O drażające zjawisko niewolnictwa
GIOVANNI MARIA VIAN
Nie brak tonów dramatycznych, ale i otwarcia na
nadzieję w Orędziu na Światowy Dzień Pokoju,
które Papież skierował w tym roku do każdej kobiety i każdego mężczyzny, bez różnic co do wiary
czy poglądów. Dramatyczne jest bowiem «odrażające zjawisko», na które Papież postanowił
zwrócić uwagę wspólnoty międzynarodowej, a mianowicie plaga wykorzystywania człowieka przez
człowieka, posuwającego się aż do niewolnictwa.
Choć formalnie zostało zniesione, to faktycznie —
występuje w wielu społeczeństwach, i to w formach
często ukrytych lub nieznanych.
Punktem odniesienia Papieża jest wizja biblijna,
lecz jego słowa skierowane są do wszystkich, a
opierają się na sformułowaniu apostoła Pawła, zawartym w jego najkrótszym i poruszającym tekście
— w krótkim podyktowanym liście do Filemona,
zawierającym prośbę, aby przyjął zbiegłego niewolnika Onezyma, jednak już nie jako niewolnika,
lecz jako «umiłowanego brata». I takie jest źródło
braterstwa, jakiego pragnął Stwórca od samych
początków, lecz od samych początków skażonego
przez grzech. Tam jednak, gdzie «wzmógł się
grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska», powtarza za św. Pawłem, orędzie papieskie.
Nie są zatem niemożliwe relacje godne człowieka, choć niewolnictwo nie jest jedynie zjawiskiem
historycznym, lecz dzisiejszą dramatyczną i haniebną rzeczywistością, która zawsze budziła troskę
Bergoglia, a którą na nowo zdecydowanie potępia
jako «zbrodnię obrazy człowieczeństwa», popełnianą na milionach istot ludzkich — kobiet i mężczyzn, także dzieci, osób zmuszanych do prostytucji, sprzedawanych w celu pobrania narządów i
handlu nimi, przetrzymywanych w niewoli przez
ugrupowania terrorystyczne, jak w regionach Afryki i Bliskiego oraz Środkowego Wschodu.
Jest to więc odrażające zjawisko na skalę światową, a jednak rzadko znajduje ono miejsce w
międzynarodowych środkach przekazu. Obraz nakreślony przez Papieża jest wyraźny w swej straszliwej formie, a dopełnia go w orędziu fragment o
przyczynach, które je tłumaczą — od ubóstwa po
korupcję: aspekty coraz bardziej przygnębiające,
które mogą prowadzić w życiu publicznym do
różnych wypaczeń, jak pokazuje we Włoszech dochodzenie trwające obecnie w Rzymie.
Do tego przygnębiającego obrazu dochodzi
wrażenie — mówi o tym Papież Franciszek, będący
promotorem, również w Watykanie, rozmaitych
spotkań w ramach walki z handlem ludźmi — że to
zjawisko niewolnictwa «istnieje przy powszechnej
obojętności». Jednakże mnożą się znaki nadziei,
potwierdzając także w ten sposób przekonanie
św. Pawła, że tam, gdzie wzmógł się grzech, tam
jeszcze obficiej rozlewa się łaska: w istocie ogromna jest «cicha praca, którą od tylu lat prowadzi na
rzecz ofiar wiele zgromadzeń zakonnych, zwłaszcza
żeńskich», podkreśla Papież.
Tak więc to przede wszystkim kobiety pomagają
ofiarom, w przeważającej mierze kobietom i dziewczynkom, spiesząc im z pomocą, realizując programy rehabilitacji i reintegracji społecznej, często
trudnej. Konieczne jest — powtarza Papież Franciszek — by «uznana została rola kobiety w społeczeństwie». Nie jest zatem przypadkiem, że
Orędzie na Światowy Dzień Pokoju mówi o afrykańskiej świętej Józefinie Bakhicie, niewolnicy, która stała się «wolnym dzieckiem Bożym», współcześnie wskazywanej ludziom dobrej woli, by budziła nadzieję na przyszłość.
L’OSSERVATORE ROMANO
3
ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU 2015 R.
ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA
NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU 2015 R.
Już nie niewolnicy, lecz bracia
nacechowanych szacunkiem, sprawiedliwością i
miłością. To odrażające zjawisko, prowadzące do
pogwałcenia podstawowych praw drugiego oraz
unicestwienia jego wolności i godności, przybiera
różne formy, które pragnę pokrótce rozważyć w
świetle Słowa Bożego, abyśmy mogli uznawać
wszystkich ludzi «już nie za niewolników, lecz za braci».
Wsłuchując się w Boży plan wobec ludzkości
1. Na początku nowego roku, który uznajemy za
łaskę i dar Boży dla ludzkości, pragnę skierować
do każdego mężczyzny i kobiety, jak również do
wszystkich ludów i narodów świata, do szefów
państw i rządów, do zwierzchników różnych religii
najlepsze życzenia pokoju, którym towarzyszy moja modlitwa, by ustały wojny, konflikty i liczne
cierpienia powodowane zarówno przez człowieka,
jak i przez stare i nowe epidemie oraz niszczące
skutki katastrof naturalnych. Modlę się w sposób
szczególny, abyśmy odpowiadając na nasze wspólne powołanie do współpracy z Bogiem i ze wszystkimi ludźmi dobrej woli na rzecz szerzenia zgody i
pokoju na świecie, umieli oprzeć się pokusie
postępowania w sposób niegodny naszego człowieczeństwa.
W orędziu na 1 stycznia 2014 r. stwierdziłem, że
«do pragnienia życia pełnego (...) należy nieodparte dążenie do braterstwa, pobudzające do jedności
z innymi, w których znajdujemy nie wrogów czy
konkurentów, ale braci, których trzeba serdecznie
przyjąć (1)». Ponieważ człowiek jest istotą relacyjną, mającą realizować się w kontekście relacji
międzyludzkich, inspirowanych sprawiedliwością i
miłością, to zasadnicze znaczenie dla jego rozwoju
ma uznanie i respektowanie jego godności, wolności i autonomii. Niestety, coraz bardziej rozpowszechniona plaga wyzysku człowieka przez
człowieka poważnie godzi w życie w jedności i powołanie do nawiązywania relacji międzyludzkich
4
Numer 12/2014
2. Wybrany przeze mnie temat obecnego orędzia
nawiązuje do Listu św. Pawła do Filemona, w którym Apostoł prosi swojego współpracownika o
przyjęcie Onezyma, byłego niewolnika tegoż Filemona, który stał się obecnie chrześcijaninem, a
więc, według Pawła, godnym tego, by go uznać za
brata. Apostoł Narodów pisze w następujący sposób: «Może bowiem po to oddalił się od ciebie na
krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego» (Flm 15-16). Onezym stał się bratem Filemona, stając się chrześcijaninem. W ten
sposób nawrócenie do Chrystusa, będące początkiem życia w charakterze uczniów Chrystusa, stanowi nowe narodziny (por. 2 Kor 5, 17; 1 P 1, 3), odradzające braterstwo jako podstawową więź życia
rodzinnego i fundament życia społecznego.
W Księdze Rodzaju (por. 1, 27-28) czytamy, że
Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i niewiastę,
pobłogosławił ich, aby rozwijali się i rozmnażali:
uczynił On Adama i Ewę rodzicami, którzy
spełniając Boże błogosławieństwo do bycia płodnymi i rozmnażania się, zrodzili pierwsze braterstwo —
braterstwo Kaina i Abla. Kain i Abel byli braćmi,
ponieważ pochodzili z tego samego łona, a zatem
mieli takie samo pochodzenie, taką samą naturę i
godność jak ich rodzice, stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.
Jednakże braterstwo wyraża także różnorodność i
różnicę istniejącą między braćmi, choć są oni
związani przez narodzenie i mają tę samą naturę
oraz tę samą godność. Tak więc wszyscy ludzie, ja-
ko bracia i siostry, są z natury w
relacji z innymi, od których się
różnią, ale z którymi łączy ich to
samo pochodzenie, ta sama natura i godność. Na tej właśnie podstawie braterstwo stanowi sieć relacji o fundamentalnym znaczeniu
dla budowania rodziny ludzkiej,
stworzonej przez Boga.
Niestety, pomiędzy pierwszym
stworzeniem, o którym opowiada
Księga Rodzaju, a nowymi narodzinami w Chrystusie, które czynią wierzących braćmi i siostrami
Tego, który jest «pierworodnym
«Kain i Abel» (płaskorzeźba w katedrze w Salerno, 1084 r.)
między wielu braćmi» (Rz 8, 29),
istnieje negatywna rzeczywistość
grzechu, który niejednokrotnie zrywa braterstwo
ności osobistej, to znaczy bez dobrowolnego nawrówynikające ze stworzenia i stale oszpeca piękno i
cenia do Chrystusa. Bycie dzieckiem Bożym wyniszlachetność bycia braćmi i siostrami w tej samej roka z imperatywu nawrócenia: «Nawróćcie się (...) i
dzinie ludzkiej. Kain nie tylko nie może znieść
niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa
swego brata Abla, ale zabija go z zazdrości, poChrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a
pełniając pierwsze bratobójstwo. «Zabicie Abla
otrzymacie w darze Ducha Świętego» (Dz 2, 38).
przez Kaina w tragiczny sposób świadczy o radyCi wszyscy, którzy wiarą i życiem odpowiedzieli na
kalnym odrzuceniu powołania do bycia braćmi.
to przepowiadanie Piotra, weszli w braterstwo
Ich historia (por. Rdz 4, 1-16) ukazuje trudne zapierwszej wspólnoty chrześcijańskiej (por. 1 P 2, 17;
danie, do którego realizacji powołani są wszyscy
Dz 1, 15. 16; 6, 3; 15, 23): Żydzi i Grecy, niewolnicy
ludzie: by żyć razem, wzajemnie o siebie się
i wolni (por. 1 Kor 12, 13; Ga 3, 28), których różnitroszcząc» (2).
ce pochodzenia i statusu społecznego nie umniejszają godności każdego, ani też nie wykluczają niTakże w historii rodziny Noego i jego synów
kogo z przynależności do ludu Bożego. Wspólnota
(por. Rdz 9, 18-27) jest niegodziwość Chama wochrześcijańska jest zatem miejscem komunii,
bec swego ojca, która pobudza Noego do
przeżywanej w miłości braterskiej (por. Rz 12, 10; 1
przeklęcia nieokazującego szacunku syna, a
Tes 4, 9; Hbr 13, 1; 1 P 1, 22; 2 P 1, 7).
pobłogosławienia innych, tych, którzy go szanowali, co spowodowało nierówność między braćmi zroWszystko to ukazuje, że Dobra Nowina Jezusa
dzonymi z tego samego łona.
Chrystusa, przez którego Bóg «czyni wszystko nowe» (Ap 21, 5) (3), jest w stanie także wyzwolić reW opowiadaniu o początkach rodziny ludzkiej
lacje między ludźmi, w tym również między niegrzech oddalenia się od Boga, od postaci ojca i
wolnikiem a jego panem, uwydatniając to, co obybrata, staje się wyrazem odrzucenia komunii i
dwaj mają wspólnego: przybrane synostwo i więź
przekłada się na kulturę zniewolenia (por. Rdz 1,
braterstwa w Chrystusie. Sam Jezus powiedział do
25-27), z konsekwencjami, jakie to za sobą pociąga,
swoich uczniów: «Już was nie nazywam sługami,
które trwają z pokolenia na pokolenie: odrzucanie
bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem
drugiego, maltretowanie osób, pogwałcenie godwas przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam
ności i podstawowych praw, instytucjonalizacja
wszystko, co usłyszałem od Ojca mego» (J 15, 15).
nierówności. Wynika stąd konieczność nieustannego nawracania do Przymierza, wypełnionego przez
ofiarę Chrystusa na krzyżu, w ufności, że «gdzie
Różne oblicza niewolnictwa wczoraj i dziś
(...) wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała
się łaska (...) przez Jezusa Chrystusa» (Rz 5, 20.
3. Od niepamiętnych czasów różne społe21). On, Syn umiłowany (Mt 3, 17), przyszedł, aby
czeństwa ludzkie znają zjawisko zniewolenia człoobjawić miłość Ojca do ludzkości. Kto słucha
wieka przez człowieka. Były okresy w historii ludzEwangelii i odpowiada na wezwanie do nawrócekości, w których instytucja niewolnictwa była ponia, staje się dla Jezusa «bratem, siostrą i matką»
wszechnie akceptowana i uregulowana przez pra(Mt 12, 50), a zatem przybranym synem Jego Ojca
wo. Ustanawiało ono, kto rodził się wolnym, a kto
(por. Ef 1, 5).
niewolnikiem, a także — w jakich warunkach osoba, która urodziła się wolna, mogła utracić swą
Nie stajemy się jednak chrześcijanami, dziećmi
wolność albo ją odzyskać. Innymi słowy, samo praOjca i braćmi w Chrystusie, na mocy autorytatywnego zrządzenia Boga, bez zaangażowania wolwo dopuszczało, że niektóre osoby mogły lub poL’OSSERVATORE ROMANO
5
ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU 2015 R.
winny być uznawane za własność innej osoby, która mogła nimi swobodnie rozporządzać; niewolnik
mógł być sprzedawany i kupowany, odstępowany i
nabywany, jakby był towarem.
Dzisiaj, w wyniku pozytywnego rozwoju świadomości ludzkości, niewolnictwo — zbrodnia obrazy
człowieczeństwa (4) — zostało formalnie zniesione
na świecie. Prawo każdej osoby do tego, aby nie
była trzymana w warunkach niewoli lub w poddaństwie, zostało uznane w prawie międzynarodowym za normę nieodwołalną.
Jednak, pomimo że wspólnota międzynarodowa
przyjęła liczne porozumienia w celu położenia kresu niewolnictwu we wszystkich jego formach i zainicjowała różne strategie, by zwalczyć to zjawisko,
dziś nadal miliony osób — dzieci, mężczyzn i kobiet w każdym wieku — są pozbawiane wolności i
zmuszane do życia w warunkach zbliżonych do
niewolnictwa.
Myślę o wielu pracownikach i pracownicach, także
nieletnich, zniewalanych w różnych dziedzinach, formalnie i nieformalnie, od pracy domowej po rolnictwo, od przemysłu manufakturowego po górnictwo, zarówno w krajach, w których prawo pracy
nie jest zgodne z minimalnymi normami i standardami międzynarodowymi, jak również, aczkolwiek
wbrew prawu, w tych, w których ustawodawstwo
chroni pracowników.
Myślę też o warunkach życia wielu migrantów,
którzy podczas swej dramatycznej podróży cierpią
głód, są pozbawiani wolności, ograbiani ze swych
dóbr czy też wykorzystywani fizycznie i seksualnie.
Myślę o tych spośród nich, którzy przybywszy do
celu po niezwykle uciążliwej i zdominowanej strachem i poczuciem zagrożenia podróży, są przetrzymywani w warunkach niekiedy nieludzkich. Myślę
o tych spośród nich, których różne okoliczności
społeczne, polityczne i ekonomiczne zmuszają do
życia w sytuacji nielegalności, oraz o tych, którzy,
aby być w zgodzie z prawem, godzą się na życie i
pracę w warunkach niegodnych, zwłaszcza kiedy
ustawodawstwo krajowe stwarza lub zezwala na
strukturalną zależność pracownika-migranta od
pracodawcy, na przykład uzależniając legalność
pobytu od umowy o pracę... Tak, mam na myśli
«pracę niewolniczą».
Myślę o osobach zmuszanych do prostytucji, wśród
których jest wiele nieletnich, oraz o niewolnicach i
niewolnikach seksualnych; o kobietach zmuszanych
do małżeństwa, o kobietach sprzedawanych w celach małżeńskich czy przekazywanych w sukcesji
jednemu z krewnych po śmierci męża bez przyznania im prawa do wyrażenia swej zgody lub niezgody.
Nie mogę nie myśleć o osobach, nieletnich i dorosłych, które stają się przedmiotem handlu — są
sprzedawane w celu eksplantacji organów, dla rekruto6
Numer 12/2014
wania jako żołnierzy, w celach żebrania, dla działań
nielegalnych, takich jak produkcja lub sprzedaż narkotyków, albo nielegalne formy adopcji międzynarodowej.
Myślę wreszcie o tych wszystkich, którzy są porywani i więzieni przez grupy terrorystyczne, wykorzystywani do ich celów, jako bojownicy lub,
zwłaszcza w przypadku dziewcząt i kobiet, jako
niewolnice seksualne. Wielu z nich znika, niektórzy są wielokrotnie sprzedawani, torturowani, okaleczani lub zabijani.
Niektóre istotne przyczyny niewoli
4. Dziś, podobnie jak w przeszłości, u podstaw
niewolnictwa leży koncepcja osoby ludzkiej, która
dopuszcza możliwość traktowania jej jak przedmiot. Kiedy grzech niszczy serce człowieka i oddala go od jego Stwórcy oraz podobnych mu ludzi,
nie postrzega on ich jako istoty o równej godności,
jako braci i siostry w człowieczeństwie, ale jako
przedmioty. Osoba ludzka, stworzona na obraz i
podobieństwo Boga, siłą, podstępem czy przymusem fizycznym lub psychicznym pozbawiana jest
wolności, staje się towarem, czyjąś własnością; jest
traktowana jako środek, a nie cel.
Obok tej przyczyny ontologicznej — odmówienia drugiemu człowieczeństwa — inne przyczyny
pomagają wyjaśnić współczesne formy niewolnictwa. Wśród nich, myślę przede wszystkim o ubóstwie, niedorozwoju i wykluczeniu, szczególnie gdy
łączą się one z brakiem dostępu do oświaty lub z rzeczywistością nacechowaną niewielkimi, jeśli w ogóle
istniejącymi, możliwościami pracy. Nierzadko ofiarami
handlu ludźmi i niewolnictwa są osoby, które szukały sposobu wyjścia z sytuacji skrajnego ubóstwa,
często wierząc fałszywym obietnicom zatrudnienia,
a zamiast tego wpadły w sieci organizacji przestępczych, zajmujących się handlem ludźmi. Sieci
te umiejętnie korzystają z nowoczesnych technologii informatycznych, aby wabić dzieci i młodych
ludzi w każdym zakątku świata.
Do przyczyn niewolnictwa trzeba zaliczyć także
korupcję ludzi gotowych na wszystko, żeby się
wzbogacić. Istotnie, do wyzyskiwania ludzi i handlu nimi potrzebny jest udział innych, który często
uzyskuje się korumpując pośredników, pracowników sił porządkowych czy innych funkcjonariuszy
państwowych lub różnych instytucji cywilnych i
wojskowych. «Dzieje się tak wtedy, kiedy w centrum systemu gospodarczego jest bóg pieniądz, a
nie człowiek, osoba ludzka. Tak, w centrum każdego systemu społecznego i gospodarczego musi być
osoba, obraz Boga, stworzona, aby była mianownikiem wszechświata. Gdy osoba zostaje przesunięta
i pojawia się bóg pieniędz, dochodzi do tego przemieszania wartości» (5).
ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU 2015 R.
Innymi przyczynami niewolnictwa są konflikty
zbrojne, przemoc, przestępczość i terroryzm. Wiele osób
zostaje porwanych w celu sprzedaży lub zwerbowania jako bojowników czy też wykorzystywania
seksualnego. Inne natomiast są zmuszone emigrować zostawiając wszystko, co mają: ziemię, dom,
to, co posiadają, a nawet członków rodziny. Muszą
one poszukiwać alternatywy dla tych strasznych
warunków, nawet za cenę swej godności i przetrwania, ryzykując tym samym, że znajdą się w
błędnym kręgu, który je wydaje na łup nędzy, korupcji i ich zgubnych konsekwencji.
Wspólne zaangażowanie
na rzecz zwalczania niewolnictwa
5. Obserwując zjawisko handlu ludźmi, nielegalnego przemytu migrantów oraz innych znanych i
nieznanych form niewolnictwa, często odnosimy
wrażenie, że jego występowaniu towarzyszy powszechna obojętność.
Choć jest to, niestety, w znacznej mierze prawda, chciałbym przypomnieć ogromną cichą pracę,
którą od tylu lat prowadzi na rzecz ofiar wiele
zgromadzeń zakonnych, zwłaszcza żeńskich. Instytuty
te działają w trudnych środowiskach, niekiedy zdominowanych przez przemoc, próbując zerwać niewidzialne łańcuchy, wiążące ofiary z handlarzami i
wyzyskiwaczami; łańcuchy, których ogniwa stanowią zarówno subtelne mechanizmy psychologiczne,
które uzależniają ofiary od ich oprawców, poprzez
szantaż i grożenie im samym i ich bliskim, ale również przez środki materialne, takie jak zabieranie
dokumentów tożsamości i przemoc fizyczna. Działanie zgromadzeń zakonnych wyraża się głównie w
trzech dziełach: pomocy dla ofiar, ich rehabilitacji
pod względem psychologicznym i wychowawczym
oraz ich reintegracji w społeczeństwie, w którym
się znalazły, lub w ojczyźnie.
Ta ogromna praca, która wymaga odwagi, cierpliwości i wytrwałości, zasługuje na uznanie ze
strony całego Kościoła i społeczeństwa. Ale sama
nie może oczywiście wystarczyć, aby położyć kres
pladze wykorzystywania osoby ludzkiej. Potrzebne
jest również trojakie zaangażowanie na poziomie instytucji, mające na celu zapobieganie, ochronę ofiar
i postępowanie sądowe w stosunku do osób odpowiedzialnych. Ponadto, tak jak organizacje
przestępcze używają sieci globalnych, aby osiągnąć
swoje cele, tak też działania zmierzające do zwalczania tego zjawiska wymagają wspólnego i równie
globalnego wysiłku ze strony różnych części
składowych społeczeństwa.
Państwa powinny czuwać, aby ich ustawodawstwo krajowe w zakresie imigracji, pracy, adopcji,
przenoszenia firm i komercjalizacji towarów wyprodukowanych metodą wyzysku pracowników rzeczywiście szanowały godność osoby. Konieczne są
sprawiedliwe ustawy, których centrum stanowi osoba ludzka, broniące jej podstawowych praw i przywracające je, jeśli zostały naruszone, rehabilitujące
tych, którzy są ofiarami, i zapewniające im nietykalność, a także skuteczne mechanizmy kontroli
poprawnego stosowania tych norm, uniemożliwiającego korupcję i bezkarność. Konieczne jest
również uznanie roli kobiety w społeczeństwie, poprzez działania także na płaszczyźnie kulturowej
oraz komunikacji społecznej, by uzyskać pożądane
rezultaty.
Organizacje międzyrządowe, zgodnie z zasadą pomocniczości, są zobowiązane do podejmowania
skoordynowanych inicjatyw w celu zwalczania
międzynarodowych sieci zorganizowanej przestępczości, które zajmują się handlem ludźmi i nielegalnym przemytem migrantów. Konieczna staje
się współpraca na różnych poziomach, obejmująca
instytucje krajowe i międzynarodowe, a także organizacje społeczne i świat biznesu.
Przedsiębiorstwa (6) mają bowiem obowiązek zapewniać swoim pracownikom godne warunki pracy
i godziwe wynagrodzenie, ale również czuwać nad
tym, by formy niewolnictwa i handlu ludźmi nie
występowały w łańcuchach dystrybucji. Z odpowiedzialnością społeczną przedsiębiorstwa łączy się
z kolei odpowiedzialność społeczna konsumenta.
Każdy człowiek powinien być bowiem świadomy,
że «kupno jest zawsze aktem moralnym, nie tylko
ekonomicznym» (7).
Ze swej strony organizacje społeczeństwa obywatelskiego mają za zadanie pobudzać sumienia i
uwrażliwiać je na podejmowanie koniecznych kroków, by zwalczać i wykorzeniać kulturę pracy niewolniczej.
W ostatnich latach Stolica Apostolska, poruszona przez krzyk bólu ofiar handlu ludźmi i głos
zgromadzeń zakonnych, które towarzyszą im w
drodze do wyzwolenia, mnożyła apele do wspólnoty międzynarodowej, aby różne strony połączyły
wysiłki i współpracowały na rzecz położenia kresu
tej pladze (8). Ponadto zorganizowano różne spotkania, mające na celu nagłośnienie zjawiska handlu ludźmi oraz ułatwienie współpracy między
różnymi stronami, w tym ekspertami akademickimi
oraz organizacjami międzynarodowymi, organami
ścigania z różnych krajów pochodzenia, tranzytu i
przeznaczenia migrantów, a także przedstawicielami grup kościelnych działających na rzecz ofiar.
Chciałbym, aby ta działalność była kontynuowana
i umacniała się w najbliższych latach.
Trzeba globalizować braterstwo,
a nie niewolnictwo czy obojętność
6. W swoim dziele «głoszenia prawdy miłości
Chrystusa w rzeczywistości społecznej» (9) Kościół
L’OSSERVATORE ROMANO
7
ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU 2015 R.
angażuje się stale w działalność charytatywną,
opierając się na prawdzie o człowieku. Jego zadaniem jest ukazywanie wszystkim drogi do nawrócenia, które skłania do zmiany spojrzenia na bliźniego, do uznania w drugim człowieku, niezależnie
od tego, kim jest, brata i siostry w człowieczeństwie, do uznania jego przyrodzonej godności w
prawdzie i wolności, co pokazuje historia Józefiny
Bakhity, świętej z regionu Darfuru w Sudanie, porwanej przez handlarzy niewolników i sprzedanej
okrutnym właścicielom w wieku dziewięciu lat.
Stała się ona następnie, poprzez bolesne wydarzenia, «wolnym dzieckiem Bożym» dzięki wierze
przeżywanej w konsekracji zakonnej i w posługiwaniu innym, zwłaszcza maluczkim i słabym. Ta
święta, która żyła na przełomie XIX i XX w., jest
także dziś przykładnym świadkiem nadziei (10) dla
wielu ofiar niewolnictwa i może wspierać wysiłki
tych wszystkich, którzy poświęcają się zwalczaniu
tej «rany na ciele współczesnej ludzkości, rany na
ciele Chrystusa» (11).
W tej perspektywie pragnę zachęcić każdego,
aby w ramach swojej roli i szczególnych obowiązków wykonywał gesty braterstwa wobec tych,
którzy są przetrzymywani w stanie zniewolenia.
Zadajmy sobie pytanie, czy my, jako wspólnoty lub
jako osoby, czujemy się poruszeni, kiedy w życiu
codziennym spotykamy się czy mamy do czynienia
z osobami, które mogłyby być ofiarami handlu
ludźmi, lub gdy stajemy przed wyborem, czy kupić
produkty, które — biorąc na zdrowy rozsądek —
mogły być wytworzone metodą wyzysku innych
osób. Niektórzy z nas, powodowani obojętnością,
czy też rozproszeni przez codzienne problemy lub
z przyczyn ekonomicznych, przymykają na to oczy.
Natomiast inni postanawiają zrobić coś pozytywnego, zaangażować się w działalność stowarzyszeń
społeczeństwa obywatelskiego lub wykonywać
drobne codzienne gesty — te gesty mają wielką
wartość! — jak odezwanie się, przywitanie, powiedzenie «dzień dobry» czy uśmiech, które nic nas
nie kosztują, a mogą dać nadzieję, otworzyć drogi,
zmienić życie osoby, której życie jest niewidzialne,
a także zmienić nasze życie w zetknięciu z tą rzeczywistością.
Musimy przyznać, że mamy do czynienia ze zjawiskiem ogólnoświatowym, które przekracza zakres
kompetencji jednej wspólnoty czy państwa. Aby je
zwalczyć, potrzebna jest mobilizacja o zasięgu porównywalnym do tego zjawiska. Dlatego kieruję
naglący apel do wszystkich mężczyzn i kobiet dobrej woli i do wszystkich, którzy — z bliska bądź z
daleka — także na najwyższych szczeblach instytucji, są świadkami plagi współczesnego niewolnictwa, by nie stawali się współwinni tego zła, by nie
odwracali oczu od cierpienia swoich braci i sióstr
w człowieczeństwie, pozbawionych wolności i godności, ale mieli odwagę dotknąć cierpiącego ciała
8
Numer 12/2014
Chrystusa (12), który staje się widzialny przez niezliczone oblicza tych, o których On sam mówi «ci
bracia moi najmniejsi» (Mt 25, 40. 45).
Wiemy, że Bóg zapyta każdego z nas: «Cóżeś
uczynił z twoim bratem?» (por. Rdz 4, 10). Globalizacja obojętności, która dziś jest ciężarem w życiu
tak wielu sióstr i braci, wzywa nas, byśmy stali się
budowniczymi globalizacji solidarności i braterstwa, która będzie mogła przywrócić im nadzieję i
sprawić, by z odwagą na nowo wyruszyli w drogę
przez problemy naszych czasów i nowe perspektywy, jakie niesie ona z sobą, a Bóg składa w nasze
ręce.
Watykan, 8 grudnia 2014 r.
WIZYTA PAPIEŻA FRANCISZKA W PARLAMENCIE
EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
25 listopada 2014 r.
Między godnością i transcendencją
Przemówienie w Parlamencie Europejskim
Przypisy
(1) Por. n. 1.
(2) Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 2014 r., 2.
(3) Por. adhort. apost. Evangelii gaudium, 11.
(4) Por. przemówienie do delegacji Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawa Karnego, 23 października 2014 r., «L’Osservatore Romano», wyd.
polskie, n. 11/2014, ss. 37-41.
(5) Przemówienie do uczestników Światowego
Spotkania Ruchów Ludowych, 28 października
2014 r.; «L’Osservatore Romano», wyd. polskie,
n. 11/2014, s. 46.
(6) Por. Papieska Rada «Iustitia et Pax», Powołanie lidera biznesu. Refleksja, Wydawnictwo
Księży Sercanów — Dehon, Kraków 2012.
(7) Benedykt XVI, enc. Caritas in veritate, 66.
(8) Por. przesłanie do Guya Rydera, dyrektora
generalnego Międzynarodowej Organizacji Pracy,
z okazji 103. sesji Konferencji MOP, 22 maja 2014 r.,
«L’Osservatore Romano», 29 maja 2014 r., s. 7.
(9) Benedykt XVI, enc. Caritas in veritate, 5.
(10) «Przez poznanie tej nadziei została «odkupiona», nie czuła się już niewolnicą, ale wolną córką
Boga. Rozumiała to, co św. Paweł miał na myśli,
gdy przypominał Efezjanom, że przedtem byli pozbawieni nadziei i Boga na ziemi — nie mieli nadziei, bo nie mieli Boga»: Benedykt XVI, enc. Spe
salvi, 3.
(11) Przemówienie do uczestników II Międzynarodowej Konferencji Combating Human Trafficking:
Church and Law Enforcement in partnership,
10 kwietnia 2014 r., «L’Osservatore Romano»,
wyd. polskie, n. 5/2014, s. 24.; por. adhort. apost.
Evangelii gaudium, 270.
(12) Por. adhort. apost. Evangelii gaudium, 24; 270.
We wtorek 25 listopada rano Papież Franciszek złożył
wizytę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Do
jego członków zwrócił się z wezwaniem, aby na nowo
postawili w centrum politycznego projektu Europy
człowieka — pojmowanego nie tyle jako «obywatel» czy
«podmiot gospodarczy», ile jako «osoba, obdarzona
transcendentną godnością». Poniżej zamieszczamy
papieskie przemówienie.
Panie Przewodniczący, Panie i Panowie
Wiceprzewodniczący, dostojni Eurodeputowani,
szanowni Państwo z różnych tytułów pracujący
w Parlamencie, drodzy Przyjaciele!
Dziękuję wam za zaproszenie do zabrania głosu na
forum tej fundamentalnej instytucji życia Unii Europejskiej i za daną mi przez was sposobność
zwrócenia się za waszym pośrednictwem do reprezentowanych przez was ponad 500 milionów obywateli 28 państw członkowskich. Szczególną
wdzięczność pragnę wyrazić panu, panie przewodniczący Parlamentu, za serdeczne słowa powitania
skierowane do mnie w imieniu wszystkich członków Zgromadzenia.
Moja wizyta odbywa się ponad ćwierć wieku od
wizyty papieża Jana Pawła II. Wiele się zmieniło
od tamtych czasów w Europie i na całym świecie.
Nie ma już przeciwstawnych bloków, które wówczas dzieliły kontynent na dwie części, i powoli
spełnia się pragnienie, aby «Europa suwerenna i
wyposażona w wolne instytucje rozszerzyła się kiedyś aż do granic, jakie wyznacza jej geografia, a
bardziej jeszcze historia» (1).
Oprócz rozszerzonej Unii Europejskiej istnieje
również bardziej złożony i szybko zmieniający się
świat. Jest on coraz bardziej wzajemnie powiązany
i globalny, a więc mniej «eurocentryczny». Rozleglejszej i bardziej wpływowej Unii zdaje się jednak
towarzyszyć wizerunek Europy trochę postarzałej i
przytłoczonej, skłonnej czuć się mniej protagonistą
w świecie, który patrzy na nią z dystansem, nieufnością, a niekiedy z podejrzliwością.
Zwracając się dziś do was, pragnę jako pasterz
skierować do wszystkich obywateli Europy orędzie
nadziei i odwagi.
Orędzie nadziei, którego podstawą jest ufność,
że trudności mogą stać się silnymi katalizatorami
jedności, by przezwyciężyć wszelkie obawy, jakie
żywi Europa razem z całym światem. Nadziei w
Panu, który przemienia zło w dobro, a śmierć w
życie.
Orędzie odwagi, by powrócić do mocnego
przeświadczenia ojców założycieli Unii Europejskiej, którzy pragnęli, by przyszłość była oparta na
zdolności do wspólnego działania na rzecz przezwyciężenia podziałów oraz krzewienia pokoju i
jedności wśród wszystkich narodów kontynentu. W
centrum tego ambitnego projektu politycznego
była ufność w człowieka, nie tyle jako obywatela
bądź podmiotu ekonomicznego, ale w człowieka
jako osobę obdarzoną transcendentną godnością.
Bardzo zależy mi na podkreśleniu ścisłego
związku między tymi dwoma słowami: «godność»
i «transcendentna».
«Godność» to słowo-klucz, które cechowało odbudowę po II wojnie światowej. Naszą historię najnowszą wyróżnia niewątpliwie centralne miejsce
obrony ludzkiej godności przed różnego rodzaju
przemocą i dyskryminacją, których na przestrzeni
wieków nie brakowało również w Europie. Uznanie znaczenia praw człowieka stanowi właśnie rezultat długiej drogi, wypełnionej również licznymi
cierpieniami i ofiarami, dzięki której zrodziła się
świadomość wartości, wyjątkowości i niepowtarzalności każdej pojedynczej osoby ludzkiej. Ta świadomość kulturowa ma swój fundament nie tylko w
L’OSSERVATORE ROMANO
9
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
wydarzeniach historii, ale przede wszystkim w
myśli europejskiej, nacechowanej przez bogactwo
spotkania, którego liczne źródła pochodzą «z Grecji i Rzymu, ze źródeł celtyckich, germańskich i
słowiańskich oraz z chrześcijaństwa, które ją
dogłębnie ukształtowało» (2), tworząc właśnie
pojęcie «osoby».
Dzisiaj promowanie praw człowieka odgrywa
kluczową rolę w zaangażowaniu Unii Europejskiej
na rzecz wspierania godności osoby, zarówno na
jej terytorium, jak i w relacjach z innymi państwami. Jest to zaangażowanie ważne i godne podziwu,
bo wciąż istnieje aż nazbyt wiele sytuacji, w których istoty ludzkie są traktowane jak przedmioty,
których poczęcie, strukturę i przydatność można
zaprogramować, a które następnie można wyrzucić,
gdy nie są już potrzebne, gdyż stały się słabe, chore lub stare.
Jaka faktycznie godność istnieje, kiedy nie ma
możliwości swobodnego wyrażania własnej myśli
czy wyznawania bez przymusu własnej wiary religijnej? Jaka godność jest możliwa bez jasnych ram
prawnych, ograniczających panowanie siły i zapewniających wyższość prawa nad tyranią władzy?
Jaką godność może w ogóle posiadać mężczyzna
lub kobieta, którzy stali się przedmiotem jakiejkolwiek formy dyskryminacji? Jaką godność może
mieć kiedykolwiek osoba, która nie ma żywności
czy niezbędnego do życia minimum środków, czy
— co gorsza — nie ma pracy, która namaszcza ją
godnością?
Promowanie godności osoby oznacza uznanie,
że posiada ona niezbywalne prawa, których nie
może być pozbawiona arbitralnie przez nikogo, a
tym bardziej przez wzgląd na interesy ekonomiczne.
Trzeba jednak uważać, by nie popaść w pewne
błędy, które mogą wynikać z przeinaczenia idei
praw człowieka i ich paradoksalnego nadużywania.
Istnieje bowiem dzisiaj skłonność do roszczenia sobie coraz więcej praw indywidualnych — kusi mnie,
by powiedzieć indywidualistycznych — w której
kryje się koncepcja osoby ludzkiej oderwanej od
wszelkiego kontekstu społecznego i antropologicznego, jako niemal «monada» (μovάς), coraz bardziej nieczuła na inne otaczające ją «monady».
Pojęciu prawa zdaje się już nie towarzyszyć równie
istotne i dopełniające pojęcie obowiązku, toteż w
końcu dochodzi do afirmacji praw jednostki, bez
uwzględnienia, że każda istota ludzka jest związana z pewnym kontekstem społecznym, w którym
jej prawa i obowiązki są połączone z prawami i
obowiązkami innych, a także z dobrem wspólnym
społeczeństwa.
Dlatego uważam, że konieczne jest dziś
pogłębienie takiej kultury praw człowieka, która
mogłaby roztropnie łączyć wymiar indywidualny
czy — lepiej — osobowy z wymiarem dobra wspólne10
Numer 12/2014
go, z owym «my-wszyscy», czyli poszczególne osoby, rodziny oraz grupy pośrednie, tworzące wspólnotę społeczną (3). Faktycznie, jeśli prawo każdego
nie jest harmonijnie podporządkowane większemu
dobru, to w ostateczności pojmowane jest ono jako
prawo bez ograniczeń, a tym samym staje się
źródłem konfliktów i przemocy.
Mówienie o transcendentnej godności człowieka
oznacza zatem odwoływanie się do jego natury, do
jego wrodzonej zdolności odróżniania dobra od
zła, do tej «busoli», wpisanej w nasze serca, którą
Bóg odcisnął na całym stworzeniu (4); oznacza nade wszystko patrzenie na człowieka nie jako na absolut, lecz jako na istotę relacyjną. Jedną z
najczęstszych chorób, jakie dostrzegam w dzisiejszej Europie, jest samotność, typowa dla osób pozbawionych więzi. Jest ona szczególnie widoczna u
ludzi w podeszłym wieku, często zdanych na
własny los, a także u młodych, pozbawionych
punktów odniesienia i szans na przyszłość; jest ona
widoczna u wielu ubogich żyjących w naszych
miastach; widać ją w zagubionym spojrzeniu imigrantów, którzy tu przybyli w poszukiwaniu lepszej
przyszłości.
Samotność tę zaostrzył kryzys gospodarczy, którego skutki wciąż powodują dramatyczne następstwa społeczne. Można również zauważyć, że
w ostatnich latach, obok procesu rozszerzania Unii
Europejskiej, rośnie nieufność obywateli do instytucji uznawanych za odległe, zajmujące się ustanawianiem przepisów postrzeganych jako dalekie od
wrażliwości poszczególnych narodów, jeśli nie
wręcz szkodliwe. Z wielu stron wyłania się ogólne
wrażenie zmęczenia, starzenia się Europy będącej
babcią, która nie jest już płodna i nie tętni życiem.
Z tego względu wydaje się, że wielkie ideały, które
inspirowały Europę, straciły siłę przyciągania, zostały zastąpione przez biurokratyczne mechanizmy
techniczne swoich instytucji.
D ołączają się do tego pewne nieco egoistyczne
style życia, nacechowane przez bogactwo niemożliwe do utrzymania i często obojętne na otaczający
świat, zwłaszcza na najuboższych. Z ubolewaniem
stwierdzamy, że w centrum debaty politycznej
przeważają kwestie techniczne i ekonomiczne kosztem autentycznej orientacji antropologicznej (5).
Istocie ludzkiej zagraża, że stanie się jedynie trybikiem w mechanizmie, który traktuje ją jak dobro
konsumpcyjne do użycia, toteż — niestety często to
widzimy — gdy życie nie odpowiada potrzebom tego mechanizmu, jest odrzucane bez większych
skrupułów, jak w przypadku chorych, chorych w
stadium terminalnym, ludzi starszych, opuszczonych i pozbawionych opieki, lub dzieci zabitych
przed urodzeniem.
Jest to wielkie nieporozumienie, do którego dochodzi, «kiedy bierze górę absolutyzacja techniki» (6), powodująca «pomieszanie środków i ce-
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
Rafael, «Szkoła Ateńska» (1509-1510 r., fragment)
lów» (7). Jest to nieuchronny wynik «kultury odrzucania» i «niepohamowanego konsumizmu». Przeciwnie, głoszenie godności osoby oznacza, że uznaje
się, iż życie ludzkie jest cenne, że jest nam ono dane darmo, a zatem nie może być przedmiotem wymiany czy handlu. Wy, jako parlamentarzyści, jesteście powołani także do wielkiej misji, choć może
się ona wydawać bezużyteczna: do otaczania
troską słabości, słabości narodów i osób. Otoczenie troską słabości wymaga siły i czułości, wymaga
walki i owocności w obliczu modelu zdominowanego przez funkcjonalizm i prywatność, który nieuchronnie prowadzi do «kultury odrzucania».
Otoczenie troską słabości osób i ludów oznacza
chronienie pamięci i nadziei; oznacza zajęcie się teraźniejszością w najbardziej marginesowych i niepokojących sytuacjach i nadanie im godności (8).
Jak zatem można przywrócić nadzieję na przyszłość,
aby począwszy od młodych pokoleń, została odnaleziona
ufność, by dążyć do wielkiego ideału Europy zjednoczonej, żyjącej w pokoju, twórczej i przedsiębiorczej, szanującej prawa i świadomej swoich obowiązków?
Pozwólcie, że aby odpowiedzieć na to pytanie,
posłużę się obrazem. Jednym z najbardziej znanych fresków Rafaela, znajdujących się w Watykanie, jest tzw. Szkoła Ateńska. W jego centrum znajdują się Platon i Arystoteles. Uniesiony do góry
palec pierwszego z nich wskazuje świat idei,
można powiedzieć niebo; drugi wyciąga rękę do
przodu, w kierunku patrzącego, ku ziemi, ku konkretnej rzeczywistości. Wydaje mi się, że obraz ten
dobrze opisuje Europę i jej historię, w której ciągle
spotykają się niebo i ziemia, gdzie niebo wskazuje
otwarcie na transcendencję, na Boga, które od zawsze wyróżniało Europejczyków, zaś ziemia przed-
stawia praktyczną i konkretną zdolność radzenia
sobie z sytuacjami i problemami.
Przyszłość Europy zależy od odkrycia żywotnego i nierozerwalnego powiązania między tymi
dwoma elementami. Europa, która nie potrafi już
otworzyć się na transcendentny wymiar życia, jest
Europą, której powoli grozi utrata duszy, a także
«ducha humanistycznego», którego przecież kocha
i broni.
Właśnie wychodząc od potrzeby otwarcia się na
transcendencję, pragnę podkreślić centralne miejsce osoby ludzkiej, która w przeciwnym razie
byłaby zdana na mody i panujące władze. Dlatego
uważam, że fundamentalne znaczenie ma nie tylko
dziedzictwo, które chrześcijaństwo pozostawiło w
przeszłości w społeczno-kulturowym tworzeniu
kontynentu, ale nade wszystko wkład, który zamierza dziś i w przyszłości wnieść w jego rozwój. Ten
wkład nie stanowi zagrożenia dla świeckiego charakteru państw i dla niezależności instytucji Unii,
ale ubogacenie. Wskazują na to ideały, które ją
kształtowały od samego początku, takie jak pokój,
zasada pomocniczości i wzajemnej solidarności,
humanizm zogniskowany na poszanowaniu godności osoby.
Dlatego pragnę potwierdzić gotowość Stolicy
Apostolskiej i Kościoła katolickiego, za pośrednictwem Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE), do prowadzenia owocnego, otwartego i przejrzystego dialogu z instytucjami Unii
Europejskiej. Jednocześnie jestem przekonany, że
Europie, potrafiącej wykorzystywać swoje korzenie
religijne, umiejącej docenić ich bogactwo i potencjał, byłoby łatwiej zachować również odporność
na liczne ekstremizmy, jakie plenią się we
współczesnym świecie, także z powodu wielkiej
pustki ideowej, z jaką mamy do czynienia na tak
zwanym Zachodzie, ponieważ to «właśnie zapominanie o Bogu, a nie Jego wielbienie, rodzi przemoc» (9).
Nie możemy w tym miejscu nie wspomnieć o
wielu niesprawiedliwościach i prześladowaniach, jakie codziennie spotykają mniejszości religijne,
zwłaszcza chrześcijańskie, w różnych częściach
świata. Wspólnoty i osoby stają się przedmiotem
barbarzyńskiej przemocy: są wypędzane ze swoich
domów i ojczyzn; sprzedawane jako niewolnicy;
zabijane, ścinane, krzyżowane i palone żywcem
przy haniebnym i współwinnym milczeniu wielu.
Mottem Unii Europejskiej jest: Jedność w różnorodności, ale jedność nie oznacza uniformizmu politycznego, gospodarczego, kulturowego czy myśli.
W istocie każda autentyczna jedność żyje bogactwem tworzących ją różnorodności: jak rodzina,
która jest tym bardziej zjednoczona, im bardziej
każdy z jej członków może bez lęku być w pełni
sobą. W tym sensie uważam, że Europa powinna
być rodziną narodów, które będą mogły odczuwać
L’OSSERVATORE ROMANO
11
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
bliskość instytucji Unii, jeśli będą one w stanie
umiejętnie łączyć ideał pożądanej jedności z
właściwą każdemu różnorodnością, doceniając wartość poszczególnych tradycji; ze świadomością swej
historii i korzeni; uwalniając się od licznych manipulacji i fobii. Umieszczanie w centrum osoby
ludzkiej oznacza przede wszystkim pozwolenie jej,
by swobodnie wyrażała siebie i swoją kreatywność,
zarówno jako jednostki, jak i narody.
Z drugiej strony, szczególne właściwości każdego
stanowią autentyczne bogactwo, w takiej mierze, w
jakiej służą wszystkim. Zawsze należy przypominać
właściwą Unii Europejskiej strukturę, opartą na zasadach solidarności i pomocniczości, aby dominowała wzajemna pomoc i możliwe było podążanie
naprzód, w duchu wzajemnego zaufania.
W tej dynamice jedności i partykularności wy,
panie i panowie eurodeputowani, musicie wziąć na
siebie odpowiedzialność za podtrzymywanie
żywotności demokracji, demokracji narodów Europy. Nie jest tajemnicą, że ujednolicająca koncepcja
całości redukuje żywotność systemu demokratycznego, osłabiając bogate, owocne i konstruktywne
współdziałanie organizacji i partii politycznych ze
sobą. W ten sposób pojawia się ryzyko życia w sferze idei, samego słowa, obrazu, sofizmatów... aż do
mylenia rzeczywistości demokracji z nowym nominalizmem politycznym. Utrzymanie w Europie
żywej demokracji wymaga unikania wielu «globalizujących sposobów» rozwadniania rzeczywistości:
anielskich puryzmów, dyktatury relatywizmu, antyhistorycznych fundamentalizmów, systemów etycznych wyzutych z intelektualizmów pozbawionych
mądrości (10).
Zachowanie przy życiu demokracji jest wyzwaniem tego momentu dziejowego, nie można bowiem dopuścić, aby ich realna siła — polityczna
siła wyrazu narodów — ustępowała w obliczu presji
nieuniwersalnych interesów wielonarodowych, które je osłabiają i przekształcają w jednolite systemy
władzy finansowej, służące nieznanym imperiom.
Jest to wyzwanie, które stawia dziś przed wami historia.
Dawanie Europie nadziei oznacza nie tylko
uznawanie centralnego miejsca osoby ludzkiej, ale
oznacza również promowanie jej talentów. Chodzi
więc o inwestowanie w nią i w dziedziny, w których jej talenty się kształtują oraz wydają owoce.
Pierwszą taką dziedziną jest niewątpliwie wychowanie, począwszy od rodziny, podstawowej komórki i cennego elementu każdego społeczeństwa. Rodzina zjednoczona, płodna i nierozerwalna zawiera
w sobie fundamentalne elementy, by dać nadzieję
na przyszłość. Bez tej trwałej podstawy buduje się
na piasku, co ma poważne konsekwencje społeczne. Z drugiej strony, podkreślanie znaczenia rodziny nie tylko pomaga dawać perspektywy i nadzieję
nowym pokoleniom, ale także wielu osobom star12
Numer 12/2014
szym, często zmuszonym do życia w sytuacji samotności i opuszczenia, bo nie ma już ciepła ogniska domowego, które mogłoby im towarzyszyć i je
wspierać.
Oprócz rodziny istnieją też instytucje edukacyjne: szkoły i uniwersytety. Edukacja nie może ograniczać się do dostarczania zbioru wiedzy technicznej, ale musi sprzyjać bardziej złożonemu procesowi rozwoju całego człowieka. Dzisiejsza młodzież
chce mieć możliwość odpowiedniej i pełnej formacji, aby patrzeć w przyszłość nie z rozczarowaniem,
lecz z nadzieją. Istnieje też wielki potencjał twórczy Europy w różnych dziedzinach poszukiwań naukowych, a niektóre z nich nie zostały jeszcze w
pełni zbadane. Wystarczy pomyśleć na przykład o
alternatywnych źródłach energii, których rozwój w
znacznym stopniu pomógłby w ochronie środowiska.
Europa zawsze odgrywała wiodącą rolę w zaangażowaniu na rzecz ekologii. Nasza ziemia wymaga bowiem stałej opieki i uwagi, a na każdym spoczywa osobista odpowiedzialność za to, by strzec
stworzenia, cennego daru, który Bóg złożył w
rękach ludzi. Oznacza to z jednej strony, że natura
jest do naszej dyspozycji, możemy się nią cieszyć i
dobrze ją wykorzystywać; z drugiej jednak strony
oznacza, że nie jesteśmy jej panami. Jesteśmy
stróżami, ale nie panami. Dlatego też mamy ją
miłować i szanować, a «tymczasem często kierujemy się pychą, dążąc do panowania, posiadania,
manipulowania, wykorzystywania; nie ’doglądamy
jej’, nie szanujemy, nie uważamy za bezinteresowny
dar, nad którym trzeba mieć pieczę...» (11). Poszanowanie środowiska oznacza jednak, że nie wystarczy unikać jego oszpecania, ale że trzeba je wykorzystywać w dobrych celach. Myślę przede wszystkim o sektorze rolniczym, którego powołaniem jest
dawanie człowiekowi zaopatrzenia i żywności. Nie
można się godzić, by miliony ludzi na całym świecie umierały z głodu, podczas gdy codziennie wyrzuca się tony żywności z naszych stołów. Ponadto
poszanowanie przyrody przypomina nam, że sam
człowiek jest jej podstawową częścią. Oprócz ekologii środowiska potrzebna jest ekologia ludzka,
polegająca na poszanowaniu osoby, o czym
chciałem przypomnieć, zwracając się do was dzisiaj.
Drugą dziedziną, w której rozwijają się talenty
człowieka, jest praca. Nadszedł czas, by wspierać
politykę zatrudnienia, ale przede wszystkim trzeba
przywrócić godność pracy, zapewniając także odpowiednie warunki pracy. Oznacza to z jednej
strony znajdowanie nowych sposobów, by łączyć
elastyczność rynku z potrzebą stabilności i pewności perspektyw zatrudnienia, niezbędnych dla
ludzkiego rozwoju pracowników; z drugiej strony,
oznacza stwarzanie odpowiedniego kontekstu
społecznego, niestawiającego sobie za cel wyzysku
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
ludzi, ale zapewnienie poprzez pracę możliwości
zakładania rodziny i wychowywania dzieci.
Konieczne jest również wspólne stawianie czoła
problemowi migracji. Nie można pozwolić, by Morze Śródziemne stało się wielkim cmentarzem! Na
łodziach, które codziennie docierają do wybrzeży
europejskich, są mężczyźni i kobiety potrzebujący
gościnności i pomocy. Brak wzajemnego wsparcia
w Unii Europejskiej może zachęcać do partykularnych rozwiązań problemu, które nie biorą pod
uwagę ludzkiej godności imigrantów, sprzyjają pracy niewolniczej i nieustannym niepokojom społecznym. Europa będzie w stanie poradzić sobie z problemami związanymi z imigracją, jeśli będzie
umiała jasno przedstawić swoją tożsamość kulturową i wprowadzić w życie odpowiednie ustawodawstwo, które potrafi chronić prawa obywateli europejskich i jednocześnie zapewnić gościnność imigrantom; jeśli będzie umiała prowadzić poprawną,
odważną i konkretną politykę, która pomoże krajom ich pochodzenia w rozwoju społeczno-politycznym i przezwyciężaniu konfliktów wewnętrznych — głównej przyczyny tego zjawiska — zamiast polityki interesu, która zaostrza i podsyca te
konflikty. Trzeba usuwać przyczyny, a nie tylko
skutki.
Panie Przewodniczący, Ekscelencje, Panie i Panowie Deputowani!
Świadomość własnej tożsamości jest potrzebna
również do prowadzenia konstruktywnego dialogu
z państwami, które zwróciły się z prośbą o
przyjęcie w przyszłości do Unii Europejskiej.
Myślę przede wszystkim o krajach bałkańskich, dla
których przystąpienie do Unii Europejskiej będzie
mogło zaspokoić pragnienie pokoju w tym regionie, który poważnie ucierpiał z powodu konfliktów
w przeszłości. Wreszcie świadomość własnej tożsamości jest niezbędna w kontaktach z innymi sąsiadującymi krajami, szczególnie w basenie Morza
Śródziemnego, z których wiele cierpi z powodu
wewnętrznych konfliktów oraz presji fundamentalizmu religijnego i międzynarodowego terroryzmu.
Do was, ustawodawców, należy zadanie ochrony
i rozwoju tożsamości europejskiej, aby obywatele
odzyskali zaufanie do instytucji Unii i do projektu
pokoju i przyjaźni, który jest jej fundamentem.
Wiedząc, że «im bardziej wzrasta potęga ludzi,
tym bardziej rozszerza się ich odpowiedzialność,
czy to w przypadku jednostek, czy zbiorowości» (12), zachęcam was do pracy nad tym, by Europa na nowo odkryła swą dobrą duszę.
Nieznany autor z II w. napisał, że «czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie» (13).
Zadaniem duszy jest wspieranie ciała, bycie jego
sumieniem i pamięcią historyczną. Europę i
chrześcijaństwo łączą dwa tysiące lat historii. Historia ta nie jest wolna od konfliktów i błędów,
również grzechów, ale zawsze ożywiało ją pragnie-
nie budowania dobra. Widzimy to w pięknie naszych miast, a jeszcze bardziej w pięknie licznych
dzieł miłosierdzia i budującej ludzkiej współpracy,
rozsianych na kontynencie. Tę historię w dużej
części trzeba jeszcze napisać. Jest ona naszą teraźniejszością, a także naszą przyszłością. Jest
naszą tożsamością. A Europa bardzo potrzebuje
odkryć na nowo swoje oblicze, aby się rozwijać,
zgodnie z duchem swoich ojców założycieli, w pokoju i zgodzie, bo sama nie jest jeszcze wolna od
konfliktów.
Drodzy eurodeputowani, nadeszła pora, aby
wspólnie budować Europę, która nie obraca się
wokół gospodarki, ale wokół świętości osoby ludzkiej, wokół niezbywalnych wartości; Europę śmiało
uznającą swoją przeszłość i z ufnością patrzącą w
przyszłość, aby w pełni i z nadzieją żyć swoją teraźniejszością. Nadeszła chwila, aby porzucić ideę
Europy przestraszonej i zamkniętej w sobie, aby
rozbudzić i budować Europę lidera, bogatą w
wiedzę, sztukę, muzykę, wartości humanistyczne, a
także wartości wiary. Europę kontemplującą niebo
i dążącą do ideałów; Europę, która opiekuje się
człowiekiem, broni go i chroni; Europę stąpającą
po ziemi bezpiecznie i mocno, będącą cennym
punktem odniesienia dla całej ludzkości!
Dziękuję.
Przypisy
(1) Jan Paweł II, przemówienie w Parlamencie Europejskim, «L’Osservatore Romano», wyd. polskie,
n. 10-11/1988, s. 11.
(2) Jan Paweł II, przemówienie do Zgromadzenia
Parlamentarnego Rady Europy, «L’O sservatore
Romano», wyd. polskie n. 10-11/1988, s. 5.
(3) Por. Benedykt XVI, enc. Caritas in veritate, 7;
Sobór Wat. II, konst. duszpast. Gaudium et spes,
26.
(4) Por. Kompendium Nauki Społecznej Kościoła, 37.
(5) Por. adhort. apost. Evangelii gaudium, 55.
(6) Benedykt XVI, enc. Caritas in veritate, 71.
(7) Tamże.
(8) Por. adhort. apost. Evangelii gaudium, 209.
(9) Benedykt XVI, przemówienie do członków
korpusu dyplomatycznego, «L’Osservatore Romano», wyd. polskie, n. 2/2013, s. 35.
(10) Por. adhort. apost. Evangelii gaudium, 231.
(11) Por. katecheza, audiencja generalna, «L’O sservatore Romano», wyd. polskie, n. 8-9/2013, s. 48.
(12) Sobór Wat. II, konst. duszpast. Gaudium et
spes, 34.
(13) Por. List do Diogneta, 6.
L’OSSERVATORE ROMANO
13
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
Pamięć, odwaga, utopia
Przemówienie w Radzie Europy
Po zakończeniu wizyty w Parlamencie Europejskim
Papież Franciszek udał się do pobliskiego Palais
de l’Europe — siedziby Rady Europy, najstarszej
i niezależnej od Unii Europejskiej międzyrządowej
organizacji, reprezentującej ponad 800 mln obywateli
47 państw członkowskich. Poniżej zamieszczamy
przemówienie, które Papież wygłosił podczas uroczystej
sesji zgromadzenia parlamentarnego Rady Europy.
Panie Sekretarzu Generalny, Pani Przewodnicząca,
Ekscelencje, Panie i Panowie!
Cieszę się, że mogę zabrać głos na tym posiedzeniu, na którym obraduje znaczące przedstawicielstwo Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, przedstawiciele krajów członkowskich, sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, jak
również różne instytucje wchodzące w skład Rady
Europy. W tej auli rzeczywiście obecna jest niemal
cała Europa, wraz z jej narodami, językami, ich
tożsamością kulturową i religijną, stanowiącymi
bogactwo tego kontynentu. Jestem szczególnie
wdzięczny sekretarzowi generalnemu Rady Europy,
panu Thorbjørnowi Jaglandowi, za uprzejme zaproszenie i za skierowane do mnie miłe słowa powitania. Witam również panią Anne Brasseur,
przewodniczącą Zgromadzenia Parlamentarnego.
Serdecznie wam wszystkim dziękuję za gorliwe zaangażowanie i wkład, jaki wnosicie w zapewnianie
pokoju w Europie przez promowanie demokracji,
praw człowieka i państwa prawa.
W zamierzeniu jej ojców założycieli Rada Europy, która w tym roku obchodzi 65. rocznicę powstania, odpowiadała na duchowe pragnienie jedności, które niejednokrotnie od czasów starożytnych pobudzało życie tego kontynentu. Jednakże
na przestrzeni wieków nieraz brały górę tendencje
partykularystyczne, związane z następowaniem po
sobie różnych hegemonicznych dążeń. Wystarczy
pomyśleć, że dziesięć lat przed owym 5 maja
1949 r., kiedy podpisano w Londynie traktat ustanawiający Radę Europy, rozpoczynał się najkrwawszy i najbardziej wstrząsający konflikt, jaki pamiętają te ziemie, których podziały trwały przez
kolejne długie lata, gdy tak zwana żelazna kurtyna
dzieliła kontynent od Bałtyku po Zatokę Triesteńską. Zamysłem ojców założycieli było odbudowanie Europy w duchu wzajemnej służby, który
także dzisiaj, w świecie bardziej skłonnym do roszczeń niż do służby, musi stanowić podstawę misji
Rady Europy na rzecz pokoju, wolności i godności
człowieka.
14
Numer 12/2014
Z drugiej strony, właściwą drogą do pokoju — by
uniknąć powtórzenia się tego, co miało miejsce
podczas dwóch wojen światowych ubiegłego wieku
— jest uznanie, że drugi nie jest wrogiem, którego
należy pokonać, lecz bratem, którego trzeba przyjąć. Chodzi o proces nieustanny, którego nigdy nie
można uznać za w pełni dokonany. To właśnie
przeczuwali ojcowie założyciele, którzy zrozumieli,
że pokój jest dobrem, które trzeba nieustannie
zdobywać, wymagającym bezwzględnej czujności.
Zdawali sobie sprawę, że wojny są podsycane zamiarem zdobycia przestrzeni, usiłowaniem skrystalizowania i zatrzymania zachodzących procesów;
zabiegali zatem o pokój, który można osiągnąć tylko przy ciągłym nastawieniu na zapoczątkowywanie procesów i ich rozwijanie.
W ten sposób potwierdzali wolę dojrzewania z
czasem, bo to właśnie czas porządkuje przestrzenie, oświeca je i przekształca w ogniwa łańcucha
ciągłego rozwoju, bez możliwości odwrotu. Tak
więc budowanie pokoju wymaga uprzywilejowania
działań
rodzących
nowe
dynamizmy
w
społeczeństwie i angażujących inne osoby i inne
grupy, które będą je rozwijać, aż wydadzą owoc w
postaci ważnych wydarzeń historycznych (1).
Z tego powodu powołali do życia ten trwały organizm. Kilka lat później bł. Paweł VI przypomniał, że «nawet instytucje, których zadaniem i
zasługą jest głoszenie i utrzymywanie pokoju w
porządku prawnym i w stosunkach międzynarodowych, swój opatrznościowy cel osiągają wtedy,
jeżeli są nieustannie czynne, jeżeli w każdej chwili
umieją rodzić pokój, zaprowadzać pokój» (2). Konieczny jest nieustanny proces humanizacji, bowiem
«nie wystarczy wstrzymać wojny, zawiesić walki
(...), nie wystarczy pokój narzucony, pokój utylitarny i prowizoryczny. Trzeba dążyć do pokoju
miłowanego, wolnego, braterskiego, czyli do pokoju opartego na pojednaniu dusz» (3). Oznacza to
rozwijanie procesów bez lęku, a z pewnością z jasnymi przekonaniami i wytrwale.
By osiągnąć dobro, jakim jest pokój, trzeba
przede wszystkim do niego wychowywać, odrzucając kulturę konfliktu, która dąży do zastraszenia
drugiego, do zepchnięcia na margines tych, którzy
myślą lub żyją inaczej. To prawda, że konfliktu nie
można ignorować czy też ukrywać — trzeba się z
nim zmierzyć. Ale jeśli trwamy w nim uwięzieni,
tracimy perspektywę, zacieśniają się horyzonty, a
rzeczywistość staje się fragmentaryczna. Gdy zatrzymujemy się w sytuacji konfliktowej, tracimy
poczucie głębokiej jedności rzeczywistości (4), po-
wstrzymujemy historię i popadamy w wewnętrzne
wyniszczanie przez bezowocne sprzeczności.
Niestety, pokój nadal nazbyt często jest raniony.
Dzieje się tak w wielu częściach świata, gdzie
szerzą się różnego rodzaju konflikty. Jest tak również tutaj, w Europie, gdzie nie ustają napięcia.
Ileż bólu i ileż ofiar jest wciąż na tym kontynencie,
który gorąco pragnie pokoju, a mimo to łatwo ulega pokusom z przeszłości! Dlatego ważne jest i
dodające otuchy działanie Rady Europy w zakresie
poszukiwania politycznego zażegnania aktualnych
kryzysów.
Pokój wystawiany jest na próbę również przez
inne formy konfliktu, takie jak terroryzm na tle religijnym i międzynarodowy, żywiący głęboką pogardę dla życia ludzkiego i zbierający żniwo niewinnych ofiar bez rozróżnienia. Zjawisko to jest
niestety podsycane przez handel bronią, bardzo
często niczym nie zakłócony. Kościół uważa, że
«wyścig zbrojeń jest największą plagą ludzkości,
najmocniej godzącą w biednych» (5). Pokój jest
również pogwałcany przez handel ludźmi, będący
nowym niewolnictwem naszych czasów, który osoby
czyni towarem, pozbawiając ofiary wszelkiej godności. Nierzadko zauważamy zresztą, że zjawiska
te są ze sobą powiązane. Rada Europy za pośrednictwem swoich komitetów i grup ekspertów odgrywa ważną i znaczącą rolę w zwalczaniu okrucieństwa tego rodzaju.
Jednak pokój nie jest jedynie niewystępowaniem
wojen, konfliktów i napięć. W wizji chrześcijańskiej jest on zarazem darem Boga i owocem wolnego i racjonalnego działania człowieka, który zamierza zabiegać o dobro wspólne w prawdzie i
miłości. «Ten porządek intelektualny i moralny
opiera się właśnie na decyzji ludzkiego sumienia w
poszukiwaniu harmonii we wzajemnych stosunkach, w poszanowaniu powszechnej sprawiedliwości dla wszystkich» (6).
Jak więc dążyć do ambitnego celu, jakim jest
pokój?
Droga obrana przez Radę Europy to przede
wszystkim promocja praw człowieka, z którą wiąże
się rozwój demokracji i państwa prawa. Jest to praca szczególnie cenna, mająca istotne implikacje
etyczne i społeczne, ponieważ od poprawnego rozumienia tych pojęć i stałej refleksji nad nimi zależy rozwój naszych społeczeństw, ich pokojowe
współistnienie oraz ich przyszłość. Takie studium
jest jednym z największych wkładów, jaki Europa
dała i nadal daje całemu światu.
Dlatego w tym miejscu czuję się w obowiązku
przypomnieć o doniosłości wkładu Europy w rozwój kulturowy ludzkości i jej odpowiedzialności w
tej kwestii. Chciałbym to uczynić, wychodząc od
obrazu zaczerpniętego od włoskiego poety XX w.,
Clemente Rebory, który w jednym ze swych wierszy opisuje topolę, z gałęziami wznoszącymi się ku
niebu i poruszanymi przez wiatr, mającą mocny i
niewzruszony pień oraz korzenie sięgające głęboko
w ziemię (7). W pewnym sensie w oparciu o ten
obraz możemy myśleć o Europie.
W ciągu swojej historii zawsze dążyła ona ku temu, co wzniosłe, ku nowym ambitnym celom,
ożywiana nienasyconym pragnieniem poznania,
rozwoju, postępu, pokoju i jedności. Jednak wznoszenie się myśli, rozwijanie kultury, odkryć naukowych jest możliwe jedynie dzięki solidności pnia i
głęboko sięgającym korzeniom, które go karmią.
Jeśli dochodzi do utraty korzeni, pień powoli staje
się pusty w środku i zamiera, a gałęzie — niegdyś
bujne i proste — chylą się ku ziemi i opadają. Na
tym polega być może jeden z najbardziej niezrozumiałych dla wyizolowanej mentalności naukowej
paradoksów: aby zmierzać ku przyszłości, potrzebna jest przeszłość, konieczne są głębokie korzenie,
potrzebna jest także odwaga, by nie ukrywać się
L’OSSERVATORE ROMANO
15
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
przed chwilą obecną i jej wyzwaniami. Potrzebne
są pamięć, odwaga, zdrowa i ludzka utopia.
Z drugiej strony — zauważa Rebora — «pień się
zanurza w to, co najprawdziwsze» (8). Korzenie
karmią się prawdą, stanowiącą pożywkę, życiodajną
limfę każdego społeczeństwa, które chce być naprawdę wolne, ludzkie i solidarne. Z drugiej strony, prawda odwołuje się do świadomości, której nie
można sprowadzać do uwarunkowań, i z tego
względu jest ona zdolna do poznania swej godności i otwarcia się na absolut, stając się źródłem
fundamentalnych wyborów, którymi kieruje poszukiwanie dobra dla innych i dla siebie, oraz miejscem odpowiedzialnej wolności (9).
Należy również pamiętać, że gdy nie ma tego
poszukiwania prawdy, każdy staje się miarą samego siebie i swoich działań, torując drogę do subiektywistycznego potwierdzania praw, tak że
pojęcie praw człowieka, które samo w sobie ma
wartość uniwersalną, zastępuje się ideą prawa indywidualistycznego. Prowadzi to do zasadniczego
nietroszczenia się o innych i sprzyjania owej globalizacji obojętności, która rodzi się z egoizmu, jako
owoc koncepcji człowieka niezdolnego do
przyjęcia prawdy i życia autentycznym wymiarem
społecznym.
Taki indywidualizm zuboża pod względem ludzkim i wyjaławia kulturę, ponieważ faktycznie odcina te płodne korzenie, na których trzyma się drzewo. Z obojętnego indywidualizmu rodzi się kult
bogactwa, któremu odpowiada kultura odrzucania,
w jakiej jesteśmy pogrążeni. Mamy w istocie zbyt
wiele rzeczy, które często nie są potrzebne, ale nie
jesteśmy już w stanie budować autentycznych relacji międzyludzkich, nacechowanych prawdą i wzajemnym szacunkiem. Tak więc mamy dziś przed
oczyma obraz Europy zranionej zarówno przez
liczne doświadczenia przeszłości, jak i przez kryzysy chwili obecnej, którym, jak się wydaje, nie jest
już zdolna stawić czoła z niegdysiejszą witalnością
i energią. Europy trochę zmęczonej i pesymistycznej, która czuje się pod ostrzałem nowości pochodzących z innych kontynentów.
Możemy zapytać Europę: gdzie jest twój wigor?
Gdzie jest owo ideowe dążenie, które ożywiało i
uczyniło wielką twoją historię? Gdzie jest twój
duch powodowanej ciekawością przedsiębiorczości? Gdzie jest twoje pragnienie prawdy, które
dotąd z pasją przekazywałaś światu?
Od odpowiedzi na te pytania będzie zależała
przyszłość kontynentu. Z drugiej strony — wracając
do obrazu Rebory — pień bez korzeni może nadal
mieć pozory życia, ale w środku pustoszeje i umiera. Europa musi się zastanowić, czy jej ogromne
dziedzictwo humanistyczne, artystyczne, techniczne, społeczne, polityczne, gospodarcze i religijne
jest po prostu muzealnym dziedzictwem przeszłości, czy też jest jeszcze w stanie inspirować kul16
Numer 12/2014
turę i otwierać swoje skarby dla całej ludzkości. W
odpowiedzi na to pytanie Rada Europy i jej instytucje mogą odegrać pierwszorzędną rolę.
Myślę w szczególności o roli Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który jest w pewnym sensie «sumieniem» Europy w zakresie poszanowania
praw człowieka. Ufam, że to sumienie będzie coraz
bardziej dojrzewało, nie tyle dzięki zwykłemu porozumieniu stron, ile jako owoc zwrócenia się ku
tym głębokim korzeniom, stanowiącym fundament,
na którym postanowili budować ojcowie założyciele współczesnej Europy.
Obok korzeni — których trzeba szukać, znaleźć
je i podtrzymywać przy życiu przez codzienne ćwiczenie pamięci, gdyż stanowią genetyczne dziedzictwo Europy — istnieją aktualne wyzwania kontynentu, zmuszające nas do ciągłej kreatywności,
aby te korzenie dawały owoce w teraźniejszości i
wpływały na marzenia o przyszłości. Pozwolę sobie
wymienić tylko dwa: wyzwanie wielobiegunowości i
wyzwanie transwersalności.
Historia Europy może skłaniać nas do pojmowania jej naiwnie jako pewnej dwubiegunowości, lub co
najwyżej jako pewnej trójbiegunowości (przypomnijmy dawną koncepcję: Rzym — Bizancjum — Moskwa) i do interpretowania teraźniejszości oraz wybiegania ku utopiom przyszłości w ramach tego
schematu, będącego owocem panujących redukcjonizmów geopolitycznych.
Dzisiaj tak nie jest, i możemy zasadnie mówić o
Europie wielobiegunowej. Napięcia — zarówno te,
które budują, jak i te, które dezintegrują — istnieją
między różnorodnymi biegunami kulturowymi, religijnymi i politycznymi. Europa mierzy się obecnie z wyzwaniem «globalizacji» tej wielobiegunowości, ale w sposób oryginalny. Kultury niekoniecznie są tożsame z krajami — niektóre z nich
mają różne kultury, a niektóre kultury wyrażają się
w różnych krajach. To samo dzieje się z przejawami życia politycznego, religijnego i stowarzyszeniowego.
Globalizacja wielobiegunowości w sposób oryginalny — podkreślam: w sposób oryginalny — wiąże
się z wyzwaniem konstruktywnej harmonii, wolnej
od hegemonii, które choć pragmatycznie wydawałyby się ułatwiać drogę, w ostateczności niszczą
oryginalność kulturową i religijną narodów.
Mówienie o wielobiegunowości europejskiej
oznacza mówienie o narodach, które się rodzą,
rozwijają i dążą ku przyszłości. Nie możemy sobie
wyobrażać zadania globalizacji wielobiegunowości
Europy za pomocą obrazu kuli — gdzie wszystko
jest równe i uporządkowane, ale okazuje się ograniczająca, ponieważ każdy punkt jest w takiej samej odległości od centrum — ale raczej stosując
obraz wielościanu, w którym w harmonijnej całości
zachowane są cechy szczególne każdej części. Dzi-
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
siaj Europa jest wielobiegunowa w swych relacjach
i napięciach. Nie można ani myśleć o Europie, ani
też jej budować bez dogłębnego uwzględnienia tej
wielobiegunowej rzeczywistości.
Innym wyzwaniem, o którym chciałbym wspomnieć, jest transwersalność. Wyjdę od własnego
doświadczenia: podczas spotkań z politykami
różnych krajów Europy mogłem zauważyć, że
młodzi politycy podchodzą do rzeczywistości z innej perspektywy niż ich starsi koledzy. Może to, co
mówią, jest na pozór podobne, ale podejście jest
inne. Słowa są podobne, ale inna melodia. Dotyczy to młodych polityków różnych partii. Ten fakt
empiryczny ukazuje pewną rzeczywistość współczesnej Europy, której nie można pomijać w dążeniu
do konsolidacji kontynentu i w myśleniu o jego
przyszłości: uwzględnienie tej transwersalności, z
jaką mamy do czynienia we wszystkich dziedzinach. Nie jest to możliwe, bez uciekania się do
dialogu, także dialogu między pokoleniami. Gdybyśmy chcieli dziś zdefiniować kontynent, to powinniśmy mówić o Europie dialogującej, co sprawia, że transwersalność opinii i refleksji może
służyć narodom harmonijnie zjednoczonym.
Podjęcie tej drogi komunikacji transwersalnej
oznacza nie tylko empatię między pokoleniami, ale
także historyczną metodę rozwoju. W dzisiejszej
rzeczywistości politycznej Europy dialog prowadzony wyłącznie wewnątrz organizmów własnej
przynależności (politycznych, religijnych, kulturalnych) okazuje się jałowy. Historia wymaga dziś
umiejętności wychodzenia na spotkanie, ze struktur «zawierających» swą tożsamość, aby ją umocnić
i uczynić bardziej owocną w braterskiej konfrontacji transwersalności. Europa, która prowadziłaby
dialog jedynie w obrębie zamkniętych grup przynależności, pozostaje w połowie drogi. Potrzebny
jest duch młodzieńczy, akceptujący wyzwanie przekraczania podziałów.
W tej perspektywie z zadowoleniem przyjmuję
wolę Rady Europy, by angażować się w dialog
międzykulturowy, łącznie z jego wymiarem religijnym, poprzez Spotkania na temat religijnego wymiaru dialogu międzykulturowego. Jest to korzystna okazja do otwartej wymiany poglądów, naznaczonej
szacunkiem i ubogacającej, między osobami i grupami o różnym pochodzeniu, tradycji etnicznej,
językowej i religijnej, w duchu zrozumienia i wzajemnego szacunku.
Spotkania te wydają się szczególnie istotne w
aktualnym środowisku wielokulturowym, wielobiegunowym, poszukującym swego oblicza, aby
mądrze połączyć tożsamość europejską, jaka
kształtowała się przez wieki, z wymogami docierającymi od innych narodów, które obecnie przybywają na kontynent.
W tej logice należy pojmować wkład, jaki
chrześcijaństwo może wnieść dziś w europejski roz-
wój kulturalny i społeczny w zakresie właściwej relacji między religią a społeczeństwem. W wizji
chrześcijańskiej rozum i wiara, religia i społeczeństwo winny wzajemnie się oświecać, wspierając
się nawzajem i, w razie potrzeby, oczyszczając jedne drugie z ekstremizmów ideologicznych, w które
mogą popaść. Całe społeczeństwo europejskie
może jedynie odnieść korzyść z ożywienia więzi
między tymi dwoma obszarami, zarówno by przeciwstawić się fundamentalizmowi religijnemu, który jest przede wszystkim nieprzyjacielem Boga, jak
i zaradzić «zredukowanemu» rozumowi, który nie
przysparza chluby człowiekowi.
Jestem przekonany, że istnieją dość liczne i aktualne kwestie, w których może dochodzić do wzajemnego ubogacenia, w których zakresie Kościół
katolicki — w szczególności za pośrednictwem Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) —
może współpracować z Radą Europy i wnieść zasadniczy wkład. Przede wszystkim — w świetle tego, co przed chwilą powiedziałem — jest to dziedzina refleksji etycznej nad prawami człowieka,
nad którymi wasza Organizacja często winna podejmować refleksję. Mam tu na myśli szczególnie
kwestie związane z ochroną życia ludzkiego, kwestie delikatne, wymagające poddania wnikliwej
analizie, uwzględniającej prawdę o całej istocie
ludzkiej, bez ograniczania się do specyficznych zakresów medycznych, naukowych czy prawniczych.
Podobnie, liczne są wyzwania współczesnego
świata, wymagające zbadania i wspólnego zaangażowania, począwszy od przyjmowania migrantów, którzy potrzebują przede wszystkim tego, co
niezbędne do życia, ale głównie tego, aby uznano
ich godność osoby. Jest także cały poważny problem pracy, zwłaszcza związany z wysokim poziomem bezrobocia wśród młodzieży w wielu krajach
— prawdziwe obciążenie na przyszłość — ale również ze względu na kwestię godności pracy.
Wyrażam żywą nadzieję, że dojdzie do nowej
współpracy społecznej i gospodarczej, wolnej od
uwarunkowań ideologicznych, potrafiącej stawić
czoło zglobalizowanemu światu i podtrzymać żywe
owo poczucie solidarności i wzajemnej miłości,
które tak bardzo naznaczyły oblicze Europy dzięki
wielkodusznemu działaniu setek mężczyzn, kobiet
— niektórych z nich Kościół katolicki uznaje za
świętych — którzy na przestrzeni wieków przyczynili się do rozwoju kontynentu, zarówno poprzez
działalność gospodarczą, jak i działanie w zakresie
edukacji, pomocy i promocji człowieka. Zwłaszcza
te ostatnie są ważnym punktem odniesienia dla
wielu biednych, żyjących w Europie. Iluż jest ich
na naszych ulicach! Proszą oni nie tylko o chleb,
aby przeżyć — co jest najbardziej elementarnym z
praw — ale również o możliwość odkrycia na nowo
wartości swego życia — o której łatwo zapomnieć
L’OSSERVATORE ROMANO
17
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
na skutek ubóstwa — jak też odzyskania godności,
jaką daje praca.
Wreszcie, wśród kwestii wymagających naszej refleksji i współpracy jest ochrona środowiska, naszej
ukochanej Ziemi, będącej wielkim bogactwem, jakie dał nam Bóg do naszej dyspozycji — nie po to,
aby była oszpecana, eksploatowana i niszczona, ale
abyśmy ciesząc się jej ogromnym pięknem, mogli
godnie żyć.
Panie Sekretarzu, Pani Przewodnicząca, Ekscelencje, Panie i Panowie!
Bł. Paweł VI określił Kościół jako «znawcę spraw
ludzkich» (10). Pomimo grzechów swoich dzieci
nie pragnie on w świecie niczego innego, jak
służyć i dawać świadectwo prawdzie na wzór Chrystusa (11). Jedynie ten duch, a nic innego, kieruje
nami w towarzyszeniu w drodze ludzkości.
Z takim nastawieniem ducha Stolica Apostolska
zamierza kontynuować współpracę z Radą Europy,
która odgrywa dzisiaj fundamentalną rolę w
kształtowaniu mentalności przyszłych pokoleń Europejczyków. Chodzi o wspólną szeroko zakrojoną
refleksję, aby powstała swego rodzaju «nowa agora», na której każda instancja cywilna i religijna
mogłaby swobodnie wymieniać opinie z innymi,
przy zachowaniu odrębności zakresów i różnorodności stanowisk, kierując się jedynie pragnieniem
prawdy i budowania dobra wspólnego. Kultura bowiem zawsze rodzi się ze spotkania, mającego pobudzić zasoby intelektualne i kreatywność tych,
którzy biorą w nim udział. Jest to nie tylko realizacja dobra, ale też jest to piękno. Życzę, aby Europa, odkrywając na nowo swoje historyczne dzie-
dzictwo i głębię swych korzeni, uwzględniając swą
żywą wielobiegunowość i zjawisko dialogującej transwersalności, odzyskała ową młodość ducha, który
uczynił ją owocną i wielką. Dziękuję!
(1) Por. adhort. apost. Evangelii gaudium, 223.
(2) Paweł VI, Orędzie na VIII Światowy Dzień Pokoju, 8 grudnia 1974 r.
(3) Tamże.
(4) Por. adhort. apost. Evangelii gaudium, 226.
(5) Sobór Wat. II, konst. duszpast. Gaudium et
spes, 81; por. Katechizm Kościoła Katolickiego,
n. 2329.
(6) Jan Paweł II, Orędzie na XV Światowy Dzień
Pokoju, 8 grudnia 1981 r., 4.
(7) «Miota się na wietrze ze swymi liśćmi /
ogromna topola; / przeszywa powietrze swoimi bólami / w niepokoju myśli: /wypowiada się od pnia
po gałęzie przez liście / wszystkie rozpostarte ku
niebu ze zbiegającymi się szczytami: / trwa niewzruszenie pień tajemnicy, / i pień się zanurza w
to, co najprawdziwsze»: Il pioppo, w: Canti dell’Infermità, wyd. Vanni Scheiwiller, Milano 1957, 32.
(8) Tamże.
(9) Por. Jan Paweł II, przemówienie do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, Strasburg, 8 października 1988 r., 4.
(10) Enc. Populorum progressio, 13.
(11) Por. tamże.
Spotkanie z dziennikarzami w samolocie podczas lotu do Rzymu
Bernard Renaud: Dziś rano Wasza
Świątobliwość przemawiał do Parlamentu Europejskiego słowami duszpasterskimi, które jednak mogą być
odbierane jako polityczne i które
można zakwalifikować — moim zdaniem — jako bliskie wizji socjaldemokratycznej. Mogę przytoczyć krótki
18
Numer 12/2014
«Idź jutro do biskupa»; i napisałem do biskupa, żeby zaczął
działać, przeprowadził śledztwo i
kontynuował. Jak to przyjąłem? Z
wielkim bólem, z bardzo wielkim
bólem. Lecz prawda jest prawdą i
nie powinniśmy jej ukrywać.
Przypisy
Europa potrzebuje dialogu
Poniżej zamieszczamy zapis rozmowy Papieża Franciszka z
dziennikarzami, która odbyła się
w samolocie 25 listopada po
południu w drodze powrotnej ze
Strasburga. Spotkanie rozpoczął i
prowadził o. Federico Lombardi.
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
przykład: kiedy Ojciec Święty mówi,
że trzeba uniknąć, by realna siła wyrazu ludów była zmuszona ustępować w obliczu presji wielonarodowych interesów. Czy możemy powiedzieć, że Wasza Świątobliwość
mógłby być Papieżem socjaldemokratą?
Mój drogi, to jest redukcjonizm! Ja się tu czuję w kolekcji
owadów: «To jest owad socjaldemokratyczny...». Nie, powiedziałbym, że nie: nie wiem, czy Papież
jest socjaldemokratą, czy nie... Ja
nie śmiem zaliczyć się do takiej
czy innej strony. Śmiem powiedzieć, że to się bierze z Ewangelii: to jest przesłanie Ewangelii,
przejęte przez naukę społeczną
Kościoła. Ja w tym konkretnie i w
innych rzeczach nie odchodzę od
nauki społecznej Kościoła. Nauka
społeczna Kościoła bierze się z
Ewangelii i z tradycji chrześcijańskiej. To co powiedziałem — o
tożsamości ludów — jest wartością
ewangeliczną, nieprawda? Mówię
to w tym sensie. Ale mnie rozweseliłeś, dziękuję!
Andreas Englisch: Ojciec Święty
wielokrotnie mówił teraz w przemówieniach w Strasburgu zarówno o
zagrożeniu, jakim jest terroryzm, jak
i o zagrożeniu, jakie stanowi niewolnictwo: są to dwie typowe postawy
również Państwa Islamskiego, które
grozi wielkiej części obszaru Morza
Śródziemnego, grozi również Rzymowi i osobie Ojca Świętego. Czy Wasza Świątobliwość sądzi, że można z
tymi ekstremistami prowadzić dialog,
czy jest to sprawa przegrana?
Jean-Marie Guénois: Dziś na ulicach Strasburga nie było prawie nikogo. Ludzie mówili, że są rozczarowani. Czy Ojciec Święty nie żałuje,
że nie pojechał do katedry strasburskiej, która w tym roku obchodziła
swoje 1000-lecie? Kiedy Wasza
Świątobliwość uda się po raz pierwszy w podróż do Francji i gdzie?
Może do Lisieux?
Nie, podróż jeszcze nie jest w
programie, ale trzeba z pewnością
pojechać do Paryża, prawda? Jest
też propozycja, żeby odwiedzić
Lourdes... Ja prosiłem o miasto,
gdzie nie był nigdy żaden Papież,
by spotkać się z jego mieszkańcami. Ale plan jeszcze nie powstał.
Nie, przy okazji Strasburga myśleliśmy o tym, ale gdybym pojechał do katedry, byłaby to już
podróż do Francji, i na tym polegał problem.
Giacomo Galeazzi: W przemówieniu
do Rady Europy uderzyła mnie idea
transwersalności, o której Wasza
Świątobliwość mówił, a zwłaszcza
nawiązanie do spotkań z młodymi
politykami z różnych krajów, kiedy
Ojciec Święty mówił właśnie o potrzebie swoistego paktu międzypokoleniowego, porozumienia między generacjami o charakterze transwersalnym. I jeszcze, jeśli można, chciałbym zaspokoić ciekawość: czy to
prawda, że Wasza Świątobliwość jest
czcicielem św. Józefa? I że ma jego
figurę w swoim pokoju?
Tak! Zawsze kiedy prosiłem o
coś św. Józefa, dał mi to. «Transwersalność» jest ważna. Widziałem podczas rozmów z młodymi
politykami w Watykanie, zwłaszcza z różnych partii i krajów, że
oni mówią w inny sposób, który
ma charakter transwersalny: to
jest wartość! Oni się nie boją wychodzić poza swoją przynależność
bez negowania jej, ale wychodzić,
żeby prowadzić dialog. I są odważni! Myślę, że powinniśmy to
naśladować, a także dialog międzypokoleniowy. To wychodzenie,
żeby spotkać osoby o innych
przynależnościach i prowadzić
dialog: Europa potrzebuje tego
dzisiaj.
Javier María Alonso Martínez: W
swoim drugim przemówieniu, do
Rady Europy, Wasza Świątobliwość
mówił o grzechach synów Kościoła.
Chciałbym zapytać, w jaki sposób
Ojciec Święty otrzymał wiadomość o
wydarzeniach w Granadzie, które
Wasza Świątobliwość w pewnym
sensie ujawnił...
Ta wiadomość była wysłana do
mnie, przeczytałem ją, zadzwoniłem do osoby i powiedziałem:
Dla mnie żadna sprawa nigdy
nie jest przegrana. Być może nie
można prowadzić dialogu, ale
nigdy nie trzeba zamykać drzwi.
To trudne, możesz powiedzieć
«prawie niemożliwe», lecz drzwi
muszą być zawsze otwarte. Pan
użył dwa razy słowa «zagrożenie»: to prawda, terroryzm jest
rzeczywistością zagrażającą... Lecz
niewolnictwo jest rzeczywistością
włączoną w dzisiejszą tkankę społeczną, i to od dawna! Praca niewolnicza, handel osobami, handel
dziećmi... to jest dramat! Nie zamykajmy oczu na to! Niewolnictwo dzisiaj jest rzeczywistością,
wyzysk ludzi... A potem jest zagrożenie przez tych terrorystów.
Lecz jest też inne zagrożenie, terroryzm państwowy. Kiedy rzeczy
narastają, narastają, narastają i
każde państwo czuje, że ma prawo masakrować terrorystów, a
obok terrorystów ginie tylu niewinnych ludzi. To jest anarchia
na wysokim poziomie, bardzo
niebezpieczna. Z terroryzmem należy walczyć, lecz powtarzam to,
co już mówiłem przy okazji poprzedniej podróży: kiedy trzeba
powstrzymać niesprawiedliwego
agresora, trzeba to robić za zgodą
wspólnoty międzynarodowej.
Caroline Pigozzi: Chciałam zapytać,
czy kiedy Wasza Świątobliwość poL’OSSERVATORE ROMANO
19
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
dróżuje do Strasburga, to w swoim
sercu jest Następcą Piotra, Biskupem Rzymu czy arcybiskupem Buenos Aires... To pytanie kobiece...
Pani Caroline jest bardzo bystra... Nie wiem, naprawdę nie
wiem. Podróżuję, jak sądzę, z tymi trzema rzeczami, bo nigdy sobie tego pytania nie zadawałem.
Pani mnie zmusza, żebym się trochę zastanowił! Nie, naprawdę...
W pamięci jest arcybiskup Buenos Aires, ale tego już nie ma. Teraz jestem Biskupem Rzymu i
Następcą św. Piotra i myślę, że
podróżuję z tamtym w pamięci,
ale z tą rzeczywistością: podróżuję z tymi rzeczami. Mnie w
tym momencie martwi Europa;
Europa — sens Unii
Przed podróżą Papieża Franciszka do Strasburga
MARTIN SCHULZ*
Minęło 26 lat od wygłoszenia
przez Jana Pawła II przemówienia
w Parlamencie Europejskim. Był
11 października 1988 r. Wizyta Papieża byla wstępem do annus mirabilis Europy — 1989 r. Jan Paweł II i cały Kościół odegrali zasadniczą rolę w procesie, który
położył kres sowieckiemu jarzmu,
we wspieraniu żądania wolności,
emancypacji i niezależności milionów obywateli środkowowschodniej Europy.
W 1988 r. Jan Paweł II przemawiał do deputowanych z dwunastu krajów, wybranych jako przedstawiciele 330 mln obywateli. Papież Franciszek będzie mówił do
europosłów pochodzących z dwudziestu ośmiu krajów, którzy reprezentują ponad pół miliarda obywateli. Nadzieja, do której urzeczywistnienia przyczynił się Jan
Paweł II, jest dziś spełniona. Kościół zawsze wspierał Europę w jej
wzrastaniu, lecz wniósł także zasadniczy wkład w jej zjednoczenie.
A jaka misja musi towarzyszyć
Europie w przyszłości? Wizyta
Papieża Franciszka pomoże znaleźć odpowiedź na to pytanie, pobudzi wszystkich Europejczyków
do zastanawiania się nad głębokim sensem naszej Unii. Chcemy
Europy, która będzie tylko wspólnym rynkiem, umożliwiającym
wolny przepływ towarów i kapi20
Numer 12/2014
tałów? Czy też chcemy Europy,
która odnowi wartości solidarności, tolerancji, poszanowania osoby i równości, którymi kierowali
się jej ojcowie założyciele?
Wizyta Papieża Franciszka nie
jest atakiem na świeckość instytucji europejskich. Świeckość nie
oznacza braku dialogu. Świeckość
nie oznacza negowania pluralizmu, na którym Europa się opiera. Świeckość oznacza autonomię,
bezstronność, gwarancję i wolność, nie introspekcję.
Cele i wartości, które nas łączą,
są o wiele silniejsze niż elementy
podziału. Często o tym zapominamy. Kiedy jako burmistrz zajmowałem się udzielaniem pomocy bezdomnym i przyjmowaniem
imigrantów, zawsze mogłem liczyć
na wsparcie mojej diecezji. Jako
przewodniczący Parlamentu Europejskiego nie mogę nie uznać
pierwszoplanowej roli Kościoła w
łagodzeniu następstw, materialnych i niematerialnych, kryzysu
gospodarczego.
Obecność w Strasburgu Papieża Franciszka, Papieża, który
przybył z «końca świata», może
posłużyć jako bodziec, by wyzwolić Unię z niepokojącego poczucia zagubienia, które w ostatnich
latach doprowadziło Europejczyków do szukania winnych zamiast
wypracowywania rozwiązań. Mamy program do realizowania razem i wspólną drogę, którą musimy pokonać. Ta droga musi pro-
żeby jej pomóc, dobrze jest, bym
dalej działał jako Biskup Rzymu i
Następca Piotra: tam jestem rzymianinem.
Dziękuję za to, co robicie. To
był naprawdę wielki dzień. Dziękuję, dziękuję bardzo. Nie zapominajcie o modlitwie za mnie.
Dobrego obiadu.
wadzić Europę w kierunku jej peryferii, materialnych i niematerialnych, geograficznych i duchowych. Jednym z pierwszych aktów publicznych Papieża Franciszka była jego wizyta na Lampedusie, na tych peryferiach Europy, gdzie solidarność — Europejczyków i między Europejczykami — jest wystawiana na
niełatwą próbę. Nie tylko słowa,
ale same dzieje życia Papieża
Franciszka powinny nam przypominać, że tak jak dziś Europa jest
miejscem imigracji, przedtem bardzo długo była kontynentem emigracji; oraz że rozwiązanie na
przyszłość polega na tym, żeby z
jednej strony stworzyć system legalnej imigracji, a z drugiej
zwiększyć wysiłki, by przyjmowanie osób proszących o azyl było
odpowiedzialnie dzielone przez
wszystkie kraje.
Lecz słowa Papieża przypominają nam także inne «peryferie»
naszych czasów: młodzież wykluczoną ze świata pracy i z perspektyw godnej przyszłości, osoby
starsze, które są zostawiane same
i postrzegane jako ciężar przez
rodziny i przez społeczeństwo,
bezrobotnych, którzy w miarę
upływu czasu w sposób nieuchronny zostają wyłączeni ze
świata pracy, rodziny spychane na
dalekie krańce miast, gdzie nie
mają dostępu do usług socjalnych. Nasze peryferie są złożone,
odizolowane i niewygodne. Aby
je
przeobrazić,
potrzebujemy
energii, czasu, wyobraźni i jedności.
Weszliśmy na drogę globalizacji nie po to, by nas pochłonęła,
ale po to, by nadać jej oblicze
WIZYTA PAPIEŻA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM I W RADZIE EUROPY W STRASBURGU
ludzkie, społeczne i zrównoważone. Realizujemy projekt Europy nie po to, by bronić naszych
zdobyczy za murem, lecz by coraz więcej osób mogło się cieszyć
naszymi prawami.
Dziękuję Papieżowi Franciszkowi za wizytę w Parlamencie Europejskim i w Radzie Europy, je-
stem pewien, że przyczyni się do
wyrwania starej Europy ze stanu
odrętwienia i sprawi, że wróci ona
między swoich mieszkańców i na
swoje peryferie.
* Przewodniczący Parlamentu
Europejskiego
By leczyć słabości
GIOVANNI MARIA VIAN
Bardzo istotna była podróż Papieża Franciszka do Strasburga,
gdzie udał się, by odwiedzić instytucje europejskie i spotkać się
z mężczyznami i kobietami zaangażowanymi w politykę. I by zostawić — jako pasterz, jak od razu
wyjaśnił
Biskup
Rzymu
—
przesłanie nadziei i pokrzepienia,
aby to oni jako pierwsi leczyli
słabości kontynentu. Historycznie
nazywany jest on «starym», i nosi
już od pewnego czasu oznaki starzenia się, nie tylko demograficznego, sprawiając wrażenie, że cechuje go zmęczenie i pesymizm.
Przedstawicielom Europy Papież — etymologicznie naprawdę
«budowniczy mostów», który niestrudzenie mówi o potrzebie spotkania, a wręcz kultury spotkania
— zostawił bowiem dwa niełatwe
przemówienia, które sięgają daleko w przyszłość. I złożone ze
słów przemyślanych i pełnych
szacunku, mających na celu napełnienie ufnością «starego kontynentu», spadkobiercy i depozytariusza ogromnego dziedzictwa
idei. Właśnie dlatego jego odpowiedzialność w obliczu świata pociąga za sobą wielkie wymagania
w stosunku do każdego.
Ponad ćwierć wieku minęło od
pierwszej wizyty Papieża w instytucjach europejskich, rok przed
upadkiem Muru Berlińskiego,
który zapoczątkował okres głębokich zmian, i to nie tylko na kontynencie. Od tego czasu układ sił
na świecie stał się mniej eurocen-
tryczny, podczas gdy bardziej wyraźnie ukształtowała się świadomość wielobiegunowości. Jest ona
jednakże bogactwem, podkreślił
Biskup Rzymu, po raz pierwszy
wzięty prawie «z końca świata»,
podczas gdy trzeba się cofnąć
trzynaście stuleci, by znaleźć
Następcę Piotra niepochodzącego
z Europy.
Papież Franciszek, człowiek,
który słucha i prowadzi dialog,
jest
świadomy
trudności,
pogłębianych dzisiaj przez poważny kryzys gospodarczy, ciężki
i długotrwały, lecz wie, że muszą
one prowadzić do jedności, by
przezwyciężyć lęki i niepokoje. Za
plecami dzisiejszej historii europejskiej jest wiek naznaczony
przez dwie straszliwe wojny, które
zbroczyły kontynent krwią, a cały
świat musi stawiać czoło nietolerancji i fundamentalizmom terrorystycznym, które kryją się za pretekstami religijnymi, lecz obrażają
Boga i depczą godność człowieka.
Właśnie osoba ludzka stanowiła centrum dwóch przemówień,
które Franciszek wygłosił i zostawił Europie. Używając wyraźnych
słów — popartych licznymi oklaskami — przypomniał ojców
założycieli i zachęcił do powrotu
do ich ideałów, lecz mówił także
o słabościach i wypaczeniach,
niewątpliwie nie tylko europejskich: od indywidualizmu chorego na samotność po coraz bardziej bezsensowny konsumpcjonizm, od mrocznej władzy pieniądza po haniebny handel bronią i ludźmi. Oto słabości, które
przede wszystkim parlamentarzyści, ale także wszyscy mieszkańcy muszą leczyć.
Stąd również rola i odpowiedzialność polityki w budowaniu
demokracji: aby «rodzić pokój»;
jest to droga, w czasie której Kościół, «znawca spraw ludzkich»,
zamierza wnosić swój wkład,
zgodnie z dwoma wyrażeniami
Pawła VI, które jego następca zacytował, przypominając również
starożytny
tekst
opisujący
chrześcijan w świecie poprzez obraz duszy w ciele. I «nadeszła pora — powiedział Papież Franciszek
— aby wspólnie budować Europę,
która nie obraca się wokół gospodarki, lecz wokół świętości osoby
ludzkiej», porzucając wreszcie
«ideę Europy przestraszonej i zamkniętej w sobie, aby rozbudzić i
budować Europę lidera», która
broniąc człowieka, będzie «cennym punktem odniesienia» dla
całej rodziny ludzkiej.
L’OSSERVATORE ROMANO
21
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA
D O TURCJI
28-30 listopada — Ankara i Stambuł
28
XI
— Spotkanie z prezydentem i przedstawicielami władz państwowych w Ankarze
Wierzący zjednoczeni przeciwko fanatyzmowi
i fundamentalizmowi
W piątek 28 listopada o godz. 13 Papież Franciszek
przybył do stolicy Turcji Ankary. Z lotniska udał się
do mauzoleum Mustafy Kemala Atatürka —
współtwórcy i pierwszego prezydenta Republiki
Tureckiej, nazywanego «ojcem Turków». Po złożeniu
tam wieńca i zwiedzeniu muzeum, gdzie wpisał swoje
życzenia do księgi pamiątkowej, odjechał do pałacu
prezydenckiego, w którym odbyła się oficjalna
ceremonia powitalna. Po kurtuazyjnych rozmowach
Papieża z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoğanem
i premierem Ahmetem Davutoğlu nastąpiło spotkanie
z przedstawicielami władz państwowych, podczas
którego przemówienia wygłosili prezydent i Papież.
Panie Prezydencie, dostojni Przedstawiciele władz,
Panie i Panowie!
Cieszę się, że mogę odwiedzić wasz kraj, bogaty w
piękno natury i historię, pełen śladów starożytnych
cywilizacji, stanowiący naturalny pomost między
dwoma kontynentami oraz między różnymi kulturami. Ziemia ta jest droga każdemu chrześcijaninowi — jako miejsce narodzin św. Pawła, który tu
założył różne wspólnoty chrześcijańskie; miejsce
goszczące pierwszych siedem Soborów Kościoła;
oraz ze względu na obecność w pobliżu Efezu budynku, który czcigodna tradycja uważa za «dom
Maryi», miejsce, w którym Matka Jezusa mieszkała
przez kilka lat, będące celem kultu licznych pielgrzymów z całego świata, nie tylko chrześcijan, ale
także muzułmanów.
Jednakże powodów do szacunku i uznania dla
Turcji nie należy szukać tylko w jej przeszłości, w
jej starożytnych zabytkach — są nimi także jej teraźniejsza żywotność, pracowitość i wielkoduszność
jej narodu, jej rola na arenie międzynarodowej.
22
Numer 12/2014
Cieszy mnie możliwość kontynuowania dialogu
z wami, nacechowanego przyjaźnią, uznaniem i
szacunkiem — w duchu dialogu podjętego przez
moich poprzedników, bł. Pawła VI, św. Jana Pawła
II i Benedykta XVI, dialogu przygotowanego i
umożliwionego wcześniej przez działania ówczesnego delegata apostolskiego abpa Angela Giuseppe Roncallego, późniejszego św. Jana XXIII, i przez
Sobór Watykański II.
Potrzebujemy dialogu, który pogłębiłby znajomość i rozważnie dowartościował wiele rzeczy, które nas łączą, a jednocześnie pozwolił nam rozważyć różnice z mądrością i z pogodnym usposobieniem, abyśmy mogli również z nich wyciągnąć
naukę.
Trzeba cierpliwie nadal angażować się w budowanie trwałego pokoju, opartego na poszanowaniu
podstawowych praw i obowiązków związanych z
godnością człowieka. W ten sposób można przezwyciężyć uprzedzenia i fałszywe obawy, stwarzając
przestrzeń dla szacunku, spotkania, rozwoju najlepszych energii z korzyścią dla wszystkich.
Aby to osiągnąć, istotne jest, by obywatele muzułmańscy, żydzi i chrześcijanie — zarówno w postanowieniach prawa, jak i w ich faktycznej realizacji — cieszyli się takimi samymi prawami i wypełniali te same obowiązki. W ten sposób łatwiej
będzie im uznać siebie za braci i towarzyszy drogi,
oddalając coraz bardziej nieporozumienia i przyczyniając się do współpracy i porozumienia. Wolność religijna i wolność słowa, skutecznie zagwarantowane wszystkim, będą impulsem do rozkwitu
przyjaźni, stając się wymownym znakiem pokoju.
Bliski Wschód, Europa, świat oczekują na ten
rozkwit. Zwłaszcza Bliski Wschód od zbyt wielu
lat jest sceną bratobójczych wojen, które wydają się
rodzić jedna z drugiej, tak
jakby jedyną możliwą odpowiedzią na wojnę i przemoc
musiała być zawsze kolejna
wojna i inna przemoc.
Jak długo jeszcze będzie
musiał
cierpieć
Bliski
Wschód z powodu braku
pokoju? Nie możemy godzić się z trwaniem konfliktów, jak gdyby zmiana sytuacji na lepsze nie była
możliwa! Z Bożą pomocą
możemy i musimy wciąż
odnawiać odwagę pokoju!
Taka postawa prowadzi do
lojalnego, cierpliwego i zdecydowanego wykorzystywania wszelkich środków negocjacji i osiągnięcia tym samym konkretnych celów pokoju i zrównoważonego rozwoju.
Panie
prezydencie,
w
osiągnięcie tak wzniosłego i
pilnego celu ważny wkład
może wnieść dialog międzyreligijny i międzykulturowy, aby wyeliminować wszelkie formy
fundamentalizmu i terroryzmu, które poważnie
upokarzają godność wszystkich ludzi oraz traktują
religię instrumentalnie.
Fanatyzmowi i fundamentalizmowi, irracjonalnym fobiom, wzmagającym nieporozumienia i dyskryminacje należy przeciwstawić solidarność wszystkich wierzących, której filarami byłyby poszanowanie życia ludzkiego, wolności religijnej, będącej
wolnością kultu i wolnością życia zgodnie z etyką
religijną, staranie, aby wszystkim zapewnić to, co
niezbędne do godnego życia, i troskę o środowisko
naturalne. Potrzebują tego szczególnie pilnie narody i państwa Bliskiego Wschodu, aby w końcu
móc «odwrócić tendencję» i realizować z rezultatem pozytywnym proces pokojowy, przez odrzucenie wojny i przemocy oraz dążenie do dialogu,
prawa, sprawiedliwości.
Do tej pory bowiem jesteśmy niestety wciąż
świadkami poważnych konfliktów. Szczególnie w
Syrii i w Iraku nie słabnie terrorystyczna przemoc.
Odnotowuje się naruszanie najbardziej podstawowych praw humanitarnych w przypadku więźniów
i całych grup etnicznych; dochodziło i nadal dochodzi do poważnych prześladowań grup mniejszościowych, zwłaszcza — ale nie tylko — chrześcijan i jazydów: setki tysięcy osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów i swej ojczyzny, aby ocalić życie i dochować wierności swojej
wierze.
Turcja, przyjmując wielkodusznie dużą liczbę
uchodźców, bezpośrednio odczuwa skutki tej dramatycznej sytuacji przy jej granicach, i społeczność
międzynarodowa ma moralny obowiązek pomóc
jej w opiece nad uchodźcami. Świadcząc niezbędną pomocą humanitarną, nie można pozostawać obojętnymi na to, co spowodowało te tragedie. Potwierdzając, że dopuszczalne jest powstrzymanie niegodziwego napastnika, zawsze jednak z
poszanowaniem prawa międzynarodowego, chciałbym również przypomnieć, że nie można szukać
rozwiązania problemu jedynie w akcji militarnej.
Konieczne jest mocne wspólne zaangażowanie,
oparte na wzajemnym zaufaniu, które umożliwi
trwały pokój i pozwoli wreszcie przeznaczyć zasoby nie na zbrojenia, ale na prawdziwą walkę godną
człowieka — walkę z głodem i chorobami, walkę o
zrównoważony rozwój i ochronę stworzenia, by zaradzić wielu sytuacjom ubóstwa i marginalizacji,
których nie brakuje także we współczesnym świecie.
Na Turcji, z uwagi na jej historię, ze względu na
jej położenie geograficzne i ważną rolę w tym regionie świata, spoczywa wielka odpowiedzialność:
jej decyzje i przykład mają szczególny walor i
mogą być znaczącą pomocą w doprowadzeniu do
spotkania cywilizacji i znajdowaniu możliwych do
podjęcia dróg pokoju i prawdziwego postępu.
Niech Wszechmogący Bóg błogosławi i ochrania
Turcję oraz pomoże jej być skutecznym i przekonanym budowniczym pokoju! Dziękuję!
L’OSSERVATORE ROMANO
23
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
28
XI
— Spotkanie z przewodniczącym Urzędu ds. Religijnych w Ankarze
Trzeba powiedzieć «nie» przemocy
w imię religii
Z pałacu prezydenckiego Papież Franciszek udał się do
siedziby Urzędu ds. Religijnych (Diyanet) w Ankarze
na spotkanie z jego przewodniczącym prof. Mehmetem
Görmezem, zwierzchnikiem muzułmanów sunnitów
w Turcji. Po prywatnej rozmowie Papieża
z przewodniczącym Diyanetu odbyła się część oficjalna
spotkania z udziałem dziennikarzy z całego świata,
podczas której przemówienia wygłosili Mehmet Görmez
i Ojciec Święty.
Panie Przewodniczący, Przedstawiciele władz
religijnych i świeckich, Panie i Panowie!
Z radością spotykam się dziś z wami podczas mojej wizyty w waszym kraju. Dziękuję panu przewodniczącemu tego ważnego urzędu za serdeczne
zaproszenie, które stwarza mi okazję, by spotkać
się z przywódcami politycznymi i religijnymi, muzułmańskimi i chrześcijańskimi.
Należy do tradycji, że papieże podczas podróży
do różnych krajów w ramach swojej misji spotykają się również z władzami i wspólnotami innych
religii. Bez tego otwarcia na spotkanie i dialog wizyta papieska nie odpowiadałaby w pełni swoim
celom, tak jak również ja je pojmuję, w ślad za
moimi czcigodnymi poprzednikami. W tej perspektywie chciałbym wspomnieć w sposób szczególny spotkanie, jakie w tym samym miejscu odbył
papież Benedykt XVI w listopadzie 2006 r.
Dobre relacje i dialog między przywódcami religijnymi mają bowiem duże znaczenie. Stanowią
one jasne przesłanie, skierowane do poszczególnych wspólnot, mające wyrazić, że wzajemny szacunek i przyjaźń są, pomimo różnic, możliwe. Taka przyjaźń, będąc wartością samą w sobie, nabiera
szczególnego znaczenia i jeszcze większej wagi w
czasie kryzysów — takim jak nasz — kryzysów, które w pewnych obszarach świata stają się prawdziwymi dramatami dla całych narodów.
Są bowiem wojny, siejące śmierć i zniszczenie;
napięcia i konflikty między grupami etnicznymi i
na tle religijnym; głód i ubóstwo, dotykające setki
milionów ludzi; zniszczenia środowiska naturalnego, powietrza, wody, ziemi.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest naprawdę
tragiczna, szczególnie w Iraku i w Syrii. Wszyscy
cierpią skutki konfliktów, a sytuacja humanitarna
jest niepokojąca. Myślę o tak wielu dzieciach, o
cierpieniach wielu matek, o osobach starszych, osobach wysiedlonych i uchodźcach, o przemocy
24
Numer 12/2014
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
współpracy wszystkich stron: rządów, przywódców
politycznych i religijnych, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i wszystkich ludzi dobrej
woli. Zwłaszcza zwierzchnicy wspólnot religijnych
mogą wnieść cenny wkład wartości obecnych w ich
poszczególnych tradycjach. My, muzułmanie i
chrześcijanie, jesteśmy depozytariuszami nieocenionych skarbów duchowych, wśród których rozpoznajemy wspólne elementy, chociaż przeżywane są
zgodnie z własnymi tradycjami: oddawanie czci
Bogu miłosiernemu, odwoływanie się do patriarchy
Abrahama, modlitwa, jałmużna, post... elementy
te, przeżywane szczerze, mogą zmienić życie i dać
solidną podstawę godności i braterstwu ludzi.
Uznanie i rozwijanie tej wspólnoty duchowej —
poprzez dialog międzyreligijny — pomaga nam
także promować w społeczeństwie wartości moralne, pokój i wolność i ich bronić (por. Jan Paweł II,
Przemówienie do wspólnoty katolickiej Ankary, 29
listopada 1979 r.). Wspólne uznanie sakralności
osoby ludzkiej wzmacnia powszechne współczucie,
solidarność i skuteczną pomoc dla najbardziej cierpiących. W związku z tym chciałbym wyrazić
uznanie dla tego, co cały naród turecki — muzułmanie i chrześcijanie — czyni dla setek tysięcy
29
wszelkiego rodzaju. Szczególny niepokój budzi
fakt, że, zwłaszcza z powodu pewnej grupy ekstremistycznej i fundamentalistycznej, całe wspólnoty,
szczególnie — choć nie tylko — chrześcijanie i jazydzi cierpieli i nadal znoszą nieludzką przemoc z
powodu swojej tożsamości etnicznej i religijnej.
Zostali siłą wypędzeni ze swoich domów, musieli
porzucić wszystko, aby ocalić swoje życie i nie zaprzeć się wiary. Przemoc dotknęła również budynki
sakralne, pomniki, symbole religijne i dziedzictwo
kulturowe, jakby chciano wymazać wszelkie ślady,
wszelką pamięć o innych.
Jako zwierzchnicy religijni mamy obowiązek
potępić wszelkie pogwałcanie godności i praw
człowieka. Ludzkie życie, dar Boga Stwórcy, ma
charakter sakralny. Dlatego przemoc szukająca
uzasadnienia religijnego zasługuje na najmocniejsze potępienie, bo Wszechmogący jest Bogiem
życia i pokoju. Od wszystkich, którzy utrzymują,
że Jemu oddają cześć, świat oczekuje, iż będą
ludźmi pokoju, zdolnymi żyć jak bracia i siostry,
pomimo różnic etnicznych, religijnych, kulturowych czy ideologicznych.
Za potępieniem musi pójść wspólna praca, aby
znaleźć odpowiednie rozwiązania. Wymaga to
XI
ludzi, którzy uciekają ze swoich krajów z powodu
konfliktów. Jest ich dwa miliony. Jest to konkretny
przykład, jak pracować razem, aby służyć innym,
przykład, do którego naśladowania należy zachęcać
i który trzeba popierać.
Z zadowoleniem przyjąłem wiadomość o dobrych stosunkach i współpracy między Diyanetem
a Papieską Radą ds. Dialogu Międzyreligijnego.
Wyrażam nadzieję, że będą one nadal trwały i się
umacniały dla dobra wszystkich, ponieważ wszelka
inicjatywa autentycznego dialogu jest znakiem nadziei dla świata, który tak bardzo potrzebuje pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu. A także, po rozmowie z panem przewodniczącym, życzę, aby ten
dialog międzyreligijny stał się twórczy, owocując
nowymi formami.
Panie przewodniczący, raz jeszcze wyrażam
wdzięczność panu i pańskim współpracownikom
za to spotkanie, które napełnia moje serce radością. Jestem wdzięczny również wam wszystkim
za obecność i za modlitwy, które zechcecie łaskawie ofiarować w intencji mojej posługi. Z mojej
strony zapewniam, że będę się modlił również za
was. Niech Pan nam wszystkim błogosławi.
— Msza św. w katedrze Ducha Świętego w Stambule
Bogactwo, różnorodność i odmienność
nigdy nie powinny być przyczyną konfliktów
W sobotę 29 listopada rano Papież Franciszek przybył
do Stambułu. Udał się tam najpierw do Meczetu
Sułtana Ahmeda, zwanego Błękitnym, i Muzeum
Hagia Sofia. Następnie w siedzibie przedstawicielstwa
apostolskiego — swojej rezydencji podczas pobytu
w tym mieście — spotkał się z delegacją tureckich
wspólnot katolickich obrządków łacińskiego,
ormiańskiego, syryjskiego i chaldejskiego. Po południu
w łacińskiej katedrze Ducha Świętego odprawił
Mszę św. dla wszystkich katolików tych obrządków,
na której byli obecni Patriarcha Bartłomiej I
oraz przedstawiciele innych Kościołów prawosławnych
i protestanckich. W homilii — którą zamieszczamy
poniżej — Papież wspomniał także o ciężko chorym
ormiańskim Patriarsze Konstantynopola Mesrobie II
Mutafianie, którego następnego dnia odwiedził
w szpitalu przed odlotem do Rzymu.
Człowiekowi spragnionemu zbawienia Jezus w
Ewangelii ukazuje siebie jako źródło, z którego
może czerpać, skałę, z której są przez Ojca wylewane strumienie wody żywej dla tych wszystkich,
którzy w Niego wierzą (por. J 7, 38). Tym proroctwem, ogłoszonym publicznie w Jerozolimie, Jezus
zapowiada dar Ducha Świętego, który otrzymają
Jego uczniowie po Jego uwielbieniu, czyli po Jego
śmierci i zmartwychwstaniu (por. w. 39).
Duch Święty jest duszą Kościoła. On daje życie,
rodzi różne charyzmaty wzbogacające lud Boży, a
przede wszystkim tworzy jedność wśród wierzących:
z wielu tworzy jedno ciało, ciało Chrystusa. Całe
życie i misja Kościoła zależą od Ducha Świętego;
On wszystko urzeczywistnia.
Nawet wyznanie wiary, jak nam przypomina w
dzisiejszym pierwszym czytaniu św. Paweł, jest
możliwe tylko dlatego, że podpowiada je Duch
Święty: «Nikt (...) nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: ’Panem jest Jezus’» (1 Kor 12,
3 b). Kiedy modlimy się, to Duch Święty rodzi
modlitwę w naszym sercu. Kiedy przełamujemy
krąg naszego egoizmu, wychodzimy poza samych
siebie i zbliżamy się do innych, aby ich spotkać,
wysłuchać, pomagać im, to Duch Boży nas do tego pobudził. Gdy odkrywamy w sobie niezwykłą
L’OSSERVATORE ROMANO
25
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
zdolność do przebaczania, kochania tych, którzy
nas nie lubią, to Duch nas porywa. Kiedy wychodzimy poza słowa okolicznościowe i zwracamy się
do braci z czułością, która rozpala serce, to z pewnością dotknął nas Duch Święty.
To prawda, że Duch Święty rodzi różne charyzmaty w Kościele. Na pozór wydaje się, że powstaje
nieład, ale w rzeczywistości, pod Jego kierownictwem, stanowi to ogromne bogactwo, ponieważ
Duch Święty jest Duchem jedności, która nie
oznacza jednolitości. Tylko Duch Święty może
wzbudzić różnorodność, wielość, a jednocześnie prowadzić do jedności. Kiedy to my chcemy tworzyć
różnorodność i zamykamy się w naszych partykularnych i wyłączających wizjach, doprowadzamy do
podziału; a kiedy my chcemy tworzyć jedność,
według naszych ludzkich planów, to w końcu dochodzi do ujednolicenia i zniwelowania. Jeśli natomiast pozwalamy się prowadzić Duchowi, to bogactwo, różnorodność, odmienność nigdy nie stają
się konfliktem, ponieważ On nas pobudza, by żyć
różnorodnością w komunii Kościoła.
Z wielości członków i charyzmatów tworzy harmonijną całość Duch Chrystusa, którego posłał
Ojciec i którego nadal posyła, by wierzący osiągali
jedność. Duch Święty przynosi jedność Kościołowi:
jedność w wierze, jedność w miłości, jedność w
spójności wewnętrznej. Kościół i Kościoły są wezwane, by pozwoliły się prowadzić przez Ducha
Świętego, przybierając postawę otwartości, uległości i posłuszeństwa. To On harmonizuje Kościół.
Przychodzą mi na myśl piękne słowa św. Bazylego
Wielkiego: «Ipse harmonia est», On sam jest harmonią.
Jest to perspektywa nadziei, ale jednocześnie
perspektywa trudu, ponieważ zawsze jest w nas
pokusa, aby opierać się Duchowi Świętemu, bo
niepokoi, porusza, każe wyruszyć w drogę, przynagla Kościół, by szedł naprzód. A zawsze łatwiej i
wygodnej pozostać na swoich statycznych i nie26
Numer 12/2014
zmiennych pozycjach. W rzeczywistości Kościół dochowuje wierności
Duchowi Świętemu na tyle, na ile
nie usiłuje Go kontrolować i oswajać. Kościół jest wierny Duchowi
Świętemu, kiedy oddala pokusę
wpatrywania się w siebie. A my,
chrześcijanie, stajemy się prawdziwymi uczniami-misjonarzami, zdolnymi
pobudzać sumienia, jeśli rezygnujemy ze stylu defensywnego, aby pozwolić, by nas prowadził D uch
Święty. On jest świeżością, wyobraźnią, nowością.
Nasze bronienie się może się przejawiać w przesadnym przywiązaniu
do naszych idei, do naszych sił —
lecz w ten sposób popadamy w pelagianizm — lub w postawie ambicji i
próżności. Te mechanizmy obronne uniemożliwiają
nam prawdziwe zrozumienie innych i otwieranie
się na szczery dialog z nimi. Ale Kościół, zrodzony
z Pięćdziesiątnicy, otrzymuje ogień Ducha Świętego, który nie tyle wypełnia umysł ideami, co rozpala serce; uderzył w niego wiatr Ducha, który nie
przekazuje władzy, ale zdolność do posługi
miłości, język, który każdy może zrozumieć.
Im bardziej pozwolimy się pokornie prowadzić
Duchowi Pańskiemu na naszej drodze wiary i braterskiego życia, tym bardziej będziemy przezwyciężać nieporozumienia, podziały i kontrowersje
oraz staniemy się wiarygodnym znakiem jedności i
pokoju. Będziemy wiarygodnym znakiem, że Pan
zmartwychwstał, że żyje.
Z tą radosną pewnością biorę w objęcia was
wszystkich, drodzy bracia i siostry: katolickiego patriarchę syryjskiego, przewodniczącego Konferencji
Episkopatu, wikariusza apostolskiego bpa Pelâtre,
pozostałych biskupów i egzarchów, kapłanów i diakonów, osoby konsekrowane i wiernych świeckich
należących do różnych wspólnot i różnych
obrządków Kościoła katolickiego. Pragnę pozdrowić z braterską miłością Patriarchę Konstantynopola, Jego Świątobliwość Bartłomieja I, metropolitę
syryjsko-ortodoksyjnego, ormiańskiego wikariusza
patriarchalnego oraz przedstawicieli wspólnot protestanckich, którzy zechcieli z nami się modlić
podczas tej celebracji. Pragnę im wyrazić moją
wdzięczność za ten braterski gest. Serdeczną myślą
obejmuję ormiańskiego Patriarchę Mesroba II, zapewniając o modlitwie za niego.
Bracia i siostry, skierujmy nasze myśli ku
Najświętszej Maryi Pannie, Świętej Matce Bożej.
Wraz Nią, która w Wieczerniku modliła się z apostołami w oczekiwaniu Pięćdziesiątnicy, prośmy Pana, aby posłał swego Ducha Świętego do naszych
serc i uczynił nas świadkami Jego Ewangelii na
całym świecie. Amen!
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
29
XI
— Modlitwa ekumeniczna w patriarchalnym kościele św. Jerzego w Fanarze
Bracia w nadziei zmartwychwstałego Pana
Z łacińskiej katedry Papież Franciszek udał się do
Fanaru, gdzie w kościele św. Jerzego odbyła się
modlitwa ekumeniczna z Bartłomiejem I. Patriarcha
wygłosił przemówienie po grecku, a Papież po włosku;
poprosił także Bartłomieja o błogosławieństwo.
Następnie obydwaj odmówili modlitwę «Ojcze nasz» i
udzielili wiernym błogosławieństwa. Po modlitwie
ekumenicznej odbyło się spotkanie prywatne
Bartłomieja i Franciszka w Sali Tronowej
Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola, po
czym nastąpiła prezentacja oficjalnych delegacji i
wymiana darów, a Papież wpisał się do księgi
pamiątkowej. Poniżej zamieszczamy przemówienie, które
Ojciec Święty wygłosił w kościele św. Jerzego.
Wasza Świątobliwość, drogi Bracie!
Wieczór zawsze niesie z sobą uczucia, w których
wdzięczność za przeżyty dzień łączy się z pełnym
niepokoju zawierzeniem w obliczu zapadającej nocy. Dziś wieczór moje serce wypełnia wdzięczność
dla Boga, który pozwolił mi znaleźć się tutaj, by
modlić się razem z Waszą Świątobliwością i tym
siostrzanym Kościołem na koniec pełnego wydarzeń dnia wizyty apostolskiej. Równocześnie moje
serce oczekuje na dzień, który rozpoczęliśmy liturgicznie: święto św. Andrzeja Apostoła,
założyciela i patrona tego Kościoła.
Poprzez słowa proroka Zachariasza
Pan po raz kolejny dał nam w tej wieczornej modlitwie fundament, który
stanowi dla nas oparcie, gdy dzień za
dniem idziemy przed siebie, mocną
skałę, na której możemy wspólnie stawiać nasze kroki z radością i nadzieją;
tym skalistym fundamentem jest obietnica Pana: «Oto Ja wybawię mój lud z
krainy wschodu i z krainy zachodu
słońca (...). Ja będę ich Bogiem, wiernym i sprawiedliwym» (8, 7. 8).
Tak, czcigodny i drogi bracie Bartłomieju, mówiąc szczerze «dziękuję»
za twoją braterską gościnność, czuję, że
nasza radość jest większa, ponieważ jej
źródło jest gdzie indziej, nie jest w nas,
nie tkwi w naszym zaangażowaniu i w
naszych wysiłkach, które są oczywiście
konieczne, ale we wspólnym zawierzeniu wierności Boga, który kładzie fundament, by odbudować swoją świątynię, którą jest Kościół (por. Za 8. 9).
«Zasiewy będą rosły w spokoju» (Za 8,
12); oto ziarno radości. Ten pokój i ta radość, jakich świat dać nie może, ale które Pan Jezus obiecał swoim uczniom i dał im jako Zmartwychwstały,
w mocy Ducha Świętego.
Andrzej i Piotr usłyszeli tę obietnicę, otrzymali
ten dar. Byli rodzonymi braćmi, ale spotkanie z
Chrystusem przemieniło ich w braci w wierze i
miłości. A tego radosnego wieczoru podczas modlitewnego czuwania powiedziałbym przede wszystkim: stali się braćmi w nadziei — a nadzieja nie
zawodzi! Wasza Świątobliwość, jakaż to łaska być
braćmi w nadziei zmartwychwstałego Pana! Cóż za
łaska — i jaka odpowiedzialność — móc podążać
wspólnie w tej nadziei, znajdując oparcie we wstawiennictwie świętych braci Apostołów Andrzeja i
Piotra! I wiedzieć, że ta wspólna nadzieja zawieść
nie może, ponieważ nie opiera się na nas i na naszych wątłych siłach, ale na wierności Boga.
Z tą radosną nadzieją, pełną wdzięczności i niecierpliwego oczekiwania składam Waszej Świątobliwości i wszystkim obecnym oraz Kościołowi
Konstantynopola moje serdeczne i braterskie
życzenia na uroczystość świętego Patrona. I proszę
Waszą Świątobliwość o przysługę: o błogosławieństwo dla mnie i dla Kościoła w Rzymie.
L’OSSERVATORE ROMANO
27
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
30
XI
— Boska Liturgia w kościele św. Jerzego w Fanarze
Jedyna rzecz, jakiej pragnie Kościół i Papież
W ostatnim dniu pobytu w Stambule, w niedzielę
30 listopada rano, Papież odprawił Mszę św.
w przedstawicielstwie apostolskim; tam również spotkał
się z Wielkim Rabinem Turcji Isakiem Halevą.
Następnie udał się do Fanaru, gdzie w patriarchalnym
kościele św. Jerzego uczestniczył w Boskiej Liturgii
św. Jana Chryzostoma, odprawianej przez Patriarchę
Bartłomieja I z okazji święta św. Andrzeja, patrona
Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola.
Podczas Liturgii Bartłomiej i Franciszek wymienili
pocałunek pokoju i pojednania, Papież odmówił
po łacinie modlitwę «Ojcze nasz» i obaj wygłosili
przemówienia. Na zakończenie Biskup Rzymu
i Patriarcha udali się na II piętro Pałacu
Patriarchalnego, gdzie z balkonu wspólnie — pierwszy
po łacinie, a drugi po grecku — udzielili
błogosławieństwa wiernym zebranym na dziedzińcu
i ponownie wymienili pocałunek. Po krótkim spotkaniu
prywatnym podpisali, w Sali Tronowej Patriarchatu,
Wspólną deklarację. Następnie spożyli obiad
w towarzystwie kilku członków delegacji obu Kościołów.
Poniżej zamieszczamy przemówienie Ojca Świętego,
wygłoszone podczas Boskiej Liturgii.
Wasza Świątobliwość, drogi Bracie Bartłomieju!
Wiele razy jako arcybiskup Buenos Aires brałem
udział w Boskiej Liturgii wspólnot prawosławnych
w tym mieście, ale fakt, że jestem dziś tutaj, w tym
kościele patriarchalnym św. Jerzego, z okazji uroczystości św. Andrzeja Apostoła — pierwszego z
powołanych i brata Piotra — patrona Patriarchatu
Ekumenicznego, jest naprawdę szczególną łaską,
którą daje mi Pan.
Spotykanie się, patrzenie na siebie twarzą w
twarz, wymiana uścisku pokoju, wzajemna modlitwa za siebie to podstawowe aspekty drogi do
przywrócenia pełnej jedności, do której dążymy.
Wszystko to poprzedza, zawsze mu towarzysząc,
inny istotny aspekt tej drogi, jakim jest dialog teologiczny. Prawdziwy dialog to zawsze spotkanie
osób, które mają imię, oblicze, historię, a nie tylko
wymiana idei.
Jest to szczególnie ważne dla nas, chrześcijan,
bo dla nas prawdą jest osoba Jezusa Chrystusa.
Przykład św. Andrzeja, który razem z innym
uczniem przyjął zaproszenie Boskiego Mistrza:
«Chodźcie, a zobaczycie», i «tego dnia pozostali u
Niego» (J 1, 39), ukazuje nam wyraźnie, że życie
chrześcijańskie jest doświadczeniem osobowym,
przemieniającym spotkaniem z Tym, który nas kocha i chce nas zbawić. Także przepowiadanie
28
Numer 12/2014
chrześcijańskie rozpowszechnia się dzięki osobom,
które — rozmiłowane w Chrystusie — nie mogą nie
przekazywać radości, jaką rodzi bycie kochanymi i
zbawionymi. Jeszcze raz oświecający jest tu
przykład apostoła Andrzeja. On, po tym jak poszedł za Jezusem, tam gdzie On mieszkał, i z Nim
przebywał, «spotkał najpierw swego brata i rzekł
do niego: ’Znaleźliśmy Mesjasza’ — to znaczy:
Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa» (J 1, 40-42). Jest zatem oczywiste, że także dialog między
chrześcijanami nie może abstrahować od tej logiki
spotkania osobowego.
Nie jest więc przypadkiem, że proces pojednania
i pokoju między katolikami a prawosławnymi w
pewien sposób zapoczątkowało spotkanie, uścisk
naszych czcigodnych poprzedników, patriarchy
ekumenicznego Atenagorasa i papieża Pawła VI
pięćdziesiąt lat temu w Jerozolimie. Wydarzenie to
Wasza Świątobliwość i ja niedawno upamiętniliśmy, spotykając się ponownie w mieście, w którym Pan Jezus Chrystus umarł i zmartwychwstał.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności moja obecna
wizyta odbywa się kilka dni po obchodach
pięćdziesiątej rocznicy promulgacji dekretu Soboru
Watykańskiego II o dążeniu do jedności wszystkich
chrześcijan, Unitatis redintegratio. Jest to dokument
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
podstawowy, który otworzył nową drogę do spotkania katolików z braćmi z innych Kościołów i
wspólnot kościelnych.
W szczególności przez ten dekret Kościół katolicki uznaje, że Kościoły prawosławne «posiadają
prawdziwe sakramenty, szczególnie zaś na mocy
sukcesji apostolskiej, kapłaństwo i Eucharystię,
dzięki którym są wciąż z nami złączone najściślejszym węzłem» (n. 15). W związku z tym stwierdzono, że aby wiernie zachować pełnię tradycji
chrześcijańskiej i doprowadzić do pojednania
chrześcijan Wschodu i Zachodu, niezwykle ważne
jest zachowanie i podtrzymanie bogatej spuścizny
Kościołów Wschodnich, nie tylko w zakresie tradycji liturgicznych i duchowych, ale także w odniesieniu do norm kanonicznych, ustalonych przez
Świętych Ojców i sobory, regulujące życie tych
Kościołów (por. nn. 15-16).
Uważam za rzecz ważną potwierdzenie, że poszanowanie tej zasady jest niezbędnym i wzajemnym warunkiem przywrócenia pełnej jedności, która nie oznacza ani podporządkowania jednego
Kościoła drugiemu, ani też wchłonięcia go, ale raczej przyjęcie wszystkich darów, jakie Bóg dał
każdemu, by ukazać całemu światu wielką tajemnicę zbawienia, dokonanego przez Chrystusa Pana
za pośrednictwem Ducha Świętego. Chcę zapewnić każdego z was, że Kościół katolicki, aby
osiągnąć upragniony cel pełnej jedności, nie zamierza stawiać żadnych warunków, oprócz wyznania
wspólnej wiary i że jesteśmy gotowi szukać razem,
w świetle nauczania biblijnego i doświadczenia pierwszego tysiąclecia, sposobów,
które zapewnią niezbędną
jedność Kościoła w obecnej
sytuacji. Jedyną rzeczą, jakiej pragnie Kościół katolicki i do której dążę jako Biskup Rzymu, «Kościoła,
który przewodzi w miłości»,
jest komunia z Kościołami
prawosławnymi.
Komunia
ta zawsze będzie owocem
miłości, która «rozlana jest
w sercach naszych przez
Ducha Świętego, który został nam dany» (Rz 5, 5),
miłości braterskiej, która
wyraża więź duchową i
transcendentną, jednoczącą
nas jako uczniów Pana.
Nie możemy nie słyszeć
głosów, które we współczesnym świecie z mocą żądają
od naszych Kościołów, by
żyły w pełni jako uczniowie
Pana Jezusa Chrystusa.
Pierwszym z nich jest głos ubogich. Jest dziś na
świecie zbyt wielu mężczyzn i kobiet cierpiących z
powodu poważnego niedożywienia, rosnącego bezrobocia, wysokiego odsetka młodych ludzi bez
pracy i wzrostu wykluczenia społecznego, które
może popychać do działalności przestępczej, a nawet rekrutacji terrorystów. Nie możemy pozostać
obojętni na głosy tych braci i sióstr. Żądają oni od
nas nie tylko, by dać im pomoc materialną,
niezbędną w wielu przypadkach, ale nade wszystko, byśmy im pomogli bronić ich godności jako
osób, żeby mogli odnaleźć duchowe energie,
stanąć na nogi i ponownie stać się panami własnego losu. Proszą nas ponadto, byśmy w świetle
Ewangelii zwalczali strukturalne przyczyny ubóstwa: nierówność, brak godnej pracy, ziemi i domu, odmawianie praw społecznych i pracowniczych. Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do
wspólnego
pokonywania
tej
globalizacji
obojętności, która wydaje się dziś dominować, oraz
budowali nową cywilizację miłości i solidarności.
Drugi głos, mocno się rozlegający, to wołanie
ofiar konfliktów w wielu częściach świata. Słyszymy stąd ten głos bardzo dobrze, ponieważ w kilku
krajach sąsiednich toczy się okrutna i nieludzka
wojna. Z głębokim bólem myślę o licznych ofiarach nieludzkiego i bezsensownego zamachu, dokonanego w tych dniach na naszych braciach muzułmanach, którzy modlili się w meczecie w Kano
w Nigerii. Zakłócanie pokoju narodu, dopuszczanie się jakiejkolwiek formy przemocy lub zezwala-
L’OSSERVATORE ROMANO
29
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
nie na to, zwłaszcza wobec osób słabych i bezbronnych, to ciężki grzech przeciwko Bogu, bo
oznacza brak poszanowania dla obrazu Boga w
człowieku. Głos ofiar konfliktów pobudza nas do
przyspieszenia kroku na drodze pojednania i komunii między katolikami a prawosławnymi. Czyż
zresztą możemy wiarygodnie głosić Ewangelię pokoju, która pochodzi od Chrystusa, jeśli nadal są
między nami rywalizacja i spory? (por. Paweł VI,
adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 77).
Trzecim wyzwaniem jest głos ludzi młodych.
Jest dziś niestety wielu młodych, którzy żyją bez
nadziei, owładnięci przez zniechęcenie i rezygnację. Wielu młodych, ulegając wpływom dominującej kultury, poszukuje radości jedynie w posiadaniu dóbr materialnych i zaspokajaniu chwilowych emocji. Nowe pokolenia nigdy nie będą
mogły zdobyć prawdziwej mądrości i zachować
żywej nadziei, jeśli nie potrafimy docenić i przekazać prawdziwego humanizmu, którego źródłem
jest Ewangelia i tysiącletnie doświadczenie
Kościoła. To właśnie młodzi — myślę na przykład
o rzeszach młodych prawosławnych, katolików i
protestantów, którzy spotykają się na międzynarodowych zgromadzeniach organizowanych przez
Wspólnotę z Taizé — to oni dzisiaj wzywają nas do
czynienia postępów na drodze do pełnej jedności.
I to nie dlatego, że nie rozumieją znaczenia różnic,
które wciąż nas dzielą, ale dlatego, że potrafią
sięgać spojrzeniem dalej — potrafią sięgać spojrzeniem dalej — są zdolni pojąć to, co istotne, to, co
nas już łączy, a jest tego wiele, Wasza Świątobliwość.
Drogi bracie, bardzo drogi bracie, jesteśmy już
na drodze, na drodze ku pełnej jedności, i już
możemy żyć wymownymi znakami rzeczywistej
jedności, chociaż jeszcze częściowej. Pociesza nas
to i wspiera, gdy idziemy dalej. Jesteśmy pewni, że
na tej drodze wspomaga nas wstawiennictwo apostoła Andrzeja i jego brata Piotra, uważanych
przez tradycję za założycieli Kościołów Konstantynopola i Rzymu. Prośmy Boga o wielki dar pełnej
jedności i zdolności do przyjęcia go w naszym
życiu. I nigdy nie zapominajmy nawzajem za siebie się modlić.
Wspólna deklaracja Papieża Franciszka
i Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja
My, Papież Franciszek i Patriarcha Ekumeniczny
Bartłomiej I, wyrażamy naszą głęboką wdzięczność
Bogu za dar tego nowego spotkania, które nam
pozwala, w obecności członków Świętego Synodu,
duchowieństwa i wiernych Patriarchatu Ekumenicznego, uroczyście obchodzić razem święto
Świętego Andrzeja, pierwszego powołanego i brata
apostoła Piotra. Nasze wspomnienie Apostołów,
którzy swoim przepowiadaniem i świadectwem
męczeństwa głosili światu dobrą nowinę Ewangelii,
umacnia w nas pragnienie dalszego podążania razem, by w miłości i prawdzie przezwyciężyć
dzielące nas przeszkody.
Przy okazji spotkania w Jerozolimie w maju tego
roku, podczas którego upamiętniliśmy historyczny
uścisk naszych czcigodnych poprzedników, Papieża
Pawła VI i Patriarchy Ekumenicznego Atenagorasa,
podpisaliśmy wspólną deklarację. Dzisiaj, korzystając ze szczęśliwej okazji kolejnego braterskiego
spotkania, chcemy razem potwierdzić nasze wspólne intencje i troski.
Wyrażamy naszą szczerą i stanowczą intencję,
aby w duchu posłuszeństwa woli naszego Pana Jezusa Chrystusa wzmóc nasze wysiłki, mające na celu promowanie pełnej jedności wszystkich chrześcijan, a zwłaszcza między katolikami i prawosławny30
Numer 12/2014
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
I
mi. Chcemy także wspierać dialog teologiczny,
promowany przez Międzynarodową Komisję
Wspólną, która została utworzona tutaj w Fanarze
dokładnie trzydzieści pięć lat temu przez Patriarchę Ekumenicznego Dymitra i Papieża Jana
Pawła II, a obecnie rozważa najtrudniejsze kwestie,
jakie miały wpływ na historię naszego podziału i
wymagają starannej i dokładnej analizy. W związku
z tym jako pasterze Kościoła zapewniamy o naszej
żarliwej modlitwie, prosząc wiernych, by zjednoczyli się z nami na wspólnej modlitwie, aby «wszyscy stanowili jedno (...), aby świat uwierzył»
(J 17, 21).
Wyrażamy naszą wspólną troskę o obecną sytuację w Iraku, Syrii i na całym Bliskim Wschodzie.
Łączy nas pragnienie pokoju i stabilności oraz
chcemy promować rozwiązywanie konfliktów na
drodze dialogu i pojednania. Wyrażając uznanie
dla podjętych do tej pory wysiłków, by zapewnić
pomoc temu regionowi, apelujemy równocześnie
do wszystkich, którzy są odpowiedzialni za losy
narodów, o wzmożenie swego zaangażowania na
rzecz wspólnot, które cierpią, oraz umożliwienie
im, w tym wspólnotom chrześcijańskim, pozostania
na ojczystej ziemi. Nie możemy się pogodzić z
wizją Bliskiego Wschodu bez chrześcijan, którzy
wyznają tam imię Jezusa od dwóch tysięcy lat.
Wielu naszych braci i sióstr cierpi prześladowanie i
zostało zmuszonych przemocą do opuszczenia
swoich domów. Wydaje się wręcz, że doszło do
utraty poczucia wartości ludzkiego życia i że osoba
ludzka nie jest już ważna i może być poświęcona
dla innych interesów. A to wszystko w tragiczny
sposób spotyka się z obojętnością wielu. Jak przypomina nam św. Paweł: «Gdy cierpi jeden członek,
współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy
jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie,
współradują się się wszystkie członki» (1 Kor 12,
26). Takie jest prawo życia chrześcijańskiego, i w
tym sensie możemy powiedzieć, że istnieje również
ekumenizm cierpienia. Tak jak krew męczenników
była nasieniem mocy i owocności Kościoła, tak też
dzielenie codziennego cierpienia może być skutecznym narzędziem jedności. Straszliwa sytuacja
chrześcijan i tych wszystkich, którzy cierpią na Bliskim Wschodzie, wymaga nie tylko nieustannej
modlitwy, ale także odpowiedniej reakcji ze strony
społeczności międzynarodowej.
Wielkie wyzwania, przed którymi staje świat w
obecnej sytuacji, wymagają solidarności wszystkich
ludzi dobrej woli. Dlatego zdajemy sobie sprawę,
że ważne jest również promowanie konstruktywnego dialogu z islamem, opartego na wzajemnym
szacunku i przyjaźni. Muzułmanie i chrześcijanie,
inspirowani wspólnymi wartościami i umacniani
uczuciami prawdziwego braterstwa, są wezwani do
współpracy na rzecz sprawiedliwości, pokoju i sza-
cunku dla godności i praw każdego człowieka,
zwłaszcza w regionach, w których niegdyś żyli razem przez stulecia w pokoju, a teraz tragicznie
cierpią razem z powodu okropności wojny. Ponadto, jako przywódcy chrześcijańscy wzywamy
wszystkich przywódców religijnych do kontynuowania i umacniania dialogu międzyreligijnego
oraz podejmowania wszelkich starań, by budować
kulturę pokoju i solidarności między ludźmi i
między narodami.
Pamiętamy również o wszystkich narodach cierpiących z powodu wojny. Modlimy się szczególnie
o pokój na Ukrainie, kraju o dawnej tradycji
chrześcijańskiej, i apelujemy do stron zaangażowanych w konflikt o poszukiwanie drogi dialogu i
poszanowanie prawa międzynarodowego, aby
położyć kres konfliktowi i pozwolić wszystkim
Ukraińcom żyć w zgodzie.
Nasze myśli zwracają się do wszystkich wiernych
naszych Kościołów na świecie, których pozdrawiamy, powierzając ich Chrystusowi, naszemu Zbawicielowi, aby mogli być niestrudzonymi świadkami
miłości Boga. Wznosimy naszą żarliwą modlitwę
do Boga, aby udzielił daru pokoju, w miłości i jedności, całej rodzinie ludzkiej.
«Pan pokoju niech was darzy pokojem zawsze i
we wszelki sposób! Pan niech będzie z wami
wszystkimi!» (2 Tes 3, 16).
Fanar, 30 listopada 2014 r.
L’OSSERVATORE ROMANO
31
PODRÓŻ APOSTOLSKA PAPIEŻA FRANCISZKA D O TURCJI
30
XI
— Spotkanie z młodzieżą z oratorium salezjańskiego w Stambule
Sytuacja nie do zniesienia
W niedzielę po południu w ogrodzie przedstawicielstwa
Stolicy Apostolskiej w Stambule Ojciec Święty spotkał
się z grupą młodych ludzi pochodzących z Turcji,
Iraku, Syrii oraz z innych krajów Bliskiego Wschodu
i Afryki — także uchodźców i wysiedleńców — którymi
opiekują się salezjanie, i wygłosił do nich następujące
przemówienie:
Drogie Dzieci, droga Młodzieży!
Bardzo pragnąłem tego spotkania z wami. Chciałem spotkać się i z innymi uchodźcami, ale nie
było to możliwe. Pochodzicie z Turcji, Syrii, Iraku,
z różnych krajów Bliskiego Wschodu i Afryki. Jesteście tu reprezentantami setek waszych rówieśników, w tym wielu uchodźców i wysiedleńców, którymi na co dzień opiekują się salezjanie. Chcę powiedzieć, że dzielę wasze cierpienia i mam nadzieję, że moja obecna wizyta z Bożą pomocą
będzie wam mogła dodać nieco pociechy w waszej
trudnej sytuacji. Jest ona smutnym następstwem
burzliwych konfliktów i wojny, która zawsze jest
złem i nigdy nie stanowi rozwiązania problemów, a
przeciwnie, tworzy kolejne.
Uchodźcy, tacy jak wy, są często pozbawieni —
niekiedy na długo — podstawowych dóbr: godnych
warunków mieszkaniowych, opieki zdrowotnej,
edukacji, pracy. Musieli porzucić nie tylko rzeczy
32
Numer 12/2014
materialne, ale przede wszystkim wolność, bliskość
członków rodziny, swoje środowisko życia i tradycje kulturowe. Poniżające warunki, w których wielu
uchodźców musi żyć, są nie do zniesienia! Dlatego
trzeba robić wszystko co możliwe, by usunąć przyczyny tej sytuacji. Apeluję o większą współpracę
międzynarodową, mającą na celu rozwiązanie konfliktów, powodujących rozlew krwi w krajach, z
których pochodzicie, o zwalczanie innych przyczyn, popychających ludzi do opuszczania swej ojczyzny, a także tworzenie warunków, by mogli pozostać lub powrócić. Zachęcam wszystkich, którzy
ofiarnie i lojalnie pracują na rzecz sprawiedliwości
i pokoju, by nie tracili otuchy. Zwracam się do
przywódców politycznych, aby uwzględniali fakt,
że zdecydowana większość mieszkańców ich krajów pragnie pokoju, chociaż czasami nie mają już
siły ani głosu, aby się go domagać!
Wiele organizacji dużo robi dla uchodźców. Cieszy mnie szczególnie skuteczna działalność wielu
grup katolickich, niosących wielkoduszną pomoc
tak licznym ludziom potrzebującym, bez jakiejkolwiek dyskryminacji. Pragnę wyrazić głęboką
wdzięczność władzom tureckim za wielki wysiłek
wkładany w dzieło pomocy dla osób wysiedlonych,
zwłaszcza dla uchodźców syryjskich i irackich, oraz
za konkretne zaangażowanie, z jakim starają się
one zaspokajać ich potrzeby. Mam nadzieję, że nie
zabraknie niezbędnego wsparcia także ze strony
wspólnoty międzynarodowej.
Drodzy młodzi, nie zniechęcajcie się. Łatwo to
powiedzieć, ale starajcie się nie ulec zniechęceniu.
Z Bożą pomocą nadal miejcie nadzieję na lepszą
przyszłość, pomimo trudności i przeszkód, przed
którymi obecnie stoicie. Kościół katolicki, także za
pośrednictwem cennej pracy salezjanów, jest blisko
was i oprócz innych typów pomocy daje wam
możliwość zdobycia wykształcenia i formacji. Zawsze pamiętajcie, że Bóg nie zapomina o żadnym
ze swoich dzieci oraz że najmniejsi i najbardziej
cierpiący są najbliżej serca Ojca.
Z mojej strony, wraz z całym Kościołem, nadal
będę ufnie prosił Pana, by natchnął tych, którzy
sprawują odpowiedzialne funkcje, ażeby bez wahania i w sposób bardzo konkretny umacniali sprawiedliwość, bezpieczeństwo i pokój. Kościół poprzez swoje organizacje społeczne i charytatywne
pozostanie z wami i będzie nadal obrońcą waszej
sprawy przed światem.
Niech Bóg was wszystkich błogosławi! Módlcie
się za mnie. Dziękuję.
PRZEMÓWIENIA,
5
XI
LISTY I HOMILIE
PAPIEŻA
— Słowa do uczestników kursu zorganizowanego przez Trybunał Roty Rzymskiej
Kwestia sprawiedliwości
W środę 5 listopada przed audiencją generalną Ojciec
Święty spotkał się w Auli Pawła VI z uczestnikami
kursu «super rato», zorganizowanego przez Trybunał
Roty Rzymskiej. W imieniu przybyłych przemówienie
wygłosił dziekan Trybunału ks. prał. Pio Vito Pinto, a
następnie głos zabrał Papież Franciszek.
Nie przygotowałem żadnego przemówienia, chcę
was jedynie pozdrowić. Podczas Nadzwyczajnego
Zgromadzenia Synodu mówiono o procedurach,
procesach i wyrażono troskę o usprawnienie procedur, z racji sprawiedliwości. Sprawiedliwości, aby
były właściwe, i sprawiedliwości dla ludzi, którzy
czekają, jak przed chwilą powiedział jego ekscelencja ksiądz prałat dziekan. Sprawiedliwość: jakże
wielu ludzi latami czeka na wyrok. I dlatego jeszcze przed Synodem ustanowiłem komisję, aby pomogła w przygotowaniu różnych rozwiązań w tym
kierunku: w zakresie sprawiedliwości, a także
miłości, ponieważ jest wielu ludzi, którzy potrzebują, by Kościół wypowiedział się odnośnie do ich
sytuacji małżeńskiej — tak i nie, ale żeby to było
słuszne. Niektóre procedury są tak długie lub tak
trudne, że nie są sprzyjające, i ludzie rezygnują.
Na przykład: międzydiecezjalny trybunał w Buenos Aires, nie pamiętam, ale myślę, że pierwszej
instancji, ma 15 diecezji; wydaje mi się, że najdalsza jest odległa o 240 km... Nie można, nie sposób
sobie wyobrazić, by prości, zwykli ludzie udawali
się do trybunału: muszą odbyć podróż, muszą tracić dni pracy, także premię... wiele rzeczy... Mówią:
«Bóg mnie rozumie, żyję tak, z tym ciężarem na
duszy». Kościół matka musi zaprowadzać sprawiedliwość i powiedzieć: «Tak, to prawda, twoje
małżeństwo jest nieważne. — Nie, twoje małżeństwo jest ważne». Ale powiedzenie tego jest sprawiedliwością. I dzięki temu mogą oni iść naprzód
bez tej wątpliwości, tej ciemności w duszy.
Sędziowie Roty Rzymskiej, miniatura
Ważne jest organizowanie tych kursów, i bardzo
dziękuję księdzu prałatowi dziekanowi za to, co
uczynił. I dziękuję mu także za przewodniczenie
tej komisji, poszukującej sposobów usprawnienia
procedur. Idźcie wciąż naprzód. Kościół matka
idzie i szuka swoich dzieci, aby zaprowadzać sprawiedliwość. Trzeba również bardzo uważać, aby
procedury nie przybierały formy interesów: nie mówię o rzeczach dziwnych. Zdarzały się także skandale publiczne. Musiałem oddalić z trybunału jakiś
czas temu pewną osobę, która mówiła: «10 tys. dolarów, a przeprowadzę ci dwa procesy, cywilny i
kościelny». Tak nie, proszę! Właśnie podczas Synodu padały pewne propozycje odnośnie do darmowości, trzeba się zastanowić... Ale gdy zazębiają
się interesy duchowe i ekonomiczne, to nie jest
Boże! Kościół matka jest na tyle hojny, że może
darmo zaprowadzać sprawiedliwość, tak jak darmo
L’OSSERVATORE ROMANO
33
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
zostaliśmy usprawiedliwieni przez Jezusa Chrystusa. Ta kwestia jest ważna. Oddzielajcie te dwie rzeczy.
Dziekuję, że zechcieliście wziąć udział w tym
kursie: trzeba badać i trzeba iść naprzód, zawsze
zabiegając o salus animarum, które niekoniecznie
trzeba znajdować poza wymiarem sprawiedliwości,
a wręcz — za pomocą sprawiedliwości. Bardzo
dziękuję, i proszę was, abyście modlili się za mnie.
Dziękuję.
Wspólnota międzynarodowa jest odpowiedzialna
za ochronę przed wszelkimi formami agresji
List do premiera Australii w związku z
G20
W dniach 15-16 listopada br. odbywał się w Brisbane
w Australii sczyt 20 najlepiej rozwiniętych gospodarczo
państw świata — G20. Poniżej zamieszczamy list,
który z tej okazji Papież Franciszek napisał do
premiera Australii.
Jego Ekscelencja Tony Abbott
Premier Australii!
W dniach 15 i 16 listopada br. w Brisbane będzie
Pan przewodniczył spotkaniu na szczycie przywódców państw i szefów rządów 20 krajów o najsilniejszej gospodarce, zakańczając tym samym australijską prezydencję w Grupie 20 w mijającym roku.
Prezydencja ta dowiodła, że stanowi doskonałą
sposobność, aby wszyscy mogli docenić znaczący
wkład wniesiony przez Oceanię w zarządzanie problemami o zasięgu światowym oraz jej wysiłki na
rzecz promowania konstruktywnej integracji
wszystkich krajów.
Program obrad G20 w Brisbane w szczególności
skoncentrowany jest na staraniach o wylansowanie
projektu zrównoważonego rozwoju gospodarki
światowej, by w ten sposób oddalić widmo globalnej recesji. W trakcie prac przygotowawczych
wyłoniła się zasadnicza sprawa, a mianowicie konieczność stworzenia godnych możliwości zatrudnienia, trwałych i z korzyścią dla wszystkich. To
zakłada — i ich wymaga — poprawę w zakresie jakości wydatków publicznych oraz inwestycji, promowanie inwestycji prywatnych, sprawiedliwy i odpowiedni system opodatkowania, skoncentrowanie
wysiłków na zwalczaniu uchylania się od płacenia
podatków oraz uregulowanie sektora finansowego,
tak aby gwarantował uczciwość, bezpieczeństwo i
przejrzystość.
Chciałbym prosić przywódców państw i szefów
rządów G20, aby nie zapominali, że w tle tych dyskusji politycznych i technicznych są liczne istnienia
ludzkie i że byłoby naprawdę przykre, gdyby te
dyskusje miały pozostać jedynie na poziomie pryncypialnych deklaracji. Na świecie, w tym także w
34
Numer 12/2014
w Brisbane
łonie państw należących do G20, jest zbyt wiele
kobiet i mężczyzn cierpiących z powodu poważnego niedożywienia, z powodu wzrostu liczby bezrobotnych, z powodu tego, że szczególnie wysoki
jest odsetek młodych ludzi nie mających pracy, i z
powodu zwiększonego wykluczania społecznego,
co może sprzyjać łatwiejszemu szerzeniu się
działalności przestępczej, a nawet werbowaniu terrorystów. Poza tym stwierdza się nieustanne agresywne oddziaływanie na środowisko naturalne,
będące rezultatem niepohamowanego konsumpcjonizmu, a wszystko to będzie miało poważne konsekwencje dla gospodarki światowej.
Mam nadzieję, że uda się osiągnąć zasadniczy i
konkretny konsensus co do kwestii zawartych w
programie obrad. Mam też nadzieję, że oceny rezultatów tego konsensusu nie będą zawężone do
globalnych wskaźników, lecz uwzględnią również
rzeczywistą poprawę warunków życia rodzin najuboższych i redukcję wszelkiego rodzaju niedopuszczalnej nierówności. Wyrażam te nadzieje w
związku Agenda post-2015 (Programem obrad po
2015 r.), który zostanie zatwierdzony przez obecną
sesję Zgromadzenia Narodów Zjednoczonych, a
który winien uwzględnić zagadnienia życiowej wagi, takie jak godna praca dla wszystkich oraz zmiana klimatyczna.
Spotkania na szczycie G20, które rozpoczęły się
w związku z kryzysem finansowym w 2008 r., odbywały się, mając za dramatyczne tło konflikty
zbrojne, i to spowodowało rozbieżności między
członkami Grupy. Powodem do uznania jest to, że
te rozbieżności poglądów nie uniemożliwiły szczerego dialogu w łonie G20, w odniesieniu zarówno
do zagadnień wyszczególnionych w programie obrad, jak i tych dotyczących globalnego bezpieczeństwa i pokoju. Jednak to nie wystarcza. Cały
świat oczekuje od G20 coraz szerszego porozumienia, które mogłoby doprowadzić, w ramach regulaminu Narodów Zjednoczonych, do definitywnego
powstrzymania na Bliskim Wschodzie niesprawiedliwej agresji, której celem są różne grupy, religijne
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
i etniczne, w tym mniejszości. Powinno ponadto
prowadzić do wyeliminowania głębokich przyczyn
terroryzmu, który osiągnął rozmiary do tej pory
niewyobrażalne; wśród tych przyczyn są ubóstwo,
niedorozwój i wykluczenie. Jest coraz bardziej
oczywiste, że tego poważnego problemu nie
można rozwiązać w sposób wyłącznie militarny, ale
trzeba także skupić uwagę na tych, którzy w taki
czy inny sposób ośmielają ugrupowania terrorystyczne — przez poparcie polityczne, nielegalny
handel ropą naftową czy dostarczanie broni i technologii. Konieczny jest ponadto wysiłek w zakresie
wychowania i coraz jaśniejsze uświadamianie, że
religia nie może być wykorzystywana jako droga
do usprawiedliwiania przemocy.
Te konflikty pozostawiają głębokie rany i są
przyczyną w różnych częściach świata nieznośnych
sytuacji humanitarnych. Korzystam z tej sposobności, by prosić państwa członkowskie G20, aby
były przykładami wielkoduszności i solidarności w
wychodzeniu naprzeciw tak licznym potrzebom
ofiar tych konfliktów, a zwłaszcza względem
uchodźców.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie znów stworzyła
potrzebę debaty na temat odpowiedzialności
wspólnoty międzynarodowej za ochronę indywidualnych osób i ludów przed ekstremalnymi zamachami na prawa człowieka i przed całkowitym brakiem poszanowania prawa humanitarnego. Wspólnota międzynarodowa, a w szczególności państwa
członkowskie G20 powinny pomyśleć także o ko-
15
XI
nieczności ochrony obywateli każdego państwa
przed mniej oczywistymi formami agresji, które są
jednak równie realne i poważne. Mam tu na myśli
w szczególności nadużycia w systemie finansowym,
jak transakcje, które doprowadziły do kryzysu
2008 r., a ogólniej spekulację uwolnioną od ograniczeń politycznych czy prawnych oraz mentalność, dla której maksymalizacja zysków jest ostatecznym kryterium wszelkiej działalności ekonomicznej. Mentalność, w myśl której osoby są w
ostatecznym rozrachunku odrzucane, nie doprowadzi nigdy do pokoju i sprawiedliwości. Dlatego też
zarówno na szczeblu krajowym, jak i na szczeblu
międzynarodowym odpowiedzialność za ubogich i
usuwanych na margines musi być zasadniczym elementem wszelkiej decyzji politycznej.
Niniejszym listem pragnę wyrazić uznanie dla
Pańskiej pracy, Panie Premierze, i zapewnić o moim poparciu i modlitwie w intencji decyzji, jakie
winny być podjęte, oraz o pomyślny przebieg
Szczytu. Proszę Boga o błogosławieństwo dla
wszystkich uczestników tego spotkania oraz dla
wszystkich obywateli państw G20. W szczególności
składam najserdeczniejsze życzenia oraz ofiaruję
modlitwę w intencji pomyślnego zakończenia prezydencji Australii i składam Panu wyrazy najwyższego uznania.
Watykan, 6 listopada 2014 r.
FRANCISZEK
— Przemówienie do przedstawicieli Włoskiego Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich
Grzechy przeciwko Bogu
W sobotę 15 listopada Papież Franciszek przyjął
w Auli Pawła VI liczącą ponad 6 tys. osób grupę
przedstawicieli Włoskiego Stowarzyszenia Lekarzy
Katolickich. Papież wezwał lekarzy do dokonywania
odważnych wyborów, a nawet do «sprzeciwu
sumienia», by przeciwstawić się dominującej myśli,
która propaguje «fałszywe współczucie»,
usprawiedliwiające aborcję, eutanazję i manipulacje.
Dzień dobry!
Dziękuję wam za obecność, a także za życzenia,
aby Pan darzył mnie życiem i zdrowiem! Lecz to
zależy również od lekarzy, niech pomagają Panu!
W szczególności chcę powitać asystenta kościelnego, abpa Edoarda Menichellego, kard. Tettamanziego, który był waszym pierwszym asysten-
tem, i myślę również o kard. Fiorenzu Angelinim,
który przez dziesiątki lat śledził życie stowarzyszenia, a teraz jest bardzo chory i przebywa w tych
dniach w szpitalu, nieprawdaż? Dziękuję też prezesowi, także za te piękne życzenia, dziękuję.
Nie ma wątpliwości, że w naszych czasach na
skutek postępu naukowego i technicznego w
znacznym stopniu wzrosły możliwości fizycznego
wyzdrowienia; jednakże z pewnych względów wydaje się, że zmniejsza się zdolność do «opiekowania się» osobą, zwłaszcza wtedy, kiedy jest ona
cierpiąca, słaba i bezbronna. Faktycznie, zdobycze
nauki i medycyny mogą przyczynić się do polepszenia jakości ludzkiego życia w takiej mierze, w
jakiej nie oddalają się od etycznego korzenia tych
dyscyplin. Z tego powodu wy, lekarze katoliccy,
dokładacie starań, by traktować swój zawód jako
L’OSSERVATORE ROMANO
35
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
misję ludzką i duchową, jako prawdziwy apostolat
świecki.
Wrażliwość na ludzkie życie, w szczególności na
to, które jest w trudniejszym położeniu, a więc na
osobę chorą, w podeszłym wieku, dziecko, wiąże
się ściśle z misją Kościoła. Czuje się on powołany
także do uczestniczenia w debacie, której przedmiotem jest życie ludzkie, i przedstawiania swojej
wizji, opartej na Ewangelii. W wielu miejscach jakość życia związana jest głównie z możliwościami
ekonomicznymi, z «dobrobytem», z pięknem i cieszeniem się życiem fizycznym, zapomina się jednak
o innych, głębszych wymiarach — relacyjnych, duchowych i religijnych — egzystencji. W rzeczywistości w świetle wiary i prawidłowo uformowanego
rozumu życie ludzkie zawsze jest święte i zawsze
ma «wysoką jakość». Nie istnieje życie ludzkie
bardziej święte od innego: każde życie ludzkie jest
święte! Tak jak nie istnieje życie ludzkie jakościowo bardziej znaczące od innego jedynie ze
względu na środki, prawa, większe możliwości ekonomiczne i społeczne.
To jest to, co wy, lekarze katoliccy, staracie się
potwierdzać przede wszystkim przez swój styl zawodowy. W waszej pracy chcecie dawać świadectwo, słowami i przykładem, że życie ludzkie zawsze jest święte, wartościowe i nienaruszalne, i jako takie musi być kochane, bronione i leczone.
Ten wasz profesjonalizm, wzbogacony duchem
36
Numer 12/2014
wiary, jest dodatkowym powodem, by współpracować z tymi — również wtedy, gdy wychodzą od innych perspektyw religijnych lub myślowych — którzy uznają godność osoby ludzkiej za kryterium
swojej działalności. Jeśli bowiem przysięga Hipokratesa zobowiązuje was, byście zawsze byli sługami życia, Ewangelia skłania do czegoś więcej: by
kochać je zawsze i w każdych okolicznościach,
przede wszystkim wtedy, kiedy potrzebuje szczególnej uwagi i opieki. Tak postępowali członkowie
waszego stowarzyszenia na przestrzeni siedemdziesięciu lat zasłużonej działalności. Wzywam was,
byście z pokorą i ufnością nadal szli tą drogą, starając się dążyć do celów zawartych w waszym statucie, które odzwierciedlają nauczanie magisterium
Kościoła na polu medycyny i moralności.
Dominująca myśl podsuwa niekiedy «fałszywe
współczucie»: takie, które uważa, że ułatwianie
aborcji pomaga kobiecie, eutanazja jest aktem wyrażającym godność, zdobyczą nauki — «wyprodukowanie» dziecka, uważanego za prawo, zamiast
przyjąć je jako dar; bądź wykorzystywanie życia
ludzkiego jako materiał doświadczalny, by rzekomo ratować inne życia. Współczuciem ewangelicznym jest natomiast to, które towarzyszy w momencie potrzeby, a więc współczucie Miłosiernego Samarytanina, który «widzi», «wzrusza się», podchodzi i niesie konkretną pomoc (por. Łk 10, 33).
Pełniąc swoją misję lekarzy, na co dzień obcujecie
z wieloma formami cierpienia: zachęcam was,
byście zajmowali się nimi jak «miłosierni samarytanie», opiekując się w sposób szczególny osobami
starszymi, chorymi i niepełnosprawnymi. Wierność
Ewangelii życia i obowiązkowi ratowania go jako
daru Boga wymaga niekiedy odważnych wyborów
«pod prąd», które w szczególnych okolicznościach
mogą prowadzić do sprzeciwu sumienia. I do wielu konsekwencji społecznych, które się z tą wiernością łączą. Żyjemy w czasach eksperymentów na
życiu. Lecz złych eksperymentów. Produkowania
dzieci zamiast przyjmowania ich jako dar, jak powiedziałem. Bawienia się życiem. Uważajcie, bo to
jest grzech przeciwko Stwórcy: przeciwko Bogu
Stwórcy, który stworzył rzeczy w taki sposób. Wiele razy w moim życiu kapłańskim słyszałem obiekcje. «Ale powiedz mi, dlaczego Kościół sprzeciwia
się aborcji, na przykład? Czy to jest problem religijny»? — «Nie, nie. To nie jest problem religijny».
— «Czy to jest problem filozoficzny?» — «Nie, nie
jest to problem filozoficzny». To jest problem naukowy, ponieważ tam jest życie ludzkie, i nie jest
dozwolone zabijanie ludzkiego życia, by rozwiązać
problem. «Ależ nie, nowoczesna myśl...» —
«Słuchaj, w myśli starożytnej i w myśli nowoczesnej słowo zabić znaczy to samo!». I podobnie jest
z eutanazją: wszyscy wiemy, że w związku z tym,
że jest tyle osób starszych, w tej kulturze odrzucania praktykuje się ukrytą eutanazję. Lecz jest też
inna. A to znaczy powiedzieć Bogu: «Nie, koniec
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
życia wyznaczam ja, tak jak chcę». Grzech przeciwko Bogu Stworzycielowi. Zastanówcie się nad
tym dobrze.
Życzę wam, by siedemdziesięciolecie istnienia
waszego stowarzyszenia pobudziło was do dalszego wzrostu i dojrzewania. Obyście w konstruktywny sposób współpracowali ze wszystkimi osobami i
instytucjami, które dzielą z wami miłość do życia i
starają się mu służyć w poszanowaniu jego god-
17
XI
ności, świętości i nienaruszalności. Św. Kamil
de Lellis, sugerując najskuteczniejszą metodę leczenia chorego, mówił po prostu: «Wkładajcie w te
ręce więcej serca». Wkładajcie w te ręce więcej serca. To jest także moje życzenie. Niech Najświętsza
Maryja Panna, Salus Infirmorum, wspiera zamierzenia, z którymi chcecie kontynuować swoją działalność. Proszę was, byście modlili się za mnie, i z
serca was błogosławię. Dziękuję.
— Przemówienie podczas seminarium na temat komplementarności mężczyzny i kobiety
Rodzina oparta na związku mężczyzny i kobiety
jest faktem antropologicznym
17 listopada rano Papież Franciszek spotkał się
w watykańskiej Auli Synodalnej z uczestnikami
międzynarodowego seminarium międzyreligijnego
na temat komplementarności mężczyzny i kobiety.
Zorganizowała je Kongregacja Nauki Wiary
we współpracy z Papieskimi Radami: ds. Rodziny,
Dialogu Międzyreligijnego i Popierania Jedności
Chrześcijan. W imieniu przybyłych głos zabrał prefekt
tej Kongregacji kard. Gerhard Ludwig Müller,
a następnie przemówienie wygłosił Papież.
Drodzy Bracia i Siostry!
Witam was serdecznie i dziękuję kard. Müllerowi
za słowa wprowadzenia do tego naszego spotkania.
Chciałbym przede wszystkim podzielić się refleksją dotyczącą tematu waszego seminarium.
«Komplementarność» to wartościowe słowo, o rozlicznych znaczeniach. Może odnosić się do
różnych sytuacji, w których jeden element dopełnia
inny albo uzupełnia jakiś jego brak. Jednakże
komplementarność jest czymś znacznie więcej od
tego. Chrześcijanie znajdują jej znaczenie w Pierwszym Liście św. Pawła do Koryntian, gdzie Apostoł
mówi, że Duch dał każdemu odmienne dary, tak iż
— podobnie jak członki ludzkiego ciała uzupełniają
się dla dobra całego organizmu — dary każdego
mogą przyczyniać się do dobra wszystkich (por.
1 Kor 12). Refleksja nad komplementarnością to
nic innego jak medytowanie nad dynamicznymi
harmoniami, które są w centrum całego stworzenia.
To jest kluczowe słowo: harmonia. Wszystkie komplementarności zostały uczynione przez Stwórcę
po to, aby Duch Święty, który jest sprawcą harmonii, zaprowadzał tę harmonię.
Słusznie zgromadziliście się na tym międzynarodowym seminarium, aby pogłębiać temat komple-
mentarności mężczyzny i kobiety. W istocie ta
komplementarność jest u podstaw małżeństwa i rodziny, która jest pierwszą szkołą, gdzie uczymy się
doceniać nasze dary oraz dary innych i gdzie zaczynamy uczyć się sztuki życia razem. Dla
większości z nas rodzina stanowi główne miejsce,
gdzie zaczynamy «oddychać» wartościami i
ideałami, jak również urzeczywistniać nasz potencjał cnoty i miłości. Zarazem, jak wiemy, rodziny
bywają miejscem napięć: między egoizmem i altruizmem, między rozumem a silnym uczuciem,
między pragnieniami natychmiastowymi a dalekosiężnymi celami itd. Jednakże rodziny stanowią
również środowisko, w którym można te napięcia
rozładowywać, i to jest ważne. Kiedy mówimy o
komplementarności mężczyzny i kobiety w tym
kontekście, nie powinniśmy mylić tego pojęcia z
uproszczonym myśleniem, że wszystkie role i relacje obydwu płci zawierają się w jedynym i statycznym modelu. Komplementarność przybiera liczne
formy, bowiem każdy mężczyzna i każda kobieta
wnoszą swój osobisty wkład w małżeństwo i wychowanie dzieci. W ten sposób bogactwo własnej
osoby, osobisty charyzmat i komplementarność
stają się wielkim bogactwem. I są nie tylko czymś
dobrym, ale także pięknym.
W naszych czasach panuje kryzys małżeństwa i
rodziny. Żyjemy w kulturze prowizoryczności, w
której coraz więcej osób rezygnuje z małżeństwa
jako publicznego zaangażowania. Ta rewolucja w
zakresie obyczajów i moralności często «wymachiwała flagą wolności», jednak w rzeczywistości
przyniosła zniszczenie duchowe i materialne niezliczonym istotom ludzkim, zwłaszcza najbardziej
bezbronnym. Jest coraz bardziej oczywiste, że
zmierzch kultury małżeństwa jest związany ze
wzrostem ubóstwa i z szeregiem licznych innych
problemów społecznych, które w nieproporcjonalnie większej mierze uderzają w kobiety, dzieci i
L’OSSERVATORE ROMANO
37
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
osoby starsze. I to zawsze one cierpią najwięcej w
tym kryzysie.
Kryzys rodziny zapoczątkował kryzys ekologii
człowieka, bowiem środowiska społeczne, podobnie jak środowiska naturalne muszą być chronione.
Choć ludzkość zrozumiała teraz konieczność zmierzenia się z tym, co stanowi zagrożenie dla naszych
środowisk naturalnych, jesteśmy opieszali — jesteśmy opieszali w naszej kulturze, także w naszej
kulturze katolickiej — jesteśmy opieszali w uznaniu, że również nasze środowiska społeczne są zagrożone. A zatem niezbędne jest promowanie nowej ekologii człowieka i dbanie o jej rozwój.
Trzeba kłaść nacisk na fundamentalne filary, na
których wspiera się dany naród — jego dobra niematerialne. Rodzina pozostaje fundamentem
współżycia i zabezpieczeniem przed rozkładem
społecznym. Dzieci mają prawo wzrastać w rodzinie, mając tatę i mamę, którzy potrafią stworzyć
odpowiednie środowisko dla ich rozwoju i ich
uczuciowego dojrzewania. Z tego względu adhortacja apostolska Evangelii gaudium zaakcentowała
«nieodzowny» wkład małżeństwa w społeczeństwo,
wkład, który «przekracza poziom uczuciowości i
potrzeb pary» (n. 66). Dlatego właśnie jestem wam
wdzięczny za położenie nacisku, przez wasze seminarium, na dobrodziejstwa, jakie małżeństwo może
przynieść
dzieciom,
samym
małżonkom
i
społeczeństwu.
Proszę was, abyście w tych dniach, gdy będziecie prowadzić refleksje nad komplementarnością
mężczyzny i kobiety, uwydatnili inną prawdę dotyczącą małżeństwa — tę mianowicie, że definityw-
20
XI
— Przemówienie do uczestników
II
ne zobowiązanie się do solidarności, do wierności i
płodnej miłości odpowiada najgłębszym pragnieniom ludzkiego serca. Pomyślmy przede wszystkim
o młodych ludziach, którzy są przyszłością —
ważne jest, żeby nie ulegali oni szkodliwej mentalności tymczasowości i by byli rewolucyjni przez
odwagę zabiegania o miłość silną i trwałą, to znaczy odwagę pójścia pod prąd — trzeba to robić.
O dnośnie do tego chciałbym coś powiedzieć: nie
powinniśmy dawać złapać się w pułapkę — by nas
klasyfikowano przy użyciu pojęć ideologicznych.
Rodzina jest faktem antropologicznym, a w konsekwencji faktem społecznym, kulturowym itd. Nie
możemy jej klasyfikować za pomocą pojęć natury
ideologicznej, które ważne są tylko w danym momencie historii, a później się przedawniają. Nie
można mówić dzisiaj o rodzinie konserwatywnej czy
o rodzinie postępowej — rodzina jest rodziną! Nie
pozwólcie, by was określano takimi czy innymi
pojęciami o charakterze ideologicznym. Rodzina
ma w sobie moc.
Oby to seminarium było źródłem natchnienia
dla wszystkich osób, które starają się umacniać
więź mężczyzny i kobiety w małżeństwie jako dobro jedyne, naturalne, fundamentalne i piękne dla
osób, rodzin, wspólnot i społeczności.
W tym kontekście z przyjemnością potwierdzam,
że jeśli Bóg pozwoli, we wrześniu 2015 r. udam się
do Filadelfii na VIII Światowe Spotkanie Rodzin.
Dziękuję wam za modlitwy, którymi towarzyszycie mojej posłudze dla Kościoła. Ja również modlę
się za was i z serca wam błogosławię. Bardzo
dziękuję.
Międzynarodowej Konferencji na temat Wyżywienia
Godność, a nie jałmużna
W czwartek rano, 20 listopada, Papież Franciszek
udał się do siedziby Organizacji ds. Wyżywienia
i Rolnictwa (FAO) w Rzymie, gdzie w dniach 19-21
listopada odbywała się międzynarodowa konferencja
poświęcona wyżywieniu (ICN2), zorganizowana przez
FAO i Światową Organizację Zdrowia (WHO). Temat
obrad brzmiał: «Lepsze wyżywienie, lepsze życie». Do
uczestników konferencji Ojciec Święty wygłosił
przemówienie, które zamieszczamy poniżej. Przed
opuszczeniem FAO spotkał się z jej pracownikami.
Panie Przewodniczący, Panie i Panowie!
Z uczuciami szacunku i uznania zabieram tu dzisiaj głos na II Międzynarodowej Konferencji na te38
Numer 12/2014
mat Wyżywienia. Dziękuję panu przewodniczącemu za gorące przyjęcie i słowa powitania. Witam
serdecznie dyrektora generalnego FAO prof. José
Graziana da Silvę i dyrektor generalną WHO
dr Margaret Chan. Cieszy mnie państwa decyzja o
zaproszeniu na tę konferencję przedstawicieli
państw, instytucji międzynarodowych, organizacji
społecznych, świata rolnictwa i sektora prywatnego
celem wspólnego zastanowienia się nad formami
działania, aby zapewnić żywność, jak i nad niezbędnymi zmianami, które należy wprowadzić do
obecnie istniejących rozwiązań. Pełna jedność celów i działań, a przede wszystkim duch braterstwa
mogą mieć decydujące znaczenie dla zastosowania
odpowiednich rozwiązań. Kościół, jak państwo
wiecie, zawsze stara się być czujny i wrażliwy na
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
wszystko, co dotyczy dobra duchowego i materialnego ludzi, zwłaszcza tych, którzy żyją na marginesie i są wykluczeni, zabiegając o to, by były zagwarantowane ich bezpieczeństwo i godność.
Losy wszystkich narodów są bardziej niż kiedykolwiek ze sobą powiązane, niczym członkowie
jednej rodziny, którzy od siebie zależą. Ale żyjemy
w czasach, gdy relacje między narodami są zbyt
często niszczone przez wzajemną podejrzliwość,
która czasem przekształca się w agresję wojenną i
ekonomiczną, podważa przyjaźń między braćmi i
odrzuca lub oddala tego, kto już jest wykluczony.
Wie o tym dobrze ten, komu brakuje powszedniego chleba i godnej pracy. To jest obraz świata, w
którym trzeba uznać ograniczenia planowania
opartego na suwerenności każdego państwa, rozumianej jako absolutna, a także na interesach narodowych, często warunkowanych przez małe grupy
sprawujące władzę. Wyjaśnia to dobrze program
waszych obrad, mających za cel opracowanie nowych norm, form działania i większych zobowiązań na rzecz wyżywienia świata. W tej perspektywie mam nadzieję, że w formułowaniu tych zobowiązań państwa będą się kierowały przekonaniem, że prawo do żywności zostanie zapewnione
tylko wtedy, jeśli zatroszczymy się o jego rzeczywisty podmiot, to znaczy osobę, która cierpi skutki
głodu i niedożywienia. Rzeczywisty podmiot!
Dziś dużo mówi się o prawach, często zapominając o obowiązkach; być może zbyt mało troszczyliśmy się o tych, którzy cierpią głód. Z bólem
trzeba też stwierdzić, że walka z głodem i niedożywieniem jest utrudniana przez «priorytet rynku» i «dawanie pierwszeństwa zyskowi», co sprawiło, że produkty żywnościowe stały się towarem
jak każdy inny, przedmiotem podlegającym spekulacji, także finansowej. I podczas gdy mówi się o
nowych prawach, głodny jest tam, na rogu ulicy, i
prosi o prawo do obywatelstwa, prosi o to, by był
uznany z jego uwarunkowaniami, o podstawową,
zdrową żywność. Prosi nas o godność, a nie o jałmużnę.
Kryteria te nie mogą pozostać jedynie w sferze
teorii. Ludzie i narody wymagają tego, by sprawiedliwość była realizowana w praktyce; nie tylko
sprawiedliwość prawna, ale również kontrybucyjna
i dystrybucyjna. Dlatego w planach rozwoju i pracy organizacji międzynarodowych winno być
uwzględniane pragnienie, tak częste wśród zwykłych ludzi, by w każdych okolicznościach przestrzegane były podstawowe prawa osoby ludzkiej,
a w naszym wypadku — człowieka cierpiącego
głód. Gdy to nastąpi, również pomoc humanitarna, pilne działania pomocowe czy na rzecz rozwoju — prawdziwego, integralnego — będą miały
większą motywację i przyniosą oczekiwane rezultaty.
Zainteresowanie produkcją, możliwość dysponowania żywnością i dostęp do niej, zmiany klimatyczne, handel produktami rolnymi winny niewątpliwie być inspiracją dla zasad i stosowania
rozwiązań technicznych, jednak pierwszym przedmiotem troski musi być sama osoba, ci, którym
brakuje na co dzień jedzenia i nie myślą już o
życiu, o relacjach rodzinnych i społecznych, a jedynie walczą o przetrwanie. Święty Papież Jan Paweł II podczas inauguracji w tej sali I Konferencji
na temat Wyżywienia, w 1992 r., ostrzegał wspólnotę międzynarodową przed niebezpieczeństwem
«paradoksu obfitości»: jest żywność dla wszystkich, ale nie wszyscy mogą jeść, podczas gdy marnotrawstwo, odrzuty, nadmierna konsumpcja i wykorzystywanie żywności do innych celów dokonują
się na naszych oczach. To jest paradoks! Niestety,
ten «paradoks» nadal trwa. Niewiele jest tematów,
w odniesieniu do których szafuje się tak wieloma
sofizmatami, jak to się dzieje w przypadku głodu; i
niewiele zagadnień jest tak podatnych na manipulacje za pomocą danych, statystyk, wymogów bezpieczeństwa narodowego, korupcji i bolesnego powoływania się na kryzys ekonomiczny. To jest
pierwsze wyzwanie, z którym trzeba się zmierzyć.
Drugim wyzwaniem, z którym należy się skonfrontować, jest brak solidarności. Słowo to — jak
podświadomie podejrzewamy — powinniśmy usunąć ze słownika. Nasze społeczeństwa charakteryzuje coraz większy indywidualizm i podziały; efektem tego jest pozbawienie najsłabszych godnego
życia, i rodzi to bunt przeciw instytucjom. Gdy w
danym kraju brakuje solidarności, skutki tego cierpią wszyscy. Bowiem solidarność jest postawą, która czyni ludzi zdolnymi do wychodzenia ku innym
i opierania wzajemnych relacji na tym poczuciu
braterstwa, które jest ponad różnicami i granicami
i skłania do zabiegania razem o wspólne dobro.
Ludzie, w miarę jak uświadamiają sobie, że są
odpowiedzialną cząstką planu stworzenia, stają się
zdolni szanować siebie nawzajem, zamiast ze sobą
walczyć, niszcząc przez to i zubożając planetę.
Także od państw, pojmowanych jako wspólnoty
osób i narodów, wymaga się, by działały w zgodzie
i by były gotowe pomagać sobie nawzajem poprzez zasady i normy, które daje im do dyspozycji
prawo międzynarodowe. Niewyczerpanym źródłem
inspiracji jest prawo naturalne, wpisane w serce
człowieka, które przemawia językiem zrozumiałym
dla wszystkich: miłość, sprawiedliwość, pokój to
nierozdzielne elementy. Podobnie jak ludzie, również państwa i instytucje międzynarodowe są powołane do przyjęcia i pielęgnowania tych wartości
w duchu dialogu i wzajemnego słuchania. W ten
sposób cel, jakim jest wyżywienie rodziny ludzkiej,
staje się możliwy do osiągnięcia.
Każdy — kobieta, mężczyzna, dziecko, osoba
starsza — powinien móc liczyć wszędzie na takie
L’OSSERVATORE ROMANO
39
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
gwarancje. Obowiązkiem każdego państwa, wrażliwego na dobro swoich obywateli, jest przyjęcie ich
bez zastrzeżeń i zadbanie o ich wdrożenie. To wymaga wytrwałości i wsparcia. Kościół katolicki stara się wnosić również w tej dziedzinie własny
wkład, troszcząc się nieustannie o życie ludzi ubogich, będących w potrzebie we wszystkich częściach świata; w takim samym duchu Stolica Apostolska angażuje się aktywnie w działalność organizacji międzynarodowych, a także za pośrednictwem licznych dokumentów i deklaracji. Zamierza
w ten sposób przyczynić się do określenia i
przyjęcia kryteriów, które muszą być spełnione dla
rozwoju zrównoważonego systemu międzynarodowego. Są to kryteria, które na płaszczyźnie etycznej opierają się na takich filarach, jak prawda, wolność, sprawiedliwość i solidarność; podobnie w
dziedzinie prawnej te same kryteria obejmują relacje między prawem do wyżywienia, prawem do
życia i do godnej egzystencji, należną ochroną
przez prawo, które nie zawsze jest bliskie rzeczywistości tego, kto cierpi głód, oraz moralnym obowiązkiem dzielenia się bogactwem ekonomicznym
świata.
Jeśli wierzy się w zasadę jedności rodziny ludzkiej, opartą na ojcostwie Boga Stwórcy, w braterstwo ludzi, to nie można zaakceptować żadnego
rodzaju presji politycznej czy gospodarczej, w której posługiwano by się możliwością dysponowania
22 XI — Przemówienie do uczestników
i Nowych Wspólnot
III
żywnością. Presji politycznej i gospodarczej. I tutaj
myślę o naszej siostrze i matce ziemi, o planecie.
Czy jesteśmy wolni od presji politycznych i gospodarczych, aby ją chronić, by zapobiec jej samozniszczeniu. Mamy przed sobą Peru i Francję —
dwie konferencje, które rzucają nam wyzwanie.
Chronić planetę. Pamiętam zdanie, które usłyszałem od pewnej osoby starszej przed wieloma laty: «Bóg zawsze wybacza zniewagi i nadużycia;
Bóg zawsze przebacza. Ludzie wybaczają czasami.
Ziemia nigdy nie przebacza!». Trzeba chronić
siostrę ziemię, matkę ziemię, ażeby nie reagowała
zniszczeniem. Przede wszystkim jednak żaden system dyskryminacji, faktycznej czy prawnej, związany z możliwością dostępu do rynku żywności, nie
może być brany za wzór w działaniach międzynarodowych, których celem jest wyeliminowanie
głodu.
Dzieląc się z wami tymi przemyśleniami, proszę
Wszechmogącego, Boga bogatego w miłosierdzie,
aby błogosławił wszystkim, którzy przy różnym
stopniu odpowiedzialności służą tym, którzy cierpią głód, i potrafią wspierać ich przez konkretne
gesty bliskości. Modlę się również o to, aby społeczność międzynarodowa potrafiła wsłuchać się w
apel tej konferencji i uznała go za wyraz wspólnego sumienia ludzkości: nakarmić głodnych, by ratować życie na planecie. Dziękuję.
Światowego Kongresu Ruchów Kościelnych
Zachowujcie świeżość
pierwszego spotkania z Bogiem
W dniach 20-22 listopada w siedzibie
Papieskiego Międzynarodowego Kolegium
«Maria Mater Ecclesiae» w Rzymie odbywał się
III Światowy Kongres Ruchów Kościelnych
i Nowych Wspólnot, zorganizowany przez Papieską
Radę ds. Świeckich. W obradach na temat:
«Radość Ewangelii — radością misyjną»
(por. «Evangelii gaudium», 21), uczestniczyli
przedstawiciele ruchów kościelnych
i 9 nowych wspólnot najbardziej rozpowszechnionych
na świecie. W ostatnim dniu obrad
Ojciec Święty przyjął na audiencji w watykańskiej
Sali Klementyńskiej uczestników kongresu
z przewodniczącym Rady kard. Stanisławem Ryłką
oraz sekretarzem bpem Josefem Clemensem
i wygłosił do nich następujące przemówienie:
40
Numer 12/2014
Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
Z przyjemnością przyjmuję was przy okazji kongresu, zorganizowanego przy wsparciu Papieskiej
Rady ds. Świeckich. Dziękuję kard. Ryłce, również
za jego słowa, i bpowi Clemensowi. W centrum
waszej uwagi w tych dniach są dwa istotne elementy życia chrześcijańskiego: nawrócenie i misja. Są
one ze sobą ściśle związane. W istocie bez autentycznego nawrócenia serca i myśli nie głosi się
Ewangelii, a jeżeli nie otworzymy się na misję, nie
jest możliwe nawrócenie, i wiara staje się jałowa.
Ruchy i nowe wspólnoty, które reprezentujecie,
zmierzają już ku etapowi dojrzałości kościelnej, co
wymaga czujnej postawy ustawicznego nawracania
się, aby coraz bardziej ożywiać i czynić owocnym
zapał ewangelizacyjny. W związku z tym pragnę
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
wam przedstawić parę sugestii na waszą drogę wiary i życia kościelnego.
Przede wszystkim konieczne jest zachowanie
świeżości charyzmatu — aby ta świeżość nie uległa
zniszczeniu! Świeżość charyzmatu! Odnawiając
wciąż «pierwotną miłość» (por. Ap 2, 4). Z czasem
bowiem wzrasta pokusa zadowolenia się, skostnienia w schematach, które dają poczucie bezpieczeństwa, lecz są sterylne. Pokusa zamknięcia w
klatce Ducha — to jest pokusa! Jednakże «rzeczywistość jest ważniejsza od idei» (por. adhort.
apost. Evangelii gaudium, 231-233); choć pewna instytucjonalizacja chryzmatu jest potrzebna, aby
mógł przetrwać, nie należy się łudzić, że
zewnętrzne struktury są w stanie zagwarantować
działanie Ducha Świętego. Nowość waszych
doświadczeń nie leży w metodach i formach, choć
i one są ważne, lecz w gotowości do odpowiadania
z nowym entuzjazmem na wezwanie Pana: to
właśnie jest odwaga ewangeliczna, która umożliwiła narodziny waszych ruchów i nowych wspólnot. Jeżeli broni się form i metod dla nich samych,
nabierają one charakteru ideologicznego, stają się
dalekie od rzeczywistości, która wciąż ewoluuje;
jeżeli będą zamknięte na nowość Ducha, zduszą
sam charyzmat, który je zrodził. Trzeba wciąż powracać do źródeł charyzmatów, a odzyskacie zapał
do mierzenia się z wyzwaniami. Wy nie przeszliście
takiej szkoły duchowości; nie stworzyliście w ten
sposób instytucji duchowości; nie macie jakiejś
grupki... Nie! Ruch! Zawsze w drodze, zawsze w
ruchu, zawsze z otwartością na niespodzianki Boga, które przychodzą w harmonii z pierwszym powołaniem ruchu, owym charyzmatem, który jest u
podstaw.
Inna sprawa dotyczy sposobu przyjmowania ludzi
naszych czasów, zwłaszcza młodzieży, i towarzyszenia im (por. adhort. apost. Evangelii gaudium,
105-106). Jesteśmy częścią ludzkości zranionej —
musimy to sobie powiedzieć! — w której wszystkie
instytucje wychowawcze, zwłaszcza ta najważniejsza — rodzina — doświadczają poważnych trudności po trosze wszędzie na świecie. Współczesny
człowiek przeżywa poważne problemy z tożsamością i ma trudności z dokonywaniem swoich wyborów; dlatego ma skłonność do ulegania
wpływom, do oczekiwania od innych, że podejmą
ważne życiowe decyzje. Trzeba oprzeć się pokusie
wyręczania osób i kierowania nimi, nie czekając, aż
naprawdę dojrzeją. Każdy człowiek ma swój czas,
idzie po swojemu, i powinniśmy towarzyszyć mu w
tej drodze. Postęp moralny czy duchowy, uzyskany
przez bazowanie na niedojrzałości ludzi, jest pozornym sukcesem, który musi nieuchronnie
skończyć się porażką. Lepiej jest być w niewielkiej
liczbie, ale wciąż postępując, nie dążąc do tego,
żeby się pokazać! Wychowanie chrześcijańskie bowiem wymaga cierpliwego towarzyszenia, z
umiejętnością wyczekania przez czas potrzebny
każdemu, tak jak Pan postępuje z każdym z nas —
Pan jest cierpliwy w stosunku do nas! Cierpliwość
jest jedyną drogą do tego, by kochać naprawdę i
prowadzić osoby do szczerej relacji z Panem.
Inna wskazówka dotyczy tego, żeby nie zapominać, iż najcenniejszym dobrem, pieczęcią Ducha
Świętego jest jedność. Jest ona najwyższą łaską,
którą Jezus uzyskał dla nas na krzyżu, łaską, którą
jako zmartwychwstały wyprasza dla nas nieustannie, pokazując Ojcu swoje chwalebne rany: «Jak
Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie
posłałeś» (J 17, 21). Aby świat uwierzył, że Jezus
jest Panem, musi widzieć jedność chrześcijan, a
jeżeli widoczne są podziały, rywalizacja i oszczerstwa, terroryzm plotek — bardzo proszę... jeżeli widać te rzeczy, niezależnie od tego, jaka byłaby
przyczyna, to jak można ewangelizować? Pamiętajcie o tej drugiej zasadzie: «Jedność przeważa nad
konfliktem» (por. adhort. apost. Evangelii gaudium,
226-230), bowiem brat o wiele więcej znaczy od
naszych osobistych pozycji — za niego Chrystus
przelał swoją krew (por. 1 P 1, 18-19), za moje idee
nie przelał niczego! Poza tym nie może być prawdziwej jedności w jakimś ruchu czy w jakiejś nowej
wspólnocie, jeżeli nie włączy się ona w większą
wspólnotę, którą jest nasza święta matka, Kościół
hierarchiczny. Całość jest ważniejsza niż część (por.
adhort. apost. Evangelii gaudium, 234-237), i część
ma sens w odniesieniu do całości. Ponadto jedność
polega także na podejmowaniu razem i zjednoczeni najważniejszych kwestii, takich jak życie, rodzina, pokój, walka z ubóstwem — z jego wszystkimi
formami, wolność religijna i wolność wychowania.
W szczególności ruchy i wspólnoty są powołane
do współdziałania, aby przyczyniały się do zaleczania ran spowodowanych przez zglobalizowaną
mentalność, która centralne miejsce przyznaje konsumpcji, zapominając o Bogu i istotnych wartościach egzystencji.
Aby zatem osiągnąć dojrzałość kościelną, podtrzymujcie — powtarzam to — świeżość charyzmatu,
szanujcie wolność osób i zawsze starajcie się o jedność. Nie zapominajcie jednak, że aby osiągnąć ten
cel, nawrócenie musi być misyjne: siła do przezwyciężania pokus i braków pochodzi z głębokiej radości, jaką daje głoszenie Ewangelii, które jest u
podłoża wszystkich waszych charyzmatów. W istocie, «kiedy Kościół wzywa do zaangażowania
ewangelizacyjnego, nie czyni nic innego, jak wskazuje chrześcijanom prawdziwą dynamikę osobistej
realizacji» (adhort. apost. Evangelii gaudium, 10),
prawdziwą motywację do odnawiania swojego
życia, ponieważ misja jest uczestnictwem w misji
Chrystusa, który nas poprzedza i zawsze nam towarzyszy w ewangelizacji.
L’OSSERVATORE ROMANO
41
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
Drodzy bracia i siostry, daliście już wiele owoców Kościołowi i całemu światu, a przyniesiecie
jeszcze inne, większe, z pomocą Ducha Świętego,
który zawsze wzbudza i odnawia dary oraz charyzmaty, i dzięki wstawiennictwu Maryi, która nieustannie wspomaga swoje dzieci i im towarzyszy.
Idźcie naprzód — bądźcie zawsze w ruchu... Nigdy
się nie zatrzymujcie! Zawsze w ruchu! Zapewniam
was o mojej modlitwie i proszę, abyście modlili się
za mnie — naprawdę tego potrzebuję — i z serca
wam błogosławię.
[Oklaski...] Teraz proszę was, abyście wszyscy razem pomodlili się do Matki Bożej, która zaznała
tego doświadczenia zachowywania zawsze świeżości pierwszego spotkania z Bogiem, abyście
postępowali naprzód z pokorą, ale zawsze będąc w
drodze, respektując czas osób. A także, abyście
nieustannie dbali o to, by mieć serce misyjne.
[Zdrowaś Maryjo... Błogosławieństwo...].
23 XI — Homilia wygłoszona podczas Mszy św. kanonizacyjnej w uroczystość Jezusa Chrystusa
Króla Wszechświata
Pasterze i najemnicy
W uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata
Papież Franciszek odprawił na placu przed Bazyliką
Watykańską Mszę św., podczas której kanonizował
sześcioro błogosławionych: czterech Włochów — Jana
Antoniego Farinę (1803-1888), Ludwika Casorię
(1814-1885), Mikołaja z Longobardi (1650-1709)
i Amata Ronconiego (ok. 1226-ok. 1292), oraz dwoje
członków Kościoła syromalabarskiego pochodzących
z indyjskiego stanu Kerala — Cyriaka Eliasza
Chavarę od Świętej Rodziny (1805-1871)
i Eufrazję Eluvathingal od Najświętszego Serca
Jezusa (1877-1952). Poniżej zamieszczamy homilię
wygłoszoną przez Papieża podczas Mszy św.
kanonizacyjnej oraz słowa wypowiedziane przed
modlitwą «Anioł Pański».
Dziś liturgia zachęca nas do zatrzymania spojrzenia na Jezusie jako Królu Wszechświata. Piękna
modlitwa z Prefacji przypomina nam, że Jego królestwo jest «królestwem prawdy i życia, królestwem
świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości, miłości i pokoju». Czytania, których wysłuchaliśmy,
pokazują nam, jak Jezus urzeczywistniał swoje królestwo; jak urzeczywistnia je na przestrzeni historii;
i czego od nas się domaga.
Przede wszystkim, jak Jezus urzeczywistniał królestwo? Czynił to poprzez bycie blisko i czułą miłość
względem nas. On jest Pasterzem, o którym mówił
nam prorok Ezechiel w pierwszym czytaniu (por.
34, 11-12. 15-17). Cały ten fragment jest oparty na
czasownikach, które wskazują na troskliwość i
miłość pasterza do swojej owczarni: szukać, dokonywać przeglądu, gromadzić rozproszone, prowadzić na pastwisko, układać na legowisku, szukać
owcy zagubionej, doprowadzić z powrotem
zabłąkaną, opatrzyć skaleczoną, leczyć chorą, otaczać opieką, paść. Te wszystkie postawy urzeczywistniły się w Jezusie Chrystusie — On jest na42
Numer 12/2014
prawdę «Wielkim Pasterzem owiec i Stróżem dusz
naszych» (por. Hbr 13, 20; 1 P 2, 25).
I my wszyscy, którzy w Kościele jesteśmy powołani do bycia pasterzami, nie możemy odbiegać
od tego wzoru, jeżeli nie chcemy stać się najemnikami. W tym względzie lud Boży posiada niezawodne wyczucie, pozwalające rozpoznawać dobrych pasterzy i odróżniać ich od najemników.
Jak Jezus realizuje nadal swoje królestwo, po swoim zwycięstwie, to znaczy po zmartwychwstaniu?
Apostoł Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian
mówi: «Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy
wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy» (15, 25).
To Ojciec stopniowo wszystko poddaje Synowi, i
zarazem Syn poddaje wszystko Ojcu, a na koniec
także samego siebie. Jezus nie jest królem w sposób, jak to pojmuje nasz świat — dla Niego królowanie nie oznacza rządzenia, ale posłuszeństwo
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE OJCA ŚWIĘTEGO
Ojcu, powierzenie się Jemu, aby wypełnił się Jego
plan miłości i zbawienia. Dzięki temu istnieje
pełna wzajemność między Ojcem i Synem. Tak
więc czas królowania Chrystusa jest długim czasem
poddawania wszystkiego Synowi i poddawania
wszystkiego Ojcu: «Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć» (1 Kor 15, 26). I na koniec, kiedy
wszystko zostanie poddane pod panowanie Jezusa
i wszystko, także sam Jezus, zostanie poddane
Ojcu, Bóg będzie wszystkim we wszystkich (por.
1 Kor 15, 28).
Ewangelia mówi nam, czego wymaga od nas królestwo Jezusa — przypomina nam, że bliskość i czuła
miłość są regułą życia także dla nas, i według tego
będziemy sądzeni. To będzie protokołem na naszym sądzie. U Mateusza, w rozdz. 25., jest wielka
parabola Sądu Ostatecznego. Król mówi: «Pójdźcie błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od
założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi
jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem
przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a
przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście
Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie»
(25, 34-36). Sprawiedliwi zapytają: kiedy zrobiliśmy
to wszystko? A On odpowie: «Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z
tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (Mt 25, 40).
Zbawienie zaczyna się nie od wyznawania królewskości Chrystusa, lecz od naśladowania uczynków miłosierdzia, przez które On urzeczywistniał
królestwo. Ten, kto ich dokonuje, wykazuje, że
przyjął królewskość Jezusa, bowiem zrobił miejsce
w swoim sercu na miłość Boga. U zmierzchu życia
będziemy sądzeni z miłości, z bycia blisko i z
czułej miłości względem braci. Od tego będzie zależało, czy wejdziemy, czy nie, do królestwa
Bożego, przyznanie nam miejsca po jednej lub po
drugiej stronie. Jezus przez swoje zwycięstwo
otworzył nam swoje królestwo, lecz każdy z nas
musi do niego wejść, poczynając już od tego życia
— królestwo zaczyna się teraz — stając się konkretnie bliźnim brata, który prosi o chleb, ubranie,
przyjęcie, solidarność, katechezę. I jeśli naprawdę
będziemy miłowali tego brata czy tę siostrę, to
będziemy odczuwali pragnienie dzielenia się z nim
czy z nią tym, co mamy najcenniejszego, to znaczy
samym Jezusem i Jego Ewangelią!
Dziś Kościół stawia przed nami — jako wzory —
nowych świętych, którzy właśnie poprzez uczynki
wielkodusznego poświęcenia się Bogu i braciom
służyli, każdy w swoim środowisku, królestwu
Bożemu i stali się jego dziedzicami. Każdy z nich
z niezwykłą kreatywnością odpowiedział na przykazanie miłości Boga i bliźniego. Oddawali się, nie
szczędząc sił, służbie ostatnich, opiekując się ubogimi, chorymi, osobami w podeszłym wieku, pielgrzymami. Ich szczególna miłość do małych i ubo-
gich była odzwierciedleniem i miarą bezwarunkowej miłości Boga. W istocie, szukali miłości i odkryli ją w silnej i osobistej więzi z Bogiem, z której
wyzwala się prawdziwa miłość do bliźniego. Dlatego w godzinie sądu usłyszeli to słodkie zaproszenie: «Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie
w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od
założenia świata!» (Mt 25, 34).
Przez obrzęd kanonizacji raz jeszcze wyznaliśmy
wiarę w tajemnicę królestwa Bożego i uczciliśmy
Chrystusa Króla, Pasterza pełnego miłości do swojej owczarni. Oby za sprawą nowych świętych,
dzięki ich przykładowi oraz ich wstawiennictwu,
wzrastała w nas radość z podążania drogą Ewangelii, umacniało się postanowienie, by przyjąć ją jako
busolę w naszym życiu. Idźmy ich śladami, bierzmy przykład z ich wiary i ich miłości, aby także
nasza nadzieja przyoblekła się w nieśmiertelność.
Nie pozwólmy, by nas rozpraszały inne ziemskie i
przemijające sprawy. I niech nas prowadzi drogą
ku królestwu niebios Maryja, Matka, Królowa
wszystkich Świętych.
Współpraca, zgoda i pojednanie
dla wspólnego dobra
Drodzy Bracia i Siostry!
Na zakończenie tej uroczystości pragnę pozdrowić
was wszystkich, przybyłych, aby oddać hołd nowym świętym, w sposób szczególny oficjalne delegacje z Włoch i Indii.
Niech przykład czterech włoskich świętych, urodzonych w prowincjach Vicenzy, Neapolu, Cosenzy i Rimini, pomoże drogiemu narodowi włoskiemu ożywić ducha współpracy i zgody dla dobra
wspólnego oraz spoglądać z nadzieją w przyszłość,
w jedności, ufając w bliskość Boga, który nigdy
nas nie opuszcza, nawet w trudnych chwilach.
Niech przez wstawiennictwo dwojga hinduskich
świętych, pochodzących z Kerali, wielkiej ziemi
wiary oraz powołań kapłańskich i zakonnych, Pan
da Kościołowi w Indiach — który jest bardzo dzielny — nowy impuls misyjny, aby inspirując się ich
przykładem zgody i pojednania, chrześcijanie w
Indiach szli nadal drogą solidarności i braterskiego
współżycia.
Serdecznie pozdrawiam obecnych tu kardynałów, biskupów i księży, jak również rodziny, grupy parafialne, stowarzyszenia i szkoły. Z dziecięcą
miłością zwróćmy się teraz do Dziewicy Maryi,
Matki Kościoła, Królowej Świętych i wzoru dla
wszystkich chrześcijan.
Życzę wam dobrej niedzieli, w pokoju, radości z
tych nowych świętych. I proszę was, módlcie się za
mnie. Dobrego obiadu i do widzenia!
L’OSSERVATORE ROMANO
43
AUDIENCJE GENERALNE
AUDIENCJE
(por. Mt 20, 28; Mk 10, 45) i by dać swoje życie za
owce (por. J 10, 11). Święci biskupi — a jest ich
wielu w dziejach Kościoła, jest bardzo wielu
świętych biskupów — pokazują nam, że o tę
posługę się nie zabiega, nie prosi się o nią, nie kupuje się jej, lecz przyjmuje się ją w duchu
posłuszeństwa, nie po to, by się wywyższyć, lecz
by się uniżyć, jak Jezus, który «uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci — i to
śmierci krzyżowej» (Flp 2, 8). Smutny jest widok,
kiedy człowiek dąży do tego urzędu i robi mnóstwo rzeczy, by go objąć, a kiedy go obejmuje, nie
służy, puszy się jak paw, żyje tylko po to, by zaspokoić swoją próżność.
Jest też inny cenny element, który zasługuje na
uwydatnienie. Kiedy Jezus wybrał i powołał apostołów, myślał o nich nie jako rozdzielonych, każdy
osobno, lecz razem, ażeby z Nim przebywali, w
jedności, jak jedna rodzina. Również biskupi stanowią jedno kolegium, zgromadzone wokół Papieża, który jest stróżem i gwarantem tej głębokiej
jedności, na której tak bardzo zależało Jezusowi i
Jego apostołom. Jakie to zatem piękne, kiedy biskupi, razem z Papieżem, wyrażają tę kolegialność
i starają się być coraz bardziej i lepiej sługami
wiernych, bardziej sługami w Kościele! Doświadczyliśmy tego niedawno podczas zgromadzenia Synodu poświęconego rodzinie. Myślimy jednakże o
wszystkich biskupach rozproszonych po świecie,
którzy choć żyją w różnych miejscowościach, kulturach, a także ich wrażliwość i tradycje różnią się
i są od siebie dalekie, z jednej i drugiej strony —
parę dni temu pewien biskup powiedział mi, że
aby przyjechać do Rzymu z miejsca, gdzie mieszka, potrzebuje ponad 30 godzin lotu — czują, że są
jedni częścią drugich i stają się wyrazem ścisłej
GENERALNE
5 listopada
Zjednoczeni w służbie
Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
Wysłuchaliśmy słów, które Paweł Apostoł kieruje
do biskupa Tytusa. Ileż to cnót musimy mieć my,
biskupi? Wszyscy to słyszeliśmy, nieprawdaż? Nie
jest to łatwe, nie jest łatwe, bo wszyscy jesteśmy
grzesznikami. Lecz pokładamy ufność w waszej
modlitwie, abyśmy przynajmniej zbliżyli się do tego, co Paweł Apostoł doradza wszystkim biskupom. Zgoda? Będziecie się za nas modlili?
Mieliśmy już sposobność podkreślić, w poprzednich katechezach, że Duch Święty zawsze obficie
napełnia Kościół swoimi darami. Natomiast Chrystus mocą i łaską swojego Ducha nieustannie powołuje do życia posługi, dla budowania wspólnot
chrześcijańskich jako Jego Ciała. Wśród tych
posług wyróżnia się posługa biskupa. W biskupie,
wspomaganym przez kapłanów i diakonów, uobecnia się i dba o swój Kościół sam Chrystus, zapewniając mu swoją opiekę i kierownictwo.
W obecności i posłudze biskupów, prezbiterów i
diakonów możemy rozpoznać prawdziwe oblicze
Kościoła: jest to święta Matka Kościół hierarchiczny. I poprzez tych naszych braci, wybranych przez
Pana i konsekrowanych w sakramencie święceń,
Kościół naprawdę pełni swoją funkcję macierzyńską: rodzi nas w chrzcie jako chrześcijan, pozwalając nam ponownie narodzić się w Chrystusie;
czuwa nad naszym wzrastaniem w wierze; prowadzi nas w objęcia Ojca, byśmy mogli otrzymać Jego przebaczenie; przygotowuje dla nas stół eucharystyczny, przy którym karmi nas Słowem Bożym
oraz Ciałem i Krwią Jezusa; prosi o błogosławieństwo Boże dla nas i o siłę Jego Ducha, wspierając nas przez całe życie i otaczając swoją czułością i ciepłem, zwłaszcza w najbardziej delikatnych momentach próby, cierpienia i śmierci.
To macierzyństwo Kościoła wyraża się w sposób
szczególny w osobie biskupa i w jego posłudze.
44
Numer 12/2014
Tak bowiem jak Jezus wybrał apostołów i posłał
ich, by głosili Ewangelię i paśli Jego owczarnię,
również biskupi, ich następcy, są postawieni na
czele wspólnot chrześcijańskich jako gwaranci ich
wiary i jako żywy znak obecności Pana pośród
nich.
Rozumiemy zatem, że nie jest to prestiżowe stanowisko, urząd honorowy. Biskupstwo nie jest wyróżnieniem, jest posługą. Tak chciał Jezus. Nie
może być miejsca w Kościele na mentalność światową. Mentalność światowa mówi: «Ten człowiek
zrobił karierę kościelną, został biskupem». Nie,
nie, w Kościele nie może być miejsca dla tej mentalności. Biskupstwo jest posługą, nie jest wyróżnieniem, którym można się chełpić. Być biskupem znaczy, że trzeba mieć zawsze przed oczami
przykład Jezusa, który, jak dobry pasterz, przyszedł nie po to, by Mu służono, lecz by służyć
więzi, w Chrystusie, między swoimi wspólnotami. I
we wspólnej modlitwie kościelnej wszyscy biskupi
razem wsłuchują się w głos Pana i Ducha, dzięki
czemu mogą w głęboki sposób poświęcać uwagę
człowiekowi i znakom czasu (por. Sobór Watykański II, Gaudium et spes, 4).
Drodzy przyjaciele, wszystko to pozwala nam
zrozumieć, dlaczego wspólnoty chrześcijańskie
uznają biskupa za wielki dar i są powołane do
umacniania szczerej i głębokiej jedności z nim, poczynając od prezbiterów i diakonów. Kościół nie
jest zdrowy, jeśli wierni, diakoni i prezbiterzy nie
są zjednoczeni z biskupem. Taki Kościół, niezjednoczony z biskupem, jest Kościołem chorym. Jezus
pragnął tej jedności wszystkich wiernych z biskupem, również diakonów i prezbiterów. A oni starają się o to, ze świadomością, że właśnie w biskupie staje się widoczna więź każdego Kościoła z
apostołami i ze wszystkimi innymi wspólnotami,
zjednoczonymi ze swoimi biskupami i z papieżem
w jednym Kościele Pana Jezusa, którym jest nasza
święta Matka Kościół hierarchiczny. Dziękuję.
Do Polaków:
Serdeczne pozdrowienie kieruję do Polaków.
Moi drodzy, w najbliższą niedzielę Kościół w Polsce będzie obchodził VI Dzień Solidarności z
Kościołem Prześladowanym, który w tym roku jest
poświęcony Syrii. Bądźcie bliscy braciom, którzy w
tym kraju i w innych częściach świata cierpią z powodu bratobójczych wojen i przemocy. Niech
dzięki waszej jedności w modlitwie i konkretnym
gestom pomocy materialnej odczuwają troskliwą
obecność i miłość Chrystusa. Niech Bóg wam
błogosławi!
12 listopada
Słuchanie ludzi
Biada temu, kto myśli, że ma zawsze właściwą odpowiedź
Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
W poprzedniej katechezie uwydatniliśmy fakt, że
Pan wciąż pasie swoją owczarnię przez posługę biskupów, wspieranych przez prezbiterów i diakonów. To w nich Jezus się uobecnia, w mocy swojego Ducha, i nadal służy Kościołowi, umacniając w
nim wiarę, nadzieję i świadectwo miłości bliźniego.
Te posługi stanowią zatem wielki dar Pana dla
każdej wspólnoty chrześcijańskiej i dla całego Kościoła, ponieważ są żywym znakiem Jego obecności
i Jego miłości.
Dziś chcemy zastanowić się nad tym, czego wymaga się od tych sług Kościoła, aby mogli w autentyczny i owocny sposób żyć swoją posługą.
Apostoł Paweł w «listach duszpasterskich»,
wysłanych do Tymoteusza i Tytusa, jego uczniów,
poświęca uwagę postaciom biskupów, prezbiterów
i diakonów — również postaciom wiernych, starszych wiekiem, młodych. Skupia się na opisie
każdego chrześcijanina w Kościele, przedstawiając
biskupom, prezbiterom i diakonom to, do czego są
powołani, oraz prerogatywy, które muszą być
L’OSSERVATORE ROMANO
45
AUDIENCJE GENERALNE
uznane w tych, którzy zostają wybrani i którym
powierzane są te posługi. Emblematyczne jest, że
razem z zaletami, nierozerwalnie związanymi z
wiarą i życiem duchowym — które nie mogą być
zaniedbywane, bo są samym życiem — zostają wyliczone pewne cechy wybitnie ludzkie: otwartość na
innych, umiar, cierpliwość, łagodność, niezawodność, dobroć serca. Oto alfabet, podstawowa gramatyka każdej posługi! Musi to być podstawowa
gramatyka każdego biskupa, każdego kapłana,
każdego diakona. Tak, bowiem bez tej pięknej i
autentycznej predyspozycji do spotykania braci,
poznawania ich, dialogowania z nimi, doceniania
ich i nawiązywania z nimi relacji w sposób nacechowany szacunkiem i szczerością posługa i świadectwo nie mogą być naprawdę radosne i wiarygodne.
Jest też zasadnicza postawa, którą Paweł zaleca
swoim uczniom i, w konsekwencji, wszystkim, którym powierzona zostaje posługa duszpasterska,
niezależnie od tego, czy są biskupami, kapłanami
czy diakonami. Apostoł wzywa do nieustannego
odnawiania daru, który otrzymali (por. 1 Tm 4, 14;
2 Tm 1, 6). Znaczy to, że zawsze musi być żywa
świadomość, iż ci, którzy są biskupami, kapłanami
lub diakonami, są nimi nie dlatego, że są bardziej
inteligentni, zdolniejsi i lepsi od innych, ale na
mocy daru — daru miłości danego przez Boga, w
mocy Jego Ducha, dla dobra Jego ludu. Ta świadomość jest naprawdę ważna i jest łaską, o którą
należy prosić codziennie! Bowiem pasterz, świadomy tego, że jego posługa wynika wyłącznie z
miłosierdzia i z serca Boga, nigdy nie będzie przyjmował postawy autorytarnej, jakby wszyscy byli u
jego stóp, a wspólnota była jego własnością, jego
osobistym królestwem.
Świadomość, że wszystko jest darem, wszystko
jest łaską, pomaga pasterzowi również oprzeć się
pokusie stawiania siebie w centrum uwagi i polegania tylko na sobie. Są to pokusy próżności, dumy,
wystarczalności, pychy. Biada biskupowi, kapłano-
wi czy diakonowi, którzy by myśleli, że wszystko
wiedzą, że mają zawsze właściwą odpowiedź na
wszystko i nie potrzebują nikogo. Przeciwnie,
świadomość, że on sam jest przedmiotem miłosierdzia i współczucia Boga, powinna skłaniać sługę
Kościoła do tego, by był zawsze pokorny i wyrozumiały w stosunku do innych. Ze świadomością, że
jest powołany do odważnego strzeżenia depozytu
wiary (por. 1 Tm 6, 20), będzie on jednak nastawiony na słuchanie ludzi. Zdaje sobie bowiem
sprawę z tego, że zawsze jest coś, czego może się
nauczyć, również od tych, którzy mogą być jeszcze
daleko od wiary i od Kościoła. Wszystko to musi
prowadzić do przyjęcia w stosunku do własnych
współbraci nowej postawy, którą cechuje dzielenie
się, współodpowiedzialność i jedność.
Drodzy przyjaciele, musimy być zawsze
wdzięczni Panu, ponieważ w osobach i w posłudze
biskupów, kapłanów i diakonów dalej prowadzi i
kształtuje swój Kościół, sprawiając, że wzrasta na
drodze świętości. Jednocześnie musimy wciąż się
modlić, aby pasterze naszych wspólnot byli żywym
obrazem komunii i miłości Boga.
Apel w sprawie prześladowanych chrześcijan
Z wielkim niepokojem śledzę dramatyczne wydarzenia dotyczące chrześcijan, którzy w różnych
częściach świata są prześladowani i zabijani z powodu swojej wiary religijnej. Czuję potrzebę wyrażenia głębokiej bliskości duchowej wspólnotom
chrześcijańskim, ciężko doświadczonym przez absurdalną przemoc, która nie ustaje, a pasterzy i
wszystkich wiernych zachęcam, by byli silni i żywili niezłomną nadzieję. Jeszcze raz kieruję pełen bólu apel do tych, na których spoczywa polityczna
odpowiedzialność na poziomie lokalnym i międzynarodowym, a także do wszystkich osób dobrej
woli o szeroko zakrojoną mobilizację sumień na
rzecz prześladowanych chrześcijan. Mają oni prawo do tego, by odzyskać w swoich krajach bezpieczeństwo i spokój, wyznając naszą wiarę w wolności. A teraz zachęcam was do odmówienia Ojcze
nasz w intencji wszystkich chrześcijan prześladowanych za to, że są chrześcijanami.
Do Polaków:
Pozdrawiam pielgrzymów polskich. Dzisiaj przypada 25-lecie kanonizacji Brata Alberta — Adama
Chmielowskiego. Św. Jan Paweł II nazwał go «Patronem trudnego przełomu w waszej Ojczyźnie i w
Europie». Uczmy się od niego wdrażania w życie
miłości miłosiernej wobec najbardziej potrzebujących, niesienia pomocy tym, którzy noszą w
sobie obraz Chrystusa — Ecce Homo. Niech dewiza
życiowa Brata Alberta: «Być dobrym jak chleb»,
owocuje w naszym codziennym życiu, w naszej
trosce o braci. Z serca wam błogosławię.
46
Numer 12/2014
AUDIENCJE GENERALNE
19 listopada
Małe kroki do świętości
Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
Wielkim darem Soboru Watykańskiego II było
przywrócenie wizji Kościoła opartego na komunii
oraz nowe ujęcie w tej właśnie perspektywie także
zasady władzy i hierarchii. Pomogło nam to lepiej
zrozumieć, że wszyscy chrześcijanie, jako ochrzczeni, mają równą godność przed Panem i łączy ich
to samo powołanie, którym jest powołanie do
świętości (por. konst. Lumen gentium, 39-42). Zadajemy sobie zatem pytanie: na czym polega to powszechne powołanie do bycia świętymi? I jak
możemy je realizować?
Przede wszystkim musimy dobrze pamiętać o
tym, że świętość nie jest czymś, co zapewniamy sobie sami, co uzyskujemy dzięki naszym zaletom i
naszym zdolnościom. Świętość jest darem — jest
darem, który daje nam Pan Jezus, kiedy bierze nas
z sobą i przyobleka nas w siebie, sprawia, że stajemy się jak On. W Liście do Efezjan Paweł Apostoł
pisze, że «Chrystus umiłował Kościół i wydał za
niego samego siebie, aby go uświęcić» (Ef 5, 25-26). Otóż świętość jest naprawdę najpiękniejszym
obliczem Kościoła, najpiękniejszym obliczem —
jest odkrywaniem, że jest się w komunii z Bogiem,
w pełni Jego życia i Jego miłości. Staje się wówczas zrozumiałe, że świętość nie jest prerogatywą
tylko niektórych: świętość jest darem, który zostaje
ofiarowany wszystkim — nikt nie jest wyłączony —
toteż stanowi cechę wyróżniającą każdego chrześcijanina.
Wszystko to pozwala nam zrozumieć, że aby być
świętymi, niekoniecznie trzeba być biskupami,
księżmi lub zakonnikami: nie, wszyscy jesteśmy
powołani do zostania świętymi! Niekiedy jesteśmy
skłonni myśleć, że świętość jest zastrzeżona dla
tych, którzy mogą oderwać się od zwykłych zajęć,
by poświęcić się wyłącznie modlitwie. Lecz tak nie
jest! Niektórzy myślą, że świętość to zamknięcie
oczu i zrobienie miny jak ze świętego obrazka.
Nie! To nie jest świętość! Świętość jest czymś
większym, czymś głębszym, co daje nam Bóg.
Więcej, jesteśmy powołani do stawania się świętymi, właśnie żyjąc z miłością i składając chrześcijańskie świadectwo w codziennych zajęciach.
Każdy w takich warunkach i w takim stanie życia,
w jakich jest. A jeśli jesteś osobą konsekrowaną?
Bądź święty lub święta, żyjąc z radością swoim
poświęceniem się i swoją posługą. Jesteś zamężna
lub żonaty? Bądź święty opiekując się twoim
mężem lub twoją żoną, jak Chrystus Kościołem.
Jesteś
osobą
ochrzczoną
niezamężną
lub
nieżonatą? Bądź święty lub święta, wykonując
uczciwie i kompetentnie swoją pracę oraz
poświęcając swój czas służeniu braciom. «Ojcze,
ale ja pracuję w fabryce; pracuję jako księgowy,
wciąż mam do czynienia z liczbami, przecież tam
nie można być świętym...» — «Owszem, można!
Tam, gdzie pracujesz, możesz zostać świętym. Bóg
daje ci łaskę, żebyś został świętym. Bóg udziela ci
siebie». Zawsze, w każdym miejscu można stać się
świętym, to znaczy można otworzyć się na tę łaskę,
która działa w naszym wnętrzu i prowadzi nas do
świętości. Jesteś rodzicem lub dziadkiem? Bądź
święty, ucząc z zapałem dzieci lub wnuki poznawać i naśladować Jezusa. A trzeba do tego wiele
cierpliwości, by być dobrym rodzicem, dobrym
dziadkiem, dobrą matką, dobrą babcią, trzeba wiele cierpliwości, i z tej cierpliwości rodzi się
świętość: gdy ćwiczymy się w cierpliwości. Jesteś
katechetą, wychowawcą lub wolontariuszem? Bądź
święty stając się widzialnym znakiem miłości Boga
i Jego obecności przy nas. Otóż to, każdy stan
życia zawsze prowadzi do świętości! U ciebie w
domu, na ulicy, w pracy, w Kościele, w tym momencie i w twojej sytuacji życiowej została otwarta
droga do świętości. Nie zniechęcajcie się do
podążania tą drogą. To Bóg daje nam łaskę. Pan
prosi tylko o to — byśmy byli w komunii z Nim i
służyli braciom.
W tym momencie każdy z nas może zrobić mały
rachunek sumienia, teraz możemy to zrobić, każdy
odpowie samemu sobie, w swoim wnętrzu, w milczeniu: jak dotąd odpowiadaliśmy na powołanie
przez Pana do świętości? Czy chcę stać się trochę
lepszy, być bardziej chrześcijaninem, bardziej
chrześcijanką? To jest droga do świętości. Kiedy
Pan zachęca nas, byśmy stawali się święci, nie wzywa nas do czegoś ciężkiego, smutnego... PrzeciwL’OSSERVATORE ROMANO
47
AUDIENCJE GENERALNE
nie! Jest to wezwanie, by dzielić z Nim radość, by
żyć i ofiarowywać z radością każdy moment naszego życia, przemieniając go jednocześnie w dar
miłości do osób, które są przy nas. Jeśli to rozumiemy, wszystko się zmienia i nabiera nowego znaczenia, znaczenia pięknego, poczynając od znaczenia małych codziennych spraw. Przykład. Jedna
pani idzie na targ na zakupy i spotyka sąsiadkę,
zaczynają rozmawiać i dochodzi do plotek, a wtedy ta pani mówi: «Nie, nie, nie, nie będę nikogo
obmawiać». To jest krok w stronę świętości, pomaga ci stać się bardziej świętym. Potem w domu
twój syn chce trochę porozmawiać o swoich pomysłach: «Oj, jestem taki zmęczony, tak bardzo
dziś się napracowałem...» — «Jednak usiądź i
posłuchaj twojego syna, bo on tego potrzebuje!» I
ty siadasz, słuchasz cierpliwie: to jest krok w stronę
świętości. Potem dzień się kończy, wszyscy jesteśmy zmęczeni, ale czas na modlitwę. Módlmy
się — to też jest krok do świętości. Potem przychodzi niedziela i idziemy na Mszę św., przystępujemy
do komunii św., niekiedy poprzedzonej przez spowiedź, która nas trochę oczyszcza. To jest krok w
stronę świętości. Później myślimy o Matce Bożej,
tak dobrej, tak pięknej, bierzemy do ręki różaniec i
na nim się modlimy. To jest krok w stronę
świętości. Albo idę ulicą, widzę potrzebującego
ubogiego, zatrzymuję się, pytam, coś mu daję — to
jest krok do świętości. To małe rzeczy, ale stanowią
wiele małych kroków ku świętości. Każdy krok ku
świętości sprawi, że będziemy osobami lepszymi,
wolnymi od egoizmu i zamknięcia w sobie, otwartymi na braci i ich potrzeby.
Drodzy przyjaciele, w Pierwszym Liście św. Piotra jest do nas skierowane następujące wezwanie:
«Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej
służcie sobie nawzajem takim darem, jaki każdy
otrzymał. Jeżeli ktoś ma [dar] przemawiania, niech
to będą jakby słowa Boże! Jeżeli ktoś pełni
posługę, niech to czyni mocą, której Bóg udziela,
AUDIENCJE GENERALNE
aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa
Chrystusa» (4, 10-11). Oto wezwanie do świętości!
Przyjmijmy je z radością i wspierajmy się wzajemnie, ponieważ drogą do świętości nie idzie się samemu, każdy na własną rękę, lecz idzie się nią razem w tym jednym ciele, którym jest Kościół,
umiłowany i uświęcony przez Pana Jezusa Chrystusa. Idźmy odważnie naprzód tą drogą świętości!
Do Polaków:
Serdeczne pozdrowienie kieruję do polskich
pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, wczoraj obchodziliśmy wspomnienie bł. Karoliny Kózki, dziewicy i męczennicy, w 100. rocznicę jej śmierci. Ta
młoda dziewczyna realizowała swoje powołanie do
świętości przez służbę bliźnim, przez troskę o czystość serca i wierność Chrystusowi aż do poświęcenia życia. Niech jej przykład zachęca wszystkich,
szczególnie młodych, do poszukiwania dróg
świętości, nawet idąc pod prąd współczesnych tendencji łatwego życia, skoncentrowanego na egoistycznej przyjemności. Opiece błogosławionej Patronki powierzam członków «Ruchu Czystych
Serc». Niech Bóg wam wszystkim błogosławi!
Apel w sprawie Jerozolimy
Z troską obserwuję niepokojące narastanie napięcia w Jerozolimie i w innych regionach Ziemi
Świętej oraz epizody niedopuszczalnej przemocy,
która nie oszczędza nawet miejsc kultu. Zapewniam o szczególnej modlitwie za wszystkie ofiary
tej dramatycznej sytuacji i za tych, którzy w największym stopniu ponoszą jej konsekwencje. Z
głębi serca kieruję do stron konfliktu apel o zatrzymanie spirali nienawiści i przemocy oraz o
podjęcie odważnych decyzji służących pojednaniu
i pokojowi. Budowanie pokoju jest trudne, lecz
życie bez pokoju jest koszmarem!
26 listopada
Cel naszej wędrówki
Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
Pogoda dzisiaj dość brzydka, ale wy jesteście odważni, brawo! Miejmy nadzieję, że dzisiaj razem
się pomodlimy.
Przedstawiając Kościół ludziom naszych czasów,
Sobór Watykański II dobrze pamiętał o podstawowej prawdzie, której nie należy nigdy zapominać:
Kościół nie jest rzeczywistością statyczną, stojącą w
miejscu, skupioną na samej sobie, lecz jest wciąż w
48
Numer 12/2014
drodze przez historię, ku ostatecznemu i wspaniałemu celowi, jakim jest królestwo niebieskie,
którego Kościół jest na ziemi zalążkiem oraz
zaczątkiem (por. Sobór Watykański II, konst.
dogm. o Kościele Lumen gentium, 5). Kiedy kierujemy się ku temu horyzontowi, zauważamy, że nasza wyobraźnia się zatrzymuje, okazuje się bowiem, że jest zdolna jedynie przeczuwać wspaniałość tajemnicy, która przerasta nasze zmysły. I
spontanicznie rodzą się w nas pewne pytania: kie-
Beato di Liébana, «Nowa Jerozolima», 1047 r.
(Madryt, Biblioteka Narodowa)
dy nastąpi to ostateczne przejście? Jaki będzie nowy wymiar, w który wejdzie Kościół? Co wówczas
stanie się z ludzkością? I z otaczającym nas światem stworzonym? Lecz pytania te nie są nowe, zadawali je już w swoim czasie uczniowie Jezusowi:
«Lecz kiedy to nastąpi? Kiedy dojdzie do tryumfu
Ducha nad stworzeniem, nad światem stworzonym, nad wszystkim...». Są to pytania ludzkie, pytania stare. My też zadajemy te pytania.
Soborowa konstytucja Gaudium et spes w obliczu
tych pytań, które od zawsze rozbrzmiewają w sercu
człowieka, stwierdza: «Nie znamy czasu końca ziemi i ludzkości ani też sposobu przemiany
wszechświata. Przemija wprawdzie postać tego
świata, zniekształcona przez grzech, jesteśmy jednak pouczani, że Bóg przygotowuje nowe mieszkanie i nową ziemię, gdzie mieszka sprawiedliwość, a
szczęśliwość wypełni i przewyższy wszelkie pragnienia pokoju istniejące w sercach ludzkich»
(n. 39). Oto cel, do którego zmierza Kościół: jest
nim, jak mówi Biblia, «nowa Jerozolima», «Raj».
Bardziej niż miejsce jest to «stan» duszy, w którym
nasze najgłębsze oczekiwania będą spełnione w
sposób przeobfity, a nasz byt, jako stworzeń i dzieci Bożych, osiągnie pełną dojrzałość. Będziemy nareszcie przyobleczeni w radość, w pokój i w miłość
Boga w sposób całkowity, bez żadnych ograniczeń,
i znajdziemy się twarzą w twarz z Nim! (por. 1 Kor
13, 12). Pięknie jest o tym myśleć, myśleć o niebie.
Wszyscy się tam znajdziemy, wszyscy. To jest
piękne, daje duszy siłę.
W tej perspektywie pięknie jest dostrzec, że istnieje zasadnicza ciągłość i komunia między
Kościołem, który jest w niebie, i tym, który jest
jeszcze w drodze na ziemi. Ci, którzy już żyją
przed obliczem Boga, mogą bowiem nas wspierać i
wstawiać się za nami, modlić się za nas. Z drugiej
strony, my również jesteśmy wciąż zachęcani, by
ofiarowywać dobre uczynki, modlitwy i Eucharystię, aby ulżyć udrękom dusz, które oczekują jeszcze na szczęśliwość bez końca. Tak, bo w perspektywie chrześcijańskiej rozróżnienia dokonuje się już
nie między tym, kto jest już martwy a kto jeszcze
nie, lecz między tym, kto jest w Chrystusie, a tym
kto nie jest! To jest determinujący element, naprawdę decydujący dla naszego zbawienia i dla naszego szczęścia.
Jednocześnie Pismo Święte uczy nas, że wypełnienie się tego wspaniałego zamysłu nie może
nie obejmować również tego wszystkiego, co nas
otacza i co zrodziło się z zamysłu i z serca Boga.
Apostoł Paweł stwierdza to w sposób wyraźny, kiedy mówi, że «również stworzenie zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych» (por. Rz 8, 21). W
innych tekstach używa się obrazu «nowego nieba»
i «nowej ziemi» (por. 2 P 3, 13; Ap 21, 1), w tym
sensie, że cały wszechświat będzie odnowiony i zostanie wyzwolony raz na zawsze od wszelkich śladów zła i nawet od śmierci. Tym, co się zarysowuje
jako dopełnienie się przemiany, która w rzeczywistości już trwa, począwszy od śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, jest zatem nowe stworzenie; a
więc nie unicestwienie wszechświata i tego wszystkiego, co nas otacza, lecz doprowadzenie każdej
rzeczy do pełni bytu, prawdy, piękna. Taki jest zamysł, który Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty, od
zawsze chce zrealizować i już realizuje.
Drodzy przyjaciele, kiedy myślimy o tej wspaniałej rzeczywistości, która nas czeka, zdajemy sobie sprawę z tego, że przynależność do Kościoła
jest naprawdę cudownym darem, w który wpisane
jest wzniosłe powołanie! Prośmy zatem Maryję
Pannę, Matkę Kościoła, by zawsze czuwała nad
naszą wędrówką i by pomagała nam być tak jak
Ona radosnym znakiem ufności i nadziei wśród
naszych braci.
Do Polaków:
Drodzy Polacy, bracia i siostry, uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata przypomniała
nam, że wraz z całą wspólnotą Kościoła zdążamy
do «nowego nieba» i «nowej ziemi». Nich nasze
życie będzie świadectwem, że w perspektywie tych
rzeczywistości już tu na ziemi w naszych sercach
wzrasta królestwo prawdy, sprawiedliwości, miłości
i pokoju. Niech wszystkich buduje nasza ufność
pokładana w Bogu i nadzieja. Z serca wam błogosławię.
L’OSSERVATORE ROMANO
49
MODLITWA MARYJNA Z PAPIEŻEM
MODLITWA
MARYJNA Z
PAPIEŻEM
nam coraz lepiej rozumieć wartość modlitwy za
zmarłych. Oni są nam bliscy! Niech Ona nas
wspiera w codziennej pielgrzymce na ziemi i nam
pomaga, byśmy nigdy nie stracili z oczu ostatecznego celu życia, jakim jest raj. A my z tą nadzieją,
która nigdy nie zawodzi, idźmy naprzód!
9 listopada
2 listopada
Bogu powierzamy tych,
którzy pozostawili ten świat
Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
Wczoraj obchodziliśmy uroczystość Wszystkich
Świętych, a dzisiaj liturgia zachęca nas do wspominania wiernych zmarłych. Te dwie uroczystości są
ściśle ze sobą związane, tak jak radość i łzy znajdują w Jezusie Chrystusie syntezę, będącą podstawą naszej wiary i naszej nadziei. Z jednej strony
bowiem Kościół pielgrzymujący w dziejach raduje
się z powodu wstawiennictwa świętych i błogosławionych, wspierających go w misji głoszenia Ewangelii; z drugiej zaś, tak jak Jezus, dzieli on smutek
tych, którzy cierpią z powodu rozłąki z osobami
im drogimi, i tak jak On oraz dzięki Niemu składa
dziękczynienie Ojcu, który nas wyzwolił spod panowania grzechu i śmierci.
Dziś, jak i wczoraj wiele osób odwiedza cmentarz, który — jak mówi samo to słowo — jest «miejscem odpoczynku», w oczekiwaniu na ostateczne
przebudzenie. Piękna jest myśl, że to sam Jezus
nas obudzi. Sam Jezus objawił, że śmierć ciała jest
jakby snem, z którego On nas wybudzi. Z tą wiarą
zatrzymujemy się — również duchowo — przy grobach naszych bliskich, tych, którzy nas kochali i
czynili nam dobro. Ale dzisiaj jesteśmy wezwani,
aby wspomnieć wszystkich, także tych, o których
nikt nie pamięta. Pamiętajmy o ofiarach wojen i
przemocy; o tak wielu «maluczkich» świata, unicestwionych przez głód i nędzę; pamiętajmy o tych
bezimiennych, którzy spoczywają we wspólnych
mogiłach. Wspominajmy braci i siostry, zabitych
dlatego, że byli chrześcijanami; i tych, którzy
poświęcili życie, aby służyć innym. Powierzmy Panu szczególnie tych, którzy nas opuścili w tym
ostatnim roku.
Tradycja Kościoła zawsze zachęcała do modlitwy
za zmarłych, w szczególności przez ofiarowanie za
nich Mszy św.: jest ona najlepszą pomocą duchową, jaką możemy dać ich duszom, zwłaszcza
tym najbardziej opuszczonym. Podstawą modlitwy
50
Numer 12/2014
za zmarłych jest komunia Ciała Mistycznego. Jak
potwierdza Sobór Watykański II, «uznając w pełni
tę komunię całego Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa, Kościół pielgrzymujący od zarania religii
chrześcijańskiej czcił z wielkim pietyzmem pamięć
zmarłych» (Lumen gentium, 50).
Pamięć o zmarłych, troska o groby i modlitwy
za dusze zmarłych są świadectwem ufnej nadziei,
zakorzenionej w przekonaniu, że śmierć nie jest
ostatnim słowem co do ludzkiego losu, ponieważ
człowiek jest przeznaczony do nieskończonego
życia, które ma swoje źródło i znajduje swoje wypełnienie w Bogu. Zwróćmy się do Boga z taką
modlitwą: «Boże nieskończonego miłosierdzia, powierzamy Twej niezmiernej dobroci tych, którzy
pozostawili ten świat dla wieczności, gdzie oczekujesz na całą ludzkość, odkupioną bezcenną krwią
Chrystusa, Twego Syna, który umarł, aby odkupić
nasze grzechy. Nie patrz, Panie, na tak wiele ubóstwa, nędzy i słabości ludzkich, gdy staniemy
przed Twym sądem, aby uzyskać wyrok zasądzający szczęście lub potępienie. Skieruj na nas swój
miłosierny wzrok, pochodzący z łagodności Twego
serca, i pomóż nam iść drogą całkowitego oczyszczenia. Niech żadne z Twoich dzieci nie zostanie
strącone w wieczny ogień piekła, gdzie nie może
już być skruchy. Powierzamy Ci, Panie, dusze naszych bliskich, osób, które zmarły bez pociechy sakramentalnej lub nie miały możliwości wyrażenia
skruchy nawet pod koniec swego życia. Niech nikt
nie lęka się spotkania z Tobą po ziemskiej pielgrzymce, ufając, że ogarną go ramiona Twego nieskończonego miłosierdzia. Niech siostra śmierć cielesna zastanie nas czuwających na modlitwie i
pełnych wszelkiego dobra, jakie czyniliśmy podczas naszego krótkiego lub długiego życia. Panie,
niech nic nie oddali nas od Ciebie na tej ziemi, ale
niech wszystko i wszyscy wspierają nas w gorącym
pragnieniu pogodnego i wiecznego spoczynku w
Tobie. Amen» (O. Antonio Rungi, pasjonista: Modlitwa za zmarłych).
Z tą wiarą w ostateczne przeznaczenie człowieka
zwracamy się teraz do Matki Bożej, która pod
krzyżem boleśnie przeżywała dramat śmierci Chrystusa, a później uczestniczyła w radości Jego zmartwychwstania. Niech Ona, Brama Niebios, pomaga
Potrzebne są mosty, a nie mury
Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
Dzisiaj liturgia wspomina poświęcenie bazyliki laterańskiej, która jest katedrą Rzymu i która,
według tradycji, nazywana jest «matką wszystkich
kościołów Urbe i Orbe». Słowo «matka» odnosi się
nie tyle do sakralnej budowli bazyliki, ile do dzieła
Ducha Świętego, który objawia się w tej budowli,
owocując przez posługę Biskupa Rzymu we
wszystkich wspólnotach, które pozostają w jedności z Kościołem, któremu on przewodzi.
Za każdym razem, gdy obchodzimy uroczystość
poświęcenia kościoła, jest nam przypominana istotna prawda: materialna świątynia, zbudowana z cegieł, jest znakiem Kościoła żyjącego i działającego
w historii, czyli tej «duchowej świątyni» — jak mówi apostoł Piotr — której sam Chrystus «jest
żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez
ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym» (1 P
2, 4-8). Jezus w Ewangelii dzisiejszej liturgii, mówiąc o świątyni, ujawnił wstrząsającą prawdę — że
świątynia Boża jest nie tylko budynkiem uczynionym z cegieł, ale jest nią Jego Ciało, utworzone z
żywych kamieni. Na mocy chrztu każdy chrześcijanin jest częścią «Bożej budowli» (por. 1 Kor 3, 9),
co więcej, staje się Kościołem Boga. Duchowa budowla, Kościół — wspólnota ludzi uświęconych
krwią Chrystusa i Duchem zmartwychwstałego Pana — wymaga od każdego z nas, abyśmy żyli zgodnie z darem wiary i podążali drogą chrześcijańskiego świadectwa. A jak wszyscy wiemy, nie jest łatwa
w życiu zgodność między wiarą a świadectwem.
Ale musimy iść naprzód i urzeczywistniać w naszym życiu tę codzienną konsekwencję. «Taki jest
chrześcijanin!» — nie ze względu na to, co mówi,
ale z powodu tego, co czyni, ze względu na sposób, w jaki się zachowuje. Ta konsekwencja, obdarzająca nas życiem, jest łaską Ducha Świętego, o
którą musimy prosić. Kościół u początków swego
istnienia i swojej misji w świecie był jedynie wspólnotą utworzoną, aby wyznawać wiarę w Jezusa
Chrystusa, Syna Bożego i Odkupiciela człowieka
— wiarę działającą przez miłość. Obydwie idą w
parze! Także dzisiaj Kościół jest powołany, aby być
w świecie wspólnotą, która zakorzeniona w Chry-
stusie przez chrzest, wyznaje z pokorą i odwagą
wiarę w Niego, dając jej świadectwo w miłości.
Temu zasadniczemu celowi powinny być podporządkowane także elementy instytucjonalne,
struktury i organizacje duszpasterskie; temu zasadniczemu celowi — dawaniu świadectwa wierze w
miłości. Miłość jest właśnie wyrazem wiary, a także
wiara jest wyjaśnieniem i podstawą miłości. Dzisiejsze święto zachęca nas do refleksji na temat komunii wszystkich Kościołów, to znaczy tej wspólnoty chrześcijańskiej, i przez analogię zachęca nas
do angażowania się w to, aby ludzkość mogła pokonać granice wrogości i obojętności, budować
mosty porozumienia i dialogu, sprawiając, że cały
świat stanie się rodziną narodów pojednanych ze
sobą, braterskich i solidarnych. Kościół właśnie jest
znakiem i zapowiedzią tej nowej ludzkości, kiedy
żyje i upowszechnia swym świadectwem Ewangelię, orędzie nadziei i pojednania dla wszystkich ludzi.
Prośmy o wstawiennictwo Najświętszą Maryję
Pannę, aby nam pomogła stać się, tak jak Ona,
«domem Boga», żywią świątynią Jego miłości.
Po modlitwie «Anioł Pański» Papież powiedział m.in.:
Drodzy Bracia i Siostry! Przed 25 laty, 9 listopada 1989 r., runął Mur Berliński, który przez tak
długi czas przecinał miasto na dwie części i był
symbolem ideologicznego podziału Europy i całego świata. Zburzenie dokonało się nagle, ale było
możliwe dzięki długim i żmudnym wysiłkom wielu
osób, które o to walczyły, modliły się i cierpiały,
niektóre z nich aż do ofiary z własnego życia.
Szczególną rolę wśród nich odegrał święty papież
Jan Paweł II. Módlmy się, aby z Pańską pomocą i
przy współpracy wszystkich ludzi dobrej woli coraz bardziej upowszechniała się kultura spotkania,
zdolna do obalania wszystkich murów, które nadal
dzielą świat, i aby nigdy więcej nie dochodziło do
prześladowania niewinnych osób, a nawet zabijania
z powodu ich przekonań i wyznawanej religii. Tam
gdzie jest mur, jest też zamknięcie serca. Potrzebne
są mosty, a nie mury!
16 listopada
Nie ukrywajmy naszej wiary
Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!
Ewangelią na dzisiejszą niedzielę jest przypowieść
o talentach, zaczerpnięta ze św. Mateusza (25, 14-30). Opowiada ona o człowieku, który przed wyruszeniem w podróż przywołał swoje sługi i powierzył im swój majątek w talentach, starożytnych moL’OSSERVATORE ROMANO
51
MODLITWA MARYJNA Z PAPIEŻEM
netach o wielkiej wartości. Ów pan powierzył
pierwszemu słudze pięć talentów, drugiemu dwa, a
trzeciemu jeden. W czasie nieobecności pana trzej
słudzy mieli postarać się, żeby ten majątek przyniósł zysk. Pierwszy i drugi sługa podwoili kapitał
wyjściowy; trzeci natomiast, z obawy przed utratą
wszystkiego, otrzymany talent zakopał w dole.
Kiedy powrócił pan, dwaj pierwsi otrzymali pochwałę i nagrodę, podczas gdy trzeci, który zwrócił jedynie otrzymaną monetę, został skarcony i
ukarany.
Znaczenie tego jest jasne. Człowiek z przypowieści przedstawia Jezusa, sługami jesteśmy my, a
talenty to dziedzictwo, które Pan nam powierza.
Co jest dziedzictwem? Jego Słowo, Eucharystia,
wiara w Ojca niebieskiego, Jego przebaczenie...,
krótko mówiąc, wiele rzeczy, Jego najcenniejsze
dobra. To jest dziedzictwo, które On nam powierza. Nie tylko żebyśmy go strzegli, ale żebyśmy je
powiększali! Podczas gdy w powszechnym użyciu
słowo «talent» wskazuje na wybitną zdolność indywidualną — na przykład talent w dziedzinie muzyki, sportu i tym podobne — to w przypowieści
talenty przedstawiają dobra Pana, które On nam
powierza, abyśmy sprawili, że przyniosą zysk. Dół
wykopany w ziemi przez sługę «złego i gnuśnego»
(w. 26) wskazuje na strach przed ryzykiem, blokujący kreatywność i płodność miłości. Ponieważ
lęk przed ryzykiem miłości nas blokuje. Jezus nie
prosi nas, byśmy przechowywali Jego łaskę w kasie
pancernej! Jezus nas o to nie prosi, ale chce,
abyśmy używali jej z pożytkiem dla innych.
Wszystkie dobra, które otrzymaliśmy, są po to, aby
je dać innym, i w ten sposób się pomnażają. To
tak, jakby nam powiedział: «Daję ci moje miłosierdzie, moją czułość, moje przebaczenie: weź je i obficie z nich korzystaj». A my, co z tym zrobiliśmy?
Kogo «zaraziliśmy» naszą wiarą? Ile osób podnieśliśmy na duchu naszą nadzieją? Ile miłości
dzieliliśmy z naszym bliźnim? Dobrze nam zrobi,
jeśli zadamy sobie te pytania. Każde środowisko,
nawet najbardziej dalekie i niedostępne, może stać
się miejscem, w którym można pomnażać talenty.
Nie ma sytuacji czy miejsc, w których niemożliwe
byłyby chrześcijańskie obecność i świadectwo.
Świadectwo, jakiego żąda od nas Jezus, nie jest zamknięte, jest otwarte, zależy od nas.
Ta przypowieść pobudza nas do tego, byśmy nie
ukrywali naszej wiary i naszej przynależności do
Chrystusa, byśmy nie «zakopywali» Słowa Ewangelii, ale sprawili, żeby rozpowszechniało się ono w
naszym życiu, w naszych relacjach, w konkretnych
sytuacjach, jak moc, która powoduje przełom, która oczyszcza, która odnawia. Podobnie przebaczenie, które Pan daje nam szczególnie w sakramencie
pojednania: nie trzymajmy go zamkniętego w nas,
ale pozwólmy, aby uwolniło swoją moc, aby obaliło mury, które wzniósł nasz egoizm, aby skłoniło
nas do uczynienia pierwszego kroku w za52
Numer 12/2014
mrożonych relacjach, do podjęcia na nowo dialogu
tam, gdzie nie ma już komunikacji... I tak dalej.
Sprawienie, aby te talenty, te prezenty, te dary, którymi obdarzył nas Pan, służyły innym, pomnażały
się, wydawały owoc poprzez nasze świadectwo.
Sądzę, że byłby to piękny gest, gdyby dzisiaj
każdy z was wziął w domu Ewangelię św. Mateusza — Mt 25, 14-30 — i to przeczytał, i zastanowił
się chwilę: «Co czynię, aby talenty, bogactwa, te
wszystkie dobra duchowe, którymi obdarzył mnie
Bóg, dobroć, Słowo Boże wzrastały w innych? Czy
trzymam je w kasie pancernej?».
A ponadto Pan nie daje wszystkim tych samych
rzeczy i w ten sam sposób: zna nas osobiście i powierza nam to, co jest dla nas właściwe; ale we
wszystkich, we wszystkich jest coś jednakowego: to
samo niezmierne zaufanie. Bóg nam ufa, Bóg
pokłada w nas nadzieję! Dotyczy to w równym
stopniu każdego z nas. Nie zawiedźmy Go! Nie
pozwólmy, aby zwiódł nas strach, ale odpowiedzmy zaufaniem na zaufanie! Dziewica Maryja ucieleśnia tę postawę w sposób najpiękniejszy i najpełniejszy. Ona otrzymała i przyjęła najwspanialszy
dar samego Jezusa i ze swojej strony szczodrym
sercem ofiarowała Go ludzkości. Prośmy Ją, aby
nam pomogła być «sługami dobrymi i wiernymi»,
abyśmy uczestniczyli «w radości naszego Pana».
Po modlitwie maryjnej Ojciec Święty powiedział m.in.:
Drodzy Bracia i Siostry, w minionych dniach
doszło w Rzymie do bardzo silnych napięć między
mieszkańcami a imigrantami. Wydarzenia takie
mają miejsce w różnych miastach europejskich,
szczególnie w dzielnicach peryferyjnych, naznaczonych innymi problemami. Proszę instytucje na
wszystkich szczeblach o priorytetowe potraktowanie tej krytycznej sytuacji społecznej, która — jeśli
jak najszybciej i w odpowiedni sposób nie stawi się
jej czoła — może coraz bardziej się pogarszać.
Niech wspólnota chrześcijańska zaangażuje się w
sposób konkretny, aby nie dochodziło do starć, ale
do spotkania. Obywatele i imigranci wraz z przedstawicielami instytucji mogą spotykać się, nawet w
jakiejś sali parafialnej, i wspólnie porozmawiać o
sytuacji. Ważne jest, aby nie ulec pokusie konfliktu, aby odrzucić wszelką przemoc. Możliwe jest
prowadzenie dialogu, wysłuchanie siebie, wspólne
planowanie i w ten sposób przezwyciężanie podejrzeń i uprzedzeń oraz budowanie współżycia coraz bardziej bezpiecznego, pokojowego i inkluzywnego.
Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Pamięci o
Ofiarach Wypadków Drogowych. Pamiętajmy w
modlitwie o tych, którzy stracili życie, ufając, że
będą nieustannie podejmowane działania na rzecz
zapobiegania wypadkom drogowym, jak również,
że kierowcy będą zachowywali ostrożność i przestrzegali przepisów.
DZIAŁALNOŚĆ STOLICY APOSTOLSKIEJ
Kronika
1 XI — W uroczystość Wszystkich Świętych Papież odprawił
Mszę św. na rzymskim cmentarzu
Verano * Anioł Pański * W Vitorii
w Hiszpanii został beatyfikowany
Piotr Asúa Mendía, kapłan zabity
w 1936 r. w czasie wojny domowej
w tym kraju.
2 XI — Anioł Pański * Po południu Papież Franciszek udał się
do Grot Watykańskich, gdzie modlił się za swoich zmarłych poprzedników.
3 XI — Ojciec Święty odprawił
Mszę św. za kardynałów, arcybiskupów i biskupów, którzy zmarli
w ostatnim roku.
5 XI — Papież przyjął uczestników kursu nt. małżeństwa, zorganizowanego przez Trybunał Roty
Rzymskiej * Audiencja generalna
* Po południu Ojciec Święty spotkał się z Estelą Barnes de Carlotto, przewodniczącą Stowarzyszenia «Abuelas de Plaza de Mayo»,
i z jej odnalezionym wnukiem,
Ignaciem Guidem Montoyą Carlottem, a następnie także z innymi przedstawicielami rodziny
Carlotto * Weszły w życie zatwierdzone przez Papieża Franciszka 3 listopada br. rozporządzenia w sprawie rezygnacji z
urzędu biskupów diecezjalnych i
pomocniczych, kardynałów oraz
innych hierarchów pełniących
różne stanowiska w Kurii Rzymskiej.
6 XI — Papież przyjął m.in.
przedstawicieli Światowego Aliansu Ewangelicznego oraz bisku-
pów z Malawi, przybyłych z wizytą ad limina Apostolorum * Papież napisał list do premiera Australii z okazji G20 w Brisbane.
wym, w którym zginęły liczne
osoby, wśród nich ks. Miguel Conesa Andújar, proboszcz z Bullas
(Murcja).
7 XI — Ojciec Święty spotkał się
m.in. z uczestnikami kongresu
ekumenicznego biskupów przyjaciół Ruchu Focolari oraz 54. zgromadzenia Włoskiej Konferencji
Wyższych Przełożonych Zakonnych (CISM).
11 XI — Papież przyjął ambasador Irlandii Emmę Madigan, który złożyła listy uwierzytelniające *
Wszedł w życie reskrypt o ustanowieniu Kolegium do rozpatrywania odwołań duchownych w sprawach najpoważniejszych przestępstw (delicta graviora).
8 XI — Papież przyjął m.in.
uczestniczki kapituły generalnej
Zgromadzenia
Córek
Maryi
Wspomożycielki oraz członków
Ruchu Włoskich Dorosłych Skautów Katolickich (MASCI) * Papieska Rada ds. Dialogu Międzyreligijnego skierowała przesłanie do
sikhów z okazji obchodzonego
przez nich — w tym roku 6 listopada — święta Prakash Diwas *
Papież Franciszek wystosował
przesłanie z okazji 67. Konferencji
Episkopatu Włoch, która odbędzie się w dniach 10-13 listopada
w Asyżu.
9
XI
— Anioł Pański.
10 XI — Ojciec Święty udzielił
audiencji
m.in.
prezydentowi
Ghany Johnowi Dramaniemu
Mahamie; biskupom z Senegalu,
Republiki Wysp Zielonego Przylądka, Mauretanii i Gwinei Bissau, przybyłym z wizytą ad limina; premier niemieckiego kraju
związkowego Nadrenia-Palatynat
— Malu Dreyer * Sekretarz Stanu
wystosował w imieniu Papieża
Franciszka telegram kondolencyjny do bpa José Manuela Lorki
Planesa, ordynariusza Cartageny,
w związku z wypadkiem drogo-
12 XI — Papież Franciszek
przyjął delegację uczestników Forum Katolicko-Muzułmańskiego,
odbywającego się w dniach 11-13
listopada w Rzymie * Audiencja
generalna.
13 XI — Ojciec Święty udzielił
audiencji m.in. prezydentowi Austrii Heinzowi Fischerowi.
14 XI — Papież spotkał się m.in.
z prezydentem Peru Ollantą Moisesem Humalą Tassem, rektorem
Katolickiego Uniwersytetu Najświętszego Serca w Mediolanie
Frankiem Anellim oraz z uczestnikami XIX Światowego Kongresu
Księgowych.
15 XI — Papież udzielił audiencji
m.in. przewodniczącemu, wiceprzewodniczącemu i wicesekretarzowi Konferencji Episkopatu Kanady oraz przedstawicielom Stowarzyszenia Włoskich Lekarzy
Katolickich.
16 XI — Anioł Pański * Papież
Franciszek udał się do Castel
Gandolfo, gdzie poświęcił dwie
nowe rzeźby argentyńskiego artysty Alejandra Marma, ustawione
w ogrodach Willi Papieskich.
L’OSSERVATORE ROMANO
53
DZIAŁALNOŚĆ STOLICY APOSTOLSKIEJ
DZIAŁALNOŚĆ STOLICY APOSTOLSKIEJ
Rescriptum ex audientia sanctissimi
o ustanowieniu w Kongregacji Nauki Wiary Kolegium do rozpatrywania odwołań
duchownych w sprawach «delicta graviora»
Motu proprio «Sacramentorum sanctitatis tutela»
(SST) z 30 kwietnia 2001 r., z modyfikacjami aktualizującymi z 21 maja 2010 r., określa, jakiego rodzaju przestępstwa zastrzeżone są kompetencji
Kongregacji Nauki Wiary (por. art. 1-6), w myśl
art. 52 Konstytucji apostolskiej Pastor bonus.
W osądzaniu wspomnianych wyżej przestępstw
Kongregacja Nauki Wiary postępuje za pośrednictwem procesu karnego, sądowego lub administracyjnego (por. art. 21 § 1 i § 2, n. 1 SST), z zastrzeżeniem możliwości poddania bezpośrednio
decyzji Papieża przypadków (przestępstw) najpoważniejszych (por. art. 21 § 2, n. 2 SST). Pozostaje
w mocy, odnośnie do przestępstw przeciw wierze,
że w pierwszej instancji podlegają kompetencji ordynariusza lub hierarchy (por. art. 2 § 2 SST).
W związku z liczbą odwołań i koniecznością zapewnienia szybszego ich rozpatrywania Papież
Franciszek, po pogłębionej refleksji, podczas audiencji udzielonej niżej podpisanemu kardynałowi
Sekretarzowi Stanu 3 listopada 2014 r., postanowił,
co następuje:
1. W ramach Kongregacji Nauki Wiary zostało
utworzone specjalne kolegium, składające się z
siedmiu kardynałów lub biskupów — mogą to być
zarówno członkowie dykasterii, jak i spoza niej;
3. Kolegium jest instancją przydaną Sesji Zwyczajnej (Feria IV) Kongregacji w celu zapewnienia
większej skuteczności w rozpatrywaniu odwołań, o
których mowa w art. 27 SST, przy czym pozostają
niezmienione jej kompetencje w tej materii, jak stanowi tenże art. 27 SST;
4. W przypadku gdy winowajcą byłby biskup, jego
odwołanie będzie rozpatrywane przez Sesję Zwyczajną, która będzie mogła również zadecydować,
które szczególne przypadki zostaną poddane pod
osąd Papieża. Do niej będą mogły ponadto być
kierowane inne przypadki, według uznania kolegium;
5. Kolegium winno okresowo informować o swoich
decyzjach Sesję Zwyczajną;
6. Specjalny regulamin wewnętrzny określi sposoby postępowania kolegium.
Ojciec Święty rozporządził, aby niniejszy dekret
ogólny o mocy wykonawczej został promulgowany
przez opublikowanie na łamach «L’O sservatore
Romano» — i wszedł w życie 11 listopada 2014 r. —
a następnie w opracowaniu oficjalnym Acta Apostolicae Sedis.
2. Przewodniczącego oraz członków wspomnianego kolegium mianuje Papież;
17 XI — Ojciec Święty przyjął
m.in. uczestników międzynarodowego kolokwium nt. komplementarności mężczyzny i kobiety; ambasadora Turcji Mehmeta Paçaciego, który złożył listy uwierzytelniające; Daniela Barenboima;
biskupów z Zambii, przybyłych z
wizytą ad limina.
18 XI — Papież przyjął prezydenta Senegalu Macky’ego Salla;
VIII
zebraniu
przewodniczył
XIII Rady Zwyczajnej XIV Zwyczajnego Zgromadzenia Generalnego Synodu Biskupów.
19
54
XI
— Audiencja generalna.
Numer 12/2014
20 XI — Papież udał się do siedziby FAO w Rzymie z okazji odbywającej się tam międzynarodowej konferencji nt. wyżywienia *
Ojciec Święty wystosował przesłanie do uczestników XIX sesji publicznej Akademii Papieskich *
Po południu Papież spotkał się z
uczestnikami sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, poświęconej
50. rocznicy ogłoszenia soborowego Dekretu o ekumenizmie Unitatis redintegratio, i przekazał im
list, który napisał z tej okazji * W
Weronie odbyła się inauguracja
VI wydania Festiwalu Społecznej
Nauki Kościoła, podczas której
Watykan, 3 listopada 2014 r.
KARD. PIETRO PAROLIN
Sekretarz Stanu
zostało odtworzone przesłanie wideo Papieża Franciszka do jego
uczestników; Festiwal potrwa do
23 listopada.
21 XI — Ojciec Święty przyjął
m.in. rektora Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego bpa Enrica
Dal Covola, uczestników VII Światowego Kongresu Duszpasterstwa
Migrantów
oraz
prezydenta
Włoch Giorgia Napolitana.
22 XI — Papież spotkał się m.in.
z uczestnikami IV Krajowego
Kongresu Misyjnego, zorganizowanego przez Konferencję Episkopatu Włoch; III Światowego
Kongresu Ruchów Kościelnych i
Nowych Wspólnot; XXIX Między-
narodowej Konferencji zorganizowanej przez Papieską Radę ds.
Duszpasterstwa Służby Zdrowia i
Chorych * Ojciec Święty wystosował telegram kondolencyjny do
Vinicia Angeliniego po śmierci
kard. Fiorenza Angeliniego.
23 XI — Papież Franciszek odprawił Mszę św., podczas której
kanonizował sześcioro błogosławionych: czterech Włochów i
dwoje Hindusów * Anioł Pański *
Penitencjaria Apostolska wydała
dekret o uzyskaniu odpustów z
okazji Roku Życia Konsekrowanego.
24 XI — Papież spotkał się z syromalabarskimi wiernymi, przybyłymi z Indii na kanonizację błogosławionych Cyriaka Eliasza od
Świętej Rodziny i Eufrazji od
Najświętszego Serca Jezusa; uczestniczył w zebraniu zwierzchników dykasterii Kurii Rzymskiej;
przyjął prezydenta Egiptu Abdela
Fattaha Al Sisiego, dyrektora generalnego Islamic Educational
Cultural and Scientific Organization (ISESCO) Abdulaziza Othmana Altwaijriego oraz sprawował liturgiczne obrzędy ostatniego pożegnania kard. Fiorenza Angeliniego podczas Mszy św. pogrzebowej w Bazylice św. Piotra.
25 XI — Papież złożył wizytę w
Parlamencie i w Radzie Europy w
Strasburgu.
26 XI — Audiencja generalna *
Ojciec Święty wystosował przesłanie do kard. Lluisa Martineza Sistacha, metropolity Barcelony, z
okazji Międzynarodowego Kongresu Duszpasterstwa Wielkomiejskiego, który odbywał się w
tym mieście w dniach 24-26 listopada.
27 XI — Papież przyjął m.in.:
uczestników sesji plenarnej Kongregacji ds. Instytutów Życia
Konsekrowanego i Stowarzyszeń
Życia Apostolskiego, Międzynarodowego Kongresu Duszpasterstwa
Wielkomiejskiego,
pielgrzymki paulistów z okazji 100.
rocznicy założenia Towarzystwa
św. Pawła.
Śp. kard. Fiorenzo
Angelini
Urodził się 1 sierpnia 1916 r.
w Rzymie. Po ukończeniu seminarium duchownego diecezji
rzymskiej studiował filozofię
na Papieskim Uniwersytecie
Laterańskim i teologię na Papieskim Wydziale Teologicznym Marianum. 3 lutego 1940 r.
przyjął święcenia kapłańskie.
15 września 1955 r. Pius XII
mianował go komendariuszem
Ducha Świętego — ten honorowy tytuł został mu nadany za
opiekę nad chorymi w Wiecznym Mieście. W latach 1945-1959 był krajowym asystentem
kościelnym Włoskiej Akcji Katolickiej. 27 czerwca 1956 r. papież mianował go biskupem
pomocniczym (tyt. Messene) w
diecezji rzymskiej; sakrę przyjął 29 lipca. W 1959 r. założył
Stowarzyszenie Włoskich Lekarzy Katolickich, którego został asystentem kościelnym.
Od 6 stycznia 1977 r. kierował
duszpasterstwem służby zdrowia i chorych w szpitalach diecezji rzymskiej.
16 lutego 1985 r. Jan Paweł II
mianował go arcybiskupem i
pro-przewodniczącym
nowo
powstałej Papieskiej Komisji
ds. Duszpasterstwa Służby
Zdrowia. 1 marca 1989 r. Papież przekształcił Komisję w
Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i mianował jej pro-przewodniczącym
abpa Angeliniego. Przewodni-
28 XI — Papież Franciszek udał
się w 3-dniową podróż apostolską
do Turcji.
29 XI — W wigilię rozpoczęcia
Roku Życia Konsekrowanego w
rzymskiej bazylice Matki Boskiej
Większej odbyło się czuwanie
modlitewne, podczas którego zostało odtworzone papieskie przesłanie wideo skierowane do jego
uczestników.
czącym tej dykasterii został
28 czerwca 1991 r., w dniu, w
którym Jan Paweł II wyniósł
go do godności kardynalskiej i
nadał mu rzymski kościół tytularny Ducha Świętego in Sassia. Rezygnację z urzędu przewodniczącego złożył 31 grudnia 1996 r.
Kard. Angelini jest autorem
ponad 400 publikacji poświęconych etyce lekarskiej oraz
opiece socjalno-sanitarnej i religijnej, a także założycielem
licznych placówek służby zdrowia w różnych krajach świata;
m.in. wielkiego ośrodka pomocy chorym terminalnie w Moskwie (1991 r.) i Miasteczka Miłosierdzia w Butembo w Demokratycznej Republice Konga (2012 r.).
Zmarł 22 listopada 2014 r. w
Rzymie.
30 XI — Prefekt Kongregacji ds.
Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego
kard. João
Braz
de Aviz w imieniu Papieża Franciszka odprawił w Bazylice Watykańskiej uroczystą Mszę św.
na rozpoczęcie w Kościele katolickim Roku Życia Konsekrowanego, który zakończy się 2 lutego
2016 r.
L’OSSERVATORE ROMANO
55
DZIAŁALNOŚĆ STOLICY APOSTOLSKIEJ
Dekrety w sprawach kanonizacyjnych
7 listopada 2014 r. Papież Franciszek przyjął prefekta Kongregacji
Spraw Kanonizacyjnych kard. Angela Amata SDB. Podczas audiencji
upoważnił Kongregację do promulgowania 8 dekretów, które dotyczą
heroiczności cnót sług i służebnic Bożych:
— Franciszka Maksymiana Valdesa Subercaseaux z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, pierwszego biskupa Osorno (Chile), ur.
23 września 1908 r. w Santiago
(Chile), zm. 4 stycznia 1982 r. w
Pucón (Chile);
— Hildebranda Gregoriego (Alfreda Antonia), opata generalnego
zgromadzenia benedyktynów sylwestrynów, założyciela Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Wy-
Nominacje
i decyzje papieskie
4 XI — Papież mianował bpa Adolfa
Armanda Urionę FDP, dotychczas
ordynariusza diecezji Añatuya
(Argentyna), ordynariuszem diecezji
Villa de la Concepción del Río
Cuarto.
6 XI — Ojciec Święty przyjął
rezygnację bpa Baldomera Carlosa
Martiniego — złożoną zgodnie
z kan. 401, § 1 KPK — z urzędu
ordynariusza diecezji San Justo
(Argentyna); nowym ordynariuszem
tej diecezji mianował bpa Eduarda
Horacia Garcię (tyt. Ipagro),
dotychczas biskupa pomocniczego
w archidiecezji Buenos Aires.
Papież mianował: bpa Juana José
Omellę Omellę, ordynariusza diecezji
Calahorra i La Calzada-Logroño
(Hiszpania), członkiem Kongregacji
ds. Biskupów; o. Serge’a Thomasa
Bonina OP, sekretarza generalnego
Międzynarodowej Komisji
Teologicznej i członka Papieskiej
Akademii św. Tomasza z Akwinu
— prezesem tej Akademii;
ks. prał. Giacoma Incittiego,
profesora zwyczajnego prawa
kanonicznego na Papieskim
Uniwersytecie Urbanianum w Rzymie,
56
Numer 12/2014
nagradzających
Najświętszemu
Obliczu Pana Naszego Jezusa
Chrystusa, ur. 8 maja 1894 r. w
Poggio Cinolfo (Włochy), zm.
12 listopada 1985 r. w Rzymie
(Włochy);
— Rajmunda Calcagna, prezbitera Kongregacji Oratorium
św. Filipa Neriego, ur. 17 kwietnia
1888 r. w Chioggii (Włochy) i
tam zm. 18 lipca 1964 r.;
Thann (Niemcy), zm. 23 listopada 1961 r. w Goiânii (Brazylia);
— Joanny Mance, wiernej świeckiej, założycielki szpitala Hôtel-Dieu w Montrealu (Kanada), ur.
prawdopodobnie
11
listopada
1606 r. w Langres (Francja), zm.
18 czerwca 1673 r. w Montrealu
(Kanada);
— Jana Sullivana, kapłana profesa z Towarzystwa Jezusowego,
ur. 8 maja 1861 r. w Dublinie (Irlandia) i tam zm. 19 lutego
1933 r.;
— Marty Ludwiki Robin, wiernej świeckiej, założycielki Ognisk
Miłości — Foyers de Charité, ur.
13 marca 1902 r. w Châteauneuf-de-Galaure (Francja) i tam zm.
6 lutego 1981 r.;
— Pelagiusza Saútera, kapłana
profesa ze Zgromadzenia Najświętszego
Odkupiciela,
ur.
9 września 1878 r. w Hausen am
— Sylwiusza Dissegna, chłopca,
ur. 1 lipca 1967 r. w Moncalieri
(Włochy), zm. 24 września 1979 r.
w Poirino (Włochy).
radcą Penitencjarii Apostolskiej;
ks. prał. Maurice’a Moniera — sędzią
Sądu Apelacyjnego Państwa
Watykańskiego; ks. Philippe’a
Curbelié, pracownika Kongregacji
Edukacji Katolickiej, kierownikiem
biura tej Kongregacji.
7 XI — Ojciec Święty przyjął
rezygnację bpa François-Xaviera
Loizeau — złożoną zgodnie
z kan. 401, § 1 KPK — z urzędu
ordynariusza diecezji Digne (Francja);
nowym biskupem ordynariuszem tej
diecezji mianował ks. Jeana-Philippe’a
Naulta, członka Towarzystwa św. Jana
Marii Vianneya, proboszcza parafii
Notre-Dame w Bourg-en-Bresse
w diecezji Belley-Ars.
8 XI — Papież mianował:
kard. Raymonda Lea Burke’a,
dotychczas prefekta Najwyższego
Trybunału Sygnatury Apostolskiej,
patronem Suwerennego Zakonu
Kawalerów Maltańskich;
abpa Dominique’a Mambertiego
(tyt. Sagona), dotychczas sekretarza
ds. relacji z państwami, prefektem
Najwyższego Trybunału Sygnatury
Apostolskiej; abpa Paula Richarda
Gallaghera (tyt. Hodelm), dotychczas
nuncjusza apostolskiego w Australii,
sekretarzem ds. relacji z państwami;
ks. Chada Zielinskiego, kapelana
Amerykańskich Sił Powietrznych
w bazie w Fairbanks (USA), biskupem
ordynariuszem diecezji Fairbanks.
10 XI — Z nominacji Ojca Świętego
członkami Administracji Dóbr Stolicy
Apostolskiej (APSA) zostali:
kard. Donald William Wuerl,
metropolita Waszyngtonu (USA);
kard. Rubén Salazar Gómez,
metropolita Bogoty (Kolumbia);
kard. Giuseppe Bertello,
przewodniczący Papieskiej Komisji
ds. Państwa Watykańskiego
i Gubernatoratu Państwa
Watykańskiego.
12 XI — Papież przyjął rezygnację
abpa Manuela Ureñi Pastora —
złożoną zgodnie z kan. 401, § 2 KPK
— z urzędu metropolity archidiecezji
saragoskiej (Hiszpania).
Ojciec Święty przyjął rezygnację
bpa Angela Rubia Castra — złożoną
zgodnie z kan. 401, § 1 KPK —
z urzędu ordynariusza diecezji
Segowia (Hiszpania); ordynariuszem
tej diecezji mianował bpa Cesara
Augusta Franca Martineza
(tyt. Ursona), dotychczas biskupa
pomocniczego w archidiecezji
madryckiej.
15 XI — Ojciec Święty przyjął
rezygnację bpa Gerarda Kusza
(tyt. Tagarbala) — złożoną zgodnie
DZIAŁALNOŚĆ STOLICY APOSTOLSKIEJ
z kan. 401, § 1, i kan. 411 KPK —
z urzędu biskupa pomocniczego
w diecezji gliwickiej (Polska).
Papież mianował o. Lorenza
Lorussa OP, wykładowcę prawa
w Papieskim Instytucie Studiów
Wschodnich w Rzymie i konsultora
Kongregacji dla Kościołów
Wschodnich, podsekretarzem tej
Kongregacji.
17 XI — Ojciec Święty mianował:
ks. Juana Carlosa Aresa, proboszcza
parafii Nuestra Señora de Balvanera
w archidiecezji Buenos Aires
(Argentyna), biskupem pomocniczym
(tyt. Cercina) w tej archidiecezji;
ks. Martina Fassiego, wikariusza
generalnego diecezji San Isidro
(Argentyna), biskupem pomocniczym
(tyt. Dionisiana) w tej diecezji.
19 XI — Papież mianował René
Brülharta, dotychczas dyrektora
Urzędu Informacji Finansowej (AIF),
przewodniczącym tego Urzędu.
21 XI — W związku z XIV Zwyczajnym
Zgromadzeniem Ogólnym Synodu
Biskupów — który będzie obradował
w Watykanie na temat: «Powołanie
i misja rodziny w Kościele i w świecie
współczesnym» w dniach 4-25
października 2015 r. — Ojciec Święty
podjął następujące decyzje:
przewodniczącymi delegowanymi
mianował — kard. André Vingt-Trois,
metropolitę paryskiego (Francja);
kard. Luisa Antonia G. Tagle,
metropolitę manilskiego (Filipiny);
kard. Raymunda Damascena Assisa,
metropolitę Aparecidy (Brazylia);
kard. Wilfrida Foxa Napiera,
metropolitę durbańskiego (RPA);
relatorem generalnym — kard. Pétera
Erdő, metropolitę ostrzyhomsko-budapeszteńskiego (Węgry);
sekretarzem specjalnym — abpa Bruna
Forte, metropolitę Chieti-Vasto
(Włochy).
Papież mianował ks. Jorge Martina
Torresa Carbonella, dotychczas
Audycje Radia Watykańskiego po polsku
(czas środkowoeuropejski)
16.15 — serwis informacyjny; 20.00 — program wieczorny; 6.00 —
powtórka programu wieczornego z poprzedniego dnia.
Programów można słuchać w Rzymie i okolicy na falach UKF
93,3 MHz oraz przez Internet na stronach www.radiovaticana.org
lub www.rv.pl
Serwis informacyjny (godz. 15.15 GMT) oraz program wieczorny
(godz. 19.00 GMT) są transmitowane również drogą satelitarną:
EUTELSAT 1 — HOT BIRD 8 — 13° E Pakiet RAI (Europa) 11804
MHz — LVCP — SID 3320, CH-1/2
INTELSAT IOR — IS 904 @ 60° E (Region Oceanu Indyjskiego)
4103.350 MHz — GLOBAL B — Polaryzacja Rx LHCP, CH-1
INTELSAT AOR — IS 907 @ 332,5° E (Region Oceanu Atlantyckiego) 4161.705 MHz — GLOBAL B — Polaryzacja Rx LHCP, CH-1
(tylko program wieczorny)
Bezpłatnej prenumeraty codziennego elektronicznego biuletynu informacyjnego Radia Watykańskiego można dokonać na
stronie internetowej http://pl.radiovaticana.va/mailing_list.asp
proboszcza sanktuarium
św. Kajetana w Buenos Aires
(Argentyna), biskupem pomocniczym
(tyt. Acque di Bizacena) w diecezji
Lomas de Zamora.
22 XI — Ojciec Święty mianował:
kard. Christopha Schönborna,
metropolitę wiedeńskiego (Austria),
swoim specjalnym wysłannikiem
na uroczyste obchody 25. rocznicy
odzyskania wolności przez Kościół
greckokatolicki na Ukrainie, które
odbędą się 10 grudnia 2014 r.
w Kijowie; ks. prał. prof. Henryka
Wejmana, dotychczas dziekana
Wydziału Teologicznego
Uniwersytetu Szczecińskiego,
biskupem pomocniczym (tyt. Siniti)
w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej.
Papież przyjął rezygnację
abpa Dermota Clifforda — złożoną
zgodnie z kan. 401, § 1 KPK —
Polskie wydanie «L’Osservatore Romano»
«L’Osservatore Romano» jest rozpowszechniane we wszystkich
diecezjach Kościoła w Polsce przez Konferencję Episkopatu.
Zamówienia można kierować do parafii, kurii biskupich lub
pod adresem: Księża Pallotyni, ul. Wilcza 8, 05-091 Ząbki
k. Warszawy.
Polacy mieszkający za granicą mogą zamawiać prenumeratę w
Rzymie pod adresem: «L’Osservatore Romano», Amministrazione, via del Pellegrino, 00120 Città del Vaticano.
z urzędu metropolity archidiecezji
Cashel i Emly (Irlandia); nowym
arcybiskupem metropolitą tej
archidiecezji mianował bpa Kierana
O'Reilly’ego SMA, dotychczas
ordynariusza diecezji Killaloe.
Ojciec Święty przyjął rezygnację
bpa Johna Cunninghama — złożoną
zgodnie z kan. 401, § 1 KPK —
z urzędu ordynariusza diecezji
Galloway (Szkocja); nowym
biskupem ordynariuszem tej diecezji
mianował ks. Williama Nolana,
dotychczas wikariusza generalnego
w diecezji Motherwell.
Papież przyjął rezygnację
bpa Maurice’a Le Bègue
de Germiny’ego — złożoną zgodnie
z kan. 401, § 1 KPK — z urzędu
ordynariusza diecezji Blois (Francja);
ordynariuszem tej diecezji mianował
bpa Jeana-Pierre’a Batuta
(tyt. Ressiana), dotychczas biskupa
pomocniczego w archidiecezji
liońskiej.
23 XI — Ojciec Święty mianował
kard. Roberta Saraha, dotychczas
przewodniczącego Papieskiej Rady
«Cor Unum», prefektem Kongregacji
ds. Kultu Bożego i Dyscypliny
Sakramentów.
NOWY WICEDYREKTOR
«L'OSSERVATORE ROMANO»
21 XI — Sekretarz Stanu kard. Pietro
Parolin mianował Giuseppe
Fiorentina, redaktora «L'Osservatore
Romano», wicedyrektorem dziennika.
L’OSSERVATORE ROMANO
57
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
SPIS
TREŚCI RO CZNIKA
2014
6/37
8-9/43
11/32
1. Encykliki, listy i konstytucje apostolskie, orędzia papieskie
2. Przesłania, przemówienia, homilie i modlitwy papieskie (Rzym, Castel Gandolfo)
3. Przemówienia, homilie, modlitwy i inne teksty papieskie (podróże)
4. Katechezy Papieża podczas audiencji generalnych
5. Rozważania Papieża przed modlitwą Anioł Pański bądź Regina caeli
6. Inne teksty Papieża
7. Dokumenty i inne teksty Stolicy Apostolskiej
8. Artykuły i wywiady
9. Noty biograficzne o zmarłych
10. Varia
11/33
11/35
2. Przesłania, przemówienia,
homilie i modlitwy papieskie
(Rzym, Castel Gandolfo)
1/23
1/24
1. Encykliki, listy
i konstytucje apostolskie,
orędzia papieskie
1/4
1/11
2/4
2/6
2/8
2/10
7/4
10/4
12/4
58
Orędzie na XLVII Światowy Dzień Pokoju
2014 r.
Orędzie na XXII Światowy Dzień Chorego 2014 r.
Orędzie na LI Światowy Dzień Modlitw
o Powołania 2014 r.
Orędzie na XLVIII Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2014 r.
Orędzie na Wielki Post 2014 r.
Orędzie na XXIX Światowy Dzień
Młodzieży 2014 r.
Orędzie na Światowy Dzień Misyjny
2014 r.
Orędzie na Światowy Dzień Migranta i
Uchodźcy 2015 r.
Orędzie na XLVIII Światowy Dzień Pokoju 2015 r.
Numer 12/2014
1/27
1/30
Przesłania
1/17
1/29
1/34
1/39
1/49
2/22
3-4/20
3-4/33
5/12
5/13
Do łacińskiego patriarchy Jerozolimy na
zakończenie Roku Wiary w Ziemi Świętej
(8 XI 2013)
Do uczestników III Festiwalu Nauki
Społecznej Kościoła (21 XI 2013)
Do Ekumenicznego Patriarchy Konstantynopola z okazji święta św. Andrzeja
(25 XI 2013)
Z okazji kampanii walki z głodem na
świecie, ogłoszonej przez Caritas Internationalis (9 XII 2013)
Do Ameryki z okazji święta Matki Bożej
z Guadalupe (odczytane podczas audiencji generalnej 11 XII 2013)
Na XVIII publiczne posiedzenie Akademii
Papieskich (28 I)
Z okazji 20-lecia Papieskiej Akademii
«Pro Vita» (19 II)
Do uczestników sympozjum Kongregacji
ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i
Stowarzyszeń Życia Apostolskiego (8 III)
Do Polaków z okazji kanonizacji Jana
Pawła II (24 IV)
Do wiernych z diecezji Bergamo z okazji
kanonizacji Jana XXIII (24 IV)
3-4/16
3-4/17
3-4/22
3-4/24
3-4/29
3-4/34
Przemówienia
1/26
W poszczególnych działach spisu treści
teksty są uporządkowane według kolejności
ukazywania się na łamach naszego pisma.
Pierwsza z cyfr poprzedzających każdą pozycję
wskazuje numer pisma, w którym znajduje się
dany tekst, a druga — numer strony.
Do Papieża Aleksandrii Teodora II z okazji «dnia przyjaźni koptyjsko-katolickiej»
(5 V)
Do uczestników kolokwium Meksyku i
Stolicy Apostolskiej na temat przemieszczania się ludności i rozwoju (11 VII)
Do włoskich studentów katolickich zrzeszonych w FUCI (14 X)
Z okazji 500. rocznicy urodzin św. Teresy
z Avili (15 X)
Z okazji Światowego Dnia Wyżywienia
2014 r. (16 X)
1/31
1/33
1/35
1/37
1/38
2/14
2/15
2/19
2/23
2/24
2/27
2/31
3-4/7
Do uczestników sesji plenarnej Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej (8 XI 2013)
Podczas wizyty na Kwirynale u prezydenta Włoch (14 XI 2013)
Do patriarchów i arcybiskupów większych Katolickich Kościołów Wschodnich
(21 XI 2013)
Do uczestników sesji plenarnej Kongregacji dla Kościołów Wschodnich (21 XI
2013)
Do uczestników międzynarodowej konferencji Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa
Służby Zdrowia i Chorych (23 XI 2013)
Do uczestników sesji plenarnej Papieskiej
Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego
(28 XI 2013)
Do uczestników pielgrzymki Kościoła
melchickiego (30 XI 2013)
Do uczestników sesji plenarnej Międzynarodowej Komisji Teologicznej (6 XII
2013)
Do uczestników sesji plenarnej Papieskiej
Rady ds. Świeckich (7 XII 2013)
Do członków Instytutu Dignitatis humanae (7 XII 2013)
Do Kurii Rzymskiej (21 XII 2013)
Do korpusu dyplomatycznego (13 I)
Do członków Trybunału Roty Rzymskiej
(24 I)
Do uczestników sesji plenarnej Kongregacji Nauki Wiary (31 I)
Do członków Drogi Neokatechumenalnej
(1 II)
Do polskich biskupów przybyłych z wizytą ad limina Apostolorum (7 II)
Orędzie bożonarodzeniowe (25 XII 2013)
Na rozpoczęcie Zwyczajnego Konsystorza
Publicznego (22 II)
3-4/35
3-4/36
3-4/38
3-4/40
5/19
5/21
5/24
5/25
5/26
5/27
5/29
6/33
6/38
6/39
6/40
6/42
Do uczestników zgromadzenia plenarnego Kongregacji Edukacji Katolickiej
(13 II)
Podczas spotkania z parami narzeczonych (14 II)
Podczas Nadzwyczajnego Konsystorza
Kardynałów
poświęconego
rodzinie
(20 II)
Podczas zebrania Kongregacji ds. Biskupów (27 II)
Do kapłanów z diecezji rzymskiej (6 III)
Podczas spotkania modlitewnego, zorganizowanego przez stowarzyszenie Libera
(21 III)
Do członków stowarzyszenia Corallo
(22 III)
Do uczestników sesji plenarnej Papieskiej
Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia
i Chorych (24 III)
Do uczestników kursu dla spowiedników
(28 III)
Do członków Apostolskiego Ruchu Niewidomych i Małej Misji dla Głuchoniemych (29 III)
Na zakończenie Drogi Krzyżowej w
Wielki Piątek (18 IV)
Orędzie Wielkanocne Urbi et Orbi
(20 IV)
Do uczestników międzynarodowej konferencji na temat handlu ludźmi (10 IV)
Do wspólnoty Papieskiego Uniwersytetu
Gregoriańskiego oraz instytutów stowarzyszonych (10 IV)
Do członków delegacji Międzynarodowego Biura Katolickiego ds. Dzieci (11 IV)
Do członków włoskiego Ruchu na rzecz
Życia (11 IV)
Do wspólnoty Papieskiego Kolegium
Leonianum z Anagni (14 IV)
Podczas spotkania modlitewnego w intencji pokoju z udziałem prezydentów
Izraela i Palestyny oraz Ekumenicznego
Patriarchy Konstantynopola (8 VI)
Podczas spotkania z Katolikosem Karekinem II (8 V)
Do członków Rady Koordynacyjnej Szefów Organizacji Wyspecjalizowanych ONZ
(9 V)
Do uczestników zgromadzenia generalnego włoskiej Konferencji Instytutów
Świeckich (10 V)
Do uczestników kongresu Fundacji Centesimus Annus — Pro Pontifice (10 V)
L’OSSERVATORE ROMANO
59
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
6/43
6/47
7/10
7/11
7/12
7/13
7/16
7/17
7/18
7/20
7/23
7/24
7/25
7/28
8-9/44
8-9/45
10/23
10/29
10/32
10/33
10/35
60
Podczas spotkania z uczniami i nauczycielami szkół włoskich (10 V)
Do członków stowarzyszeń założonych
przez bł. Ludwika Novarese (17 V)
Do uczestników Letniej Szkoły Astrofizyki Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego (26 VI)
Do uczestników sesji plenarnej ROACO
(26 VI)
Do uczestników międzynarodowej konferencji poświęconej walce z narkotykami
(20 VI)
Do uczestników kongresu poświęconego
wolności religijnej i prawu międzynarodowemu (20 VI)
Podczas audiencji dla Prymasa Wspólnoty anglikańskiej abpa Justina Welby’ego
(16 VI)
Do uczestników konferencji, zorganizowanej przez Papieską Radę «Iustitia et
Pax» (16 VI)
Do Wspólnoty św. Idziego (15 VI)
Do członków Misericordie d’Italia i Fratres (14 VI)
Do dziewcząt i chłopców z Włoskiego
Centrum Sportowego (7 VI)
Do uczestników międzynarodowego spotkania poświęconego duszpasterstwu Cyganów (5 VI)
Do członków Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej (1 VI)
Do kapłanów, młodzieży, rodzin i osób
niepełnosprawnych podczas spotkania z
charyzmatykami (1 VI)
Do uczestników seminarium poświęconego globalnemu dobru wspólnemu i gospodarce inkluzywnej (12 VII)
Podczas spotkania z niemieckimi ministrantami (5 VIII)
Do uczestników światowego spotkania
Scholas occurrentes (4 IX)
Do biskupów uczestniczących w kursie
formacyjnym, zorganizowanym przez
Kongregację ds. Biskupów i Kongregację
dla Kościołów Wschodnich (18 IX)
Do uczestników międzynarodowego spotkania poświęconego projektowi duszpasterskiemu Evangelii gaudium (19 IX)
Do biskupów uczestniczących w seminarium, zorganizowanym przez Kongregację ds. Ewangelizacji Narodów (20 IX)
Do uczestników zgromadzenia ogólnego
Ruchu Focolari — Dzieła Maryi (26 IX)
Numer 12/2014
10/39
10/42
10/43
11/4
11/19
11/28
11/29
11/30
11/37
11/41
11/42
11/44
12/33
12/35
12/37
12/38
12/40
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
Podczas spotkania z ludźmi starszymi
(28 IX)
Do Katolikosa Patriarchy Asyryjskiego
Kościoła Wschodu Mara Dinkhy IV (2 X)
Do uczestników sesji plenarnej Papieskiej
Rady «Iustitia et Pax» (2 X)
Na rozpoczęcie obrad Synodu Biskupów
poświęconego rodzinie (6 X)
Na zakończenie obrad Synodu (18 X)
Podczas Zwyczajnego Konsystorza Publicznego (20 X)
Do uczestników sesji plenarnej Rady
Konferencji Episkopatów Europy (3 X)
Do uczestników sesji plenarnej Kongregacji ds. Duchowieństwa (3 X)
Do delegacji Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawa Karnego (23 X)
Do uczestników ekumenicznej pielgrzymki, zorganizowanej przez Fundację Orientale Lumen (24 X)
Do członków Papieskiej Akademii Nauk
z okazji odsłonięcia popiersia Benedykta XVI (27 X)
Do uczestników światowego spotkania
ruchów ludowych (28 X)
Do uczestników kursu super rato, zorganizowanego przez Trybunał Roty Rzymskiej (5 XI)
Do przedstawicieli Włoskiego Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich (15 XI)
Do uczestników seminarium na temat
komplementarności mężczyzny i kobiety
(17 XI)
Do uczestników II Międzynarodowej
Konferencji na temat Wyżywienia (siedziba FAO, 20 XI)
Do uczestników III Światowego Kongresu
Ruchów Kościelnych i Nowych Wspólnot
(22 XI)
Homilie
1/12
1/13
1/16
1/18
1/19
1/21
Podczas Nieszporów I Niedzieli Adwentu
(30 XI 2013)
Podczas Mszy św. w parafii św. Cyryla
Aleksandryjskiego (1 XII 2013)
Podczas Mszy św. z koptyjskim patriarchą Aleksandrii (9 XII 2013)
Podczas
Nieszporów
w
klasztorze
św. Antoniego Opata (21 XI 2013)
Podczas Liturgii Słowa dla katechumenów (23 XI 2013)
Podczas Mszy św. na zakończenie Roku
Wiary (24 XI 2013)
2/20
2/26
2/30
2/35
2/36
2/40
2/42
3-4/8
3-4/28
3-4/37
3-4/39
5/5
5/14
5/16
5/18
5/20
5/30
5/32
6/45
7/6
7/8
7/14
7/21
8-9/46
Podczas Nieszporów na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan
(25 I)
Podczas Mszy św. w święto Ofiarowania
Pańskiego (2 II)
Podczas Pasterki (24 XII 2013)
Podczas Nieszporów na zakończenie roku (31 XII 2013)
Podczas Mszy św. w uroczystość Świętej
Bożej Rodzicielki Maryi (1 I)
Podczas Mszy św. w uroczystość Objawienia Pańskiego (6 I)
Podczas Mszy św. w niedzielę Chrztu
Pańskiego (12 I)
Podczas Mszy św. koncelebrowanej z nowymi kardynałami (23 II)
Podczas Mszy św. w Środę Popielcową
(5 III)
Podczas Mszy św. dla parlamentarzystów
i członków rządu Republiki Włoskiej
(27 III)
Podczas nabożeństwa pokutnego w Bazylice Watykańskiej (28 III)
Podczas Mszy św. kanonizacyjnej papieży
Jana XXIII i Jana Pawła II (27 IV)
Podczas Mszy św. w Niedzielę Palmową i
w XXIX Światowy Dzień Młodzieży
(13 IV)
Podczas Mszy św. Krzyżma w Wielki
Czwartek (17 IV)
Podczas Mszy św. Wieczerzy Pańskiej w
ośrodku Fundacji ks. Gnocchiego w Rzymie (17 IV)
Podczas Mszy św. w Wigilię Paschalną
(19 IV)
Podczas Mszy św. dziękczynnej za kanonizację św. Józefa de Anchiety (24 IV)
Podczas Mszy św. w polskim kościele
św. Stanisława, Biskupa i Męczennika
(4 V)
Podczas Mszy św. ze święceniami kapłańskimi (11 V)
Podczas Mszy św. w Domu św. Marty z
udziałem kilku ofiar nadużyć seksualnych
ze strony duchownych (7 VII)
Podczas Mszy św. w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła (29 VI)
Podczas Mszy św. w uroczystość Bożego
Ciała (19 VI)
Podczas Mszy św. w uroczystość Zesłania
Ducha Świętego (8 VI)
Podczas Nieszporów dla niemieckich ministrantów (5 VIII)
10/7
10/8
10/26
10/28
10/36
10/40
11/22
11/49
11/50
12/42
Podczas czuwania modlitewnego w intencji III Nadzwyczajnego Zgromadzenia
Ogólnego Synodu Biskupów poświęconego rodzinie (4 X)
Podczas Mszy św. na rozpoczęcie Synodu
poświęconego rodzinie (5 X)
Podczas Mszy św. na cmentarzu w Fogliano Redipuglia (13 IX)
Podczas Mszy św., w czasie której Papież
udzielił sakramentu małżeństwa 20 parom
(14 IX)
Podczas Nieszporów z okazji 200. rocznicy przywrócenia do życia Towarzystwa
Jezusowego (27 IX)
Podczas Mszy św. dla ludzi w podeszłym
wieku (28 IX)
Podczas Mszy św. na zakończenie Synodu Biskupów poświęconego rodzinie i
beatyfikacji Pawła VI (19 X)
Podczas Mszy św. na rzymskim cmentarzu Verano (1 XI)
Podczas Mszy św. za zmarłych w ostatnim roku kardynałów, arcybiskupów i biskupów (3 XI)
Podczas Mszy św. kanonizacyjnej Jana
Antoniego Fariny, Ludwika Casorii, Mikołaja z Longobardi, Amata Ronconiego,
Cyriaka Eliasza Chavary od Świętej Rodziny i Eufrazji Eluvathingal od Najświętszego Serca Jezusa (23 XI)
Modlitwy
1/15
2/35
Do Maryi Niepokalanie Poczętej (plac
Hiszpański, 8 XII 2013)
Do Świętej Rodziny (Anioł Pański, 29 XII
2013)
3. Przemówienia, homilie, modlitwy
i inne teksty papieskie (podróże)
Podróże zagraniczne
ZIEMIA ŚWIĘTA: JORDANIA, PALESTYNA,
IZRAEL
6/5
6/6
6/7
Przemówienie podczas spotkania z
władzami państwowymi w pałacu królewskim (Amman, 24 V)
Homilia podczas Mszy św. na Stadionie
Międzynarodowym (Amman, 24 V)
Przemówienie podczas spotkania z
uchodźcami, chorymi dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną (Betania za Jordanem, 24 V)
L’OSSERVATORE ROMANO
61
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
6/9
6/10
6/11
6/12
6/13
6/14
6/17
6/20
6/21
6/22
6/23
6/24
6/25
6/26
Przemówienie podczas spotkania z
władzami palestyńskimi (Betlejem, 25 V)
Homilia podczas Mszy św. na placu
Żłóbka (Betlejem, 25 V)
Rozważanie po modlitwie Regina caeli na
placu Żłóbka (Betlejem, 25 V)
Przemówienie do dzieci z obozów dla
uchodźców w Ośrodku Phoenix (Betlejem, 25 V)
Przemówienie podczas ceremonii powitalnej na lotnisku (Tel Awiw, 25 V)
Wspólna deklaracja Papieża Franciszka i
Ekumenicznego Patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I (Jerozolima, 25 V)
Przemówienie podczas nabożeństwa ekumenicznego w bazylice Grobu Świętego
(Jerozolima, 25 V)
Przemówienie podczas spotkania z Wielkim Muftim Jerozolimy w siedzibie Najwyższej Rady Muzułmańskiej na Wzgórzu Świątynnym (Jerozolima, 26 V)
Przemówienie w Instytucie Pamięci Yad
Vashem (Jerozolima, 26 V)
Przemówienie podczas spotkania z naczelnymi rabinami Izraela w Ośrodku
Heichal Szlomo (Jerozolima, 26 V)
Przemówienie podczas wizyty u prezydenta Izraela (Jerozolima, 26 V)
Przemówienie podczas spotkania z
kapłanami, zakonnikami, zakonnicami i
seminarzystami w kościele Getsemani (Jerozolima, 26 V)
Homilia podczas Mszy św. z ordynariuszami Ziemi Świętej w Wieczerniku (Jerozolima, 26 V)
Rozmowa z dziennikarzami podczas lotu
do Rzymu (26 V)
REPUBLIKA KOREI
8-9/4
8-9/6
8-9/8
8-9/10
8-9/10
8-9/13
62
Spotkanie z przedstawicielami rządu i
władz państwowych w pałacu prezydenckim (Seul, 14 VIII)
Spotkanie z biskupami koreańskimi
(Seul, 14 VIII)
Msza św. na Stadionie Pucharu Świata
(Tedzon, 15 VIII)
Anioł Pański (Tedzon, 15 VIII)
Spotkanie z młodzieżą azjatycką przed
sanktuarium w Solmoe (15 VIII)
Msza św. oraz beatyfikacja Pawła Yuna
Ji-chunga i jego 123 towarzyszy (Seul,
16 VIII)
Numer 12/2014
8-9/15
8-9/17
8-9/18
8-9/21
8-9/22
8-9/23
8-9/25
Spotkanie z członkami koreańskich
wspólnot
zakonnych
(Kkottongnae,
16 VIII)
Spotkanie z liderami apostolstwa świeckich (Kkottongnae, 16 VIII)
Spotkanie z biskupami azjatyckimi w
sanktuarium w Haemi (17 VIII)
Msza św. na zakończenie VI Azjatyckiego
Dnia Młodzieży (Haemi, 17 VIII)
Spotkanie ze zwierzchnikami religijnymi
(Seul, 18 VIII)
Msza św. w katedrze Miong-dong (Seul,
18 VIII)
Rozmowa z dziennikarzami podczas lotu
do Rzymu (18 VIII)
ALBANIA (21
10/10
10/12
10/13
10/14
10/16
10/18
10/20
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
Spotkanie z przedstawicielami rządu i
władz państwowych w pałacu prezydenckim (Tirana)
Msza św. na placu Matki Teresy (Tirana)
Anioł Pański (Tirana)
Spotkanie ze zwierzchnikami innych religii i wyznań chrześcijańskich (Tirana)
Nieszpory z kapłanami, zakonnikami, zakonnicami, seminarzystami i członkami
świeckich ruchów kościelnych (Tirana)
Wizyta w Ośrodku Betania (Bubq i Fushe Kruja)
Rozmowa z dziennikarzami w samolocie
12/9
12/14
12/18
XI)
Wizyta w Parlamencie Europejskim
Wizyta w Radzie Europy
Konferencja prasowa podczas lotu do
Rzymu
TURCJA
12/22
12/24
12/25
12/27
12/28
12/30
Spotkanie z prezydentem i przedstawicielami władz państwowych (Ankara, 28 XI)
Spotkanie z przewodniczącym Urzędu
ds. Religijnych (Ankara, 28 XI)
Msza św. w łacińskiej katedrze Ducha
Świętego (Stambuł, 29 XI)
Modlitwa ekumeniczna w patriarchalnym
kościele św. Jerzego w Fanarze (Stambuł,
29 XI)
Boska Liturgia w kościele św. Jerzego w
Fanarze (Stambuł, 30 XI)
Wspólna deklaracja Papieża Franciszka i
Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja I
podpisana w Fanarze (Stambuł, 30 XI)
Spotkanie z młodzieżą z oratorium salezjańskiego (Stambuł, 30 XI)
Podróże włoskie
MOLISE (5
7/35
7/36
7/38
7/40
7/41
IX)
STRASBURG (25
12/32
VII)
Spotkanie z przedstawicielami świata pracy i przedsiębiorcami regionu Molise na
uniwersytecie w Campobasso
Msza św. na dawnym stadionie miejskim
w Campobasso
Spotkanie z młodzieżą z regionów Abruzji i Molise przed sanktuarium w Castelpetroso
Wizyta w zakładzie karnym w Iserni
Spotkanie z mieszkańcami Iserni na placu Katedralnym i otwarcie jubileuszowego Roku św. Celestyna
KALABRIA (21
7/43
7/44
7/45
VI)
Wizyta w zakładzie karnym w Castrovillari
Spotkanie z kapłanami z diecezji Cassano
all’Ionio
Msza św. w Marina di Sibari
CASERTA
8-9/32
8-9/38
8-9/40
Spotkanie z kapłanami w Kaplicy Palatyńskiej Pałacu Królewskiego (26 VII)
Msza św. na placu Karola III (26 VII)
Spotkanie z pastorem Traettinem i
Wspólnotą Zielonoświątkową (28 VII)
4. Katechezy Papieża podczas
audiencji generalnych
1/40
1/42
1/43
1/45
1/46
1/47
1/49
2/45
2/46
Akt miłości dla Noemi (6 XI 2013)
Dowód tożsamości (13 XI 2013)
Spowiedzi Papieża (20 XI 2013)
Ten, kto praktykuje miłosierdzie, nie boi
się śmierci (27 XI 2013)
Odbicie wieczności (4 XII 2013)
Codzienny Sąd Ostateczny (11 XII 2013)
Przesłanie do Ameryki z okazji święta
Matki Bożej z Guadalupe (odczytane
podczas audiencji generalnej 11 XII 2013)
Jak jeden z nas (18 XII 2013)
Data, którą należy pamiętać (8 I)
2/47
2/48
2/49
3-4/42
3-4/43
3-4/44
3-4/46
3-4/47
3-4/48
3-4/49
5/37
5/38
5/39
5/41
5/42
6/32
6/48
6/49
6/50
7/47
7/48
7/49
7/51
8-9/30
8-9/47
8-9/49
10/21
10/45
10/46
10/48
11/51
11/53
11/54
11/55
11/57
12/44
12/45
12/47
12/48
Wszyscy jesteśmy uczniami i misjonarzami (15 I)
Podziały wśród nas są zgorszeniem (22 I)
Nie należy zatrzymywać się w połowie
drogi (29 I)
Słowo i Chleb (5 II)
Spotkanie, które zmienia życie (12 II)
Zdrowo jest się zawstydzić (19 II)
Jezus dotyka ran człowieka (26 II)
Nie przyzwyczajajmy się do tego, co złe
(Środa Popielcowa, 5 III)
Św. Józef i jego misja opiekuna (19 III)
Jak się zostaje kapłanem (26 III)
Dwoje w jednym (2 IV)
Oczami Boga (9 IV)
Pokora zwycięstwa (16 IV)
Szlakiem Jezusa (23 IV)
Aby rozumieć głębiej (30 IV)
Pragnienie, by iść razem (po podróży do
Ziemi Świętej, 28 V)
Mama, Matka Boża i chłopiec (7 V)
Dar męstwa (14 V)
Bóg przebacza, świat stworzony nie
(21 V)
Kto rozgrzewa nasze serce (4 VI)
Kiedy Bóg zażąda, by zdać sprawę
(11 VI)
Uprzedzająca miłość Boga do nas (18 VI)
Imię i nazwisko chrześcijanina (25 VI)
Pamięć, nadzieja, świadectwo (po podróży do Republiki Korei, 20 VIII)
Uczmy się Błogosławieństw (6 VIII)
Mniej gadaniny w parafii (27 VIII)
Naród odważny i silny (po podróży do
Albanii, 24 IX)
Jak mama (3 IX)
W szkole miłosierdzia (10 IX)
Wszystkie języki Kościoła (17 IX)
Zdolni do miłości (1 X)
Nie gódźmy się z podziałami (8 X)
W przybytku Boga (15 X)
Jedno ciało (22 X)
Jeśli chrześcijanin daje powód do zgorszenia (29 X)
Zjednoczeni w służbie (5 XI)
Słuchanie ludzi (12 XI)
Małe kroki do świętości (19 XI)
Cel naszej wędrówki (26 XI)
L’OSSERVATORE ROMANO
63
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
5. Rozważania Papieża
przed modlitwą «Anioł Pański»
bądź «Regina caeli»
1/22
1/50
1/51
1/52
1/53
1/54
1/55
1/56
2/33
2/34
2/38
2/39
2/42
2/51
2/52
2/53
2/54
2/55
3-4/9
3-4/51
3-4/52
3-4/53
3-4/54
3-4/55
3-4/56
3-4/57
5/6
5/15
64
Z wdzięcznością myślimy o misjonarzach
(24 XI 2013)
Świętość nie jest przywilejem nielicznych
(1 XI 2013)
Jezus jest miłosierny i niestrudzenie przebacza (3 XI 2013)
Jesteśmy w drodze do pełni życia w
Chrystusie (10 XI 2013)
«Misericordina»: lekarstwo dla duszy
(17 XI 2013)
Jakże piękny będzie dzień, w którym z
mieczy powstaną lemiesze (1 XII 2013)
Spojrzenie Pana spoczęło na dziewczynie
z Nazaretu (8 XII 2013)
Bóg zawsze dotrzymuje swoich obietnic
(15 XII 2013)
Wolność religijna dla wierzących (26 XII
2013)
Z uchodźcami i migrantami świata. Modlitwa do Świętej Rodziny (29 XII 2013)
Pokój w świecie zaczyna się w domu
(1 I)
Pielgrzymka do Ziemi Świętej śladami
Pawła VI (5 I)
W dniu chrztu Chrystusa kontemplujemy
otwarte niebiosa. Zapowiedź Zwyczajnego Konsystorza Publicznego (12 I)
Dom dla każdej rodziny (22 XII 2013)
Jak kwiat drzewa migdałowego (6 I)
Nie traćcie nadziei na lepszy świat (19 I)
We współczesnej «Galilei pogan» (26 I)
Gdyby nie było zakonnic (2 II)
Módlcie się, abyśmy byli dobrymi sługami (23 II)
Jak zapalone lampy (9 II)
Słowa, które zabijają (16 II)
O patrzność Boża i solidarność (2 III)
Głód Boga (9 III)
Z Ewangelią w kieszeni (16 III)
Miłosierdzie jest większe od uprzedzeń
(23 III)
Jak uzdrowiony niewidomy otworzyć się
na światło wiary (30 III)
Dziękuję wszystkim za przygotowanie tego święta wiary (27 IV)
Niech krzyż będzie znakiem nadziei
(13 IV)
Numer 12/2014
5/23
5/44
5/45
6/11
6/52
6/53
6/54
7/53
7/54
7/55
7/56
8-9/10
8-9/51
8-9/52
8-9/53
8-9/54
8-9/56
8-9/57
8-9/58
8-9/59
10/9
10/13
10/42
10/50
10/51
11/24
11/59
11/60
11/61
12/43
12/50
12/51
12/51
D oświadczenie, które trzeba przeżyć razem (Poniedziałek Wielkanocny, 21 IV)
Ewangelia w wydaniu kieszonkowym
(6 IV)
Słowo Boże i Eucharystia napełniają nas
radością (4 V)
Zapraszam prezydentów Abbasa i Peresa
do Watykanu na modlitwę o pokój (Betlejem, 25 V)
Pasterzom trzeba się naprzykrzać (11 V)
Jak radzić sobie z problemem (18 V)
Miejsce w niebie (1 VI)
Kościół, który zaskakuje i wprowadza zamieszanie (8 VI)
Maryja jest doskonałym dziełem Trójcy
Świętej (15 VI)
Miłujmy tych, którzy nas nie kochają
(22 VI)
W wierze w Jezusa Piotr i Paweł stali się
braćmi (29 VI)
Maryi powierzmy ofiary zatonięcia promu
Sewol (Tedzon, 15 VIII)
Nieznośne jarzmo obojętności (6 VII)
Modlitwa o pokój nigdy nie jest bezowocna (13 VII)
Problem zła w świecie (20 VII)
Zafascynowanie Jezusem (27 VII)
Potrzeby ludzi ubogich (3 VIII)
W łodzi Kościoła (10 VIII)
Żywe kamienie Kościoła (24 VIII)
Wino czy woda? (31 VIII)
Biblia w każdej rodzinie (5 X)
Umiejcie powiedzieć «nie» bałwochwalstwu pieniądza (Tirana, 21 IX)
Prośmy Maryję o opiekę nad osobami
starszymi (28 IX)
Jak upominać brata (7 IX)
Z myślą o braciach prześladowanych i zabitych (14 IX)
Z pomocą Maryi (19 X)
Nikt nie jest wykluczony (12 X)
Miłość jest miarą wiary (26 X)
Ostatni dla świata, pierwsi dla nieba
(1 XI)
Współpraca, zgoda i pojednanie dla
wspólnego dobra (23 XI)
Bogu powierzamy tych, którzy pozostawili ten świat (2 XI)
Potrzebne są mosty, a nie mury (9 XI)
Nie ukrywajmy naszej wiary (16 XI)
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
6. Inne teksty Papieża
2/44
3-4/23
5/33
5/66
7/29
10/24
12/34
List do nowo mianowanych kardynałów
(12 I)
List do rodzin (2 II)
Rozmowa z młodzieżą flamandzką
(31 III)
Intencje Apostolstwa Modlitwy na rok
2015
Dialog z młodymi księżmi i seminarzystami studiującymi w papieskich kolegiach i
uczelniach Rzymu (12 V)
Wideokonferencja z pięcioma uczniami
Scholas occurrentes (4 IX)
List do premiera Australii w związku z
G20 w Brisbane (6 XI)
7. Dokumenty i inne teksty
Stolicy Apostolskiej
1/61
2/61
5/61
5/62
6/62
7/61
10/61
10/62
Komunikat Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o promulgowaniu 12 dekretów
(9 XII 2013) i o rozszerzeniu kultu liturgicznego bł. Piotra Fabra (Favre’a) na
cały Kościół i wpisniu go do Katalogu
Świętych oraz o promulgowaniu 4 dekretów (17 XII 2013)
Komunikat Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o promulgowaniu 8 dekretów
(27 I) i 4 dekretów (7 II)
Komunikat Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o rozszerzeniu kultu liturgicznego błogosławionych Franciszka de Lavala, Józefa de Anchiety i Marii od Wcielenia Guyart oraz o promulgowaniu
13 dekretów (3 IV)
Komunikat Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o promulgowaniu 4 dekretów
(15 IV)
Komunikat Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o promulgowaniu 5 dekretów
(9 V)
Komunikat Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o promulgowaniu 8 dekretów
(12 VI) i 7 dekretów (8 VII)
Dekret Kongregacji ds. Kultu Bożego i
Dyscypliny
Sakramentów
dotyczący
świętych Jana XXIII i Jana Pawła II (29 V)
Komunikat Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o promulgowaniu 3 dekretów
oraz w sprawie kanonizacji błogosławionych Józefa Vaza i Marii Krystyny od
Niepokalanego Poczęcia (Adelaide Brando) (17 IX)
12/54
12/56
Rescriptum ex audientia sanctissimi o ustanowieniu w Kongregacji Nauki Wiary kolegium do rozpatrywania odwołań duchownych w sprawach delicta graviora
(3 XI)
Komunikat Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o promulgowaniu 8 dekretów
(7 XI)
8. Artykuły i wywiady
1/3
1/57
2/3
2/57
2/58
3-4/3
3-4/4
3-4/5
3-4/58
5/3
5/54
5/57
5/58
5/59
6/3
6/35
6/36
6/57
6/59
6/60
Hermann Geissler — Tak wielki, że stał
się dzieckiem
Abp Rino Fisichella — Tym, co wszystko
wiąże, jest miłość. Prezentacja adhortacji
apostolskiej Evangelii gaudium
Lucetta Scaraffia — Nowa metoda pracy
Giovanna Chirri — Kiedy Benedykt zadziwił świat
Anna Foa — Kościół i ratowanie Żydów
Giovanni Maria Vian — Pamięć i zaangażowanie. Spotkanie Papieża ze stowarzyszeniem Libera
Giovanni Maria Vian — 13 marca 2013 r.:
wielka radość
Elisabetta Piqué — «Nie, Alejandro, to
niemożliwe». Fragment książki Francisco,
vida y revolución
Barbara Hallensleben — Teologia kobiety:
program życia
Giovanni Maria Vian — Kanonizacja programowa
GianPaolo Salvini — Teologia kobiety:
wspinanie się coraz wyżej
Dorothée Bauschke — Rola mężczyzn i
kobiet w dzisiejszym Kościele
Elena Buia Rutt — Flannery O’Connor:
słabość jako mocna strona
Catherine Aubin — Zbiorowy intelektualista. Wywiad z Dominique Quinio, redaktor naczelną «La Croix»
Giovanni Maria Vian — O zachodzie
słońca. Spotkanie na modlitwie w intencji
pokoju w Ziemi Świętej w Watykanie
Giovanni Maria Vian — Jak pięćdziesiąt
lat temu
Giovanni Maria Vian — Jak w dniu
Pięćdziesiątnicy
Sara Butler — Teologia kobiety: relacje
odkupione
Anna Maria Canopi — O znaczeniu welonu zakonnego
Giovanni Maria Vian — Córka św. Piotra
L’OSSERVATORE ROMANO
65
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
7/62
7/64
8-9/62
8-9/63
8-9/65
12/55
Śp.
Śp.
Śp.
Śp.
Śp.
Śp.
kard.
kard.
kard.
kard.
kard.
kard.
Duraisamy Simon Lourdusamy
Bernard Agré
Francesco Marchisano
Edward Bede Clancy
Edmund Casimir Szoka
Fiorenzo Angelini
10. Varia
— Kronika: 1/62 (6 XI-17 XII 2013); 2/60
(16 XII 2013-8 II 2014); 3-4/61 (9 II-31 III);
5/62 (1 IV-4 V); 6/62 (5-31 V); 7/62 (1 VI-10 VII); 8-9/61 (11 VII-1 IX); 10/62 (2 IX-5 X); 11/65 (6-31 X); 12/53 (1-30 XI)
— Nominacje i decyzje papieskie: 1/65 (6 XI-15 XII 2013); 2/63 (16 XII 2013-9 II 2014);
3-4/63 (10 II-31 III); 5/64 (1 IV-2 V); 6/65
(3-31 V); 7/65 (1 VI-10 VII); 8-9/64 (11 VII-31 VIII); 10/65 (1 IX-6 X); 11/66 (7-31 X);
12/56 (1-30 XI)
Podczas wizyty Papieża Franciszka w Błękitnym Meczecie
w Stambule, 29 listopada 2014 r.
7/3
7/8
7/57
7/58
8-9/3
10/3
10/53
10/56
10/58
10/59
11/3
11/26
11/62
12/3
12/20
12/21
Ferdinando Cancelli — Rozdroże
Giovanni Maria Vian — Spojrzenie Jezusa
Cristian Martini Grimaldi — Od antykoncepcji do naprotechnologii
Franca Giansoldati — Miłosierni samarytanie na peryferiach wielkiego miasta
Giovanni Maria Vian — Z Ewangelią w
sercu
Giovanni Maria Vian — Dobre wino rodziny
Timothy Verdon — Piękno zawsze stare i
zawsze nowe
Gianfranco Ravasi — Mój miły jest mój, a
ja jestem jego
Cristian Martini Grimaldi — Skarb Kolumby
Silvina Pérez — Bezbłędnie pamięta datę
moich urodzin
Lucetta Scaraffia — Śmierć z wyboru
Lucetta Scaraffia — W świętych obcowaniu
Elżbieta Adamiak — Pytania kobiet
Giovanni Maria Vian — O drażające zjawisko
Martin Schulz — Europa: sens Unii
Giovanni Maria Vian — By leczyć słabości
1/62
3-4/10
5/7
5/9
5/10
5/11
5/47
6/16
6/55
7/60
11/5
9. Noty biograficzne o zmarłych
1/63
2/62
3-4/62
5/63
6/64
66
Śp.
Śp.
Śp.
Śp.
Śp.
kard.
kard.
kard.
kard.
kard.
Numer 12/2014
Domenico Bartolucci
Ricardo María Carles Gordó
José da Cruz Policarpo
Emanuel III D elly
Marco Cè
11/8
11/24
12/58
75. rocznica powstania Sekcji Polskiej Radia Watykańskiego
Biogramy nowych kardynałów
Homilia kard. Angela Comastriego podczas Mszy św. dziękczynnej za kanonizację Jana Pawła II (28 IV)
Słowa kard. Stanisława Dziwisza na
początku Mszy św. dziękczynnej (28 IV)
Biografia Jana XXIII
Biografia Jana Pawła II
Antonio Spadaro SJ — Zapis rozmowy Papieża Franciszka z wyższymi przełożonymi instytutów życia konsekrowanego,
opublikowany w «La Civiltà Cattolica»
Przemówienie Patriarchy Bartłomieja I
podczas nabożeństwa ekumenicznego w
bazylice Grobu Świętego (Jerozolima,
25 V)
Homilia Sekretarza Stanu kard. Pietra
Parolina podczas Mszy św. w Święto
Dziękczynienia (Warszawa, 1 VI)
Reforma IOR-u i nowa struktura ekonomiczna Stolicy Apostolskiej
Orędzie ojców III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów
do rodzin chrześcijańskich i wszystkich
rodzin na świecie (18 X)
Relatio synodi — Wyzwania duszpasterskie
związane z rodziną w kontekście ewangelizacji (18 X)
Biografia Pawła VI
Spis treści rocznika 2014
ISSN: 1122-7249
L’OSSERVATORE ROMANO
Papież Franciszek przemawia w Radzie Europy w Strasburgu 25 listopada 2014 r.
REDAKCJA I ADMINISTRACJA
CITTÀ DEL VATICANO
WYDANIE
POLSKIE
Cena € 2,00
Unicuique suum
Non praevalebunt
ROK XXXV
Numer 12 (367) 2014
Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 2015
Podróże Papieża do Strasburga i Turcji
Spis treści numeru 12/2014
D OKUMENTY OJCA ŚWIĘTEGO
Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 2015 r. 4
PAPIEŻ FRANCISZEK W STRASBURGU
«Chwała Bogu na wysokościach,
a na ziemi pokój
ludziom, w których sobie upodobał»
(Łk 2, 14)
Wizyta w Parlamencie Europejskim............. 9
Wizyta w Radzie Europy............................ 14
Konferencja prasowa w samolocie .............. 18
Martin Schulz — Europa: sens Unii ............ 20
Giovanni Maria Vian — By leczyć słabości 21
PODRÓŻ APOSTOLSKA
D O TURCJI
PAPIEŻA
Spotkanie z prezydentem i przedstawicielami
władz państwowych w Ankarze .................. 22
Spotkanie z przewodniczącym Urzędu ds. Religijnych w Ankarze.................................... 24
Msza św. w łacińskiej katedrze Ducha Świętego
w Stambule ................................................ 25
Modlitwa ekumeniczna w patriarchalnym
kościele św. Jerzego w Fanarze.................... 27
Boska Liturgia w kościele św. Jerzego ......... 28
Wspólna deklaracja Papieża Franciszka i Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja I ........ 30
Spotkanie z młodzieżą z oratorium salezjańskiego w Stambule ..................................... 32
PRZEMÓWIENIA, LISTY I HOMILIE
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
składamy naszym Czytelnikom
i Przyjaciołom serdeczne życzenia
pokoju i błogosławieństwa Bożego
Redakcja wydania polskiego
Przemówienie do uczestników III Światowego
Kongresu Ruchów Kościelnych i Nowych
Wspólnot ................................................... 40
Homilia podczas Mszy św. kanonizacyjnej
sześciorga błogosławionych ........................ 42
Słowa przed modlitwą Anioł Pański 23 XI 43
AUDIENCJE GENERALNE
................................................................... 44
MODLITWA MARYJNA Z PAPIEŻEM
................................................................... 50
PAPIESKIE
Przemówienie do uczestników kursu super rato,
zorganizowanego przez Trybunał Roty Rzymskiej ............................................................ 33
List do premiera Australii w związku z G20
w Brisbane ................................................. 34
Przemówienie do przedstawicieli Włoskiego
Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich........... 35
Przemówienie do uczestników seminarium nt.
komplementarności mężczyzny i kobiety .... 37
Przemówienie podczas wizyty w siedzibie FAO z
okazji II Międzynarodowej Konferencji nt.
Wyżywienia ................................................ 38
DZIAŁALNOŚĆ STOLICY APOSTOLSKIEJ
Kronika ...................................................... 53
Reskrypt o ustanowieniu Kolegium do rozpatrywania odwołań duchownych w sprawach
delicta graviora............................................ 54
Śp. kard. Fiorenzo Angelini ....................... 55
Dekrety w sprawach kanonizacyjnych......... 56
Nominacje i decyzje papieskie .................... 56
SPIS TREŚCI RO CZNIKA 2014
................................................................... 58
Na okładce: Filippo Lippi, «Adoracja Dzieciątka Jezus»
L’OSSERVATORE ROMANO
Wydanie polskie - miesięcznik
Redaktor naczelny GIOVANNI MARIA VIAN
Redaktor wydania polskiego WŁADYSŁAW GRYZŁO SJ
Dyrektor generalny ks. SERGIO PELLINI SDB
Zdjęcia ilustrujące działalność Papieża
i Stolicy Apostolskiej są własnością
Działu Foto «L’Osservatore Romano»
Drukarnia Watykańska, Wyd. «L’Osservatore Romano»
.
DRUK UKOŃCZONO
16 grudnia 2014
Adres redakcji: Via del Pellegrino, 00120 Città del Vaticano, telefon 0039 06 698 99 440
i 0039 06 698 99 441, fax 0039 06 698 83 675, e-mail: [email protected]
Prenumerata roczna: Włochy € 20; Europa: obszar euro € 35, pozostałe państwa $ 45 lub
€ 35; Afryka, Azja, Ameryka Płd. $ 50 lub € 40; Ameryka Płn, Oceania $ 60 lub € 45
W sprawach prenumeraty należy zwracać się do administracji (Via del Pellegrino, 00120
Città del Vaticano, telefon 0039 06 698 99 488). Rozprowadzaniem «L’O sservatore
Romano» w Polsce zajmują się XX. Pallotyni (05 091 Ząbki k. Warszawy, ul. Wilcza 8).
Dział Foto: telefon 0039 06 698 84797, fax 06 698 84998, e-mail [email protected]
Patriarcha Bartłomiej I udziela błogosławieństwa Papieżowi Franciszkowi w kościele św. Jerzego w Stambule (30
XI
2014 r.)
Download

O drażające zjawisko niewolnictwa