nr 13 (15) Styczeń 2013
www.grupaprogress.pl
ISSN 2084-3712
Ludzie
Mamo tato, po co się
uczyć?
str. 3
Miasto
Szczecin
calling
str. 11
SŁOWO OD REDAKCJI
Redaktor naczelna
Hanna Komór
nr 13 (15) Styczeń 2013
www.grupaprogress.pl
ISSN 2084-3712
Ze styczniowej okładki woła: „Jak się uczyć?!” Rafał, uczeń szkoły podstawowej.
Chcemy poruszyć ważny i wzbudzający wiele emocji temat edukacji. Czy idzie
ona z duchem czasu? Przyglądamy się jednej z reform szkolnictwa: cyfryzacji. Ten
pilotażowy program, mający na celu wspomóc naukę, jest bardzo pomocny dla nauczycieli i uczniów. Jednak jak każda nowość ma swoje plusy i minusy. Więcej na ten
temat na stronie trzeciej.
Postanowienia to nierozłączna część każdego nowego roku. Zazwyczaj zapał w ich
realizacji kończy się w połowie stycznia- ale nie tym razem. Trójka bohaterów
zdecydowała się podjąć wyzwanie i skutecznie dążyć do założonych celów, a po roku
„wyspowiadać się” nam z osiągniętych sukcesów lub porażek. Kim są i co planują
zmienić?
A jeżeli Wy chcecie podzielić się z nami swoimi postanowieniami lub przemyśleniami
zapraszamy do pisania na: [email protected] lub na facebook’u /Szczecin
in Progress. Najbardziej zaskakujące lub interesujące wiadomości nagrodzimy
książkami wydawnictwa PWN.
Pozdrawiam serdecznie.
Ludzie
Mamo tato, po co się
uczyć?
str. 3
Szczecin
calling
str. 11
Ludzie
3 Mamo tato, po co
się uczyć?
Kultura
12 Mamy FORMĘ.
Krystyna Sakowicz
“Praobrazy“
Styl życia
5 Przyszła zima
6 Noworoczne
postanowienia
szczecinian
7 Ze świata
Miasto
8 Może kościół,
może park
9 Inicjatywa
przedsiębiorczości
10 Co słychać?
11 Szczecin Calling
W świadomości wielu Polaków, zarówno młodych jak
i starszych,wciąż funkcjonuje mit, że zagraniczne
wyjazdy zarezerwowane są dla najbogatszych... s. 8
Uroda
13 Karnawał, czyli
jak wybrać strój,
aby dobrze się
bawić
Biznes
14 Osoby
niepełnosprawne
na rynku pracy
Miasto
15 Festiwal twarzy
Magazyn Szczecin in Progress
Grupa Progress, al. Wojska Polskiego 96,
70-484 Szczecin, ISSN: 2084-3712,
tel. (+48) 506 915 314,
[email protected]
grupaprogress.pl/magazyn
facebook.com/SzczecinInProgress
Redaktor Naczelna
Hanna Komór
Ze świata
Szczecin Calling
W Internecie pojawiają się nowe odcinki filmu dokumentalnego, który opisuje szczeciński clubbing. Autorzy pokazują upadek undergroundu i szukają tego
przyczyn. Jak to się stało, że miasto, które w latach
dziewięćdziesiątych było stolicą muzyki klubowej,
dziś odchodzi w zapomnienie? s. 11
Redaktorzy
Alicja Fuławka, Karolina Klebańska,
Marcin Krajmas, Krzysztof Lichtblau,
Marta Krawczuk, Ada Zielińska, Piotr
Siemiątkowski, Łukasz Żaczek
Okładka
Piotr Miazga
facebook.com/Piotr.Miazga.Photography
Skład
Paweł Trzeciak
Reklama
[email protected]
Druk
KAdruk Sp. z.o.o
facebook
Słowo
od redakcji
SPIS
TREŚCI
Miasto
LUDZIE
Mamo tato, po co się uczyć?
O polskiej edukacji mówi się dużo – najczęściej negatywnie. Kolejne reformy są
szeroko krytykowane przez różne środowiska, mniej lub bardziej związane z polskim szkolnictwem. Przestarzałe metody przekazywania wiedzy, złe podejście
do ucznia, wpajanie schematycznego myślenia i ograniczanie kreatywności to
tylko niektóre zarzuty, wysuwane pod adresem przeciętnej polskiej szkoły. Czy
tak jest w rzeczywistości?
Piotr Siemiątkowski
W
minionym roku Ministerstwo
Edukacji Narodowej rozpoczęło
realizację pilotażowego programu Cyfrowa Szkoła. Inicjatywa ma na celu
wyposażenie szkół w nowinki techniczne wspomagające proces edukacyjny – projektory, interaktywne
tablice, komputery, tablety i elektroniczne systemy informacyjne. Dodatkowym wsparciem mają być multimedialne materiały edukacyjne, w tym
e-podręczniki, atrakcyjne merytorycznie i wygodne dla uczniów i nauczycieli. Oglądanie filmów, automatyczne odwołania do słownika pojęć,
powiększanie ilustracji, możliwość
wysłuchania utworu muzycznego lub
wysłania e-maila do nauczyciela to
tylko niektóre opcjeoferowane przez
e-podręczniki. Interaktywne tablice
pozwalają na bezpośrednie przesyłanie
treści zapisywanych przez nauczyciela
wprost na tablety lub laptopy zintegrowane z tablicą. Cyfryzacja szkół
Komunikacja wyłącznie za
pomocą sieci powoduje
problemy dzieci
z formułowaniem pełnych
wypowiedzi.
podstawowych ma być odpowiedzią
na rozwój technologiczny całego
społeczeństwa.
Wykorzystywanie
nowoczesnych technologii ma ulepszyć
proces edukacyjny i dopasować go do
potrzeb uczniów i nauczycieli. Jednak
oprócz niewątpliwych zalet cyfryzacji
szkół pojawiają się głosy pełne obaw
i sprzeciwu. Dotyczą one jednak nie
samej idei cyfryzacji ale formy, w jakiej
ma ona przebiegać.
-Cyfryzacja jest pozytywnym zjawiskiem w naszej szkole. Dostarczawielu
ciekawychnarzędzi
przekazywania
wiedzy. Niestety, mała liczba sprzętu
stwarza trudności w zapewnieniu dzieciom równego i, co najważniejsze, efektywnego dostępu do takich materiałów.
Wprowadzenie e-podręczników wyma-
Cyfryzacja szkół podstawowych ma być odpowiedzią
na rozwój technologiczny
całego społeczeństwa.
ga posiadania odpowiedniego sprzętu
w domu. W przeciwnym razie dzieci
nie będą mogły z niego korzystać.
Dzieci chętnie używają komputerów
na zajęciach i chętniej oglądają komputerowe symulacje niż obrazki w
książkach. Naszą rolą jako nauczycieli
jest uświadomienie dzieciom zagrożeń
płynących z sieci oraz dbanie, by komputer wspomagał wysiłek, zamiast go
zastępować. Jest to ważne szczególnie
w początkowych klasach. Komunikacja
wyłącznie za pomocą sieci powoduje
problemy dzieci z formułowaniem
pełnych wypowiedzi. Poza tym stawiamy na tradycyjny kontakt nauczyciela
z rodzicem, zamiast ograniczać go do
komunikacji mailowej- uważa Marta
Mróz, nauczycielka informatyki ze
Szkoły Podstawowej nr 2 w Gryfinie.
Paulinie, mamie 10 letniej Weroniki, podoba się pomysł e-dziennika. – Dzięki temu można na bieżąco
kontaktować się z nauczycielami.
Będąc w pracy mogę przejrzeć oceny
czy nieobecności. To bardzo wygodne
rozwiązanie. E-podręcznik na pewno
jest ciekawym pomysłem, ale wymaga
komputera. Co z rodzicami których
nie stać na taki sprzęt? Poza tym nie
chciałabym, żeby córka spędzała coraz
więcej czasu przed komputerem.
Ministerstwo Edukacji Narodowej jest
ostrożne w ocenie programu cyfryzacji
szkół.W województwie zachodniopomorskim program Cyfrowa Szkoła objął
na razie jedynie 16 szkół (w tym jedną
ze Szczecina).- Za wcześnie na dokonywanie ocen i formułowanie dalszych
kierunków rozwoju programu. Duża
część szkół dopiero zaopatruje się w
sprzęt, więc czas podsumowań jest
jeszcze przed nami- mówi Teresa Kosmaczewska z Kuratorium Oświaty w
Szczecinie.
Trzeba przyznać, że plany cyfryzacji
szkół to projekt długofalowy i rozbudowany. Obejmuje nie tylko nowoczesne zasoby edukacyjne przeznaczone
dla uczniów, ale wspiera dokształcanie
i rozwój nauczycieli dzięki specjalnie dedykowanym platformom. Zmiany zawsze wzbudzają opór i krytykę,
jednak w tym wypadku trudno im nie
ulegać- cyfryzacja dotyczy praktycznie
wszystkich sfer naszego życia, więc
czemu nie miałaby wspierać edukacji?
Najważniejsze aby znaleźć złoty środek
pomiędzy tradycyjnym
papierowym
Fot: Piotr
Miazga elementarzem a tabletem.
STYCZEŃ 2012 | SZCZECIN IN PROGRESS 3
Co z rodzicami których nie stać na taki sprzęt?
Fot: Piotr Miazga
4 SZCZECIN IN PROGRESS | STYCZEŃ 2012
STYL ŻYCIA
Przyszła zima
Kolejny szarobury dzień. Budzę się i powoli wystawiam nogę poza kołdrę. Jest
zimno jak cholera. Nic nie jest wstanie zmusić mnie, żebym wstał. Przecieram
Marcin Krajmas
T
ak naprawdę zima w tej części
polski nie istnieje. Chwilę ten
śnieg popada, Szczecin na jeden dzień
zostaje sparaliżowany jakby co najmniej ktoś pozamieniał wszystkim
koła na płozy*. Kierowcy klną na
potęgę odśnieżając auta, piesi klną
wywracając się co dwa kroki, komunikacja miejska się spóźnia i generalnie
jest beznadziejnie. Jednak po dwóch
dniach wszystko wraca do normy, bo
przychodzi wiosna, a z nią roztopy. Ja
wśród tych wszystkich klnących ludzi
idę z uśmiechem na twarzy, a z jeszcze większym uśmiechem wsiadam do
samochodu. Co jest więc złego w tej
zamarzniętej wodzie? Właśnie o to
Od momentu podejścia do
samochodu napotykamy
same przeszkody
chodzi, że nic.
Dlaczego zima jest fajna? Żeglarze
sprawdzają w prognozach kiedy
będzie dobrze wiało, ja sprawdzam
kiedy spadnie tyle śniegu, że służby
drogowe sobie z nim nie poradzą.
Głupota? Pewnie tak. To trochę jak
zabawa ośmioletniego dziecka z ogniem. Wszyscy mu powtarzają, że ogniem bawić się nie wolno, bo zrobi
„siusiu” w nocy przez tę zabawę albo
się poparzy. Wróćcie teraz pamięcią
do tego okresu. Każdy z was ukradkiem poznawał świat i mimo zakazu
rodziców włączał zapalniczkę, aby
zobaczyć ogień. Ta sama sytuacja ma
miejsce teraz, gdy pada śnieg – jak są
złe warunki, to się nie jeździ, bo jest
niebezpiecznie. Słyszę to co zimę, a
jednak z uporem maniaka czekam aż
Kurier Szczeciński ponownie zagrzmi:
„Zima znowu zaskoczyła drogowców!”.
Jak to dziecko, które się w końcu oparzy, uczę się świata nie w hermetycznym opakowaniu, a na własnej skórze
– dlatego zima jest fajna.
<Dłuższa chwila zastanowienia>
Teraz powinienem wymieniać dalej
zalety zimy, ale siedzę już dobre
30minut i nic więcej nie przychodzi
mi do głowy. Jako motomaniak i zawodnik w tej dziedzinie sportu widzę
nieocenioną możliwość szkolenia
siebie jak i was wszystkich w zimowych warunkach, ale dla wszystkich
użytkowników samochodów oprócz
tego jednego argumentu, zima jest do
d… Od momentu podejścia do samochodu napotykamy same przeszkody.
Badania zrobione przez Instytut (J)
NWB **wyraźnie pokazują, że co trzeci
kierowca co najmniej raz „wypierniczy
się” w drodze do samochodu podczas złych warunków pogodowych (
czyt. śnieg itd. ). Co drugi ma problem
z odśnieżaniem samochodu – w tej
grupie ponad 70% jest bardzo rozgoryczonych pogodą podczas skrobania
szyby. 75% kierowców nie radzi sobie z jazdą po śniegu, a 33% nie znajdzie przez zalegający śnieg miejsca
do parkowania w pobliżu miejsca docelowego. Same okropnie irytujące
rzeczy. Po tak głębokim przemyśleniu
sprawy przyznaję rację zwolennikom
soli i pługów w okresie zimy. Ja jednak
swojej natury nie zmienię i pozostaję
zwolennikiem „dróg utrzymanych w
białej szacie”.
Co zrobić, aby zima nas mniej
denerwowała? Musimy pamiętać, że
przeżyjemy zimę tylko wtedy, gdy się
do niej odpowiednio przygotujemy.
Myślę, że rad na takie przygotowanie jest tyle, co osób związanych z
motoryzacją. Jedni spuszczają powietrze z kół, a inni opracowują coraz to
nowe techniki skrobania szyb. Jednak
podstawa to opony zimowe.Macie opony zimowe? Jak nie to odłóżcie tę gazetę
i jazda do wulkanizacji! Jak słyszę, że
ktoś ma opony wielosezonowe, to mam
ochotę nasypać mu cukru do baku,
żeby jego auto prędko w zimowe dni
na drogi nie wyjechało. Napęd 4x4 –
fajnie, na pewno trakcja lepsza niż na
zimówkach w aucie RWD czy FWD, ale
dla bezpieczeństwa swojego i innych
lepiej zainwestować w komplet do
jazdy w niższych temperaturach.Nawet
jeżeli śniegu nie ma, to przyczepności
nigdy za wiele.
W nowym roku życzę wam tylu
wyjazdów, ile przyjazdów, obniżek cen
paliw oraz dróg równych i szerokich
gdziekolwiek się nie wybierzecie.
STYCZEŃ 2012 | SZCZECIN IN PROGRESS 5
Noworoczne postanowienia
szczecinian
Nowy rok, nowe możliwości.Czas przemian i dobry moment, by zacząć wszystko
od początku. Wraz z tym symbolicznym przejściem ze starego w nowe dostajemy
zastrzyk energii i motywacji do działania na… zazwyczaj kilka dni.
Ada Zielińska
N
o właśnie, z realizacją noworocznych postanowień bywa różnie.
Karnet na siłownię rzucony w kąt w
połowie stycznia, powrót do palenia,
ciągłe przekładanie
zapisania się na kurs
językowy – któż z
nas tego nie zna?
Czy są tacy, którym
faktycznie
udaje
się wszystkich obietnic
dotrzymać?
Postanowiliśmy to sprawdzić. Plan jest
prosty: dzisiaj trójka szczecinian opowiadanam o swoich postanowieniach na
nadchodzący 2013 rok, my rozliczamy
ich z efektów za 12 miesięcy.
Katarzyna Owsińska, nauczycielka
języka angielskiego w II LO
Czy każdego roku masz jakieś
postanowienia?
Tak. Co roku staram się coś sobie
postanowić. Pamiętam, że tradycję tę
przejęłam od koleżanek z podstawówki, które w pamiętnikach wypisywały
noworoczne postanowienia.
A jak wygląda realizacja? Jak długo
udaje Ci sie wytrwać w postanowieniach?
Z realizacją bywało różnie, bardzo
różnie! Z biegiem czasu okazywało
się, że niektóre z nich wcale nie są
takie ważne, albo że realizacja jednego
jednocześnie przekreśli inne spontaniczne działanie, więc musiałam z nich
rezygnować.
Jakie są Twoje postanowienia na
nadchodzący rok?
6 SZCZECIN IN PROGRESS | STYCZEŃ 2012
Jest ich sporo. Mam długą listę marzeń,
które chciałabym ziścić w 2013 roku,
a z każdym dniem pojawiają się nowe.
Wiem, że będę więcej ryzykować,
stawiać wszystko na jedną kartę,
podróżować i realizować się w sposób,
na który pozwalałam sobie
do tej pory tylko częściowo.
2013 rok to nie będzie rok
półśrodków – to będzie rok
niespodzianek i szaleństw,
o
których
realizacji
marzę od jakiegoś czasu.
Nie chciałabym musieć
dokonywać wyborów, które do tej pory
trochę mnie ograniczały i trzymały
twardo na ziemi.
Renata Mulinow, czyli po prostu Rena,
szczecińska raperka
Czy miałaś jakieś postanowienia
na mijający
2012 rok?
Miałam
w
tym
roku
bardzo dużo
postanowień,
ale nie udało
mi się ich
zrealizować
z różnych przyczyn. Dlatego w tym
roku mam ich
mniej, ale za to konkretne.
Jakie to postanowienia?
Chcę wydać solową płytę, grać mnóstwo
koncertów i zarobić więcej pieniędzy
niż w tym roku oraz pić mniej alkoholu.
2013 – myślisz, że mimo trzynastki
ten rok będzie szczęśliwy?
Absolutnie tak!Jestem
urodzona 13-go, osiemnaste
urodziny
miałam 13-go w piątek,
a ten rok będzie moim
rokiem.
Damian Czarnowski,
Konsultant-Specjalista
Głównego Punktu Informacyjnego
Funduszy Europejskich w
Szczecinie
Jak myślisz, dlaczego Nowy Rok to dobry czas na
postanowienia?
Bo zwykle zakładamy sobie, że od jutra
zrobię coś lepiej i zwykle też to się nie
udaje. Nowy rok to chwila mocno niepowtarzalna z tego powodu zakładamy,
że może będzie jednak inaczej, że coś
się zmieni.
A jak jest u Ciebie? Czy co roku sobie
coś postanawiasz?
Tak. Ale w tym roku to kontynuacja
założeń na 2012 rok.
Od kiedy zaczynasz realizację
postanowień?
Od samego początku. Wyzywania te
wymagają sporego nakładu czasu. W
przypadku kursu – czytania, a gitary –
ćwiczenia.
Czy rozkładasz sobie cel na mniejsze
kroki?
Raczej nie da się ich rozbić na mniejsze
elementy. Niestety.
Czy myślisz, ze rok 2013 będzie lepszy od mijającego?
Myślę, że tak. Nie pamiętam lepszego
roku wstecz.
Ze Świata
W świadomości wielu Polaków, zarówno młodych jak i starszych,wciąż funkcjonuje
mit, że zagraniczne wyjazdy zarezerwowane są dla najbogatszych, że tylko Ci z
wypchanymi portfelami mogą sobie pozwolić na weekend w Barcelonie, wycieczkę
do Londynu czy wczasy na Majorce. Jestem najlepszym przykładem na to, że nie
jest to prawdą.
Krzysztof Szymański
O
dpowiednia wiedza, doświadczenie
i zaangażowanie pomogą nam
zorganizować wymarzony wyjazd za
naprawdę rozsadną kwotę.Począwszy
od tego numeru będę dzielił się z Wami
wskazówkami i radami, dotyczącymi
tego,w jaki sposób wyjechać zagranicę
i nie nadszarpnąć za bardzo budżetu.
Jako że jest to nasze pierwsze „spotkanie“, wypada mi się przedstawić.
Nazywam się Krzysztof Szymański i
jestem jednym ze współzałożycieli portalu www.taniezwiedzanie.com, który
opisuje w jaki sposób zwiedzać świat i
nie wydać na to fortuny. Swoją wiedzę
opieram na wieloletnim doświadczeniu
w organizowaniu wycieczek zarówno
dla siebie, jak i dla znajomych oraz
rodziny. Pomimo młodego wieku
odwiedziłem już ponad 25 państw na
trzech kontynentach. Spełniam swoje
marzenia i mam nadzieję choć trochę
pomóc Wam w spełnianiu waszych.
W
moim
pierwszym
artykule
przedstawię kilka podstawowych
zasad, o których musimy pamiętać,
aby nasz wyjazd był udany i – co
najważniejsze – tani. Od następnego
numeru moje wskazówki będą już dużo
bardziej szczegółowe.
1. Odpowiedni okres zaplanowania
wyjazdu. Przyjmuje się, że wyjazdy
w obrębie Europy powinno się
planować z minimum 3 miesięcznym
wyprzedzeniem, z kolei wycieczki na
inny kontynent - około półrocznym.
To bardzo ważne jeżeli nie chcemy
przepłacać.
2. Korzystajmy z usług tanich linii lotniczych. Dla jednych będzie to banał,
ale uwierzcie mi, że wciąż spotyka się
wiele osób, które nie mają pojęcia na
jakich zasadach funkcjonują niskokosztowe linie, a to właśnie dzięki nim
możemy zwiedzać Europę płacąc za bilety już od 1zł. W następnym numerze
dokładniej opiszę ten temat.
3. Bądźmy elastyczni. Na im większe
ustępstwa dotyczące dat oraz miejsca wylotu będziemy w stanie się
zgodzić tym większa szansa, że nasz
wyjazd będzie tańszy. Dla przykładu:
mieszkańcy Szczecina przy wylocie
powinni brać pod uwagę nie tylko Goleniów, który nie oferuje zbyt wielu
lotów, ale przede wszystkim Berlin oraz
Poznań, a nawet Gdańsk lub Warszawę.
Kilkaset złotych, które możemy dzięki
temu zaoszczędzić zostanie w naszej
kieszeni nawet po odliczeniu kosztów
dojazdu do wyżej wymienionych miast.
4. Porównujmy rożne źródła. Sprawdzajmy ceny zarówno w wyszukiwarkach,
jak i na stronach linii lotniczych, hoteli
lub hosteli. Im więcej źródeł przeanalizujemy, tym lepszą cenę możemy
znaleźć.
5. Przygotujmy się. Dobra organizacja to podstawa taniego wyjazdu.
Przed wylotem sprawdźmy jak najtaniej dostać się z lotniska do centrum,
jaki bilet komunikacji miejskiej kupić,
gdzie niedrogo jeść oraz na jakie zniżki
możemy liczyć w głównych atrakcjach
turystycznych miasta. Internet jest
pełen tych informacji, znajdziecie je
także na naszej stronie.
To najważniejsze z zasad, którymi
powinniśmy się kierować podczas organizacji taniego wyjazdu. Jest to co
prawda dopiero wierzchołek góry lodowej, ale mam nadzieję, że rady które
będę Wam dawał co miesiąc sprawią,
że nie tylko będziecie mogli zwiedzać
świat małym kosztem, ale także samemu doradzać innym.
Mur Chiński
Hong Kong
San Francisko
STYCZEŃ 2012 | SZCZECIN IN PROGRESS 7
MIASTO
Może kościół, może park
Co sprawia, że miasto nabiera niepowtarzalności? Czego mieszkańcy Szczecina
oczekują od miejsc, w których najczęściej przebywają?
Łukasz Żaczek
P
atrząc na Szczecin z perspektywy lat
widać dokładnie, jak bardzo się on
rozrasta. Przybywa nowych ulic, dzielnice powiększają się o kolejne osiedla,
zaludniają się miejsca, które jeszcze parę
lat temu świeciły pustkami. To nasze
potrzeby wpływają na kształtowanie
się owych terenów. Wyrastające w
niedalekim sąsiedztwie wieżowce
podzielone są pustymi polami, na
które pomysł ma się dopiero narodzić.
W międzyczasie wprowadzający się
mieszkańcy wymuszają powstawanie
najbardziej potrzebnych lokalizacji,
biorąc odpowiedzialność za przyszły
wygląd okolicy. W ten sposób powoli
owe puste pola zamieniają się w sklepy,
szkoły, garaże oraz kościoły. Motyw ten
powtarza się wraz z kolejnymi ulicami.
Wszystko to coraz bardziej
przypominać zaczyna sekwencjonowanie nowych
części miasta, a nie ich
przemyślane i kreatywne
tworzenie
Mijając kilkabudynków znów zauważyć
można te same placówki. Wszystko to
coraz bardziej przypominać zaczyna
sekwencjonowanie nowych części miasta, a nie ich przemyślane i kreatywne
tworzenie.Gdy nowe osiedla nabiorą
już wyraźnego kształtu okazuje się, że
są tak naprawdę powieleniem tego, co
już gdzieś istnieje. Wtedy, jeżeli nawet
pojawiają się pomysły na ciekawe
miejsca, zwyczajnie braknie na nieprzestrzeni. Właśnie przez to powstają
upchnięte między budynkami boiska czy niewielkie zagospodarowane
place zieleni, które wyglądem bardziej
śmieszą niż przyciągają.
8 SZCZECIN IN PROGRESS | STYCZEŃ 2012
W samym
samym centrum
centrum Szczecina
W
Szczecina podziwiać
podziwiaćmożemy,
możemy,aż
ażtrzy
trzy
zabytkowe
oboksiebie.
siebie.
zabytkowe kościoły
kościoły obok
Przed problemem takim stanęli
mieszkańcy Warszewa, biorąc we
własne ręce planowanie wyglądu
okolicy. Kością niezgody stało się
przeznaczenie terenu przy ul. Jantarowej i Duńskiej, co wywołało spore
zamieszanie między innymi w Radzie
Osiedla Warszewo. Zagospodarowanie
terenu pierwotnie zakładało powstanie tutaj kościoła, lecz nie wszystkim
mieszkańcom ten pomysł przypadł do
gustu, dlatego postanowili wyrazić to
składając projekt obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej.
– Według mieszkańców planowane
miejsce tej inwestycji było całkowicie
nietrafne, ponieważ obok znajduje się
kilka innych kościołów, a na Warszewie
brakuje miejscużyteczności publicznej,
takich jak parki czy place zabaw dla
dzieci. Teren ten, ze względu na swoje
walory przyrodnicze, mógłby niewielkim kosztem zostać przekształcony w
jedno z takich miejsc. –Przekonuje Ewa
Milczarek, przewodnicząca FMS Szczecin, jedna z osób reprezentujących
część mieszkańców opowiadających się
za powstaniem w tym miejscu parku.
Pomysł ten tak szybko nabrał rozpędu,
że w krótkim czasie przygotowana
została wizualizacja nowego miejsca. Nikt nie chciał także całkowitego
wstrzymania budowy kościoła, lecz
jedynie wyznaczenie na ten cel innej
lokalizacji. Plany te zmiażdżyła jednak
decyzja Rady Miasta, godząc się na
wydzierżawienie terenu pod budowę
kościoła. Oficjalnie wciąż nie ustalono ceny wynajmuani późniejszego
wykupienia gruntu, lecz już teraz mówi
się o niekomercyjności transakcji oraz
symbolicznej kwocie.
Patrząc na Szczecin z perspektywy lat widać
dokładnie, jak bardzo się on
rozrasta. Przybywa nowych
ulic, dzielnice powiększają
się o kolejne osiedla,
zaludniają się miejsca,
które jeszcze parę lat temu
świeciły pustkami.
Inicjatywa Przedsiębiorczości
Czy zdajesz sobie sprawę z faktu, iż po około 2 tygodniach czasu po przeczytaniu lub usłyszeniu danej informacji pamiętamy jedynie około 20% jej treści? A
badania dowodzące tego są znane już od ponad 40lat?
Jakub Bąk, Kamil Olszewski
A
nalizując dwa wcześniejsze zdania samo nasuwa się pytanie, czemu nasza młodzież jest uczona w tak
mało efektywny sposób?! Zapewne
urzędnicy znaleźliby wiele odpowiedzi
na to pytanie. My jednak chcemy konkretnych działań. Dlatego też podczas
realizowanych przez nas warsztatów
szkoleniowych angażujemy uczestników, staramy się, by ich udział w warsztatach był jak najaktywniejszy.
Wedle powyższych zasad przy wsparciu finansowym programu "Młodzież
w działaniu" tworzymy nasz projekt
"Inicjatywa Przedsiębiorczości" w ramach, którego prowadzimy warsztaty
szkoleniowe z 5 bloków tematycznych:
1) „Inicjatywy Przedsiębiorczości
- czyli jak być przedsiębiorczym liderem?”
Podczas tych warsztatów dzięki
ciekawej metodzie MBTI uczestnicy
mają możliwość zagłębienia się we
własną psychikę i poznania swoich
mocnych oraz słabych stron. Natomiast poprzez kreatywną burzę mózgów
za pomocą metody „635” pomagamy
wspólnie wyselekcjonować obecnie
najlepsze możliwości na prowadzenie
własnej działalności gospodarczej.
2) „Inicjatywy społeczne - czyli od
wolontariusza do prezesa”
Z kolei tutaj kładziemy nacisk, aby
każdy uczestnik, miał możliwość
sprawdzenia czy jest dobrym liderem,
poznania aspektów zarządzania grupą,
a także dowiedzenia się, jakie charaktery najlepiej sprawdzają się w różnych
rolach w zespole. Ponadto uczestnicy
mają możliwość poznania czynników
motywujących oraz blokujących grupę,
Trójkąt efektywności zapamiętywania Edgar Dale z 1969 roku
na różnych etapach trwania projektu.
3) „Rynek pracy w województwie
zachodniopomorskim”
Młodzież uczestnicząca w tych warsztatach może zapoznać się z podstawowymi zasadami, którymi warto się
kierować podczas rozmowy kwalifikacyjnej a także w praktyczny sposób
uczymy jak prawidłowo pisać CV oraz
list motywacyjny. Mówimy także, czym
należy kierować się przy wyborze
wymarzonej pracy.
4) „Oszczędzanie i inwestowanie”
Temat oszczędzania zaczynamy zawsze
od sprawdzenia wiedzy z zakresu
podstawowych pojęć ekonomicznych
po to, aby zweryfikować stan wiedzy
uczestników i uzmysłowić im obecny
tragiczny stan świadomości ekonomicznej w społeczeństwie. Następnie
omawiamy możliwości oszczędzania
i inwestowania z podaniem praktycznych przykładów i zastosowań, a w
ramach narzędzi interakcyjnych każdy
uczestnik wybiera najlepszą dla niego
możliwość oszczędzania na emeryturę
oraz ten wybór uzasadnia. Warsztaty te
mają na celu zaszczepienie wśród ludzi
młodych ciekawości i chęci dalszego
zgłębiania tematyki oszczędzania i inwestowania.
5) „Wykształcenie i doświadczenie
zawodowe”.
W ramach powyższych warsztatów
przekazujemy wiedzę i informujemy młodzież o tym, jakie mogą
przedsięwziąć kroki, aby zwiększyć
swoją atrakcyjność zawodową w perspektywie najbliższych lat. Wspólnie
zastanawiamy się, co zrobić, aby być
każdy uczestnik z osobna był atrakcyjny na rynku pracy dla potencjalnego
pracodawcy, nie mając jeszcze zbyt
rozbudowanego doświadczenia zawodowego.
20 warsztatów,
5 bloków tematycznych,
ponad 200 uczestników,
365 dni.
Więcej informacji na stronie
www.grupaprogress.pl
STYCZEŃ 2012 | SZCZECIN IN PROGRESS 9
Co słychać?
Alicja Fuławka
Koncertowy betonowiec?
Od trzydziestu lat jest atrakcją jedynie
dla żeglarzy, choć mógłby
służyć wszystkim. Wrak betonowca Ulrich Finsterwalder osadzony na mieliźnie
Jeziora Dąbie ma ogromny potencjał, udowodniony już kilkukrotnie podczas organizowanych na
nim koncertów. Osoby,
które miały okazję w
nich
uczestniczyć
wspominają je jako
coś wyjątkowego. Z
całą pewnością część
tej magii wynika z
tego, że obiekt znajduje
się w tak odległym od brzegu miejscu,
jednak czy nie warto było by uczynić
z niego atrakcji za szerszego grona
osób? Jego transport to duży wydatek,
dlatego należałoby pomyśleć o innych rozwiązaniach. Być może samo
oczyszczenie i zagospodarowanie wraku oraz organizowanie na nim cyklicSTYCZEŃ 2012 | SZCZECIN IN PROGRESS 10
znych, dobrze rozreklamowanych
eventów podniosłoby atrakcyjność
naszego miasta. W końcu nie wszędzie
leżą dziewięćdziesięciometrowe kolosy – w Polsce Ulrich jest jedyny!
Zima zaskakuje
Przypomnijmy sobie chaos podczas ostatniego ataku zimy. Czy w Szczecinie
opady śniegu i mróz są zjawiskiem
nie do przewidzenia? Kto jest winy
paraliżowi miasta? Z jednej strony
służby miejskie, z drugiej nieodpowiedzialni kierowcy. Wina leży po obu
stronach. Ci pierwsi uczynili kroki w
celu opanowania sytuacji: ściągnięto z
domów wszystkich policjantów, jednak
i ilość interwencji była w tym czasie
większa, dlatego wyszło na to samo,
na ulice wypuszczono pługopiaskarki, ale większość
z nich utknęła w korkach,
czyli tak jakby ich wcale nie
było. Spora część winy leży
jednak po stronie kierowców.
Brak umiejętności prowadzenia auta w takich warunkach,
czy – o zgrozo - letnie opony,
sprawiły, że mieszkańcy utknęli
w olbrzymich korkach, a ich
powrót do domów trwał nawet
po sześć godzin. W tej sytuacji
stuprocentowo można było liczyć
jedynie na własne nogi, a przecież
tak być nie powinno. Kierowcy,
zadbajcie o przygotowanie swoich
aut oraz o podszkolenie własnych
umiejętności w trudnych warunkach,
aby choć trochę usprawnić ruch podczas ataków zimy.
Szczecin calling
W Internecie pojawiają się nowe odcinki filmu dokumentalnego, który opisuje
szczeciński clubbing. Autorzy pokazują upadek undergroundu i szukają tego
przyczyn. Jak to się stało, że miasto, które w latach dziewięćdziesiątych było
stolicą muzyki klubowej, dziś odchodzi w zapomnienie?
Krzysztof Lichtblau
„Szczecin Calling” miał swoją premierę
6 października. Teraz, podzielony na
odcinki, możemy zobaczyć na portalu
wSzczecinie.pl. Jaki cel postawili sobie autorzy filmu? „Chcemy pokazać,
że clubbing ewoluuje - od podziemia
do komercji, od komercji do undergroundu - zmiany na scenie klubowej
są nieuniknione. W dalszym ciągu na
scenie klubowej można znaleźć pasjonatów i fanów dobrego elektronicznego brzmienia, którzy kochają
muzykę, kochają to co robią i to chcemy
w filmie m.in. pokazać”- mówi Adrian
Janowski, współrealizujący film z Niną
Pankiewicz i Wojciechem Wirwickim.
Historia clubbingu w naszym mieście
rozpoczyna się z początkiem lat
dziewięćdziesiątych. Uczestnicy imprez z tamtych lat mówią o wyraźnym
podobieństwie naszego miasta do Berlina. Czyli? Rozmach i underground.
Padają nazwy klubów, które dziś
już niewiele nam mówią, m.in. „Mechatronik” czy nielegalnie działające
miejsca, takie jak „Virus” (klub nie
posiadał łazienek, ale oczywiście przy
dobrej zabawie nikomu ten fakt nie
przeszkadzał).
Wnioski są banalne, ale dość dobrze oddaj to, co dzieje się z muzyką i
kulturą w ogóle. Pierwszy to sinusoida, którą tworzy historia. Część osób
wypowiadających się w dokumencie
zauważa powrót do brzmień gitarowych.Trudno się z tym nie zgodzić, choć
na pewno nie jest to taki boom jaki
miał miejsce w latach osiemdziesiątych
Historia clubbingu
w naszym mieście
rozpoczyna się z
początkiem
lat dziewięćdziesiątych.
ubiegłego wieku. Drugi wniosek to
komercjalizacja. Underground (rozumiany
różnorako)
zdobywając
popularność staje się łakomym kąskiem
dla firm lub osób, które chcą zarobić na
tym jak największe pieniądze. Zazwyczaj ma to negatywny wpływ poprzez
wprowadzanie uproszczeń, by trafić
do jak najszerszego grona odbiorców.
Oglądaliśmy już wychodzenie punk
rocka z garażu nawet na festiwale organizowane przez telewizję publiczną.
Jest to los, który spotykawiele dziedzin
kultury, jednak gdy okazują się mało
dochodowe i portfele biznesmenów się
zamykają, nie potrafią już prosperować
samoistnie.
Czy taki los dosięga szczeciński clubbing? Polecam dokument uwadze
z powodu wielu aspektów, których dotyka, pokazując funkcjonowanie kultury w ogóle na przykładzie pewnej
grupy społecznej.
STYCZEŃ 2012 | SZCZECIN IN PROGRESS 11
KULTURA
Mamy FORMĘ. Krystyna
Sakowicz „Praobrazy”
Czym są tytułowe praobrazy? Oczywiście trudno je zdefiniować. Autorka poszukuje w nich odpowiedzi na nurtujące pytania. Jak sama podkreśla, chodzi
o „najbardziej nieznaną część świata”, czyli świadomość i umysłowość, które
to, w najbardziej nieskrępowanej formie, odnajdujemy w snach.
Krzysztof Lichtblau
T
rudno zdefiniować gatunek przewodni utworu Sakowicz. Podczas lektury poruszamy się w obrębie
onirycznych wizji spisanych w senniku, poprzeplatanymi czymś w
rodzaju autobiografii. Wanda Skalska
w pomorskim magazynie literackoartystycznym„Latarnia Morska” pisze:
„(…) technicznie rzecz biorąc, na
strukturę materii słowa spoglądając,
mamy do czynienia z dualizmem formalnym. Proza przeplata się tu z
parapoezją (momentami ocierającą się
o poezję "czystą")”.
Ta
wieloznaczność,
złożona
struktura,
którą
tworzy
autorka„Jaśmiornicy”sprawia,
iż
nie jest to książka dla przeciętnego
czytelnika.
Erudycyjność
tekstów
oraz
wielokontekstowość
(Sakowicz odwołuje się m.in. do
twórczościBaumana, Borgesa, Bursy,
C.G. Junga,Kertesza, Lechonia,Miłosza,
Nabokova, Nałkowskiej i Sartre’a,
Woolf) charakteryzują odbiorcę „Praobrazów”.
W swojej recenzji Skalska przytacza fragment opisu serii „Kwadrat”
wydawnictwa FORMA nie bez kozery, gdyż oddaje ono esencje utworu
Krystyny Sakowicz. Przypomnijmy
więc, że „(...) Literatura musi zmuszać
do wysiłku. (...) Kompetentny czytelnik
wymaga od literatury czegoś więcej niż
tylko przyjemnego spędzenia czasu.
Wymaga literatury, która jest wyzwaniem, atakuje stereotypy, rewiduje
poglądy, wstrząsa przyzwyczajeniami,
budzi i zaspokaja głód intelektualny,
12 SZCZECIN IN PROGRESS | STYCZEŃ 2012
wzmaga chęć działania. Taka literatura
nie ma i nie chce mieć nic wspólnego z
tym, co uchodzi za literaturę w świecie
rynku i reklamy - sięga głębiej i dalej.
(...) Wyraża jednostkowe ja i pozwala
temu ja się narodzić; jest uległa wobec
języka i jest buntem wobec niego;
szuka w języku tego, co niejęzykowe,
a zarazem wchłania to, co mieści się
przed nim lub za nim”.
Polecam tę książkę (w przeciwieństwie
do tego, co piszę zawsze) nie wszystkim. Będzie ona doskonałą lekturą dla
poszukujących czegoś nowego w literaturze, w sposobie wyrazu, ale także dla
tych, którzy w snach widzą coś więcej.
Sakowicz, Krystyna. ‘Praobrazy’.
Wydawnictwo FORMA. SzczecinBezrzecze 2012
Krystyna Sakowicz - mieszka w Warszawie. Laureatka nagrody wydawnictwa „Iskry” (1984), Funduszu Literatury
(1986), nagrody im. Stanisława Piętaka
(1988) nagrody im. Edwarda Stachury
oraz nagrody Fundacji Kultury za
„Księgę ocalonych snów” (2008). W
2001 była nominowana do Nagrody
Literackiej NIKE. Wydała„Zbrodnie
kobiet” (1984), „Sceny miłosne, sceny
miłosne” (1986), „Jaśmiornica” (1987),
„Po bólu” (1995), „Śnienie” (2000)
i „Księga ocalonych snów” (FORMA
2008), „Praobrazy” (FORMA 2012). W
książce „2008. Antologia współczesnych
polskich opowiadań” (FORMA
2008) znalazło się jej opowiadanie
„Księgi”, a w książce „2011. Antologia
współczesnych polskich opowiadań”
(FORMA 2011) opowiadanie „Kruk
Oho”. W przygotowaniu nowe tomy
prozy. Źródło: www.wforma.eu
URODA
Karnawał czyli jak wybrać
strój, aby dobrze się bawić
Karnawał powinien być barwny, tajemniczy, ekscytujący. Daj się uwieść magii
wyobraźni i mody. Spraw, aby dzięki nim był niezapomniany.
Claudia Bielicka
R
ok 2013 przed nami – proponujemy
więc rozpocząć styczeń w dobrym
stylu! Po sylwestrowym szaleństwie odrobina wytchnienia i już 6 stycznia zaczyna się Karnawał. Oto czas dobrych
imprez i nieograniczonych zabaw. Jednak
żeby wyróżnić się na jednym z przyjęć,
a co za tym idzie, przykuć uwagę towarzystwa, należy wybrać właściwą kreację
– niepowtarzalną, zachwycającą i zgodną
z ideą karnawału – wyróżniającą Cię
z tłumu. Jeżeli jesteś kobietą, to masz
wspaniałą możliwość, aby ujawnić swoją
atrakcyjność. Zabłyśnij! Jak to zrobić?
Bale karnawałowe kojarzone są z rozmaitymi aranżacjami. Może się zdarzyć, że
tematyka przyjęcia jest odgórnie ustalona
i wszyscy przebierają się według pewnego klucza. Często jednak, ze względu
na możliwość zaprezentowania czegoś
szalonego, imprezowiczom pozostawia się
dowolność wybrania kreacji. Modne są
także bale z przebierankami.
Przede wszystkim liczy się pomysł. Jednak
jeśli brakuje wam własnej inwencji twórczej, warto przeczytać kilka poniższych
porad.
Zainspiruj się Wenecją! Tak, to tam co
roku na Placu Świętego Marka ma miejsce
spektakularne widowisko: setki ludzi przebranych w barwne, teatralne kostiumy z
bogato zdobiony maskami oblegają miasto. Nawet jeśli nie możesz sobie pozwolić
na tak profesjonalne przebranie, pomyśl
o kluczowym dodatku – masce. Podróbki włoskich egzemplarzy zalały Europę,
więc są łatwe do zdobycia a zarazem
efektowne. Urok maski karnawałowej polega na tym, że skrywa Twoje prawdziwe
oblicze. Wszystko wyrażasz oczami i ustami, które są odkryte – tym samym stają
się Twoim najważniejszym atutem. Kolor
maski należy dobrać do karnacji i włosów,
warto tutaj posłużyć się starymi, sprawdzonymi zasadami – ciemne typy urody
powinny postawić albo na czarne maski
albo całkowicie odwrotnie – dla kontrastu
(od białego do ecru), blondynki na błękity
i pastele, a dla rudego najlepsza będzie
szmaragdowa zieleń. Jeżeli Twoja sukienka jest skromna, warto ją w ten sposób
wzbogacić.
Być może jednak preferujesz wygodę
lub stawiasz na klasyczną prostotę. To
właśnie w Karnawale dobrze jest być
vintage. Lata 20. i 30. XX wieku oferują
wiele możliwości, aby wydobyć z Ciebie
kobiecość i wzbudzić zainteresowanie u
płci przeciwnej. Po pierwsze – istotne są
fasony. Sukienka koktajlowa zazwyczaj
sięga do łydek i zakrywa dekolt – dobra
dla kobiet, które nie czują się do końca
komfortowo we własnym ciele. Trzeba
wzbogacić ją o sznur pereł, obowiązkowo
błyszczącą opaskę z piórami i długie
rękawiczki. Jeżeli jednak wolimy postawić
na nogi i skrócić długość, obowiązkowym
elementem stają się kabaretki. Tego dnia
strój może być trochę „przesadzony”
– tutaj chodzi o oddanie ducha czasu i
jednocześnie zaprezentowanie własnego
seksapilu. Istotną rolę odgrywają także
makijaż i fryzura, w dobrym tonie –
przydymione oczy, ciemne szminki i
włosy ułożone w lekkie fale. Szczególnie
sprawdzą się przy uwydatnianiu bardziej
wyrazistej urody.
Co jednak w przypadku, gdy nie lubisz ekstrawagancji ani wymyślnych kreacji? Jakkolwiek banalnie to brzmi, mała czarna
jest zawsze uniwersalnym rozwiązaniem.
Po okresie sylwestrowym mamy do
czynienia z prawdziwym zatrzęsieniem
tego typu sukienek w sklepach. Wówczas,
jeżeli chcemy zwracać na siebie uwagę,
należy po prostu dobrać taką sukienkę,
która podkreśli atuty naszej sylwetki. Ko-
Raphis Ultramassive
biety o męskiej budowie ciała, szczególnie
ze zbyt szerokimi ramionami, powinny
nabyć kreacje imitujące wcięcia w talii,
„kształty klepsydry” najlepiej sprawdzą
się z falbanami i ewentualnymi udrapowaniami koło biustu – jeszcze bardziej
przykują do niego wzrok, a dla sylwetki
„gruszki” najwłaściwsze będą podłużne
plisy, jako że wydłużą nogi i wyszczuplą
biodra. Sam zaś kolor czarny warto byłoby
urozmaicić modnym w tym sezonie
złotem albo głęboką czerwienią. Dodatki
typu torebki kopertówki i boa również
mile widziane. Zgrabne szpilki uwieńczą
kreację.
Wariantów jest naprawdę mnóstwo,
wszystko zależy od Ciebie. Cekiny, kapelusiki a’la bonnety, opaski, diademy,
przesadna biżuteria, zabawne okulary –
Karnawał to lubi. Co ty lubisz? Czas, abyś
zdecydowała sama. Najważniejsze żeby
pamiętać, że każda kreacja, która zostanie
właściwie dopasowana do typu urody,
pozwoli Ci być niepowtarzalną. Reszta
sukcesu, aby uznać Karnawał za udany,
polega na dobrej zabawie w doborowym
towarzystwie.
STYCZEŃ 2012 | SZCZECIN IN PROGRESS 13
BIZNES
Osoby niepełnosprawne na
rynku pracy
ZPPZ Lewiatan we współpracy z i Instytutem Spraw Społeczno-Gospordaczych
realizuje projekt „PROGRESSUS - Innowacyjny model klastrów NGO działających
z pracodawcami na rzecz aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych”.
Aleksandra Kowalczykowska
W
edług licznych danych osoby
niepełnosprawne stanowią grupę
społeczno-ekonomiczną o najniższym
wskaźniku zatrudnienia w Polsce.
Chociaż niższy poziom zatrudnienia osób
niepełnosprawnych jest zjawiskiem obserwowanym na całym świecie, różnica w
poziomie zatrudnienia tej grupy w Polsce
wydaje się być szczególnie duża. Tylko co
piąta osoba niepełnosprawna w kraju posiada zatrudnienie.
Zauważalna jest też pewna prawidłowość
związana z sektorem NGO (organizacji
pozarządowych), działającym na rzecz
osób niepełnosprawnych, gdzie większość
organizacji
pozarządowych
działa
samodzielnie nie współpracując z innymi.
- W wyniku zestawienia tych dwóch problemów, pojawiła się idea utworzenia klastra
społecznego organizacji pozarządowych,
działających wspólnie na rzecz aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych,
który będzie dysponował kompleksowym
pakietem wiedzy, informacji oraz schematów działania, sprowadzających się
do osiągnięcia jednego, nadrzędnego
celu: aktywizacji zawodowej osób
niepełnosprawnych, pozostających bez
zatrudnienia na rynku pracy – mówi
Anna Kornacka, Prezeska ZPPZ Lewiatan
oraz Liderka Projektu.
Niestety w Polsce brak jest systemowej i
strategicznej współpracy między władzami
publicznymi oraz ich jednostkami odpowiedzialnymi za skuteczne rozwiązywanie
problemów społecznych, a organizacjami pozarządowymi reprezentującymi
interesy
osób
niepełnosprawnych
i przedsiębiorcami. Choć organizacje
14 SZCZECIN IN PROGRESS | STYCZEŃ 2012
pozarządowe odgrywają istotną rolę w
ułatwianiu kontaktów między osobami
niepełnosprawnymi, a instytucjami publicznymi i rynkiem pracy, to często są
pomijane jako partner.
Konieczna jest współpraca polskich organizacji w stopniu większym niż dotychczasowy. Szczególnie dotyczy to
mniejszych miejscowości, gdzie potencjał
kadrowy i infrastrukturalny jest mniejszy
niż w aglomeracjach miejskich. - Dzięki
wejściu w partnerstwo organizacje
pozarządowe zyskują możliwość podzielenia się swoimi zasobami, by w ten sposób
wzajemnie z nich skorzystać. Łączenie
pomysłów, dyskusja nad sposobami
działania, wspólne dochodzenie do
rozwiązań, wymiana doświadczeń, a
wreszcie wzajemna inspiracja to procesy, które mogą sprzyjać powstawaniu
twórczych rozwiązań – twierdzi Agnieszka Janiak, Kierowniczka Projektu
Progressus. – Jednym z takich twórczych
rozwiązań, a jednocześnie wymiernym rezultatem naszego projektu jest platforma
internetowa łącząca niepełnosprawnych
poszukujących pracy z pracodawcami.
Z punktu widzenia pracodawców,
zwiększenie
udziału
pracowników
niepełnosprawnych w otwartym rynku
pracy zależne jest nie tylko od tego typu
projektów, ale także od zrównania praw
pracodawców związanych z ich zatrudnianiem. - Obecnie pełne dofinansowanie do wynagrodzenia pracownika
niepełnosprawnego otrzymują tylko pracodawcy prowadzący zakłady pracy chronionej - mówi Anna Kornacka i dodaje
-Pracodawcom z otwartego rynku pracy,
mimo zatrudnienia osób o tych samych
schorzeniach i tym samym stopniu
niepełnosprawności, refundowana jest
jedynie część kosztów wynagrodzenia, tj.
70 procent.
Więcej informacji na temat projektu Progressus znajdą Państwo na stronie www.
progressus.info
Projekt jest dofinansowany ze środków
Unii Europejskiej w ramach Programu
Operacyjnego Kapitał Ludzki, Priorytet
VII. Promocja Integracji Społecznej,
Działanie 7.4 Projekty innowacyjne. Poszukiwanie nowych form i metod zapobiegania wykluczeniu społecznemu.
FESTIWAL TWARZY
Kalendarzowa zima przyszła do nas niedawno lecz ponura pogoda, ziąb
oraz opady dręczą nas już od kilku miesięcy. Postanowiliśmy zapytać
mieszkańców Szczecina o to, co motywuje ich do działania w czasie gdy
aura nie sprzyja. Ich odpowiedzi mogą być doskonałą inspiracją dla zimowych domatorów, aby znaleźli w sobie motywację i nie siedzieli bezczynnie
w czterech ścianach.
Łukasz
Łukasz
Magda, Grzesiek i Agnieszka
Uświadomienie konsekwencji za-
Oglądając filmy.
Gorąca kawa, która stawia na nogi.
niechania działania
Rodzina z Podbeskidzia
Turyści z Berlina
Agnieszka
Miłość i chęć spędzenia czasu
z całą rodziną – w domu ciężko
wszystkich pomieścić :)
Pyszne jedzenie w szczecińskich
restauracjach.
Możliwość poznania nowych,
ciekawych ludzi.
STYCZEŃ 2012 | SZCZECIN IN PROGRESS 15
.
W y p o zyc z
Wypróbuj
Wybierz
Sigma ProCentrum – Szczecin ul. Krzywoustego 70/1
Pn - Pt: 09:00 - 19:00
tel. 91 433 65 00
www.sigma-procentrum.pl
Download

Mamo tato, po co się uczyć?