Biuletyn RODM Poznań nr 2/2013
Nasze działania
kierujemy
do samorządów
organizacji
pozarządowych
placówek edukacyjnych oraz wszystkich
zainteresowanych
tematyką
międzynarodową.
Więcej informacji znajdą Państwo na naszej
stronie internetowej
www.rodm-poznan.pl
Już za miesiąc obchodzić będziemy Tydzień
Edukacji Globalnej. W związku z tym wydarzeniem drugi numer biuletynu Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Poznaniu jest poświęcony tematyce szeroko pojętej globalnej.
Na początek jednak zaprezentujemy działania, które podejmowaliśmy w okresie wakacyjnym - artykuł „Oj, działo się!”
do przeczytania na stronie 2 biuletynu.
Następnie prof. P. Deszczyński przybliży samo zagadnienie edukacji globalnej - strona 3, a na zakończenie posłuchamy głosu Południa - strony 4 i 5.
Zapraszamy do lektury.
1
BIULETYN ELEKTRONICZNY
02 / 2013
R E G I O N A L N Y O Ś R O D E K D E B AT Y M I Ę D Z Y N A R O D O W E J W P OZ N A N I U
Oj, działo się!
Energetycznie minęły wakacje konsultantom Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Poznaniu. Poza codziennymi zadaniami, dla każdego Wielkopolanina przygotowano na ten czas specjalne działania.
raktywne formy uczenia. Nad wykładami przeważają ćwiczenia
i zabawy. Jeszcze przyjmujemy zapisy na końcówkę tego roku!
Równolegle RODM włączył się w realizację projektu o edukacji globalnej dla wielkopolskich szkół. Będą szkolenia,
warsztaty śmieciowego rękodzieła, potrawy kuchni świata.
Dużym echem odbił się pierwszy jesienny wykład zorganizowany w ramach serii „Lokalnie o wielkim świecie”.
Dzieci z poznańskich domów kultury spędzały dnie wspólnie z
kadrą RODM bawiąc się i ucząc. Poznawały one tajniki ekologicznych zachowań, wraz z wymyślonym panem Kuleczką zgłębiały
zasady Europejskiego Roku Obywatelskiego. Całe Winogrady
huczały informacjami o naszych działaniach. Byliśmy również w
programie telewizyjnym. O postawach obywatelskich, segregacji śmieci i szeroko pojętej edukacji globalnej podczas wielu zabaw uczyły się dzieci z kolonii i obozów realizowanych przez szkoły i instytucje spoza Poznania. Zajęcia te były szczególne, gdyż
odbywały się w zabytkowych salach Urzędu Miasta Poznania.
Specjalnie dla RODM pani doktor Marta Goetz poprowadziła spotkanie z młodzieżą dotyczące strefy euro. Przybyło około sto osób. Uczestnicy pytali o datę wejścia do
obiegu nowej waluty w Polsce, koszty jakie przeciętny mieszkaniec Wielkopolski będzie musiał ponieść w związku z tą
zmianą. Choć mówiono o trudnych sprawach, prowadzący
posługiwał się klarownym językiem, przekaz był przystępny.
W najbliższym czasie odbędzie się jeszcze wykład poświęcony terroryzmowi, relacjom Polski i Europy z USA, sytuacji
w Chinach czy naszym sąsiadom – Czechom, Niemcom etc.
Dzięki współpracy z samorządem dzieci mogły dodatkowo wziąć udział w wycieczce po Urzędzie, gdzie można zobaczyć złoty odlew dłoni Chopina czy wziąć udział
w symulacjach tworzenia prawa – obrad Rady Miasta.
Chcąc pomóc dzieciom z obszarów wiejskich w pożytecznym
spędzaniu wolnego czasu, konsultanci ustanowili Tydzień Wsi. W
tym czasie mniejsi i więksi mieszkańcy wsi takich jak Wierzonka
brali udział w zajęciach animacyjnych. Dzięki nim z jednej strony
znaleźli oni nietuzinkową receptę na nudę, z drugiej: kreowali
postawy obywatelskie, ćwiczyli wiedzę o Unii Europejskiej.
Lato obfituje w imprezy plenerowe. Tam też nie mogło zabraknąć naszego Ośrodka. Promowaliśmy bezpieczne podróżowanie za granicą, Unię Europejską i inne międzynarodowe organizacje, prowadziliśmy konkursy i rebusy.
Mieszkańcy Ostroroga, Poznania i Skulska z zainteresowaniem
sięgali po materiały, dopytywali o szczegóły konsultantów.
Zainaugurowana z tak wielkim rozmachem jesień zapowiada się ciekawie. Konsultanci RODM przygotowali specjalną ofertę dla seniorów w ramach poznańskiej akcji
Senioralia, dla dzieci i młodzieży mają szkolenia i Lekcje Międzynarodowe, dla mieszkańców Wielkopolski cykl działań zaplanowany na Tydzień Edukacji Globalnej. Będzie się działo!
Koniec wakacji oznaczał dla konsultantów jednoczesny początek
pracy w szkołach. Znów ruszyły z pełną parą Lekcje Międzynarodowe. W zmienionej formule, z nowymi tematami – cieszą się
one niesłabnącym zainteresowaniem. Rozmawiamy i uczymy
o edukacji globalnej, stosunkach Polski z krajami sąsiadującymi, historii integracji europejskiej, miejscu Polski na tle całego
Świata i Europy. Prowadzący zajęcia kładą duży nacisk na inte-
Agnieszka Gruszczyńska
2
R E G I O N A L N Y O Ś R O D E K D E B AT Y M I Ę D Z Y N A R O D O W E J W P OZ N A N I U
Edukacja w dobie globalizacji
Każda epoka naszej cywilizacji ma swoje charakterystyczne cechy, preferowane wartości. Nam współczesnym przyszło żyć w XX i XXI wieku, zdeterminowanym przez procesy globalizacji. Nabrały one w ostatnim dwudziestopięcioleciu niespotykanego w dotychczasowej historii świata gwałtownego przyspieszenia i to we wszystkich płaszczyznach.
Wówczas miał miejsce upadek bipolarnego systemu stosunków
międzynarodowych oraz bankructwo doktryny komunistycznej.
Oznaczało to równoczesne zwycięstwo liberalnych wartości niezmiennie od ponad dwóch stuleci głoszonych i utrwalonych w USA.
W jego rezultacie nastąpiła dalsza dynamiczna liberalizacja przepływów czynników produkcji. Chodzi przede wszystkim o towary
i usługi, ale także kapitał i technologie oraz siłę roboczą, związaną z możliwością jej szybszego i co równie ważne coraz tańszego
przemieszczania się (również krótkookresowego). Dokonała się też
intensyfikacja wymiany informacji w związku z upowszechnianiem
się zdobyczy techniki w postaci mediów elektronicznych, telefonii
stacjonarnej i komórkowej, a zwłaszcza Internetu. Znacznie poszerzył się i utrwalił system oparty o w pełni demokratyczne zasady.
W jeszcze większym stopniu rozszerzyła się skala oddziaływania mechanizmów rynkowych i otwierania się wielu gospodarek państw, które wcześniej preferowały strategię rozwoju jednostronnie zorientowaną na potrzeby rynku wewnętrznego.
Proces ten objął obok Chin i byłych państw bloku sowieckiego,
również Amerykę Łacińską, Indie oraz wiele innych krajów rozwijających się. W tych warunkach pojawiło się zwiększone zapotrzebowanie na ludzi dobrze wykształconych, na rozwijanie
edukacji, mogącej zapewnić rynkowi pracy niezbędnych, wysoce wykwalifikowanych pracowników. Co więcej, niespotykana
dotąd dynamika zmian w sferze technologii i gospodarki spowodowała, że dzisiejsze pokolenia zmuszone są nie tylko do
ciągłego uzupełniania kwalifikacji, ale przekwalifikowania się i
zdobywania umiejętności w zupełnie nowych zawodach, jeszcze nie tak dawno traktowanych w kategoriach science fiction.
Czasy, w których większość zatrudnionych spędzała całe swoje życie
zawodowe w jednym miejscu pracy minęły bezpowrotnie. Szacuje się, że żyjący współcześnie człowiek zmuszony będzie podczas
swojej aktywności zawodowej średnio przynajmniej pięciokrotnie
zmienić zatrudnienie. Kształcenie ustawiczne będzie towarzyszyło
i w zasadzie już jest potrzebne nie tylko osobom czynnym zawodowo, ale także po przejściu na emeryturę, po to aby móc korzystać z pożytków nowoczesnych technologii, poruszać się w gąszczu
nie do końca zrozumiałych przepisów prawnych, unikać pułapek,
jakie są związane z funkcjonowaniem wolnego rynku, zwłaszcza
zglobalizowanego i wypełniać lukę, jaką pozostawiają po sobie, będące w odwrocie państwowe instytucje, w następstwie obiektywnie, stale postępujących się procesów deterytorializacji państwa.
Wszystkie te procesy pojawiły się również w Polsce, która do ich
uruchomienia w znacznym stopniu się przyczyniła. Jeżeli dokonuje się oceny przebiegu transformacji ustrojowej w naszym państwie, to są one w zależności od przyjętych opcji politycznych,
reprezentowania określonych grup zawodowych zróżnicowane.
Nie ma natomiast sporu, że niepodważalnym osiągnięciem tego
okresu jest pęd młodych ludzi do wiedzy, do zdobycia wykształcenia, (niezależnie od mankamentów wynikających z masowości
studiowania), co pięknie wpisuje się w trend edukacji globalnej.
W rezultacie już w 2000/01r. w Polsce osiągnięto współczynnik
skolaryzacji brutto ISCED 5 – 6 (studenci w % ludności danej grupy
wieku w szkołach wyższych) na poziomie 46% (bez studentów cu-
dzoziemców, studiów podyplomowych i doktoranckich). ISCED 5 – 6
w2008/091r. wzrósł do 53% . Należy oczekiwać, że wraz z pojawiającym się niżem demograficznym ISCED 5 – 6 będzie jeszcze wyższy
i zbliżony do państw o najwyższych współczynnikach skolaryzacji.
Edukacja globalna w Polsce, jej wymiar jest zdeterminowany przede
wszystkim przez pryzmat naszego członkowstwa w Unii Europejskiej. Nasz kraj, zanim jeszcze stał się członkiem UE podpisał 19
czerwca 1999r. wspólnie 28 państwami europejskimi Deklarację Bolońską. Miała ona celu stworzenie Europejskiego Obszaru
Szkolnictwa Wyższego do 2010r. oraz podjęcia działań mających
zwiększyć międzynarodową konkurencyjność europejskiego szkolnictwa wyższego. EOSW miała przyczynić się do zwiększenia procesu zatrudniania obywateli krajów europejskich, a co za tym idzie
– zwiększenia ich mobilności. Główną rolę w jej budowaniu miały
odgrywać uczelnie, których autonomia gwarantowała ciągłe dostosowywanie systemów kształcenia do zmieniających się z biegiem czasu
potrzeb i wymagań społeczeństwa oraz postępu wiedzy naukowej.
Dzisiaj z perspektywy roku 2013 możemy z zadowoleniem stwierdzić, że poznańskie uczelnie wyższe, zarówno te państwowe, jak i
prywatne w pełni podołały niełatwym zadaniom, do jakich zobowiązała się Polska przyjmując, a następnie konsekwentnie wdrążając zapisy Deklaracji Bolońskiej. Poznańskie uczelnie wprowadziły
w życie trójstopniowy system studiów – licencjackie (pierwszy) stopień, magisterskie (drugi stopień), doktorskie (trzeci stopień) wraz
systemem punktów kredytowych ECTS, sylabusów. Postawiono na
umiędzynarodowienie studiów. Zainicjowano promowanie mobilności w ramach programu Erasmus (w ciągu 25 lat funkcjonowania
tego programu skorzystało z niego blisko 3 mln osób) lub dwustronnych umów międzynarodowych. Wprawdzie, jak na razie słabością
umiędzynarodowienia jest jego asymetria, tzn. polscy studenci i
wykładowcy w zdecydowanie większej liczbie wyjeżdżają do zagranicznych uczelni wyższych, ale należy oczekiwać, że podjęte działania władz poznańskich uczelni., m.in. poprzez ustawiczne zwiększanie ofert studiów w języku angielskim przyniosą pożądane efekty.
Warto w tym miejscu podkreślić, że wysoka ocena dokonań poznańskiego środowiska szkół wyższych nie jest subiektywną opinią autora, ale znajduje swoje obiektywne odzwierciedlenie w pozytywnych
decyzjach Polskiej Komisji Akredytacyjnej (wcześniej jej poprzedniczki Państwowej Komisji Akredytacyjnej, która jest ustawowym
organem szkolnictwa wyższego, oceniającym poziom prowadzonych
kierunków studiów na uczelniach państwowych i niepaństwowych).
Deklaracja zakładała wzmocnienie europejskiego wymiaru intelektualnego, kulturalnego, społecznego, naukowego i technologicznego
oraz dążenie do stworzenia tzw. „Europy Wiedzy”, uznawanej powszechnie za niezbędny czynnik rozwoju społecznego oraz element
wzmocnienia tożsamości europejskiej, co w efekcie miało ułatwić
obywatelom Europy zdobywanie umiejętności, niezbędnych do sprostania wyzwaniom zmieniającego się świata oraz pogłębiać świadomość przynależności do wspólnej przestrzeni społeczno-kulturalnej.
Prof. dr hab. Przemysław Deszczyński
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu
3
BIULETYN ELEKTRONICZNY
02 / 2013
R E G I O N A L N Y O Ś R O D E K D E B AT Y M I Ę D Z Y N A R O D O W E J W P OZ N A N I U
Słyszałem głosy. Z południa
Walcząc z biedą, słuchamy samych biedaków – oczywiste prawda? Nie do końca. Przynajmniej nie w wymiarze globalnym. Światowa pomoc rozwojowa ustalana jest w biurowcach instytucji rządowych w Waszyngtonu, Brukseli, Berlina czy Warszawy bez konsultacji z samymi zainteresowanymi. Ubogie kraje same natomiast najlepiej wiedzą, czego im
potrzeba. Jeżeli naprawdę chcemy zmienić ich sytuację, musimy to zrozumieć. Możemy się przy okazji wiele nauczyć.
Bogate kraje rocznie wydają ponad 120 mld dolarów w ramach tzw. oficjalnej pomocy rozwojowej (Bank Światowy,
2011). Dużo? Zyski z handlu międzynarodowego to 44-krotność tej kwoty. Problemem światowej pomocy rozwojowej nie jest jednak jej wielkość, lecz jakość. W dużej mierze
ustalana w oderwaniu od realiów krajów potrzebujących, a
jej otrzymanie uzależniane jest od spełnienia szeregu warunków. Wydaje się wręcz, że często jej głównym celem nie
jest zaspokajanie potrzeb biednych krajów lecz realizacja
interesów politycznych i gospodarczych krajów bogatych.
strzegania jego mieszkańców jak dzieci, które trzeba objąć opieką.
A co jest dobre dla dziecka, jak wiadomo najlpiej wiedzą rodzice...
Problem ten w niektórych środowiskach zajmujących się
współpracą rozwojową poruszany jest od dawna. Po części
odpowiada na niego Kodeks ws. obrazów i wiadomości dotyczących krajów Południa, którego pierwsza wersja powstała
w 1989 roku. Dokument jest efektem współpracy półtora tysiąca organizacji pozarządowych z UE i ich odpowiedników
z krajów Południa i ma być punktem odniesienia dla wszystkich zajmujących się pomocą rozwojową i edukacją globalną.
Yash Tandon – ugandyjski naukowiec i działacz społeczny postuluje nawet zaniechanie ze strony bogatej Północy pomocy
w obecnym kształcie. – Nie chcemy waszej pomocy! Ona nas o
wiele częściej uzależnia i pogrąża w jeszcze większej biedzie, niż
naprawdę pomaga w rozwiązywaniu problemów – grzmiał na
konferencji dla europejskich donatorów. W swojej książce Ending Aid Dependence proponuje szereg konstruktywnych rozwiązań, mających na celu usprawnić współpracę rozwojową.
Problem obecnego jej kształtu jest głębszy. Nadal mało wiemy
o rzeczywistości krajów Globalnego Południa. Prace naukowe
na ten temat nie są szeroko rozpowszechniane, a media - jeżeli w ogóle poruszają ten temat – posługują się szkodliwymi
stereotypami. Najlepiej widać to na przykładzie Afryki. Ilość
przekłamań i manipulacji, jakimi obudowano ten kontynent
jest niebywała. I nie chodzi tu o poglądy skrajne o podłożu
rasistowskim, lecz główny nurt dyskursu publicznego. Jak pokazują badania (w tym polskie – np. prowadzone przez Fundację Afryka Inaczej) Afryka kojarzona jest jako „czarny ląd”
zamieszkiwany przez prymitywne plemienne ludy. Wyobrażenie to ma mniej więcej tyle wspólnego z rzeczywistością, co
obraz przeciętnego Polaka na co dzień ubranego w tradycyjny
strój ludowy i spędzającego większość czasu na uprawie roli.
40 procent Afrykańczyków mieszka w wielomilionowych metropoliach, a ponad 700 mln posiada telefony komórkowe.
W nieco żartobliwy sposób problem jednostronnego i stereotypowego obrazu Afryki ukazuje spot norweskiej organizacji SAIH Norway, gdzie Afrykańczycy poruszeni sytuacją utrapionych zimą Norwegów zbierają pieniądze na
kaloryfery – Wyobraź sobie, że każda osoba w Afryce zobaczyłaby ten teledysk i byłby on jedynym źródłem informacji o
Norwegii, które dotrze do Afrykanów. Co pomyśleliby wtedy
o Norwegii? – pytają twórcy, odnosząc się do tego, że medialny obraz Afryki ogranicza się do ubóstwa, głodu i AIDS.
Głód w Afryce oczywiście istnieje i nie jest zjawiskiem marginalnym, ale to obraz niepełny. Mieszkańcy Południa w większości podobnie jak my żyją drobnymi sprawami i są całkiem
szczęśliwi (często bardziej niż my). Co więcej, nierzadko są
autorami innowacyjnych rozwiązań. Na Sri Lance, która w
większości nadal nie jest zelektryfikowana, tworzy się lokalne,
inteligentne systemy przesyłu prądu oparte na kolektorach
słonecznych, zamiast budować wielkie elektrownie i kosztowna infrastrukturę przesyłową. Twórcą mikrokredytów – jednej
z największych innowacji społecznych ostatnich dekad – jest
Bangladejczyk. Podobne przykłady można mnożyć. Potrzeba
matką wynalazków, we wspomnianych przypadkach potrzeby
wypłynęły ze skrajnej biedy, która wymusza efektywne rozwiązania. I to takie które mogą być wartościowe dla wszystkich, tylko my będący częścią przekonanej o swojej wyjątkowości cywilizacji zachodniej musimy nauczyć się słuchać i
zrozumieć, że pomysły i idee mogą płynąć także z Południa
Obecny kształt pomocy rozwojowej i humanitarnej kierowanej
wobec Afryki jest wynikiem infantylizacji tego kontynentu i po-
Karol Kułaga
4
BIULETYN ELEKTRONICZNY
02 / 2013
R E G I O N A L N Y O Ś R O D E K D E B AT Y M I Ę D Z Y N A R O D O W E J W P OZ N A N I U
Go
Gofor
foraasustainable
sustainablelife
lifestyle!
style!Tydzień
TydzieńEdukacji
EdukacjiGlobalnej
Globalnej2013.
2013
Czy pomyślałeś kiedyś, że nie możesz wyjść
rano do pracy bez bycia zależnym od większości świata?
No właśnie, czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
Skąd pochodzi kawa w twoim kubku?
Skąd się wzięła gąbka? Jakim cudem trafił na twój
stół bananowy jogurt? I zanim skończysz śniadanie,
już zależałeś od ponad połowy świata.
Martin Luther King
Tydzień Edukacji Globalnej (TEG) to coroczna międzynarodowa akcja, która ma na celu zwrócenie uwagi społeczeństw w
Europie na potrzebę prowadzenia edukacji o sprawach globalnych poprzez intensywne i różnorodne działania skierowane przede wszystkim (ale nie tylko) do dzieci i młodzieży.
W organizowanych w tym czasie przedsięwzięciach chodzi przede
wszystkim o wskazanie współzależności globalnych między Północą a Południem, zmianę postaw, a tym samym pobudzenie społeczności lokalnych do aktywności na rzecz poprawy sytuacji mieszkańców Globalnego Południa m.in. poprzez modyfikację swoich
codziennych nawyków. Odnosi się to zarówno do codziennego zużycia nieodnawialnych źródeł energii, bez których nie wyobrażamy sobie aktualnie życia, jak i do świadomej konsumpcji, szanująAda
Wesołowska
cej zarówno
prawa człowieka jak i dbającej o zdrowe środowisko.
Warto rozejrzeć się wokół siebie, sprawdzić, skąd pochodzą otaczające nas przedmioty, aby zrozumieć jak bardzo jesteśmy powiązani z resztą świata – na wielu płaszczyznach.
W powyższych celach w całej Europie organizowane są najróżniejsze przedsięwzięcia. Realizatorami wielu z nich jest mło-
dzież – organizująca heppeningi, pokazy filmowe, seminaria, debaty. Obchodom TEG-u patronuje Europejskie
Centrum na Rzecz Współzależności i Solidarności Światowej (Centrum Północ-Południe) przy Radzie Europy.
W tym roku TEG przypada na czas między 16 i 22.11.2013r.
Wielkopolski Ośrodek Debaty Międzynarodowej planuje
na ten czas kilka działań. 18 listopada będzie miał miejsce
Dzień Edukacji Globalnej w Radiu Merkury – wyemitowane zostaną rozmowy z prof. Przemysławem Deszczyńskim,
wykładowcą Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu,
specjalistą do spraw międzynarodowych stosunków gospodarczych i politycznych. Będziemy rozmawiać o światowych
współzależnościach, ich znaczeniu w kontekście rozwoju
całego globu, efektywności pomocy niesionej przez kraje
Północy państwom Globalnego Połdunia, a także o naszym
codziennym wpływie na stan całego świata. Oprócz tego
planowane są warsztaty dla uczniów z wielkopolskich szkół.
Źródło: www.teg.edu.pl
Izabela Mójta
Nasze działania kierujemy do samorządów, organizacji pozarządowych, placówek edkacyjnych oraz wszystkich zainteresowanych tematyką
międzynarodową.
Organizujemy debaty, seminaria i szkolenia. Publikujemy newsletter i biuletyn. Prowadzimy otwarty punkt informacyjny, rozpowszechniamy bezpłatne publikacje oraz pomoce dydaktyczne dla nauczycieli, rozpowszechniamy informacje z MSZ, zbieramy dane o wydarzeniach
międzynarodowych w regionie, promujemy dobre praktyki, instrumenty finansowe i międzynarodowe zrzeszenia.
Wszystkie działania realizujemy bezpłatnie!
Zapraszamy na naszą stronę internetową oraz do polubienia naszego profilu na facebooku, a także do kontaktu bezpośredniego.
Biuro RODM czynne od poniedziałku do piątku w godz. 8:00 - 16:00, a we wtorki do 18:00.
www.rodm-poznan.pl, facebook.com/RODM.Poznan, [email protected]
ul. Bukowska 26/1, 60-811 Poznań
tel. 61 852 49 48
5
BIULETYN ELEKTRONICZNY
02 / 2013
R E G I O N A L N Y O Ś R O D E K D E B AT Y M I Ę D Z Y N A R O D O W E J W P OZ N A N I U
Demokratyzacja Egiptu
Wydawało się, że przemiany w państwach Afryki Północnej wynikające z Arabskiej Wiosny przyczynią się do ustabilizowania sytuacji
w regionie. Demokracja miała być przecież lekiem na całe zło, dzięki któremu kraje takie jak Tunezja, Egipt, Libia zbliżą się do świata zachodniego. Tylko czy świat zachodni w pełni wykorzystał potencjał płynący z antydyktatorskich ruchów w państwach objętych rewolucją?
Kiedy zjednoczone egipskie społeczeństwo obaliło w 2011 roku reżim prezydenta Hosniego Mubaraka politycy, naukowcy, biznesmeni oraz zwykli ludzie „Zachodu” zacierali ręce snując wizję włączenia Egiptu w zachodni obszar wpływów.
Stabilny Egipt miał być jednocześnie gwarantem stabilnej sytuacji w całym zapalnym regionie. Niewielu z nas zdawało sobie wówczas sprawę ze złożoności uwarunkowań wewnętrznych w tym państwie. Okazuje się bowiem, że egipskie
społeczeństwo jest mocno podzielone pomiędzy zwolenników sekularyzacji państwa, zachodnich wartości i wzorców konsumpcyjnych oraz liberalizacji społecznej, a przeciwników tych przemian, którzy opowiadają się za utrzymaniem status quo.
Pierwsza grupa to w większości przedstawiciele klasy średniej oraz osób do niej aspirujących, którzy wyrażają swoje niezadowolenie z zaprzepaszczenia dorobku rewolucji antymubarakowskiej. Drugą, niemniej liczną, grupę stanowią zwolennicy Bractwa Muzułmańskiego i jego polityki utrzymania islamskich wpływów w rządzeniu państwem. Nieudolność rządów Mursiego tylko pogorszyła społeczne nastroje, a akty łamania praw człowieka dodatkowo zaostrzyły wewnętrzną
sytuację w Egipcie. Odsunięcie Mursiego od władzy przez wojsko miało spowodować powrót na tory demokratyzacji Egiptu.
W jaki jednak sposób ocenić ten przewrót wojskowy? Społeczność międzynarodowa po raz kolejny ma problem z mówieniem jednym
głosem w tej sprawie, ponieważ z jednej strony obalenie demokratycznie wybranego prezydenta jest jawnym pogwałceniem zasad
demokracji, z drugiej jednak ów „demokratycznie wybrany prezydent” dopuszczał się aktów łamania praw człowieka czy ograniczania
działalności organizacji pozarządowych oraz innych instytucji demokratycznych. Nie nastąpiła zapowiadana już po rewolucji antymubarakowskiej liberalizacja sektora pozarządowego, wręcz przeciwnie – próbowano zaostrzyć przepisy prawa, na podstawie których
funkcjonują w Egipcie NGOs. Głównym powodem takiej sytuacji jest to, iż działalność egipskich organizacji pozarządowych w obszarze
wsparcia przemian demokratycznych finansują zewnętrzne podmioty oraz państwa, takie jak USA, UE czy Japonia. Na uwagę zasługuje
w tym momencie fakt, że zdecydowana większość Egipcjan ma negatywne zdanie na temat USA w ogóle , a co za tym idzie – amerykańskiego wsparcia finansowego . Dużo lepiej oceniana jest natomiast finansowa pomoc Unii Europejskiej czy Japonii, dlatego wydaje się,
iż to właśnie z tych kierunków powinno pochodzić finansowanie demokratycznych przemian w Egipcie oraz innych państwach regionu.
Unia Europejska może wykorzystać swój potencjał na tym polu i stworzyć mechanizmy skutecznego przekazywania środków finansowych egipskim organizacjom pozarządowym oraz, co ważniejsze, zaproponować Egiptowi możliwość skorzystania z europejskiego dorobku demokratycznego. Najbliższe miesiące, podczas których ważyć się będą losy nowej egip skiej konstytucji i całego porządku prawnego, powinna wykorzystać do
pomocy także Polska, która z powodzeniem przeszła transformację ustrojową i dzisiaj jest przykładem dojrzałej demokracji.
Ada Wesołowska
Wyrażone
w
ne
w
niniejszej
niniejszej
publikacji
publikacji
opinie
nie
są
tożsame
z
są
poglądami
jej
oficjalnym
stanowiskiem
autorów.
Ministerstwa
Treści
Spraw
prezentowaZagranicznych.
6
Zadanie dofinansowane ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych
BIULETYN ELEKTRONICZNY
02 / 2013
Download

Biuletyn RODM Poznań nr 2/2013