BIULETYN WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ DLA PRZEDSIĘBIORCÓW
NR 1(5)/2011
EGZEMPLARZ BEZPŁATNY
GUCIO kontra GUCCI
– rozmowa
ze Sławomirem
Piwowarczykiem
Wycena znaków
Rejestracja
wspólnotowego
znaku towarowego
Projekt „Przedsiębiorco, chroń swój pomysł!
Biuletyn własności intelektualnej dla przedsiębiorców”
jest realizowany przez
Fundację ProRegio
W ramach projektu od stycznia 2010 r. do marca 2012 r. ukaże się 8 edycji biuletynu.
Patronat honorowy nad projektem sprawują:
Patronat medialny nad projektem sprawuje:
Wydawca:
Fundacja ProRegio
ul. 23 Lutego 7, 61-741 Poznań
tel. 61 855 05 28, tel./fax 61 855 05 29
e-mail: [email protected]
www.proregio.org.pl
Redakcja: Jerzy Gontarz
Obsługa merytoryczno-techniczna: Paweł Siedlecki
Projekt logotypu: Wojciech Janicki
Projekt graficzny: Alina Merha – Smartlink
Skład: Smartlink
Zdjęcie na okładce: Ewa Bielańczyk, Sławomir Obst
FOT. EWA BIELAŃCZYK, SŁAWOMIR OBST
W numerze
BIULETYN WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ DLA PRZEDSIĘBIORCÓW
NR 1(5)/2011
EGZEMPLARZ BEZPŁATNY
GUCIO kontra GUCCI
– rozmowa
ze Sławomirem
Piwowarczykiem
Wycena znaków
Rejestracja
wspólnotowego
znaku towarowego
4
GUCIO się broni
– rozmowa ze Sławomirem
Piwowarczykiem, projektantem
i producentem dziecięcych
butów GUCIO
6
Wycena znaków towarowych
– jak określić wartość marki
8
Co nie może być znakiem
– bezwzględne przeszkody
udzielenia prawa ochronnego
na znak towarowy
Szanowni Innowacyjni Przedsiębiorcy,
Dlaczego spośród wielu bardzo podobnych towarów wybieramy ten jeden, mimo że nie
jest on najtańszy? Dlaczego korzystamy z usług droższej, ale rozpoznawanej na rynku
firmy, zamiast wybrać korzystniejszą cenowo ofertę? Co nami kieruje? Wewnętrzne
przekonanie, że wybierana przez nas marka jest gwarantem jakości? Aby tak się stało,
musimy ją identyfikować pozytywnie.
Pierwszy w tym roku, a zarazem już piąty numer „Własności Intelektualnej” traktuje
o znaku towarowym. Jego rola w przedsiębiorczości jest ogromna – determinuje on
bowiem zachowania konsumentów. Czymże zatem jest znak towarowy?
Zgodnie z ustawą prawo własności przemysłowej, znakiem towarowym jest każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się
do odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorcy od towarów lub usług innego
przedsiębiorcy. Czy jednak zawsze? Na to pytanie znajdą Państwo odpowiedź w artykule eksperta UPRP pt. „Co nie może być znakiem”, ukazującym procedury rejestracji.
Informacje przekazane przez eksperta reprezentującego OHIM mają na celu zachęcić
Państwa do ochrony znaku towarowego nie tylko na terytorium Polski. Z kolei autor
artykułu „Wycena znaków towarowych” wskazuje, iż decydują one o wartości firmy.
Wyrażam nadzieję, iż dzięki wysokiemu standardowi usług świadczonych przez naszych ekspertów identyfikują Państwo logo Fundacji ProRegio pozytywnie i chętnie
sięgną Państwo po kolejny numer biuletynu „Własność Intelektualna”.
10
Kusząca alternatywa
– procedury rejestracyjne
w Urzędzie Harmonizacji
Rynku Wewnętrznego (OHIM)
13
Krajowe wsparcie na rozwój
innowacji
– finansowanie polskich
programów
15
Domeny a znaki towarowe
– o jakich zasadach należy
pamiętać przy rejestracji
domen internetowych
17
Sporny znak zastrzeżony
– konflikty dotyczące znaków
towarowych to najczęstsza
kategoria wśród sporów
z dziedziny własności
przemysłowej
19
Flesz
– wydarzenia w skrócie
Zapraszam do lektury
Anna Tomtas-Anders
Dyrektor Generalny
Fundacji ProRegio
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
3
(WI)WISEKCJA
FOT. ADA KOPEĆ-PAWLIKOWSKA
GUCIO
się broni
Sławomir Piwowarczyk
– projektant i producent
dziecięcych butów GUCIO
Gdybym nie chronił
własności przemysłowej,
mogłoby już mnie
nie być na rynku.
4
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
Gdzie się Pan nauczył projektować
i wyrabiać buty?
Moja przygoda ze wzornictwem przemysłowym ma początek na studiach
w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.
Już podczas studiów opracowywałem
nowy projekt bucików dla dzieci, którymi na wydziałowej wystawie na koniec
roku akademickiego zainteresowali się
Anglicy (był to prototyp rozwiązania zastosowanego później w GUCIACH). Żeby
potwierdzić obiektywnie wartość tego, co
robiłem, zgłosiłem się do Centralnego
Laboratorium Przemysłu Obuwniczego
po opinię na temat mojego projektu.
Miałem, niestety, trochę inne zdanie niż
etatowi pracownicy laboratorium i… zrobiło się gorąco. Broniłem chyba jak lew
swoich rozwiązań, bo sprawa otarła się
o jednego z dyrektorów Jednostki Badawczo-Rozwojowej – dyr. Kazimierza
Nowakowskiego. Ten następnego dnia,
ku mojemu zaskoczeniu, złożył mi propozycję pracy. Była to wyjątkowa sytuacja, ponieważ byłem jeszcze studentem
i równocześnie dorabiałem w warsztacie
mojego wuja, pracując jako ćwiekacz
obuwia tekstylnego dla dzieci.
Studiowałem wówczas w Katedrze Marketingowego Projektowania Produktu ASP
u prof. Jerzego Ginalskiego, który bez
wahania utwierdził mnie w powziętej już
decyzji „na tak”. Pozostała jeszcze zgoda
uczelni, ale i na nią nie musiałem czekać.
Czy ASP uczyła stosowania prawa
własności przemysłowej?
Tak. Wykładano nam taki przedmiot
i na ochronę własności intelektualnej kładziono duży nacisk. Potem tę podręcznikową wiedzę wdrożyłem do praktyki
i bardzo mi się to przysłużyło.
Jeszcze do tego wrócimy. Proszę trochę opowiedzieć o praktycznej nauce
zawodu i doświadczeniach mediolańskich.
Pracy w Centralnym Laboratorium Przemysłu Obuwniczego zawdzięczam kurs
projektowania obuwia w Mediolanie
w szkole ARS Sutoria na początku 1997 r.
W ramach programu Tempus instytucja
mogła wysłać jedną osobę na szkolenie
do Mediolanu, do guru włoskiego obuwnictwa, wówczas już 73-letniego Adriano
Lunatiego. Spełniałem wszystkie kryteria
i posłano mnie na nauki. To był los wygrany na loterii i gdyby nie prof. Ginalski i dyrektor Nowakowski, sam nie wiem, czym
zajmowałbym się dzisiaj. Tam zdobyłem
prawdziwy obuwniczy warsztat projektowy, zakończony wspaniale zdanym egzaminem i dyplomem stylisty-modelisty
obuwia (w Polsce chyba już tylko ja pozostałem ostatnim uczniem A. Lunatiego,
który zmarł 15 sierpnia zeszłego roku).
Ponieważ staż był szalenie drogi i Centralne Laboratorium Przemysłu Obuwniczego dołożyło się do mojego wyjazdu
i utrzymania, zobowiązałem się do przepracowania co najmniej pięciu lat w tej
instytucji badawczej.
Jak zrodził się pomysł, by założyć firmę produkującą obuwie dziecięce?
Początkowo buciki robiliśmy z myślą
o własnych dzieciach. Potem dla dzieci
przyjaciół i ich znajomych. Ten krąg stopniowo się poszerzał i dostrzegliśmy szansę na rozwój własnej firmy. Tym bardziej
że od pierwszego do pierwszego z trudem wiązaliśmy koniec z końcem.
Ojciec po odejściu na emeryturę z kombinatu metalurgicznego dostał 10 tys. zł od-
(WI)WISEKCJA
prawy. Mnie i bratu przekazał po 5 tys. zł.
To był cały mój wkład w firmę. Praktycznie
zaczynaliśmy z żoną od zera. Mieszkanie
służyło nam równocześnie za warsztat.
Maszyny były z odzysku, część uratowaliśmy ze złomu i chałupniczo naprawiliśmy. Po remoncie świetnie się sprawdzały. Niektórych do dziś jeszcze używamy
w firmie.
Skąd wzięła się nazwa marki produkowanego przez Państwa obuwia?
Nasze buty od początku charakteryzowały się podeszwą w żółtym kolorze. Takie
jaskrawożółte paski ma Gucio – jeden
z bohaterów „Pszczółki Mai” (rysunkowej
bajki dla dzieci). Ktoś ze znajomych podsunął nam to skojarzenie i tak zostało. To
dobrze pasuje do dziecięcych butów, nawet jeśli ktoś nie ma skojarzenia z bajką,
bo Gucio to zdrobnienie od Gustawa.
Jak pan przyjął wiadomość, że włoski
potentat GUCCI wszczął postępowanie w sprawie naśladownictwa znaku
towarowego?
Byłem zaskoczony, tym bardziej że nikt
z tego koncernu nie kontaktował się
z nami wcześniej. Pierwsze było zatem
zdziwienie, że my ze swoją niszową, nie-
Nasze buty były dość nieudolnie
podrabiane przez jedną
z polskich firm. Wystarczyło
jedno pismo do właściciela
i wszystkie produkty zostały
wycofane z rynku
mal chałupniczą produkcją możemy zagrażać jakiejś światowej marce. Potem
był lęk, bo pierwszy prawnik, którego się
poradziliśmy, powiedział mi, żebym zrobił cesję majątkową na żonę, ponieważ
włoska firma pośle mnie w skarpetkach.
Nie mając żadnego doświadczenia w takich sprawach, poczułem się całkowicie
beznadziejnie.
Przemyślałem jednak wszystko i powoli
zacząłem odzyskiwać pewność siebie.
Procedury w Urzędzie Patentowym RP
trwały przecież bardzo długo. Na rejestrację znaku czekałem dwa lata. W tym
czasie pracownicy UP RP przeglądali
moje zgłoszenie i musieli się upewnić,
że można mi przyznać ochronę.
30 sierpnia 2010 r. Wojewódzki Sąd
Administracyjny w Warszawie w swoim
orzeczeniu oddalił skargę firmy GUCCI
na decyzję Urzędu Patentowego Rze-
czypospolitej Polskiej w sprawie udzielenia Sławomirowi Piwowarczykowi
prawa ochronnego na znak towarowy
GUCIO. Włosi wskazywali na podobieństwo znaku towarowego GUCCI,
przeznaczonego m.in. do oznaczania
obuwia dziecięcego (klasa 25) i chronionego w Polsce od maja 2004 r.
Sprawa ciągnie się od 2009 r. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP
podałem kilka faktów. Po pierwsze, słowo GUCIO jest zdrobnieniem imienia
Gustaw i był to – moim zdaniem – trafny
zabieg na oznaczanie bucików dziecięcych. Po drugie, znaki GUCIO i GUCCI
w płaszczyźnie fonetycznej mają jednak
inne brzmienie i nie ma możliwości wprowadzenia klienta w błąd. Na dowód, że
znaków GUCIO i GUCCI nie można pomylić, podałem, iż wyszukiwarka internetowa Google jednoznacznie rozpoznaje
nazwę GUCIO i pod tą nazwą wskazuje
stronę mojej firmy (nazwa firmy to „Sławomir Piwowarczyk” – przyp. red.). Po trzecie, nasze oznaczenie na rynku polskim
funkcjonuje od wielu lat i jest kojarzone
z obuwiem o szczególnej, opatentowanej
konstrukcji (zapiętek). Ponadto na każdym
naszym opakowaniu na wieczku widnieje
napis „Sławomir Piwowarczyk DESIGN”
– nie ma więc mowy o jakimkolwiek podszywaniu się pod markę GUCCI.
Decyzja Urzędu Patentowego RP została następnie zaskarżona i sprawa trafiła
do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten przypadek pokazał
mi, że przed laty podjąłem dobrą decyzję,
składając zgłoszenie patentowe i wnosząc
o ochronę znaku towarowego. Gdyby nie
zastosowanie tej książkowej wiedzy, którą nam wykładano na studiach, pewnie
trudniej byłoby mi się wybronić. Gdybym
nie chronił własności przemysłowej, mogłoby już mnie nie być na rynku. Dziwię
się, że niektórzy przedsiębiorcy z niechęcią podchodzą do zagadnień związanych
z własnością intelektualną. Jej ochrona to
parasol dla firmy i może mieć strategiczne znaczenie nawet w działalności prowadzonej na niską skalę.
Jak dużo kosztowały te zgłoszenia?
Było to lata temu i składałem trzy wnioski
– dwa dotyczyły patentów i jeden znaku
towarowego. W sumie kosztowało to
prawie 9 tys. zł i wtedy była to dla nas
zawrotna kwota. Zresztą niektórzy pukali
się w czoło, jak się dowiadywali, że tyle
pieniędzy kosztowały te zgłoszenia. Pytali, po co to nam.
Inna sprawa to czas rozpatrywania
wniosków. Na ochronę znaku towarowego GUCIO czekałem dwa lata. Pa-
tent na konstrukcję zapiętka uzyskałem
po trzech latach od zgłoszenia, natomiast kilka tygodni temu, po dziewięciu
latach oczekiwania, dostałem informację
o przyznaniu patentu na inne rozwiązanie
– osiowe zginanie spodu, które mamy zamiar zastosować właśnie w GUCIACH.
Co się kryje za tymi patentami i jaką
rolę one odegrały w historii firmy?
Samousztywniający się zapiętek chroni
stopę dziecka, a jednocześnie pozwala
na jej prawidłowy rozwój. Zapiętek w rękach można wyginać w dowolną stronę,
jest elastyczny, dopiero po założeniu
na nóżkę owija się wokół piętki i usztywnia się. Można to porównać do kartki papieru, która po zwinięciu w rurkę i postawieniu na przekroju poprzecznym może
już utrzymać jakiś ciężar. Opatentowanie
konstrukcji pozwoliło nam na stworzenie
marki zdrowego obuwia dziecięcego. Już
ponad 60% produkcji sprzedajemy za granicę. Nie prowadząc żadnej kampanii reklamowej, pojawiliśmy się na amerykańskim rynku. Marketing szeptany sprawił,
że GUCIE noszą dzieci hollywoodzkich
gwiazd, takich jak Gwyneth Paltrow.
Mój kontrahent ze Szwecji przekonywał
mnie ostatnio, że wdrożenie opatentowanego osiowego zginania sprawi, że GUCIE nie będą miały sobie równych. Jak
będzie – czas pokaże. Ale jestem przekonany, iż zastosowanie patentów może
pomóc w zbudowaniu dobrej marki.
Zresztą cały czas udoskonalamy nasze
wyroby. Nie o wszystkich innowacjach informujemy klientów, często są to pozorne drobiazgi, których nie widać, a które
dzieciaki wyczuwają tak, iż nie chcą zakładać innych bucików – to nasze małe
know-how. Mogę powiedzieć, że ostatnio
zmieniliśmy na przykład tworzywo, z którego wykonujemy podeszwę. To już nie
jest styrogum, lecz mikroguma zawierająca w swoim składzie czysty naturalny
kauczuk. Spód wygląda tak samo, a jest
trwalszy i mniej poślizgowy.
Czy ktoś próbował naśladować produkty Sławomira Piwowarczyka?
Tak. Nasze buty były dość nieudolnie
podrabiane przez jedną z polskich firm.
Szybko to wyłapaliśmy. Wystarczyło wysłanie jednego pisma do właściciela.
Wiedział, czym to grozi, i od razu wycofał całą partię produktów ze sprzedaży.
Taką siłę daje właśnie ochrona patentowa i ochrona znaku towarowego.
Rozmawiał Jerzy Gontarz
Sławomir Piwowarczyk – projektant wzornictwa przemysłowego, pracował w Centralnym Laboratorium Przemysłu Obuwniczego, dorabiał jako ćwiekacz. Szlify
w zawodzie zdobywał w Mediolanie, gdzie
pobierał
nauki
u mistrza włoskiego
WŁASNOŚĆ
INTELEKTUALNA
1(5)/2011 obuwnictwa Adriano Lunatiego.
5
RYNEK
Wycena znaków
towarowych
FOT. FRANEK MAZUR
Andrzej Podszywałow
Andrzej Podszywałow
– ekspert od wyceny wartości
niematerialnych i prawnych
Doświadczenie uczy,
że wycena znaków
towarowych to w dużej
mierze sztuka wsparta
dobrym rzemiosłem.
6
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
P
ojęcie znaku towarowego art. 120
ustawy prawo własności przemysłowej (pwp) definiuje jako każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób
graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów (usług)
jednego przedsiębiorstwa od towarów
(usług) innego przedsiębiorstwa. Może
to być w szczególności wyraz, rysunek,
ornament, kompozycja kolorystyczna,
forma przestrzenna, w tym forma towaru
lub opakowania, a także melodia bądź
inny sygnał dźwiękowy.
Prawo z rejestracji znaku towarowego
nabiera istotnej wartości w procesie budowania marki. Ochrona wprowadza wyłączność jej użytkowania na określonych
polach eksploatacji (klasa produktu/usługi, obszar geograficzny).
Marka i znak towarowy
Markę z definicji można traktować jako
zobowiązanie firmy do ciągłego dostarczania wraz z produktem lub usługą
określonego zestawu cech i korzyści
dodanych dla kupującego. Dzięki stosowaniu marki:
• p otencjalny klient ogranicza zakres
porównywania cen przy wyborze usługi lub towaru i postrzega jakość usługi/
towaru poprzez markę
• lojalność wobec marki redukuje możliwość wypróbowania przez klientów
nowej, nieznanej im marki
• producent ma łatwiejszy dostęp do kanałów dystrybucji i zwiększoną siłę
przetargową w stosunku do dystrybutorów
• ułatwione jest wprowadzanie na rynek
innych usług/towarów przedsiębiorstwa pod stosowaną wcześniej nazwą
(marka parasol) lub poprzez skojarzenie z istniejącą marką (element składowy nowej marki).
Z marketingowego punktu widzenia
istotna jest wartość marki. Jeśli marka
nie przynosi korzyści i z dużym prawdopodobieństwem nie przyniesie ich
w przyszłości, to jest bez wartości,
a w konsekwencji związany z nią znak
towarowy także nie posiada istotnej
wartości rynkowej. Wartość znaku towa-
rowego można więc potraktować jako
pochodną wartości marki na określonym
polu eksploatacji.
Regulacje prawne funkcjonujące w ramach prawa bilansowego i podatkowego odnoszą się jednak do pojęcia znaku
towarowego, a nie do pojęcia marki. Kolokwialnie mówi się, że „marka wnoszona
jest aportem”, ale de facto operacja ta
powinna być zdefiniowana jako wniesienie wkładu niepieniężnego w postaci
znaku towarowego do kapitału własnego spółki. Przedmiotem wyceny, spójnym z celem wyceny, będzie więc znak
towarowy. Wartość znaku towarowego
zostanie ujawniona w bilansie spółki
i będzie podlegać amortyzacji, zaliczanej
do kosztów uzyskania przychodów, jeśli
zostaną spełnione wymagania prawa podatkowego. Stosowana i rozpoznawalna
marka może posiadać wartość nawet
wówczas, gdy nie jest jeszcze chroniona
za pomocą znaku towarowego (wpłynie
to na niższy wynik wyceny).
Czas trwania prawa ochronnego wynosi 10 lat od daty zgłoszenia wniosku
o ochronę. Prawo ochronne może być
przedłużane na wniosek uprawnionego
na kolejne okresy dziesięcioletnie i z tego
punktu widzenia nie zakłada się, że prawo to wygasa.
Wycena znaku towarowego wymaga
ustalenia kilku kluczowych kwestii:
1. O
kreślenia celu wyceny oraz standardów, które powinny zostać dotrzymane
w procesie wyceny.
2. Identyfikacji znaku towarowego lub
portfela znaków towarowych, chroniących daną markę i ich wzajemnych
relacji.
3. Zdefiniowania aktualnego stanu prawnego (okres ochrony, klasy, obszar
geograficzny, ewentualne roszczenia
podmiotów trzecich).
4. P rzeprowadzenie testu na wartość
marki, prowadzącego do zweryfikowania zdolności do odróżniania marki
na rynku oraz możliwości uzyskiwania
ekonomicznych pożytków z posiadania i/lub posługiwania się marką.
Zakłada się, że marka jest pozbawiona
zdolności do odróżniania, gdy np.:
RYNEK
• jest ona całkowicie kojarzona z inną
marką – nie posiada samodzielnie wartości lub podlega bardzo dużym ograniczeniom w obrocie gospodarczym
•c
harakteryzuje się niską rozpoznawalnością (praktycznie jest nieznana)
i potrzeba nakładów na budowę kapitału marki, które przewyższają obecne
pożytki wynikające z jej stosowania
• stwierdzono zagrożenie marki zjawiskiem „generyczności”
• jest silnie spersonalizowana, co podnosi istotnie ryzyko wygaśnięcia pożytków ekonomicznych w wyniku transferu prawa ochronnego do innego
podmiotu gospodarczego, w oderwaniu od osoby, z którą marka jest ściśle
związana.
Test na istnienie wartości wymaga spełnienia przynajmniej jednego z niżej wymienionych warunków, związanych z istnieniem kapitału marki:
1. U
zyskiwanie pożytków w przeszłości:
• istnienie pożytków bezpośrednich
– np. premia cenowa, która występuje
w przypadku porównania marki oznaczającej wyroby ze średniej półki z produktami niemarkowymi
• istnienie pożytków pośrednich – np. realizacja rentownej działalności operacyjnej, generowanie zysku ekonomicznego w działalności gospodarczej.
2. P
otwierdzone zainteresowanie franczyzą marki (korzystanie ze znaków towarowych) lub zawarte umowy franczyzy
z podmiotami niepowiązanymi.
3. Potwierdzone zainteresowanie zakupem praw do marki (znaków towarowych).
Różne cele, różne metody
Wycenę można sporządzić w każdych
warunkach informacyjnych, ale z różną
wiarygodnością. Stosowanie zasad dobrej praktyki sprawia, że raport z wyceny
z dużym prawdopodobieństwem będzie
spełniać istniejące standardy i wspomoże proces decyzyjny.
W zależności od celu stosuje się różne
metody wyceny:
1. Określenie wartości wkładu niepieniężnego (aportu) – pojawia się problem
zdolności aportowej, polityka użytkowania wyniku wyceny związana jest
z prognozą okresu użytkowania i ryzykiem korzystania z kosztów amortyzacji podatkowej.
2. D
ochodzenie roszczeń przed sądem
(np. z tytułu uszkodzenia lub bezprawnego użytkowania) – metoda wyceny
możliwie prosta i łatwa w procesie komunikacji, bazująca na racjonalnych
przesłankach i dobrze weryfikowal-
nych źródłach informacji, pozwalająca na dokonanie wyceny na zadany
moment w okresie minionym z ograniczonym poziomem spekulacji.
3. Zabezpieczenie transakcji (np. kredytu) – decyduje możliwość ustalenia
wartości upłynnienia znaku towarowego w krótkim czasie.
4. Ustalenie warunków transakcji kapitałowej lub licencyjnej – wycena to także
zbiór argumentów negocjacyjnych,
pozwalających na portfelowe potraktowanie przedmiotu wyceny i projektowanego „opakowania”, czyli uregulowań kontraktu licencyjnego, w tym
zaprojektowania i wyceny opcji oraz
praw dodatkowych.
5. Upłynnienia majątku przez syndyka
– wycena możliwa w ściśle określonych warunkach informacyjnych,
uwzględniająca charakter planowanej
i przymusowej sprzedaży oraz dostępne konkretne opcje rynkowe, w krótkim
okresie od daty wyceny.
6. Zarządzanie marką – metoda wyceny
powinna posiadać walor powtarzalności oraz pozwalać na identyfikację
i pomiar kluczowych czynników budowania wartości.
7. Sprawozdawczość finansowa/podatkowa – metoda wyceny prowadząca
do ustalenia wartości godziwej powinna uwzględniać uregulowania i wymagania standardów rachunkowości
i prawa bilansowego oraz podatkowego.
W praktyce wiele z wymienionych wyżej
celów występuje łącznie. Przykładowo:
wycena na potrzeby ustalenia wartości
godziwej wkładu niepieniężnego do kapitału własnego spółki prawa handlowego powinna zostać scharakteryzowana
jako wycena dla potrzeb transakcyjnych,
bilansowych i podatkowych. Jeśli strony
transakcji są powiązane w kontekście
prawa podatkowego, to cel podatkowy
powinien zostać dodatkowo skonkretyzowany.
Model bezpośredni i pośredni
Wobec braku aktywnego rynku (w znaczeniu nadanym przez prawo bilansowe) w zakresie obrotu znakami towarowymi wycenę przeprowadza się zazwyczaj z zastosowaniem dwóch metod,
uwzględniających wymagania cytowanego rozporządzenia: metody porównawczej (model bezpośredni) oraz metody alokacji zysków związanych z marką
(model pośredni).
W ycena w modelu bezpośrednim
związana jest z ustaleniem rynkowego
poziomu opłat licencyjnych lub prze-
ciętnej ceny transakcyjnej w umowach
zawartych pomiędzy niepowiązanymi
stronami. W tym celu przeszukiwane są
bazy danych i identyfikowany jest portfel
porównywalnych transakcji. W szczególnych przypadkach stosuje się podejście
dochodowe, zmierzające do ustalenia
wartości bieżącej hipotetycznego strumienia rynkowych opłat licencyjnych, jakie mógłby uzyskać licencjodawca, który
przekazał licencjobiorcy wyłączne, bezterminowe prawo do użytkowania znaku
towarowego na wszelkich możliwych
polach eksploatacji. Sumaryczna kwota
opłat licencyjnych odzwierciedla stawkę
za transfer własności znaku towarowego.
Metoda ta nazywana jest także porównawczą lub relief from royalties. Analizowane są transakcje rynkowe zawierane
przez podmioty niepowiązane w kontekście prawa podatkowego. Kluczowe
parametry (w tym: poziom opłat licencyjnych, dźwignia finansowa, ryzyko systematyczne) ustalane są na bazie portfela
porównywalnych transakcji licencyjnych
Wartość znaku towarowego
można potraktować
jako pochodną wartości marki
na określonym polu eksploatacji
i porównywalnych spółek branżowych.
Obiektywizacja procesu wyceny wymaga pozyskania w wyniku analizy rynku
innych istotnych parametrów (np. tempo
wzrostu rynku i siła marki).
W modelu pośrednim wycena znaku towarowego związana jest z ustaleniem,
w jakim stopniu marka wpływa na zdolność podmiotu do generowania zysku
operacyjnego, a następnie z wyliczeniem
wartości bieżącej skumulowanego przyszłego strumienia zysku operacyjnego
netto, który można przypisać eksploatacji
znaku towarowego. Kluczowe parametry
są obiektywizowane poprzez analizę danych rynkowych. Dane te (w tym: dźwignia
finansowa, kapitałochłonność w zakresie
niezbędnych aktywów rzeczowych i obrotowych, ryzyko systematyczne) ustalane
są na bazie portfela porównywalnych
spółek branżowych. Obiektywizacja procesu wyceny wymaga także pozyskania
innych istotnych parametrów (np. tempo
wzrostu rynku, udział marki w procesie
decyzyjnym klienta, siła marki itp.).
Doświadczenie uczy, że wycena znaków
towarowych to w dużej mierze sztuka
wsparta dobrym rzemiosłem. •
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
7
PRAWO
Co nie może być
znakiem
FOT. FRANEK MAZUR
Edyta Demby-Siwek
Edyta Demby-Siwek
– naczelnik Wydziału Prawnego
i Oznaczeń Geograficznych
w Departamencie Badań Znaków
Towarowych, Urząd Patentowy RP
Bezwzględne przeszkody
udzielenia prawa
ochronnego na znak
towarowy to wszystkie
te okoliczności, które
wykluczają możliwość
rejestracji ze względu
na charakter oznaczenia
jako takiego.
8
Urząd Patentowy RP w toku postępowa-
nia zgłoszeniowego dotyczącego znaków
towarowych bada zarówno względne, jak
i bezwzględne przeszkody udzielenia prawa ochronnego. Przeszkody względne
rejestracji występują wówczas, gdy osoba trzecia posiada wcześniejsze prawo
podmiotowe względem uprawnionego
ze zgłoszenia znaku towarowego. Innymi
słowy, chodzi o przypadki kolizji zgłoszonego znaku towarowego z prawem osoby trzeciej z wcześniejszym pierwszeństwem. Przedmiotem analizy w ramach
niniejszego artykułu są bezwzględne
przeszkody rejestracji. Są to wszystkie te
okoliczności, które wykluczają możliwość
rejestracji znaku towarowego ze względu
na charakter oznaczenia jako takiego.
Doktryna dzieli bezwzględne przeszkody
rejestracji na trzy grupy:
1. Przeszkody wynikające z braku zdolności odróżniania.
2. Przeszkody wynikające z braku dostatecznych znamion odróżniających
(brak zdolności odróżniającej).
3. Przeszkody wynikające z takich cech
oznaczenia, co do których ustawodawca uznał, że ich ochrona przez
nadanie prawa ochronnego jest nie
pożądana.
Brak zdolności odróżniania
Zdolność odróżniania to pierwsza i zarazem podstawowa przesłanka udzielenia
prawa ochronnego, jaką bada Urząd Patentowy w toku postępowania zgłoszeniowego. Zdolność odróżniania najczęściej
definiowana jest jako zdatność oznaczenia do odróżniania towarów na podstawie
ich pochodzenia. Oznacza to, że znakami
towarowymi mogą być tylko takie oznaczenia, które łączą w sobie następujące cechy:
są zmysłowo postrzegalne, jednolite i samodzielne względem towarów, które oznaczają. Ponadto muszą się dać przedstawić
graficznie (U. Promińska, „Prawo własności przemysłowej”, Warszawa 2004 r.).
Oznaczenia odbierane innymi zmysłami niż wzrokowo nie zawsze dadzą się
przedstawić graficznie. Dlatego obecnie
w kontekście niemożności przedstawienia
graficznego oznaczenia trwają spory co
do rejestrowalności znaków węchowych,
zapachowych czy smakowych. Urząd aktualnie odmawia udzielania prawa ochronnego na tego typu oznaczenia.
Brak znamion odróżniających
Pierwszą kategorią oznaczeń pozbawionych dostatecznych znamion odróżniających, która została wyodrębniona ze
względu na cechy strukturalne znaku
to zgodnie z art. 129 ust. 2 pkt 1 ustawy
prawo własności przemysłowej (pwp), są
„oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których
zostały zgłoszone”. Struktura tych oznaczeń z natury nie wykazuje znamion odróżniających wobec towarów, dla których
zostały zgłoszone. Najczęściej stanowią
oczywisty element produktów, do których
oznaczenia zostały zgłoszone. Nie wskazują w sposób jednoznaczny na pochodzenie tych towarów. Urząd Patentowy
RP (a także orzecznictwo europejskie)
konsekwentnie odrzuca możliwość rejestrowania znaków nazbyt „oczywistych”
dla odbiorców, tj. oznaczeń, które są proste i nie posiadają żadnych niezwykłych,
fantazyjnych kształtów. W ramce 1 przedstawiono przykłady znaków towarowych
odmówionych przez Urząd Patentowy RP
na podstawie art. 129 ust. 2 pkt 1 pwp.
Kolejna kategoria oznaczeń pozbawionych dostatecznych znamion odróżniających to (zgodnie z art. 129 ust. 2 pkt 2
pwp) oznaczenia, które składają się wyłącznie z elementów mogących służyć
w obrocie do wskazania rodzaju towaru,
jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Są to
tzw. znaki opisowe, ich bezpośrednią i jedyną funkcją jest przekazywanie informacji o towarze. Przedmiotowa przesłanka
1
Z-343 367, kl. 17, 35
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
IR-666252, kl. 30
Z-283674, kl. 32
PRAWO
2
Z-307435, kl. 32
IR-644464, kl. 30
odmowy jest najpowszechniej stosowana w praktyce. Do klasycznych przykładów oznaczeń opisowych należą: „Złote
piwo jasne” (Z-250154, kl. 32), „Kiełbaski
do piwa” (Z-284881, kl. 29), „Mydło kuchenne” (Z-305800, kl. 03), „Traditional
polish beer” (Z-294260, kl. 32).
Trzecią grupę znaków pozbawionych zdolności odróżniającej stanowią (zgodnie
z art. 129 ust. 2 pkt 3 pwp) oznaczenia,
które weszły do języka potocznego lub są
zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Chodzi
przede wszystkim o takie nazwy pospolite,
jak: termos, bagietka, kajzerka, nylon.
Zgodnie z art. 130 pwp przy ocenie, czy
znak ma dostateczne znamiona odróżniające, należy uwzględnić wszystkie
okoliczności związane z oznaczaniem
nim towarów w obrocie. Odmowa udzielenia prawa ochronnego nie może nastąpić z powodu braku dostatecznych znamion odróżniających, jeżeli przed datą
zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym znak ten nabrał, w następstwie jego używania, charakteru
odróżniającego. W przeciętnych warunkach obrotu jest to tzw. wtórna zdolność
odróżniająca. Powstaje ona w wyniku
rzeczywistego i konsekwentnego używania znaku przez przedsiębiorcę dla wskazywania pochodzenia oznaczanych nim
towarów. Urząd dokonał rejestracji następujących znaków towarowych (ramka 2),
uznając, iż w toku ich używania nabyły
wtórną zdolność odróżniającą.
Ochrona niepożądana
Zgodnie z art. 131 ust. 1 pwp, nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenia,
których używanie narusza prawa osobiste i majątkowe osób trzecich. Do zakresu tej przeszkody należą wszystkie prawa
majątkowe lub osobiste, które mogłyby
być naruszone przez wykonywanie prawa ochronnego, a zwłaszcza: prawa
osobiste osób fizycznych (prawo do nazwiska, pseudonimu, wizerunku, czci),
osobiste i majątkowe prawa autorskie,
prawa na innych dobrach niematerialnych, a w szczególności prawa do nazwy przedsiębiorców. W praktyce Urząd
Patentowy najczęściej spotyka się z problemem zgłaszania przez osoby trzecie
cudzych nazwisk czy pseudonimów. Oto
przykłady znaków, wobec których odmówiono prawa do ochrony: „DODA” (Z304829), „LADY GAGA” (Z-353544).
Ponadto zgodnie z wyżej wskazanym
przepisem UPRP odmawia udzielenia
prawa ochronnego, gdy zgłoszone oznaczenie jest sprzeczne z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami. Zakaz rejestracji pewnych oznaczeń może wynikać
z ustawy lub innego przepisu wydanego
na podstawie delegacji ustawowej, a także z ratyfikowanych przez Polskę umów
międzynarodowych (np. przepisy zakazujące obrotu narkotykami). Urząd na tej
podstawie odmówił rejestracji następujących znaków towarowych: „LSD energy”
(Z-325675, kl.: 05, 30, 32, 35) oraz „Cocainka” (Z-325678, kl.: 05, 30, 32, 35).
Sprzeczność z dobrymi obyczajami
polega na naruszeniu norm moralnych
i zwyczajowych przyjętych w działalności gospodarczej. Chodzi tu o znaki o wulgarnej bądź obraźliwej treści
lub formie, np. „Papryfiutki” (Z-336768,
kl.: 16, 30, 31; decyzja w przedmiotowej
sprawie jest nieprawomocna).
W punkcie trzecim art. 131 ust. 1 pwp
znajduje się zakaz udzielania prawa
ochronnego na znaki mylące, tj. takie, których używanie może wprowadzić w błąd,
w szczególności jeśli chodzi o charakter,
jakość, właściwość, pochodzenie geograficzne. Z tym, że w odniesieniu do wyrobów alkoholowych każdy znak towarowy
zawierający elementy geograficzne niezgodne z pochodzeniem wyrobu uważa się za znak wprowadzający w błąd.
Do oznaczeń mylących należą np.: „LIZAK ZOZOLE” – zgłoszony do oznaczania ciastek, a nie tylko lizaków, „MAJONEZ
HELLMAN’S” – zgłoszony do oznaczania
chrzanu, a nie tylko majonezu itd.
Kolejną grupę stanowią znaki zawierające elementy symboliczne, które nie powinny być wykorzystywane do celów komercyjnych. W ramach tej grupy można
dokonać następującego podziału na:
1. Znaki zawierające enumeratywnie wymienione symbole o charakterze prestiżowym (art. 6 ter Konwencji paryskiej):
• nazwa lub skrót nazwy Rzeczypospolitej Polskiej i jej symbole
• nazwy lub herby polskich województw,
miast bądź miejscowości, znaki sił zbrojnych, organizacji paramilitarnych lub sił
porządkowych, reprodukcje polskich orderów, odznak honorowych i oznaczeń
• nazwy i symbole obcych państw, organizacji międzynarodowych, przyjęte
w obcych państwach oznaczenia urzędowe, stemple
• urzędowo uznane oznaczenia przyjęte
do stosowania w obrocie.
Urząd odmawia rejestracji znaków zawierających wyżej wymienione nazwy,
symbole czy oznaczenia, jeżeli zgłaszający nie wykaże się uprawnieniem do ich
używania, w szczególności zezwoleniem
właściwego organu. Przykładem odmowy rejestracji na podstawie wyżej wskazanych przesłanek są następujące znaki
towarowe (ramka 3 – a i b):
• Z-326128, kl.: 4, 5, 6, 9, 14, 16, 18, 20,
21, 25, 26, 28, 30, 35, 36, 39, 41-45.
Znak ten zawiera symbol Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.
• Z-267159, kl.: 35, 36, 41, 42. Znak ten
zawiera symbol UE.
2. Z
naki zawierające elementy będące
symbolami, w szczególności o charakterze religijnym, patriotycznym lub
kulturowym.
Urząd odmawia rejestracji znaków zawierających tego typu elementy wówczas,
gdy ich używanie obrażałoby uczucia
religijne, patriotyczne lub tradycję narodową, np. Z-295156, kl.: 3, 9, 14, 16, 18, 19, 20, 21, 25, 26, 28, 30 (ramka 3 – c).
Następną bezwzględną przeszkodą odmowy udzielenia prawa ochronnego jest
3
a
b
c
d
e
zgłoszenie znaku w złej wierze. Dokonywane jest ono w innym celu niż nabycie
prawa w celu odróżniania własnych towarów. Takich zgłoszeń dokonywano np.
po ogłoszeniu decyzji UEFA, że Polska
i Ukraina będą w 2012 r. gospodarzami Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej
(EURO 2012), np. Z-324668, kl. 33 (ramka 3 – d).
Z możliwości udzielenia prawa ochronnego wyłączono znaki stanowiące:
• formę narzuconą przez naturę
• formę konieczną ze względów technicznych lub uwarunkowaną wyłącznie
względami technicznymi (naruszałoby
to interesy konkurentów)
• formę, która zwiększa znaczenie wartości towaru (powinny być one chronione
jako wzory przemysłowe).
Przykłady odmowy udzielenia prawa
ochronnego na podstawie tej przesłanki
są nieliczne, należy do nich przypadek
znaku przedstawionego w ramce 3 – e.
Urząd, dokonując oceny względnych
przeszkód odmowy, korzysta zarówno z bogatego dorobku doktryny, jak
i orzecznictwa polskiego oraz europejskiego, starając się, aby jego praktyka
w tym zakresie była zgodna z aktualną
linią orzeczniczą w tej materii. •
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
9
rejestracja w ohim
Kusząca
alternatywa
FOT. ANDRZEJ MISZCZAK
Ewa Miszczak
Ewa Miszczak
– ekspert w Departamencie Znaków
Towarowych Urzędu Harmonizacji
Rynku Wewnętrznego (OHIM)
Od 1996 r. w OHIM
zostało zarejestrowanych
około 700 tys. znaków
towarowych na rzecz
setek tysięcy
przedsiębiorstw
z całego świata.
Liczba ta ciągle wzrasta.
10
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
W
obecnych realiach rynkowych znak
towarowy stał się wizytówką firmy, nośnikiem reklamowym często decydującym
o zakupie oraz symbolem, z którym klienci utożsamiają pewne wartości. Dlatego
ważne jest, by oznaczenia identyfikujące
producenta na rynku, takie jak nazwa,
logo, elementy graficzne czy dźwiękowe, posiadały odpowiednią ochronę.
Kreowanie znaku przedsiębiorstwa oraz
jego ochrona w postaci rejestracji powinny zatem stanowić nieodłączny element
strategii rozwoju firmy.
Dokonując wyboru systemu ochrony,
należy pamiętać, że rejestracja znaku towarowego ma charakter terytorialny, tzn.
uzyskane prawo obowiązuje w państwie
bądź państwach, gdzie ochrona ta została
udzielona. W przypadku przedsiębiorców,
którzy działają na rynkach innych państw
czy też planują rozwój swojej firmy poza
granicami Polski, ochrona na szczeblu
krajowym może się okazać niewystarczająca. W takiej sytuacji jedną z możliwości
ochrony znaku towarowego jest jego rejestracja indywidualnie w urzędach różnych państw. Rozwiązanie takie może się
okazać jednak skomplikowane ze względu na różnice w obowiązujących systemach prawnych oraz kosztowne z uwagi
na należne opłaty rejestracyjne, koszty
tłumaczenia czy koszty ewentualnych
pełnomocnictw. Bardziej ekonomicznym
i efektywnym rozwiązaniem będzie wybór
jednego z systemów oferujących ochronę
globalną. Na szerszą skalę możemy chronić znaki towarowe zarówno na ścieżce
międzynarodowej, jak i unijnej. Rejestracją znaków w trybie międzynarodowym
zajmuje się Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) z siedzibą
w Genewie (Szwajcaria), natomiast prawo
do wspólnotowego znaku towarowego
(CTM), dającego ochronę na terenie Unii
Europejskiej, uzyskamy, dokonując rejestracji w Urzędzie Harmonizacji Rynku
Wewnętrznego (OHIM) z siedzibą w Alicante w Hiszpanii.
Nie wdając się w szczegóły dotyczące
ochrony znaku w trybie międzynarodowym, gdyż jest to temat na odrębny
artykuł, należy jedynie wspomnieć, że
w celu uzyskania ochrony we wspomnianym systemie konieczne jest uprzednie
zgłoszenie lub rejestracja znaku towarowego w urzędzie krajowym i następnie
wyznaczenie państw, na które chcemy
rozszerzyć ochronę. Pomimo że procesem rejestracyjnym w takim przypadku
zarządza WIPO, to uzyskanie ochrony
zależy od akceptacji przez urzędy wyznaczonych państw. W rezultacie nie uzyskujemy jednego „ważnego międzynarodowo” znaku towarowego, lecz wiązkę
kilku bądź kilkunastu znaków mających
ochronę na wyznaczonych terytoriach.
Jeżeli jednak znak nie został jeszcze
zarejestrowany czy zgłoszony w urzędzie krajowym, a przedsiębiorca zainteresowany jest ochroną na terenie Unii
Europejskiej, najlepszym rozwiązaniem
wydaje się rejestracja wspólnotowego
znaku towarowego, którego analiza będzie przedmiotem niniejszego artykułu.
Od czasu wprowadzenia instytucji wspólnotowego znaku towarowego w 1996 r.
w OHIM zostało zarejestrowanych około 700 000 znaków towarowych na rzecz
setek tysięcy przedsiębiorstw z całego
świata. Liczba ta ciągle wzrasta. Duża popularność rejestracji CTM wynika z wielu
czynników. Niewątpliwą zaletą wspólnotowego znaku towarowego jest jego jednolity charakter. Oznacza to, że uzyskane
prawo z rejestracji jest tak samo ważne
w 27 państwach członkowskich Unii Europejskiej. Na każdym z tych terytoriów
właściciel znaku posiada wyłączne prawo używania oraz uprawniony jest do zakazania wszelkim stronom trzecim, które
nie mają jego zgody, używania w obrocie
handlowym identycznego lub podobnego znaku w odniesieniu do identycznych
bądź podobnych towarów i usług. Z drugiej strony w następstwie obowiązywania
zasady jednolitości ochrony wspólnotowego znaku towarowego odmowa jego
rejestracji, wygaśnięcie lub unieważnienie
wywołuje skutek na całym terytorium Unii
Europejskiej. Jeżeli jednak zgłoszenie
lub rejestracja CTM upada, możliwe jest
wystąpienie o konwersję znaku, tzn. przekształcenie w odrębne zgłoszenia na terytoriach państw członkowskich, na których
rejestracja w ohim
nie zachodzą przeszkody w rejestracji.
Ewentualne późniejsze krajowe zgłoszenia otrzymają datę zgłoszenia CTM.
Wspólnotowy system ochrony znaków
towarowych skonstruowany jest również
w taki sposób, by uzupełniać ochronę
przyznawaną na szczeblu krajowym
państw członkowskich. CTM nie jest prawem nadrzędnym wobec wcześniejszych
rejestracji krajowych, lecz z nimi współistnieje. Przedsiębiorcy mogą dokonywać
zgłoszeń tych samych znaków na szczeblu krajowym, unijnym bądź skorzystać
z obu systemów jednocześnie. Oczywiście nie jest to konieczne, ponieważ
– zgodnie z koncepcją CTM – prawo
z rejestracji obowiązuje jednakowo we
wszystkich państwach członkowskich.
Dodatkowo można skorzystać z tzw. zasady starszeństwa. Polega ona na tym,
że posiadacze wcześniejszych rejestracji
krajowych mogą scalić je z identycznym
zgłoszeniem lub rejestracją wspólnotowego znaku towarowego (taki sam
znak, właściciel, towary i usługi). W ten
sposób nie będzie konieczne dalsze
utrzymywanie wcześniejszych praw, ponieważ właściciel CTM, który zrzeka się
wcześniejszego znaku towarowego lub
zezwala na jego wygaśnięcie, ma nadal te same prawa, które miałby, gdyby
wcześniejszy znak towarowy nadal był
zarejestrowany.
Zakres terytorialny ochrony wspólnotowego
znaku towarowego (CTM) obejmuje wszystkie
państwa członkowskie Unii Europejskiej
towego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego rozciągnie się
automatycznie na kolejne państwa bez
dodatkowych formalności bądź opłat.
Dodatkowe możliwości w zakresie terytorialnego zakresu ochrony daje też interakcja, jaka zachodzi między wspólnotowym
a międzynarodowym systemem ochrony.
Możliwe jest dokonanie zgłoszenia dotyczącego rejestracji międzynarodowej
w oparciu o znak CTM i odwrotnie – uzyskanie rejestracji wspólnotowej poprzez
wyznaczenie Unii Europejskiej w zgłoszeniu międzynarodowym.
Przejrzysta procedura
Niewątpliwą zaletą wspólnotowego systemu ochrony znaków towarowych jest
też przejrzystość procedury oraz jej dostępność dla klientów. Cała procedura
prowadzona jest od zgłoszenia do rejestracji przez jeden Urząd (OHIM w Alicante), w oparciu o jeden system prawny,
jeden wniosek oraz wymaga jednej opłaty rejestracyjnej. Formularze zgłoszenia,
również w języku polskim, dostępne są
W wypadku ewentualnego rozszerzenia
Unii Europejskiej ochrona wspólnotowego znaku
towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego
rozciąga się automatycznie na kolejne państwa
bez dodatkowych formalności bądź opłat
Wspólnotowy znak towarowy stanowi
prawo nadrzędne wobec późniejszych
znaków oraz innych kolizyjnych praw
we wszystkich państwach członkowskich. Pozwala to właścicielowi CTM nie
tylko chronić swoje prawa na szczeblu
unijnym, lecz też zapobiec rejestracji
późniejszych krajowych praw. Spory dotyczące naruszenia wspólnotowych znaków towarowych rozpatrywane są na terytorium, na którym nastąpiło naruszenie,
przez sądy wyznaczone przez państwa
członkowskie.
Jak wspomniano, zakres terytorialny
ochrony CTM obejmuje wszystkie państwa członkowskie Wspólnoty. Warto
jednak pamiętać, że w przypadku ewentualnego późniejszego rozszerzenia Unii
Europejskiej ochrona każdego wspólno-
na stronie internetowej urzędu. Oprócz
informacji, takich jak reprezentacja znaku, towary lub usługi, które będą oznaczane zgłaszanym znakiem, dane zgłaszającego i ewentualnie pełnomocnika,
konieczne jest wskazanie pierwszego
i drugiego języka. Jako pierwszy język
możemy wybrać jeden z oficjalnych języków Unii Europejskiej, np. polski, natomiast drugi musi być jednym z pięciu
języków roboczych urzędu w Alicante,
to znaczy angielski, niemiecki, francuski,
hiszpański lub włoski (jednak musi to być
język inny niż ten, który został wybrany
jako pierwszy).
Tańsze zgłoszenie online
Zgłoszenia znaku towarowego można
dokonać w formie elektronicznej poprzez
stronę internetową urzędu lub w tradycyjnej wersji papierowej. W przypadku zgłoszeń online zgłaszający nie tylko korzysta
z możliwości automatycznego sprawdzenia kompletności i poprawności wypełnienia wniosku, lecz także natychmiast
otrzymuje potwierdzenie wraz z numerem
i datą zgłoszenia oraz dodatkowo opłata
rejestracyjna jest obniżona. Oprócz powszechnie stosowanej formy przelewu
międzybankowego istnieje możliwość zapłaty kartą kredytową, a dane kontaktowe
zgłaszającego zostają zapisane i mogą
być użyte automatycznie przy ewentualnym kolejnym zgłoszeniu. Zgłoszenia
w tradycyjnej formie papierowej należy
wysłać faksem, pocztą bądź dostarczyć
osobiście. Istnieje też możliwość dokonania zgłoszenia poprzez polski Urząd
Patentowy.
Warto natomiast wspomnieć, że obywatele polscy, jak również przedsiębiorstwa
mające siedzibę na terenie Polski, mogą
samodzielnie dokonywać zgłoszeń oraz
występować przed OHIM. Jeżeli jednak
zdecydujemy się na pełnomocnika, może
to być nie tylko kwalifikowany przedstawiciel prawny, ale również pracownik firmy,
który uzyska stosowne upoważnienie.
Etapy do przejścia
Procedura rejestracji obejmuje następujące podstawowe etapy: rozpatrywanie zgłoszenia, publikacja, ewentualna
procedura sprzeciwowa oraz rejestracja
bądź odmowa. Rozpatrywanie zgłoszenia przeprowadzane jest w pierwszym
wskazanym języku. Sprawdzane są
formalności, takie jak poprawność wypełnionego wniosku, dokonanie opłaty
oraz zdolność zgłoszonego oznaczenia
do funkcjonowania na rynku jako znak
towarowy. Warto pamiętać, że badanie
w tym zakresie zostanie przeprowadzone pod kątem wszystkich języków Unii
Europejskiej, a więc może się okazać, że
nazwy nic nieznaczące w języku polskim
są opisowe lub obraźliwe w innym.
Jeśli rozpatrywanie zgłoszenia przebiegnie pomyślnie, wniosek zostanie opublikowany w części A Biuletynu Wspólnotowych Znaków Towarowych. Przez
kolejne 3 miesiące osoby trzecie, które
uznają, że znak nie powinien zostać zarejestrowany, mogą przesłać uwagi, natomiast właściciele wcześniejszych praw
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
11
rejestracja w ohim
mogą zgłosić sprzeciw, jeśli uważają,
że rejestracja je naruszy. Uwagi osób
trzecich zostaną rozpatrzone i w konsekwencji wzięte pod uwagę bądź odrzucone. Natomiast w przypadku sprzeciwu zostanie uruchomiona procedura
sprzeciwowa, która będzie prowadzona
w języku roboczym urzędu, wskazanym
wcześniej przez zgłaszającego. Procedurę tę rozpoczynają negocjacje stron,
i warto wspomnieć, że wiele sprzeciwów
kończy się na tym właśnie etapie poprzez
zawarcie ugody. Jeśli jednak nie dojdzie
do porozumienia pomiędzy stronami,
urząd podejmie decyzję po rozpatrzeniu
nadesłanych argumentów. Od decyzji
urzędu przysługuje odwołanie do Izb
Odwoławczych, a w przypadku braku
zgody z orzeczeniem tejże – do Sądu
w Luksemburgu.
Składając zgłoszenie, mamy prawo,
za dodatkową opłatą, skorzystać z możliwości wyszukiwania podobnych lub
identycznych znaków zarejestrowanych
w większości państw członkowskich Unii
Europejskiej. Raporty z poszukiwań mają
jedynie charakter informacyjny. Oznacza
to, że z jednej strony brak kolizji w danym
kraju nie gwarantuje niewystąpienia późniejszych sprzeciwów właścicieli wcześniejszych praw, a z drugiej – ewentualne
podobieństwa lub zbieżności wyszukanych znaków nie oznaczają nieuniknionego sprzeciwu innych firm.
Innym rozwiązaniem jest samodzielne przeszukanie baz zarejestrowanych
znaków dostępnych w internecie. Warto
zaznaczyć, że urząd z własnej inicjatywy
nie wszczyna odrębnego postępowania
Zaletą jest przejrzystość i dostępność procedury
zgłoszenia. Wszystkim od momentu zgłoszenia
do rejestracji zajmuje się jeden urząd (OHIM
w Alicante), w oparciu o jeden system prawny, jeden
wniosek oraz wymaga to jednej opłaty rejestracyjnej
stanie zarejestrowany. Zarejestrowany
znak zostanie opublikowany w części
B Biuletynu Wspólnotowych Znaków Towarowych oraz zostanie wydany certyfikat rejestracji. Całkowite koszty rejestracji to 1050 euro za zgłoszenie w wersji
papierowej lub 900 euro za zgłoszenie
elektroniczne (e-filing), płatne w ciągu
miesiąca od daty zgłoszenia. Jeśli wniosek obejmuje więcej niż 3 klasy towarów
i usług, konieczna jest dopłata w wysokości 150 euro za każdą dodatkową
klasę. Uzyskujemy dziesięcioletni okres
ochronny, który może być odnawiany.
Koszt rejestracji znaku wspólnotowego
jest o wiele niższy w porównaniu z nakładami, jakie trzeba by ponieść w razie oddzielnej rejestracji znaku we wszystkich
państwach należących do Wspólnoty.
Procedura rejestracji wspólnotowego
znaku towarowego trwa w optymalnych
warunkach (jeśli np. nie wpłynął sprzeciw) około 25 tygodni. Czas potrzebny
na rejestrację zgłoszeń sukcesywnie maleje. Urząd dokłada też wszelkich starań
w zakresie ułatwienia dostępu oraz przewidywalności postępowania – zainteresowani mogą się zaznajomić z wewnętrznym przewodnikiem postępowania oraz
Zasada starszeństwa polega na tym,
że posiadacze wcześniejszych rejestracji krajowych
mogą scalić je z identycznym zgłoszeniem
lub rejestracją wspólnotowego znaku towarowego
(taki sam znak, właściciel, towary i usługi)
w przypadku kolizji z wcześniejszymi prawami. Właściciele wcześniejszych znaków i innych praw muszą sami podjąć
działania przeciwko rejestracji CTM, co
oznacza, że znaki, które są nadal zarejestrowane, ale którymi ich właściciele nie
są już zainteresowani, nie będą powodować kłopotów.
Czas i pieniądz
Jeśli sprzeciw nie wpłynie lub wpłynie
i zostanie odrzucony przez urząd albo
strony dojdą do porozumienia, znak zo-
12
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
sprawdzić stan sprawy poprzez stronę
internetową urzędu.
5 lat w użyciu
Na zarejestrowany lub zgłoszony wspólnotowy znak towarowy można udzielić licencji. Znak może być też przedmiotem
transferu, który będzie skuteczny na całym terytorium Unii Europejskiej i może
dotyczyć całości albo części towarów
lub usług. Wspólnotowy znak towarowy
podlega konieczności używania. W ciągu
pięciu lat od uzyskania rejestracji należy
towary czy usługi opatrzone zarejestrowanym znakiem wprowadzić na rynek
i kontynuować używanie przez co najmniej 5 kolejnych lat. Zgodnie z obecną
praktyką, wystarczy, jeśli znak będzie używany w jednym z 27 państw członkowskich. W przypadku nieużywania znaku
prawo z rejestracji może zostać uznane
za wygasłe. Inne przesłanki wygaśnięcia
znaku zachodzą, gdy na skutek działań
jego właściciela znak stał się powszechnie używaną nazwą określonych towarów
lub usług bądź też oznaczeniem wprowadzającym w błąd. Wspólnotowy znak
towarowy może też zostać unieważniony,
jeśli udowodnione zostanie, że jego rejestracja nastąpiła niezgodnie z prawem
lub że został zgłoszony w złej wierze.
Planując strategię rozwoju firmy, przedsiębiorcy powinni uważnie przeanalizować możliwości ochrony swoich znaków
towarowych poza granicami Polski. Jednolita ochrona we wszystkich państwach
Unii Europejskiej może się okazać
szczególnie przydatna na rynku wspólnotowym, którego jednym z założeń
jest wewnętrzna spójność gospodarcza
państw członkowskich. Przejawia się ona
między innymi utworzeniem obszaru bez
granic wewnętrznych, na którym towary
i usługi mogą swobodnie przepływać.
Dzięki ważnemu w całej wspólnocie prawu nie dochodzi do kolizji znaków. Jak
wskazują statystyki, ochrona na szczeblu
wspólnotowym nie jest jeszcze szczególnie popularna w Polsce. Dotychczas
OHIM zarejestrował 5500 polskich zgłoszeń, a w przypadku państw najbardziej
aktywnych pod tym względem – tzn. Stanów Zjednoczonych i Niemiec – liczba ta
wynosi odpowiednio 13 000 i 12 000.
Wybór wspólnotowego systemu ochrony,
opartego na jasnej i szybkiej procedurze,
w której dzięki pojedynczej rejestracji
poprzedzonej jednym tylko zgłoszeniem
uzyskujemy ochronę skuteczną na terytorium wszystkich państw Unii Europejskiej,
powinien stanowić interesującą alternatywę dla polskich przedsiębiorców. •
Powyższy artykuł nie ma charakteru
oficjalnego; opinie wyrażone w tekście
są osobistymi poglądami autora.
FINANSE
Krajowe wsparcie
na innowacje
Alternatywa dla Funduszy
Europejskich?
W ostatnim numerze „Własności Intelektualnej” (nr 4/2010) wspominałem, że
środki europejskie dostępne dla przedsiębiorców w ramach okresu programowania 2007-2013 powoli się wyczerpują.
Zmusza to przedsiębiorców do poszukiwania alternatywnych źródeł finansowania innowacyjnych przedsięwzięć.
Z pomocą w tym zakresie przychodzi
również budżet krajowy. Polskie władze,
zdając sobie sprawę z niższego poziomu
innowacyjności polskich mikro- i małych
przedsiębiorstw, oferują coraz więcej
własnych programów mających na celu
zmianę tej sytuacji. Dostępne programy
krajowe, podobnie jak te finansowane
z funduszy UE, mają podnosić poziom
innowacyjności przedsiębiorstw oraz
popularyzować unowocześnianie oferty
produktów i usług lub metod produkcji
w oparciu o wiedzę pochodzącą z instytucji naukowych. Liczba dostępnych
programów oraz skala środków wciąż
jeszcze jest nieporównywalna z dostępnymi od lat funduszami strukturalnymi.
Miejmy jednak nadzieję, że pozytywny
trend rozwojowy w tym zakresie utrzyma
się przez wiele lat. Ponieważ nie udostępniono jeszcze szczegółowych danych
pozwalających przedstawić ofertę przygotowaną na 2011 r., biorąc pod uwagę
cykliczność ogłaszanych konkursów,
poniżej znajdą Państwo przykłady programów cieszących się dużym zainteresowaniem w roku ubiegłym.
Bon na innowacje
Pierwszym ciekawym przykładem krajowych „dotacji na innowacje” jest program
pilotażowy „Bon na innowacje”, którego IV edycja planowana jest na pierwsze
Kto może być wykonawcą usług
w ramach programu „Bon na innowacje”:
• podstawowe jednostki organizacyjne uczelni
w rozumieniu statutów tych uczelni
• placówki naukowe PAN
• jednostki badawczo-rozwojowe
• międzynarodowe instytuty naukowe
• jednostki badawczo-rozwojowe
• Polska Akademia Umiejętności
półrocze br. po dokonaniu nowelizacji
niezbędnych przepisów regulujących
zasady udzielania pomocy przez Polską
Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości
(PARP) – operatora programu.
„Bon na innowacje” adresowany jest
do mikro- i małych przedsiębiorców,
mających siedzibę na terytorium Polski
(w przypadku osób fizycznych liczy się
miejsce zamieszkania w Polsce). Celem
programu jest zainicjowanie kontaktów
przedsiębiorców z jednostkami naukowymi poprzez finansowanie usług realizowanych przez jednostki naukowe.
Usługi finansowane z „Bonu” mogą
objąć zakup, wdrożenie lub rozwój produktu czy technologii przyczyniających
się do opracowania nowych lub udoskonalenia istniejących technologii lub wyrobów oferowanych przez wnioskodawcę.
Maksymalne jednorazowe wsparcie wy-
„Bon na innowacje” pozwala
inicjować kontakty firm
z jednostkami naukowymi.
Przedsiębiorcy mogą
z niego finansować usługi
realizowane przez jednostki
naukowe
nosi 15 000 zł. Niestety, uzyskanie wsparcia z „Bonu na innowacje” uniemożliwia
ponowne korzystanie z programu w kolejnych latach.
W ramach programu można uzyskać
wsparcie na 100% wydatków związanych
z kosztami zakupu wspomnianego wyżej
rodzaju usługi. Pamiętać należy jedynie,
iż za kwalifikowalne nie zostaną uznane
wydatki poniesione przed lub po upływie
terminu określonego w umowie o udzieleniu wsparcia jako termin ponoszenia
wydatków oraz koszty zobowiązań podatkowych, w tym VAT.
Procedura aplikacyjna jest podobna
do stosowanej w większości konkursów
dotyczących funduszy strukturalnych.
FOT. EWA BIELAŃCZYK, SŁAWOMIR OBST
Jakub Anders
Jakub Anders
– promotor projektów innowacyjnych
PARP
Współpraca biznesu z nauką,
wdrażanie innowacji
czy komercjalizacja
technologii stają się
łatwiejsze również dzięki
programom finansowanym
z krajowego budżetu.
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
13
FINANSE
Wraz z ogłoszeniem na stronie internetowej PARP zaproszenia do składania
wniosków rozpoczyna się możliwość
aplikowania o środki programu. Wraz
z wnioskiem o dofinansowanie należy
złożyć sprawozdanie finansowe, aktualny odpis z rejestru właściwego dla formy
prawnej wnioskodawcy oraz zaświadczenie o pomocy de minimis. Wnioski rozpatrywane są w trybie ciągłym według ko-
W ramach kosztów kwalifikowalnych dofinansowaniu podlega:
• zatrudnienie u przedsiębiorcy wysoko
wykwalifikowanego personelu odpowiedzialnego za prowadzenie badań
naukowych
• zakup usług „naukowych”, w tym koszty korzystania z laboratoriów i aparatury, informacji z banków danych, badań
rynku itp.
Program KadTech finansuje projekty przedsiębiorców
z sektora MŚP, polegające na opracowaniu
lub wdrożeniu do gospodarki innowacji technologicznej
opartej na wynikach badań naukowych
lejności wpływu, aż do wyczerpania alokacji dostępnej w danym roku. Zgodnie
ze schematem realizacji projektu, zaproponowanym przez operatora programu,
wybór jednostki naukowej przewidzianej
do udziału w realizacji usługi powinien
zostać dokonany jeszcze przed złożeniem wniosku o dofinansowanie. Natomiast realizacja usługi może się rozpocząć po zawarciu umowy z PARP.
Wsparcie z Narodowego Centrum
Badań i Rozwoju
Coraz szerszą ofertę w zakresie wsparcia
rozwoju innowacyjności polskich przedsiębiorstw ma również Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które w 2010 r.
realizowało dwa programy adresowane
właśnie do tej grupy odbiorców: KadTech
i BroTech.
Program KadTech, podobnie jak program PARP-owski, kładzie nacisk na wymianę doświadczeń pomiędzy przedsiębiorstwami a sektorem nauki. Ma
na celu finansowanie projektów mikro-,
małych i średnich przedsiębiorców polegających na opracowaniu lub wdrożeniu
do gospodarki innowacji technologicznej, której podstawą są wyniki badań
naukowych.
Wysoko wykwalifikowany personel
w programie KadTech (zgodnie
z regulaminem konkursu 2010):
• pracownicy naukowo-badawczy
• osoby z tytułem zawodowym inżyniera
• osoby wykonujące projekty w ramach
działalności innowacyjnej przedsiębiorcy
• posiadające wyższe wykształcenie
i co najmniej pięcioletnie doświadczenie
zawodowe (w tym studia doktoranckie)
14
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
W ramach poszczególnych projektów
program KadTech pokrywa do 50% kosztów zatrudnienia personelu naukowego
(wynagrodzenia brutto wraz z pozapłacowymi kosztami pracy), z tym zastrzeżeniem, iż łączny wymiar zatrudnienia
personelu nie może przekroczyć 24
osobomiesięcy w ciągu 3 lat, a okres zatrudnienia pojedynczego pracownika nie
może być krótszy niż trzy miesiące. Koszty usług zewnętrznych finansowane są
w wysokości do 75% przy jednoczesnym
ograniczeniu łącznej kwoty dofinansowania tej kategorii kosztów do 100 000 zł.
Cel programu BroTech jest zasadniczo
zbieżny z powyższymi. W tym wypadku
nacisk położony został jednak głównie
na ochronę prawną i urynkowienie już
• usługi dotyczące transferu technologii
• u sługi związane z zabezpieczeniem
prawnym samej technologii oraz obrotu prawami intelektualnymi z nią związanymi, w tym obrotu prawem własności przemysłowej oraz doradztwem
w zakresie umów licencyjnych.
Sam broker technologii, którego wnioskodawca wybierze do udziału w projekcie,
nie może być związany organizacyjnie
i finansowo z wnioskodawcą, a ponadto
powinien:
• prowadzić działalność od minimum 2
lat
• posiadać odpowiednie doświadczenie w zakresie usług wskazanych we
wniosku
• wykazać, iż wcześniej zrealizował minimum dwie usługi komercjalizacyjne, które zakończyły się podpisaniem
umowy transferu technologii.
W ramach programu BroTech liczyć można na finansowanie maksymalnie do 75%
kosztów kwalifikowanych. Przy czym wartość całego dofinansowania nie może
przekroczyć 30 000 zł dla jednego projektu trwającego do 12 miesięcy. Regulamin
konkursu umożliwia finansowanie trzech
odrębnych przedsięwzięć realzowanych
przez jednego wnioskodawcę. Połowa
kwoty wypłacana jest w formie zaliczki.
Pozostała część środków wypłacana
jest na podstawie przedłożonych do rozliczenia zapłaconych faktur i rachunków
zakupu zaplanowanych usług oraz kopii
umowy zawartej w związku z planowanym transferem technologii.
Jak widać, oferta krajowego finansowa-
W programie BroTech położono nacisk
na ochronę prawną i urynkowienie
już posiadanej innowacyjnej technologii
posiadanej innowacyjnej technologii.
Podstawowy zakres wsparcia programu obejmuje dofinansowanie usług
doradczych świadczonych przez tzw.
brokerów technologii na rzecz jednostek
naukowych lub mikro-, małych i średnich
przedsiębiorców. Oczekiwanym efektem
pracy takiego brokera ma być zawarcie
przez wnioskodawcę z podmiotem zewnętrznym umowy sprzedaży czy licencji
na technologię lub umowy określającej
warunki i zasady wspólnej pracy na rzecz
opracowania i wdrożenia innowacji technologicznej.
Koszty usług doradczych finansowanych
w ramach programu obejmują:
nia innowacji adresowana dla sektora
przedsiębiorstw staje się coraz bogatsza. Oczywiście skromne budżety tych
programów są w stanie udźwignąć jedynie niewielkie przedsięwzięcia lub pomóc
zainicjować projekt komercjalizacyjny,
którego dalszy rozwój finansowany będzie już przez sektor prywatny. Miejmy
nadzieję, że zapowiadane zwiększenie
nakładów na naukę do poziomu 2% PKB
przyczyni się również do wzrostu możliwości finansowania rozwoju innowacji
przez sektor MŚP. •
INTERNET
Domeny
a znaki towarowe
W ciągu ostatnich 20 lat internet stał
się najpopularniejszym źródłem informacji oraz podstawą działań promocyjnych
i marketingowych dla przedsiębiorców
oraz klientów i konsumentów. Dziś posiadanie własnej domeny internetowej
w ramach prowadzenia działalności gospodarczej jest niemal normą, zaś przedsiębiorstwa, o których nie ma wzmianki
w sieci, należą do rzadkości. Główną
funkcją domen internetowych jest możliwość odróżniania jednych podmiotów
od innych, co oznacza, że stanowią one
o identyfikacji podmiotów. Niejednokrotnie nazwy domen internetowych są tożsame z firmą (nazwą) danego przedsiębiorcy lub też z zarejestrowanymi znakami
towarowymi. Może to prowadzić często
do powstawania konfliktu interesów, bowiem nie każda firma przedsiębiorcy jest
rejestrowana w Urzędzie Patentowym RP
(UPRP) jako znak towarowy, jak również
znaki towarowe wcale nie muszą być tożsame z nazwą firmy.
Rejestracja domen
Aby stać się właścicielem domeny internetowej, należy dokonać jej rejestracji
zgodnie z określonymi zasadami. Dla
przykładu – rejestracji domen internetowych przez Naukową i Akademicką Sieć
Komputerową (NASK) dokonuje się zgodnie z regulaminem z 18 grudnia 2006 r.,
który określa warunki świadczenia usług
przez NASK w zakresie rejestracji i utrzymywania nazw w domenie.pl. Rejestracja
domeny następuje w momencie przyjęcia
przez NASK zamówienia od abonenta.
Oferta taka może zostać złożona bezpośrednio w NASK lub przez dowolnego
partnera. NASK nie bada, czy zawarcie
umowy oraz jej dalsze wykonywanie
w jakikolwiek sposób narusza prawa
osób trzecich albo też jakiekolwiek inne
przepisy prawa. Zamieszcza w bazie
abonentów dane podmiotu, na rzecz którego dana nazwa w domenie.pl została
zarejestrowana, przy czym w przypadku
osób fizycznych konieczna jest ich zgoda
na ujawnienie danych. Dzięki temu rejestrowi, korzystając ze strony www.dns.
pl, możemy się dowiedzieć, kto jest wła-
ścicielem nazwy domeny, która narusza
nasze prawa.
Kodeks w sieci
W przypadku naruszenia prawa przedsiębiorcy do firmy zastosowanie mają
przepisy kodeksu cywilnego, w szczególności art. 4310 w związku z art. 415
i następnymi kc. Zgodnie z art. 43 10,
przedsiębiorca, którego prawo do firmy
zostało zagrożone cudzym działaniem,
może zażądać natychmiastowego zaniechania tego działania, chyba że nie
jest ono bezprawne. Tym samym osoba,
której prawo zostało naruszone poprzez
rejestrację i użytkowanie domeny internetowej, może żądać zaprzestania używania spornej domeny.
W sytuacji, gdy doszło do naruszenia
praw, przedsiębiorca może zażądać
usunięcia jego skutków, czyli np. wyrejestrowania domeny. Ponadto osoba, której
prawo zostało naruszone, może żądać
złożenia oświadczenia lub oświadczeń
w odpowiedniej treści i formie oraz naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej polegającej na przykład
na utracie kontrahentów. Może także
domagać się wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się
tego naruszenia. Należy mieć na względzie, że naruszenia prawa do firmy, jako
związane z prowadzeniem działalności
gospodarczej zgodnie z art. 118 kc ulegają przedawnieniu z upływem trzech lat.
Art. 431 kc jako grupę podmiotów, których
dotyczy naruszenie prawa do firmy, określa przedsiębiorców, czyli osobę fizyczną
lub prawną oraz jednostki organizacyjne
nieposiadające osobowości prawnej, którym ustawa przyznaje zdolność prawną
(art. 331 § 1 kc), które to podmioty prowadzą we własnym imieniu działalność
gospodarczą lub zawodową.
Firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko, ewentualnie pseudonim. W przypadku osób prawnych i jednostek organizacyjnych firmę stanowi nazwa podmiotu.
Naruszenie prawa do firmy może jednocześnie stanowić naruszenie dóbr osobistych. W tej sytuacji ochrony dochodzi się
na podstawie art. 23 i 24 kc, a w przypadku
FOT. PAWEŁ PAWŁOWSKI/ŻELAZNA STUDIO
Patrycja Dukaczewska
Patrycja Dukaczewska
– prawnik, doradca ds. własności
intelektualnej
W polskim systemie
nie ma osobnych aktów
prawnych kompleksowo
regulujących
funkcjonowanie firm
w internecie. Są jednak
przepisy, które mniej
lub bardziej bezpośrednio
dotyczą zasad
poruszania się w sieci.
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
15
INTERNET
osób prawnych – na podstawie artykułów
związanych z art. 43 kc. W treści art. 23 kc
jako dobra osobiste człowieka wymienione są między innymi nazwisko, pseudonim, cześć i wizerunek.
Naruszony znak towarowy
Innego rodzaju powszechnym naruszeniem występującym przy rejestracji
i użytkowaniu nazw domen internetowych jest naruszenie prawa z rejestracji
znaku towarowego. Aby nazwa domeny
korzystała z ochrony przewidzianej dla
znaków towarowych, powinna zostać zarejestrowana w UPRP lub w Office of Harmonization in the Internal Market (OHIM).
Zgodnie z art. 296 ust. 2 ustawy prawo
własności przemysłowej (pwp), naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy
szkodzie, aby osoba trzecia zarejestrowała identyczny znak towarowy dla prowadzonej przez siebie działalności polegającej na produkcji i sprzedaży karmy dla
zwierząt. Pamiętajmy, że samą nazwę domeny internetowej można zarejestrować
w całości jako znak towarowy. Na przykład dla naszego tartaku mógłby to być
znak słowny: www.wior.net.pl. Zgodnie
z art. 296 ust. 1 wspomnianej ustawy,
osoba, której prawo ochronne na znak
towarowy zostało naruszone, lub osoba,
której ustawa na to zezwala, może żądać
od osoby naruszającej to prawo zaniechania naruszenia, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a w przypadku
zawinionego naruszenia również naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach
ogólnych w pełnej wysokości poniesionej
Do naruszenia praw do znaku towarowego
dochodzi w sytuacji rejestracji nazwy domeny
tożsamej ze znakiem wcześniej zarejestrowanym
przez inny podmiot
polega na bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym znaku identycznego
do zarejestrowanego znaku towarowego
w odniesieniu do identycznych produktów
bądź usług, a także oznaczenia identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu
do towarów identycznych lub podobnych,
jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Obejmuje ono w szczególności ryzyko skojarzenia oznaczenia
z zarejestrowanym znakiem towarowym.
Tego typu naruszenia w przypadku domen
internetowych mogą polegać na zarejestrowaniu nazwy domeny tożsamej z już
zarejestrowanym znakiem towarowym
na rzecz trzeciego podmiotu.
Trzecią formą naruszenia prawa ochronnego wymienioną w art. 296 ust. 2 jest
używanie w obrocie gospodarczym
znaku identycznego lub podobnego
do renomowanego znaku towarowego,
zarejestrowanego w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli takie używanie może przynieść używającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla
odróżniającego charakteru bądź renomy
znaku wcześniejszego.
Ta sama nazwa, różne klasy
Rejestracji dokonuje się w określonych
klasach towarowych. Oznacza to, że jeśli zarejestrujemy naszą działalność np.
pod nazwą „Wiór” dla prowadzonego
przez nas tartaku, nic nie stoi na prze-
16
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
szkody. Może mieć to formę zapłaty kwoty w wysokości odpowiadającej opłacie
licencyjnej lub innego stosownego wynagrodzenia, które w chwili ich dochodzenia
byłyby należne tytułem udzielenia przez
uprawnionego zgody na korzystanie ze
znaku towarowego.
Na podstawie ust. 1a wymienionego artykułu sąd, rozstrzygając o naruszeniu,
może również orzec na wniosek uprawnionego o podaniu do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia lub
informacji o orzeczeniu. Ustawa umożliwia też żądanie zaprzestania działań
grożących naruszeniem prawa (art. 285
pwp). Roszczenia z tytułu naruszenia ulegają przedawnieniu po upływie trzech lat
od chwili, gdy uprawniony dowiedział się
o naruszeniu swojego prawa i o osobie,
która dokonała naruszenia (art. 289 ust. 1
pwp). Jednakże roszczenie przedawnia
się z upływem pięciu lat od dnia, w którym naruszenie nastąpiło.
W przypadku domen internetowych, które nie zostały zarejestrowane jako znak
towarowy, przedsiębiorca może korzystać z ochrony, którą przewiduje ustawa
z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W szczególności
istotną rolę odgrywa tutaj art. 5 ustawy,
który stanowi, iż za czyn nieuczciwej konkurencji należy uznać działanie polegające na oznaczeniu przedsiębiorstwa mogącym wprowadzać klientów w błąd co
do jego tożsamości. Dochodzi do tego
w sytuacji, gdy do oznaczenia użyto np.
nazwy, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu stosowanego
wcześniej do oznaczania innego przedsiębiorstwa.
Spory dotyczące domen
Wspomniany regulamin NASK zawiera
również zasady stosowane w przypadku
wszczęcia sporu w odniesieniu do nazwy
domeny. Na postawie jego zapisów możliwość zmiany abonenta spornej nazwy
domeny jest wstrzymywana do czasu
wyjaśnienia sprawy, jednak nie dłużej niż
przez rok od daty powiadomienia NASK
o zawisłym sporze z możliwością przedłużenia przy spełnieniu określonych
warunków. W przypadku gdy rejestracja
domeny narusza prawa osób trzecich,
mają one prawo wystąpienia do sądu polubownego przeciw abonamentowi. Abonent jest zobowiązany do dostarczenia
podpisanego zapisu na sąd polubowny.
O ile abonent nie zdecyduje się podpisać
zapisu, następuje automatyczne rozwiązanie jego umowy z NASK po upływie
trzech miesięcy od daty wyznaczonej
na podpisanie zapisu. O ile spór zostanie zakończony prawomocnym orzeczeniem sądu polubownego lub sądu powszechnego, w którym zawarte zostanie
stwierdzenie naruszenia przez abonenta
praw osoby trzeciej, NASK wypowiada
abonentowi umowę bez zachowania terminów wypowiedzenia.
Obecnie sprawy związane ze sporami
dotyczącymi nazw domen internetowych
rozstrzygane mogą być przez Sąd Polubowny do spraw Domen Internetowych
przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji. Drugim organem upoważnionym do rozstrzygania tego typu spraw
jest Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie
Gospodarczej. Obowiązujący regulamin
NASK bierze pod uwagę tworzenie kolejnych sądów polubownych, które mogłyby działać przy instytucjach związanych
z NASK umową o współpracy.
Naruszenie praw osoby trzeciej w przypadku domen może również stanowić
czyn nieuczciwej konkurencji, nieuczciwą praktykę rynkową, cybersquatting1,
typosquatting2 albo też naruszenie dóbr
osobistych osób fizycznych, prawnych
oraz innych organizacji. •
1 Cybersquatting – rejestracja domen internetowych z wykorzystaniem nazw znanych
marek, a następnie ich odsprzedaż po zawyżonych cenach. Działalność cybersquattingowa ponownie nasiliła się w chwili
wprowadzenia możliwości rejestracji domen IDN (Internationalized Domain Name),
w których możliwe jest wykorzystanie znaków diaktrycznych (np.: ą, ę, ź).
2 Typosquatting – rejestracja nazw domen
internetowych z wykorzystywaniem typowych błędów literowych popełnianych
przez użytkowników internetu w czasie
wpisywania adresów internetowych (np.
www.gogle.pl).
SPORY
K
onflikty dotyczące znaków towarowych
to najczęstsza kategoria wśród sporów
z dziedziny własności przemysłowej.
Trafiają one przed Kolegium Orzekające
ds. Spornych Urzędu Patentowego RP,
na wokandy wydziałów gospodarczych
sądów powszechnych i coraz częściej
również przed sądy polubowne (np. ds.
domen internetowych) czy arbitrażowe.
Stawka bywa niebagatelna.
W trakcie pisania tego artykułu przed kolegium orzekającym ds. sporów przy
Urzędzie Patentowym polska firma kosmetyczna Eveline Cosmetics spierała
się z koncernem L’Oreal – starała się
o unieważnienie prawa ochronnego
na znak towarowy pn. Hydra Complex.
Na drugiej sali o prawa do słowno-graficznych znaków towarowych „Nussbeisser” i „Terravita” sądziły się zarejestrowany w Liechtensteinie Terravita Holding Establishment i Kraft Foods Polska.
Poprzedniego dnia rozstrzygał się m.in.
spór dotyczący prawa do nazwy „Mister
Chic” pomiędzy firmą cukierniczą „Solidarność – rok założenia 1952” i niemieckim Lidlem, a włoskie Ferrari występowało przeciwko bydgoskiej firmie Bista Sp.
z o.o. o unieważnienie prawa ochronnego na znak Dark Horse.
Z wokandy
To tylko pojedyncze przykłady z dwóch
dni marca 2011 r. Wokanda kolegium
przy UP RP jest codziennie pełna – rozpatrywanych jest od kilku do kilkunastu
spraw. – Głównie są to spory dotyczące
znaków towarowych, w dalszej kolejności wzorów przemysłowych i patentów.
Spraw tych jest coraz więcej – mówi
rzecznik patentowy Marcin Barycki.
Sprawy, które trafiają do kolegium przy
Urzędzie Patentowym, to zresztą tylko
wycinek całości, bo jest to miejsce właściwe do rozstrzygania głównie dwóch
rodzajów spraw – wniosków o wygaśnięcie prawa ochronnego lub o jego
unieważnienie. Wygaśnięcie dotyczy
sytuacji, gdy firma, która chciałaby używać konkretnej nazwy (najczęściej produktu), zastrzeżonej przez kogoś innego,
dowodzi, że znak ten nie jest używany.
FOT. FRANEK MAZUR
Sporny znak
zastrzeżony
O unieważnienie jedna ze stron ubiega
się wtedy, gdy zarzuca drugiej, że rejestracja była niezgodna z prawem. Jeśli
firma uważa, że ktoś narusza jej prawa
i „wkroczył w jej monopol” na używanie
jakiegoś znaku towarowego, sprawa taka
trafia do wydziału gospodarczego sądu
powszechnego.
Nie dzieje się to jednak od razu. Sposób
postępowania narzucają przepisy kodeksu postępowania cywilnego. – Wymuszają one na stronie, która uważa, że ktoś
naruszył jej prawa, wysłanie najpierw
pisma ostrzegawczego – żądania zaniechania naruszania jej praw, a dopiero gdy
to nie skutkuje, można udać się do sądu
– mówi Marcin Barycki.
Z jego doświadczeń wynika zresztą, że
takie ostrzeżenia odnoszą skutek. Wówczas wizyta w sądzie jest niepotrzebna.
Jeśli już jednak do niej dochodzi, to
warto wiedzieć, że postępowania przebiegają w tzw. procedurze uproszczonej
– do momentu rozpoczęcia procesu
trzeba przedstawić wszystkie zarzuty
i dowody. Wszelkie przedstawione później
dokumenty nie będą brane pod uwagę.
Dr Antoni Latuszek, Politechnika
Warszawska:
– Brak wiedzy jest bardzo
kosztowny. Nie ma lepszego
sprzymierzeńca dla firmy
niż Urząd Patentowy. A w Urzędzie
Patentowym pierwszą rzeczą,
która się liczy, gdy dochodzi
do sporu, jest data złożenia
wniosku.
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
17
SPORY
Jak dotkliwe są kary? To strona skarżąca
żąda określonego odszkodowania, a sąd
te oczekiwania weryfikuje. – Zwykle wymaga od strony uzasadnienia roszczeń.
Firma może żądać np. wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, naprawienia strat, czasem opublikowania
oświadczenia w prasie. Wysokość kar
zależy od przedmiotu sporu. Zdarzają się
sumy rzędu 100 tys. zł, a czasem również 10 mln zł – mówi Barycki.
Dowieść renomy
Jak wygląda postępowanie prowadzone przez kolegium przy Urzędzie Patentowym? – Na samo postępowanie
przed kolegium przewidziana jest godzina, ale niekiedy rozprawy przeciągają się
i trwają nawet 8 godzin – opowiada dr Antoni Latuszek z Politechniki Warszawskiej,
wynalazca, który w tego typu rozprawach
brał wielokrotnie udział, a na PW ma raz
w semestrze wykład poświęcony ochronie własności przemysłowej oraz sztuce
tworzenia wynalazków.
z końcówką „.pl”, rozstrzyga je Sąd
Polubowny ds. Domen Internetowych
przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji. W przypadku domen międzynarodowych zajmują się tym specjalne
sądy międzynarodowe (np. w przypadku
częstej w polskich firmach domeny „.eu”
sprawy trafiają do sądu w Pradze).
Przykładem pokazującym, na czym polegają te spory w Polsce, jest sprawa
z lipca zeszłego roku, którą przedsiębiorstwo Dora Metal, producent urządzeń
dla gastronomii z Czarnkowa, wytoczyło
gorzowskiej firmie również posługującej
się nazwą Dora. Powodem sporu było
zarejestrowanie przez tę drugą domeny
dora-go.pl, a następnie wykorzystywanie
jej do handlu podobnym asortymentem
towarów.
Najważniejszym argumentem Dora Metal
było posiadanie zarejestrowanych zarówno polskich (w UP), jak i wspólnotowych
(w Urzędzie ds. Harmonizacji Rynku
Wewnętrznego) znaków towarowych,
w skład których wchodzi słowo „dora”
Gdy się wprowadza na rynek nowy produkt, trzeba sprawdzić,
czy nie będzie on naruszał czyichś praw.
W tym celu warto przeszukać bazy urzędu patentowego
Doktor Latuszek potwierdza, że najczęstsze sprawy trafiające do Kolegium Orzekającego ds. Spornych UP to spory dotyczące znaków towarowych. Wskazuje, że
najtrudniejszą kwestią dla firm broniących
praw do swojego znaku towarowego czy
wzoru przemysłowego jest udowodnienie,
że znak powinien być chroniony ze względu na jego renomę. Żeby tego dowieść,
przedsiębiorstwo musi przedstawić wiele
dokumentów potwierdzających m.in. wieloletnią obecność znaku na rynku, określony obszar sprzedaży oznaczonych
nim towarów lub usług, pojawianie się
nazwy w prasie i reklamach. – To trudna
praca, zdarza się, że firmy mają za mało
dokumentów potwierdzających renomę
ich znaku towarowego i nie potrafią jej
w przekonujący sposób udowodnić –
mówi dr Antoni Latuszek.
Czyja domena?
Te same reguły, które dotyczą ochrony
znaków towarowych w przypadku spraw
w Urzędzie Patentowym czy procesów
przed sądami gospodarczymi, obowiązują też w dużym stopniu w procesach dotyczących domen internetowych. To dziedzina, która nabiera w ostatnich latach
coraz większego znaczenia. Od 2003 r.
w sytuacji, gdy spory dotyczą domen
18
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
(Dora Metal, Doram), dających jej prawa
ochronne w klasie towarów, które oferowała firma pozwana. Firma przedstawiła
sądowi szereg dowodów na to, że jest to
znak renomowany (certyfikaty, dyplomy,
nagrody z lat 1994-2009, katalogi swoich
wyrobów). Wśród dowodów znalazły się
też m.in. wydruki stron internetowych, np.
wyszukiwarki Google, gdzie po wpisaniu
hasła „dora, wyroby gastronomiczne”
pojawiały się strony obu firm oraz kod
źródłowy strony firmy z Gorzowa, pokazujący, że efekt ten był zamierzony.
Oskarżona firma przekonywała, że samo
słowo „dora” nie jest zastrzeżone, posługuje się nim wiele firm, a ze względu
na swą nazwę miała prawo zarejestrować
taki adres internetowy (de facto chciała
zarejestrować dora.pl, a gdy ten był zajęty, wybrała dora-go.pl).
Dora Metal proces ten wygrała. Sąd
uznał, że konkurent dopuścił się czynu
nieuczciwej konkurencji (co stanowi podstawę do wszczęcia procedury przejęcia
spornej domeny) i zasądził dodatkowo
kwotę 4040 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Kluczowe w tym przypadku,
jak zresztą w większości innych rozstrzygnięć, było wcześniejsze zastrzeżenie
przez firmę swojego znaku towarowego
w Urzędzie Patentowym.
Nie tylko znak
Dbając o rejestrację znaków towarowych,
nie wolno zlekceważyć innych dziedzin
własności przemysłowej – takich jak chociażby sposób opakowania produktu. Takie zaniedbania niweczą czasem wysiłki
włożone w stworzenie firmy, jej marki czy
zabezpieczenie patentu na sam produkt.
Ilustruje to przykładem dr Antoni Latuszek: – Znakomity wynalazek, przedsiębiorstwo, na którego założenie złożyły się
trzy rodziny, zaciągnęły dług. Ich doskonały produkt, świetnie się sprzedawał.
I nagle przychodzi z sądu zakaz jego
sprzedaży i nakaz wypłaty odszkodowania w wysokości 10 mln zł. A firma ma
wzięte kredyty na 15 mln zł... Tragedia.
Jaki błąd popełniło przedsiębiorstwo?
Swój produkt umieściło w opakowaniu
zbyt podobnym do opakowania innej firmy, która wystąpiła do sądu. Firma nie
sprawdziła tego wcześniej.
Kolejny przykład z praktyki: mała (zatrudniająca 6 osób) firma rodzinna z Poznania
produkuje skóropodobne oprawy do kalendarzy. Tymczasem pewien przedsiębiorca spod Warszawy sprowadza kilka
tirów prawie identycznych opraw z Chin.
W Urzędzie Patentowym składa wniosek o rejestrację wzoru przemysłowego
i żąda od poznańskiej firmy zaprzestania
produkcji oraz odszkodowania. Ale w tym
wypadku okazuje się, że to poznańska
firma zgłosiła swój wzór wcześniej...
O czym warto pamiętać, o co zadbać,
żeby – prowadząc firmę – nie znaleźć
się z powodu znaków towarowych w kłopotach? – Gdy się wprowadza na rynek
nowy produkt, trzeba sprawdzić, czy nie
będzie on naruszał czyichś praw. Nieznajomość prawa szkodzi. W tym celu warto
przeszukać bazy urzędu patentowego.
Druga rzecz to monitoring – obserwowanie rynku pod kątem tego, czy ktoś nie
narusza naszych praw. Po trzecie, radziłbym rejestrowanie znaków w urzędach
patentowych, dbanie o budowanie renomy znaku i prowadzenie dokumentacji,
która w razie sporu pozwala ją potwierdzić – wylicza Marcin Barycki.
Ostatnia rada ważna jest nie tylko ze
względu na to, że umożliwia ochronę własności intelektualnej, ale może też przynieść spore zyski. Gdy znak zdobywa
renomę, znaczenia nabiera jego marketingowy wymiar (wartość rynkowa). A rozpoznawalne znaki towarowe stają się istotną pozycją w aktywach firmy – nierzadko
przesądzającą o jej wartości.
Krzysztof Orłowski
flesz
Gdzie warto być
Ranking marek
V edycja biuletynu „Własność Intelektualna” skupia się na znaku towarowym. Aby przybliżyć Państwu jakie znaczenie, nie tylko wizualne, może za sobą nieść, prezentujemy ranking 10 „najdroższych” znaków towarowych w Polsce i na świecie oraz ich wartości dla porównania.
L.p.
Nazwa
marki
Wartość marki
w 2010 r. (mln zł)
Wartość marki
w 2009 r. (mln zł)
Zmiana
wartości
Pozycja
w 2009 r.
Konkursy
1
Orlen
3 794,2
3 648,3
4%
1
2
PKO BP
3 644,0
3 181,0
15%
2
• od 14 II – konkurs otwarty na projekty
z poddziałania 5.4.1 „Wsparcie na uzyskanie/realizację ochrony własności przemysłowej”; więcej informacji
na www.parp.gov.pl
• 4-29 IV – ogłoszenie konkursu na projekty w ramach działania 8.2 PO IG
„Wspieranie wdrażania elektronicznego biznesu typu B2B”; więcej informacji na www.parp.gov.pl
3
PZU
2 830,2
2 823,5
0%
3
4
TP SA
1 813,4
2 084,5
-13%
4
5
Era
1 479,9
1 584,0
-7%
5
6
Biedronka
1 350,3
953,3
42%
9
7
TVN
1 322,4
1 088,4
21%
8
8
Bank Pekao
1 297,3
1 548,3
-16%
6
9
Plus
1 084,9
1 193,3
-9%
7
10
Bank BPH
1 065,4
316,9
236%
48
Zmiana
wartości
Pozycja
w 2009 r.
Ford vs Ferrari
Do ciekawego sporu doszło w lutym 2011 r.
pomiędzy firmą Ford a Ferrari. Jak podały media, amerykański producent samochodów wszczął postępowanie po tym,
jak firma Ferrari nazwała swój tegoroczny
model bolidu Formuły 1 „F150”. Nazwa
ta kolidowała z nazwą produkowanego
od lat flagowego pick-upa Forda – również „F-150”. Jak uważali przedstawiciele
Forda, firma Ferrari chciała wykorzystać
nazwę najpopularniejszego pick-upa produkowanego przez Amerykanów.
Jednakże włoski koncern po ogłoszeniu
informacji o wszczęciu postępowania,
zmienił nazwę bolidu na „F150th”, tłumacząc, że poprzednia nazwa bolidu
miała uczcić 150. rocznicę zjednoczenia
Włoch. Przedstawiciele Ferrari dodatkowo argumentowali, że sylwetki bolidu
Formuły 1 nie można pomylić z żadnym
innym samochodem fabrycznie produkowanym, a w szczególności z pick-upem.
Tłumaczenia przedstawicieli Ferrari jednak wciąż nie trafiały do przedstawicieli
Forda, ponieważ – jak tłumaczyli ci ostatni
– w nazwie wciąż pozostaje litera „F” oraz
liczba „150”. Po kolejnych negocjacjach
firma Ferrari zdecydowała się na nazwę
„Ferrari 150 Italia”, gdzie liczba 150 ma
być wymawiana w języku włoskim.
Działania podjęte przez firmę z Maranello oraz rozmowy prowadzone pomiędzy
przedstawicielami okazały się skuteczne.
Ford wycofał pozew złożony przed są-
ŹRÓDŁO: WWW.RP.PL
Ranking polskich marek wg wartości
Ranking światowych marek wg wartości
L.p.
Nazwa
marki
Wartość marki
w 2010 r. (mln dol.)
Wartość marki
w 2009 r. (mln dol.)
1
Coca-Cola
70 452
68 734
2%
1
2
IBM
64 727
60 211
7%
2
3
Microsoft
60 895
56 647
7%
3
4
Google
43 557
31 980
36%
7
5
GE
42 808
47 777
-10%
4
6
McDonald’s
33 578
32 275
4%
6
7
Intel
32 015
30 636
4%
9
8
Nokia
29 495
34 864
-15%
5
9
Disney
28 731
28 447
1%
10
10
HP
26 192
24 096
12%
11
dem w Detroit. Jego rzeczniczka stwierdziła: „Jesteśmy zadowoleni, że byliśmy
w stanie rozwiązać ten problem polubownie. To rozwiązanie zdecydowanie
zapewniło, że słynny i charakterystyczny
znak Forda F-150 będzie chroniony”.
Pamiętaj!
W nawiązaniu do artykułów „Domeny
a znaki towarowe” (s. 15) oraz „Sporny
znak zastrzeżony” (s. 17) chcielibyśmy
zaznaczyć, o czym warto pamiętać
przy okazji przeniesienia praw do serwisu
internetowego.
Przed przeniesieniem praw do serwisu
należy:
ŹRÓDŁO: WWW.INTERBRAND.COM
• 15 IV – międzynarodowa konferencja
z okazji Światowego Dnia Własności
Intelektualnej, Warszawa; więcej informacji na www.uprp.pl
• 28 V – 15. Piknik Naukowy organizowany przez Polskie Radio i Centrum
Nauki Kopernik w Parku Marszałka
Rydza-Śmigłego w Warszawie; więcej
informacji na www.pikniknaukowy.pl
• s prawdzić, z jakich elementów (odrębnych praw) dany serwis może się
składać, ponieważ nabycie każdego
z osobna może podlegać innym wymogom,
• sprawdzić, kto jest właścicielem danych
praw; właściciel domeny niekoniecznie
musi być właścicielem treści znajdujących się na serwisie i odwrotnie,
• ustalić przed podpisaniem umowy, kto
jest właścicielem praw i wówczas podpisać umowę uwzględniającą zróżnicowane wymogi prawne dotyczące
przenoszenie poszczególnych praw,
by w miarę możliwości zabezpieczyć
swoje interesy.
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA 1(5)/2011
19
Dotacje na innowacje
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Download

Własność Intelektualna nr 5