1
GROBOWIEC FAMILII ROSSBAND
…epilog
W ciepłe sierpniowe popołudnie Księże Małe ( dawniej : Klein Tschansch )
odwiedzili po latach potomkowie księskich Rossbandów. Spotkanie z Paulem
i Margeretą Rossband oraz Anitą i Walterem Stoever w dniu 29 sierpnia 2012 r.
przewidziane było – z racji stanu zdrowia 91–letniego Paula Rossbanda na krótko.
W efekcie, przeciągnęło się do kilku godzin. Upłynęło w sympatycznej atmosferze,
która obfitowała w zdarzenia dość emocjonalnej natury, zarówno trudne,
jak i niespodziewane. Pierwszą reakcją wnuka i prawnuczki Gotlieba i Mathildy
z d. Schimmel było zaskoczenie. „Dlaczego ?” …padło na samym początku.
„Dlaczego został odnowiony pomnik ich dziadków ?” – nieme pytanie. I zaskoczenie.
Potem przyszła chwila dość wymowna : konfrontacji Polaków i Niemców na wspólnej
wrocławskiej Ziemi Księskiej. O tyle trudne, bo każda ze stron miała do tej chwili
swoje, odrębne pojmowanie strony drugiej. Rozmawialiśmy o losach Polaków
i Niemców w okresie II wojny światowej, o ofiarach w Warszawie, o szlaku wojennym, o opuszczeniu przez niemieckie rodziny Wrocławia, o zniszczeniu niemieckich
pamiątek w mieście, o powierzchownym pojmowaniu powojennej rzeczywistości,
o próbie znalezienia odpowiedzi na zasadnicze pytanie : DLACZEGO ?
Zabytkowy grobowiec familii Rossband – stan po renowacji, 29.VIII.2012 r.
Fot. Adam Czmuchowski
2
Gottlieb i Mathilda Rossband, Klein Tschansch 1915 r.
Fot. Ze zbiorów Paula i Margarete Rossband
Następnie Rossbandowie odwiedzili grób fundatorki księskiego Kościoła
– hrabiny Eleonere Stolberg zu Stolberg ( 1843–1928 ) oraz polskie groby
na tutejszym Cmentarzu Parafialnym. Następnie pojechaliśmy ul. Rybnicką
( Rybnikker Str. ), pod dawną posesję Gotlieba i Mathildy Rossband, na której
znajdował się …o ironio - raptem kilka miesięcy wcześniej wyburzony przez
dewelopera ich dom rodzinny. Pusta, zarośnięta chwastami i krzakami posesja,
z ruiną narożnika domu …była kolejnym niemym świadkiem na trasie wspomnień.
Dalej udaliśmy się znajdującego nieopodal, przy ul.Świątnickiej, ponad stuletniego
Kościoła katolickiego pw. Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych, którego
charakterystyczna wieża ( niedawno również odrestaurowana ) wryła się w pamięć
3
Potomkowie księskich Rossbandów podczas wizyty na Księżu Małym ( Klein Tschansch ),
29.VIII.2012 r.
Fot. Adam Czmuchowski
4
KLEIN TSCHANSCH
(KSIĘŻE MAŁE)
Gutshof
Stolber
Katholischer Friedhof
Das Eigentum der Famili
G. M. Rossband
Katholische
GROSS TSCHA
(KSIĘŻE WIEL
Widok na posesję należącą do Gotlieba i Mathildy Rossband przy ul. Rybnickiej Nr 61
( d. Dorf Str., Rybnikker Str. ). Fotografia lotnicza z 1947 r.
Fot. Ze zbiorów IPN–Wrocław
młodego natenczas Paula Rossbanda. Na terenie kościelnym ugościł całą rodzinę
Rossbandów oraz towarzyszących jej członków Towarzystwa Ziemi Księskiej –
Ksiądz Proboszcz O.Mieczysław Rećko. Po zwiedzeniu wnętrza świątyni i długiej
rozmowie pojechaliśmy do podwrocławskiego Mokrego Dworu ( Althofnass ),
rodzinnej miejscowości Mathildy, a potem do Trestna, gdzie pod tamtejszym
Kościołem filialnym pw. Niepokalanego Poczęcia NMP ustawiony został w roku 2010
odnowiony pomnik ofiar wojny 1914 – 1918 z terenu dawnej gminy Stary Mokry
Dwór ( Althofnass ). Pośród nazwisk tam wyrytych były właśnie nazwiska rodziny
Mathildy. Po zwiedzeniu tamtejszego Kościoła, który przed wojną był ewangelickim,
a od roku 1945 pełni rolę świątyni filialnej księskiego Kościoła Parafialnego
i wpisaniu się gości do pamiątkowej Księgi, wróciliśmy na Księże.
Od tego czasu członkowie Towarzystwa Ziemi Księskiej pozostają
w kontakcie z familią Rossband z Oldenburga a „sprawa grobowca Rossbandów”
znalazła swój finał w postaci – zarówno osobistego spotkania, jak i wyjaśnienia
pewnych wątków z przeszłości, które przez lata były nie do rozwikłania pomimo, że
jak się okazało – istniał kontakt dawnych i obecnych mieszkańców, ale o tym
poniżej. Oto informacje uzyskane od spadkobierców familii Rossband o ich
rodziny z okresu, kiedy Rossbandowie przebywali we Wrocławiu, na Księżu
Małym.
5
Dom Rossbandów przy ul. Rybnickiej Nr 61 – stan z 4.II.2010 r. Poniżej – widok na
wyburzony budynek, 8.IV.2012
Fot. Adam Czmuchowski
6
„Mathilde Rossband, geb. Schimmel, z Mokrego Dworu, urodziła się. ok. 1864 r.;
zmarła jesienią 1944 r. Gottlieb Rossband, ur. ok.1862 r.; zmarł ok. 1925 r.;
mieszkał w Breslau/Klein Tschansch, Rybniker Str. 61. Małżonkowie posiadali
zagrodę z ogrodnictwem, trzymali kilka krów i cztery konie. Uprawiali ziemniaki i
warzywa, które sprzedawali na targu. Mieli jedenaścioro dzieci:
najstarszym synem był Oskar Rossband, pochowany w Rüden,
Paul Rossband poległ na wojnie,
Arthur Rossband, Księże Małe, później Kulmbach,
Max Rossband ożenił się z Marthą, (miał mlekowóz), później mieszkał
w Pflaumloch (Bawaria),
Fritz Rossband, później Ligota Piękna w okręgu trzebnickim, potem mieszkał
koło Drezna,
Georg Rossband, posiadał przedsiębiorstwo przewozowe w Księżu Wielkim,
później mieszkał na południu Dolnej Saksonii albo Nadrenii Westfalii,
Berta Dettke (Bawaria),
Martha Siegemund (Bawaria),
Gertrud Göbel, geb. Rossband (Bawaria),
Emma Genoor (Brüderstr. Breslau), jej mąż zmarł na I wojnie światowej,
później mieszkała w NRD,
najmłodszym synem był Richard Rossband, Burghaig, Kulmbach, Bawaria
(żonaty z Johanną Bögener).
W styczniu 1945 r. rodzina opuściła Wrocław, ponieważ w końcu stycznia 1945 r.
nadeszli Rosjanie.
Paul Rossband (wnuk) opisuje Mathildę Rossband jako dobrą kucharkę,
której specjalnością były pieczone kaczki z Księża Małego. Mathilde troszczyła się
o swoje dzieci i zadbała by wszystkie zdobyły dobre zawody. Sprawdziła się też
jako „swatka”, ożeniła też swojego najmłodszego syna Richarda Rossbanda
z Johanną Bögener.
Opiekę nad grobowcem w Księżu Małym przejęła Niemka, która po wojnie
została w domu. Płaciła jej za to Johanna Rossband z Kulmbach (żona
najmłodszego syna – Richarda).”
Grobowiec ów ocalał dlatego, że rodzina Rossbandów zadbała o niego po
zakończeniu wojny ze względu na fakt, iż dopiero co jesienią 1944 r. pochowano
tam Mathildę Rossband w grobowcu wystawionym w latach 20-tych XX w., a oni
sami musieli opuścić Księże Małe na zawsze wiosną następnego roku, stąd też
zwrócili się do Niemki (o imieniu Katherina ), która została na Księżu Małym, przy
ul. Rybnickiej ( w ich domu lub sąsiednim ) do lat 60-tych XX w. Po 1965 r. pomnik
został zapewne ponownie opłacony i taki stan trwał do 1985 r. Wtedy to poprzedni
proboszcz – Ks. Jan Jakub Kurdybelski pobrał będąc w Niemczech, w Bawarii
opłatę na kolejne dwadzieścia lat. A od 2005 r. sprawę wpisania pomnika do
rejestru obiektów chronionych przejęło Towarzystwo Ziemi Księskiej.
Pomimo sporej liczby „spadkobierców” Rossbandów porozrzucanych po
całych Niemczech, tylko dwukrotnie mieszkańcy powojennego Księża Małego
zapamiętali ich wizytę na Księżu – zaraz po 1997 r. – Marthy oraz Katheriny
( po 2000 r.). Jednak zarówno pierwsza, jak i druga osoba, przyjeżdżając tutaj, była
przekonana, że pomnik ten jest już rozebrany. Monumentalny grobowiec familii
7
Rossband ostatecznie został odrestaurowany w latach 2010–2011 z inicjatywy
księskiej Parafii Rzymsko – Katolickiej i Towarzystwa Ziemi Księskiej oraz
wpisany do rejestru obiektów zabytkowych. Prace przy renowacji pomnika
wykonała dyplomowana konserwator dzieł sztuki Jolanta Marosik wraz zespołem.
W rok później – dzięki informacji uzyskanej od Markusa Rossbanda z Lüneburga
został odnaleziony wnuk i prawnuczka księskich Rossbandów, wspomniani
wcześniej – Paul i Anita.
Widok zaniedbanego przez lata grobowca Rossbandów na księskim Cmentarzu Parafialnym - stan
przed renowacją, 12.VI.2008
Fot. Adam Czmuchowski
Fragment listu prawnuczki Gotlieba i Mathildy Rossband – Anity :
(…) mój ojciec był bardzo wzruszony, jeszcze raz dziękuję, że mógł odwiedzić
wszystkie te miejsca podczas wizyty. Ten odnowiony grób, grobowiec Rossbandów,
to dla niego ostatni kawałek domu, który ocalał. Bardzo się wzruszył, gdy go na
powrót zobaczył. Gdy był w niewoli radzieckiej, jego matka czekała na niego,
mieszkała na Kozanowie ( Cosel ). Paul był na wojnie we Francji, a potem w Rosji,
w niewoli rosyjskiej ( obóz na terenie obecnej Łotwy, w Rydze ). Sąsiedzi powiedzieli
8
U góry, z lewej – fragment planu Mokrego Dworu ( Althofnass ) z 1902 r. Z prawej – widok
odnowionego pomnika ofiar wojny 1914 – 1918 w Trestnie ( Treschen ). Na dole – grobowiec
Rossbandów zimą, po renowacji
Fot. Adam Czmuchowski oraz www.dolnyslask.pl
mu, jak wrócił 1949 r., że jego matka codziennie szła w górę ulicy z nim się spotkać.
Inni powracali z niewoli, ale za każdym razem to nie był Paul, jej syn. Nie zobaczyli
się już więcej. Tam, gdzie grób jego matki a mojej babci, jest obecnie park, zostało
tylko drzewo nad nim, na Kozanowie. Paul Rossband wie, które to drzewo. Po domu
rodziców na Kozanowie też śladu nie ma, został rozebrany, została tylko jedna
akacja w ogrodzie.
9
Tabliczka metalowa umieszczona na odrestaurowanym grobowcu familii Rossband
na Cmentarzu Parafialnym na Księżu Małym we Wrocławiu
Fot. Adam Czmuchowski
Dlatego człowiek się zmienia, zmienia sie stosunek do ludzi i rzeczy, trudno
jest określić, nazwać ów stosunek, uczynić go idealnym. Na grobie swoich dziadków
na Księżu Małym – Gottlieba i Mathildy Rossband, mój ojciec powiedział : "Dokąd
mam teraz iść ?". To był poruszający moment dla niego i dla mnie. Poruszająca była
też chwila pożegnania na Księżu Małym. Pozostał tylko ten grobowiec, który
odrestaurowałeś.
Dziękuję też za ciepłe i pouczające spotkanie z księdzem i Twoich znajomych.
Szkoda, że dobry Bóg stworzył bariery językowe, ale mimo to udało się sprawnie
porozumieć. Bardzo podobały nam się krajobrazy pomiędzy Mokrym Dworem
a Trestnem i Księżem. Mój ojciec podał, jako ciekawostkę, że przed wojną ludzie
wycinali tutaj, na zalanych polach, duże arkuszy lodu w zimie, które następnie
sprzedawane były w celu chłodzenia w sklepach mięsnych i restauracji we
Wrocławiu. Dziękujemy również za wiele interesujących atrakcji podczas spotkania.
Byliśmy potem jeszcze w Neukirch ( d. Nowy Kościół, rejon obecnego Pl. Staszica ),
miejsce urodzenia mojej matki Margarete.
Dziękujemy za wszelkie wyrazy szlachetności z Waszej strony i spotkania
z miłymi ludźmi. Myślę, że nadal trzeba pracować, dając dużo energii i pasji
w realizacji projektów. Mimo, że wiele osób wyraża niezrozumienie, a nawet złość,
10
to z pewnością praca ta jest wartościowa. Można robić rzeczy z przeszłości dla
przyszłości. Myślę, że Polacy będą wspierać te działania.
Dziękujemy za przyjęcie nas współczesnych i opiekę nad miejscami tych,
co byli tu kiedyś. Wiele serdeczności i pozdrowienia od rodziny Roßband i Stoever
z Oldenburga
Paul i Margarete Roßband oraz Anita i Walter Stoever
I tak oto na Księżu Małym, w sierpniu 2012 r., dokonało się – parafrazując
słowa gości z Niemiec – swego rodzaju …zbliżenie o charakterze międzynarodowym w wymiarze lokalnym.
Opracował : Adam Czmuchowski
TOWARZYSTWO ZIEMI KSIĘSKIEJ
Download

Przeczytaj cały artykuł - Towarzystwo Ziemi Księskiej