NIE
BÓJMY
SIĘ
RATOWAĆ
ŻYCIA…
Nieszczęśliwy wypadek może zdarzyć się wszędzie o
każdej porze dnia i roku. Często bywa tak, że wezwane
pogotowie przyjeżdża po upływie czasu, który powoduje, że bez
natychmiastowej pomocy przedlekarskiej (zwanej pierwszą
pomocą) poszkodowany traci życie.
Każdy z nas był świadkiem jakiegoś wypadku bardziej
lub mniej poważnego. Jaka jest nasza reakcja w takiej sytuacji?
Czujemy wyższy poziom adrenaliny. Czujemy ulgę, że to nie
nam się przytrafiło, gapimy się jak inni ludzie radzą sobie
pomagając poszkodowanym. Słowem instynktownie
przyjmujemy bierną postawę pomnażając tłum gapiów
podszytych uczuciem sensacji. W bezsensownych rozmowach
dociekamy kto zawinił, a w wypadkach z udziałem samochodów
oceniamy stopień uszkodzonych pojazdów. Kodujemy w naszej
pamięci jak najwięcej szczegółów, by potem dzielić się tą
wątpliwą sensacją z rodziną czy znajomymi.
Ci, którzy ucierpieli w wypadku zazwyczaj nas nie interesują bo
nie jesteśmy lekarzami, ratownikami, a w szkoleniach o
tematyce pomocy przedlekarskiej uczestniczymy bo musimy. Po
takich szkoleniach – zupełnie bezzasadnie - nie czujemy się
kompetentni by podjąć jakiekolwiek działanie.
Pierwszej pomocy możemy udzielać sobie nawzajem, o
ile znamy podstawowe zasady jej udzielania, a w sumie
powinniśmy znać.. Okazuje się jednak, że gdy znajdziemy się w
sytuacji, w której doszło do wypadku nie podejmujemy się
udzielenia pomocy przedlekarskiej, bo liczymy na to, że
podejmie się tego inny świadek zdarzenia. Statystyki podają, że
tylko kilka procent świadków wypadku podejmuje się udzielenia
pierwszej pomocy poszkodowanemu.
Gdy dochodzi do uszkodzenia tętnicy, w kilka minut
może dość do wykrwawienia. Natychmiastowe zatamowanie
takiego krwotoku opatrunkiem uciskowym przez kogokolwiek,
kto jest świadkiem takiego wypadku, może ocalić ludzkie życie.
W sytuacji gdy poszkodowany w wyniku urazów traci funkcje
życiowe, czyli oddech i krążenie, nie podjęcie resuscytacji w
postaci sztucznego oddychania i zewnętrznego uciskania serca
spowoduje, że po około 4,5 minutach wskutek niedotlenienia
1
mózgu nastąpi śmierć. Podałem tu tylko sytuacje, w których
brak pierwszej pomocy doprowadza do śmierci.
Wzbudźmy w sobie refleksje dotyczące tego, jak
reagujemy na sytuacje, w których wymagane jest udzielenie
pierwszej pomocy. Bo niby każdy z nas coś tam wie, słyszał,
czytał, widział. Jednak statystyki dowodzą, że różnie, niestety,
z naszą reakcją bywa. Dlaczego , chyba nie trzeba tłumaczyć.
Należy zwrócić uwagę na 2 aspekty dotyczące udzielania
pierwszej pomocy:
Nie bójmy się udzielać pomocy! Nawet niewłaściwie
(nieporadnie) wykonany masaż serca, może zapobiec
niedotlenieniu mózgu.
Aspekt prawny dotyczący pomocy (Art. 162 Kodeksu
Karnego):
"... kto człowiekowi znajdującemu się w bezpośrednim
niebezpieczeństwie utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia
siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo
ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia
wolności do lat 3".
Tymczasem zakres pomocy jakiej każdy z nas jest w
stanie udzielić bywa bardzo szeroki. Już samo wykonanie
telefonu na pogotowie w świetle prawa uznawane jest za
udzielenie pierwszej pomocy. Jednak przy odrobinie
podstawowej wiedzy można jeszcze bardziej pomóc osobie
poszkodowanej.
Do czasu jego przybycia należy zabezpieczyć miejsce wypadku,
w taki sposób by nie stanowiło ono zagrożenia dla innych.
Podjąć próbę oceny stanu poszkodowanej osoby. Jeśli
poszkodowanych jest więcej niż jedna osoba, poprosić o pomoc
kogoś ze wspomnianych gapiów.
Na czym polega ocena stanu poszkodowanych w
wypadku? Oto podstawowe czynności, które należy wykonać:
- kontrola przytomności- należy spróbować nawiązać kontakt
słowny z poszkodowanym, jeśli się nie uda tzn. że jest
nieprzytomny;
2
- kontrola drożności dróg oddechowych – jeżeli
poszkodowany jest przytomny i może swobodnie rozmawiać, to
oznacza że jego drogi oddechowe są drożne; o częściowej
niedrożności dróg oddechowych świadczą: świst wydechowy,
syczący szmer wydechowy, chrapanie lub bulgotanie;
- o całkowitej niedrożności dróg oddechowych świadczą:
brak ruchów oddechowych (w okolicy ust i nosa przepływ
powietrza jest niewyczuwalny i niesłyszalny), tzw. paradoksalne
ruchy klatki piersiowej, podczas których przy próbie wdechu
unosi się nadbrzusze, a zapada klatka piersiowa (przy wydechu
na odwrót);
- kontrola oddechu – (należy przybliżyć ucho do ust
ratowanego, kierując wzrok na jego klatkę piersiową; w czasie
krótszym niż 10 sek. Należy ocenić :
wzrokiem – ruch klatki piersiowej,
słuchem – szmer wydychanego powietrza,
czuciem – ruch powietrza na własnym policzku.
Jeżeli po wypadku istnieje nadal realne zagrożenie życia
poszkodowanego, należy go niezwłocznie ewakuować z miejsca
zdarzenia (np. z samochodu). Działanie to jest dopuszczalne
tylko w warunkach zagrożenia życia rannego
(poszkodowanego). Takie sytuacje m.in. to: istnieje możliwość
pożaru lub wybuchu, zsunięcie się rozbitego samochodu z
urwiska, zatrucie toksycznymi substancjami, zerwane przewody
elektryczne. A także: utrudnione jest przeprowadzenie
podstawowych zabiegów ratujących życie (resuscytacji), jeżeli
pozycja poszkodowanego stanowi bezpośrednie zagrożenie dla
niego.
Podstawowe czynności ratunkowe
W przypadku gdy poszkodowany nie reaguje i nie
oddycha prawidłowo, należy przystąpić do resuscytacji
krążeniowo-oddechowej (4 serie po 15 ucisków klatki piersiowej
oraz 2 oddechy zastępcze tzw. „sztuczne oddychanie”). Kiedy
uda nam się przywrócić u poszkodowanego stabilny oddech
oraz akcję serca należy ułożyć go w pozycji bocznej
bezpiecznej (bocznej ustalonej)
Etapy postępowania w celu ułożenia poszkodowanego w
pozycji bezpiecznej:
3
1. zdejmij okulary poszkodowanego (jeśli takie posiada)
2. uklęknij przy poszkodowanym i upewnij się, że obie nogi
są wyprostowane,
3. rękę bliższą tobie ułóż pod kątem prostym w stosunku do
ciała, a następnie zegnij w łokciu pod kątem prostym tak,
aby dłoń ręki była skierowana do góry,
4. dalsza rękę przełóż w poprzek klatki piersiowej i
przytrzymaj stroną grzbietową przy bliższym tobie
policzku,
5. drugą swoją ręką złap za dalszą kończynę dolną tuż
powyżej kolana i podciągnij ją ku górze, nie odrywając
stopy od podłoża,
4
6. przytrzymując dłoń dociśniętą do policzka, pociągnij za
dalszą kończynę dolną tak, by ratowany obrócił się na bok
w twoim kierunku,
7. ułóż kończynę, za którą przetaczałeś poszkodowanego w
ten sposób, zarówno staw kolanowy jak i biodrowy były
zgięte pod kątem prostym,
8. odegnij głowę ratowanego ku tyłowi by upewnić się, że
drogi oddechowe są drożne,
9. gdy jest to konieczne, ułóż rękę ratowanego pod
policzkiem tak, by utrzymać głowę w odgięciu,
10. regularnie sprawdzaj oddech.
Okryj leżącego w tej pozycji, aby zapobiec wyziębieniu
organizmu i czekaj na przybycie ratowników.
Natomiast w przypadku wystąpienia krwotoku
stanowiącego bezpośrednie zagrożenie życia, należy starać się
jak najszybciej zatamować krwawienie poprzez nałożenie
opatrunku uciskowego.
Przystępując do opatrywania ran nie należy usuwać z
rany ciał obcych oraz przemywać ran żadnym środkiem
odkażającym. Na ranę powinniśmy położyć pakiet jałowej gazy,
lub inny czysty materiał (płótno lub bandaż), starając się nie
5
dotykać rękami miejsc materiału opatrunkowego, które będą
przylegały do powierzchni rany.
U ofiar wypadku możliwym jest wystąpienie wstrząsu
urazowego. Może on zostać wywołany w następstwie dużej
utraty krwi, obfitego krwotoku, złamania kości, oparzeń, lęku i
bólu. Charakterystyczne objawy wstrząsu u ofiar wypadku, to
przede wszystkim:
- blada z odcieniem sinawym, wilgotna i chłodna skóra,
- przyspieszone tętno i oddech,
- obniżone ciśnienie tętnicze krwi,
- wrażenie wyczerpania i utrata przytomności.
Wstrząs jest stanem gwałtownego zagrożenia życia. Dlatego do
czasu przybycia fachowej pomocy powinniśmy:
- w miarę możliwości usunąć przyczynę wstrząsu (np.
zatamować krwotok),
- ułożyć poszkodowanego na plecach,
- jeżeli obrażenia na to pozwolą, to należy unieść kończyny
dolne powyżej klatki piersiowej,
- w przypadku osób nieprzytomnych z urazami głowy nie
powinniśmy unosić nóg,
- okryć kocem, płaszczem itp.
Nie wolno podawać poszkodowanemu żadnych płynów (wkrótce
może być operowany), możemy natomiast zwilżyć usta wodą
lub innymi płynami. Nie należy poruszać poszkodowanego bez
potrzeby, natomiast powinniśmy zapewnić mu spokój
(rozmawiać z nim tak, aby poczuł się bezpiecznie).
Każdy z nas może pomóc zanim przyjedzie pogotowie
ratunkowe! Należy pamiętać o tym, by w takiej sytuacji
zachowywać się spokojnie. Nasz spokój będzie bardzo
potrzebny! Jeśli będziemy działać spokojnie, wtedy nasza
pomoc będzie najskuteczniejsza. Bardzo ważne jest, żeby
wszystkie czynności wykonywać sprawnie i ze spokojem.
Zanim zaczniemy działać, musimy zadbać nie tylko o osobę,
której pomagamy, ale także o siebie. Nie pomożemy nikomu,
jeśli nam się coś stanie. Pamiętajmy, pewnego dnia i my
możemy uratować komuś życie!
Zachęcam do prowadzenia zajęć z zakresu udzielania
pierwszej pomocy. Już niebawem zakończę pracę nad
programem o tej tematyce, który pomoże zainteresowanym
wychowawcom i nauczycielom opracować cykl tematyczny z
6
tego zakresu. Dopasować treści do wieku i sprawności uczniów
(wychowanków). Kontakt dziecka z podstawowymi zasadami
udzielania pierwszej pomocy – już od najmłodszych lat – rokuje
nabycie przez nie takich zachowań, które w sytuacji
zaistniałego wypadku pozwoli natychmiast podjąć właściwe
działanie ratunkowe. Program będzie do wypożyczenia w
bibliotece Internatu lub u mnie. Powstanie także tablica
dydaktyczna w formie komiksu, którą będzie można
wykorzystać na zajęciach z pierwszej pomocy.
Jaś Fasola robił co mógł…
http://www.youtube.com/watch?v=O6EnX8wYgQ8&feature=fvw
opr. mgr LESZEK NIEMIEC
7
Download

NIE BÓJMY SIĘ RATOWAĆ ŻYCIA…