu przypadkach nie
przekraczała 5 cm, a łokcie
znajdowały się blisko ciała.
BIUS T Z A PT E KI
Dostępne w aptekach
i drogeriach preparaty
w tabletkach i kapsułkach
wpływające na nasz biust
są suplementami diety.
Suplementy są składnikami
żywności, które uzupełniają
dietę, dostarczając w skoncentrowanej formie składniki
odżywcze lub inne substancje
o działaniu żywieniowym
bądź fizjologicznym.
W aptekach można kupić
suplementy diety wpływające
na poprawę wyglądu
piersi. Ładnemu biustowi
sprzyjają przede wszystkim
substancje poprawiające
jędrność i sprężystość skóry,
wzmacniające jej tkankę
łączną oraz fitoestrogeny.
Są to między innymi:
• Koniczyna czerwona
– pomaga w utrzymaniu
plastyczności i giętkości
dużych naczyń krwionośnych,
rozszerzając włókna kolagenowe, a także rozwijając
nowe komórki tkanki skórnej.
Izoflawony występujące
w czerwonej koniczynie
mogą zmieniać produkcję
hormonów lub przemianę
materii, mogą mieć wpływ na
enzymy międzykomórkowe
lub różnicowanie się
i produkcję komórek.
Ponadto koniczyna wpływa
na wydłużanie przewodów
laktacyjnych, pobudzając
i rozwijając tkankę tłuszczową
w okolicach piersi.
• Kolagen i elastyna – białka
odpowiedzialne za sprężystość i elastyczność skóry.
• Chmiel – może mieć wpływ
na regulowanie gospodarki
hormonalnej. Substancje
zawarte w wyciągach
z szyszek chmielu mają
działanie estrogenne
i wpływają na wydzielanie
kobiecych hormonów.
75
• Gryka zwyczajna – działa
ujędrniająco na skórę dekoltu
i biustu. Zawarta w zielu
rutyna zapobiega rozkładowi
witaminy C, działając
uszczelniająco na naczynia
krwionośne, zwiększając ich
odporność i zmniejszając
przepuszczalność.
• Skrzyp polny – wzmacnia
tkankę łączną, poprawiając
elastyczność i odporność
naskórka, a ponadto
reguluje ukrwienie.
• Soja – zawiera fitoestrogeny,
które wykazują działanie
podobne do naturalnych
estrogenów i które
mogą rekompensować
ich niedostatek, także
w kwestii wzrostu objętości
piersi. Niektóre badania
wykazują, iż stosując dietę
sojową, możemy złagodzić
objawy klimakterium.
• Pszenica − zwiększa
napięcie i wygładzenie
skóry. Zawiera znaczne
ilości kwasu krzemowego,
dzięki czemu dodatkowo
korzystnie wpływa na wygląd
włosów, skóry i paznokci.«
Joanna Wereszczyńska
R E K L A M A
Do najprostszych
domowych zabiegów
ujędrniających piersi
należy masaż wodny,
poprawia on ukrwienie
skóry, dzięki czemu
staje się ona napięta
i elastyczna.
76 r e c e p t a n a c z a s w o l n y
PODRÓŻE MAŁE I DUŻE
Bilet
do Raju
To jeden
z najpiękniejszych
parków narodowych
w Europie Środkowej.
Rwąca górska rzeka
Hornad, spadające
kaskadami w dół
potoki, wspaniałe
jaskinie, prawdziwie
dziki las – witajcie
w słowackim Raju!
T
rafienie tam nie
powinno sprawić
żadnego problemu
polskiemu turyście. Raj leży
bardzo blisko polskiej granicy
i tak uczęszczanych miejsc,
jak Poprad (dokąd mnóstwo
osób jeździ do aquaparku) czy
Stary Smokowiec (centrum
wypadów w słowackie Tatry).
W I NNY M Ś W I EC I E
Widziany z bliska niczym nie
imponuje – ot, wzniesienia,
wyglądające dość żałośnie
przy pobliskich Tatrach,
przypominające łagodne
bieszczadzkie czy beskidzkie
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
stoki… Ale wystarczy przejść
kilkaset metrów i znajdziemy
się w innym świecie.
Słowacki Raj (nazwę tę
wymyślił w 1921 roku działacz
turystyczny Bela Hajts) to
część Rudaw należąca do
Karpat Zachodnich, zbudowana z dolomitów i wapieni.
Górskie potoki wyżłobiły
w skałach strome wąwozy,
znajdziemy tutaj około 200
jaskiń i przepaści, które
zadecydowały o niezwykłych
walorach turystycznych
tego obszaru – na terenie
parku wiją się dziesiątki
szlaków o różnej skali
trudności. Kilka z nich jest
obowiązkowym punktem
programu zwiedzania.
D R AB I N Y N AD WOD Ą
Turyści najczęściej wybierają
przełom Hornadu (pokonując
jednak zazwyczaj tylko
część z 12-kilometrowej
trasy) oraz Suchą Belę.
Hornad to typowo górska,
wartka rzeka. Szlak ciągnie
się jej brzegiem, w kilku
miejscach… przechodzi się
po metalowych stopniach
(stupaczkach) zawieszonych
kilka metrów nad wodą. I choć
przy ścianie zamontowano
recepta na czas wolny
PODRÓŻE MAŁE I DUŻE
łańcuchy do asekuracji, wielu
przechodzącym występuje na
czoło zimny pot. Nad rzeką
zbudowano kilka wiszących
mostów, a najlepszy widok
na przełom rozciąga się
z naturalnego tarasu skalnego
znajdującego się nad przepastnym urwiskiem, zwanego
Tomaszowskim Widokiem.
Sucha Bela z kolei jest blisko
4-kilometrowym wąwozem
o różnicy poziomów na obu
krańcach sięgającym 400 m.
Aby dojść do jej największych
atrakcji, należy pokonać
drewniane drabiny ustawione
wprost nad zimnym (i krystalicznie czystym) górskim
potokiem. Wspomnianymi
atrakcjami są wodospady:
Misowe, Okienkowy
i Korytowy, które w sumie
mają ponad 60 m wysokości.
Tę różnicę poziomów trzeba
oczywiście pokonać, korzystając z zamontowanych obok
nich metalowych drabin!
K A M IENNE W RO TA
Spośród innych ciekawych
szlaków należy wymienić
Piecky, wiodący przez
najspokojniejsze tereny
parku narodowego,
a oferujący widoki uroczych
wodospadów (na przykład
Tarasowy, który powstał
po zawaleniu się jaskini)
i ciekawych formacji skalnych.
Nie wszyscy decydują się na
odwiedzenie dość odległej od
wejść do parku czy parkingów
doliny Wielkiego Sokoła (żyją
tutaj sokoły wędrowne).
A to tam czeka nas przejście
przez Kamienne Wrota,
gdzie skały są oddalone od
siebie o zaledwie metr. Po
drodze jest oczywiście kilka
drabinek podwieszonych
nad wodospadami – zawie-
77
70
metrów wysokości ma
Wodospad Zawojowy
w Sokolej Dolinie.
szonych tak nisko, że czasem
woda z kipieli pod stopami
opryska nam twarze.
KLA S Z TO RS KA R OK L I N A
Najwyższym wodospadem
w Słowackim Raju jest
natomiast Wodospad
Zawojowy w Sokolej
Dolinie – jego wysokość to
około 70 m! Bardzo dzika jest
Klasztorska Roklina, szlak
wiodący do pozostałości
klasztoru kartuzów zwanego
Klasztoriskiem – aby się tam
dostać, należy pokonać liczne
zwalone pnie drzew, drabinki,
stopnie skalne, łańcuchy.
Klasztorisko (nieopodal
znajduje się jedyne w parku
schronisko i zespół domków
letniskowych) było niegdyś
osadą zakonną (tzw. osada
letańska) z małym grodem
– tam mieszkańcy chronili
się przed najazdami Tatarów.
Oddalony od ludzkich siedzib
klasztor był dość regularnie
napadany i grabiony,
bracia zakonni w końcu
przenieśli się więc do Czerwonego Klasztoru leżącego
niedaleko Sromowców.
ŁY Ż W I A RZ E W J ASK I N I
Jedna z największych
atrakcji Słowackiego Raju
jest zapisana na liście
światowego dziedzictwa
UNESCO – Dobszyńska
Jaskinia Lodowa. Ma ona
Z A PA M I Ę TA J
Na niektórych szlakach Raju obowiązuje ruch jednokierunkowy:
pod górę – turyści niestety nie zawsze się do tego stosują, narażając swoje i cudze życie.
1232 m długości – turyści
mogą natomiast zwiedzić
niespełna połowę jej
korytarzy (do 1946 roku
w korytarzach tych mogli
poruszać się... na łyżwach,
ba – jeszcze kilka lat później
tutaj trenował łyżwiarz
figurowy Karol Divin!). Jaskinia
zbudowana jest z jasnych
wapieni, spora jej część jest
zalodzona – lodu jest nieraz
tak dużo, że przedziela na
kilka części największą salę
opadającą w dół (licząc od
wejścia) blisko 70 m. Lód
podzielił ją na Małą i Wielką
Salę (Wielka ma długość 72
i szerokość ponad 40 m, to
tam zbudowano niegdyś
pierwsze letnie lodowisko
oraz zorganizowano koncert
na cześć Karola Ludwika
Habsburga), Przyziemie
i Korytarz Ruffinyi’ego.
ZI M OW I SK O N I ETOPER ZY
Przejść można się tutaj po
drewnianych mostkach
i drabinkach, podziwiać
Do 1946 roku po
korytarzach
Dobszyńskiej Jaskini
Lodowej turyści mogli
poruszać się na
łyżwach, jeszcze kilka lat
później trenował tutaj
łyżwiarz figurowy Karol
Divin.
78 r e c e p t a n a c z a s w o l n y
PODRÓŻE MAŁE I DUŻE
Klasztorisko było
niegdyś osadą
zakonną z małym
grodem – tam
mieszkańcy chronili
się przed najazdami
Tatarów.
niezwykłe formy skalne
i lodowe; korytarze są oświetlone światłem elektrycznym.
We wnętrzu Dobszyńskiej
Jaskini Lodowej panują
ujemne temperatury (o czym
warto pamiętać, pakując
plecak). To najniżej położona
na świecie jaskinia lodowa,
będąca przy okazji jednym
z największych w Europie
zimowisk nietoperzy. Niegdyś
łączyła się z ogromną Jaskinią
Strateńską (długość korytarzy
przekracza 20 km), ale
oddzielił je zawalony strop.
KO NKUREN C J A
W I TA S T W OSZA
W najbliższych okolicach
parku znajdziemy również
liczne zabytki. Warto
podjechać chociażby do
wioski Betliar, w której stoi
otoczony ogrodem w stylu
1232 m
liczy zapisana na liście
światowego
dziedzictwa UNESCO
Dobszyńska Jaskinia
Lodowa.
B RY N D ZOW Y S PEC JA Ł
angielskim okazały pałac rodu
Andrassych (a w nim kolekcja
broni, pełna unikatowych dzieł
biblioteka, trofea myśliwskie).
We wspaniałej Lewoczy
natkniemy się na największy
na świecie gotycki ołtarz
drewniany mistrza Pawła
(porównywanego z Witem
Stwoszem), mury obronne,
śliczne stare kamienice
i hałaśliwą, egzotyczną
dzielnicę cygańską. Keżmarok
(Kieżmark) zachęca zamkiem
Zapolskich oraz zabytkowym
R A J S K A FAU N A
Słowacki Raj jest ostoją rzadkich gatunków zwierząt, w odludnych miejscach spotkać można kozicę i wilka, rysie, żbiki, wydry,
a nawet niedźwiedzia. Bardzo bogato reprezentowany jest świat
ptaków (są i orły przednie) oraz owadów (wśród nich jest bliski
wymarcia motyl niepylak apollo).
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
drewnianym kościołem ewangelickim, w Starej Lubowni
organizowane są pokazy
sokolnictwa, Spiska Nowa Wieś
wabi uroczym rynkiem, przy
którym stoi kościół z najwyższą
na Słowacji wieżą (w nim
znajduje się także zaskakująco
wysoka monstrancja).
O noclegi tutaj nietrudno;
chcąc wyruszyć na szlaki,
najlepiej zakwaterować się
w Hrabuszicach, Betlanowcach
lub w Podlesoku (w tym
ostatnim do wyboru są tylko
kampingi i namioty). Półgodzinny spacerek i jesteśmy na
terenie parku narodowego,
w dodatku ceny są bardzo
przystępne, a w restauracjach
można skosztować miejscowych specjałów, takich jak
bryndzowe haluszki ze skwarkami. A po powrocie do domu
będziemy mogli pochwalić się
przed znajomymi... biletem
wstępu do Raju. I opowiedzieć
o naprawdę rajskich
widokach.
«
tech. farm. Aneta Maziarz
recepta na czas wolny
PODRÓŻE MAŁE I DUŻE
79
80 r e c e p t a n a c z a s w o l n y
Z H I S TO R I I FA R M A C J I
Sztuka
sporządzania leku
Sztuka leczenia i sporządzania leków są starsze aniżeli dzieje
cywilizacji ludzkiej. A przekonuje o tym tabliczka gliniana
z państwa Sumeru, odnaleziona przez amerykańską
ekspedycję archeologiczną jeszcze w drugiej połowie XIX w.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
recepta na czas wolny
Z H I S TO R I I FA R M A C J I
O
dczytanie owej
tabliczki miało miejsce
dopiero w latach 50.
po drugiej wojnie światowej.
Okazało się, że zapisu
dokonał nieznany sumeryjski
lekarz żyjący pod koniec III
tysiąclecia przed narodzeniem
Chrystusa. Dowiedziano się
również, że już w tamtych
zamierzchłych czasach – jako
leków – używano surowców
pochodzenia roślinnego,
zwierzęcego i mineralnego
(te pierwsze zresztą
stanowiły większość).
TYM IANEK I C Z A RC I E
ŁA JNO
Z roślin ów anonimowy
lekarz wymieniał mirt,
kasję, tymianek, czarcie
łajno, wierzbę, gruszę, jodłę,
figowiec i palmę daktylową.
Dowiedzieliśmy się także,
że w skład leków wchodziły
różne części roślin, jak
korzenie, nasiona, drewno,
kora, kwiaty, a także żywice –
zarówno w formie kawałków,
jak i w postaci sproszkowanej.
CH LO REK S O DU I MUŁ
RZECZNY
Z substancji mineralnych
najczęściej wymieniane
są pewne sole, które prof.
Samuel Noah Kramer
z Filadelfii, ów znakomity
„tłumacz” słynnej tabliczki (do
spółki z chemikiem Martinem
Leveyem) zidentyfikował
jako chlorek sodu i azotan
potasu oraz alkalia; i co
ciekawe – z jednoczesnym
zaleceniem oczyszczania
poszczególnych składników
przed sproszkowaniem.
Z surowców zwierzęcych
gliniana tabliczka wymienia
skórę węża, skorupę żółwia
oraz bliżej niezidentyfikowany… muł rzeczny. Zastanawiające jest tylko to, że zapisy
sumeryjskiego lekarza nie
zawierają żadnych wskazówek – w jakich ilościach
poszczególne składniki
winny być użyte. Być może...
stanowiło to tajemnicę, której
ów lekarz nie chciał ujawniać?
Nie wiadomo również, na
jakie choroby poszczególne
leki należało stosować,
ani też w jakich ilościach
pacjent winien je zażywać.
W C Z E ŚNI E JSZE
NA RO DZ I N Y
Rzeczą wiadomą natomiast
stała się rzecz inna i niezwykle
ważna, mianowicie ta,
że sztuka leczenia, jak
i znajomość leków (co wynika
z tabliczki) narodziła się dużo
wcześniej. Gliniana tabliczka
zaś stała się już tylko zapisem
narosłej przez wieki wiedzy
medycznej (mówiąc ogólnie).
Jednocześnie odczytanie tej
tabliczki dowiodło, że wraz
z powstaniem pierwszych
kultur i cywilizacji ludzkich
związane są także najstarsze
zabytki piśmiennictwa
medycznego (tak to trzeba
określić), z tym uzupełnieniem, że sama sztuka
leczenia i sztuka sporządzania
leku musiały „narodzić
się” o wiele wcześniej.
NO WA S Z T U K A
Wspominam o tym nie bez
powodu. Otóż tekst wspomnianej tabliczki wyraźnie
mówi, że leczeniem i sporządzaniem leku zajmowała się
jedna i ta sama osoba. I tak
było przez parę następnych
tysiącleci. Chociaż, trzeba
tu bezstronnie przyznać, że
już w okresie istnienia tzw.
„Szkoły Aleksandryjskiej” w III
i II stuleciu przed narodzeniem Chrystusa, w Aleksandrii,
mieście założonym przez
Aleksandra Wielkiego w 331 r.,
które stało się ówczesnym
ośrodkiem kultury hellenistycznej, dało się zauważyć
coraz wyraźniejsze dążenie
do powstawania specjalizacji
lekarskich. Po raz pierwszy
81
bowiem w tym właśnie
mieście podzielono lecznictwo na dietetykę, chirurgię
i... sztukę sporządzania
leku (z gr. „farmakeutikeis”).
Oczywiście, ludzie uprawiający tę sztukę nie byli jeszcze
aptekarzami w naszym
dzisiejszym rozumieniu tego
słowa, ale oni po prostu (jak
to już stwierdził Wojciech
Roeske) „całą uwagę skupiali
przede wszystkim na leku”.
PI ERW SZY K R OK
Jakkolwiek nie był to jeszcze
formalny i zdecydowany
rozdział między medycyną
i aptekarstwem, niemniej był
to pierwszy krok uczyniony
w tym kierunku; znaleźli
się bowiem lekarze, którzy
zarzucili właściwe lecznictwo,
a zaczęli poświęcać się
głównie uprawie roślin
leczniczych oraz przyrządzaniu z nich leków. Lekarze
ci nieświadomie awizowali
(jak to również ładnie ujął
Wojciech Roeske) „późniejszą
potrzebę powołania do życia
społeczności, której zasadniczym, społeczno-zawodowym
celem będzie lek”.
K ON ST Y T U C J E
K R ÓL EST WA SY C Y L I I
Społeczność taka powstała
w pierwszej połowie XIII w.
i to za sprawą Fryderyka II
z dynastii Hohenstaufów,
cesarza rzymskiego, a jednocześnie króla Sycylii i Włoch
Południowych. Dokładnie
w roku 1231 na sejmie w Melfi
wydane zostały tzw. „Konstytucje Królestwa Sycylii”
(Constitutiones Regni Siciliae),
zwane też „Księgą praw
cesarskich” (Liber Augustalis),
a to z uwagi na tytuł cesarski
sycylijskiego monarchy.
Dosyć prędko, bo już
w następnych latach
pierwotna kodyfikacja z Melfi
była rozszerzana, pojawiły
Jeśli miejsce
sporządzania leku
– aptekę – uznano za
publiczną placówkę
sanitarną, to zgodę na
jej otwarcie mógł
otrzymać ktoś, kto
cieszył się zaufaniem
władz państwowych.
82 r e c e p t a n a c z a s w o l n y
Z H I S TO R I I FA R M A C J I
Inaczej mówiąc, w paragrafie
tym ustanowiony został
zasadniczy rozdział pomiędzy
czynnością leczenia (a więc
medycyną) i czynnością
sporządzania leku (a więc
„aptekarstwem”). Jest tam
również mowa o wzajemnych
stosunkach pomiędzy
lekarzem i aptekarzem.
D W I E N AZWY
Najwięcej dla rozwoju
podstaw prawnych
aptekarstwa w Europie
uczyniono
w państwach
niemieckich, a już
szczególnie w państwie
pruskim.
się dodatki i uzupełnienia,
których dotąd brakło, albo
których wydanie okazało
się konieczne. Były to
tzw. „nowele” (Novellae)
lub „Nowe Konstytucje”
(Novae Constitutiones).
T RZ Y C ZĘŚC I
Ten „Zbiór praw Fryderyka”
został podzielony na trzy
części (tzw. „Księgi”: Liber I,
Liber II i Liber III), z których
każda zawiera liczne „tytuły”
(łac. Titulus, a mówiąc
współcześnie: „artykuły”)
ustaw, m.in. o ustroju
państwa, o procesie, o prawie
prywatnym, koronnym
i lennym. W „Księdze III” kilka
postanowień dotyczy spraw
medycznych, zawartych
w tytułach (artykułach) 44,
45 i 47. Tytuł (artykuł) 46
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
jest późniejszy i pochodzi
z dopisku dokonanego
w roku 1240 (przy okazji
małe wyjaśnienie: rozłożenie
w czasie kodyfikacji prawa
w Królestwie Sycylii i Włoch
Południowych, a w nim ujęcie
spraw medyczno-aptekarskich sprawiło, że literatura
przedmiotu – kiedy mowa
o rozdziale funkcji leczenia
od funkcji sporządzania
leku – podaje z reguły
przedział lat 1231-1240).
R OZD ZI AŁ M ED Y C Y N Y
I APT EK AR ST WA
Tytuł, a mówiąc współcześnie,
artykuł 46 jest bardzo istotny
dla spraw aptekarstwa;
w bardzo precyzyjnej formie
reguluje on bowiem –
najpierw – czynności lekarza,
a następnie aptekarza.
Ponadto zawiera on też
nazwę dla określenia nowej
specjalności zawodowej
związanej ze sporządzaniem
leku oraz nazwy placówki,
w której ta czynność miała
być odtąd wykonywana;
były nawet dwie propozycje
nazw: „statio” i analogicznie
„stationarius” oraz „apotheca”
i „apothecarius” (a także
„confectionarius”). Jak łatwo
się domyślić – zwyciężyły
nazwy „apteka” i „aptekarz”. Na
uwagę zasługuje też istotne
postanowienie uznania
apteki za publiczną placówkę
sanitarną (Officina Sanitatis),
skoro jej uruchomienie
(urządzenie, otwarcie) uzależnione zostało od otrzymania
zgody władz państwowych
(sic!) i to w „określonych
tylko miastach królestwa”
(dziś taką zgodę władz
państwowych nazywamy po
prostu koncesją). I wreszcie
w artykule tym jest mowa
o ustanowieniu cennika,
czyli taksy opłat za leki.
APT EK AR SK A PRZYS I ĘGA
Ze względów zasadniczych
należy również przypomnieć,
że w artykule 47 mowa
jest o obowiązku złożenia
przysięgi przez tych, „którzy
przygotowują leki, że będą je
sporządzać wiernie według
przepisu sztuki i ludzkich
zdolności w obecności
zaprzysiężonych mężów.
Jeśliby inaczej robili, mają
być ukarani konfiskatą całego
swojego majątku ruchomego”.
recepta na czas wolny
Z H I S TO R I I FA R M A C J I
Oto w krótkim zarysie podłoże
prawne, które zrodziło
nową placówkę w dziejach
ludzkości – aptekę oraz nową
profesję – zawód aptekarza.
ZG O DA WŁA DZ
Po tym krótkim wstępie
chciałbym uwagę swoją
skoncentrować na jednym
zasadniczym wątku, o jakim
była wzmianka powyżej,
a mianowicie – zgody władz
państwowych na otwarcie
nowej placówki i to – jak
zaznaczono „w określonych
tylko miastach królestwa”.
Jak bowiem należy rozumieć
owo pojęcie „zgoda”
władz państwowych?
KTO M Ó G Ł DOS TA Ć?
Jeśli miejsce sporządzania
leku – aptekę – uznano za
publiczną placówkę sanitarną,
to zgodę na jej otwarcie
mógł otrzymać ktoś, kto
cieszył się zaufaniem władz
państwowych. Z drugiej
strony ów „ktoś” mógł mówić
o okazanym mu faworze,
przywileju, jaki go spotkał,
gdyż w innym razie nie
miałby co marzyć, aby taką
placówkę sporządzania
leku uruchomić. Ta „zgoda”,
a właściwie „przywilej”
stał się główną podstawą
umożliwiającą otwarcie apteki
przez kilka następnych stuleci.
Oczywiście, dawcą takiego
przywileju był ktoś, kto
dzierżył władzę w danym
państwie, regionie czy
tylko w danym mieście. Do
dni dzisiejszych w różnych
archiwach (nie tylko polskich)
i muzeach przechowało
się wiele królewskich
dokumentów – przywilejów
nadających konkretnej osobie
(aptekarzowi) prawo założenia
apteki w określonym mieście.
Przykładem jest choćby
Gdańsk, w którego archiwach
przechowało się kilka
przywilejów królewskich na
otwarcie apteki w Gdańsku.
C Z E KA JĄ C NA ŁA S K AW O ŚĆ
Dawcą przywileju mogła
też być Rada Miejska
jakiegoś miasta, uzurpująca
sobie jedyne prawo do
wydawania takich zezwoleń
na uruchomienie apteki.
I tu również Gdańsk jest
przykładem takiego właśnie
uzurpowania sobie decyzji
wydawania takich zezwoleń,
a nawet przykładem czegoś
więcej: lekceważenia
królewskich przywilejów
na otwarcie apteki, miejsca
sporządzania leków. Przecież
mimo posiadania królewskiego przywileju nigdy
nie udało się Krzysztofowi
Wiesenerowi uruchomić
apteki w Gdańsku, zaś
taki Marcin Gerbricht
musiał aż 12 lat czekać na
„łaskawość” („życzliwość”?)
Rady Miejskiej w Gdańsku,
mimo że posiadał przywilej
otrzymany od króla Michała
Korybuta Wiśniowieckiego
na uruchomienie apteki
w tym właśnie mieście.
w państwach niemieckich,
a już szczególnie w państwie
pruskim. Warto przypomnieć,
że pierwszą ustawę dla aptek
w Prusach, a ściślej dla miasta
Królewca, wydał w roku 1555
książę Albrecht. Potem, 19
listopada 1683 r. Fryderyk
Wilhelm, zwany Wielkim
Elektorem, wydał dla księstwa
pruskiego nową ustawę
aptekarską wraz z taksą na
leki. Jednakże już w latach
następnych o sprawach
szpitali i aptek zaczęły
decydować poszczególne
kraje federacyjne państwa
pruskiego. Ale o tym już
w następnym odcinku.
«
dr hab. n. farm.
Aleksander Drygas
P O DS TAWY P R AW N E
A P T E KA RS T WA
Najwięcej dla rozwoju
podstaw prawnych aptekarstwa w Europie uczyniono
N O RYM B E R S K I S YS T E M WAG O W Y
Żywotność i prężność decyzyjna rad miejskich nie była tylko cechą
charakterystyczną dla Gdańska. Wiele innych miast w Europie
postępowało podobnie. Co więcej, ich decyzje często zaczęły
rzutować na rozwój i kształtowanie się aptekarstwa w ogóle
w Europie. Takim szczególnym miastem europejskim w XVI wieku
stała się Norymberga. To właśnie w tym mieście rada miejska
zaleciła aptekarzom stosowanie się do przepisów na sporządzanie leków, opracowanych przez młodziutkiego, ale już znanego
lekarza Walerego Cordusa; było to słynne wkrótce „Dispensatorium
Norimbergense”. Z tego miasta wyszedł też pomysł stosowania
specjalnej „wagi aptekarskiej”, znany pod nazwą „Pondus medicinalis noricum” (a więc „norymberski system wagowy”), który się
przyjął niemal w całej Europie (no i oczywiście w Gdańsku, zalecony nawet specjalną gdańską „ustawą aptekarską”, jaką władze
Gdańska wydały w 1597 r.).
83
Do dzisiaj w różnych
archiwach i muzeach
przechowało się wiele
królewskich
dokumentów –
przywilejów
nadających
aptekarzom prawo
założenia apteki
w określonym mieście.
84 r e c e p t a n a c z a s w o l n y
KN UO LWI N
OA
ŚC
R I AK U L T U R A L N E
W roli głównej...
MARCHEW
WŁAŚCIWOŚCI:
• Zawiera beta-karoten
• Witaminę A, B1, B2, PP, KK
• Jest źródłem wapnia, potasu, żelaza, miedzi, jodu i fosforu
• Jest bogata w antyutleniacze, ma właściwości
przeciwpasożytnicze, przeciwcukrowe, rozkurczowe,
reguluje trawienie, obniża poziom cholesterolu we krwi
• W 100 g ma tylko 33-36 kcal
MARCHEWKOWY PRZYSMAK
Składniki:
20 dag mąki, kostka masła, 35 dag marchwi, 15 dag miodu, 10
dag orzechów włoskich, 10 dag migdałów, 4 jaja, skórka z cytryny,
2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 łyżeczka soli, cynamon, gałka
muszkatołowa, czarny pieprz, sproszkowany imbir, goździki
Sposób przygotowania:
Marchewkę oraz skórki z cytryny ścieramy drobno na tarce. Następnie
ubijamy masło z cukrem tak, aby przybrało postać puszystej masy.
W dalszej kolejności dodajemy przesianą uprzednio mąkę ze szczyptą
soli i proszkiem do pieczenia oraz startą marchew ze skórką cytrynową.
Całość dokładnie mieszamy i dodajemy przyprawy – według gustów
smakowych (migdały, cynamon, imbir, szczyptę gałki muszkatołowej,
szczyptę czarnego pieprzu, roztarte w palcach główki goździków).
Następnie posiekane orzechy dodajemy do ciasta. Tak przygotowane
ciasto przelewamy do wytłuszczonej i oprószonej tartą bułką foremki.
Wkładamy do piekarnika i pieczemy w 180°C przez około godzinę.
Nadesłała: Katarzyna Dominik
PRZYŚLIJ PRZEPIS
W następnym numerze w roli głównej wystąpią MALINY.
Znają Państwo proste i sprawdzone przepisy, w skład
których wchodzi ten produkt? Zachęcamy do podzielenia
się z nami. Najciekawsze opublikujemy i nagrodzimy.
Przepisy prosimy przesyłać do 15 czerwca drogą mailową
([email protected] ) lub na adres redakcji:
Magazyn Aptekarski, ul. Szosa Bydgoska 52, 87-100 Toruń.
Sponsorem nagród jest producent przypraw KOTÁNYI.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
SOK POMARAŃCZOWO-MARCHEWKOWY
Składniki:
3 duże pomarańcze, 50 dag marchwi, 8 l wody, 60 dag cukru,
sok z 5 cytryn
Sposób przygotowania:
Pomarańcze podzielić na cząstki, marchew obrać, zetrzeć na
grubej tarce, zalać 2 l wody, dodać 10 dag cukru i gotować
około 2 godz. W osobnym garnku zagotować 6 l wody
z resztą cukru i wystudzić. Ugotowane pomarańcze
i marchew zmiksować, włożyć do wystudzonej wody,
doprawić kwaskiem cytrynowym lub sokiem z cytryn.
Ochłodzić.
Nadesłała: Bożena Górna
recepta na czas wolny
KULINARIA
85
86 r e c e p t a n a c z a s w o l n y
N O W O Ś C I K U LT U R A L N E
Szczypta kultury
Tworzenie i pasja przeplatają
się w filmie z cierpieniem
miłosnym, a rozkoszne chwile
z okresami zwątpienia. „Yves
Saint Laurent” to portret
geniusza mody, który potrafił
walczyć o swoje marzenia.
PŁ Y TA
Michael
Jackson
Xscape
W filmie wystąpili: Pierre
Niney i Charlotte Le Bon
F I LM
Yves Saint
Laurent
Dramat
biograficzny,
Francja
Reżyseria:
Jalil Lespert
Scenariusz:
Jalil Lespert, Jacques Fieschi,
Marie-Pierre Huster
Obsada: Pierre Niney,
Guillaume Gallienne, Charlotte Le Bon, Nikolai Kinski
Premiera: 30 maja 2014
Niezwykła i pasjonująca
historia szalonej miłości
jednego z największych
projektantów mody – Yves
Saint Laurenta. Mając
zaledwie 21 lat poznał smak
wielkiej sławy i jeszcze
większej miłości. Paryż, rok
1957. Chorobliwie nieśmiały
i niewiarygodnie wrażliwy
Yves Saint Laurent tworzy swą
pierwszą kolekcję dla najbardziej prestiżowego domu
mody Dior. Efekt jest oszałamiający – cały Paryż pada do
jego stóp. Podczas pokazu
awangardowy wizjoner
poznaje miłość swojego życia.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
Prawdziwa gratka dla fanów
Króla Popu. Płyta z ośmioma
utworami Michaela Jacksona,
które po raz pierwszy ujrzą
światło dzienne. „Xscape” to
długo wyczekiwany przez
fanów krążek. Jest to drugie
pośmiertne wydawnictwo
tego uwielbianego na
całym świecie, najlepiej
sprzedającego się artysty
wszech czasów (poprzednia
płyta z niepublikowanymi
nagraniami to album
„Michael” z 2010 r.).
K SI ĄŻK A
Violetta
Ozminkowski
Michalina
Wisłocka.
Sztuka kochania
gorszycielki
Opowieść o pierwszej damie
polskiej seksuologii. Była
kobietą silną i odważną
czy może pozbawioną
zahamowań skandalistką?
Odnalezione dzienniki
odsłaniają prywatne życie
Michaliny Wisłockiej. Z jej
książki „Sztuka kochania”,
obowiązkowej przez lata
lektury w każdym domu,
miliony Polaków uczyło się,
jak wielką przyjemnością jest
seks, jak wielką sztuką prze-
żywanie miłości i jak dzięki
niewielkim zabiegom wzmóc
przyjemność. To ona mówiła
o przyjemności kobiety,
świadomym macierzyństwie
i antykoncepcji. Od niej
zaczęła się polska rewolucja
seksualna w schyłkowym
okresie komunizmu. Ale, choć
lubiła powtarzać, że nie ma
nic do ukrycia, jej życie pełne
było tajemnic. Kochała wielu
mężczyzn, uwodziła ich, choć
późno odkryła radość płynącą
z seksu. Układała sobie życie
w trójkącie z mężem i przyjaciółką. Udawała, że jest matką
bliźniaków. Oto opowieść
o życiu, które było rewolucją
seksualną, bez żadnego tabu.
Odnalezione i dotychczas
niepublikowane fragmenty
dzienników w połączeniu
z opowieściami jej córki
oraz bliskich odsłaniają
skrywane oblicze jednej
z największych ikon PRL-u.
Karolina
Korwin-Piotrowska
Ćwiartka raz
„Ćwiartka raz” to zaproszenie
do wspólnej podróży sentymentalnej przez wyjątkowe
ćwierćwiecze w wolnej Polsce.
To subiektywny przegląd
tego, jakie zmiany zaszły
w popkulturze, świadomości
i gustach. „Ćwiartka raz” to
opowieść o ludziach i czasach
przez pryzmat ich aktywności,
również medialnej. To
odkrywanie, jak wolność,
technologia i prawa rynku
odmieniają sposób myślenia,
mówienia i konsumowania.
Jak zmieniają się bohaterowie
mediów i ich odbiorcy.
„Ćwiartka raz” to wreszcie
rachunek zysków i strat.
recepta na czas wolny
N O W O Ś C I K U LT U R A L N E
A raczej uświadomienie
konsekwencji słów, czynów,
wyborów, których w dobie
elektronicznych mediów
nie da się wymazać albo
wymazywać nie wolno.
Henry James
Bostończycy
Jedna z najbardziej prowokacyjnych i fascynujących
powieści Henry’ego Jamesa.
Basil Ransom, młody, konserwatywny prawnik z Missisipi,
przyjeżdża w odwiedziny do
swojej dalekiej kuzynki Olive,
zamieszkałej w Bostonie
zamożnej emancypantki. Idzie
z nią na spotkanie sufrażystek,
gdzie oboje poznają Verenę
Tarrant, młodą działaczkę
wątpliwego pochodzenia.
Mimo dezaprobaty dla jej
poglądów, Basil jest oczarowany dziewczyną, próbuje
„nawrócić” ją na własny punkt
widzenia i podbić jej serce,
lecz Olive ma wobec niej
własne plany. Rozpoczyna się
zaciekła, bezkompromisowa
walka o duszę i umysł
dziewczyny... „Bostończycy”
to portret świata rozdartego
pomiędzy sferą dawnych
wartości i duchem czasu oraz
bezlitosna satyra społeczna
na postęp, który bywa
zaskakująco wsteczny.
Z BIBLIO T E KI
FARM ACEU T Y
Hans-Hartwig
Otto, Karen
Nieber
Leki przeciwalergiczne
Alergie są wynikiem
nieadekwatnej odpowiedzi
humoralnego układu odpor-
nościowego charakteryzującej
się wytwarzaniem przeciwciał
IgE, przeciwko antygenom
nieszkodliwym w normalnych
warunkach, tak zwanym
alergenom. W zakresie
terapii farmakologicznej
alergii dysponujemy, oprócz
glukokortykosteroidów
i preparatów wapnia, licznymi
lekami przeciwalergicznymi.
Nowa publikacja MedPharm
Polska systematyzuje
wiedzę o tych lekach.
Magdalena
Szumska,
Krystyna
Tyrpień
Biomonitoring ksenobiotyków – wybrane
zagadnienia
Publikacja, która w przystępny
sposób wyjaśnia zagadnienia
związane z ksenobiotykami.
Wiedza o substancjach
obcych dla organizmu, które
często wykazują szkodliwe
działanie dla człowieka
i środowiska, konieczna jest
dla zapewnienia odpowiedniej
ochrony. W książce znajdą
oni informacje dotyczące:
źródeł ksenobiotyków
w środowisku, dróg wchłaniania, metabolizmu oraz
biomarkerów, narażenia na
ksenobiotyki, składników
dymu tytoniowego, wielopierścieniowych węglowodorów
aromatycznych, akryloamidu
oraz biomarkerów stresu
oksydacyjnego.
Wydawcą książek jest
MedPharm
(www.medpharm.pl),
ul. Powstańców Śląskich
28-30, 53-333 Wrocław.
Książki można zamawiać
telefonicznie (71 33 50 360),
faksem (71 33 50 361) oraz
mailem ([email protected]).
87
SPRAWDŹ SIĘ!
Jeśli chcą Państwo sprawdzić, co zapamiętali z numeru, prosimy odpowiedzieć na poniższe pytania:
1. Jaki procent polskich pacjentów choruje na
chorobę refluksową?
2. Ile wynosi optymalna masa noworodkowa
zapewniająca najlepszy rozwój dziecka
i właściwy skład jego ciała?
3. Po ilu dniach od momentu zarażenia
pojawiają się objawy szkarlatyny?
Na autora, który jako pierwszy nadeśle
do nas rozwiązanie, czeka nagroda – bogato
ilustrowany „Atlas anatomii”.
Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres:
„Magazyn Aptekarski”,
ul. Szosa Bydgoska 52, 87-100 Toruń
lub mailowy: [email protected]
Na ppoprawne odpowiedzi czekamy do 15 czerwca.
88 r e c e p t a n a c z a s w o l n y
Angielski w aptece
NA JĘZYKACH
Exercise 1.
Fill in the gaps in text below with proper names of elements of glasses. Each name can be
used once only. Eyeglasses (also called spectacles or glasses) are special frames that can hold
.................................................... in front of the eyes. Frames, known as ....................................................
or .................................................... , are connected by the .................................................... . Glasses are hold
firmly in place by .................................................... and .................................................... Temples are long pieces
of frame that extend over the ears. Their endings, called .................................................... are often
covered in plastic for the comfort of the person wearing spectacles. Nose pads, attached
to .................................................... or to .................................................... , keep glasses on a proper
position over the nose.
Exercise 2.
Match descriptions with types of glasses
1
Sunglasses
A
Complex lenses which lower part helps to see in short
distance and higher part in long distance.
2
Single vision glasses
B
Similar to bifocal glasses but the transition between long and short
distance part of lenses is smooth.
3
3D glasses
C
Improve quality of sight in case of such eye conditions as
presbyopia or hyperopia.
4
Progressive glasses
D
Provide different visual information for each eye creating three
dimensions effect.
5
Bifocal glasses
E
Protect eyes from bright and UV light thanks to dark tint of lenses.
6
Corrective glasses
F
Correct vision in one distance only.
9
SŁOWNICZEK
4
1
5
6
8
7
10
2
3
1 - bridge
2 - end piece
3 - eye wire/rim
4 - hinge
5 - lense
6 - nose pad
7 - pad arm
8 - screw
9 - temple
10 - temple tip
bifocal [baɪ`fəukəl]
bridge [brɪdʒ]
dimension [daɪ`menʃən]
lens [lenz]
progressive [prə`gresɪv]
sight [saɪt]
smooth [smu:ð]
temple [`templ]
tint [tɪnt]
transition [træn`zɪʃən]
dwuogniskowy
most, mostek
wymiar
soczewka
progresywny
wzrok
gładki, łagodny, bez zakłóceń
zausznik
odcień
przemiana, przejście
Rozwiązanie z numeru 4, maj 2014: 1. Symptoms, Skin tests, 2. Lung
function tests, 3. Medication, prevention, immunotherapy, 4. Allergens,
5. Immunotherapy. Zwycięzcą jest: Natasza Staniak. Gratulujemy!
Spośród osób, które prawidłowo rozwiążą zadanie, wyłonimy zwycięzcę.
Nagrodą są książki do nauki języka angielskiego i niemieckiego ufundowane przez
wydawnictwo MedPharm Polska.
Odpowiedzi prosimy przesyłać do 15 czerwca drogą mailową ([email protected]
aptekarski.com.pl z dopiskiem „Angielski”) lub na adres redakcji: Magazyn Aptekarski,
ul. Szosa Bydgoska 52, 87-100 Toruń. Jeżeli mają Państwo sugestie dotyczące treści
kolejnych lekcji, prosimy przesyłać je na adres redakcji.
Książkę można zamówić również telefonicznie (71 33 50 360) lub mailem
([email protected]).
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
Przygotowała Agata Kret
Uwaga!
recepta na czas wolny
RUSZ GŁOWĄ
89
90 r e c e p t a n a c z a s w o l n y
KRZYŻÓWKA
Wszystkie chromosomy
kariotypu,
poza allosami
Uczenie zwierząt wykonywania
pewnych czynności
Sąsiad Węgra
17
Zwierciadło
Mit. rzym.: bogini
Księżyca
Zbiorowy strach,
popłoch
Nagus
Herbaciany stan
w Indiach
13
Monety w walcu
Część kościoła
Suche gałęzie
odłamane
od drzewa
Pocztowe
zawiadomienie
o przesyłce
10
Wada, usterka
––––––––––––––
Koszyk bez pałąka
3
16
Antagonista
konserwatysty
Bohater z„Ogniem
i mieczem”,
płk. kozacki
9
Akt prawny
wydany
przez sejm
Kamień
w czajniku
Dawniej fajka
Wywieranie
presji
6
Ciekły surowiec
kopalny
15
Techniczne
Bob (ur. 1941),
statku
amer. piosenkarz możliwości
powietrznego
Ostra krawędź
Waldemar (ur. 1944),
pisarz i publicysta;
„Szachista”
Mit. rzym.: bóg
zasiewów i ziarna
Narząd
8
W ręku kelnera
Wodzi statki
za dziób
––––––––––––––
Pryska z ogniska
Producent
zwyczajnej
i krakowskiej
Ptak czczony
w star. Egipcie
––––––––––––––
Misja dziewoslęba
Dryf
12
Ekstrawaganckie
środowisko artystyczne; cyganeria
Święci sobotę
zamiast niedzieli
5
Dzielnica Warszawy
––––––––––––––
Np. paschał
I solemnis i bravis
Odgłos lecącego
pocisku
Mit. babil. bogini
miłości, płodności
i wojny
Rysunek
krzyżówki
Przestrzenny
gobelin Magdaleny
Abakanowicz
Ujma,
uszczerbek
7
Mięsień zginający
kończyny
Mózg armii
2
Stalowa lina
na statku
Irving, autor
„Pasji życia”
James, amer.
pisarz, „Stąd do
wieczności”
Uniwersalny
rozpuszczalnik
4
Marka magnetowidu prod. japońskiej
Nie obsadzone
stanowisko
Niechęć, wstręt,
odraza
––––––––––––––
Imię Bartoka
kompozytora
Marek dla
Mateusza
Mostowiaka
Satyryczna
piosenka
kabaretowa
Lewy dopływ
Jukonu, w stanie
Alaska USA
11
Ciężkie ciało
okrętowe z XVII w.
14
1
Imię Kukulskiej,
piosenkarki
Film Feliksa Falka
Bardzo twardy
ser włoski
Matka z Kalkuty
MIECZYSŁAW M. MARZEC
Litery z pól oznaczonych liczbami, uszeregowane od 1 do 17 utworzą rozwiązanie – myśl Owidiusza.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
Kupon
Rozwiązanie krzyżówki
11
12
13
14
15
16
17
Do wygrania:
lekki krem rokitnikowy, odbudowujący
szampon pszeniczno-owsiany,
arnikowe mleczko oczyszczające,
odżywcza pomadka z peelingiem
nazwa apteki
imię i nazwisko
adres
Za prawidłowe
rozwiązanie krzyżówki
z numeru majowego
nagrody otrzymują:
Julianna Kurowska,
Zofia Kozłowska,
Wanda Gołda,
Kinga Drukarczyk,
Emilia Walczyk
Hasło brzmiało:
Nigdy ton nie
powraca do struny
Na Czytelników, którzy jako pierwsi
prześlą prawidłowe rozwiązania
krzyżówki, czekają atrakcyjne nagrody.
Listę nagrodzonych podamy w kolejnym
numerze „Magazynu Aptekarskiego”.
M A G A Z Y N A P T E K A R S K I | C Z E R W I E C 2 0 14
www.sylveco.pll
125 / CZERWIEC 2014
125 | CZERWIEC 2014
ISSN 1895-3557
Nakład 12 000 egzemplarzy
5
5
Raport:
MALUCH NA CHOROBOWYM
HOMEOPATIA – PLACEBO CZY LECZENIE? 12| PALĄCY PROBLEM 16|
OPIEKA FARMACEUTYCZNA W FINLANDII 24| ZBUNTOWANE JELITA 30|
Download

Marzec - Rudna, Urząd Gminy