Kaplica Grobu Bożego w Jerozolimie
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Uczestnicy pielgrzymki na schodach przy Bazylice Grobu Bożego
Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym wydaniu gazety są autorstwa uczestników pielgrzymki.
Na str. 1 Zdjęcie Grobu Bożego w Jerozolimie
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
J 20,1-18
Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem,
gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała
się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i
do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła
do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie
Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń
i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów
drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy
do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on
do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę,
która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.
Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń,
który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.
Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które
mówi/, że On ma powstać z martwych.
3
„Zmartwychwstałem i zawsze jestem z Tobą”. To właśnie
się dokonało. Nie jesteśmy już sami, chociaż może niejeden raz
w naszym życiu będzie jeszcze ciężko i smutno, a może nawet
„beznadziejnie”. Nie jesteśmy sami, zło przegrało na zawsze.
Chrystus jest naszą nadzieją. Ukazał się Marii, a dzisiaj ukazuje się także nam w tajemnicy Eucharystii. Jest obecny, zmartwychwstały, w zasięgu ręki – i czeka, abyśmy uwierzyli.
B
óg ma przyszłość dla nas,
która znacznie przewyższa nasze myśli,
prośby i rozumienie.
Jest to światło, które może nam zajaśnieć
w poranek Wielkanocny.
Wielkanoc:
Bóg w
ciemnościach
daje światłość
nowego poranka
W Wielkanoc nic nie robimy. To jest też to najlepsze, co możemy zrobić. W Wielkanoc wszystko robi sam Bóg. A tym bardziej niczego nie
rozumiemy. Możemy tylko słuchać. Albo jak Maria Magdalena stać
pogrążeni w smutku. Jesteśmy smutni, bo mamy dość świata. Dość
bólu, cierpienia, śmierci. To może przejąć nasze serca smutkiem. Ale
nagle ktoś staje obok nas, widzi nasz smutek i zatroskany pyta: „Czemu płaczesz?" Teraz wiele zależy od nas. Możemy odejść i pozostać z
naszym smutkiem, i samemu go przeżywać w jakimś innym miejscu,
odpowiedzieć i opowiedzieć naprawdę o wszystkim, co nas smuci. Nie
zawsze staje obok nas sam Jezus, jak niegdyś stanął obok Marii Magdaleny. Ale zawsze, gdy ktoś zatroskany nas pyta, chodzi o całe nasze
życie. Kto opowiada o swoim smutku, chce się od niego uwolnić. Chce
znowu żyć, znowu się śmiać. Taką przemianę może sprawić rozmowa. Może tego dokonać ten, kto słucha - po prostu przez samo słuchanie. Maria w końcu rozpoznaje swego Pana Jezusa. I my jesteśmy w
stanie rozpoznać w rozmowie znak obecności naszego Boga. Zmartwychwstanie najczęściej nie jest żadnym aktem mocy, ale zupełnie cichym mgnieniem przebudzenia się nowego życia. Ktoś mnie zauważył, wystuchał, poważnie potraktował. Ktoś nie zbagatelizował mojego smutku, ale mi na niego pozwolił. To właśnie go przemienia. Tego,
kto w ten sposób jest gotów mnie wysłuchać, posłał sam Bóg. I Jemu
należy się chwała i podzięka.
Michael Becker
Chrystus powstał
„z męki"
Zmartwychwstały nie
jest nikim innym niż
Ukrzyżowany. Bóg nie
objawił jeszcze całej swojej
miłości i wierności w
Jezusie. Co więcej, co do
Niego i co do ludzkości,
a nawet co do całego
świata ma wciąż jeszcze
dalekosiężne plany.
Od poranka wielkanocnego,
śmierci Jezusa nie możemy
uważać za klęskę,
ale za znak, że wolno nam
i możemy żyć, i to na
przekór śmierci.
Wczesnym rankiem
niewiasty idą do grobu.
Są zrozpaczone.
Niczego już nie oczekują niczego od przyszłości,
a jeszcze mniej od Boga.
I znajdują... pusty grób.
Anioł przekazuje im
niewiarygodną wieść.
Wreszcie staje przed nimi
sam Zmartwychwstały.
Stopniowo zaczynają
pojmować cud
i tajemnicę Bożą.
Dopiero teraz powoli
do nich dociera,
że Bóg jest życiem
i daje życie,
i że u Niego
nie ma śmierci.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
4
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Jerozolima - panorama miasta
N
asze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy od Sanktuarium
Jezusa Przemienionego w Cmolasie, gdzie uczestniczyliśmy we Mszy św. sprawowanej przez organizatora
ks. Macieja Gierula i przewodnika duchowego ks. Prałata Kazimierza Szkaradka. Z Cmolasu wyruszyliśmy autokarem do Koszyc, gdzie po wnikliwej odprawie celnej wsiedliśmy do samolotu i po trzech godzinach wylądowaliśmy w Tel Avivie. Tam
czekał na nas autokar, którym udaliśmy się na pielgrzymi szlak.
Pierwszym miastem była
Hajfa, czyli po hebrajsku:
„piękny brzeg” wynurzający się z morza. Zwiedziliśmy
tam klasztor karmelitański i
kościół Stella Maris (Gwiazda Morza) z Góry Karmel (z
Matką Bożą Szkaplerzną).
Znajduje się tu także posąg
Eliasza na pamiątkę składania
ofiar i bitwy pomiędzy Eliaszem, a prorokami Baala.
W niedzielę udaliśmy się
na Górę Tabor. Nie jest to
bardzo wysoka góra (580 m
n.p.m.), ale wejście na nią zajęłoby nam dużo czasu, więc
wjechaliśmy tam specjalnymi taksówkami. Wielka radość zapanowała w naszych
sercach, bo to przecież II niedziela Wielkiego Postu, kiedy
czysta się Ewangelię św. Mateusza o przemienieniu na Górze Tabor. Nasz ks. Proboszcz
– kustosz Sanktuarium Prze-
mienienia Pańskiego – celebrował tam Mszę św.
Następnie udaliśmy się
nad Jezioro Galilejskie, wsiedliśmy na statek i odbyliśmy
godzinny rejs, wspominając
czasy Jezusa i historię połowu
ryb przez uczniów Chrystusa.
Dla posilenia ciała udaliśmy
się do restauracji, aby posmakować „ryby św. Piotra”.
Po południu zwiedziliśmy Kafarnaum, w którym
był dom św. Piotra – na tym
miejscu jest dzisiaj kościół św.
Piotra, a obok kościół Prymatu św. Piotra, zbudowany
na miejscu, gdzie po zmartwychwstaniu Pan Jezus wręczył klucze św. Piotrowi.
Wieczorem udaliśmy się
na Górę Błogosławieństw
– kościół w ośmioboku, bo
Pan Jezus obiecał nam 8 nagród. Jest to piękny nowoczesny kościół, a z jego góry po-
dziwialiśmy wspaniale widoki. Po pełnym we wspaniałe przeżycia dniu, udaliśmy
się na spoczynek w domkach
nad Jeziorem Galilejskim.
Trzeci dzień rozpoczęliśmy od Nazaretu, gdzie znajdują się kościoły: Rozmnożenia chleba, Bazylika Zwiastowania (na dziedzińcu znajdują się obrazy Matki Bożej z
wielu krajów świata) i kościół
św. Józefa.
Mszę św. mieliśmy w Bazylice Zwiastowania. Na zewnątrz bazyliki jest polska tablica, którą w 1944 r. ufundowała Szkoła Młodszych
Ochotniczek. Napis na tablicy brzmi: „Zwróć Ojczyźnie
naszej wolność i nam wolnymi do niej powrócić pozwól”. Tak pragnęliśmy wolności.
I już kolejne radosne
chwile – przybyliśmy do
Kany Galilejskiej, dzisiaj małego arabskiego miasteczka,
gdzie za życia Pana Jezusa odbywało się wesele w Kanie, na
którym zabrakło wina. Na pamiątkę pierwszego cudu Pana
Jezusa – przemiany wody w
wino – w tym miejscu zbudowano kościół. W tym wła-
Nazaret - tablica na murze
Bazyliki Zwiastowania
śnie kościele 14 naszych par
małżeńskich odnowiło swoją przysięgę małżeńską. Byliśmy też na przyjęciu, które zgotowały nam te małżeństwa, częstując symbolicznie
winem. Na pamiątkę każdy
kupił wino z Kany.
Następnie
odbyliśmy
długą podróż przez Pustynię Judzką, gdzie w bardzo
prymitywnych warunkach
mieszkają Beduini. Zwiedziliśmy miasto Jerycho, gdzie
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Betelejem kościół św. Katarzyny
Pan Jezus kilkakrotnie spotykał się z Zacheuszem. („Zacheuszu, zejdź z drzewa”). Jerycho to najstarsze miasto
świata, oaza palm wśród pustyni, leży 400 m poniżej poziomu morza. W pobliżu jest
Góra Kuszenia, gdzie Jezus był
kuszony przez szatana.
W czwarty dzień dotarliśmy do Jerozolimy, największego miasta Izraela, a także
miasta trzech religii: katolickiej, żydowskiej i muzułmańskiej. Pierwszą Świątynię wybudował król Salomon. Później miasto było niszczone,
W BLASKU PRZEMIENIENIA
palone, zrównywane z ziemią.
W dolinie między zabudowanymi wzgórzami znajduje się słynna „Dolina Jozafata”,
na której są cmentarze trzech
religii. Z daleka widoczny
jest meczet ze złotą kopułą,
Z miejsca tego Mahomet został wzięty do nieba – tak wierzą muzułmanie. Świątyni żydowskiej nie ma – żydzi modlą się przed „Ścianą Płaczu”, która jest resztką dawnej Świątyni Jerozolimskiej z
70 r. n.e.
W Jerozolimie znajduje się wiele kościołów chrześcijańskich, m.in.: kościół Łazarza, Marty i Marii, kościół
w Betfage, kościół „Pan Zapłakał”, kościół ukamienowania św. Szczepana, kościół
prawosławny ze złotymi kopułami Marii Magdaleny Katolikonen, Bazylika Konania (przed którą znajduje się
kamień przy którym Pan Jezus modlił się przed pojmaniem), Wieczernik (ustanowienie Sakramentu Eucharystii), kościół Zaśnięcia Matki Bożej (nowy zdobiony freskami wokół wizerunki Matki
Bożej z rożnych stron świata),
- kościół św. Piotra (w podziemiach silos, czyli ciemnica, w
której Pan Jezus oczekiwał na
proces).
Piąty dzień rozpoczęliśmy
od nawiedzenia kościoła św.
Anny. Jest to miejsce narodzenia Najświętszej Marii Panny.
Mszę św. mieliśmy w kościele Biczowania, następnie roz-
Jerozolima - Bazylika Grobu Bożego
poczęliśmy Drogę Krzyżową.
Wiedzie ona ulicami miasta,
obok toczy się normalne życie (sklepiki, handel uliczny).
Mięliśmy wrażenie, jakby nic
nie zmieniło się od 2000 lat.
Po odprawieniu Drogi
Krzyżowej weszliśmy do Bazyliki Grobu Pańskiego, gdzie
mieści się grób Jezusa i miejsce Jego ukrzyżowania. Przed
Bazyliką znajduje się sadzawka Siloe, gdzie Jezus uzdrowił
paralityka. W długiej kolejce do Grobu Pańskiego, oczekiwaliśmy, aby oddać pokłon
naszemu Zbawicielowi, jeszcze raz rozważając stacje Drogi Krzyżowej oraz modląc się
w osobistych intencjach.
Szóstego dnia pojechaliśmy do Betanii, gdzie Pan Jezus odwiedzał swojego przyjaciela Łazarza i jego siostry:
Martę i Marię. Znajduje się
tu Sanktuarium św. Łazarza,
którego to Pan Jezus wskrzesił z martwych. Ks. Proboszcz odprawił tu Mszę św.,
a my uczestnicząc w składaniu Ofiary przez kapłana, modliliśmy się w osobistych intencjach. Spontaniczne modlitwy wiernych były bardzo
wzruszające i dla niektórych
bardzo potrzebne. Świadczyły
o jedności całej grupy i o wielkim zrozumieniu człowieka.
Później specjalną kolejką
udaliśmy się do Masady, gdzie
na początku naszej ery znajdował się największy pałac
Heroda Wielkiego (ok. 3500
m2). Został on zburzony przez
wojska rzymskie. W XIX w
odkryto lochy i fundamenty
pałacu, są to ciekawe wykopaliska na których widać dawną
architekturę. Ze wzgórza widać również panoramę Morza
Martwego i Pustyni Judzkiej.
Morze Martwe – żaden
żywy organizm nie przetrwa
w jego wodach, za to wody te
zawierają: sól, potas, jod i siarkę. Mieliśmy okazję kąpać się
w słonym morzu, położyć się
na wodzie z bezpieczną świadomością, że nie można utonąć. Dla ciała pożyteczne były
też efekty błotne, źródło wielu
5
mikroelementów.
W ostatnim dniu udaliśmy się do Betlejem („Dom
chleba”). W Bazylice Narodzenia Pańskiego ucałowaliśmy miejsce narodzenia Jezusa, które jest oznaczone srebrną gwiazdą i odwiedziliśmy
grotę żłóbka, gdzie Maryja
złożyła Jezusa.
Po Mszy św. odprawionej
w grocie św. Józefa (gdzie miał
sen o ucieczce do Egiptu), odwiedziliśmy jeszcze Grotę
Mleczną, gdzie Maryja nakarmiła Jezusa w drodze do Egiptu. Następnie pojechaliśmy na
„Pole Pasterzy”.
Dodatkowym punktem
na trasie pielgrzymki było
Muzeum Holokaustu Yad Vashem. Jest to instytut, który
nagradza za pomoc Żydom w
czasie wojny – medalami i tytułami „Sprawiedliwy Wśród
Narodów Świata”. Najliczniejszą grupą narodowościową
uhonorowaną medalami są
Polacy (6195 osób na 23226
osób odznaczonych). Najbardziej wzruszył nas pomnik
1,5 ml dzieci zamordowanych
podczas wojny. W dużej ciemnej sali odbijają się światełka w
ciemności i czytane są imiona i nazwiska oraz pochodzenie dzieci, które zginęły w czasie okupacji. Jest również pomnik Janusza Korczaka, który
przytula dzieci.
Na koniec odwiedziliśmy
małe miasteczko Ain Karem
na obrzeżach Jerozolimy. Tu
znajduje się kościół poświecony nawiedzeniu św. Elżbiety przez Najświętszą Maryję Pannę. Jest to miejsce przepięknego spotkania dwóch
kobiet w stanie błogosławionym. Maryja wyśpiewała tu
hymn Magnificat. Tu jest również miejsce narodzenia proroka Jana Chrzciciela i piękny
kościół św. Jana.
Z Ziemi Świętej
wyjechaliśmy ci sami,
ale jednak nie tacy
sami!
Krystyna Łakomy
6
W BLASKU PRZEMIENIENIA
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Grota Zwiastowania
D
wa tysiące lat temu Nazaret był ubogą wioską.
Ludzie mieszkali w grotach lub w niewielkich lepiankach przytulonych do skal. Nazaret na wiele lat stał się miejscem dorastania Jezusa, zanim podjął On
działalność publiczną.
Grota Zwiastowania
– znajduje się w dolnym
kościele Bazyliki Zwiastowania. Jest to fragment domu
Maryi, który do dziś zachował pierwotny wygląd ubogiego mieszkania. Tu Archanioł Gabriel zwiastował Dziewicy z Nazaretu, że porodzi
Syna Bożego. Tamto wydarzenie upamiętnia marmurowy ołtarz z napisem „VERBUM CARO HIC FACTUM
EST” („Tu Słowo Ciałem się
stało”). Bazylika Zwiastowania uważana jest za najpiękniejszą świątynię chrześcijańską na Wschodzie.
Bazylika Zwiastowania
Wnętrze Bazyliki Zwiastowania
Kościół św. Józefa – w
odległości ok. 200 m na północny wschód od Bazyliki
Zwiastowania wzniesiono
w 1914 roku na ruinach poprzedniej budowli kościół
św. Józefa. W1950 r. A. Delia
Torre wykonał freski w absydach: w środku przedstawiona jest Święta Rodzina,
od południa sen św. Józefa,
od północy jego śmierć.
Witraże S. Grubera ilustrują litanie do św. Józefa. W
krypcie zachował się basen chrzcielny z pierw-
szych wieków chrześcijaństwa.
Wszystkie jego elementy składowe mają wymowę symboliczną (7 stopni – niebiosa, 6
płytek mozaiki – aniołowie, rowek nie mający uzasadnienia
praktycznego – Jordan, większy kamień oprawiony w mozaikę – Chrystus). Chrzcielnicę
tę odkryto w czasie wykopalisk
w 1914 r. Groty i zbiorniki na
ziarno, odkryte w podziemiach
kościoła, są pozostałością starożytnego osiedla.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
7
A
in Karem znajduje się 7 km na zachód od centrum Jerozolimy. Osiedle to, w skróconej formie
Kerem było, począwszy od epoki brązu, zawsze
zamieszkane, jak to wykazały przeprowadzone niedawno
wykopaliska. Zdobyło sobie jednak sławę jako miejsce pochodzenia Jana Chrzciciela – w średniowieczu nosiło nawet nazwę: Św. Jan w Górach. Nazwa osiedla nie występuje jednak na kartach Ewangelii.
Kościół Nawiedzenia
– sanktuarium niegdyś
składało się z dwóch kościołów, górnego i dolnego, położonych jeden nad drugim.
Opuszczone jednak w 1480 r.
przez Ormian popadło w ruinę i w XVI w. pozostała tylko część krypty, zamieniona
przez muzułmanów na pomieszczenia mieszkalne. W
1679 r. franciszkanie weszli w
posiadanie tych resztek, odnawiając kult w sanktuarium. W
1937 r. o. Bagatti ze Studium
Biblicum Franciscanum rozpoczął systematyczne badania
archeologiczne.
Następnie miejsce to
przekształcono w sanktuarium, przy którym znajdował się zbiornik wody. Na murze dziedzińca sanktuarium
Nawiedzenia znajdują się tablice z tekstem Magnificat w
42 językach – w tym również
w języku polskim. Inicjatywa
ich wmurowania pochodzi od Polaka, o. Aureliusza
Borkowskiego OFM.
Magnificat w j. polskim
Nawiedzenie św. Elżbiety fresk w świątyni
Kościół Nawiedzenia
Kościół
św. Jana Chrzciciela
– odbudowany w XII
w. przez krzyżowców, został potem zajęty przez muzułmanów i sprofanowany.
Odzyskany w 1621 r. przez
kustosza Ziemi Świętej, o.
Tomasza z Novary, został dopiero w 1674 r. odrestaurowany i przywrócony do kultu. Kościół ma trzy nawy
przedzielone filarami i kopułę. Główny ołtarz poświęcony
jest św. Janowi Chrzcicielowi,
a boczny w nawie południowej św. Elżbiecie. Natomiast
nawa północna zakończona
jest schodami prowadzącymi do groty naturalnej, która miała stanowić część domu
Wizerunek św. Jana Chrzciciela
Zachariasza, w której według
tradycji urodził się św. Jan.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
8
W BLASKU PRZEMIENIENIA
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Bazylika Bożego Narodzenia
C
hrystus przyszedł na świat w grocie, w której
Maryja i Józef znaleźli schronienie na czas pobytu w Betlejem. Betlejem nie było dużym miastem. Przez wieki żyło w cieniu oddalonej zaledwie o 8
km Jerozolimy. Dziś na drodze między tymi miastami, tak
jak za czasów Jezusa, można spotkać żołnierzy. Dawniej
pilnowali oni porządku przy spisie ludności, dziś strzegą
przejścia między Izraelem a Autonomią Palestyńską.
Miejsce narodzin Jezusa
było otaczane wyjątkową czcią
już przez pierwszych chrześcijan. Z inicjatywy św. Heleny,
matki cesarza Konstantyna
Wielkiego, w IV wieku powstała tam pierwsza bazylika chrześcijańska. Ostateczny
kształt budowli nadał cesarz Justynian. Wspaniałe
kolumny i mozaiki świadczą o jej dawnym przepychu.
Centralnym miejscem bazyliki jest Grota Narodzenia.
Betlejem zbudowane z
białego i różowego kamienia,
rozłożyło się na dwóch wzgórzach, których zbocza pokryte
są winnicami, gajami figowymi, migdałowymi, granatowymi i oliwkowymi. Ludność
(ok. 32 tys.) składa się z chrześcijan i muzułmanów.
Grota Narodzenia
– we wnęce pod ołtarzem umieszczono czternastoramienną srebrną gwiazdę. Łaciński napis głosi: Tu
z Maryi Dziewicy narodził
się Jezus Chrystus. Bazylika
Bożego Narodzenia to jedyna świątynia w Ziemi Świętej,
która ocalała z najazdu
Persów w 614 r. i przetrwała do naszych dni. Pielgrzym,
wchodząc do bazyliki, musi
pochylić głowę. Prowadzi do
niej bowiem jedno niskie wejście zwane Drzwiami Pokory.
Kamienne schody z Bazyliki
wiodą do Groty Narodzenia –
miejsca, w którym Maryja porodziła Syna Bożego.
Kaplice podziemne
– pierwsza poświęcona
Gwiazda w miejscu narodzenia Jezusa
jest św. Józefowi dla upamiętnienia momentu, kiedy zjawił Mu się we śnie anioł, by go
ostrzec przed niebezpieczeństwem: „Wstań, weź Dziecię
i Jego Matkę, i uchodź do
Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał
Dziecięcia, aby Je zgładzić” (Mt
2,13). Drugą kaplicę poświęcono świętym Młodziankom
– tym, którzy jako pierwsi przelali krew za Chrystusa,
ginąc z ręki siepaczy Heroda.
Dalsze kaplice noszą wezwania: św. Hieronima, św.
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
dniowieczu. Przed kościołem
rozpościera się piękny wirydarz średniowieczny, zrekonstruowany przez architekta A. Barluzziego. Pod wirydarzem znajdują się pozostałości murów monasteru św.
Hieronima.
Inne resztki murów pochodzą z czasów Konstantym
i Justyniana. Na terenie przedsionka justyniańskiego krzyżowcy wznieśli dzwonnicą
z kaplicą na dolnym piętrze.
Kaplica ta została odkryta w
południowym krańcu wirydarza. Znajduje się tu średniowieczne malowidło, przedstawiające Najświętszą Maryję
Panną z aniołami, odnowione
w 1950 r. przez C. Yagariniego.
Pozostałe resztki klasztoru
średniowiecznego znajdują
się na północ od dzisiejszego
klasztoru franciszkańskiego.
Bazylika Bożego
Narodzenia - nawa główna
Euzebiusza z Cremony oraz
świętych matron rzymskich:
Pauli i jej córki Eustochium.
Wszyscy oni zostali pochowani tutaj, w pobliżu żłóbka
Chrystusa, „Którego ubóstwo
naśladowali”.
Ostatnia z kaplic, jak głosi lokalna tradycja, była celą
św. Hieronima. Tutaj ten
święty przez długie lata pracował nad wielkim dziełem
swego życia, rozpoczętym w
382 r. w Rzymie, mianowicie nad łacińskim przekładem
Pisma Świętego. Przekład ten,
nazwany później Wulgatą,
stał się oficjalnym tekstem
Kościoła zachodniego, aż do
naszych czasów.
Kościół św. Katarzyny
– wychodząc z grot,
wchodzimy do kościoła św.
Katarzyny, będącego kościołem parafialnym katolików obrządku łacińskiego w
Betlejem. Został on wzniesiony przez oo. franciszkanów w
1882 r. na miejscu wcześniejszego, zbudowanego w śre-
Grota Mleczna
– w odległości około 300 kroków na południowy wschód od sanktuarium
Bożego Narodzenia znajduje się grota o nieregularnym
kształcie, wykuta w białym,
miękkim tufie, zwana Grotą
Mleczną. Według lokalnej tradycji Matka Boża zatrzymała się tu kiedyś, by odpocząć
i nakarmić Dziecię Jezus. Jak
podaje legenda, w czasie karmienia kropla mleka upadła
na skałę, w której wykuta jest
grota i w jednej chwili cała
skała stała się biała. Małe oratorium jest szczególnie drogie miejscowym kobietom,
które przychodzą tutaj prosić
Maryję o wstawiennictwo, by
nie zabrakło im mleka do karmienia niemowląt.
Dom św. Józefa
– po wyjściu z Groty
Mlecznej, idąc drogą na
wschód, spotykamy po lewej stronie klasztor SS.
Franciszkanek
Misjonarek
Maryi. Nieco dalej znajduje się kaplica poświęcona
Oblubieńcowi Najświętszej
Maryi Panny, zwana Domem
św. Józefa.
9
Grota Mleczna
Słowa tej kolędy przywodzą na myśl betlejemska stajenkę. W swoim pielgrzymowaniu jesteśmy w grocie upamiętniającej przyjście na świat
Zbawiciela. Zatrzymaliśmy
się na chwilę u stóp ołtarza,
gdzie znajduje się srebrna
czternastoramienna gwiazda. Łaciński napis głosi: „Tu
z Maryi Dziewicy narodził
się Jezus Chrystus”. Obok
stoi ołtarz Trzech Króli i żłobek, w którym Maryja złożyła Dzieciątko.
Radosny śpiew kolęd towarzyszył nam podczas całej Eucharystii. Twarze pielgrzymów skupione. Oczy błądzą po skale. Kamienna grota udzieliła schronienia Matce
Najświętszej, by mogła dać
światu Zbawiciela. Nie ma tu
śniegu ani choinek, ale nasze polskie serca biją radośnie – dziś jest 25 marca, święto Zwiastowania. „Słowo stało się ciałem”. Za 9 miesięcy,
jak Bóg pozwoli, obchodzić
będziemy Boże Narodzenie
w naszych parafiach, lecz myśli powrócą do tych chwil spędzonych w betlejemskiej grocie – tej surowej, prostej, nieprzystrojonej. Dziękować będziemy Maryi za Jej „Fiat”,
który dla nas jest szansą na
zbawienie duszy. Musimy tylko mocno trwać w wierze, nie
dać się zwieść mirażom życia, ułudzie szczęścia w życiu
doczesnym. Ojczyzna nasza
jest przecież w niebie i do niej
zmierzamy.
Józefa Sworszt
Msza św. w grocie św. Młodzianków
10
W BLASKU PRZEMIENIENIA
M
iało to miejsce w
końcowym biegu rzeki Jordan,
niedale­ko jej ujścia do
Morza Martwego. Jordan
bierze swój początek z
trzech źródeł u podnóża
gór Hermonu na terenie
Syrii i Libanu. Spływając
w kierunku południowym dochodzi do Je­ziora
Genezaret. Dalej bardzo
krętymi zakolami trafia do
Morza Martwego, które
słynie z położenia w głębokiej depresji (ok. 396 m poniżej poziomu morza).
Źródła Jordanu
– Jordan tworzą trzy główne potoki. Najdalej na północ
wysunięty, najmniejszy z nich
Wadi Hasbani (Nahal Senir),
ma swoje źródło w Libanie na
północno-zachodnim zboczu
Hermonu, 52 km od Metulli.
W lecie ma niewiele wody, natomiast bardzo obficie płynie ona w okresie zimy. Licząc
od źródła tego strumienia,
długość Jordanu do Morza
Martwego wynosi 183 km.
U południowego podnóża
Hermonu Wadi Hasbani łą-
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Chrzest nad Jordanem
Tablica nad Jordanem
w j. polskim
czy się z wypływającym koło
Tell el-Qadi potokiem Nahal
Dań. Jest to zasadnicze źródło Jordanu. Woda wypływa
z naturalnego basenu o średnicy około 20 m i natychmiast
powstaje gwałtowny potok.
To źródło, otoczone pięknymi drzewami, było jednym z
miejsc, które dla ludzi w starożytności stanowiło naturalne sanktuarium. Obydwa potoki łączą się z kolei na wysokości 43 m n.p.m. z płynącym
od wschodu Wadi Banias.
Źródło tego potoku cieszy się
największą sławą. Woda wypływa pełnym strumieniem
z potężnym szumem, z groty
wyżłobionej w skale. Obecnie,
z powodu ruchów sejsmicznych, woda tryska ze szczeliny
skalnej poniżej groty. (-)
Z Ewangelii według św.
Jana dowiadujemy się, że
pierwszy cud Chrystusa miał
miejsce w Kanie Galilejskiej.
Oddalona zaledwie o 8 km od
Nazaretu Kana Galilejska, nosząca dziś nazwę Kafr Kanna,
ma ok. 5 tys. mieszkańców.
Większość stanowią chrześcijanie, drugą pod wzglądem
liczebności grupę stanowią
muzułmanie.
Kana Galilejska - odnowienie przyrzeczeń małżeńskich
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
11
P
owierzchnia jeziora wynosi 144 km kw., a jego obwód 65 km. Jest długie na 21 km, jego szerokość
dochodzi do 12 km, a głębokość wynosi 48 m. Tafla wody znajduje się ok. 210 m poniżej poziomu Morza
Śródziemnego.
Spływ barką przez jezioro Genezaret i piękny śpiew
s. Dominikanki ze Słowacji
T
o była pielgrzymka mojego życia. Marzyłam o
niej od dawna. Z tym większą radością pragnę
podzielić się moimi przeżyciami i refleksją z kilku miejsc odwiedzonych wspólnie z innymi pielgrzymami.
Głęboko w pamięci pozostanie mi wspomnienie
Jeziora Genezaret. CISZA.
Tak wielka, wszechogarniająca, przerywana tylko delikatnym pluskaniem wody.
Żadnych warkotów samochodów, ryczących silników,
ogłuszającej muzyki. Wokoło
przepiękny widok: – zieleń traw, krzewów, różnorakich drzew. Barwne kwiaty,
dorodne, pachnące krzewy.
Pióropusze wysokich palm
górujące nad wiosenną roślinnością. Krajobraz jakże różny od naszego, jeszcze uśpionego zimowym snem. Galilea
to naprawdę cudowna kraina.
Kiedy płynęliśmy łodzią,
oddalając się coraz bardziej
od brzegów jeziora, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że
tak właśnie Pan Jezus przemieszczał się, gdy chciał nieco
odpocząć od tłumów, udać się
na modlitwę. Przecież i z łodzi
nauczał.
Czy to możliwe? Tak. W
panującej na jeziorze ciszy na
pewno słychać było głos Pana.
Brzmiał zapewne mocno i donośnie, zdecydowanie lub łagodnie, gdy opowiadał przypowieść, wykorzystując realia
z życia rybaków, jakimi byli
apostołowie.
Płynęła z nami siostra zakonna ze Słowacji. Jak cudownie brzmiał jej śpiew, kiedy
wykonała pieśń „Ave Maria”.
Bez mikrofonu i wzmacniaczy. My, pielgrzymi, baliśmy
się wprost oddychać, by nie
zmącić najmniejszym szmerem dźwięków pieśni zanoszonej wprost pod stopy naszej Królowej. Jakimi słowami oddać towarzyszące nam
wzruszenie? To trzeba przeżyć, być tam pośród błękitu fal, bezkresu nieba. Tylko
w takiej ciszy można usłyszeć
słowa Pana: „Nie lękaj się!”.
Powtarzane przez dwa tysiące lat najmocniej chyba wybrzmiały w ustach naszego
rodaka – papieża Jana Pawła
II. Głosił całemu światu: „Nie
lękajcie się! Otwórzcie drzwi
Chrystusowi!”. Jak odpowiadamy na ten zdecydowany
apel? Czy nie boimy się narazić innym swoim pójściem za
Jezusem? Ile w nas odwagi, a
ile zwykłego wyrachowania i
tchórzostwa?
Panie, podaj mi rękę, gdy
łódź mojego życia zacznie tonąć. Wzmocnij mą wiarę,
gdyż tylko w Tobie mogę odnaleźć sens swego istnienia.
Józefa Sworszt
Jezioro zasilają wody Jordanu. W różnych czasach nosiło ono różne nazwy. Kształtem przypomina cytrę, stąd
jego hebrajska nazwa „Kinneret”. Od przylegającej do niego równiny Genezaret pochodzi nazwa Jezioro Genezaret, od krainy, w której się
znajduje – Jezioro Galilejskie,
a od największego miasta wybudowanego nad jego wodami – Jezioro lub Morze Tybe-
riadzkie. To również miejsce
cudów Jezusa. Nad brzegami
Genezaret leży Kafarnaum,
Tabgha oraz Tyberiada. Jezus
wielokrotnie przepływał łodzią przez to jezioro. Kroczył
po jego wodach do uczniów,
uciszył jego wzburzone fale,
z łodzi nauczał tłumy, które
zbierały się nad brzegami jeziora. Tu ukazał się po zmartwychwstaniu i przekazał władzę pasterską św. Piotrowi.
Kafarnaum było ważnym
ośrodkiem działalności Jezusa. Ewangelia według św.
Mateusza mówi o nim jako o
„Jego mieście”. W czasach Jezusa była to znaczna osada rybacka, leżąca na trakcie „Via
Maris”, czyli drogi prowadzącej z Egiptu przez Damaszek
do Mezopotamii. Miasto, położone na północnym wybrzeżu Jeziora Genezaret, nie
dotrwało do naszych czasów.
Znikło, zniszczone w VII w.
przez silne trzęsienie ziemi.
Pielgrzymi odwiedzają w Kafamaum ruiny synagogi z III/
IV wieku. Udostępnienie im
tych miejsc to zasługa ojców
franciszkanów. Jan Paweł II
pielgrzymując śladami Jezu-
sa nad brzegami Jeziora Galilejskiego, modlił się w Sanktuarium Domu Piotra w Kafamaum.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
Kafarnaum - ruiny synagogi
Kafarnaum - ruiny domu
św. Piotra
12
M
iejscem, z którym
tradycja wiąże Jezusowe „Kazanie
na górze”, jest wzniesienie, górujące nad Jeziorem Genezaret na wysokość 150 m. Sanktuarium na Górze Błogosławieństw zbudowane jest na
planie ośmiokąta, w nawiązaniu do liczby błogosławieństw.
Pod kopułą znajduje się osiem
okien, których witraże zawierają łacińskie teksty błogosławieństw (patrz - Mt 5, 3-12)
24 marca 2000 r. na Górze
Błogosławieństw Ojciec Święty odprawił Mszę św. dla młodzieży z całego świata.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
L
eżąca nad Jeziorem
Genezaret Tabgha
– oddalona o 3 km
od Kafamaum – należy do
najważniejszych miejsc,
w których nauczał Jezus.
Tabgha jest też związana
z pojawieniem się Jezusa
już po zmartwychwstaniu,
gdy przybył On przekazać
Piotrowi władzę nad
Kościołem. „Paś baranki
moje!” – powiedział Pan
swemu uczniowi.
Dzięki badaniom archeologicznym wiemy, że kilkakrotnie stawiano w Tabgha
kościoły, które niestety ulegały zniszczeniu. Obecnie stoi tu
niewielka współczesna świątynia zwana Kościołem Prymatu Piotra, wzniesiona w
1933 r. Znajduje się na skale, o
którą rozbijają się wody Jeziora Genezaret.
Na skale znajdującej się
przy drodze Via Maris – szlaku łączącym Galileę z Damaszkiem, według tradycji
chrześcijańskiej, miał miejsce
cud rozmnożenia chleba i ryb
przez Jezusa (Mk 6, 37-44).
Papież Jan Paweł II będąc
w kościele Prymatu Piotra w
Tabgha 24 marca 2000 r., modlił się w skupieniu i ucałował
skałę upamiętniającą spotkanie Jezusa z Piotrem.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
W BLASKU PRZEMIENIENIA
Sanktuarium na Górze Błogosławieństw
Tabgha - Koścół rozmnożenia chleba i ryb
Tabgha - nadanie prymatu św. Piotrowi
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Nr 17 (772)
G
24 kwietnia 2011 r.
óra Tabor –
to samotne,
majestatyczne
wzniesienie o wysokości
588 m n.p.m. Ma
charakterystyczny
spłaszczony szczyt, z
którego rozciąga się
wyjątkowy widok.
Wyznawcy Chrystusa już
w IV wieku wznieśli w
tym miejscu sanktuarium
poświęcone tajemnicy
Przemienienia. Następnie
wybudowano trzy
bazyliki upamiętniające
trzy namioty, które Piotr
chciał postawić dla Jezusa,
Mojżesza i Eliasza.
W XIII w. sanktuarium
zostało zburzone i dopiero w
1924 r. ojcowie franciszkanie
wybudowali tam wspaniałą
Bazylikę Przemienienia Pańskiego, która swoim kształtem nawiązuje do wzorów
architektonicznych z okresu
między IV a VII wiekiem. W
krypcie, do której schodzi się
Nazwa pustynia jest myląca, jeśli wiąże się ją z wyobrażeniem takich pustyń,
jak Sahara, z kilometrami piasku ciągnącymi się aż po sam
horyzont. W tym wypadku
nie chodzi o pustynię w znaczeniu przyjętym powszechnie, ale raczej o okolicę tylko
w określonych porach roku
pokrytą zielenią. Jest to obszar niezaludniony i bezwodny. Głębokie parowy przeci-
W BLASKU PRZEMIENIENIA
13
Tabor - kościół
Przemienienia Pańskiego
po stopniach rozciągniętych
na całą szerokość nawy głównej, zobaczyć można mury i
ołtarz dawnej świątyni, odkryte w trakcie wykopalisk archeologicznych.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
nają ją w poprzek, ale tylko
niektóre z nich wypełniają się
wodą spływającą przeważnie
do Morza Martwego. Źródła
są tu nieliczne i skąpe.
Przez tę Pustynię od najdawniejszych czasów prowadziła droga z Jerozolimy do Jerycha. Stanowiła odcinek bardzo ważnego szlaku prowadzącego z zachodu na wschód,
z niziny nadbrzeżnej do Doliny Jordanu. W scenerii tego
Tabor - prezbiterium świątyni ze sceną Przemienienia
terenu rozgrywa się przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Ze wspomnianej drogi korzystano aż do XX w.
Na skraju Pustyni, w odległości 4 km od Jerycha leży
Góra Kuszenia. Najważniejszym obiektem na niej jest
grota, w której Jezus miał spędzać czas swego postu i gdzie
przybył do Niego szatan. Dziś
na Pustyni Judzkiej można
Góra Kuszenia
zobaczyć osady Beduinów.
Charakterystyczny
ścięty
szczyt Góry Kuszenia w okolicach Jerycha jest widoczny już
z daleka. W niewielkiej odległości od Jerycha leżą ruiny
Qumran, osady z czasów biblijnych, gdzie w połowie XX
wieku znaleziono słynne zwoje z tekstami biblijnymi
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
Mury Jerozolimy - zamurowana Złota Brama
14
J
erozolima zwana przez
Arabów Al-Quds, czyli
„Święta”, położona jest na
płaskowyżu centralnym Palestyny, na wysokości ok. 770 m
nad poziomem Morza Śródziemnego, a 1165 m nad poziomem Morza Martwego.
Dzieli się na dwie części: Stare Miasto i Nowe Miasto. Stare
Miasto, zamknięte prawie całkowicie w murach, które otaczają najcenniejsze spośród
„miejsc świętych” i główne
zabytki okresu Starego i Nowego Testamentu, rozpościera się na dwóch wzgórzach,
przedzielonych doliną w dużej części zasypaną. Nowe
Miasto rozciąga się poza murami wzdłuż łuku sięgającego
po krzywej łączącej południowy zachód, północ i północny
wschód.
Dziś w Jerozolimie splatają się różne kultury i religie.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
W starej części miasta sąsiadują ze sobą dzielnice: chrześcijańska, ormiańska, muzułmańska i żydowska. Na północnym zachodzie znajduje się dzielnica chrześcijańska;
na południowym zachodzie,
w północnej części Syjonu,
dzielnica ormiańska; na północnym wschodzie (Bezetha
i Moria z meczetem Omara)
dzielnica muzułmańska; na
zboczach starożytnej doliny
Tyropeon dzielnica żydowska.
Góra Syjon
– tę nazwę nosi od IV w.
zachodnie wzgórze Jerozolimy. Pierwotnie nazwę Syjon
nosiła twierdza jebuzycka. Po
zdobyciu przez Dawida była
ona nazywana Miastem Dawidowym. Starą nazwę kananejską zastosowano do Jerozolimy, odnosząc ją do centrum religijnego i publiczneJerozolima - Złoty Meczet
go życia miasta. Początkowo
rozciągnięto ją na całe wzgórze Ofel, które stało się święte dzięki znajdującej się na
niej Arce Przymierza. Następnie, gdy Arkę przeniesiono na
wzgórze, na którym miała być
Jerozolima - Ściana Płaczu
Żydzi pod Ścianą Płaczu
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
później zbudowana Świątynia, to właśnie wzgórze zaczęto nazywać Syjonem lub górą
Syjon.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
stodii Ziemi Świętej, a po wojnie w czerwcu 1967 r. całkowicie odrestaurowana.
Wieczernik
Wieczernik
– uważany jest za miejsce
narodzin Kościoła. Burzliwe
dzieje Jerozolimy sprawiły, że
nie ma dziś domu, w którym
odbyła się Ostatnia Wieczerza. W tym miejscu, w klasztorze franciszkańskim z XIV
w., znajduje się zrekonstruowana sala Wieczernika, usytuowana na piętrze. Jakiekolwiek formy kultu chrześcijańskiego w tym miejscu objęto
jednak zakazem przez muzułmanów.
Dzisiejszy budynek, odbudowany w XIV w. na zlecenie franciszkanów przez artystów z Cypru, zachowuje swój
dawny piętrowy układ. Sala
górna podzielona jest trzema kolumnami na dwie symetryczne nawy o trzech arkadach rozciągających się ze
wschodu na zachód. Kolumnom odpowiadają pilastry w
ścianach. Kapitele kolumn,
ostre łuki, sklepienia krzyżowe, kolumienki trzech okien,
przez które światło dzienne
dociera do wnętrza, są w stylu gotyckim. Sala ta upamiętnia ustanowienie Eucharystii
i kapłaństwa Nowego Zakonu. W rogu południowo-zachodnim widać schody, które łączyły oba piętra. W głębi
sali, od wschodu, schody prowadzą do kaplicy, która upa-
miętnia Zesłanie Ducha Świętego. Sala dolna dzieli się na
dwie części. Część zachodnia
upamiętnia umycie nóg Apostołom, a część wschodnia
ukazanie się Chrystusa zmartwychwstałego.
Kościół „ad Coenaculum”
(„Kościół przy Wieczerniku”) – 26 marca 1936 r., po
pokonaniu licznych trudności, franciszkanie mogli powrócić na górę Syjon i to dokładnie na to samo miejsce,
gdzie niegdyś zatrzymali się
prowizorycznie po wypędzeniu z Wieczernika, oczekując
na możliwość zamieszkania w
klasztorze Najświętszego Zbawiciela. Po zaadaptowaniu
starego budynku wzniesiono
naprzeciwko sali Wieczernika niewielki kościółek. Stąd
pochodzi tytuł „ad Coenaculum” („przy Wieczerniku”),
wyrażający nadzieję, że „Matka wszystkich Kościołów” zostanie kiedyś przywrócona dla
kultu katolickiego.
W czasie wojny arabskożydowskiej w 1948 r. kościół
i klasztor zostały kilkakrotnie ugodzone pociskami artyleryjskimi. Izraelskie władze
wojskowe nakazały franciszkanom ich opuszczenie. Jednak 4 czerwca 1960 r. placówka została przywrócona Ku-
Kościół św. Piotra
„in Gallicantu”
– z dzielnicy ormiańskiej,
schodząc na wschód wzdłuż
murów, dojść można do doliny Tyropeonu, w miejscu,
gdzie znajduje się Brama Mugrabinów. Po przejściu przez
bramę mamy przed oczyma
po prawej panoramę góry Syjon, po lewej zaś wzgórza Ofel.
Dzieli je głęboka dolina Tyropeonu. Wykopaliska wydobyły na światło dzienne drogę z
kamiennymi schodkami, którą schodziło się z Wieczernika
do sadzawki Siloe, poza tym
uliczkę z czasów bizantyjskich,
cmentarz, dom z V w. i różne
fragmenty architektoniczne z
epoki chrześcijańskiej.
Kościół Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny – w
bazylice wzniesionej przez
krzyżowców przy Wieczerniku czczono pamięć ZaśnięBazylika Zaśnięcia
15
cia Najświętszej Maryi Panny. Wznosiła się tam kaplica
z napisem: „Exaltata est sancta Dei Genitrix super choros
Angelorum” – „Święta Boża
Rodzicielka wyniesiona została ponad chóry Aniołów”. Gdy
jednak z czasem XII-wieczna bazylika popadła w ruinę,
ta część sanktuarium została
opuszczona. Gdy cesarz niemiecki Wilhelm II. zwiedzając w roku 1898 Ziemię Świętą, otrzymał ten teren od sułtana Abdul Hamida, podarował go katolikom. Stowarzyszenie Pro Palaestina, mające siedzibę w Kolonii, wzniosło tu z własnych funduszów
potężną bazylikę. Kamień
węgielny położono w 1900 r.
Opiekę nad bazyliką powierzono benedyktynom z Beuron, którzy objęli ją w posiadanie 21 marca 1906 i konsekrowali 10 kwietnia 1910 r. W
1926 r. klasztor został podniesiony do godności opactwa, a
od 1951 r. zależy jurysdykcyjnie bezpośrednio od Stolicy
Apostolskiej.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
Góra Oliwna - widok ogólny
16
G
óra Oliwna rozciąga się równolegle do wzgórza Świątyni. Składa się z trzech
szczytów: północnego zwanego przez chrześcijan „Viri Galilaei” („Mężowie galilejscy”); środkowego, tradycyjnie uważanego za miejsce Wniebowstąpienia; południowego zwanego przez chrześcijan „Górą Zgorszenia”.
kaplicy, wyścielanej przy tej
okazji dywanami, ustawia się
dwa ołtarze przenośne, przy
których kapłani od północy
aż do rana mogą odprawiać
Msze św.
Kościół w Betfage
Sanktuarium Wniebowstąpienia
Sanktuarium
Wniebowstąpienia
– powstało w 376 roku
Sanktuarium Wniebowstąpienia, ostatnie związane z ziemskim życiem Jezusa Chrystusa. Znajduje się ono na sa-
mym szczycie Góry Oliwnej.
Obecnie należy do muzułmanów i zostało zamienione w
meczet. Chrześcijanie mogą
sprawować tu własną liturgię
tylko raz w roku – w uroczystość Wniebowstąpienia. W
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Betfage
– wieś na Górze Oliwnej,
dokąd Jezus wysłał dwóch
uczniów, by przyprowadzili osiołka, którym miał się posłużyć do triumfalnego wjazdu do Jerozolimy. Pierwotna tradycja chrześcijańska
umieszczała Betfage na południe od Kafr at-Tur. Dziś nazwę tę nosi teren należący do
franciszkanów, do którego docieramy, schodząc na wschód
od klasztoru ss. karmelitanek.
W miejscu tym w IV w. wznosił się kościół upamiętniający
rozmowę Jezusa z Martą i Marią. W 1883 r. oo. franciszkanie wznieśli na ruinach starożytnego sanktuarium kaplicę,
zachowując kamień, uważany
przez pielgrzymów za ten właśnie, na którym Jezus oparł
stopę, wsiadając na osiołka.
Dziś nie ma pewności,
gdzie znajdowało się Betfage,
opisane przez Ewangelistów.
W 1877 r. znaleziono kamień
pokryty freskami, na którym
przedstawiono wjazd Jezusa
do Jerozolimy. Kamień mógł
posłużyć Zbawicielowi za stopień do wspięcia się na osiołka.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
17
Kościół „Pater noster”
Nr 17 (772)
ny na majolikowych tablicach.
Wśród nich jest też tablica w
języku polskim, ufundowana
w 1943 r. z inicjatywy o. Aureliusza Borkowskiego, franciszkanina, przez żołnierzy polskich z 8 Brygady Strzelców.
Tablica z modlitwą Ojcze
Nasz po polsku
Kościół „Pater noster”
(„Ojcze nasz”)
– dzisiejsze sanktuarium
łączy się z klasztorem karmelitanek, wzniesionym w 1875
r. na ruinach kościoła z fundacji Aurelii Bossi. W krużgankach umieszczony jest na ścianach tekst Modlitwy Pańskiej
w licznych językach, wypisa-
Kościół „Dominus
Flevit” („Pan zapłakał”)
– na pozostałościach kaplicy wzniesiona została obecna kaplica, zaprojektowana
przez architekta A. Barluzziego. Zbudowana jest ona na
planie krzyża greckiego, czyli
równoramiennego. Nad kwadratem centralnym wznosi się kopuła. W ramieniu zachodnim otwiera się za ołtarzem wielka arkada ze wspaniałym panoramicznym widokiem na Jerozolimę. W ramieniu wschodnim zachowano bizantyjską absydę. Pomiędzy arkadami ramion krzyża
cztery płaskorzeźby dają historyczny komentarz do płaczu Chrystusa nad Miastem
Świętym. Na zewnątrz kościoła, od wschodu i od północy, widać pozostałości oratorium i monasteru. Istnieją jeszcze, zabezpieczone mu-
Kościół „Dominus Flevit”
rami, niektóre z grot-grobów
z ossuariami zachowanymi w
miejscu, gdzie zostały odkryte. Jednak większa część ossuariów, jak również naczynia z
grobu z epoki brązu, znajdują
się w muzeum przy klasztorze
Biczowania.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
18
W BLASKU PRZEMIENIENIA
Ogród Oliwny
Bazylika Agonii - Kościół Wszystkich Narodów
Góra Getsemani
– to miejsce modlitwy Jezusa oraz Jego pojmania. Bazylika Agonii przylega do
Ogrodu Oliwnego. Możemy
sobie wyobrazić ten ogród
jako typową wschodnią posiadłość wiejską otoczoną murkiem ułożonym z kamieni, z drzewami oliwnymi
i grotą przystosowaną do zanocowania, gdzie znajdowała
się też tłocznia, od której cały
ogród wziął nazwę Getsemani
(„tłocznia oliwy”).
Grota Getsemani
– położona na wschód od
Bazyliki Wniebowzięcia, ma
kształt nieregularny. Liczy ok.
17 m długości, 9 m szerokości
i 3,5 m wysokości. W 1955 r.
gwałtowna powódź wypełniła
grotę mułem, niszcząc cały jej
wystrój. Rok później Kustodia
Ziemi Świętej odnowiła zniszczoną kaplicę, przy czym dokonano systematycznych wykopalisk, by lepiej poznać historię czczonego od wieków
sanktuarium. Skalna grota od
początków chrześcijaństwa
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
była przekształcona w kościół. Z tego najwcześniejszego okresu pochodzi posadzka
mozaikowa, która, jak stwierdzono w czasie badań, pokrywała całą grotę. W wielu
miejscach posadzkę rozcięto,
umieszczając pod nią dziesiątki grobów. Również cysternę z
czasów Chrystusa zamieniono na grobowiec. Wejście do
kościoła, jakim stała się grota,
wycięto od strony zachodniej.
Grota Getsemani
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Ogród Oliwny
– teren, na którym rośnie osiem wiekowych drzew
oliwnych, zwany był przez
pielgrzymów w XIII i XIV
w. „kwiecistym polem” lub
„ogrodem kwiatów”. Dopiero
w 1666 r. franciszkanom udało się ostatecznie wejść w posiadanie całego terenu, który otoczyli murem, odnowionym w 1848 r. i ponownie odrestaurowanym w ostatnich
latach, chroniąc w ten sposób
otoczone czcią wiernych drzewa i kwiaty ogrodu.
Bazylika Agonii
– położona w dolinie Cedronu poza murami JerozoliWejście do Groty Getsemani
W BLASKU PRZEMIENIENIA
my padła łupem Persów. Odbudowana, w następnych wiekach znowu popadła w ruinę.
Z chwilą przybycia krzyżowców miejscowi chrześcijanie
wznieśli tu niewielki kościół,
który później powiększono,
nadając mu tytuł Najświętszego Zbawiciela. Kiedy ponownie popadł on w ruinę, nabożeństwa przeniesiono do pobliskiej groty, która w IV w.
uchodziła za miejsce pocałunku Judasza i pojmania Chrystusa. Grotę zaczęto nazywać
„Grotą Agonii”, natomiast pobliski Ogród Oliwny, pod którym spoczywały ruiny bazyliki, uznano za miejsce zdrady i
pojmania.
Nowa świątynia, wzniesiona z funduszy dwunastu
narodów świata, w tym Polski (ich wkład upamiętniają
godła umieszczone na sklepieniach 12 kopuł) nazywana
jest Kościołem Wszystkich
Narodów. Konsekrowana w
1924 r., nie jest rekonstrukcją którejś z poprzednich
świątyń. Z bazyliki Teodozjusza został zachowany jedynie plan oraz układ mozaikowo-marmurowej posadzki,
która reprodukuje ornament
posadzki starożytnej. Godna
uwagi jest też płaskorzeźba
G. Torrettiego, znajdująca się
koło drzwi prowadzących do
zakrystii. Mozaikę w absydzie
głównej przedstawiającą agonię Chrystusa, a ufundowaną
przez Węgrów, zaprojektował
D'Achiardi, mozaiki dwóch
pozostałych absyd (pocałunek Judasza i pojmanie Jezusa) projektował M. Barberis, a ufundowali Irlandczycy
i stacjonujący w Palestynie w
czasie II wojny światowej żołnierze polscy. Żelazna krata
wokół Skały Agonii jest darem australijskim.
Ofel
– miejsce pierwotnego
położenia Jerozolimy. Nazwę Ofel, odnoszoną w Biblii do terenu znajdującego
się na południe od Wzgórza
Świątynnego. Teksty biblij-
19
Skała Agonii
ne wskazują, że na tym wzgórzu, w jego części południowej, znajdowała się jebuzycka twierdza Syjon. Zdobywcy nazwali ją Miastem Dawidowym.
Sadzawka Owcza – zwana też Betesda, leży w pobliżu
ruin świątyni bizantyjskiej,
niedaleko kościoła upamiętniającego narodzenie Maryi. Tu Jezus dokonał cudu
uzdrowienia paralityka.
Sadzawka Siloe
Góra Złej Rady
– wzgórze znajdujące się
na południe od doliny Hinnom, tutaj według tradycji
znajdowała się wiejska posiadłość arcykapłana Kajfasza, w
której mieli się spotkać członkowie Sanhedrynu, by naradzać się nad zgładzeniem Jezusa.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
W BLASKU PRZEMIENIENIA
20
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Nowy kościół św. Łazarza
Betania
– wieś znajdująca się
zgodnie z danymi Ewangelii u wschodnich zboczy Góry
Oliwnej, w odległości 15 stadiów od Jerozolimy, na drodze
z Jerycha. Nazwa ta jest arabskim zniekształceniem nazwy
Lazarium, jaką chrześcijanie
nadali w IV w. temu niewielkiemu osiedlu, wyrosłemu z
czasem wokół kościoła wzniesionego nad grobem Łazarza..
W Betanii mieszkali przyjaciele Jezusa: Marta, Maria
i Łazarz. Mistrz często się u
nich zatrzymywał. Mógł tam
nie tylko odpocząć, posilić się,
ale i porozmawiać z uczniami. Z Betanią wiąże się jeden z najbardziej znanych cudów, jakie opisuje Nowy Testament: wskrzeszenie Łaza-
rza. Dla upamiętnienia cudu
wskrzeszenia obok grobu Łazarza wzniesiono kościół pod
jego wezwaniem. Wnętrze
świątyni przypomina rzymski
grobowiec.
ki z kościoła z IV w. Po prawej
niewielki klasztor franciszkanów wznosi się na resztkach
budynków mieszkalnych bizantyjskich i z okresu wypraw
krzyżowych. Na zachód od
sanktuarium znajdują się pozostałości klasztoru benedyktynek z 1138 r.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
Nowy kościół Łazarza
– wzniesiony w latach
1952-1953 wg projektu A.
Barluzziego na ruinach poprzednich kościołów. Wewnątrz, w wielkich lunetach, mozaiki zaprojektowane
przez C. Yagariniego przedstawiają sceny związane z Betanią: wskrzeszenie Łazarza, rozmowę Jezusa z Martą
i Marią, namaszczenie Jezusa przez Marię w domu Szymona Trędowatego. Na placu przed kościołem zostały zachowane piękne mozai-
Mozaika ze sceną wskrzeszenia Łazarza
Nowy kościół św. Łazarza - ołtarz główny
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
21
Kaplica Biczowania
– na dziedzińcu dzisiejszego klasztoru franciszkanów, zbudowana ku wspomnieniu męki Chrystusa
podczas okrutnego biczowania. Już dokumenty z V w.
dowodzą istnienia tu kościoła. W dzisiejszej kaplicy na
uwagę zasługują trzy witraże zaprojektowane przez D.
Cambellottiego. Znajdują się
one w łukach prezbiterium i
przedstawiają: scenę biczowania, Piłata umywającego ręce i
tryumfującego Barabasza.
Sklepienie prezbiterium,
pokryte całkowicie mozaiką,
przedstawia koronę cierniową na tle wyłożonym złotymi
kamyczkami mozaikowymi.
Wśród splotów cierniowych
prześwitują niewielkie okienka w kształcie kwiatów z kolorowymi szkiełkami, co daje
efekt jakby korona cierniowa
zakwitła.
Kaplica Biczowania
Kaplica Skazania na Śmierć
Kaplica Skazania
na Śmierć
– na zachód od kaplicy
Biczowania znajduje się kaplica Skazania na śmierć. Na zewnątrz widać kamienny wał
metrowej szerokości – w części istniejący do dziś, w części zaś dający się rozpoznać
po śladach, jakie po nim pozostały. Istnieje tu też biblioteka, licząca około 8 tys. tomów,
specjalizująca się w studiach
biblijnych i archeologicznych. Płaskorzeźba w Kaplicy
Skazania – Piłat umywa ręce;
przygotowano już krzyż, by
włożyć go na barki Chrystusa.
Łuk Ecce Homo
– łuk rzymski ponad ulicą,
od XVI w. zwany jest popularnie Ecce Homo, ze względu na
wmurowane weń w górze dwa
kamienie, na których według
mniemania
pielgrzymów
mieli znajdować się Jezus i
Piłat w momencie wygłoszenia słów „Oto Człowiek”,
albo też dlatego, że z tego łuku
Jezus miałby być ukazany tłumom.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
22
Korona cierniowa w kopule Kaplicy Biczowania
Bazylika
Ecce Homo
– po lewej stronie filar podobny do tych, jakie odnaleziono w czasie
wykopalisk koło Kaplicy
Skazania na Śmierć, naprzeciwko – mur podtrzymujący skarpę. Żelaznymi
schodkami można zejść do
podziemi, w których urządzone są obecnie kaplice. Na Lithostrotos, po lewej stronie od wejścia, jest
marmurowa tablica z napisem: „Chrystusowi Królowi
w hołdzie Armia Polska na
Wschodzie 1944”.
Droga Krzyżowa
– odcinek drogi, który Pan
Jezus przebył od Pretorium do
Kalwarii. Sceny, jakie miały
miejsce w czasie tej drogi, niektóre znane z Ewangelii, inne
uzupełnione przez wyobraźnię pobożnych pielgrzymów,
stanowią czternaście stacji, z
których każda oznaczona jest
napisem lub numerem.
Stacje III i IV Drogi
Krzyżowej są powszechnie
uważane za „polskie”, gdyż
wybudowano je dzięki staraniom i ofiarom polskich żołnierzy i uchodźców z czasów
II wojny światowej.
Ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
Stacja III - polska - Drogi Krzyżowej
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
słym głosem wymienia stację, kłaniamy się, przyklękając
na chwilę. W panującym wokół gwarze z trudem słyszymy
rozważania męki Chrystusa.
Zmieniają się ramiona niosących krzyż, kolejne 5 osób
poniesie go znów. Śpiewamy
„Któryś za nas cierpiał rany...”
A mnie jest tak bardzo smutno. Łzy mieszają się z kroplami deszczu, który zaczyna padać.
Panie, dwa tysiące lat
temu, kiedy niosłeś krzyż naszych grzechów i win, też był
tłum gapiów. Popychali Cię,
wyładowując swoją agresję.
Nas nikt nie atakował. Ale
też trudno byłoby oczekiwać,
że ten tłum padnie na kolana
i odda należny Ci hołd, uzna
w Tobie Boga prawdziwego.
Ile na to jeszcze trzeba czasu? Kolejne tysiąc lat? Czemu
Krzyż, symbol Twojej śmierci,
Panie, nie jest otoczony czcią
i uwielbieniem? Jakże często
bywa poniewierany, profanowany. Nie tylko na izraelskiej
Idziemy śladami
naszego Pana,
więc istnieje duże
prawdopodobieństwo,
że stopy nasze depczą
ziemię, w którą
wsiąknęła najdroższa
Krew Chrystusowa.
Panie, wybacz nam!
Wąskie
uliczki
starej Jerozolimy. Po obu stronach otwarte drzwi sklepów,
stragany, rozłożone towary.
Kupcy handlują, zachwalają
swoje produkty, Tłum gapiów
w różnym wieku. Kolorowy,
barwny, głośny. Pielgrzymi
lub turyści z krajów całego
niemal świata.
Idziemy w procesji po kamienistej, krętej uliczce niosąc krzyż na ramionach.
Zatrzymujemy się przy symbolicznej stacji zaznaczonej na murze cyfrą rzymska.
Ks. Proboszcz swym donio-
23
ziemi, ale i w naszej ojczyźnie.
Pragnę słowami pieśni wołać: „Panie, Ty widzisz,
Krzyża się nie wstydzę”. Pragnę
wraz z Tobą cierpieć, by ulżyć
Twej boleści. Wciąż na nowo
dźwigać się ze swoich upadków.
Maryjo, nie wypowiedziałaś słowa skargi. Nie buntowałaś się. A przecież byłaś córą tego narodu, który
oczekiwał Mesjasza. Ty uwierzyłaś w słowa wypowiedziane przez Boga. Oni krzyczeli:
„Na krzyż!”. Jak bardzo musiało to boleć! Naucz nas znosić swoje cierpienia w milczeniu. Naucz nas wprowadzać w
czyn słowa modlitwy „…bądź
wola Twoja”.
Zakończyliśmy
Drogę
Krzyżową ulicami Jerozolimy.
Przed nami Bazylika Grobu
Pańskiego. Hałas wzmógł się,
gdy z wieży meczetu znajdującego się tuż obok, rozległ się
głos nawołujący do modlitwy
wyznawców Mahometa.
Józefa Sworszt
W BLASKU PRZEMIENIENIA
24
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Pusty Grób Boży
Bazylika
Grobu Pańskiego
– Grób, do którego złożono umęczone Ciało Jezusa, należał do Józefa z Aryma-
tei. Był to typowy grobowiec,
składający się z dwóch komór:
właściwej komory grobowej z
wnęką lub ławką o łukowatym
sklepieniu, gdzie składano
Bazylika Grobu Bożego - wejście
Kamień Namaszczenia
zmarłego oraz z przedsionka.
Otwór prowadzący do wnętrza komór zasuwano okrągłym kamieniem. Grób Chrystusa oddzielono od reszty skały, w której był wykuty
i wzniesiono wokół niego rotundę, zwaną „Anastasis”, co
po grecku oznacza „Zmartwychwstanie”. Przykrywa ją
kopuła z otworem, przez który wpada światło. Marmurowa ława przykrywa skalną
półkę, na której złożono umęczone Ciało Chrystusa.
Atrium
– brukowany dziedziniec
przed bazyliką z XII w. posiadał portyk, którego pozostałością są podstawy kolumn w
boku południowym. Od zachodu widoczne są trzy ka-
plice greckie: św. Jakuba dla
wiernych rytu bizantyńskoarabskiego, św. Jana na miejscu dawnego baptysterium bizantyjskiego i średniowiecznego oraz świętych Czterdziestu Męczenników. Od wschodu znajduje się grecki klasztor
św. Abrahama, ormiańska kaplica św. Jana i koptyjska św.
Michała. Dziś brama jest zamknięta, a przedsionek znajdujący się przed nią zamieniony został na kaplicę, znaną kaplicą Matki Boskiej Bolesnej albo Franków, która stanowi wyłączną własność franciszkanów.
Kamień namaszczenia
– zaraz po wejściu do Bazyliki mija się po lewej stronie
ławę, która służyła niegdyś do-
Nr 17 (772)
W BLASKU PRZEMIENIENIA
24 kwietnia 2011 r.
25
zorcom muzułmańskim. Naprzeciw wejścia znajduje się
różowy kamień znajdujący się
na tym samym prawie poziomie co posadzka. Upamiętnia
on nie tyle miejsce, co sam obrzęd, dokonany przez Józefa z
Arymatei i Nikodema. Złożyli oni ze czcią ciało Ukrzyżowanego, by namaścić je wonnościami i olejkami, zgodnie z
żydowskim zwyczajem, i owinąć w biały całun przed złożeniem do grobu.
Kaplica Ukazania się
Zmartwychwstałego
Matce Najświętszej
– w głównym ołtarzu
przechowywany jest Najświętszy Sakrament. W bocznym
ołtarzu widoczna jest Kolumna Biczowania, czyli czczony
tu od wieków słup porfirowy,
stanowiący odłamaną część
kolumny. Kaplica ta wraz z
narteksem została zbudowana
przez Konstantym Mono-macha w dziedzińcu pomocnym,
który oddzielał konstantyńskie budynki pałacu patriarchów od Anastasis. Za kaplicą
znajduje się niewielki klasztor
franciszkanów, którzy sprawują służbę Bożą w bazylice.
Na lewo, przy wyjściu, jest
zakrystia, gdzie można zobaczyć złocone ostrogi i klingę zwaną mieczem Godfryda z Bouillon. Miecz, ostrogi
i krzyż napierśny służą do ceremonii pasowania na rycerza
Grobu Świętego. Natomiast
ściana pomocna i brama należą do budowli konstantyńskiej. W głębi galerii znajduje
się kaplica grecka zwana „więzieniem Chrystusa”, gdyż tutaj Jezus miał oczekiwać w zamknięciu na egzekucję. Idąc
dalej korytarzem, docieramy
do greckiej kaplicy św. Longina, żołnierza rzymskiego, który otworzył włócznią bok Jezusa, tak, że wypłynęła zeń
krew i woda. Dalej znajduje się ormiańska Kaplica Rozdzielenia Szat, która upamiętnia podział przez żołnierzy
szat Chrystusa i rzucanie losu
o Jego tunikę.
W
czasach Jezusa Golgota znajdowała się poza
murami miasta na terenie nieczynnego kamieniołomu. Dzisiaj to skaliste wzniesienie
jest wkomponowane w zabudowania sakralne związane ze
śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa. Miejsca święte
dla każdego chrześcijanina – Kalwarię i Grób Chrystusa –
chroni monumentalna Bazylika Grobu Bożego. Pod ołtarzem Kalwarii przez szybę można zobaczyć szczelinę skalną, powstałą w momencie śmierci Chrystusa.
Kalwaria – to sanktuarium, które wznosi się około 5 m nad posadzką bazyliki na planie prostokąta. Dwa
wielkie filary dzielą je na dwie
nawy. Kaplica zajmująca prawą część należy do Łacinników. Stanowi ona X i XI Stacje Drogi Krzyżowej, do czego nawiązuje obraz w ołtarzu.
Druga kaplica, pomocna, należy do Greków. Wznosi się
ona na tej samej skale, w którą
zatknięty był krzyż Odkupiciela świata. Jest to zatem dokładnie to miejsce, w którym
Jezus umarł. Między kolumienkami, na których opiera
się ołtarz, okrągła płyta srebrna z otworem w centrum
wskazuje miejsce, w które
zatknięty był Krzyż. Po obu
stronach ołtarza dwie okrągłe
płytki z czarnego marmuru
oznaczają domniemane miejsca, w które zatknięte były
krzyże złoczyńców ukrzyżowanych po bokach Zbawiciela. Koło ołtarza pokazywana
jest też szczelina skalna, powstała w momencie śmier-
W BLASKU PRZEMIENIENIA
26
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
Golgota
ci Chrystusa, gdy ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać.
Przed ołtarzem jest XII
Stacja Drogi Krzyżowej, natomiast Stację XIII – „Jezus zdjęty z krzyża” – stanowi maty ołtarz znajdujący się
między dwoma kaplicami i
poświęcony Matce Boskiej
Bolesnej. Stanowi on wła-
sność franciszkanów, którzy
codziennie odprawiają przy
nim Mszę św. Ołtarz ten wraz
ze znajdującą się nad nim niszą został odnowiony w 1937
r. W czasie prac odkryto fragment świętej skały, wystający
ponad posadzkę. Jest on widoczny za grubym szkłem.
Podstawę ołtarza stanowi
ozdobna krata, zaprojektowana przez Morteta, z emblematami Męki i słowami Jezusa
na krzyżu.
Architektura
Kalwarii
wskazuje wyraźnie na dwa
okresy, w których powstała. Wschodnie sklepienie Łacinników i zachodnie Greków powstały w czasie roz-
budowy podjętej przez krzyżowców. Natomiast sklepienie wzniesione nad ołtarzem
w miejscu, gdzie Chrystus został ukrzyżowany i umarł, tak
jak i znajdująca się obok absyda kaplicy Adama i skarbiec
Greków nad nią, są dziełem
Monomacha.
Skręcając w prawo i
przechodząc między dwoma masywnymi kolumnami, wchodzimy do rotundy
zwanej „Anastasis” („Zmartwychwstanie”). W jej centrum wznosi się kaplica Grobu Świętego. Kopuła o żelaznym szkielecie pochodzi z
roku 1868. W centrum rotundy wznosi się Grób Pana Jezusa, będący jednocześnie XIV
Stacją Drogi Krzyżowej. Kaplica jest zbudowana na planie
prostokąta. Ściany ozdobione
są od zewnątrz szesnastoma
małymi pilastrami i zwieńczone balustradą z kolumie-
nek. Nad nią wznosi się niewielkich rozmiarów kopuła w
stylu rosyjskim. Fasada ozdobiona jest licznymi lampami
ze srebra. Nad wejściem wiszą
jeden nad drugim trzy obrazy
Zmartwychwstania. Przy każdym z nich pali się stale lampka.
W środku znajdujemy się
najpierw w niewielkim przedsionku zwanym Kaplicą Anioła, gdyż w dniu Zmartwychwstania Anioł, siedząc na wywróconym kamieniu, ogłosił
pobożnym niewiastom radosną wieść: „Zmartwychwstał”.
Fragment owego kamienia
wmurowany jest w marmurowy piedestał, wznoszący się na
środku. Z Kaplicy Anioła ciasne wejście, wysokości 1,33 m,
prowadzi do komory grobowej, czyli do właściwego Grobu Świętego. Ława marmurowa po prawej o 2,02 m długości 93 cm szerokości i 66
cm wysokości to miejsce pośmiertnego spoczynku Chrystusa. Pierwotna skała, na której od piątkowego wieczoru do
niedzielnego poranku spoczywało ciało Zbawiciela, pokryta jest marmurową wykładziną.(-)
Wejście do kaplicy
„Anastasis”
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
Wieczorna panorama Hajfy
Każdy człowiek przechowuje w swoim sercu marzenia, które można nazwać marzeniami życia. O Ziemi Świętej marzyło wiele osób z naszej
parafii. To marzenia, a nawet
więcej – pragnienia wielu serc
spełniły się dzięki temu, że Parafialny Oddział Akcji Katolickiej w Cmolasie podjął trud
zorganizowania w dniach 1926 marca 2011 r. pielgrzymki do Ziemi Świętej. Uczestniczyła w niej grupa licząca 56
osób. Było to miłe zaskoczenie
dla organizatorów, że tak dużo
osób chce jechać.
Rozpiętość wiekowa grupy była zróżnicowana. Najmłodsza uczestniczka liczyła
9 lat, a najstarszy uczestnik 81
lat. Mimo wielu obaw związanych ze zdrowiem (2 osoby
poruszały się o kulach), wiekiem, pierwszym kontaktem
z samolotem, barierą językową – ta wyprawa życia, jak to
niektórzy mówili – udała się.
Pielgrzymi
pokonali strach, niepewność, zmiany
klimatyczne, zmiany ciśnienia, a w zamian za to poznali miejsca, po których stąpał
Chrystus.
Wędrowaliśmy po Ojczyźnie Jezusa, pokonywaliśmy od rana do wieczora
wiele kilometrów, aby nic nie
zimierza Szkaradka dodatkowo ubogacały duchowo pobyt
w tej świętej krainie.
Trzeba przyznać, że osobista wizyta jest najlepszym
sposobem, aby poznać Ziemię Świętą. Wtedy można zrozumieć sytuację tego zakątka świata i tylko wtedy można głębiej pojąć Ewangelię.
Doprawdy to wielki przywilej
– być w danym miejscu świętym, odczytać tam tekst Ewangelii, aby przeżyć jego lekturę.
Wtedy czytający, względnie
słuchacz, dostępuje cudownego daru, który na trwale zapisuje się w jego sercu.
Nie sposób opisać w tych
krótkich słowach wrażeń, któ-
Ryba św. Piotra
zmarnować, aby jak najwięcej
zobaczyć. Wiele osób notowało skrupulatnie, aby wiedza,
którą starała się nam wpoić
p. Ewa – przewodniczka grupy, nie umknęła naszej pamięci. Bo przecież należało jeszcze przekazać tę wiedzę umiejętnie tym, którzy z nami nie
mogli jechać, którzy pozostali w domach, naszym przyjaciołom, rodzinie, najbliższym.
Mnóstwo zdjęć na pamiątkę, ogromna zdobyta wiedza
i doświadczenia – tego nikt
nam nie zabierze.
Codzienna Msza św.,
ustalona i zaplanowana w
miejscach związanych z pobytem Jezusa Chrystusa, związana również z Jego Matką, wartościowe homilie głoszone
przez naszego ks. Prałata Ka-
W Ziemi Świętej bardzo
mi się podobało. Najfajniejszy był rejs po Jeziorze Galilejskim, bo bardzo przeżyłam ciszę na środku jeziora. Na Polu
Pasterzy silnie poczułam, że
Pan Jezus jest blisko. Tam
śpiewaliśmy mu kolędy. Dobrze, że byli ze mną rodzice.
Opiekowali się mną i opowiadali o miejscach, które zwiedzaliśmy.
Cieszyłam się, kiedy
ksiądz modlił się na różańcu za mnie i wszystkie dzie-
27
re były naszym udziałem, gdy
wędrowaliśmy śladami Jezusa po ścieżkach Galilei. Nie
sposób nie przeżyć cudownej panoramy Jerozolimy, nad
którą Chrystus zapłakał patrząc na nią z Góry Oliwnej.
Należy jeszcze zaznaczyć, iż
chcąc zachować ciągłość myśli, pięknych chwil i doświadczeń, Parafialny Oddział Akcji Katolickiej w Cmolasie będzie organizować kolejne pielgrzymki do innych ciekawych
miejsc, godnych zobaczenia i
przeżycia. Na te pielgrzymki
serdecznie zapraszamy.
Lidia Pietras
Pustynia Judzka - krajobraz
ci, które przygotowują się do
przyjęcia Pierwszej Komunii
Świętej. To ja wtedy w autokarze prowadziłam modlitwę
różańcową. Po tej pielgrzymce
pragnę jak najczęściej przyjmować z rodzicami do swojego serca Pana Jezusa.
Chętnie wróciłabym nad
Morze Martwe, żeby jeszcze
raz popluskać się w błocie i
zaprzyjaźnić się z dziwnymi
zwierzątkami, które biegały
po kamieniach
Dominika (lat 9)
W BLASKU PRZEMIENIENIA
28
tynia została później zmieniona. Tę, którą widzimy obecnie,
w XII wieku zbudowali krzyżowcy. Od tamtej pory bazylikę wielokrotnie rozbudowywano, a dzisiejsze wejście do
świątyni przypomina wejście
do twierdzy. Bazylika Grobu Pańskiego podzielona została między chrześcijan: prawosławnych, katolickich i ormiańskich. A my z miłością i
szacunkiem mogliśmy ucało-
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
wać marmurową płytę Chrystusowego Grobu. Nasza wiara czyniła to miejsce, tym
czym jest.
W drodze powrotnej,
przekraczając kolejny raz posterunek między Betlejem a
Jerozolimą, zrozumiałam, że
jeszcze mocniej musimy modlić się o pokój na Ziemi Świętej.
Dorota Dejniak
Pustynia Judzka - przejażdżka na wielbłądzie
Wyjeżdżając na Pielgrzymkę do Ziemi Świętej, zabrałam ze sobą niepewność –
co do wrażeń i emocji, ciekawość – wszystkich miejsc Ziemi Obiecanej, krainy mlekiem
i miodem płynącej, w sercu
– intencje, modlitwy i prośby.
Przez tydzień zdążyliśmy
poznać zmienność zwiedzanego kraju. Zmieniały się krajobrazy: od zielonej i pachnącej Galilei do pustynnych okolic Morza Martwego. Chrześcijanie, muzułmanie, żydzi
mieszkają tu obok siebie, ale
jednak osobno. Przemawiały za to kamienie – niby milczący świadkowie rozgrywających się tu przez wieki wydarzeń. Trudno w kilku zdaniach opisać wszystko to, co
zobaczyliśmy w czasie pielgrzymki. A najtrudniej przekazać uczucia, które towarzyszyły nam podczas codziennych Mszy św. i zwiedzania
miejsc najważniejszych dla
naszej wiary. Mieliśmy wiele szczęścia odwiedzając Ziemię Świętą w okresie Wielkiego Postu, w marcu – najbardziej zielonym oraz pachnącym miesiącu i przy sprzyjającej pogodzie.
Serdeczne podziękowania kieruję do księdza proboszcza Kazimierza Szkarad-
ka za głęboko religijną postawę i umiejętność przekazania
Słowa Bożego, co wzmacniało naszą wiarę i przybliżało do
Chrystusa. Dziękuję też pani
Ewie, naszej przewodniczce,
która wspaniale przekazywała nam swoją wiedzę o Ziemi
Świętej. Nigdy nie zapomnę
widoku Bazyliki Zwiastowania w Nazarecie, Góry Tabor,
Góry Tabgha – miejsca rozmnożenia ryb i chleba, rejsu
po Jeziorze Galilejskim, radości ze śpiewania kolęd w Grocie Pasterzy, Ściany Płaczu, tonącego w zieleni Kościoła Nawiedzenia św. Elżbiety w Ain
Karem i Gwiazdy w Bazylice Narodzenia Pana Jezusa w
Betlejem.
W moich wspomnieniach
szczególne miejsce zajęła Jerozolima. Panorama tego miasta
jest mocno zróżnicowana, jak
jego historia. Wielkim przeżyciem była odmawiana przez
nas Droga Krzyżowa zakończona przy Kaplicy Koptyjskiej znajdującej się na dachu
Bazyliki Grobu Świętego. Bazylika ta w moich wspomnieniach zajmuje najważniejsze
miejsce. Gdy w IV wieku matka Konstantyna Wielkiego,
Helena, zlokalizowała miejsce
grobu Chrystusa, cesarz polecił postawić tu kościół. Świą-
Mur separacyjny między Betlejem a Jerozolimą
Naszej rodzinie dana była
wielka łaska przeżycia wspólnie pielgrzymki do Ziemi
Świętej. Uczestnictwo w codziennych Mszach św., modlitwa, rozmowy prowadzone z dziećmi o wydarzeniach
ewangelicznych w miejscach
ich rozgrywania się przed
dwoma tysiącami lat, były dla
nas, rodziców, niesamowitą
pomocą w wychowaniu religijnym. Osobiste przeżycia
przesycone ogromnymi emocjami, których często nie potrafiliśmy lub nie chcieliśmy
ukrywać, były również dla naszych dzieci swoistą lekcją głębokich i autentycznych relacji,
jakie pragniemy, aby łączyły
nas z Panem Bogiem.
Może nie skorzystaliśmy
w pełni z opowiadań Pani
Ewy – przewodniczki, może
udział w Drodze Krzyżowej
był rozproszony troską o bezpieczeństwo dzieci, może czasem było więcej spraw ludzkich niż adoracji i kontemplacji miejsc świętych – ale wrażenia ze wspólnej pielgrzymki z dziećmi możemy zawsze
mnożyć przez pięć. Panu
Bogu dziękujemy za wspólny czas w Ziemi Świętej, za
wszystkich spotkanych ludzi, z którymi pielgrzymowaliśmy, za możliwość bliższego
poznania historii kraju Chrystusa, z całym jego bogactwem przyrody i różnorodności kultur.
Aneta i Janusz Szpila
z Dominiką, Sabiną i
Agnieszką
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
W BLASKU PRZEMIENIENIA
Dzieciątkiem Jezus. Zarówno ten dzwon o głosie „G” jak
i pozostałe dwa ufundowane
w sierpniu 1961 roku, jeden
przez Julię Mokrzycką wagi
360 kg z uchwytami, oraz Andrzeja Czachora wagi 220 kg
imieniem „Andrzej”. Dzwony
te zostały zestrojone i tworzą
akord durowy - trójdźwięczny; GHD. Dzwony ufundowane przez Julię Mokrzycką
jak i przez Andrzeja Czachora
został oddany przez Jana Felczyńskiego z Przemyśla.
Największy dzwon to ważący prawie 4 tony został
ufundowany w 1974 roku
przez Michała Wójcika mieszkającego w Passaic N.J. USA,
tutejszego parafianina. Ważył
dokładnie 3067 kg plus okucie 583 kg. Odnowiony dzisiaj wraz z nowym sercem i
okuciem waży prawie 4 tony.
W roku fundacji odnośnie
D
zwony są wielką wartością każdego kościoła, gdyż zwołują na modlitwę czy liturgię i
pięknem swych akordów upiększają melodią i dźwiękiem całe otoczenie. Są też głosem
pożegnania zmarłych, których Bóg powołał z danej wspólnoty do wieczności.
Dzwonów w naszej parafii
powinno być dziewięć. Niestety parafia rzym.-kat. pw. Przemienienia Pańskiego poniosła
straty w czasie II wojny światowej. We wrześniu 1941 roku
zostały zarekwirowane przez
Niemców, dokładnie przez firmę „Stockel” z Berlina. Kierownikiem firmy był wówczas
Blamer. Firma ta wywiozła z
Cmolasu 5 dzwonów.
1. wagi 260 kg z 1928 roku,
2. wagi 114 kg, nr 243 z firmy
Felczyński – Przemyśl, 3. wagi
88 kg, nr 250 z firmy Felczyński – Przemyśl, 4. wagi 53,5
kg, nr 64 z firmy Felczyński
– Przemyśl, 5. wagi 28,5 kg –
bardzo stary dzwon, który nosił imię „Ludwik”. Dane te potwierdzam na podstawie Archiwum Diecezjalnego w Tarnowie i Archiwum Parafialnego w Cmolasie.
Został natomiast uratowany dzwon z 1680 roku
wagi 364 kg z uchwytami ponad 400 kg, który parafianie
dowiedziawszy się o rekwiracji dzwonów w nocy zdjęli go i zanurzyli w stawie parafialnym. Dzięki temu został on uratowany. Tą wiadomość otrzymałem od mojego poprzednika, Ks. Prałata
Stanisława Jagły, który brzmi
w głosie G. Napis na dzwonie brzmi: „Lavdo Rev! Verym Ple! Vocanovi Caet: Def:
Pioro Pest: FV Gofesta Decoro 1680” co w tłumaczeniu dowolnym Księdza K. Sz.
brzmi: „Na chwałę Najwyższego! Tutejszej parafii w tym
miejscu zdrowych duchowo
i wątpiących, aby gdy przyjdzie zguba wyjednać im zbawienie” Dzwon oddano w
1680 roku przez Firmę „FV
Gofesta De Cordo”. Na dzwonie widnieje płaskorzeźba Jezusa Zmartwychwstałego, po
drugiej stronie Matki Bożej z
wagi był 9 dzwonem w Polsce. Dzwon ten został umieszczony na specjalnej dzwonnicy, gdyż wieża kościoła parafialnego nie utrzymałaby tak
wielkiego obciążenia.
Odnowienia dzwonu dokonała Firma RDUCH, gdyż
pękały przęsła zawieszone
zresztą i wymieniane przeze
mnie 5-krotnie. Dzwon ten
musiał być zdjęty z dzwonnicy i zamieszczony na specjalnym podeście na ziemi, a dokonali tego bezinteresownie
pp. Andrzej i Robert Czachorowie, którzy wcześniej zakupili działkę i starą szkołę w
Cmolasie nr 2. Aby ściągnąć
z dzwonnicy dzwon należało
zdjąć pokrywę dachową, która została odnowiona z zewnątrz i wewnątrz przez pana
Jana Bukałę z Hadykówki. Na
to dzwon został generalnie
odnowiony z zewnątrz przez
p. Józefa Dłużnia i p. Mar-
29
ka Kosiorowskiego. W sumie
koszty prac związanych z odnowieniem dzwonu wyniosły
4 180 zł.
Na dzwonie są umieszczone słowa:
„Powołali mnie do życia
nie parafianie, wśród których
będę wisiał i których będę
wzywał do modlitwy, oraz
tych, których będę żegnał na
wieczny odpoczynek, lecz jeden rodak cmolaski, pan Michał Wójcik, syn Jana i Wiktorii, zam. w Passaic, N.J. USA”
Wielkość tego dzwonu
mówi o wielkiej wierze fundatora i szerokim jego sercu, zarówno dla bliźnich, jak
i dla sprawy Bożej na świecie. Dzwon ten odlano w 1974
roku, gdy Kościołem rządził
papież Paweł VI, diecezją tarnowską – bp Jerzy Ablewicz,
proboszczem parafii Cmolas był ks. Stanisław Jagła w 34
roku jego pasterzowania.
Z tyłu dzwonu jest płaskorzeźba Św. Michała oraz napis
„IMIĘ MOJE MICHAŁ” Pragnę zaznaczyć, że dzwon ten
waży prawie 4 tony, ma wysokość 136 cm i szerokości 192
cm. Jest też napis w języku
łacińskim: „Me fecit Joannes
Felczyński Cantrifusor Premislinsis A.D 1808-1974”
Kończąc ten artykuł, pragnę nawiązać do wstępu, do
tej pięknej pieśni wielkanocnej: „Alleluja biją dzwony, głosząc w świata wszystkie strony, że zmartwychwstał Pan!”.
A ja dodam, że tu się objawił
w Tajemnicy Przemienienia
Mam nadzieję, że po zakończeniu prac przy modernizacji organów i budowie parkingu będziemy mogli uwieńczyć swoje dzieło budową nowej z prawdziwego zdarzenia
dzwonnicy z wieżą widokową, na której zawiszą wszystkie 4 dzwony i że będą one Jezusowi Zmartwychwstałemu i
Przemienionemu głosić cześć,
chwałę i uwielbienie przez
swoje piękne dźwięki i melodie.
ks. prał.
Kazimierz Szkaradek
30
W
iele już napisano o
odnowieniu organów w naszym kościele parafialnym. Kolejne artykuły w gazetkach przedstawiały stan organów sprzed remontu oraz poszczególne etapy już wykonanych prac renowacyjno-modernizacyjnych,
łącznie z projektem odnowionych organów i ich wyglądem.
Obserwujemy te prace z zainteresowaniem i podziwiamy jakże wielkie dzieło naszych czasów. Wydaje nam się, że trwa to
długo, ale to wszystko związane jest z funduszami, jakie posiada nasza parafia. Ekonomia
jest nieubłagana i bardzo wymagająca. Rok 2010 za nami.
W finansowanie opisywanego przedsięwzięcia włączyło się
bardzo dużo rodzin włączyło,
ale do tej pory spływają jeszcze
pojedyncze kwoty (za miniony rok) od rodzin, które zdecydowały się współuczestniczyć
w tym dziele, a może dopiero
teraz dysponują odpowiednią
kwotą. Za tę ofiarność, która
zawsze jest „na czas” składamy
serdeczne „Bóg zapłać!”. Jak już
informowaliśmy, w roku 2011
weszliśmy w drugi etap prac,
co między innymi oznacza, że
musimy zebrać 200 tys. zł, by
taką samą kwotę dofinansowania otrzymać z Ministerstwa
Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Warszawy. Pracami
nadal będzie prowadził p. mgr
inż. Andrzej kamieński z Warszawy. Prace obejmą: wykonanie wiatrownic do dwóch manuałów i pedału, wykonanie
miecha skrzyniowego z wałkowym regulatorem powietrza,
dokończenie wykonania kanalizacji powietrznej, wykonanie aparatu tremolującego MII,
wykonanie mechanizmów rejestracji i traktury – dokończenie, przygotowanie piszczałek
drewnianych i metalowych do
ponownego ustawienia na nowych wiatrownicach (dokończenie z I etapu), wykonanie
stojaków dla głosów drewnia-
W BLASKU PRZEMIENIENIA
nych i 8-mio stopowych metalowych, montaż organów w
świątyni – wiatrownice, kanały powietrzne, dmuchawa,
traktura i rejestracja, wykonanie instalacji elektrycznej, podłączenie sterowania dmuchawy i oświetlenia. Za wykonanie II etapu ustalono kwotę 497
166,00 zł. brutto (słownie: czterysta dziewięćdziesiąt tysięcy
sto sześćdziesiąt sześć, 00/100 ).
terminy wpłat będą w zależności od postępu prac modernizacyjnych. Wymieniona kwota
i warunki płatności zostały zaakceptowane przez wykonawcę. P{race zostaną rozpoczęte
15.03.2011 r. i zostaną zakończone do 31.12.2011 r.
Mamy nadzieję, że pod
względem ofiarności nie będzie to rok gorszy od poprzed-
niego, tym bardziej że zaplanowana do zebrania suma
jest wyższa. Nasze pokolenie
i słuszność podejmowanych
przez nie działań oceni historia. Warto jednak uświadomić
sobie, że przez wieki to dzięki
ofiarności parafian nasze sanktuarium rozkwitało, stawało
się coraz piękniejsza i zapisywało się duchowym dobrem
w dziejach Cmolasu, powiatu, regionu czy diecezji. Dzie-
Nr 17 (772)
24 kwietnia 2011 r.
ło zapoczątkowane i kontynuowane przez naszych przodków, a wspierane duszpasterskim oddaniem i organizacyjną aktywnością Ks. Prałata Kazimierza Szkaradka, przy pomocy ks. Prałata Roberta Mokrzyckiego, powinno znaleźć
szansę na dalsze wzrastanie.
Teraz my, współcześni parafianie, tworzymy historię cmolaskiej parafii i sanktuarium. Po
każdym z nas coś zostanie. Dorobek ten przejmą kiedyś nasze
dzieci, bo przecież „tyle jesteśmy warci, ile z siebie dajemy”.
Prace przy organach, których
zakończenie planowane jest w
tym roku, będą owocować na
dalsze kilkadziesiąt lat. Miło
będzie wsłuchać się nam w nienaganny dźwięk odnowionych
organów i pomyśleć, że choćby
w małym zakresie jest to nasze
dzieło, każdego z nas z osobna.
Zdajemy sobie sprawę, że czasy obecne są coraz trudniejsze
ekonomicznie, ale wierzymy
w ofiarność i zrozumienie naszej wspólnoty parafialnej i innych darczyńców. Im szybciej
zbierzemy zaplanowaną kwotę, tym szybciej spłacimy i zakończymy prace przy tak ważnej inwestycji. Obecnie kilkadziesiąt rodzin wpłaciło ustaloną kwotę (na ten rok jest to 250
zł od rodziny) Apelujemy do
pozostałych rodzin, aby chętniej włączyły się w to dzieło budowy organów. To od Waszej
ofiarności zależy, kiedy one zabrzmią w kościele. Z góry składamy serdeczne Bóg zapłać za
zrozumienie i wsparcie finansowe, aby to dzieło rzeczywiście było w tym roku dokończone.
Jako Rada Ekonomiczna przypominamy, że wpłaconą
kwotę na konto można odliczyć od podatku przy rozliczeniu
rocznym. W tytule przelewu należy wpisać:
Darowizna na cele kultu religijnego – remont organów.
Przypominamy również nr konta bankowego:
Parafia i Sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Cmolasie
nr 13 9180 1021 2002 1000 9582 0001
Rada Ekonomiczna wraz z Proboszczem Parafii
i Kustoszem Sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Cmolasie
Redakcja: Ks. K. Szkaradek, R. Krakowska, M. Łakomy, H. Magda, L. Pietras, M. Salwik, L. i M. Szuban, J. Ryszkiewicz Adres redakcji: Sanktuarium Przemienienia Pańskiego,
36-105 Cmolas 252a, tel. (017) 283-76-45 Redakcja zastrzega sobie prawo skrótów, zmiany tytułów oraz poprawek stylistycznych.
Redaktor prowadzący: Marian Salwik Skład i druk: ZP Mielec, ul. Korczaka 23, tel. 017 5810311
Żyjemy w wielkich i wspaniałych czasach! – Wielokrotnie powtarzałem już to zdanie i ciągle przekonuję się, że
jest ono nad wyraz aktualne.
Z woli Bożej historia dopisuje do tych czasów kolejne rozdziały.
Nie każdemu człowiekowi, nie każdemu pokoleniu
dane jest żyć na przełomie
wieków, a co dopiero żyć – jak
większość z nas – na przełomie tysiącleci. Nie chodzi o jakąś magię liczb, o „jakieś tam”
stulecia i tysiąclecia, ale o te,
które są liczone od narodzin
Chrystusa, czyli od wydarzenia otwierającego nowe dzieje ludzkości.
Nie każdemu Polakowi
dane było żyć w czasach posługi wielkiego Rodaka na
Stolicy Piotrowej. Wzrasta też
pokolenie urodzonych już po
Jego odejściu do „domu Ojca”.
Owszem, dzięki środkom audio-wizualnym i publikacjom
postać Jana Pawła II będzie im
przybliżana, a nam przypo-
minana, ale to jednak nie to
samo, co żyć, widzieć i słuchać
Go wtedy, gdy i On żył.
Mamy to szczęście, a może
raczej łaskę od Boga, że żyjąc
na przełomie stuleci i tysiącleci, byliśmy świadkami, a w
pewnym sensie także współuczestnikami życia i wielkiego
pontyfikatu Papieża Polaka.
Radowaliśmy się, gdy 16 października 1978 r. ogłoszono
wyniki pamiętnego konklawe. Budziliśmy się z dziejowego letargu, gdy kilka miesięcy później, 2 czerwca 1979 r.
na Placu Zwycięstwa w Warszawie usłyszeliśmy: „Wołam,
ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież.
Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień
Święta Zesłania, wołam wraz z
wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Drżeliśmy z niepokoju, gdy ważyły
się losy życia Jana Pawła II po
zamachu Mehmeta Ali Gacy,
13 maja 1981 r. Słuchaliśmy,
co nasz Rodak do nas mówił
podczas kolejnych pielgrzymek do ojczyzny. A może i
nie słuchaliśmy, tylko– jak w
czerwcu 1991 r. – dziwiliśmy
się, czego ten Człowiek od nas
chce, przed czym ostrzega i za
co tak beszta? Dzisiaj już wiemy, że Jego pouczenia i ostrzeżenia były prorocze, bo często
źle gospodarujemy naszą wolnością.
Ze łzami w oczach i bólem w sercu żegnaliśmy się z
Nim, gdy odchodził. Nawet
wtedy dał nam szkołę godnego umierania. My, „pokolenie
JP2”, jakże wtedy – w dniach
agonii, śmierci, przygotowań
do pogrzebu i samego pogrzebu – byliśmy zjednoczeni (i
jak, niestety, krótko to trwało).
Nikt z nas nie miał wątpliwości, że tylko kwestią czasu
jest to, by słyszalne już w dniu
pogrzebu Jana Pawła II głośne
i powszechne „Santo subito!”
zostało potwierdzone mocą
Jego Następcy. Dzisiaj, 1 maja
2011 r., doczekaliśmy beatyfikacji „Papieża z dalekiego
kraju”, „naszego” Papieża. A
mamy nadzieję, że i data Jego
kanonizacji jest już bliska!
Tylko czy mamy
świadomość,
że beatyfikacja
i spodziewana
kanonizacja Jana
Pawła II to nie tylko
sposobność do
wielkiej radości, ale
także wielkie dla nas
wyzwanie? Żyć tak,
by Święty Jan Paweł
II, orędując za nami u
Boga, nie musiał się za
nas wstydzić!
Akcja Katolicka w Cmolasie przedstawia propozycje pielgrzymek na rok 2011:
28 maja - Kalwaria Zebrzydowska – dróżki – koszt ok. 40 zł/osoby
18 czerwca - Częstochowa – koszt ok. 40 zł/osoby
23-24 lipca - Zakopane
19-24 sierpnia - Ukraina – Podole
(Lwów, Krzemieniec, Kamieniec Podolski, Chocim, Wiśniowiec, Zbaraż, Podhorce itp) – koszt 750 zł/osoby
(ważny paszport)
3 września Bieszczady – Komańcza
Zapisy pod nr telefonu 17-28-37-751 – DPS Cmolas
Szczegóły wyjazdów w numerze majowym „W Blasku Przemienienia”.
Zapraszamy wszystkich chętnych do pielgrzymowania.
W imieniu Organizatorów - Lidia Pietras
Marian Salwik
Download

Nr 17 (772) 24 kwietnia 2011 r.