Czerwiec 2012 | nr 2, rok 1
PAŃSTWOWEJ WYŻSZEJ SZKOŁY ZAWODOWEJ W KONINIE
www.pwsz.konin.edu.pl
fot. Dominik Robakowski
MAGAZYN
Zmiany i za nami, i przed nami s. 4-5
Dla Konina mam czas s. 14-15
Juliette in Woderland s. 30-33
Mieszkam w raju s. 34-37
Koszykarki na szczycie s. 64-67
fot. Jarosław Derda
fot. Zbigniew Walkiewicz
Drodzy
Czytelnicy,
z ogromną radością oddaję w Państwa ręce
drugi już numer magazynu „Szkiełkiem
i okiem”. Nawet bardzo pobieżne spojrzenie na zawartość tego numeru pokazuje,
jak dużo dzieje się w Państwowej Wyższej
Szkole Zawodowej i jak ważną rolę odgrywa ona w mieście i regionie. Na przestrzeni
ostatnich kilku miesięcy odbyły się bowiem
w jej murach kolejne konferencje naukowe
i naukowo-dydaktyczne, podejmowane
były inicjatywy mające na celu przedyskutowanie bieżących problemów ważnych
dla miasta, regionu, a także całego kraju.
Podpisane zostały nowe porozumienia ze
szkołami ponadgimnazjalnymi, partnerami
zewnętrznymi i uczelniami zagranicznymi,
odbywały się imprezy promujące naukę języków obcych, a także spotkania autorskie,
konkursy, wystawy i koncerty. Informacje
dotyczące wszystkich tych wydarzeń stanowią trzon bieżącego numeru „Szkiełkiem
i okiem”, ale przecież nie jedyną. Na szczególną uwagę zasługuje dział „Osobowości”,
w którym znajdą Państwo artykuł o prof.
Jacku Lewandowskim z Wydziału Kultury
Fizycznej i Ochrony Zdrowia oraz dział „Pasje studentów”, w którym studentka turystyki i rekreacji mówi o swoich fascynacjach
związanych z modą. Warto także zauważyć,
że redaktor naszego pisma uczelnianego poszukuje kontaktów z absolwentami
uczelni, starając się udowodnić, że studia
w PWSZ w Koninie mogą być początkiem
wielkiej przygody i ciekawej kariery zawodowej. Tym razem dotarła do absolwenta
mechaniki i budowy maszyn, który doskonale radzi sobie na płaszczyźnie zawodowej, ale także do absolwentki anglistyki,
która pracuje w dalekich Chinach.
Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na
dwa zupełnie nowe działy, które debiutu-
ją w niniejszym numerze, tj. „Prace naukowe studentów” oraz „W zaprzyjaźnionych
szkołach”. Jeśli chodzi o ten pierwszy, to
studentki z Koła Naukowego Rachunkowości Controlling przedstawiają wyniki
badania ankietowego, które miało na celu
zdefiniowanie oczekiwań pracodawców
wobec absolwentów wyższych uczelni.
Drugi poświęcony został Krzysztofowi Kamilowi Baczyńskiemu, poecie-żołnierzowi,
a jednocześnie patronowi II Liceum Ogólnokształcącego w Koninie, sąsiadującego,
można by powiedzieć, z naszą Uczelnią.
Włączenie tych dwóch nowych działów to
bez wątpienia kolejny wyraz tego, że misją
magazynu „Szkiełkiem i okiem” jest nie tylko relacjonowanie wydarzeń uczelnianych,
ale również odnoszenie się do spraw istotnych z punktu widzenia społeczności lokalnej oraz aktywne w nie zaangażowanie. Jestem głęboko przekonany, że taka właśnie
powinna być rola naszego uczelnianego
magazynu i będzie ona jeszcze bardziej
wyrazista w jego kolejnych odsłonach. Życzę Państwu przyjemnej lektury.
Mirosław Pawlak
Zmiany i za nami, przed nami
4
Z kalendarza rektora
6
Praca z ludźmi i dla ludzi
8
Współpraca zagraniczna się rozkręca
10
Niestety, trzeba wracać
11
Erasmus po portugalsku
12
W Koninie jak w domu
13
Dla Konina mam czas
14
Praktykowali w Kołobrzegu
16
Świat mówi do Ciebie
18
Znać język sąsiada
18
Angielski w przestrzeni publicznej
18
Zabawa i rywalizacja
19
Na scenie po angielskui niemiecku
20
Sprawdzaliśmy poziom rozwoju gmin
22
Media a terroryzm. O zagrożeniach
symbiotycznej zależności
24
Oczekiwania pracodawców
26
Krzysztof Kamil Baczyński w II Liceum
27
Kameralna atmosfera sprzyja studiowaniu
28
Lubię konińskie klimaty
29
Juliette in Woderland
30
Mieszkam w raju
34
Juwenaliowe szaleństwo
38
W kraju Inków i Indian Uru
42
Dla przyszłych studentów
48
O nauczycielu refleksyjnym
51
Język grafiki
52
Drzewa kochane
53
Seminarium bolońskie
54
Autonomia ucznia
55
Ewaluacja i innowacje w edukacji
56
O rozwoju gospodarczym w Turku
57
Region w fotografii
58
Studia podyplomowe z partnerami
59
Rady programowe formą
współpracy ze środowiskiem
60
Mechanicy na zajęciach terenowych
62
Koszykarki na szczycie
64
O
K
I
Z prof. nadzw. dr. hab. Mirosławem
Pawlakiem, Rektorem PWSZ w Koninie,
rozmawia Ewa Kapyszewska.
Wydaje się, że dopiero co rozpoczęła się
Pana kadencja, a tymczasem już pora
podsumować pierwszy rok akademicki pod Pana kierownictwem. Wiele się
już zmieniło na uczelni, a kolejne zmiany czekają „w kolejce”. Ostatnio Senat
PWSZ zaopiniował pozytywnie Pana
wniosek dotyczący likwidacji Studium
Praktycznej Nauki Języków Obcych
oraz Studium Wychowania Fizycznego
i Sportu. Jakie były powody takiej decyzji?
Uważam, że w uczelni, która ma 3 tys.
studentów i w której funkcjonuje Instytut
Neofilologii i Wydział Kultury Fizycznej
i Ochrony Zdrowia, utrzymywanie takich
jednostek jest nieuzasadnione. Mogą je
z powodzeniem przejąć wyżej wymieniony instytut i wydział. Takie rozwiązanie
jest podyktowane racjonalizacją zadań
i przyniesie uczelni oszczędności. Decyzja
jest jednym z elementów restrukturyzacji
uczelni i ma doprowadzić to tego, że szkoła będzie funkcjonować sprawniej i taniej.
Przyczyni się też, w moim głębokim przekonaniu, do bardziej skutecznej realizacji
zadań wypełnianych obecnie przez likwidowane jednostki.
czerwiec 2012 • nr 2
Zmiany i za nami,
i przed nami
4
Jakiej sfery będą dotyczyć kolejne
zmiany?
W najbliższym czasie należy się spodziewać daleko idących zmian w sposobie
funkcjonowania administracji. Ponieważ
rozważane są obecnie różne warianty, nie
chcę w tym momencie przedstawiać konkretnych rozwiązań.
Dynamicznie rozwija się w uczelni
współpraca z zagranicą. Przybywa nam
i uczelni partnerskich, i studentów, którzy chcą u nas studiować. Okazuje się,
że taką wolę wyrażają już nie tylko studenci tureccy, ale także Hiszpanie i Portugalczycy.
Należy się z tego cieszyć. Ministerstwo
zachęca, by współpraca zagraniczna rozwijała się na wielu płaszczyznach: wyjazdy
i przyjazdy studentów, ale także wykładowców i pracowników administracji. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tych uczelni nie
E
R
może być zbyt dużo, ale z drugiej strony,
jeśli jest bogatsza oferta, studenci mają
z czego wybierać. Wyjazdy studentów na
studia zagraniczne są dla nas pewnym problemem, ponieważ nie mamy zbyt wielu
chętnych.
Jaka jest tego przyczyna?
Są to przede wszystkim problemy finansowe studentów. Owszem, każdy wyjeżdżający otrzymuje stypendium Erasmusa, ale
nie pokrywa ono wszystkich potrzeb. Podpisałem niedawno zarządzenie dotyczące
funduszu stypendialnego, dzięki któremu
będzie można wspomóc finansowo wyjeżdżających, szczególnie tych z najlepszymi
wynikami w nauce. Będziemy również częściowo pokrywać koszty podróży studentów, tak jak robimy to obecnie w przypadku nauczycieli akademickich.
PWSZ współpracuje z uczelniami zagranicznymi także poza programem Erasmus, czy planuje Pan rozwój tego typu
partnerstwa?
Od lat współpracujemy z Uniwersytetem
w Briańsku. Podpisaliśmy dodatkową umowę z Uniwersytetem w La Coruni, która
dotyczy szerszej wymiany pracowników
i studentów oraz wspólnych przedsięwzięć
naukowych, np. konferencji. Chciałbym, by
uczelnia nawiązała współpracę z uczelniami z Litwy, Łotwy czy Estonii. Marzy mi się
również współpraca transatlantycka. Jestem optymistą i wiem, że wszystko jest do
zrobienia, ale potrzeba czasu.
Wiele razy mówił Pan, że zależy Panu na
rozwoju naukowym uczelni. Co do tej
pory zostało zrobione w tej sprawie?
Jest uchwała Senatu dotycząca prowadzenia prac badawczych przez nauczycieli
PWSZ w Koninie. Jest własny fundusz stypendialny dla pracowników i studentów
i jest rezerwa rektora, z której można finansować wyjazdy na konferencje, ale też
przyjazdy znanych naukowców. W chwili
obecnej trudno jest mówić o prowadzeniu
w naszej uczelni zakrojonych na szeroką
skalę badań naukowych, choćby dlatego,
że nie otrzymujemy na ten cel żadnych
funduszy. Chodzi nam raczej o finansowanie publikacji i uczestnictwo oraz organizowanie konferencji naukowych. W uczelni
odbywają się poważne konferencje, organizowane przez poszczególne wydziały
i instytuty. Na niektórych bywają najbardziej znane na świecie sławy naukowe.
W uczelni trwają prace nad dostosowaniem programów nauczania do Krajo-
E
K
T
wych Ram Kwalifikacji. Na jakim etapie
jesteśmy?
Już w lutym Senat PWSZ podjął uchwałę
w sprawie wytycznych dla rad wydziałów dotyczących zasad opracowywania
planów studiów i programów kształcenia
zgodnych z Krajowymi Ramami Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego. Uchwała
zawierała zalecenia, terminy oraz wymogi
dotyczące dokumentacji stanowiącej podstawę do podjęcia przez rady wydziałów
uchwał w sprawie programu kształcenia
dla określonego kierunku studiów, poziomu i profilu kształcenia oraz formy studiów.
Rady wydziałów przyjęły i zatwierdziły programy kształcenia zgodnie z harmonogramem. Efekty kształcenia, zdefiniowane dla
programów poszczególnych kierunków
studiów, po zaopiniowaniu przez Senacką
Komisję ds. Kształcenia zostaną w czerwcu
przedstawione Senatowi do zatwierdzenia.
Jestem dumny z zaangażowania pracowników w prace nad sporządzaniem tych
dokumentów, bo dzięki nim powinniśmy
już niedługo wypełnić wszystkie wymogi
nowej ustawy.
Szkoła chce się rozwiać także poprzez
poszerzanie oferty edukacyjnej, uruchamianie nowych kierunków. Na Senacie padła już propozycja kulturoznawstwa. Na co tak naprawdę mogą liczyć
przyszli studenci PWSZ w Koninie?
To jest interesująca propozycja, ale wymaga
analizy finansowej i badań zapotrzebowania rynku. Nie da się jej jednak zrealizować
z początkiem nowego roku akademickiego. Kierunek mógłby ruszyć najwcześniej
za rok, jeśli uzyskalibyśmy zgodę ministerstwa. Dziekani mają kolejne pomysły i jeśli
wszystko pójdzie zgodnie z planem, to podejrzewam, że nowe kierunki uruchomimy
dopiero w ostatnim roku kadencji. Poza
tym prowadzę rozmowy w sprawie uruchomienia studiów drugiego stopnia na
filologii. Mam nadzieję, że w ostatnim roku
kadencji studenci będą mogli studiować
filologię na studiach magisterskich.
Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym
obliguje uczelnie do opracowania nowych dokumentów dotyczących ich
funkcjonowania. Przez ostatnie miesiące pracowały intensywnie Komisja ds.
Opracowania Wewnętrznego Systemu
Zapewnienia Jakości Kształcenia oraz
Komisja ds. Strategii Rozwoju Uczelni.
Jakie są rezultaty tych prac?
Na majowym posiedzeniu Senat zatwierdził Wewnętrzny System Zapewnienia Jakości Kształcenia w PWSZ w Koninie. Jego
O
R
A
główne cele to m.in.: monitorowanie i doskonalenie jakości kształcenia, podnoszenie
poziomu wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych studentów, inicjowanie mobilności studentów, podnoszenie
atrakcyjności studiowania, nawiązywanie
współpracy z instytucjami życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego. Gotowa
jest też strategia uczelni, która jest teraz
konsultowana ze społecznością PWSZ oraz
interesariuszami zewnętrznymi i zostanie
przedstawiona Senatowi do zatwierdzenia
w czerwcu.
A jak postępuje informatyzacja szkoły?
Już niedługo będzie funkcjonować nowa
strona internetowa uczelni. Postępuje też
informatyzacja obsługi dydaktyki. Sesja
czerwcowa będzie realizowana dwutorowo, czyli i elektronicznie, i jeszcze „papierowo”. Od przyszłego roku obsługa sesji
będzie tylko elektroniczna. Znikną indeksy
i karty egzaminacyjne. Studenci będą się
zapisywać na zajęcia językowe, sportowe
i seminaria tylko przez internet. Planuję
także elektroniczne ankietowanie wykładowców i wprowadzenie elektronicznych
legitymacji.
Panie Rektorze, wiele się ostatnio dyskutuje na temat złej kondycji polskiej
nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce.
Jakie jest Pana zdanie na ten temat?
Czy jest aż tak źle i czy nowa ustawa jest
w stanie to zmienić?
Kondycja polskiej nauki nie jest dobra,
o czym świadczą na przykład dalekie miejsca w międzynarodowych rankingach, które zajmują najlepsze polskie uniwersytety.
Oczywiście wiele zależy od dyscypliny naukowej i indywidualnego zaangażowania.
W Polsce jest przecież wielu naukowców
o światowej renomie, ale to nie wystarczy, aby znacząco polepszyła się kondycja
polskie nauki jako takiej. Nie jestem tutaj
niestety, wielkim optymistą. Wiele z wprowadzanych obecnie zmian idzie w dobrym kierunku, ale w moim przekonaniu
głównym problemem są finanse, a tutaj
niewiele się poprawia. Mam na myśli zarówno wynagrodzenia, które zachęcałyby
najlepszych do pozostania na uczelniach,
jak i sposób finansowania badań. Pojawiają się oczywiście możliwości pozyskiwania
grantów, co należy na pewno docenić, ale
nie zmienia to sytuacji w sposób radykalny. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś postara
się znaleźć rozwiązanie tej kluczowej dla
szkolnictwa wyższego kwestii.
Dziękuję za rozmowę.
czerwiec 2012 • nr 2
M
5
Z
K
A
N
D
Spotkanie Zarządu
Głównego Polskiego
Towarzystwa
Neofilologicznego
Prof. nadzw. dr hab. Mirosław Pawlak
uczestniczył w XVII Zgromadzeniu Plenarnym Konferencji Rektorów Publicznych
Szkół Zawodowych, które odbywało się
w dniach 2-4 lutego w PWSZ Kaliszu. W obradach uczestniczyli rektorzy lub prorektorzy 30 uczelni należących do KRePSZ.
Podczas zgromadzenia przyjęto w poczet
członków Konferencji prof. Wacława Wierzbieńca, rektora PWST-E im. ks. Bronisława
Markiewicza w Jarosławiu.
Rektor Pawlak gościł 3 marca członków Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa
Neofilologicznego, w którym pełni funkcję
sekretarza generalnego. PTN jest jedynym
w kraju wielojęzycznym stowarzyszeniem
osób związanych z nauczaniem języków
obcych (nauczycieli wszystkich poziomów
i typów szkół, tłumaczy i naukowców).
Głównym celem działalności PTN jest organizowanie sesji naukowych, zjazdów i wykładów o treści neofilologicznej i publikowanie wydawnictw służących dydaktyce
języków obcych. Towarzystwo oferuje także pomoc merytoryczną w opracowywaniu
programów nauczania i opiniuje materiały
dydaktyczne. Członkiem indywidualnym
PTN może zostać każda osoba działająca
w dziedzinie neofilologii, która chciałaby
się włączyć w realizację celów Towarzystwa. Dotyczy to także studentów kierunków językowych.
Kolejne spotkanie KRePSZ odbędzie się
w marcu 2013 r. w PWSZ w Koninie.
Marzec 2012
Konkurs „English Non Stop”
czerwiec 2012 • nr 2
E
Luty 2012
Konferencja Rektorów
Publicznych Szkół
Zawodowych
W Kaliszu dyskutowano o sytuacji państwowych wyższych szkół zawodowych
po wprowadzeniu nowej ustawy Prawo
o szkolnictwie wyższym, a głównie o problemach, które muszą pokonać uczelnie zawodowe, by dostosować swoją działalność
do zapisów ustawowych oraz sprostać wymogom Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa
Wyższego. Szczególną troskę rektorów
budzą te zapisy, które bezpośrednio zagrażają stabilnemu funkcjonowaniu państwowych wyższych szkół zawodowych. Dotyczą one m.in. ograniczenia dużej grupie
pracowników
naukowo-dydaktycznych
czynnego i biernego prawa wyborczego,
warunków zatrudnienia osób pełniących
funkcje organów jednoosobowych, zasad
zatrudniania przy zmianie warunków umowy, ograniczenia kadencyjności organów
kolegialnych czy dalsze utrzymanie braku
finansowania badań, nawet dla potrzeb
rozwoju kadry.
6
L
W Zespole Szkół Ogólnokształcących
im. Tadeusza Kościuszki w Turku odbył się
2 marca konkurs „English Non Stop”, nad
którym Rektor PWSZ w Koninie objął honorowy patronat. Była to piąta edycja konkursu, którego celem jest popularyzowanie nauki języka angielskiego oraz kultury
anglojęzycznej. Podczas imprezy profesor
Pawlak wygłosił wykład What does it mean
to know a foreign language?
Z roboczą wizytą
w Hiszpanii
Rektor Pawlak, w towarzystwie Aleksandry
Orlikowskiej, kanclerza PWSZ, oraz Danuty
Rakowskiej, kwestora uczelni, przebywał od
4 do 9 marca w Hiszpanii. Przedstawiciele PWSZ w Koninie byli gośćmi Rektora
Uniwersytetu La Coruna. Spotkali się też
z dr Begonią Crespo, prodziekanem Wydziału Filologii, dr Isabel Moskowitz-Spiegel,
dyrektorem Instytutu Języka Angielskiego,
kierownikiem Dziekanatu oraz kadrą Referatu ds. Współpracy Międzynarodowej.
Profesor Pawlak rozmawiał też ze studentami Wydziału Filologii, którzy zamierzają
studiować w Polsce. Podczas spotkania
z kwestorem uniwersytetu wymieniono
informacje na temat finansowania uczelni
polskich i hiszpańskich oraz zarządzania
administracją i mieniem uczelni.
Najważniejszym elementem wizyty w La
Coruni było podpisanie przez obie uczelnie
umowy o współpracy (poza programem
Erasmus). Celem jej zawarcia jest promowanie wymiany społeczności obu uczelni
oraz doświadczeń na płaszczyźnie nauczania, badań naukowych i szeroko rozumianej kultury. Umowa mówi o sposobach
współpracy polegającej m.in. na wymia-
A
R
Z
A
nie (na określony czas) studentów, kadry
dydaktycznej i naukowej, udziale w projektach i programach badawczych przyczyniających się do rozwoju obu uczelni,
ocenie wzajemnych działań, wymianie
pozycji książkowych, współpracy przy innych projektach i działaniach, w ramach
możliwości każdej ze stron. Umowa będzie
obowiązywać przez cztery lata.
Język trzeciego tysiąclecia
Wykład plenarny zatytułowany „Uczenie
się słownictwa przez interakcję – od teorii
do praktyki” wygłosił prof. Mirosław Pawlak podczas konferencji „Język trzeciego
tysiąclecia VII”, która odbyła się 15 marca
w Krakowie. Tematem przewodnim konferencji zorganizowanej przez Krakowskie
Towarzystwo Popularyzowania Wiedzy
o Komunikacji Językowej „Tertium” było
„Słowo w (kon)tekście”. Towarzystwo utworzyli pracownicy naukowi Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego,
którzy są zafascynowani problematyką komunikacji językowej. Celem Towarzystwa
jest nieodpłatne prowadzenie działalności
dydaktycznej, szkoleniowej i badawczej na
rzecz środowiska akademickiego w dziedzinie badań nad językiem i komunikacji
językowej.
Konferencja
w Bostonie
W dniach 16-19 marca Rektor Pawlak przebywał w Bostonie, gdzie podczas konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia
Językoznawstwa Stosowanego wygłosił
wykład dotyczący strategii uczenia się gramatyki.
100 lat Liceum
Ogólnokształcącego
w Turku
Promocja książki 100 lat Liceum Ogólnokształcącego w Turku odbyła się 30 marca
w auli tureckiego liceum. To pierwsza tak
obszerna publikacja dotycząca najstarszej
tureckiej szkoły średniej, która w tym roku
obchodzi swój jubileusz. Jak podkreślił
podczas spotkania prof. Mirosław Pawlak,
który tę szkołę ukończył i przez kilka lat
w niej pracował, w dobie mediów elektronicznych publikacja ta stanowi dowód na
głęboki sens książki papierowej.
E
K
Kwiecień 2012
Zgromadzenie
Stowarzyszenia PASE
Podczas Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia Nauczycieli Akademickich Filologii Angielskiej PASE, które odbyło się w Krakowie 19 kwietnia, prof. Mirosław Pawlak
został wybrany na członka Zarządu. Celem
działalności Stowarzyszenia jest współpraca i wymiana doświadczeń między polskimi nauczycielami akademickimi filologii
angielskiej oraz utrzymywanie kontaktów
i współpraca z ośrodkami anglistycznymi
w Europie.
Maj 2012
Rocznica powstania
Izraela
W Ogrodzie Botanicznym UAM w Poznaniu 13 maja świętowano 64 rocznicę powstania państwa Izrael. Na uroczystości
obecni byli członkowie gmin żydowskich,
Zvi Rav-Ner, ambasador Izraela w Polsce,
politycy, władze Poznania i przedstawiciele
środowiska akademickiego. Zaproszenie
przyjął także prof. Mirosław Pawlak.
Wizyta na Węgrzech
W dniach 19-24 maja Rektor był gościem
Uniwersytetu Pannonia w Veszprém na
Węgrzech, z którym nasza uczelnia współpracuje w ramach programu Erasmus. Podczas wizyty omówione zostały możliwości
dalszej współpracy na płaszyźnie naukowo-dydaktycznej z prof. Frencem Frieldlerem, rektorem uniwersytetu oraz władzami
Wydziału Filologicznego. Podczas 14th
Summer School of Psycholinguistics w Balatonalmádi, prof. Mirosław Pawlak wygłosił
wykład zatytułowany Written corrective feedback and the acquisition of foreign language gramma.
T
O
R
A
Zgromadzenie Plenarne
KRASP
Na Uniwersytecie Warszawskim odbyło
się w dniach 25-26 maja XV Jubileuszowe Zgromadzenie Plenarne Konferencji
Rektorów Akademickich Szkół Polskich,
w którym Rektor Pawlak wziął udział. Gośćmi spotkania były prof. Barbara Kudrycka, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego,
oraz Krystyna Szumilas, Minister Edukacji
Narodowej. Uczestnicy wysłuchali wystąpień dotyczących zmian zachodzących
w polskim szkolnictwie wyższym oraz perspektyw jego dalszego rozwoju. Rektorzy
dokonali również wyboru władz KRASP na
kolejną kadencję.
Otwarcie Muzeum
w Turku
Rektor Mirosław Pawlak uczestniczył
26 maja w uroczystości otwarcia odnowionego Muzeum Rzemiosła Tkackiego
w Turku, mieszczącego się w dawnym ratuszu. Efektem prac, które trwały prawie dwa
lata, jest budynek łączący XIX-wieczną architekturę z nowoczesnością. Projekt przebudowy budynku inspirowany był sztuką
Józefa Mehoffera, młodopolskiego artysty,
którego polichromie i witraże zdobią kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa
i są powodem dumy mieszkańców Turku.
W muzeum uruchomiono wystawę prac
Mehoffera, która zawiera także pamiątki
po artyście. Uroczystość zaszczyciły swoją
obecnością prawnuczki artysty: Anna Mehoffer-Lewandowska oraz Ewa Mehoffer.
Wielkopolskiej Rady
Trzydziestu
Pierwsze w tym roku posiedzenie
Wielkopolskiej Rady Trzydziestu, w którym
wziął udział prof. Pawlak, odbyło się 29 maja
w Poznaniu. Debatowano nad przyszłością
Wielkopolski, w nawiązaniu do realizacji
Regionalnej Strategii Innowacji, w tym
tworzenia marki Wielkopolski. Budowa
silnej regionalnej marki pomoże skuteczniej
wspierać region w skali globalnej.
Wielkopolska Rada Trzydziestu to zespół
opiniotwórczo-doradczy powołany przez
Marszałka Województwa Wielkopolskiego
w ramach projektu PO KL „Budowa Wielkopolskiego Systemu Innowacji”.
iwa, ekdar
czerwiec 2012 • nr 2
R
7
Z
G
Ó
R
N
E
J
P
Ó
Ł
K
I
Z Aleksandrą Orlikowską, kanclerzem
PWSZ w Koninie, rozmawia Ewa Kapyszewska.
„„ Przygodę z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Koninie rozpoczęła
w 2000 r. w Studium Praktycznej Nauki Języków Obcych. Po roku była
już „prawą ręką” prorektora Tomasza
Olejniczaka, a przez kolejne sześć lat
zajmowała się kadrami dydaktycznymi. Od początku kadencji 2011-2015
pełni funkcję kanclerza uczelni.
Praca z ludźmi
i dla ludzi
czerwiec 2012 • nr 2
Jak się Pani czuje na stanowisku kanclerza?
Bardzo dobrze odnajduję się w tej pracy
i mam nadzieję, że uda mi się zrobić coś
dobrego dla tej uczelni. Finanse są bliską
mi dziedziną, chociażby z racji wykształcenia. Ukończyłam studia z zarządzania,
a także studia podyplomowe z finansów
w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu.
Zajmując się kadrami dydaktycznymi, miałam do czynienia ze stroną finansową tej
działalności. Przez pięć lat byłam również
dyrektorem administracyjno-finansowym
w firmie zajmującej się działalnością ubezpieczeniową.
8
Czy to jest trudna praca?
Bardzo trudna, bo finanse to w ogóle
dziedzina niełatwa. Tym bardziej, że przed
uczelnią nowe wyzwania związane ze
zmianą ustawy o szkolnictwie wyższym
i sposobem finansowania uczelni. Będziemy musieli się poważnie zastanowić, jak
dalej funkcjonować, bo zmienia się sposób dotowania uczelni oraz prowadzenia
ewidencji kosztów studiów stacjonarnych
i niestacjonarnych. Istnieje prawdopodobieństwo, że uczelnia będzie otrzymywać
mniej pieniędzy z budżetu państwa. Zadaniem kanclerza jest także zarządzanie mieniem i administracją uczelni, co w dzisiejszej rzeczywistości nie jest proste. Jednak
praca z ludźmi i dla ludzi daje mi wiele satysfakcji i utwierdza w przekonaniu, że sercem każdej organizacji są jej pracownicy.
W związku z tym, jakie najbliższe zadania przed Panią kanclerz?
Przygotowanie uczelni od strony finansowej i administracyjnej właśnie do tych
zmian, które wchodzą w życie w styczniu 2013 r. Musimy być bardzo rozważni
i ostrożni we wszystkich decyzjach finansowych, dlatego też pewne konieczne zmiany na uczelni trzeba będzie wprowadzić.
Analizujemy obecną sytuację i rozważamy,
co można zrobić, by PWSZ z powodzeniem
mogła funkcjonować w zmienionych przez
nową ustawę realiach.
A co z życiem poza pracą. Jest czas na
realizację zainteresowań?
W tej chwili nie mam zbyt wiele czasu dla
siebie. Bardzo lubię czytać, przede wszystkim biografie. Udało mi się ostatnio, mimo
wszystko, przeczytać książkę Danuty Wałęsowej. Jednak przede wszystkim pasjonują
mnie podróże, poznawanie nowych miejsc,
ludzi i kultur, zwiedzanie, podziwianie zabytków.
Najbardziej ulubiony kierunek podróży to?
Zdecydowanie Azja i Afryka. Ale także kraje
europejskie. Uwielbiam kraje śródziemnomorskie, ich klimat, kulturę, i bardzo chętnie tam wracam. Ostatnio zakochałam się
w Madrycie; jestem pod jego ogromnym
wrażeniem i jestem pewna, że odwiedzę
to miasto ponownie.
Co najbardziej podobało się Pani u naszych hiszpańskich partnerów?
Uniwersytet w La Coruni to niezwykle nowoczesna uczelnia, ma dopiero 23 lata,
a proces obsługi studenta jest całkowicie
zinformatyzowany. W administracji zatrudnionych jest niewiele osób. Byłam bardzo
zaskoczona sposobem funkcjonowania
sekretariatów jednostek wydziałowych; sekretarki instytutów pracują w jednym pomieszczeniu. Taka organizacja pracy trochę
mnie nawet zaszokowała, ale po dłuższym
namyśle doszłam do wniosku, że to ciekawe rozwiązanie.
Bardzo dziękuje za rozmowę.
czerwiec 2012 • nr 2
Madryt odwiedziła Pani przy okazji wyjazdu do zaprzyjaźnionej uczelni hiszpańskiej w La Coruni. Co było celem tej
wizyty?
Poznanie specyfiki funkcjonowania uczelni od strony finansowej i administracyjnej.
Przyjrzenie się rozwiązaniom, które z korzyścią dla naszej uczelni moglibyśmy zaszczepić na swój grunt.
9
W
S
P
Ó
Ł
P
R
Współpraca zagraniczna
się rozkręca
Studenci
W semestrze letnim tego roku na studia
zagraniczne wyjechało 10 osób. Do Instituto Politecnico de Bragança w Portugalii
pojechali studenci politologii, zarządzania
oraz turystyki i rekreacji, a do Hiszpanii
(Uniwersytet La Coruna) studentka filologii
angielskiej. Studenci wyjadą także na wakacyjne zagraniczne praktyki zawodowe. Z tej
możliwości skorzysta kilkunastu studentów
kierunków turystyka i rekreacja, zarządzanie
oraz filologia germańska.
Współpraca zagraniczna to nie tylko wyjazdy,
ale także przyjazdy studentów z partnerskich
uczelni. PWSZ w Koninie szczególnie upodobali sobie Turcy. Wraz z początkiem letniego
semestru do ośmiu osób powiększyło się
grono studentów z Turcji, którzy do końca
roku akademickiego 2011/2012 pobierają
nauki na politologii, zarządzaniu i filologii
angielskiej oraz uczą się języka polskiego.
W przyszłym roku akademickim do Konina
przyjadą także studenci z Portugalii, którzy
chcą studiować na wychowaniu fizycznym
oraz realizować praktyki zawodowe na Wydziale Kultury Fizycznej i Ochrony Zdrowia.
czerwiec 2012 • nr 2
Rosjanie
na warsztatach
naukowych
10
W maju odwiedzili nas studenci Wydziału
Nauk Historycznych i Stosunków Międzynarodowych Briańskiego Uniwersytetu
Państwowego w Rosji, którzy uczestniczyli
w warsztatach, zorganizowanych przez Instytut Politologii. Podczas wizyty podpisano aneks do porozumienia o współpracy
pomiędzy Briańskim Uniwersytetem Państwowym im. I.G. Pietrowskiego oraz PWSZ
w Koninie na lata 2011/2012-2012/2013.
W przyszłym roku akademickim z rewizytą
na warsztaty naukowe do Briańskiego Uniwersytetu Państwowego pojedzie delegacja studentów Wydziału Społeczno-Technicznego w naszej uczelni.
Nauczyciele
i pracownicy
administracji
W maju gośćmi PWSZ w Koninie byli
dr Laura Juznik Rotar oraz Melanija Frankovič
ze School of Business and Management
w Słowenii. Dr Rotar przeprowadziła zajęcia ze studentami zarządzania, a Melanija
Frankovič, która jest pracownikiem biblioteki uczelnianej, zapoznała się z metodami
pracy Biblioteki PWSZ.
Nasi nauczyciele akademiccy wyjeżdżali w tym roku do uczelni partnerskich we
Włoszech, Portugalii, Słowenii, Niemczech
i Turcji. Dr Galina Mitrushina oraz mgr Victor Mitrushin, lektorzy Studium Praktycznej Nauki Języków Obcych, byli w Salerno
(Włochy). Dr Jan Hauke (Instytut Ekonomiczny) oraz Andrzej Kujawski, lektor Studium Praktycznej Nauki Języków Obcych,
byli gośćmi Politecnico Instituto de Portalegre w Portugalii. Mgr Beata Łazarska
i dr Karina Zawieja-Żurowska (Studium
Praktycznej Nauki Języków Obcych) oraz
dr hab. Radosław Fiedler wyjechali do
School of Business and Management
w Novo mesto w Słowenii. W ramach
współpracy z Hochschule Merseburg (FH)
w Niemczech, na zagraniczne wykłady
wyjechał dr Robert Cichowicz z Zamiejscowego Wydziału Budownictwa i Instalacji
Komunalnych w Turku, a dr Piotr Ebbig,
wykładowca Instytutu Politologii, odwiedził Selcuk University w Turcji.
Stypendium Erasmusa dla pracowników
administracyjnych otrzymały w roku akademickim 2011/2012 trzy osoby: Aleksandra Orlikowska, kanclerz, oraz Danuta
Rakowska, kwestor PWSZ w Koninie, które
zrealizowały w marcu szkolenie w dziale finansów partnerskiego Uniwersytetu
La Coruna w Hiszpanii. Patrycja HermanWróbel, pracownik Biura Współpracy z Zagranicą, była w maju gościem School of
Business and Management w Novo mesto
w Słowenii.
A
C
A
„„ W Biurze Współpracy z Zagranicą
PWSZ w Koninie nieustanny ruch: jedni przyjeżdżają, inni wyjeżdżają…
Nowe partnerskie
uczelnie
Universitat Internacional
de Catalunya
w Barcelonie (Hiszpania)
Universitat Internacional de Catalunya
jest prywatną uczelnią katolicką, powstałą
w 1997 r. Kształci 4600 studentów na trzech
stopniach studiów. Każdego roku studiuje tu około 300 osób z zagranicy. Uczelnia
zatrudnia 320 wykładowców oraz 180 pracowników administracji. Uniwersytet składa się z wydziałów: Nauk Ekonomicznych
i Społecznych, Nauk Medycznych i Zdrowia,
Humanistycznego, Pedagogicznego, Komunikacji Społecznej oraz Wydziału Stomatologicznego.
Umowa między uczelniami dotyczy wymiany czterech studentów kierunku politologia oraz pracownika dydaktycznego
w ramach programu Erasmus – Lifelong Learning Programme. Umowa o współpracy
została zawarta na lata 2012-2014.
Beykent University
w Istambule (Turcja)
PWSZ w Koninie pracuje nad nawiązaniem
współpracy, w ramach programu Erasmus,
z Beykent Uniwersytet w Istambule. Umowa pomiędzy uczelniami dotyczyć będzie
wymiany międzynarodowej 2-4 studentów
kierunku filologia angielska oraz pracowników dydaktycznych i obowiązywać będzie
w latach 2012-2014.
Beykent Uniwersytet jest prywatną uczelnią
powstałą w 1997 r. Kształci ponad 12 tys.
studentów na studiach licencjackich, magisterskich oraz doktoranckich. Na uczelni
funkcjonuje sześć wydziałów: Literatury
i Nauki, Inżynierii i Architektury, Administracji i Ekonomii, Prawa oraz Sztuk Pięknych.
Patrycja Herman-Wróbel
Z
A
G
R
A
N
I
C
Ą
Niestety,
trzeba
wracać
Decyzja o studiach za granicą była „strzałem w dziesiątkę”. Wybrałam Uniwersytet
w La Coruni w Hiszpanii i mogę, jak wszyscy stypendyści programu Erasmus, cieszyć
się z tego, że stworzono mi szansę, by choć
przez jeden semestr smakować studiów
w innym kraju. Takie studia pomagają nie
tylko w zdobyciu nowej wiedzy, ale również w poszerzaniu horyzontów myślowych i gromadzeniu doświadczeń. Studenci zagraniczni są w La Coruni traktowani nie
jak obcy, ale jak goście. Zawsze mogą liczyć
na pomoc pracowników uczelni, a także
mieszkańców miasta.
Na uczelni hiszpańskiej podoba mi się różnorodność zajęć i nowoczesny system oceniania. Ogromnie wrażenie robi wspaniałe
wyposażenie uczelni, na której mam takie
same prawa jak studenci hiszpańscy. Poza
tym szkoła organizuje dla nas wycieczki
do ciekawych i pięknych miejsc. Wspaniałe jest, że na każdym kroku spotykam
studentów z całej Europy. Jestem wprost
oczarowana Hiszpanią i jej niesamowitym
klimatem, mentalnością ludzi oraz różnorodnością architektury. Mogłabym tu zostać na zawsze, ale, niestety, semestr się
kończy i trzeba wracać do domu.
Katarzyny Szczepaniak,
filologia angielska
czerwiec 2012 • nr 2
Z
11
W
S
P
Ó
Ł
P
R
A
C
A
Erasmus
po portugalsku
czerwiec 2012 • nr 2
„„ Do Portugalii przyjechałem 19 lutego,
by na jeden semestr stać się studentem Instituto Politecnico de Bragança.
Już następnego dnia spotkałem się
z innymi erasmusowcami, wśród których byli Turcy, Brazylijczycy, Litwini,
Rumuni, Hiszpanie, Chińczycy, Kostarykańczycy, ale też i Polacy. To właśnie Polacy, wraz z Brazylijczykami,
stanowią najliczniejszą grupę wśród
zagranicznych studentów. Wszyscy
musieliśmy od razu zapomnieć o swoich rodzimych językach i przestawić
się na angielski. Jego znajomość jest
tu nieodzowna.
12
Gospodarze, czyli Portugalczycy, okazali się
ciepłymi i bardzo życzliwymi ludzmi. Niestety, większość z nich nie zna żadnych obcych języków. Erasmusowcy mają jednak
swoje sposoby, by się z nimi porozumieć.
Koniecznie trzeba witać miejscowych studentów zwrotem ola, co znaczy „cześć”,
a obsługę sklepów bom dia lub boa tarde
(w zależności od pory dnia).
Decyzja wyjazdu do Portugalii była wyjątkowo trafna. Tu jest fantastycznie. Uczestniczę w ciekawych zajęciach na uczelni, trochę odmiennych od tych w Polsce, bo tu
większy nacisk kładzie się na samodzielną
pracę. Najbardziej interesujące jest jednak
to, że spotkałem ludzi reprezentujących
różnorodne kultury, religie, różniących się
poglądami i sposobem bycia, a przy tym
pozbawionych uprzedzeń.
Zachęcam studentów PWSZ w Koninie,
by skorzystali z oferty programu Erasmus,
odrzucili wszelkie obawy, że nie wystarczy
pieniędzy, że będą tęsknić za bliskimi lub
że nie poradzą sobie w nowym środowisku. Zapewniam was, że taki wyjazd może
okazać się przygodą życia.
Mateusz Sypniewski,
zarządzanie
Z
Z
A
G
R
A
N
I
C
Ą
W Koninie
jak w domu
„„ Kolejna grupa tureckich studentów,
stypendystów Erasmusa, kończy okres
studiów w PWSZ w Koninie. Przyjechali do nas z uniwersytetów w Selcuk
i Mersin. Część z nich spędziła u nas
cały rok akademicki.
Studenci tureccy czują się u nas bardzo
dobrze. Jeśli nawet wyjeżdżają poza Konin
(byli m.in. w Poznaniu, Wrocławiu, Lublinie),
to chętnie tu wracają, jak do domu. Ich ulubionym miejscem na uczelni jest bar ŻakSmak, a w mieście bulwary nad Wartą. Podkreślają to, co wszyscy erasmusowcy, że
mogą liczyć na pomoc studentów uczelni,
do której przyjechali. Mają wśród nich bardzo wielu przyjaciół. Jednym słowem, to
prawda, że brać studencka na całym świecie trzyma się razem.
Przed przyjazdem słyszeli wiele stereotypów o Polsce i Polakach, jednak kiedy przyjechali do Konina, przekonali się, że ludzie
są tutaj bardzo życzliwi i że w Koninie nie
jest wcale nudno. Tureckim studentom podobają się Polki, dziewczyny wolą jednak
urodę swoich tureckich kolegów.
Studia w Koninie przebiegają bez problemu. Te osoby, które studiują na filologii
angielskiej mówią, że poziom nauczania
jest u nas wysoki, ale nauczyciele są bardzo
życzliwi i tolerancyjni. Na politologii jest
różnie, raz trudniej, raz lżej, ale zapamiętali
dr. Piotra Ebbiga, który jest, ich zdaniem,
bardzo wymagający.
Erasmusowcy z Turcji wkrótce wyjadą
z Konina, ale zabiorą ze sobą bardzo miłe
wspomnienia i dobrą opinię o naszej uczelni. Obiecali zachęcać koleżanki i kolegów
do przyjazdu na studia w PWSZ w Koninie.
Cieszą się, że wielu konińskich studentów
chce wyjechać na studia do Turcji.
W roku akademickim 2011/2012 w PWSZ
w Koninie studiowali: Ahmet Koçak, Elif
Şentürk, Muhammet Kir, Damla Gül, Muhammed Turgut (Selcuk University), Can
Kiliç, Ela Yilidirim, Yalçin Şerttas (Mersin University) oraz Pelin Gumuslu i Ayan Ilknur
(Ondokuz Mayis University)
iwa
czerwiec 2012 • nr 2
Nasi goście wiedzą, że i u nas funkcjonują
stereotypy na temat Turków. Konińscy studenci dziwią się, że ich tureccy koledzy piją
czasem piwo, palą papierosy, a dziewczyny nie noszą chust zasłaniających twarze.
Tymczasem Koran nie nakazuje kobietom
zasłaniania twarzy, zaleca jedynie, żeby
ubierały się skromnie.
13
O
S
O
B
O
czerwiec 2012 • nr 2
Prof. nadzw. dr hab. Jacek Lewandowski
– Wydział Kultury Fizycznej i Ochrony
Zdrowia
14
W
O
Ś
C
I
P
„„ Jest absolwentem szkoły muzycznej
drugiego stopnia w klasie fortepianu.
Pasjonuje go muzyka poważna – jest
wielbicielem twórczości Chopina,
uwielbia muzykę operową. Zajmuje
go także filatelistyka. Kocha morze
i żeglowanie (ma wszelkie uprawnienia morskie). Poza swoją macierzystą
uczelnią, gdzie po raz drugi został
wybrany przez społeczność akademicką na funkcję dziekana Wydziału
Wychowania Fizycznego, Sportu i Rehabilitacji, prof. nadzw. dr hab. Jacek
Lewandowski realizuje swoje życie
dydaktyczno-naukowe także w PWSZ
w Koninie, gdzie do niedawna prowadził zajęcia z anatomii człowieka
i metod obrazowania narządu ruchu,
a obecnie (tylko na tyle czas pozwala)
kinezjologię. Przede wszystkim kieruje
Katedrą Fizjoterapii i Nauk o Zdrowiu
na Wydziale Kultury Fizycznej i Ochrony Zdrowia.
W
Z
W
Profesor Lewandowski na początku swojej
pracy naukowej zajmował się badaniami
rozwoju układu ruchu w okresie wewnątrzmacicznym człowieka. Wiele jego prac, które powstały we współautorstwie z prof. dr.
hab. Bogusławem Mareckim, zostało opublikowanych w liczących się światowych
periodykach naukowych. Równolegle prowadził i prowadzi nadal badania dotyczące
kształtowania się krzywizn fizjologicznych
kręgosłupa oraz jego odcinkowej ruchomości zarówno w stanach fizjologicznych,
jak i patologicznych organizmu. Opracował
normy krzywizn i ruchomości kręgosłupa
dla populacji polskiej w wieku od 3 do 25
lat, czyli od wczesnego dzieciństwa do
zakończenia procesów rozwojowych kości. Swoją wiedzę naukową wykorzystuje
w praktyce, pomagając ludziom z chorobami kręgosłupa. Ma uprawnienia do wydawania certyfikatów w zakresie masażu
leczniczego i limfatycznego, nadane przez
Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej,
Ministerstwo Edukacji oraz Ministerstwo
Pracy i Spraw Socjalnych.
Wiele prac prof. Lewandowskiego z zakresu antropomorfologii mięśni szkieletowych
jest zamieszczanych w zagranicznych czasopismach naukowych. Poza tym wyniki
jego badań spondylometrycznych są często cytowane w amerykańskim czasopiśmie „Spine”, które znajduje się na pierwszym miejscu wśród pism ortopedycznych
na świecie. Angażuje się także w działalność wielu towarzystw naukowych, między
innymi Polskiego Towarzystwa Anatomicznego, Polskiego Towarzystwa Antropologicznego, European Anthropological
Association, Anatomische Gesellschaft in
Deutschland. Od 2011 r. jest członkiem
Prezydium Komitetu Rehabilitacji, Kultury
Fizycznej i Integracji Społecznej Polskiej
Akademii Nauk (kadencja 2011-2014).
Z Koninem prof. Lewandowski związany
jest od dawna. Przed laty został skierowany przez Wojewódzki Ośrodek Kształcenia
Nauczycieli w Poznaniu do prowadzenia
zajęć z gimnastyki korekcyjnej dla konińskich nauczycieli, które odbywały się
w Liceum Pielęgniarskim. – To musiał być
jeszcze stan wojenny, bo za oknami internatu, gdzie nocowałem, stały wozy bojowe
– wspomina. Potem był okres pracy w Studium Nauczycielskim. – Pracowałem tam
rok, a potem wraz z innymi nauczycielami
przeszedłem do Kolegium Nauczycielskiego, w które Studium się przekształciło. Od
początku, tzn. od 1998 r., jestem pracowni-
K
O
N
I
N
I
E
Dla Konina
mam czas
kiem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Koninie. – Początkowo traktowałem
Konin jedynie jako drugie miejsce pracy,
ale z czasem bardzo się do niego przywiązałem. Zależało mi, by szkoła się rozwijała
i wspinała na kolejne „piętra”. Zresztą nie
tylko ja marzyłem o tym, by w Koninie powstała szkoła wyższa. Swego czasu planowaliśmy nawet, że tu będzie uniwersytet
– wspomina. – Jasne, że to była utopia, ale
odzwierciedlała zapał ludzi zatrudnionych
w Kolegium, by tym kolejnym „piętrem”
była szkoła mająca status uczelni wyższej –
dodaje. Uważa, że teraz jest czas, by znowu
pójść o krok dalej. – Myślę o nowych, atrakcyjnych kierunkach, po których absolwenci
znajdą zatrudnienie nie tylko w Polsce, ale
w całej Unii Europejskiej. Dla mnie atrakcyjny jest nie ten kierunek, na który nie brakuje kandydatów, ale taki, który zapewnia
absolwentom pracę – tłumaczy.
Zdaniem prof. Lewandowskiego fizjoterapia jest kierunkiem trafionym, bo specjaliści z tej dziedziny uzyskują uprawnienia
do pracy w krajach Unii Europejskiej, USA
i wielu innych, nawet najbardziej odległych, jak Meksyk czy Australia. – Nasze
programy studiów na fizjoterapii są kompatybilne z programami studiów na całym
świecie, gdzie ten zawód jest traktowany
jako medyczny. Nasz absolwent ma więc
wszelkie uprawnienia do wykonywania fizjoterapeutycznych zabiegów leczniczych
– dodaje.
W tym roku uczelnię PWSZ w Koninie
opuszczają pierwsi absolwenci fizjoterapii.
Prof. Lewandowski jest przekonany, że pra-
ca dla nich będzie zarówno w lecznictwie
zamkniętym, jak i otwartym. − Trzeba jednak myśleć o nowych, ciekawych i potrzebnych specjalnościach, jak fizjoterapeuta
uzdrowiskowy, sportowy, geriatryczny
i paliatywny. W całej UE jest ogromne zapotrzebowanie na takich fachowców, więc
podjęcie się ich kształcenia jest ogromną
szansą dla młodych ludzi, a także dla uczelni
– mówi prof. Lewandowski. Jego kolejnym
marzeniem związanym z konińską PWSZ
jest utworzenie na fizjoterapii studiów II
stopnia, a także uruchomienie w katedrze
nowych kierunków: zdrowie publiczne
i kosmetologia. Przyznaje, że jedno z wielu jego marzeń udało się już zrealizować:
wszyscy studenci fizjoterapii od tego roku
akademickiego uczestniczą w dwutygodniowych zajęciach praktycznych w uzdrowiskach Kołobrzeg i Ciechocinek.
Prof. dr hab. Jacek Lewandowski to człowiek
niezwykle zajęty. Wiele ważnych funkcji,
które sprawuje na uczelniach w Poznaniu
i Koninie, a także poza nimi, powodują, że
jego czas jest wypełniony szczelnie. Publikacje, które wychodzą spod jego ręki, „piszą
się” nocą. – Pomimo wszystko, dla Konina
zawsze znajduję czas – wyznaje z uśmiechem. To się dobrze składa, bo prof. Lewandowski, choć wymagający, jest przez studentów bardzo lubiany, dlatego na każde
kolejne zajęcia czekają z niecierpliwością.
Profesor pojawia się w Koninie w czwartki.
Dni te wypełniają nie tylko obowiązki administracyjne, ale przede wszystkim spotkaniami ze studentami, bo przecież głównie dla nich tu przyjeżdża.
Ewa Kapyszewska
czerwiec 2012 • nr 2
S
15
I
C
N
Praktykowali
w Kołobrzegu
16
S
czerwiec 2012 • nr 2
T
U
D
E
„„ Studenci trzeciego roku fizjoterapii wybrali się do Kołobrzegu. Powodem ich
wyjazdu nie była jedynie chęć wylegiwania się na plaży, ale praktyki zawodowe z fizjoterapii klinicznej, na które
zostali zaproszeni przez Zakład Opieki
Zdrowotnej Sanatorium MSWiA.
Sanatorium specjalizuje się w leczeniu pacjentów z cukrzycą, nadciśnieniem i otyłością oraz schorzeniami tarczycy. Oferta
zabiegowa jest bardzo szeroka. Podstawowe zabiegi wykonywane w ośrodku oparte
są na bazie solanki i borowiny. Kuracjusze
przechodzą też klimatoterapię, czyli rodzaj
terapii wykorzystujący działanie naturalnych czynników klimatycznych. Ponadto
doświadczony dietetyk opracowuje indywidualną dietę dla każdego pacjenta,
stosownie do wymagań jednostki chorobowej.
Po zapoznaniu się z personelem, zwłaszcza członkami zespołu rehabilitacyjnego,
przybliżono nam strukturę, zasady funkcjonowania sanatorium, system planowania
zabiegów, a także zasady elektronicznego
prowadzenia dokumentacji oraz karty pa-
cjentów. Istotnym warunkiem rozpoczęcia
praktyk było też zaznajomienie się z obsługą najnowocześniejszych sprzętów
rehabilitacyjnych, niezbędnych do pracy
z pacjentem.
Każdy dzień rozpoczynaliśmy spotkaniem
z dr. n. med. Ryszardem Leszczyńskim, dyrektorem ośrodka, który nadzorował nasze
praktyki. Wyjaśniał nam szczegóły funkcjonowania sanatorium, od przyjęcia pacjenta
po organizację i przebieg jego leczenia,
a także wskazania i przeciwwskazania dotyczące zabiegów w konkretnych jednostkach chorobowych.
Podczas praktyk, pod nadzorem kadry sanatorium (w szczególności dr. Jarosława
Wojciechowskiego, jednego z najlepszych
specjalistów kinezyterapii), zgodnie z metodyką zabiegów fizjoterapeutycznych
przeprowadzaliśmy zabiegi z fizykoterapii,
kinezyterapii, prowadziliśmy gimnastykę indywidualną, a także zajęcia nordic walking.
Spośród zabiegów z zakresu fizykoterapii
mieliśmy do czynienia z ciepłolecznictwem (solarium, sauna fińska, fangopa-
rafina, borowina), elektrolecznictwem
(prądy interferencyjne, prądy TENS, prądy
diadynamiczne, prądy Kotz’a), światłolecznictwem (lampa sollux, lampa bio-v,
lampa solaria), wodolecznictwem (m.in.
bicze szkockie, masaż podwodny, masaże
wirowe kończyn, kąpiel czterokomorowa i dwukomorowa, kąpiele solankowe
w basenie), leczeniem zimnem (krioterapia
miejscowa), magnetoterapią. Zapoznaliśmy się także z innymi zabiegami takimi,
jak: auqavibron, różnego rodzaju masażami, wykorzystaniem mat masujących,
tlenoterapią, inhalacjami, muzykoterapią,
ultradźwiękami, laseroterapią, a nawet stołami rehabilitacyjno-rekondycyjnymi, pozwalającymi zredukować wysiłek pacjenta
do niezbędnego minimum.
Dysponując zezwoleniem na korzystanie
ze wszystkich zabiegów, mogliśmy przekonać się o ich działaniu osobiście. Mieliśmy
niepowtarzalną możliwość zastosowania
w praktyce wiedzy zdobytej na uczelni. Do
dyspozycji mieliśmy najnowocześniejszy
sprzęt i najlepszych specjalistów. Zdobyte
umiejętności z pewnością zaprocentują
w przyszłej pracy.
fundusz stypendialny
towarzystwa samorządowego
Serdecznie zapraszamy
do składania wniosków o przyznanie stypendium
programu Agrafka Agory,
Zadowoleni ze zdobycia nowych umiejętności, szczególne podziękowania składamy
profesorowi Jackowi Lewandowskiemu za
zorganizowanie praktyk w tak atrakcyjnym
miejscu, doktorowi Leszczyńskiemu za
przyjęcie, opiekę i cenną wiedzę oraz doktorowi Wojciechowskiemu za praktyczne
wskazówki dotyczące zabiegów rehabilitacyjnych i pomoc w ich wykonywaniu.
Praktyki z fizjoterapii klinicznej odbywały
się w czterech grupach i obejmowały 80
godzin zajęć. Pierwsza grupa rozpoczynała
zajęcia w Kołobrzegu 11 kwietnia, a ostatnia zakończyła je 5 czerwca.
Katarzyna Podkońska,
III rok fizjoterapii
partnerskiego programu Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce
i Fundacji Agory
Program skierowany jest do studentów
Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Koninie
Jeżeli jesteś studentem PWSZ w Koninie lub zamierzasz
podjąć studia na tej uczelni, mieszkasz na terenach wiejskich lub w małej
miejscowości, to ubiegaj się o stypendium programu Agrafka Agory
Regulamin programu oraz druk wniosku dostępne są na stronach internetowych
www.stypendia.ts.konin.pl
i www.pwsz.konin.edu.pl,
w Biurze Towarzystwa Samorządowego,
62-500 Konin, ul. Z. Urbanowskiej 8,
tel. 63 243 75 80, kom. 797 901 114
lub w Biurze Pomocy Materialnej PWSZ w Koninie,
ul. Przyjaźni 1, pok. 2, godz. 9.00-13.00, tel. 63 249 72 38
Termin składania wniosków upływa
15 października 2012 r.
czerwiec 2012 • nr 2
Praktyki to jednak nie tylko nauka. Kołobrzeg jest miastem o wyjątkowych walorach turystycznych, dlatego też po zajęciach korzystaliśmy z jego uroków. Całości
dopełniało zakwaterowanie w pokojach
z widokiem na morze. Korzystaliśmy też
z ulbionej przez pacjentów formy rehabilitacji – „discoterapii”, spokrewnionej z muzykoterapią, odbywającej się w godzinach
18.30-22.00.
17
J
Ę
Z
Y
K
I
W
N
A
Świat mówi Angielski
do Ciebie w przestrzeni
publicznej
„„ W Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Kłodawie odbył się 26 stycznia
Dzień Języków Obcych.
Uczestnicy obejrzeli spektakl w językach
angielskim i niemieckim oraz uczestniczyli
w konkursach z dziedziny krajoznawstwa,
kulturoznawstwa i językoznawstwa. Refleksjami na temat korzyści płynących ze
znajomości języków obcych podzieliła
się z uczniami dr Marta Radojewska, która
poprowadziła wykład „Świat jest globalną
wioską, mówi do ciebie, ale czy ty coś rozumiesz?”.
ekdar
„„ Nagrody i wyróżnienia w konkursie kulturoznawczym „Język angielski w przestrzeni publicznej w Polsce” wręczono
w Instytucie Neofilologii 17 kwietnia.
Konkurs skierowany był do uczniów
szkół ponadpodstawowych z Konina
i okolic.
czerwiec 2012 • nr 2
18
R
C
I
U
jawskiej oraz Mateusz Przybylski z Zespołu
Szkół Zawodowych w Słupcy.
− Prace nadesłane na tegoroczny konkurs
były na dobrym poziomie językowym
i artystycznym. Mamy nadzieję, że kolejne
edycje konkursu będą jeszcze lepsze i przyciągną jeszcze więcej uczestników zainteresowanych językiem i kulturą krajów anglojęzycznych – tymi słowami tegoroczny
konkurs podsumował dr Bartosz Wolski.
ekdar
względem ekonomicznym i najważniejszego pod względem strategicznym partnera,
z którym budujemy relacje na wielu płaszczyznach. Ze względu na wymiar ekonomiczny, język niemiecki jest i będzie istotny
na wszystkich szczeblach funkcjonowania
rynku pracy – mówiła dr Anna Stolarczyk,
dyrektor Instytutu Neofilologii PWSZ w Koninie. − Aby skutecznie porozumiewać się
z partnerem, należy starać się go zrozumieć, a jest to możliwe dzięki znajomości
języka w wymiarze kodu i kompetencji kulturowej – podsumowała.
„„ Drużyny ze szkół ponadgimnazjalnych z Izbicy Kujawskiej, Konina,
Mogilna, Radziejowa, Słupcy, Turku,
Wrześni i Zagórowa uczestniczyli 30
stycznia w drugim etapie konkursu
wiedzy o krajach niemieckojęzycznych w PWSZ w Koninie.
− Kompetencja interkulturowa jest niezbywalną częścią nauki języka obcego. Uni-
A
Uczestnicy mieli za zadanie przygotować wypracowanie w dowolnej formie
lub nadesłać tryptyk fotograficzny dokumentujący istnienie języka angielskiego
i kultury anglojęzycznej w otaczającej nas
rzeczywistości. Spośród nadesłanych prac
jury w składzie: dr Ewa Urbaniak-Rybicka,
dr Anna Mystkowska-Wiertelak i dr Bartosz Wolski postanowiło przyznać cztery
równorzędne wyróżnienia, które przypadły
Joannie Dominiak (LO w Słupcy), Justynie
Czupryniak (LO w Izbicy Kujawskiej) oraz
Darii Molińskiej i Lidii Wilant z Zespołu Szkół
Zawodowych w Słupcy. Nagrody główne
zdobyli Juliusz Pastucha z LO w Izbicy Ku-
Znać język
sąsiada
Podczas trzech kolejnych rund drużyny odpowiadały na pytania z dziedziny kultury,
historii, polityki, sportu i geografii krajów
niemieckojęzycznych. Zdaniem jurorów,
uczniowie byli dobrze przygotowani do
konkursu, czego potwierdzeniem była konieczność dogrywki po I i II rundzie.
T
wersalny jest niewątpliwie język angielski.
Wynika to z uwarunkowań politycznych
i ekonomicznych oraz postępującego procesu globalizacji. Jednak język niemiecki,
ze względu na nasze położenie geograficzne, odgrywa rolę szczególną. Jest to język
nie tylko sąsiada, ale największego pod
Zwycięzcami konkursu zostali: Zespół
Szkół Technicznych i Ogólnokształcących
we Wrześni (I miejsce), Liceum Ogólnokształcące w Słupcy (II miejsce) oraz Zespół Szkół
im M. Kopernika w Koninie (III miejsce).
Pomysłodawcą i inicjatorem konkursu jest
dr Grzegorz Pawłowski, germanista w Instytucie Neofilologii PWSZ w Koninie.
ekdar
Zabawa
i rywalizacja
Zadaniem uczestników konkursu było zaprezentowanie wiedzy o krajach anglojęzycznych, o Rosji oraz o krajach niemieckiego obszaru językowego.
W pierwszej części konkursu zawodnicy
przedstawili przygotowane wcześniej prezentacje, a później rozwiązywali zadania językowe i rozpoznawali utwory muzyczne,
postaci oraz miejsca charakterystyczne dla
danego kraju.
Ogromną rolę w całym przedsięwzięciu
odegrała publiczność. Ponad 500 uczniów
dopingowało swoje drużyny, bawiąc się
przy tym znakomicie. Mamy nadzieję, że na
długo pozostaną w tym zachwycie i podejmą studia na naszej uczelni, ponieważ, jak
podkreślali, impreza była świetną promocją
PWSZ.
„Językowe Show” prowadziło trio: Mirosław
Jeżyk, Monika Popiołek i Paulina Rzewska,
studenci politologii i zarządzania. Z podziwem patrzyliśmy, jak świetnie panowali
nad rozszalałą czasami z emocji publicznością, nawet kiedy przy dźwiękach „We
are the champions” of Queen ogłaszali,
że laureatem pierwszej edycji konkursu
„Językowe Show” został Zespół Szkół
im. M. Kopernika w Koninie.
Nagrody dla zwycięzców ufundował i wręczył prof. nadz. dr hab. Mirosław Pawlak,
Rektor PWSZ w Koninie. Patronat nad konkursem objęli Prezydent Miasta Konina,
Starosta Powiatu Konińskiego oraz Przewodniczący Rady Miasta Konina, którzy
ufundowali nagrody. Głównym sponsorem
konkursu było biuro turystyczne Mondial
Tours.
Szczególnie gorące słowa i gratulacje
skierował do uczestników i organizatorów
przybyły na imprezę Igor Oszczepkov, Konsul Federacji Rosyjskiej w Poznaniu, wyrażając szczere zadowolenie, że młodzież
w Polsce uczy się języka rosyjskiego.
Koniecznie musimy spotkać się tutaj za
rok – tymi słowami uczestnicy żegnali się
z organizatorami, pracownikami Studium
Praktycznej Nauki Języków Obcych.
W konkursie „Językowe Show” wzięło udział
pięć szkół ponadgimnazjalnych z Konina
i powiatu konińskiego: Zespół Szkół im.
M. Kopernika, Zespół Szkół Budowlanych
im. E. Kwiatkowskiego, Zespół Szkół Górniczo-Energetycznych im. S. Staszica, Zespół
Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Żychlinie oraz Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych
w Kleczewie.
Sylwia Dominiak
czerwiec 2012 • nr 2
„„ Tego jeszcze nie było! – Tak uczestnicy
i organizatorzy komentowali przebieg
konkursu „Językowe Show”, który 17
kwietnia rozkołysał aulę Centrum Wykładowo-Dydaktycznego. Przez dwie
godziny wypełniała ją wspaniała zabawa, gorąca muzyka i ostra rywalizacja.
19
Na scenie
po angielsku
i niemiecku
czerwiec 2012 • nr 2
„„ Aula Centrum Wykładowo-Dydaktycznego PWSZ w Koninie zamieniła się
13 marca w teatr. Tego dnia odbył się
bowiem w uczelni I Festiwal Teatralny
Spektakli w Języku Angielskim i Niemieckim „Lingua Drama, czyli Języki
na Scenę”.
20
Ponieważ w ideę każdego konkursu wpisana jest rywalizacja, przedstawienia oceniało Jury złożone z wykładowców Instytutu Neofilologii, które, biorąc pod uwagę
różnorodne kryteria: grę aktorów, reżyserię, scenografię i kostiumy, ogólny wyraz
artystyczny oraz poprawność językową,
musiało podjąć trudną decyzję o podziale
nagród.
Grand Prix Festiwalu przyznano zespołowi
z Liceum w Izbicy Kujawskiej za spektakl
„O Czerwonym Kapturku” w niemieckiej
wersji językowej, doceniając spójność za-
mysłu scenicznego, dobrą grę aktorów,
ciekawą scenografię i znakomity poziom
językowy wykonawców.
Druga nagroda, wraz z wyróżnieniem za
grę aktorską, przypadła zespołowi z Liceum w Kole za przedstawienie w języku
angielskim oparte na motywach musicalu
„Mamma Mia”. Ten spektakl był również
faworytem publiczności, która, oczarowana urokiem i umiejętnościami wokalnymi
wykonawców oraz ciekawym wykorzystaniem multimediów, przyznała mu swoją
nagrodę. Ale na tym nie koniec sukcesów
silnej grupy z Koła. Ich publiczność zgarnęła jeszcze nagrodę za najgorętsze kibicowanie, a Piotr Adamek, członek zespołu,
dostał nagrodę indywidualną za zabawną
kreację aktorską.
Trzecią nagrodę i wyróżnienie za ogólny wyraz artystyczny otrzymał zespół z I Liceum
Ę
Z
Y
K
I
W
N
A
w Koninie za spektakl „Goldilocks and the
Three Bears” w języku angielskim. Mocnymi
atutami tej produkcji, oprócz pomysłowych
kostiumów i dobrej gry aktorów, była oprawa muzyczna – zespół grający „na żywo”.
Wielkie uznanie należy się zdobywcom wyróżnienia, grupie z Zespołu Szkół w Radziejowie, za spektakl o Czerwonym Kapturku,
przedstawionym w języku niemieckim. Aktorami byli gimnazjaliści, najmłodsi uczestnicy festiwalu, którzy zaprezentowali dobry
poziom językowy i dzielnie walczyli w trudnej konkurencji ze starszymi kolegami.
Na widowni zasiedli, oprócz koleżanek i kolegów artystów występujących na scenie,
również uczniowie z kilku szkół ponadgimnazjalnych oraz studenci filologii PWSZ.
Na pomysł festiwalu teatralnego wpadli
w ubiegłym roku filolodzy germańscy
T
A
R
C
I
U
i zorganizowali pierwszą taką imprezę podczas Dnia Germanisty. W tym roku dołączyli do nich filolodzy angielscy, a festiwal
firmował Instytut Neofilologii. Organizacją i koordynacją projektu zajęła się mgr
Ewa Konieczna, która wystąpiła również
w charakterze konferansjera. Pomagali jej
zasiadający w Jury wykładowcy: dr Ewa
Urbaniak-Rybicka, mgr Magdalena Świcińska, mgr Bożena Miastkowska, mgr Dariusz
Dolatowski i mgr Elżbieta Gierasimow-Zakowany (która jest również instruktorem
teatralnym w Konińskim Domu Kultury).
W pierwszym festiwalu „Lingua Drama,
czyli Języki na Scenę” wzięły udział cztery
grupy teatralne. Mamy nadzieję, że uda się
powtórzyć pomysł w następnych latach
i kolejne festiwale przyciągną większą liczbę uczestników, a spektakle będą tak udane jak podczas tegorocznej imprezy.
Ewa Konieczna
czerwiec 2012 • nr 2
J
21
D
Z
I
A
Ł
A
L
N
O
Ś
Ć
Sprawdzaliśmy poziom
rozwoju gmin
„„ – Kto może być wzorem, a kto powinien się uczyć? Kto umie wykorzystać
swoją szansę, a na kogo narzekają
mieszkańcy? – dżingiel o takiej właśnie treści było słychać przez kilka tygodni na antenie Radia Konin, w trakcie realizacji wspólnego projektu
z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Koninie.
We wrześniu ubiegłego roku PWSZ w Koninie i Radio Konin postanowiły wspólnie
podjąć próbę zbudowania rankingu samorządów, którego rezultaty pozwoliłyby,
po raz pierwszy w historii Wielkopolski
wschodniej, spojrzeć kompleksowo na poziom rozwoju gmin.
czerwiec 2012 • nr 2
Projekt składał się z trzech elementów.
Pierwszym było opracowanie naukowe,
w ramach którego, w oparciu o dane wtórne, tj. ogólnodostępne informacje statystyczne pozyskane z Banku Danych Lokalnych GUS, oraz przy wykorzystaniu metod
wielowymiarowej analizy porównawczej
ustalono aktualny poziom rozwoju społeczno-gospodarczego 39 gmin podregionu
konińskiego, w tym 11 gmin miejsko-wiejskich i 28 gmin wiejskich. W opracowaniu
uwzględniono 43 zmienne charakteryzujące rozwój gmin w następujących aspektach: sytuacja demograficzna, aktywność
22
A
gospodarcza, aktywność społeczna, zagospodarowanie infrastrukturalne, oświata
i wychowanie, ochrona zdrowia, kultura
i sztuka, stan i ochrona środowiska, turystyka i rekreacja, warunki mieszkaniowe oraz
kondycja finansowa. Badania statystyczne
zostały sfinalizowane pod koniec 2011 r.
W ich świetle niekwestionowanymi liderami w obydwu kategoriach gmin są Ślesin
i Powidz.
Drugim elementem projektu były debaty
z samorządowcami prowadzone w styczniu i lutym 2012 r. na antenie Radia Konin.
W siedmiu debatach uczestniczyło 16
osób – starostowie powiatów kolskiego,
konińskiego, słupeckiego i tureckiego oraz
wójtowie i burmistrzowie gmin Dobra, Zagórów, Kawęczyn, Wierzbinek, Chodów,
Skulsk, Grzegorzew, Przykona, Kazimierz
Biskupi, Stare Miasto, Kleczew i Ślesin. Podczas debat włodarze gmin i powiatów odpowiadali na szereg pytań, które dotyczyły
między innymi kondycji finansowej ich samorządów w okresie kryzysu gospodarczego, sytuacji demograficznej w kontekście
starzenia się społeczeństwa, aktywności
społecznej i gospodarczej mieszkańców,
stanu i ochrony środowiska, zagospodarowania infrastrukturalnego i atrakcyjności
turystycznej gmin i powiatów, aktualnej
sytuacji w zakresie oświaty, informatyzacji
U
K
O
W
A
urzędów, współdziałania jednostek samorządu terytorialnego oraz perspektyw
rozwoju gmin i powiatów ze szczególnym
uwzględnieniem aktualnych szans i zagrożeń. Niemal wszyscy samorządowcy byli
zgodni co do tego, że największym zagrożeniem dla rozwoju samorządów terytorialnych jest deficyt budżetowy państwa,
który przekłada się na ograniczanie finansowania jednostek samorządu terytorialnego przez ministra finansów.
zarządzania zadłużeniem jednostek samorządu terytorialnego, wnioskom płynącym
z projektu szkoleniowego realizowanego
dla urzędników samorządowych oraz wybranym aspektom zarządzania w lokalnych
samorządach w warunkach kryzysu gospodarczego. Referaty i dyskusja pozwoliły
na podkreślenie, z punktu widzenia teorii
i praktyki, możliwości rozwojowych lokalnych samorządów oraz problemów, z którymi borykają się wspólnoty lokalne.
Trzecim i zarazem ostatnim elementem
projektu było seminarium naukowe pt.
„Doskonalenie zarządzania w lokalnych samorządach”, które odbyło się 8 marca, w 22
rocznicę uchwalenia przez Sejm RP ustawy
o samorządzie terytorialnym. W seminarium wzięli udział wójtowie, burmistrzowie
i starostowie, nauczyciele akademiccy oraz
studenci.
Podczas seminarium zaprezentowane
zostały również wyniki rankingu rozwoju
społeczno-gospodarczego gmin podregionu konińskiego. Dyplom za zajęcie
pierwszego miejsca w kategorii gmin wiejsko-miejskich wręczono przedstawicielom
gminy Ślesin.
Uczestnicy seminarium wysłuchali referatów wygłoszonych przez nauczycieli
akademickich PWSZ w Koninie, starostów
powiatów konińskiego i tureckiego oraz
wójtów i burmistrzów gmin Ślesin, Kleczew
i Stare Miasto. Wystąpienia poświęcone
były kwestiom funkcjonowania klastrów
w gospodarce lokalnej, zarządzania wiedzą w gminach, zarządzania w obszarze
polityki społecznej na poziomie gminnym,
Patronat nad projektem objął Marszałek
Województwa Wielkopolskiego oraz starostowie powiatów: kolskiego, konińskiego,
słupeckiego i tureckiego.
Artur Zimny
czerwiec 2012 • nr 2
N
23
Radosław Fiedler
Instytut Politologii PWSZ w Koninie
czerwiec 2012 • nr 2
Media a terroryzm.
O zagrożeniach
symbiotycznej
zależności
24
Już w starożytności terroryzm był wykorzystywany jako specyficzna metoda walki
z silniejszym przeciwnikiem. Przykładem
jest żydowska sekta – sykariusze, której
orężem były sztylety. Sykariusze atakowali znienacka, a ich celem byli Rzymianie
oraz ich sojusznicy. Zamachy dowodziły
istnienia oporu wobec okupacji rzymskiej
w starożytnej Palestynie. Zaskoczony tłum
widział najczęściej skutek ich działalności
terrorystycznej – leżące zakrwawione ciało,
wywołujące odpowiedni efekt psychologiczny oraz strach i przerażenie. Mimo że
zjawisko terroryzmu znane jest od prawie
dwóch tysięcy lat, to nadal nie ma zadowalającej definicji, która w pełni odpowiadałaby na pytanie – czym jest terroryzm? Przed
laty, w klasycznej pracy Political Terrorism,
badacze Alex P. Schmid i Albert J. Jongman zebrali i poddali szczegółowej analizie
109 definicji terroryzmu pod względem
częstotliwości występowania w nich 22
konkretnych elementów, m.in. takich, jak
przemoc (siła), aspekt polityczny, strach,
groźby. Przemoc (siła) występowała pośród nich najczęściej, bowiem aż w 83,5%
analizowanych definicji.1 Natomiast dla
innego wytrawnego badacza, Bruce’a
Hoffmana, terroryzm „jest świadomym
budzeniem i wykorzystywaniem strachu
w wyniku przemocy lub groźby przemocy w dążeniu do zmian politycznych”.2 Na
dodatkowy ważny czynnik zwrócił uwagę
Paul Wilkinson: „Terroryzm jako broń psychologiczna nie może obejść się bez mediów, bez których nie dotrze do szerszej
widowni. To jest jeden z powodów owej
symbiotycznej współzależności terroryzmu i mediów”.3 Jak podkreśliła Brigitte Nacos, terroryzm bez medialnej otoczki byłby
przysłowiowym drzewem, które samotnie
przewraca się w lesie i nikt o tym nie wie,
jakby tego wydarzenia w ogóle nie było, no
może poza najbliższymi świadkami.4
Umiędzynarodowienie terroryzmu nieodłącznie związane było ze spektakularnymi
zamachami i akcjami terrorystycznymi, np.
uprowadzeniami samolotów pasażerskich.
Na rozwój terroryzmu miał wpływ również
postęp technologiczny w mediach. W latach 60-tych XX w. inne tradycyjne media,
jak prasa czy radio, musiały liczyć się z telewizyjnym konkurentem. Telewizja stała się
szczególnym instrumentem propagandowym dla terrorystów. Takim wydarzeniem
telewizyjnym, i to w skali globalnej, był dramat izraelskich sportowców podczas monachijskiej olimpiady w 1972 r., oglądany
w telewizji przez blisko osiemsetmilionową
widownię. W czasie nieudanej akcji odbicia
zakładników zginęło dziewięciu sportowców izraelskich. Jeszcze przed tragicznym
finałem liczne ekipy dziennikarskie przeorientowały swoją uwagę ze sportowej
rywalizacji na relacjonowanie bardziej
sensacyjnego i trzymającego w napięciu
„terroryzmu na żywo”, który przyciągał
o wiele większą widownię niż olimpiada.
Po Monachium nazwa grupy terrorystycznej „Czarny Wrzesień”, odpowiedzialnej za
zamach, przestała być znana wyłącznie
Z
K
bezpośrednio zaangażowanym stronom
konfliktu bliskowschodniego i specjalistom
zajmującym się tą problematyką. Stała się
w skali globalnej znakiem rozpoznawczym
palestyńskiego terroryzmu.
Z czasem media stały się nieformalnym
sojusznikiem terroryzmu. Zamachowcy
wiedzą, że, mając zagwarantowane zainteresowanie mediów wynikające z natychmiastowego wzrostu oglądalności,
uzyskają określoną reakcję psychologiczną, potęgując w ten sposób atmosferę
zagrożenie ze strony nawet stosunkowo
niewielkiej grupy terrorystycznej. Cechą
charakterystyczną współczesnych mediów
są szczegółowe i wielokrotnie powtarzane
informacje, komentarze i debaty na temat
motywów, celów, ideologii danej grupy, jak
również epatowanie drastycznymi scenami z przeprowadzonego zamachu. Spektakularny zamach dominuje w przekazie
medialnym i skutecznie wypiera inne informacje. Wieści o skutkach ataku terrorystycznego są niestety bardziej „atrakcyjne”,
aniżeli debaty ekspertów na przykład na
temat długoletniej strategii energetycznej.
Idąc tym tropem, nie zaskakuje informacja
zawarta w podręczniku na użytek afgańskich obozów szkoleniowych Al-Kaidy,
w którym można było przeczytać, iż pożądane jest, by za cele ataków terrorystycznych były wybierane miejsca-symbole, na
przykład londyński Big-Ben czy paryska
wieża Eiffla. Ich zniszczenie zapewnić miało, w ocenie autorów materiału szkoleniowego, bardzo szeroką widownię i to przez
czas wystarczający, by globalna widownia
poznała nazwę grupy, nazwiska liderów,
motywy oraz ich cele – nawet jeśli są nierealne – i uwierzyła, że grupa jest potężna.5
Nieprzypadkowo terroryści z 11 września
2001 r. wybrali za cele swoich ataków nowojorski World Trade Center oraz waszyngtoński Pentagon. Nie tylko te zamachy stanowią istotną cezurę w historii terroryzmu
ze względu na liczbę ofiar i skalę zniszczeń
do jakich doprowadziły, ale także ze wzglę-
I
E
Ł
K
I
E
M
du na światową widownię i to przez wiele
tygodni.6 Zdecydowana większość ludzi
o tych aktach terroryzmu dowiedziała się
z mediów. Nowością w sposobie relacjonowania zamachów z 11 września 2001 r.
była niespotykana liczba informacji w internecie. Przykładowo, od rana 11 września
liczba odsłon CNN wyniosła 9 milionów
na godzinę, a liczba wszystkich odsłon witryny tego dnia osiągnęła rekordowe 162
miliony.7 Chociaż Al-Kaidzie nie udało się
osiągnąć żadnego z celów politycznych,
to niewątpliwie zyskała globalny rozgłos,
dzięki któremu wydawało się, że organizacja jest potężniejsza niż w rzeczywistości
i że wkrótce dojdzie do znacznie gorszych
ataków terrorystycznych. Pod wieloma
względami zamachy z 11 września 2001 r.
stały się dzięki mediom potężną bronią
psychologiczną XXI wieku. Terroryści byli
ich reżyserami oraz w pewien sposób scenarzystami.
stan rzeczy zmienić? Niestety nie, bowiem
terroryzm jest jednym z najbardziej atrakcyjnych tematów, który przed komputery,
telewizory i inne środki masowego przekazu ściąga coraz więcej zainteresowanych,
a większa widownia w prime time oznacza
dla danego medium cały szereg korzyści.
Planujący akty terroryzmu wiedzą, że ich
działalność zainteresuje media, w przeciwnym razie trudne byłoby uchronienie grupy od zapomnienia. Dawniej była to prasa,
radio i telewizja. Od kilkunastu lat także internet, dzięki któremu terroryści zyskali potężne medium pełniące wielorakie funkcje
dla danej organizacji, począwszy od rekrutacyjnej, propagandowej, a skończywszy
na szkoleniowej. Internet oznacza także
możliwość komunikowania się ze zwolennikami i sympatykami danej „sprawy”.
1
Mając do dyspozycji takie instrumenty, nie
ma mowy, aby terroryzm zaczął zanikać.
Niegdyś grupy terrorystyczne, a obecnie nawet pojedynczy zamachowcy, jak
Andreas Breivik czy Mohammed Merah,
potrafią zainteresować swoimi czynami
globalne media. W przypadku tego pierwszego, kolejnym atutem dla sprawcy jest
proces i oczywiście ogromne zainteresowanie światowych mediów, które doprowadziły w ostateczności do postawienia
pytania: Po co to wszystko? Czy można ten
Terroryści, mając możliwość oddziaływania
także poprzez internet, nie pozwolą o sobie zapomnieć. Jedynym antidotum na
ten stan rzeczy jest uświadomienie sobie
złowieszczej roli mediów jako tuby propagandowej dla terrorystów. Sprawa Brevika
otworzyła niektórym umysły na zagrożenia,
które wiążą się z nagłaśnianiem medialnym
zbrodniczego czynu. Nie oznacza to, że
cała wina spoczywa na dziennikarzach, oni
odpowiadają jedynie na żywe wciąż zainteresowanie społeczeństwa takimi tematami – czyli nas.
Pozostałe elementy w procentowym występowaniu, m.in.: polityczny (jako składnik) – 65%,
strach – 51%, groźby – 47%, efekt – zob. szerz.
A.P. Schmid, A.J. Jongman, Political Terrorism,
New Brunswick, London 2005, s. 5-6.
2
B. Hoffman, Oblicza…op. cit., s. 42.
3
P. Wilkinson, Terrorism versus Democracy, London 2001, s. 177.
4
B.L. Nacos, Mass-Mediated Terrorism: The Central Role of the Media in Terrorism and Counterterrorism, (2nd edition), Lanham, Md.: Rowman
2007, s. 175.
5
H. Hendawi, Terror Manual Advises on Target;
http://story.news.yahoo.com news?tmpl=sto
ry&u+/ap/20.../afghan_spreading_terror.
6
W zamachach z 11 września 2001 r. zginęło
prawie 3 tys. osób, głównie Amerykanów, ale
także obywateli około 80 państw. Do 11 września 2001 r. żadnej grupie terrorystycznej nie
udało się w zamachu przekroczyć liczbę 500
ofiar; zob. B. Hoffman, Inside Terrorism, New
York 2006, s. 19.
7
L. Gorman, D. McLean, Media i społeczeństwo.
Wprowadzenie historyczne, przekł. A. Sadza,
Kraków 2010, s. 255.
czerwiec 2012 • nr 2
S
25
P R AC E
NAUKO WE
STUDENTÓ W
Dagmara Mielcarek, Marlena Krakowska, Małgorzata Gaj
II roku zarządzania, specjalność finanse i rachunkowość przedsiębiorstw
Studenckie Koło Naukowe Rachunkowości Controlling
Oczekiwania
pracodawców
P W S Z
runkach stresu i także 25 osób (45%) umiejętność posługiwania się językiem obcym;
24 osoby(43,6%) oczekują od absolwenta
przede wszystkim umiejętności podejmowania decyzji, 22 osoby (40%) umiejętności
negocjacji, a umiejętności posługiwania się
specjalistycznym oprogramowaniem komputerowym wymagają 22 osoby (40%).
Oceniano też umiejętności praktyczne,
w które jest wyposażony absolwent PWSZ.
42% respondentów uważa, że są one raczej
wystarczające.
Podczas rekrutacji absolwentów do pracy w swojej firmie pracodawcy zwracają
uwagę na: umiejętności informatyczne
(27 osób – 49%), ukończony kierunek studiów (26 osób – 47%), kontakt z praktyką
(26 – 47%), znajomość języków obcych
(24 osoby – 44%), ocenę na dyplomie
(24 osoby – 44%), dyplom studiów wyższych (24 osoby – 44%), cechy osobowości
i charakteru (24 osoby – 44%), wyniki testu
kompetencji (21 osób – 38%), aktywność
w organizacjach studenckich (17 osób –
– 31%). Większość respondentów (51%)
uważa, że PWSZ dobrze przygotowuje
swoich studentów do wykonywania zawodu.
czerwiec 2012 • nr 2
Studenci z Koła Naukowego Controlling
przeprowadzili badania, pod opieką naukową mgr Zofii Sikorskiej, których celem było
poznanie opinii przedsiębiorców na temat
oczekiwań wobec absolwentów uczelni
wyższych. Badanie zostało zrealizowane za
pomocą anonimowej metody ankietowej.
Zwrócono się z pytaniami do 70 zakładów
pracy o różnym profilu działalności. Odpowiedzi udzieliło 55 firm, w tym 29 takich,
w których zatrudnieni są absolwenci PWSZ
w Koninie oraz 26 firm, w których absolwenci uczelni konińskiej odbywali praktyki
zawodowe. Badanie było prowadzone od
października 2011 r. do końca marca 2012 r.
Wśród zakładów pracy objętych ankietowaniem najliczniejszą grupę stanowiły spółki
z o.o. (45,7%), spółki akcyjne (11,4%), jednostki samorządu terytorialnego (11,4%),
jednostki budżetowe (11,4%), firmy osób
fizycznych (11,4%) oraz spółdzielnie (8,6%).
26
Z analizy ankiet wynika, że 48,3% respondentów jest zadowolonych z posiadanych
przez absolwentów PWSZ w Koninie kwalifikacji. Większość uważa, że zajmowane
przez nich stanowiska pracy są adekwatne
do ich kwalifikacji. Oferta edukacyjna PWSZ,
jak oceniło 33% pracodawców, w stopniu
dobrym spełnia oczekiwania rynku pra-
cy. Uważają, że najbardziej potrzebnymi
kierunkami studiów są w dalszym ciągu:
zarządzanie, filologia angielska (po 34%),
mechanika i budowa maszyn (39%), budownictwo (27%) i filologia germańska
(22%). Najmniej oceniających wybrało informację naukową i bibliotekoznawstwo
(0 osób), wychowanie fizyczne (1 osoba),
politologię (1 osoba), pedagogikę (2 osoby), fizjoterapię (2 osoby), pracę socjalną
(3 osoby) oraz turystykę i rekreację (5 osób).
Biorąc pod uwagę możliwość znalezienia
zatrudnienia w subregionie konińskim,
respondenci wskazali najbardziej pożądane kierunki studiów: budownictwo
i ekonomia (po 47%), informatyka (40%)
i zarządzanie (16%). Proponowali też nowe
kierunki studiów: drogownictwo, architekturę, automatykę i robotykę, technologię
żywienia i żywności.
Studenci pytali pracodawców o umiejętności, które powinien mieć absolwent
PWSZ, by znaleźć pracę. Największa liczba
respondentów (34 osoby – 61%) opowiedziała się za umiejętnością rozwiązywania
problemów, 28 osób (50%) za umiejętnością komunikowania się, 26 osób (47%) za
umiejętnościami analitycznymi; 25 osób
(45%) wskazało umiejętność pracy w wa-
Na pytanie, jakie działania powinna podjąć
PWSZ w Koninie, aby jej absolwenci mieli
pracę zgodną z ich kwalifikacjami, respondenci zaproponowali:
 prowadzenie badań rynku pracy, monitorowanie zapotrzebowania na konkretne zawody,
 zwrócenie uwagi na większą rolę praktyki podczas studiów,
 umożliwienie uczestniczenia studentów
w praktykach zgodnych z kierunkiem
studiów,
 rozszerzenie kształcenia praktycznego,
 organizowanie staży dla studentów,
 większa elastyczność w uruchamianiu
kierunków,
 zweryfikowanie liczby studentów na
niektórych kierunkach (np. absolwentów studiów pedagogicznych jest zdecydowanie za dużo),
 współpracę z przedsiębiorstwami,
 kontrolowanie praktyk studenckich,
 zwiększenie liczby zajęć praktycznych,
 zwiększenie liczby godzin praktyk,
 utworzenie nowych kierunków studiów,
np.: administrację publiczną, prawo,
informatykę, architekturę, automatykę
i robotykę, technologię żywności i żywienia.
W
Z A P R Z Y J A Ź N I O N Y C H
S Z K O Ł A C H
Krzysztof Kamil
Baczyński w II Liceum
„„ PWSZ w Koninie to ważne miejsce na
mapie edukacyjnej miasta. Studenci,
którzy się w niej uczą, wywodzą się
przede wszystkim ze szkół regionu,
dlatego jest naturalne, że uczelnia
i szkoły współpracują i to zarówno na
płaszczyźnie nauki, jak i kultury oraz
sportu. Informacje o uczelni docierają do wszystkich szkół, ale my wiemy
o nich nieco mniej. Dlatego postanowiliśmy oddać szkołom kawałeczek naszego„Szkiełka”, by mogły opowiedzieć
o tym, co ważnego się u nich dzieje.
Najbliższa, w sensie odległości, o tzw. rzut
beretem, jest nam II Liceum Ogólnokształcące im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
Młodzież szkoły wybrała tego poetę-żołnierza na swojego patrona w 2005 r.
Konsekwencją przyjęcie takiego patrona
jest nie tylko bliższe obcowanie uczniów
z twórczością poety, popularyzacja wiedzy
o Szarych Szeregach i Armii Krajowej, ale
także współpraca liceum ze środowiskiem
byłych żołnierzy Armii Krajowej. Każdego
roku w szkole obchodzone jest Święto
Patrona, podczas którego wspomina się
historię Powstania Warszawskiego i prezentuje się umundurowanie powstańcze,
a w ubiegłym roku zbudowano nawet barykadę.
Przyjaciół Armii Krajowej, a od 2008 r. Izba
Pamięci Narodowej, w której zgromadzono
partyzanckie i powstańcze umundurowanie oraz wyposażenie wojskowe. Zbiory
stały się podstawą do utworzenia Szkolnej
Grupy Rekonstrukcji Historycznej, która
nawiązuje do tradycji wojska II Rzeczpospolitej, a głównie 68 Pułku Piechoty, do
którego powoływano mieszkańców Konina, a na jego sztandarze widniał m.in. herb
naszego miasta.
W ostatnim czasie powstała kolejna grupa
rekonstrukcyjna, która nawiązuje do tradycji Armii Krajowej. Jej członkowie, umundurowani w panterki powstańcze, uczestniczą
w szkolnych i miejskich uroczystościach
patriotycznych, pełnią warty honorowe
w miejscach pamięci oraz prowadzą akcje
edukacyjne przypominające o polskich tradycjach wojskowych.2
iwa
ewapam.republika.pl [dostęp 24 maja 2012 r.]
Artykuł powstał na podstawie tekstu Andrzeja
Wardy, nauczyciela historii w II Liceum im. K.K.
Baczyńskiego w Koninie.
1
Święto Patrona to nie wszystko, co robi
szkoła, by zachować pamięć o Baczyńskim; od 2007 r. działa w II LO Szkolne Koło
2
czerwiec 2012 • nr 2
To ciekawe i zadziwiające, że wczasach
konsumpcjonizmu i, wydaje się, braku
autorytetów, na nazwisko tego poety napotykamy wszędzie. Jego imię noszą ulice, biblioteki, drużyny harcerskie i szkoły.
Grób Baczyńskiego, gdzie pochowany jest
ze swoją żoną, Basią, odwiedzają nie tylko
wycieczki szkolne, ale i zakochani, którzy
zachwycają się wierszami poety pisanymi
do żony. Podczas krótkiego życia (w chwili
śmierci miał tylko 23 lata) Krzysztof Kamil
Baczyński stworzył ponad 500 wierszy,
kilkanaście poematów i około 20 opowiadań.1
27
ZAMIE JSCO WY WYDZIAŁ BUDO WNIC T WA I INSTALACJI KOMUNALNYCH W TURKU
czerwiec 2012 • nr 2
28
Kameralna atmosfera
sprzyja studiowaniu
ciekawszą częścią spotkań były rozmowy, podczas których studenci próbowali
przekonywać, że matematyka nie jest taka
straszna jak się o niej mówi – dodaje. Drugim etapem działań promocyjnych były
Drzwi Otwarte, które odbyły się 20 marca. Do trzeciego etapu dziekan Kosmala
zaliczył konferencję naukową „Rozwój gospodarczy regionu oparty na kierunkach
kształcenia zawodowego w Zamiejscowym Wydziale Budownictwa i Instalacji
Komunalnych w Turku”, która odbyła się
14 maja.
Kolejną grupą spraw, które zaprzątają
umysł dziekana wydziału, jest poprawa
warunków lokalowych. – W tej chwili finalizujemy przetargi na dokończenie remontu drugiego piętra. Będzie tam kilka
sal wykładowych, powstaną nowe laboratoria, czytelnia – wylicza. – Znaczący udział
w finansowaniu tego przedsięwzięcia ma
burmistrz Turku, który cały czas nas wspiera – dodaje dziekan.
„„ Turek to niewielkie, ale ciekawe miasto, znane w Polsce przynajmniej
z dwóch rzeczy: z serów pleśniowych
oraz z polichromii i witraży w kościele
p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa,
autorstwa Józefa Mehoffera, ucznia
Jana Matejki. Właśnie w Turku kilka
lat temu Państwowa Wyższa Szkoła
Zawodowa w Koninie uruchomiła Zamiejscowy Wydział Budownictwa i Instalacji Komunalnych, który prowadzi
dwa kierunki: budownictwo i inżynierię środowiska.
Wydział w Turku jest nieduży. Studiuje tam
niewiele ponad 300 osób. Dr Zbigniew Kosmala, dziekan wydziału, ma nadzieję, że
z każdym rokiem studentów będzie przybywać, bo w Turku prowadzone są studia
na kierunkach, które cieszą się w Polsce
ogromnym wzięciem.
W ostatnim roku władze wydziału starały
się najwięcej uwagi poświęcić promocji,
bo nadal wielu młodych ludzi nie wie, że
w Turku można zdobyć kwalifikacje poszukiwane na rynku pracy. – Skupiliśmy się na
trzech etapach promocji. Za najważniejsze
uznaliśmy wizyty w szkołach ponadgimnazjalnych w Turku, Koninie, Kaliszu, Poddębicach, Kaczkach i Liskowie – mówi dziekan
Kosmala. – W tych wyjazdach uczestniczyli
przede wszystkim studenci wydziału, a naj-
Władze wydziału w Turku mają duże plany dotyczące rozwoju studiów. Przede
wszystkim chcą utworzyć nowe kierunki,
w pierwszej kolejności towaroznawstwo.
Dziekan rozpatruje też możliwość uruchomienia akademika. – Jestem zdania,
że gdybyśmy mieli u siebie dom studenta,
więcej maturzystów skusiłoby się na studia w Turku – tłumaczy. Poza tym władze
uczelni mają nadzieję, że w tym roku uda
się zdobyć środki unijne na prowadzenie
kierunków zamawianych. Wszystkie te
działania mają jeden cel – zwiększyć liczbę studentów. – Bez tego nie możemy
mówić o prawdziwym rozwoju Zamiejscowego Wydziału Budownictwa i Instalacji
Komunalnych w Turku – tłumaczy dziekan
i dodaje, że studia w małym mieście mają
dobre strony. – Słyszę od studentów, że
odpowiada im miła, kameralna atmosfera,
że u nas nie jest trudno o kontakt z wykładowcami. A to jest przecież niezmiernie
ważne – tłumaczy.
Studenci budownictwa i inżynierii środowiska dobrze czują się w swojej uczelni
i nie ograniczają się tylko do uczestnictwa
w zajęciach. Działają w dwóch kołach naukowych, biorą udział w lokalnych imprezach i uroczystościach, organizują konkursy, współpracują ze szkołami, uczestniczą
w targach budowlanych. W tym roku akademickim pracę wydziału doceniła Polska
Komisja Akredytacyjna, która udzieliła akredytacji na prowadzenie kierunku inżynieria
środowiska na kolejne sześć lat.
iwa
A
B
S
O
L
W
E
N
C
I
Lubię konińskie
klimaty
Inżynierem zostałem w 2009 r. „Obroniłem
się” we wrześniu, bo kiedy koleżanki i koledzy walczyli na końcowych egzaminach
w lipcu, byłem na wymianie studenckiej
w Briańsku. Po obronie było wielkie świętowanie, ale zaraz potem szukanie pomysłów
na to, co będę robił dalej. Wybór padł na
zaoczne studia magisterskie na Politechnice Poznańskiej. Chciałem kontynuować
naukę na kierunku mechanika i budowa
maszyn, ale na specjalności diagnostyka
maszyn i systemy pomiarowe. Aby zostać
studentem PP musiałem przejść rozmowę
kwalifikacyjną i… tu pojawił się problem.
Terminy rozmowy zbiegły się w czasie
z Akademickimi Mistrzostwami Polski
w Żeglarstwie, na które pojechałem jako
(jeszcze) student PWSZ w Koninie (zajęliśmy 10 miejsce wśród 100 załóg!). Okazało
się też, że inny termin rozmowy nie wchodzi w rachubę. Zaryzykowałem i okazało
się, że dyplom wystarczył – przyjęto mnie
bez zbędnych formalności.
Z dyplomem inżyniera konińskiej PWSZ
i indeksem nowej uczelni mogłem zacząć
poszukiwanie pracy. Nie było łatwo. Sporo
wiedzy w głowie i wielkie chęci, ale mało
doświadczenia, to dla wielu firm nie najlepsze referencje. Po kilku tygodniach znalazłem pracę w firmie informatycznej, ale po
okresie próbnym zrezygnowałem, bo trudno mi było zaakceptować obowiązujące
tam zasady. Dość długo trwało zanim pojawiła się nadzieja na kolejną pracę. Pod koniec roku moje CV spodobało się władzom
elektrowni (ZE PAK) i zaproszono mnie na
rozmowę. Przede wszystkim sprawdzono moją wiedzę techniczną i zapytano
o oczekiwania. Moje umiejętności okazały
się wystarczające; zostałem przyjęty i od
nowego roku mogłem rozpocząć pracę na
stanowisku elektromechanika przyrządów
aparatury cieplnej i automatyki.
Praca w elektrowni jest moim pierwszym
poważnym zajęciem. Początki były bardzo
trudne, choć nikt nie wymagał ode mnie
jakichś niezwykłych umiejętności. Byłem
najmłodszym pracownikiem w dziale. Moi
współpracownicy byli co najmniej dwa
razy starsi ode mnie i każdy z nich mógłby
być moim ojcem. Nie było łatwo się odnaleźć w nowym towarzystwie, w którym nie
było rówieśników. Po jakimś czasie okazało
się, że to wspaniali ludzie; pokazali mi na
czym polega praca w elektrowni i nauczyli
wszystkiego, co powinienem umieć. Jako
„młody” musiałem początkowo wyręczać
ich w pracy, co miało swoje plusy, ponieważ w ten sposób zbierałem doświadczenia. Później zaczęto przyjmować kolejnych
„młodych” i moja sytuacja w dziale uległa
zmianie.
Początkowo zajmowałem się wykonywaniem pomiarów na bloku energetycznym.
Dokonywałem napraw i utrzymywałem
przyrządy pomiarowe w dobrym stanie
technicznym. Potem, przez krótki okres,
zajmowałem się pomiarami fizyko-chemicznymi. Kolejnym etapem była praca na
stanowisku automatyka, gdzie zajmowałem się głównie sterownikami, utrzymaniem ruchu automatyki zaworów, siłowników i zasuw. Pracuję w elektrowni dopiero
2,5 roku, ale udało mi się wdrożyć w cały
system i potrafię sam wykonywać zlecone
mi zadania. Mój nie najgorszy start zawodowy zawdzięczam wiedzy teoretycznej,
którą zdobyłem na studiach, oraz praktykom w elektrowni.
Mój czas wypełnia nie tylko praca. Utrzymuję kontakt z uczelnią, przede wszystkim
z samorządem studentów, i chętnie odwiedzam Instytut Techniczny. Nadal realizuję żeglarskie pasje, choć załoga omegi
z czasów studiów się rozpadła. Pływam na
desce windsurfingowej. Jeśli tylko powieje
wiatr i jest niezła pogoda, to można mnie
spotkać na wodzie. Gram w siatkówkę, to
mój ulubiony sport, którym „zaraziłem się”
w PWSZ. Biorę udział w rozgrywkach lig
amatorskich w Kole i Koninie.
Niedawno ukończyłem studia magisterskie
na Politechnice Poznańskiej. Łączenie pracy ze studiami nie jest łatwe, ale udało się.
Pracę magisterską obroniłem na 4,5. Muszę
jednak zaznaczyć, że studia w Poznaniu to
zupełnie inna bajka. Tam nie czuło się tej
„jedności w narodzie”, jak to było w PWSZ.
Zdecydowanie wolałem konińskie klimaty.
Praca w elektrowni daje spore możliwości
zdobycia doświadczenia i poszerzenia wiedzy inżynierskiej. Daje również możliwość
awansów i podwyżek, czego i ja, dzięki
ukończeniu studiów magisterskich, doświadczyłem. Obecnie pracuję na stanowisku inżyniera systemu, a moim zadaniem
jest administrowanie systemem zarządzającym pracą bloków energetycznych.
Cieszę się, że studia mam już za sobą i nie
muszę martwić się egzaminami, że mogę
czerpać przyjemności z życia, skupić się na
pracy, ale, z drugiej strony, nadal tęsknię za
szkołą, brakuje mi klimatu, jaki był w PWSZ
w Koninie.
Krzysztof Morawski,
absolwent mechaniki i budowy maszyn
czerwiec 2012 • nr 2
„„ Rozstanie z Państwową Wyższą Szkołą
Zawodową odczułem bardzo boleśnie.
Uczelnia była moim drugim domem.
Panowała tu wspaniała atmosfera,
a w samorządzie studenckim pracowali wraz ze mną niezwykli ludzie.
29
P
A
S
J
E
S
Julia Jakubowska − turystyka i rekreacja
Juliette
in Woderland
Często się mówi, że naszym studentom
brak aktywności i kreatywności. Po raz kolejny okazuje się, że to nieprawda. Julia Jakubowska, już prawie absolwentka kierunku turystyka i rekreacja (w tym roku kończy
studia), jest tego dobrym przykładem.
W listopadzie ubiegłego roku założyła bloga. Robiła właśnie kurs fotografii i uznała,
że zamieszczanie własnych zdjęć w takim
miejscu jest dobrym pomysłem. Postanowiła też, że spróbuje stanąć po drugiej
stronie aparatu i zacznie pozować. I udało
się. Julia (blogerka Juliette Capuleti na blogu o nazwie Juliette in Wonderland) nie
dość, że tworzy stylizacje, to pisze posty,
piecze ciasta, komponuje wystroje wnętrz,
a rezultaty swojej twórczości zamieszcza
w internecie.
czerwiec 2012 • nr 2
Jej blog spodobał się kilku właścicielom
sklepów z odzieżą i… zaproponowali jej
współpracę. Dostaje od nich ubrania, które
wykorzystuje do swoich stylizacji, a w zamian informuje, gdzie można je kupić.
Współpracuje także z zagranicznymi skle-
30
pami, głównie z Anglii, ale otrzymywała
również ubrania z Los Angeles i z Hongkongu. – Jeśli rzeczy mi się nie podobają,
nie kontynuuję współpracy. Jeśli jednak
uznam je za ciekawe, wykorzystuję je
w stylizacjach – mówi Julia. − Prowadzenie bloga modowego to sposób, by zdobyć ciekawe ubrania za darmo, ale to nie
jest główny powód, dla którego się tym
zajmuję – tłumaczy. – Mam pewność, że
dzięki mnie wiele dziewczyn zmieniło sposób ubierania się, zaczęło się bawić modą,
w tym moja mama, i to daje mi ogromną
satysfakcję. Trochę pomalowałam im świat
– wyznaje Julia i dodaje, że jest zadowolona, kiedy koleżanki pożyczają od niej ciuchy i proszą o pomoc przy wyborze sukienek, butów czy dodatków.
Blogowanie stało się Julii pasją. Wciągnęła
w to siostrę i mamę, które fotografują jej stylizacje. Współpracuje też z profesjonalnymi
fotografikami. Jej osiągnięcia są dostrzegane
przez redaktorów pism modowych. Redakcja „Elle” zaprosiła ją do udziału w konkursie
„Blogerki Poznań vs Blogerki Trójmiasto”.
fot. Mariusz Słoński (www.facebook.pl/mariusz.fotografia)
„„ W ludziach jest zbyt dużo szarości,
którą wyrażają ubiorem. – W naszej
uczelni też tak jest, głównie szarość –
mówi Julia, która chciałaby to zmienić.
Dlatego założyła bloga o modzie. Marzy o tym, by ludzie zainspirowali się
jej stylizacjami, spostrzegli, że świat
jest kolorowy i dzięki temu byli nieco
bardziej szczęśliwi.
U
D
E
N
T
Ó
czerwiec 2012 • nr 2
fot. [email protected]
T
W
31
32
czerwiec 2012 • nr 2
fot. [email protected]
fot. www.facebook.pl/mariusz.fotografia
czerwiec 2012 • nr 2
Prowadzenie bloga o modzie, to nie jedyna
pasja Julii. Po studiach w PWSZ w Koninie
chce kontynuować naukę na dietetyce.
O tym marzy od dawna. Mieszka w Komornikach, niedaleko Poznania, i właśnie
z Poznaniem wiąże dalszą przyszłość. Podczas studiów w Koninie Julia wyjeżdżała
na stypendium Erasmusa do Instituto Politecnico de Bragança. Zna język angielski,
portugalski, hiszpański i włoski. Tego ostatniego uczy się intensywnie, bo bardzo lubi
Italię. Niedawno spędziła tam kilka dni, co
oczywiście odnotowała na swoim blogu.
Wszystkich zainteresowanych odsyłam
do strony: www.juliettecapuleti.blogspot.
com.
Ewa Kapyszewska
fot. [email protected]
fot. [email protected]
Wygrały blogerki z Poznania, a Julia, występująca w tej grupie, zdobyła największą
liczbę głosów internautów. Projekt był organizowany przez FashionPhilosophy Fashion Week Poland przy współpracy z magazynem „Elle” i kierowany do blogerek
i blogerów pasjonujących się modą. W nagrodę została zaproszona na tegoroczny
Fashion Week w Łodzi. – Dzięki zwycięstwu
w konkursie miałam możliwość udziału we
wszystkich pokazach i wejścia za kulisy.
Poznałam tam wielu ciekawych ludzi. To
było wspaniałe przeżycie – wspomina. Niedawno Julia otrzymała kolejne zaproszenie, tym razem od magazynu „K MAG”, do
kolejnego konkursu dla blogerek (w chwili,
kiedy kończymy redagowanie tego tekstu,
nie znamy jeszcze wyników).
33
A
B
S
O
L
„„ Gdy samolot wylądował, ostrożnie
wyszłam na zewnątrz i powiedziałam
do siebie: Boże, jestem w Chinach.
W Chinach! Nawet teraz wydaje mi się
zbyt trudne, by wyrazić uczucie jakiego doznałam w chwili, gdy moja stopa
dotknęła chińskiej ziemi, kraju, którego historia ma pięć tysięcy lat. Jestem
pewna, że to szczególne uczucie pozostanie w moim sercu na zawsze.
Mieszkam
czerwiec 2012 • nr 2
Po ukończeniu Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Koninie wyjechałam do
Anglii. Miałam w planach kontynuowanie
studiów. Po przylocie zaczęłam pracować
w barze na kempingu w Clacton-on-Sea
w Essen, a potem byłam sprzedawczynią
w sklepie. Nie był to oczywiście szczyt moich marzeń, ale muszę przyznać, że wiele
się tam nauczyłam, szczególnie jeżeli chodzi o słownictwo. Po roku złożyłam podanie na Uniwersytet w Essex (University of
Essex) i zostałam przyjęta na studia magisterskie na kierunku lingwistyka stosowana
(Applied linguistics). Studia wspominam
bardzo miło i z sentymentem. Spotkałam
tam wielu ciekawych ludzi i różne sławy
ze świata lingwistyki. Miałam przyjemność poznać profesora Peter’a Trudgill’a
oraz zjeść obiad z profesorem David’em
Crystal’em. Moi wykładowcy byli naprawdę wspaniali – przekazywali swoją wiedzę
z pasją i zaangażowaniem. Muszę również
zauważyć, że kontynuowanie studiów
w Essex było dość łatwe, ponieważ otrzymałam świetne przygotowanie i trening
od znakomitych wykładowców PWSZ.
34
Uważam, że Anglia jest pięknym krajem,
a zwłaszcza zapierające dech w piersiach
są krajobrazy. Jednak, ku mojemu rozczarowaniu, ten malowniczy kraj mnie nie
urzekł. Choć próbowałam wszystkiego, co
w mojej mocy, by zintegrować się z ludźmi
i przyzwyczaić do ich stylu życia i myślenia,
nie udało się. Przyjechałam tam w poszukiwaniu wiedzy, miałam wielkie oczekiwania.
Okazało się jednak, że niewielu Brytyjczyków ma zapał do nauki. Większość studentów na moim wydziale pochodziła z innych
krajów. Dla brytyjskich dziewczyn najważniejsze były ciuchy i randki, a chłopcy byli
uzależnieni od wizyt w pubach. Wydawało
się, że szkoły są najbardziej niepotrzebnymi
instytucjami w tym kraju.
W 2008 r. skończyłam studia w Anglii i z tytułem magistra wróciłam do Polski. Mieszkałam w Anglii około 4 lat i choć nie chciałabym tam dłużej żyć, to muszę przyznać,
że pobyt na Wyspach był nie tylko świetną
szkołą językową, ale i szkołą życia. Nauczyłam się cenić niezależność i oszczędnie
gospodarować pieniędzmi. Jestem pewna, że rzeczy, które tam poznałam, będą
pomocne w dalszym życiu.
Po powrocie do Polski zamieszkałam w Poznaniu i zaczęłam pracę w międzynarodowej korporacji Arvato Services, w projekcie
dla linii lotniczych easyJet. W tym samym
czasie również zaczęłam uczyć angielskiego. Niestety, praca w call centre okazała się
wyczerpująca. Byłam znużona ośmiogodzinnym siedzeniem przed komputerem,
powtarzaniem w języku angielskim wyuczonych formułek i kłóceniem się z pasa-
żerami o różnego rodzaju sprawy, np. koszt
zmiany lotu. Zauważyłam też, że podczas
pracy w call centre mój angielski zaczął się
stopniowo pogarszać.
Chciałam zrezygnować z pracy w Arvato,
ale niestety, nie udało mi się znaleźć niczego ciekawego w Poznaniu, wiec postanowiłam sprobować za granicą. Zawsze marzyłam o wyjeździe do Chin. Gdy nadarzyła się
okazja, to właśnie tam wysłałam aplikacje.
Złożyłam dokumenty w pięciu szkołach.
Już następnego dnia otrzymałam odpowiedź od wszystkich szkół, które zapraszały
mnie na rozmowę! Byłam zszokowania!
W Polsce lub Anglii czasem czeka się miesiąc, zanim ktoś raczy odpisać, a z Chin odpowiedź przyszła błyskawicznie. Rozmowa
kwalifikacyjna trwała około godziny i była
to raczej luźna pogawędka na skype. Po kilku dniach dostalam e-maila z infomacją, że
dostałam pracę w szkole językowej EF (English First), która ma swoje siedziby na całym świecie. Byłam bardzo szczęśliwa i niecierpliwie oczekiwałam wylotu do Chin.
Gdy samolot wylądował, ostrożnie wyszłam na zewnątrz i powiedziałam do siebie: Boże, jestem w Chinach. W Chinach!
Nawet teraz wydaje mi się zbyt trudne,
by wyrazić uczucie jakiego doznałam
w chwili, gdy moja stopa dotknęła ziemi.
E
N
C
czerwiec 2012 • nr 2
W
I
w raju
35
czerwiec 2012 • nr 2
36
Jestem pewna, że to szczególne uczucie
pozostanie w moim sercu na zawsze.
necję Wschodu. Oba miejsca, a szczególnie
Suzhou, bardzo mi się podobały.
Pierwszym miejscem mojej pracy w Chinach było Hewei, stolica prowincji Anhui,
leżące w środkowej części Chin i oddalone
około 300 km od Szanghaju. Miasto jest
dość dobrze rozwinięte przemysłowo, lecz
jest też, niestety, strasznie zanieczyszczone.
Nigdy nie udało mi się zobaczyć tam błękitnego nieba, które kryło się za warstwą smogu, oparów fabrycznych i innego rodzaju
zanieczyszczeń. W Hefei spędziłam cztery
miesiące. Podczas całego pobytu udało mi
się zobaczyć Szanghaj, który przypomina
Nowy Jork, a także Suzhou, tak zwaną We-
Po czterech miesiącach postanowiłam
przenieść się na południe i przyleciałam do
Zhuhai, nadmorskiego miasta przy granicy
z Makau, położonego około godziny drogi
od Hongkongu i około dwóch godzin drogi od Kantonu. Zhuhai od początku urzekł
mnie tropikalną roślinnością, subtropikalnym klimatem i naturalnym pięknem. Postanowiłam tu zostać.
Jak mam opisać Zhuhai? Zacytuję moją
mamę, która przyjechawszy do mnie w odwiedziny po raz pierwszy, powiedziała za-
chwycona: „Co za raj! Jak na Hawajach”. Myślę, że miała rację. Miasto Zhuhai otoczone
jest przez Morze Południowochińskie
i liczne góry. Tropikalna roślinność ubrana
jest w „złote chusty”. Gdy się zamknie oczy,
czuje się delikatny wiatr pachnący morzem. Domy, otoczone zielenią, migoczą
jak gwiazdy na Drodze Mlecznej.
W Zhuhai znalazłam pracę na uniwersytecie Sun Yat Sen, który jest na ósmym
miejscu w rankingu najlepszych uniwersytetów w Chinach i najlepszym uniwersytetem w Chinach Południowych.
Prowadzę tu trzy kursy: angielski ogòlny,
konwersacje oraz kulturę brytyjską i euro-
Będąc tu, w Południowych Chinach, miałam okazję zwiedzić wiele ciekawych
miejsc: Hongkong, Makau – dawną kolonię portugalską, piękną Sanyę na wyspie
Hajnan, Yangshuo w prowincji Guangxi
i Filipiny. Jest wiele innych miejsc w Azji,
które planuję zobaczyć. Chcę się wybrać do Indii, myślę o nurkowaniu w Malezji, zwiedzeniu Wietnamu, Kambodży
i Birmy.
Każdego roku spędzam w Chinach 10 miesięcy, a na dwa pozostałe przylatuję do
Europy. W zeszłym roku pracowałam na
obozie językowym w Anglii jako nauczyciel
języka angielskiego, a w tym roku ta sama
szkoła zaproponowała mi pracę na stanowisku dyrektora metodycznego.
Chiny to piękny i unikalny kraj, a Zhuhai rzeczywiście przypomina Hawaje, które zwiedziłam mając 16 lat. – Jakby było świetnie
budzić się rano i mieć za oknem palmy, prażyć się w tropikalnym słońcu, zajadać owocami morza i świeżymi ananasami – myślałam wtedy. Dzisiaj mogę powiedzieć, że
jestem szczęściarą. Mieszkam w raju, mam
pracę, którą uwielbiam, a świeże owoce
morza i ananasy są podstawą mojej diety.
Joanna Wilk,
absolwentka filologii angielskiej w PWSZ
w Koninie
czerwiec 2012 • nr 2
pejską, a w nastepnym semestrze będę też
prowadzić wykład: etykieta na Zachodzie.
Z pracy jestem bardzo zadowolona. Studenci są otwarci, chętni do nauki i ciekawi
świata. Podchodzą z dużym szacunkiem
do nauczycieli z Zachodu. Mam rownież
wspaniałego szefa, który jest dziekanem
uniwersytetu i od którego otrzymałam
propozycję robienia w Chinach doktoratu.
Uczę się też chińskiego i muszę przyznać,
że idzie mi coraz lepiej, mimo że język
chiński jest trudny, ze względu na wymowę i tonalność, nie mówiąc już o pisowni.
Jednak nie zamierzam sie poddawać, bo
marzę, by za kilka lat mówić płynnie w tym
języku.
37
Juwenaliowe
czerwiec 2012 • nr 2
„„ Reggae, hip-hop, ładna pogoda, zimne
piwo i dobra atmosfera – tak w skrócie
podsumować można Juwenalia 2012
w PWSZ w Koninie. Podczas zabawy,
która odbywała się w konińskim amfiteatrze 11 i 12 maja, wystąpili Vavamuffin, Big Fat Mama, The Pryzmats
i DJ W.
38
Tegoroczne Juwenalia rozpoczęły się nieco
inaczej niż w poprzednich latach. Na początek organizatorzy zaprosili studentów
do Konińskiej Akademii Sztuk Pięknych,
gdzie mogli uczestniczyć w zajęciach teatralnych, malarskich, tanecznych, muzycznych i cyrkowych. Warsztaty trwały
przez cały dzień, a zwieńczeniem tej części
Juwenaliów był konkurs kapel, w którym
wystartowali SIN i Baraka z Konina, Not All
Done ze Strzelna, a także Fermentacja z Poznania. Laureatem konkursu muzycznego
został zespół Baraka.
Konkurs kapel był alternatywą dla trwającej równolegle „Piana Party”. Wypróbowana w zeszłym roku zabawa w pianie
rozpoczęła się od tradycyjnego przekaza-
szaleństwo
hali namiotowej popłynęła gęsta piana,
wskoczyli do niej wszyscy bez większych
oporów i rozpoczęli zabawę. Prawdziwe
szaleństwo opanowało juwenaliowiczów,
gdy za konsolą stanęła gwiazda „Piana Party” – DJ W, jeden z najpopularniejszych DJów polskiej sceny klubowej.
Następnego dnia Juwenalia przeniosły się
do muszli konińskiego amfiteatru, gdzie
Józef Nowicki, Prezydent Konina, przekazał
młodzieży klucz do miasta. Kolejne godziny należały do zespołów muzycznych. Jako
pierwszy wystąpił The Pryzmats. Szóstka
muzyków przyjechała do Konina z dalekiego Żywca. Ich koncert, obfitujący w brzmienia hip-hopowe, dobrze sprawdził się jako
czerwiec 2012 • nr 2
nia kluczy do uczelni przez prof. nadzw.
dr. hab. Mirosława Pawlaka, Rektora PWSZ
w Koninie. Zarząd Samorządu Studentów
wziął na siebie ciężar odpowiedzialności
za przekazaną władzę w uczelni i obiecał
po zakończeniu Juwenaliów oddać szkołę
w nienaruszonym stanie. Po części oficjalnej impreza rozpoczęła się na dobre i gdy
tylko z maszyny zawieszonej pod sufitem
39
swego rodzaju rozgrzewka przed kolejnymi etapami imprezy.
czerwiec 2012 • nr 2
Atrakcją nie tylko muzyczną, ale i wizualną,
okazał się zespół Big Fat Mama, sam siebie
nazywający żartobliwie Grubą Mamą. Nazwa zespołu nijak się ma do aparycji członków zespołu, a już na pewno nie do głównej wokalistki. Zespół uraczył nas barwnym
występem złożonym z różnych gatunków
40
muzycznych. Atmosfera dobrej zabawy na
scenie udzieliła się widzom, którzy występ
zespołu przyjęli niezwykle ciepło.
Koncertową część Juwenaliów zakończył
występ gwiazdy wieczoru, czyli formacji
Vavamuffin. Wybór zespołu okazał się trafiony, bo zgromadzony na widowni tłum
dosłownie szalał. Podczas koncertu emocje sięgnęły zenitu i zarówno fani zespołu,
jak i ci, dla których koncert był pierwszym
kontaktem z twórczością formacji, bawili
się przy dźwiękach kolejnych przebojów.
A było ich sporo, by wymienić tylko „Bless”
czy „Jah jest prezydentem”. Wraz z zespołem śpiewała cała widownia, a z każdą
kolejną minutą koncertu raz po raz w górę
wędrował las falujących rąk.
Juwenalia to wspaniała impreza, ale dość
kosztowna. Nie mogłaby się odbyć bez
partnerów i sponsorów. Pora więc na podziękowania, które należą się partnerom
organizacyjnym: Prezydentowi Miasta Konina, Konińskiemu Domowi Kultury oraz burmistrzom Turku, Koła i Słupcy; sponsorom
(PZU, LECH, Helios, Leśny Raj, Leśna Polana,
BRYGADA, Chili Pub, Fan Fun, Pub Filadelfia, Piwiarnia, Bajer-Pol, Cukiernia Włoska,
Da Grasso, Piekarnia DALEN, SQUASHsfera,
Sklep Muzyczny Bońka Sound, Drukarnia
Braci Wielińskich, NOMI, MUSIC CITY CLUB,
Frapo, Żak Smak) i mediom (dlaStudenta.pl,
Głos Wielkopolski, Kalejdoskop Wielkopolski
Wschodniej , konin.naszemiasto.pl, Konin24.
info, Kurier Koniński, LM.PL, Przegląd Koniński, Radio Konin, Radio Planeta, Telewizja Konin, Wirtualny Konin).
Samorząd Studentów PWSZ w Koninie
czerwiec 2012 • nr 2
Juwenalia 2012 zostały zakończone parę
minut po północy pokazem sztucznych
ogni. Nie był to jednak koniec zabawy.
Tłum przeniósł się do klubu MCC, gdzie
odbyło tzw. afterparty, podczas którego
rozbawieni juwenaliowicze mogli świętować do samego rana, by rozładować stres
związany z nieuchronnie zbliżającą się sesją egzaminacyjną.
41
P
O
D
R
W kraju Inkó
czerwiec 2012 • nr 2
„„ Dr Jarosław Styperek, nauczyciel na
kierunku turystyka i rekreacja (Wydział Kultury Fizycznej i Ochrony Zdrowia) zasłynął na uczelni z dalekich podróży, z których przywozi niezwykłe
fotografie. Do tej pory prezentował
wyniki swoich peregrynacji na wystawach o Meksyku, Kenii i Tanzanii. Tym
razem postanowił przedstawić fotograficzną relację z podróży do tajemniczego i niezwykłego Peru. Wernisaż
jego wystawy „Peru w obiektywie”
odbył się 16 kwietnia w holu budynku
przy ulicy Popiełuszki. – Jeśli zebrane
fotografie państwa zainteresowały
i czujecie pewien niedosyt, zapraszam
na wykłady – zachęcał autor.
42
– Peru jest krajem zróżnicowanym pod
względem geograficznym i krajobrazowym. Są tu wybrzeża Pacyfiku, pustynie, jeziora (Titicaca), Andy i dżungla. Są pozostałości po ludach Nazca, geoglify widoczne
tylko z lotu ptaka. Jest Machu Picchu, jedno
z największych atrakcji turystycznych świata. Są wreszcie kolory, które widać najlepiej
w sposobie ubierania się Peruwiańczyków.
Odniosłem „bardzo kolorowe wrażenie”
z tego wyjazdu – mówi dr Styperek.
miona Collaguas i Aymaras nazywają rzekę
Rio Colca. Cały kanion jest pełen ukrytych
jaskiń, grobowców i umocnień z czasów
Inków, a także niewielkich pomieszczeń,
nazywanych „kolki”, a przeznaczonych na
zbożowe spichlerze. W kanionie Colca
można zobaczyć legendarnego El condor
passa, czyli kondora. – Obserwowanie kondorów w locie to niesamowite przeżycie,
bo to przecież największe ptaki na świecie
– mówi dr Styperek.
Spośród najciekawszych miejsc, które odwiedził nasz podróżnik, jest kanion rzeki
Colca, w regionie Arequipa. Tutejsze ludy
uważają, że w tym właśnie miejscu kryje
się legendarny skarb Inków. Miejscowe ple-
Fascynującym miejscem jest płaskowyż Nazca, gdzie znajdują się setki geoglifów, wzorów na pisaku, przedstawiających głównie
zwierzęta. Można tu dostrzec kondora, wieloryba, pająka, kolibra, małpę czy jaszczurkę.
Ó
Ż
E
w i Indian Uru
Kolejnym ciekawym miejscem, które odwiedził dr Styperek, są Wyspy Ballestas, tzw.
Małe Galapagos, najważniejszy na wybrze-
żu Peru rezerwat ptactwa i zwierząt morskich. Na przybrzeżnych wyspach gnieździ
się mnóstwo ptaków, a ich bogate w azot
odchody (guano) od czasów prekolumbijskich są wykorzystywane jako nawóz.
Najczęściej spotkać można kormorany,
głuptaki, pelikany, pingwiny Humboldta
i flamingi. Na wyspach znajdują się też kolonie lwów morskich.
Ogromne wrażenie zrobiło na naszym podróżniku jezioro Ticicaca, z pływającymi
wyspami zbudowanymi z trzciny papirusowej totora, gdzie mieszkają Indianie Uru.
Jest to największy zbiornik słodkiej wody
w Ameryce Południowej. Jest to równocześnie najwyżej położone żeglowne jezioro
na kuli ziemskiej. Lustro wody znajduje się
na wysokości 3810 m n.p.m.
Jednak najpiękniejszym miejscem w Peru,
zdaniem autora wystawy, jest Machu
Picchu, położone na wysokości około
2350 m n.p.m, porośnięte bujną roślinnością kamienne miasto. Jego widok o 6.00
rano robi oszałamiające wrażenie i zapiera
dech w piersiach – wyznaje.
Dr Jarosław Styperek każdego roku, co
skrzętnie odnotowuje pismo uczelniane,
odwiedza najciekawsze zakątki świata. Być
może jego śladem podążą studenci kierunku turystyka i rekreacja PWSZ w Koninie.
Ewa Kapyszewska
czerwiec 2012 • nr 2
Rysunki te od dawna wzbudzają zainteresowania uczonych i choć jest wiele prób wytłumaczenia tego zjawiska, to nadal nie udało
się jednoznacznie ustalić, w jakim celu zostały
stworzone. Istotne jest, że rysunki na płaskowyżu widoczne są tylko z powietrza. W jakim
celu i jakim sposobem wykonano wzory, których nie można objąć wzrokiem? Zagadką
jest również, do kogo były skierowane. Znaki
w Nazca pozostawały niezauważone przez
tysiąclecia. Traktowano je jako nic nieznaczące linie. Zainteresowano się nimi dopiero pod
koniec lat dwudziestych ubiegłego wieku.
43
44
czerwiec 2012 • nr 2
45
czerwiec 2012 • nr 2
46
czerwiec 2012 • nr 2
47
czerwiec 2012 • nr 2
A
I
N
E
Z
R
A
D
Y
W
Dla
przyszłych
studentów
Wzorem lat ubiegłych pracownicy
i studenci PWSZ w Koninie zaprosili
do uczelni uczniów szkół ponagimnazjalnych, by przedstawić im ofertę kształcenia i przekonać, że w tej
szkole warto studiować. Były stoiska
poszczególnych kierunków, prezentacje, konkursy, występy artystyczne
i pokazy sportowe.
Kandydaci na przyszłych studentów
mieli niepowtarzalną okazję poczuć
atmosferę uczelni i przymierzyć się
się do roli jej studenta. Dużej grupie
podobało się, więc pytali o wszystko:
o nauczycieli, o najciekawsze przedmioty i o praktyki.
czerwiec 2012 • nr 2
Zamiejscowy Wydział w Turku przyjął
inną formułę spotkania z młodzieżą.
Uczniowie, którzy przyjęli zaproszenie Zamiejscowego Wydziału Budownictwa i instalacji Komunalnych
w Turku, mogli obejrzeć prezentację
dr. inż. Henryka Molskiego na temat
architektury najnowszych budynków w Polsce i na świecie, wysłuchać
wykładu prof. K. Wojciechowskiego
pt. „Mity i fakty o efekcie cieplarnianym” oraz obejrzeć wystawę fotografii prof. Krzysztofa Wojciechowskiego
oraz dr. inż. Marcina Górko.
48
PWSZ przyjęła gości tym, co ma najlepszego, a drzwi do uczelni pozostawiła otwarte. Czekamy, że wkrótce
pojawią się w nich tłumy kandydtów
na studia.
iwa
49
czerwiec 2012 • nr 2
50
czerwiec 2012 • nr 2
B
I
B
L
I
O
T
E
K
A
O nauczycielu
refleksyjnym
Tytułowy refleksyjny nauczyciel to taki,
który analizuje swoje zachowania. – By być
refleksyjnym nauczycielem, należy przede
wszystkim – mówił autor – zwolnić tempo
i przyjrzeć się swojej pracy z uczniem, a jeśli zachodzi potrzeba – swoje zachowania
zmodyfikować. Nie jest to łatwe, zwłaszcza
gdy pracuje się po osiem godzin, przez pięć
dni w tygodniu. Jednak warto podjąć ten
wysiłek – sygnalizował przyszłym nauczycielom. Dr Derenowski, pasjonat zawodu,
wspomniał o znanych mu nauczycielach
licealnych, którzy bardziej przejmują się
wynikiem matury, niż codzienną pracą
z uczniem. A przecież, jego zdaniem, ważny jest nie tylko cel, ale sposób, w jaki się
go osiąga. Porównał to do jazdy pociągiem; ekspresem jest szybciej niż osobowym, ale z przebiegu podróży pamięta się
dużo mniej.
Dr Derenowski radził studentom, by spróbowali tego zawodu i dali sobie czas. – Dopiero z pewnej perspektywy można ocenić,
czy to jest właśnie to, co powinniśmy robić.
Jeśli uznacie, że nie jest to zawód dla was,
nie podejmujcie pracy w szkole, bo nie ma
nic gorszego niż nauczyciel z przypadku –
przekonywał.
Podobno mamy teraz czasy, kiedy nauczyciel przestał pełnić rolę mistrza. Autor
Reflective teachers… uważa, że obecny nauczyciel może być i przewodnikiem ucznia,
i mentorem. Może być nawet przyjacielem
(oczywiście z zachowaniem pewnych reguł). – Nigdy nie widziałem siebie w roli
nauczyciela dyscyplinującego, karzącego.
Wolę tworzyć atmosferę dialogu, a nie
strachu – wyznaje. – W języku angielskim
jest słowo respect, które oznacza szacunek,
u nas respekt wiąże się ze strachem, więc
wolę angielskie rozumienie tego wyrazu. Respekt w rozumieniu szacunek – tak,
strach – nie, bo relacja nauczyciel-uczeń
powinna opierać się przede wszystkim na
wzajemnym szacunku.
iwa
czerwiec 2012 • nr 2
„„ W Bibliotece PWSZ w Koninie odbyło
się 18 kwietnia spotkanie autorskie
z dr. Markiem Derenowskim, nauczycielem akademickim w Instytucie
Neofilologii PWSZ w Koninie, autorem
książki Reflective teachers in the modern
educational context, która została wydana nakładem Wydawnictwa PWSZ.
Na spotkaniu, kierowanym głównie do
studentów uczelni, pojawili się przede
wszystkim przyszli nauczyciele języka
angielskiego, a autor w niezwykle interesujący sposób przedstawił im tematykę książki i opowiedział o własnych
doświadczeniach zdobytych podczas
pracy nauczycielskiej.
51
B
I
B
L
I
czerwiec 2012 • nr 2
Język grafiki
52
Wernisaż wystawy prac studentów Wydziału Grafiki i Komunikacji Wizualnej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu odbył się
w Bibliotece PWSZ w Koninie 23 kwietnia.
Artyści zaprezentowali różne techniki graficzne: drzeworyt, techniki metalowe, litografię, seriografię i offset. Zwiedzających
zachwyciła różnorodność i oryginalność
prezentowanych prac, a dr Adam Nowaczyk, kurator wystawy, podkreślał, że „rozwijanie warsztatu idzie tu w parze z myśleniem o języku grafiki i wpływa na własną
refleksję artystyczną”.
ekdar
O
T
E
K
A
Drzewa kochane
„Święto drzewa” jest programem edukacji
ekologicznej, który obfituje w bardzo różnorodne działania. Program jest prowadzony przez Klub Gaja, który koordynuje akcję
sadzenia drzew (10 października) oraz organizuje konkurs „Drzewo roku”. Wystawa,
która odbyła się w PWSZ, przedstawiała
rezultaty konkursu z 2011 r.
– Nie chodziło o to, by wybrać okazy największe i najstarsze. Szukaliśmy drzew kochanych przez ludzi za wzbudzane dzięki
nim emocje, skojarzenia, przywoływane
dzieje – wszystko co zacieśnia więzy pomiędzy człowiekiem a drzewem – tłumaczył zasady wyboru finalistów Jacek Brożek.
Po otwarciu wystawy odbyła się debata
na temat ekologii, w której uczestniczyli studenci II roku turystyki i rekreacji. Na
spotkaniu poruszono m.in. problem braku
dyskusji na tematy kluczowe dla przyszłości naszego kraju, jak chociażby budowa
w Polsce elektrowni jądrowej.
iwa
czerwiec 2012 • nr 2
„„ – Drzewo jest jak człowiek. Związane
z ziemią i skierowane ku niebu. Wpatrzone w przyszłość, choć pamiętające
o tym, co było. Drzewa są piękne i różnorodne. Są inspirujące. Nawet jeśli brzmi
to staroświecko, kocham drzewa – mówił Jacek Bożek, założyciel i prezes Klubu Gaja, który otwierał 5 marca wystawę
„Święto drzewa” w Bibliotece PWSZ.
53
K
O
Seminarium
bolońskie
„„ O zadaniach uczelni wynikających
z aktualnych uregulowań prawnych
dotyczących Krajowych Ram Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego i systemów zapewniania jakości kształcenia dyskutowano na seminarium,
które odbyło się 27 marca w Auli
Centrum Wykładowo-Dydaktycznego
konińskiej uczelni.
Wykład na temat projektowania programów kształcenia zgodnie z aktualnymi uregulowaniami prawnymi wygłosił ekspert
boloński, dr inż. Tomasz Saryusz-Wolski
z Politechniki Łódzkiej, a o wewnętrznych
systemach zapewniania jakości kształcenia
w odniesieniu do nowych regulacji prawnych mówiła dr inż. Dorota Piotrowska
(również z Politechniki Łódzkiej).
czerwiec 2012 • nr 2
Podczas spotkania przedstawiono, jakie
działania należy podjąć na poziomie uczelni i jej jednostek, aby wdrożyć nowe regulacje związane z programami kształcenia
oraz jakie wymagania wobec programu
kształcenia i programu studiów wynikają
z nowych aktów prawnych. Dyskutowano
także o tym, jak projektować efekty kształcenia dla programu kształcenia, jak tworzyć
matryce opisujące efekty kształcenia i jak
projektować programy studiów w oparciu
o efekty kształcenia zdefiniowane dla programu kształcenia.
ekdar
54
N
F
E
E
N
C
J
E
Autonomia
ucznia
„„ Konferencja naukowo-dydaktyczna
„Autonomia ucznia w nauczaniu języków obcych – techniki, strategie, narzędzia” odbyła się w dniach 8-10 maja
w PWSZ w Koninie. Jej organizatorami
byli Instytut Neofilologii PWSZ w Koninie oraz Zakład Filologii Angielskiej
Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego UAM w Kaliszu. Wzięło w niej udział
ponad 80 osób z Polski i z zagranicy.
Wykłady plenarne wygłosili prof. David
George Little z Trinity (Trinity College, Dublin), prof. Kazimiera Myszko (UAM w Poznaniu, PWSZ w Koninie) oraz prof. Danuta Gabryś-Barker (Uniwersytet Śląski).
Wystąpienia uczestników konferencji poświęcone były zagadnieniom związanym
z technikami rozwijania autonomii ucznia,
strategiami stosowanymi przez uczących
się, jak również z narzędziami, które można
w tym celu wykorzystać w klasie językowej
i poza nią.
Konferencja miała nieco inną formułę niż
poprzednie, ponieważ, w związku z udziałem w konferencji specjalistów spoza Polski, obrady odbywały się zarówno w języku
polskim, jak i w języku angielskim.
ekdar
czerwiec 2012 • nr 2
R
55
K
O
N
F
E
Ewaluacja
i innowacje
w edukacji
„„ X Wielkopolskie Forum Pedagogiczne
„Ewaluacja i innowacje w edukacji”
odbywało się od 7 do 9 maja na Wydziale Pedagogiczno-Artystycznym
w Kaliszu. Jak co roku organizatorami
tej konferencji byli Wydział Pedagogiczno-Artystyczny UAM w Kaliszu
oraz Instytut Pedagogiki PWSZ w Koninie.
czerwiec 2012 • nr 2
Obrady rozpoczęły się uczczeniem dwóch
jubileuszy: 80-lecia urodzin i półwiecza
pracy naukowo-badawczej prof. zw. dr.
hab. Kazimierza Denka oraz 40-lecia pracy twórczej prof. dr. hab. Jana Grzesiaka.
Symbolicznym akcentem tej części obrad
było wręczenie obu jubilatom publikacji
uświetniających to wydarzenie. Profesorowi Kazimierzowi Denkowi zadedykowano
monografię „Edukacja – oczekiwania a rzeczywistość” pod redakcją Jana Grzesiaka,
Anny Karpińskiej i Janusza Mastalskiego,
natomiast profesor Jan Grzesiak otrzymał
jubileuszową publikację „Wielkopolskie
Forum Pedagogiczne w obliczu ewaluacji
i innowacji” pod redakcją naukową Kazimierza Denka, Leszka Pawelskiego, Bogdana Urbanka i Kazimierza Wenty.
56
Podczas pierwszej plenarnej sesji naukowej
prof. Kazimierz Denek przedstawił najważniejsze aspekty batalii o efektywne kształcenie i stałej troski o podwyższanie jego jakości. Ksiądz prof. zw. dr hab. Janusz Mastalski
w referacie „Flanelizacja współczesnej edukacji” sporo miejsca poświęcił problemom,
z jakimi musi zmierzyć się współczesny nauczyciel. Prof. zw. dr. hab. Kazimierz Wenta
w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na
zagadnienie prawdy, zarówno tej według
koncepcji klasyków i myślicieli, jak i wypracowywanej w czasie obrad wielkopolskich
forów. Interesujący referat prof. dr. hab.
Janusza Morbitzera poświęcony był wybranym wartościom pedagogiki w epoce
płynnej nowoczesności, z kolei prof. dr hab.
Danuta Waloszek omówiła wyniki przepro-
wadzonych badań dotyczących opinii i postaw nauczycieli wobec zawodu i siebie
jako człowieka. Prof. dr hab. Eugeniusz Piotrowski przedstawił naukowo-dydaktyczny szlak Kazimierza Denka. Następnie tę
część konferencyjnych obrad zakończyło
niezwykle ekspresyjne wystąpienie prof. dr
hab. Poli Kuleczki pt. „Alfabet życia. Krótka
peregrynacja” – także poświęcone profe-
sorowi Kazimierzowi Denkowi. W ostatnim
dniu debata poświęcona była m.in. problemom ewaluacji wewnętrznej, szkolnemu
ocenianiu, egzaminom zewnętrznym, nauczycielskiej twórczości i innowacyjności.
Pokłosiem X Forum jest ponad 350-stronicowa monografia pod redakcją Jana Grzesiaka.
ekdar, iwa
E
N
C
J
E
O rozwoju
gospodarczym
w Turku
„„ Rozwój gospodarczy regionu oparty
na kierunkach kształcenia zawodowego na Wydziale Budownictwa i Instalacji Komunalnych był tematem
konferencji, która odbyła się 14 maja
w Turku.
O najważniejszych zagadnieniach dotyczących rozwoju miasta i powiatu tureckiego mówił Zdzisław Czapla, burmistrz
Turku, o metodach rehabilitacji elementów
infrastruktury miejskiej dr inż. Bronisław
Hillebrand, a wykład na temat odnawialnych źródeł energii na przykładzie energii
słonecznej wygłosił doc. dr inż. Robert Cichowicz. Jerzy Grzybacz z firmy Xella Polska powiadał o nowoczesnym budownictwie ekologicznym i energooszczędnym.
Atrakcją spotkania był pokaz „Akademia
murowania” w wykonaniu Mariusza Nowaka z Xella Polska oraz stoiska firm: Xella
Polska, Danfoss, Rehau, Kermi i Wolf oraz
Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych oraz Tureckiej Izby Gospodarczej.
W konferencji uczestniczyli przedstawiciele
władz lokalnych, politycy, przedstawiciele
biznesu, dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie zaprzyjaźnionych szkół oraz pracownicy i studenci PWSZ w Koninie.
ekdar
czerwiec 2012 • nr 2
R
57
K
U
L
T
Region
w fotografii
fot. Andrzej Radecki
„„ Rozstrzygniecie konkursu fotograficznego „Subregion koniński w barwach jesienno-zimowych” odbyło się
2 kwietnia w Centrum WykładowoDydaktycznym. Konkurs był zorganizowany przez Lokalną Organizację
Turystyczną „Marina”, we współpracy
z PWSZ w Koninie.
Wśród nadesłanych prac dominowały zdjęcia konińskich jezior, a także motyw Sanktuarium Maryjnego w Licheniu, Puszcza
Bieniszewska i elektrownie.
fot. Patrycja Krymowa
Laureatami konkursu zostali:
Andrzej Radecki za zdjęcie „Leśna Kapliczka, okolice Wyszyny” (I miejsce),
Patrycja Krymowa za zdjęcie „Lazurowe
Wybrzeże” (II miejsce),
Adam Falkowski za zdjęcie „Licheń inaczej”
(III miejsce).
Wyróżnienia otrzymali:
Jarosław Derda za fotografię „Drzewa na
brzegu zalewu retencyjnego”,
Patrycja Michalak za pracę „Elektrownia
Pątnów”,
Zbigniew Walkiewicz za zdjecie „Granice
Zimy”.
ekdar
czerwiec 2012 • nr 2
fot. Adam Falkowski
58
fot. Patrycja Michalak
U
R
A
W
S
P
Ó
Ł
P
R
A
C
A
Studia podyplomowe
z partnerami
Studia podyplomowe oferowane w partnerstwie z wyżej wymienionymi instytucjami to: administracja samorządowa
– edycja I, organizacja i zarządzanie w sektorze publicznym – edycja II, menedżer
turystyki i rekreacji – edycja I, profilaktyka
społeczna i resocjalizacja – edycja II, animator i menedżer kultury – edycja II oraz
bankowość i analiza finansowa – edycja I.
Studia są adresowane do osób z wyższym
wykształceniem zainteresowanych poszerzeniem, uzupełnieniem lub zaktualizowaniem posiadanej wiedzy bądź też zmianą
profilu zawodowego i zdobyciem nowych
kwalifikacji. Warunkiem ich uruchomienia
w październiku tego roku jest zgłoszenie
się takiej liczby słuchaczy, która umożliwi
pokrycie wszelkich kosztów prowadzenia
studiów.
Zgodnie z treścią zawartych porozumień,
strony są zobowiązane, między innymi, do
wzajemnego przekazywania sobie istotnych informacji dotyczących potrzeb rynku pracy, które mogą być wykorzystywane
w celu ciągłego doskonalenia działalności
związanej z organizacją i zarządzaniem
w sektorze publicznym, turystyką i rekreacją, profilaktyką społeczną i resocjalizacją,
zarządzaniem instytucjami kultury oraz
bankowością i analizą finansową. Na mocy
porozumień partnerzy zapewnią realizację
części zajęć dydaktycznych przez wskazanych przez siebie wykładowców oraz wystawią absolwentom dyplom ukończenia
studiów podyplomowych.
Włączenie się lokalnych partnerów społeczno-gospodarczych w proces tworzenia i realizowania studiów podyplomowych pozwala na merytoryczne wsparcie
procesu kształcenia poprzez wykorzystanie wiedzy, doświadczenia i umiejętności
partnerów będących specjalistami w danej
dziedzinie. Współpraca ta sygnalizuje, że
w podregionie konińskim rozpoczyna się
proces budowania lokalnego partnerstwa
na rzecz rozwoju kapitału ludzkiego.
Artur Zimny
czerwiec 2012 • nr 2
„„ W pierwszym półroczu 2012 r. PWSZ
w Koninie zawarła szereg porozumień
o współpracy z konińskimi instytucjami, których celem jest przygotowanie
i prowadzenie w roku akademickim
2012/2013 studiów podyplomowych.
Sygnatariuszami porozumień są: Miasto Konin, Lokalna Organizacja Turystyczna „Marina”, PTTK Oddział w Koninie, Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie
w Koninie, Koniński Dom Kultury oraz
Bank Spółdzielczy w Koninie.
59
Rady programowe
formą współpracy
ze środowiskiem
czerwiec 2012 • nr 2
„„ Jednym z celów Wydziału SpołecznoTechnicznego PWSZ w Koninie jest
silniejsze powiązanie procesu kształcenia na prowadzonych kierunkach
studiów z potrzebami rozwojowymi
podregionu konińskiego, a w szczególności z potrzebami rynku pracy.
Instrumentem umożliwiającym osiągnięcie tego celu są rady programowe funkcjonujące na poszczególnych
kierunkach studiów.
60
Rady programowe zostały powołane 13 grudnia 2011 r. uchwałą Rady Wydziału Społeczno-Technicznego PWSZ w Koninie.
W ich skład weszli nauczyciele akademiccy,
studenci oraz osoby reprezentujące różne sfery życia społeczno-gospodarczego
– przedstawiciele firm i instytucji prowadzących działalność w zakresie zbieżnym
S
Z
T
A
z danym kierunkiem studiów. Rady mają
charakter opiniodawczo-doradczy, a ich
zadaniem jest udział w kształtowaniu koncepcji kształcenia na kierunku studiów,
w szczególności poprzez wskazywanie
pożądanych umiejętności i kompetencji
absolwentów oraz zmian dotyczących programu i procesu kształcenia.
Spotkania rad programowych dla kierunków studiów edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej, filologia, pedagogika,
politologia, praca socjalna i zarządzanie
odbyły się w pierwszym kwartale 2012 r.
Ich rezultatem jest szereg wniosków zmierzających do doskonalenia procesu kształcenia na Wydziale Społeczno-Technicznym
i doskonalenia programów studiów dla
poszczególnych kierunków. Najważniejsze
z nich to m.in.: wprowadzenie do planów
studiów większej ilości zajęć praktycznych;
przekazywanie studentom konkretnej
i praktycznej wiedzy poprzez wykorzystanie w czasie zajęć przykładów i analizy przypadków; prowadzenie wykładów
otwartych przez przedstawicieli firm i insty-
Ł
C
E
N
I
E
tucji; nacisk w programach kształcenia na
umiejętności z zakresu przedsiębiorczości
i współdziałania w grupie; koncentracja na
współpracy studentów z jednostkami otoczenia społeczno-gospodarczego w procesie kształcenia; potrzeba przygotowania
studentów do pracy w środowiskach wielokulturowych; konieczność poszerzania
oferty dydaktycznej o nowe specjalności.
Z relacji dyrektorów instytutów przedstawionych podczas posiedzeń Rady
Wydziału Społeczno-Technicznego oraz
z protokołów ze spotkań rad programowych wynika, że rady spełniają swoją rolę.
Opinie i sugestie członków rad, a w szczególności przedstawicieli otoczenia społeczno-gospodarczego, wyrażone podczas
wspomnianych wyżej spotkań, zostały
uwzględnione w procesie konstruowania
programów kształcenia. Dzięki profesjonalnej wiedzy i bogatemu doświadczeniu
osób wchodzących w skład rad programowych, programy kształcenia będą lepiej
dostosowane do aktualnych i przyszłych
potrzeb rynku pracy.
Artur Zimny
czerwiec 2012 • nr 2
K
61
S
T
U
D
E
N
C
I
Mechanicy
na zajęciach
terenowych
„„ Volkswagen w Antoninku i Solaris
w Bolechowie to zakłady, które odwiedzili studenci kierunku mechanika
i budowa maszyn. – Dowiedzieliśmy
się ciekawych rzeczy, o których my,
przyszli inżynierowie, nie mieliśmy
pojęcia; nie wiedzieliśmy na przykład,
że autobus ma w sobie ponad 40 km
przewodów! – mówili po powrocie do
uczelni.
W Antoninku pokazono studentom linię
produkcyjną pojazdów. Mogli zobaczyć
niemalże cały proces powstawania aut,
począwszy od spawania karoserii, poprzez
montowanie szyb, kokpitu czy kół, a kończąc na tankowaniu i testowaniu aut na
różnej nawierzchni.
czerwiec 2012 • nr 2
Fabryka powstała w 1993 r. i jest obecnie,
obok zakładów w Hanowerze, drugim zakładem w koncernie VW produkującym
samochody użytkowe. W Antoniku pro-
62
dukowane są dwa modele aut: VW Caddy
oraz VW Transporter. Warto zaznaczy, że
studenci mogli zapoznać się z procesem
produkcji VW Caddy produkowanego jedynie w Polsce.
Kolejnym celem studentów była firma Solaris Bus and Coach znajdująca się w Bolechowie koło Poznania. Wizyta rozpoczęła
się od prezentacji multimedialnej dotyczącej rozwoju przedsiębiorstwa i jego oferty.
Studenci zobaczyli też proces montażu
pojazdów przeprowadzany na gotowych
szkieletach (wyprodukowanych wcześniej
w jednej z dwóch spawalni firmy w Środzie
Wielkopolskiej).
Firma Solaris powstała w 1994 r. i jest liczącym się w Europie producentem autobusów, trolejbusów i tramwajów. W Bolechowie produkowane są 12-, 15-, i 18-metrowe
trolejbusy oraz autobusy wyposażone w silniki spalinowe, hybrydowe, a od niedawna
także elektryczne (tramwaje produkowane
są w Poznaniu na Junikowie). – Dowiedzieliśmy się, że do końca sierpnia koniński
MZK wzbogaci się o 15 nowych autobusów firmy Solaria – cieszyli się przyszli inżynierowie z Konina.
Wycieczka, która odbyła się 16 kwietnia 2012 r. zorganizowana została przez
dr. Roberta Cieślaka z Instytutu Technicznego PWSZ w Koninie.
Paulina Rachuba,
studentka MiBM
63
czerwiec 2012 • nr 2
S
P
O
R
T
Koszykarki na szczycie
„„ Miniony sezon był dla koszykarek
PWSZ w Koninie wyjątkowo udany.
Najpierw świętowały trzecie miejsce
w I Lidze Centralnej Kobiet, a w chwilę później cieszyły się ze zwycięstwa
w Akademickich Mistrzostwach Polski.
czerwiec 2012 • nr 2
– Historia żeńskiej koszykówki w Koninie zaczęła się siedem lat temu. Prof. dr
hab. Józef Orczyk, ówczesny rektor PWSZ
w Koninie, Kazimierz Pałasz, prezydent
Konina, oraz Andrzej Sękowski, ówczesny
prezes MKS MOS, dali nam „zielone światło” do utworzenia zespołu koszykarek,
który będzie brał udział w rozgrywkach
ligowych – mówił Grzegorz Zieliński, prezes MKS MOS Konin, podczas uroczystości,
która odbyła się na cześć koszykarek (i także koszykarzy walczących na trzecioligowych parkietach) 13 kwietnia w Konińskim
Domu Kultury. – W sztabie szkoleniowym
był także wielki przyjaciel, który oddał serce
drużynie, wspaniała postać naszego sportu
i oświaty – (nieżyjący już) Maciej Pietrzak.
Z zespołem pracował także Grzegorz Szajek. Trzy lata temu udało się namówić
64
Okazuje się, że trzecie miejsce w rozgrywkach ligowych były dopiero wstępem do
tego, co działo się później, podczas Akademickich Mistrzostw Polski. Studentki
PWSZ w Koninie wygrały te mistrzostwa,
pokonując w finale zespół Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Podopieczne Tomasza Grabianowskiego
grały we Wrocławiu rewelacyjnie. W drodze
do finału wygrały z Uniwersytetem Ekonomicznym we Wrocławiu 59:44, Uniwersytetem Warszawskim 50:43, Uniwersytetem
Techniczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy
56:39, Akademią Wychowania Fizycznego
w Katowicach 55:41 i Politechniką Krakowską 67:32.
W finale, który odbył się 20 maja, spotkały
się z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Tylko z tą ekipą koninianki
przegrały w eliminacjach do Mistrzostw
Polski. Tym razem przyszedł czas na rewanż. – Nikt nie dawał nam szans. Jednak
po eliminacjach wyciągnęliśmy wnioski
z wcześniejszej porażki z UAM. Początek
czerwiec 2012 • nr 2
Tomka Grabianowskiego, by przeszedł do
nas z koszykówki męskiej. Eksperyment
się udał – podsumował trener Zieliński. –
To niesamowite uczucie. Gdy przyszłyśmy
tu dzisiaj, poczułyśmy, że to, co się dzieje,
to nasza zasługa. Trzecie miejsce w I Lidze
Centralnej Kobiet jest wydarzeniem godnym świętowania – mówiła Marta Libertowska, kapitan zespołu MKS PWSZ KonBet Konin.
65
S
P
czerwiec 2012 • nr 2
meczu przebiegał więc po naszej myśli.
Wyniki pierwszej kwarty sprawiły, że poznanianki zaczęły grać nerwowo, a my zachowywaliśmy się bardzo mądrze i wygraliśmy
tę część meczu – mówił trener Tomasz
Grabianowski. W drugiej kwarcie koniniankom zabrakło nieco sił. Rezerwy Poznania
doprowadziły do wyniku 23:25. Po przerwie studentki PWSZ nie mogły znaleźć
swojego rytmu. Na szczęście, w czwartej
kwarcie doskonale zagrała Katarzyna Motyl
i zdobyła kolejno osiem punktów. Do tego
doszły trzy punkty Andżeliki Kuras. W rezultacie zespół PWSZ w Koninie wygrał z UAM
w Poznaniu wynikiem 61:56.
66
O
Mistrzowska drużyna konińskiej PWSZ
wystąpiła w składzie: Marta Libertowska,
Marta Wiertelak, Milena Krzyżaniak, Iwona
Płóciennik, Andżelika Kuras, Katarzyna Motyl, Milena Klajn, Patrycja Krawczyk, Małgorzata Michalewska.
Akademickie mistrzynie Polski w koszykówce kobiet odebrały 28 maja gratulacje
z rąk prof. nadzw. dr. hab. Mirosława Pawlaka, Rektora PWSZ w Koninie, oraz prorektorów: dr Joanny Chojnackiej-Gärtner
i dr. Jerzego Jasińskiego.
iwa
R
T
STUDIA PODYPLOMOWE
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
Podmioty współpracujące przy organizacji
studiów podyplomowych
Administracja samorządowa
Akademia Marketingu Praktycznego
Akademia Trenerów Biznesu
Animator i menedżer kultury
Bankowość i analiza finansowa
Business English
Edukacja artystyczna z opieką nad małym dzieckiem
Finanse i inwestycje samorządowe
Kompetencje pedagogiczne nauczyciela
Menedżer rozwoju lokalnego i regionalnego
Menedżer turystyki i rekreacji
Organizacja i zarządzanie w sektorze publicznym
Podatki i skarbowość
Profilaktyka społeczna i resocjalizacja
Rachunkowość
Translacja z elementami biznesu – język niemiecki
Wdrażanie i rozliczanie projektów unijnych
Zarządzanie bezpieczeństwem i higieną pracy
Zarządzanie jakością
Zarządzanie kadrami i prawo pracy
Czas trwania – dwa lub trzy semestry
Koszt uczestnictwa – od 1100 do 1600 zł
za semestr
Rekrutacja trwa do 30 września 2012 r. – studia
zostaną uruchomione w październiku, pod warunkiem
zgłoszenia się minimalnej wymaganej liczby kandydatów.
DODATKOWE INFORMACJE:
· tel. 63-249-72-34
· [email protected]
www.pwsz.konin.edu.pl/podyplomowe
PAŃSTWOWA
WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
W KONINIE
2
UCZELNIA ZAWODOWA W POLSCE
(ranking Rzeczpospolitej i Perspektyw
2009, 2010, 2011)
PAŃSTWOWA
WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
W KONINIE
Biura rekrutacji:
ul. Przyjaźni 1, hol B
62-510 Konin, tel. 63 249 72 37 (07)
[email protected]
ul. Milewskiego 8, pok. 1
62-700 Turek, tel. 63 278 59 20
[email protected]
Wydział Społeczno-Techniczny
edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej
1) edukacja muzyczna szkolna
filologia
1) filologia angielska z językiem niemieckim
2) filologia angielska z językiem rosyjskim NOWOŚĆ
3) filologia angielska z przedsiębiorczością i językiem biznesu NOWOŚĆ
4) filologia angielska z wiedzą o społeczeństwie i edukacją europejską
5) filologia germańska z przedsiębiorczością i językiem biznesu NOWOŚĆ
6) filologia germańska z wiedzą o społeczeństwie i edukacją europejską
Wydział Kultury Fizycznej
i Ochrony Zdrowia
informacja naukowa i bibliotekoznawstwo
2)komunikacja i informacja medialna z językiem angielskim
1)specjalność nauczycielska
fizjoterapia
mechanika i budowa maszyn
1) automatyzacja urządzeń
2) konstrukcja i technologia maszyn
3) maszyny i urządzenia energetyczne
4) przygotowanie i organizacja produkcji
turystyka i rekreacja
1) menedżer turystyki i rekreacji
2) obsługa ruchu turystycznego
3) rekreacja ruchowa
4)turystyka uzdrowiskowa
wychowanie fizyczne
1) wychowanie fizyczne z gimnastyką korekcyjną
2) wychowanie fizyczne z turystyką szkolną
3) wychowanie fizyczne ze specjalizacją instruktorską
NOWOŚĆ
Zamiejscowy Wydział Budownictwa
i Instalacji Komunalnych w Turku
budownictwo
inżynieria środowiska
pedagogika
1) edukacja wczesnoszkolna z edukacją biblioteczną NOWOŚĆ
2) edukacja wczesnoszkolna z edukacją przedszkolną
3) edukacja wczesnoszkolna z językiem angielskim
4) edukacja wczesnoszkolna z terapią pedagogiczną NOWOŚĆ
politologia
1) administracja samorządowa
2) bezpieczeństwo społeczności lokalnych
3) dziennikarstwo
4) marketing polityczny
5) administracja europejska
praca socjalna
1) asystent rodziny
2) menedżer pomocy społecznej NOWOŚĆ
3) praca socjalna w pomocy społecznej
4) praca socjalna z resocjalizacją
zarządzanie
1) finanse i rachunkowość przedsiębiorstw
2) komunikacja marketingowa
3) zarządzanie logistyką
4) zarządzanie inwestycjami i nieruchomościami
5) zarządzanie publiczne
6) zarządzanie finansami samorządu terytorialnego
7) zarządzanie przedsiębiorstwami
SZKIELKIEMiOKIEM
MAGAZYN PAŃSTWOWEJ WYŻSZEJ SZKOŁY ZAWODOWEJ W KONINIE
ISSN 2084-3666
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Koninie
62-510 Konin, ul. Przyjaźni 1
tel. 63 249 72 00
www.pwsz.konin.edu.pl
e-mail: [email protected]
Redaktor naczelna: Ewa Kapyszewska
Korekta: Ewa Kapyszewska
Opracowanie graficzne: Agnieszka Jankowska
Zdjęcia: Dział Promocji PWSZ w Koninie
Skład i druk: Trans-Druk s.j.
Download

Zmiany i za nami, i przed nami s. 4-5 Dla Konina mam czas s. 14