To see or not to see!
Żyjemy w bardzo sympatycznych czasach. Od rana do wieczora wlewa
się do naszego mózgu potok pożytecznych i życzliwych porad. Jeśli choć
przez chwilę dręczy Cię jakiś problem, wątpliwość, pytanie, natychmiast
w Internecie otrzymasz setki, tysiące podpowiedzi i porad. Wielką
por.zytnośr:ią r:ieszą się też poradniki drukowane. Podróżując. ostatnio
w bardzo dalekim kraju, w pokoju hotelowym znalazłem opasły tom pod
tytułem „1001 places to see uefore you die". Mam już swoje lata i lektura
tego dzieła - nie będę ukrywał - była dla nrnie przygnębiająca.
Jak wielu pięknych miejsc już nie dam rady zobaczyć przed śmiercią!
Pozostaje mi odłożyć to na potem.
Temat okładkowy
Przygotowaliśmy listę miej sc,
które, naszym zdaniem, mogłyby
Ale pomyślałem sobie, że redakcja MT powinna włączyć się w nurt
poradnidwa turystyr.znego, może jednak mniej ambitnie, ogranir.zająr.
listę do 101 miejsc specyficznie wyróżniających się z punktu widzenia
zainteresować Czytelników
turystyki naukowo-technicznej. Cała redakcja rzuciła się ochoczo do
Młodego Technika jako cel
układania listy 101 miejsc, które młody technik musi odwiedzić zanim
wakacyjnej -wyprawy
Oczywiście nie wszystkie z nich
... się zestarzeje. Po wielu naradach i dyskusjach nie osiągnęliśmy
są na wyciągnięcie ręki, ale warto
w redakr.ji pełnego r.onsensusu. Na liśr:ie pozostało grubo ponad 100
mieć marzenia i próbować je
pozycji. Ostatecznie prezentujemy całkowicie oryginalną redakcyjną listę
realizować. Może dzięki naszej liście
1 0 1 miejsc, ktoś z Was postanowi
odwiedzić jedno z miejsc i przeżyje
niezapomniane wakacj e.
Serdecznie Wam tego życzymy!
100 miejsc, a wybór sto pierwszego pozostawiamy Czytelnikom.
Nasza lista obejmuje trzy kręgi geograficzne: Polskę, Europę, świat.
„Zaliczenie" wszystkich miejsc z naszej listy to program na całe życie,
dlatego warto zachować ten numer MT. A w tym roku udając się w podróż
wakacyjną zabierzcie ze sobą Młodego Technika. Jeśli uda się Wam
zwiedzić. któreś miejsr.e z naszej listy 101, udokumentujr:ie to fotografią
Szkoły
Nauczyciele
Miesięcznik Młody Technik jest
dostępny dla szkół podstawo­
wych i ponadpodstawowych
w prenumeracie częściowo spon­
sorowanej przez Ministerstwo
Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Szkoły opłacają 50% kosztów
prenumeraty Młodego Technika.
Dzięki tej prenumeracie Młody
Technik trafia prawie do każdej
biblioteki szkolnej i jest czytany
przez kilkaset tysięcy uczniów.
Specjalnie dla uczniów oznacza­
my stopiefi trudności artykułów:
•
jeden punkt oznacza, że arty­
kuł powinni zrozumieć ucz­
niowie szkół podstawowych,
•
dwa punkty odpowiadają po­
ziomowi uczniów gimnazjum,
•
trzy punkty - poziom szkoły
średniej.
z MT w ręku i weźcie udział w Konkursie Wakacyjnym (str. 16) .
Wiesław Marciniak
P.S. Już od kilku miesięcy wydanie tabletowe Młodego Technika
utrzymuje się w r.zołówr.e światowej pism na appstorze. To piękna
sprawa. Mamy czytelników na całym świecie, wszak Polacy są wszędzie.
Uczniowie
Studenci
Prenumerata MT
Prenumerata MT
-
50%
czytaj na str.
-50%
120
czytaj na str.
120
STAŁY KONKURS
Active
Reader
Od 2 0 1 3 roku nastąpiła w konkursie Active Reader
WIELKA ZMIANA
Dawniej rozstrzygnięcia i przyznawanie nagród odbywało
się co pół roku. Teraz jest to proces ciągły. Po prostu1
Czytelnicy zdobywają punkty i od razu mogą je zamieniać
na nagrody o wartościach wycenionych w punktach
(szczegóły na stronie 1 1 8 oraz na :
www.mt.eom.pl/N agrodyActiveReader).
Teraz każdy uczestnik konkursu AR sam sobie wybiera
nagrody z bardzo długiej listy1 �awieraj ącej :
KSIĄZKI
GRY
PŁYTY
MODELE
NARZĘDZIA
SPRZĘT
AKCESORIA
Nowa punktowana aktywność!
Zapraszamy do wspólnego kształtowania planu
tematycznego przyszłych wydań Młodego Technika.
Zgłaszajcie na adres redakcji propozycje tematów
artykułów1 które chcielibyście przeczytać w MT.
Jeśli w ciągu j ednego roku od daty Twoj ego zgłoszenia1
w Młodym Techniku poj awi się artykuł lub Jemat
11
numeru zgodny z Twoj ą propozycj ą 1 to otrzymasz
punkty w AR (szczegóły na stronie 1 1 8) .
---
.L _ _ ._ __ �·-
�··--··�---- -----· -
6/20 13
Bambusowy
Przyszła moda na jazdę ekologicznym rowerem
z bambusa. Konkretnie to rama roweru jest
zrobiona z tego materiału. Pierwsze bambusowe
rowery zbudowano w Londynie, kolebce
tego typu nowatorskich działań. Zachęcamy
Coś Cię poruszyło? Chcesz podzielić się z Redakcj ą i Czytelnikami MT swoją opinią, wiedzą komentarzem?
Wyślij e-mail na adres : [email protected] lub list na adres ul. Leszczvnowa ll, 03-197 Warszawa.
rList
•
•
m1es1ąca
nagroda: 3 płyty
wybrane z listy 100
Kablowe babole w MT
Jaku „Stmy technik" czytaw u d czasu d u czasu wasze pismu. Czytając w numerze lutowym ciekawą l1isturię
butów i wiązali narciarskich natrafilem na słowo, które jako inżyniera doprowadza mnie do pasji, a mianowicie
slowo „kabel". A konkretnie jego blędne użycie będące beznadziejnym tlumaczeniem slowa „cabie" {lina/linka)
z jęz. angielskiego. Szlag mnie trafia kiedy na kablówce (nomen omen) w National Geographic lub Discovery
slyszę okTeślenia typu „batyskafzostal opuszczony na dlugim stalowym kablu" albo „wagonik kolejki linowej
porusza się na grubym kablu"(!!). I o ile rozumiem, że w kablówce może pracować jakaś tlmnaczka po filologii
angielskiej, dla której kabel/lina stalowa to jeden pies, to w piśmie technicznym dla ml odzieży, pisanym mam
nadzieję przez specjalistów, nie może być tak bezsensownego tlwnaczenia słowa „coble" (MT luty 2013 strona
R5, opis z roku 1961: ...system wypillania tylu, bazujący na tyhiyw bezpieczniku [bez kabla) uraz 110wa kun­
stnzkcja....). Miody czluwiek, któ1y nie wie jak wyglądaly stare wiązania { n a któ1ycl1 jaku dziecku sarn jeździlern)
będzie się zastanawia/ czemu kiedyś narty wiązano do butów KABLEM ELEKTRYCZNYM {bo tak wynika z tekstu),
a przecież to bylo wiązanie linką stalową ze sprężyną zwane z angielska „cabie binding" patrz:
http://en.wikipedia.01g/wiki/Cable_binding (opis pod zdjęciem).
P isałem w sprawie owego nieszczęsnego kabla nawel do p. Kalanyny Klosil1skiej, klóra prnwadzi audycję języ­
kową w p1: III PR, ale jakoś autorzy MT nie sluchają jej chyba, skarn piszą takie babole. No, chyba że od czasu
kiedy to skończylem studia {1989} nastąpily zmiany językowe i słowo lina stalowa/linka jest równoznaczne ze
slnwem kabel.
M.
Tatarcie]z
Redakcja. Słuszna uwaga, może nam ta wiedza wejdzie wreszcie w pięty i do głowy. W prawdzie słowo kabel
ma jeszcze inne potoczne znaczenia, ale nie powinien być synonimem linki stalowej.
Błędna koncepcja
W �ubie Wynalazr:ńw (MI 5/2013) zaprezentowano mzwią­
zm1ia zadania „zapmpunuwać bezpieczny sposób suszei1ia
prochu bezdymnego, nienara żający załogi zakladu na viy­
buchy". Autor pochwalił rozwiązanie - „wykonanie instalacji
z izolatorów, co eliminowaloby częściowo problem powstawa­
nia ladunków".
Otóż jest to blędna koncepcja. Ładunek elektrostatyczny
gromadzi się wlaśnie na izolatorach {dielektrykach). V\kęcz
p1zer:iwnie, aby uniknąf. gromadzenia się ladunku tizeba
zastosować p1zewudniki (metale) i starannie je uzie111ić.
K.M.
Redakcja. W omówieniu rozwiązania kol. Skrzetuszewskiego
jest uwaga o uziemieniu prochu zmieszanego z grafitem.
W takim przypadku nie ma mowy o elektryzacji tej mieszani­
ny. W omówieniu rozwiązania drugiego kolegi - Skibińskiego,
jest mowa o instalacji, wykonanej z izolatorów, ale opis jej
działania wyklucza powstawanie ładunków, poni ewa ż proch
jest już „zaworkowany" i nie występuje zjawisko tarcia
wzajemnego jego cząsteczek. W tej sytuacji „izolatmy" jako
materiał na instalację są zbędne. Być może powinno to być
bardziej dobitnie przedstawione.
Pozdrawiam, gratuluję r,vnil<liwości!
Jan Boraty1l ski
Następcy Kopernika
s
To że Kopernik dokona] epokowego dziela r11iedzq wszyscy.
Fantastyr:znyr:l1 odkJy(: dokonują obse1watmzy kmzyc;tająr:y
z iiitemetu i 11uwuczes11ycl1 teleskopów. W u tat11iw c,L.asie wój
ziomal z Podlasia dr Marek Nikolajuk (38 lat) z Uniwersytetu
w Bialymstoku I'1!Taz z profesorem Rolandem Walterem
z Uniwersytetu w Gener11ie udowodnili, że planety istnieją
poza naszą galaktyką. Podczas obserwacji astronomicznych
pracownik Zakladu Astronomii i Astrofizyki Uniwersytetu
w Bialymstoku zauważy], że planeta wielkości 14-18 mas
Gorące tematy na Forum mt.com.pl
Dołącz do Forumowiczów
Społeczność MT komunikuje się na Facebooku www.facebook.com/magazyn
MlodyTechnik. Spotkasz tam swoich znajomych i poznasz wielu fajnych ludzi.
]01'1/isza znalazła się zbyt blisko czarnej dziwy Kosztowało ją
taki rodzaj osobistego ekranu dźwiękochłonnego. .) Swoją
to utratę 10% swojej masy. Efektem tego procesu jest powsta­
drogą zabawnie r-tygląda tTzym01ly przy uchu smartplwn
nie wy.<>okoene115rrtycznej plazmy, którą możemy obse1wować
o ponad 4 calol't}'m ekranie . .)
w zakresie pmmieniuwania rentgenuwskiegu. W tym mku
głośno było także o internaucie ze Zgierza, który odbył jed­
ną z planet pozasłonecznych. Rafał Herszkowicz {33 lata)
Grzegorz Tarnawa
Chemia dla każdego
odkrycia dokonał analizując dane dostarczane portalowi
Redakcja.
odkrywcyplanet.pl przez teleskop Keplera. Przypomnijmy, że
W numerze 3/2013 ukazał się list Pana Wojciecha
Stawskiego dotyczący m.in. działu chemicznego i aktu alnego cyklu poświęconego związkom kompleksowym.
Na krytyczne uwagi Pana Wojciecha odpowiada autor
r:yklu r:hemir:znego - Pan Krzysztof Orliński:
prekursorem odbycia pierwszych planet pozasłonecznych
był profesor Aleksander Wolszczan na początku lat 90-tych
XX wieku.
Gen Kopernika jest w NAS.
Sławomir Kulik
Smartphon dźwiękochłonny
Na samym wstępie zaznaczam, że- choć z dalszej treści listu
może to nie wynikać- jestem miłośnikiem nor-tych teclmolo­
gii. A ten list to moja subiektywna opinia.
już od jakiegoś czasu sm01tplwny nie są niczym nad­
zr-tyczajnym nawet dla przeciętnego użytkownika sprzętu
elektronicznego. Elektronika rozr'1fija się w blyskar'1!icznym
tempie, wszystko pudlego miniatmyzm�ji. Czasy pimwszych,
Szanuwny Panie!
Dziękuję za uwagi dotyczące tematyki działu chemicz­
nego oraz naszego czasopisma. Cieszę się, że jest Pan
zapalonym chemikiem- dla takich osób jak Pan warto
poświęcić swój czas i pisać oraz rvykonyr!\!ać i filmować
doświadczenia.
jeśli chodzi o objętość Mlodego Technika przeznaczo­
ną na chemię, również czuję niedosyt. Ale to zapewne
uczucie każdego z autorów, którzy widzą tylko swój dział.
a przy tym wielkich telefonów komórkor-tych, jak np. kultowa
Młody Technik jest pismem o ogólnie pojętej technice
Motorola DynaTac, odeszły w niepamięć...hm, no właśnie-
i Redakcja musi r-tyważyć proporcje pomiędzy poszcze­
czy aby na pewno? Tak by się r-tydawało. Owszem, producen­
gólnymi jej działami tak, aby każdy z Czytelników zna­
ci dążyli do miniatwyzacji telefonów przenośnych, i w k011cu
lazl coś dla siebie. Podobnie dzieje się w dziale chemicz­
udalo się. „Komórki"" można bylo z lalwością i lekkością Lrzy­
nym- jednych inleresują związki kompleksowe i bardziej
mać w jednej dłoni, chować do kieszeni, małych torebek etc.
skomplikowane doświadczenia, inni- jak Pan- woleliby
A jak to
rvygląda dzisiaj? Czytając w kwietnior-tym numerze
chemię analityczną i ehpe1ymenty z użyciem „domo­
MT o „plwbletach ", pojawilo się pytanie- czy aby nie wm­
r-tyd1" odczy111iik1!w. AutoT mu.<;i zaspokoi1: t1-1 ocz1-1kiwm1ia
carny du tycl1 za111imzcl1łycl1 czasów wielkicl1 telefonów? Czy
- może nie wszystkich (bo to nier-tykonalne}, ale przynaj­
zamiast miniaturyzacji, nie pojawia się norvy trend- jakaś
mniej większości. Dlatego też w dziale chemicznym po­
gigantomania? Telefony komórkowe- ok. Potem smartphony
jawia się różnorodna tematyka. Po wakacjach będzie coś
- do pewnego momentu- ok, ale i te w k011cu rozmiarami
dla zupełnie początkujących i trochę analityki {powinno
przypominają patery. Tablety- też w porządku, bo w nich
się P01rn spodobać). Proszę pozostać z nami i śledzić
nie o dzwonienie chodzi. No a teraz jeszcze te „phablety" ...
kolejne odcinki „Chemii innej niż w szkole".
zast0110wiam się, co będzie kolejne. Trudno mi jest oprzeć się
Polecam konystanie z zasobów internetorvych Młodego
wrażeniu, że producenci dążą do tego, aby rnzmiammi l't}'­
Technika [llttp://www.mt.com.pl/kategoria/szkola-2/
eliminuwać w jak największym stopniu dźwięki z zewnąt1z...
chernia/e-cliernia}, w któ1ych znajduje się spum sfilrnu­
wanych eksperymentów z zakresu analityki chemicznej
Od Redakcji
Autorów opuhli kowanyr:h listów, hę<ląr:yr:h
prenumeratorami MT, nagradzamy płytami z najwyższej
półki. Mamy ponad 1 00 tytułów wspaniałych albumów
muzycznych.
Prosimy Autorów listów, aby z listy „Płyty z najwyższej
półki", publikowanej w każdym wydaniu miesięcznika
„Audio", wybrali płytę dla siebie
i napisali do redakcji (e-mail:
re<[email protected]) list
zawierająr:y:
- tytuł wybranej płyty (Autor
„Listu miesiąca" ma prawo
do nagrody w postaci 3 płyt
wybranych z w/w listy);
- nunier prenumeratora MT.
Wybraną płytę wyślemy wraz
z przesyłką najbliższego numeru
MT.
oraz r-tykorzystujących chemikalia dostępne w domu.
Przykładowe tematy to: Barwienie płomienia palnika
[http://www.mt.com.pl/barwienie-plomienia-palnika)temat „zamówiony" przez Pana, Reakcje analityczne
[http://www.mt.com.pl/reakcje-analityczne), Reakcje
z zastosowaniem szkła wodnego [llttp://www.mt.com.pl/
szklu-wudne}, Chm111atugrafia (l1ttp://www.mt.cm11.pl/
chromatograjia-tuszu-markerow i http://www.mt.com.pl/
chromatografia-bibulowa-tuszu-do-drukarki),
Doświadczenia z elektrochemii i wiele innych.
Pozdrawiam serdecznie i życzę samych udanych
ekspe1ymentów,
Knysztof Orlil1ski
IO....I
I nfo Zoom
'0
�
u
o
Q)
�
Q_
N
U)
Q)
N
o
E
.92
c
o
())
�
ROZSZERZONA
RZEC2YWISTO ŚĆ A PRAWO
Google Glass
-jeszcze ich
nie ma a już
zakazywane
Amerykaf1skie władze już po­
dejmują kroki, aby zakazać uży­
wania okularów rozszerzających
rzer.zywistośf:, w tym tyr.h n aj­
hardziej z nan yc h - Google Glass,
pu<lczas kierowania pujaz<lami
drogowymi.
Odpowiedni projekt prawny
przygotował członek władz stano­
wych Zachodniej Wirginii, Gary
G Howell. Z jego punktu widze­
nia, to tylko logiczne rozwinięcie
zakazów, które jnż ohowi ąznj ą,
c zyl i n p . esemesowania podczas
pruwa<lzeuia samuchu<lu .
To n i e koniec . W Seattle jedna
z kawiarni już wprowadziła zakaz
noszenia okularów typu Google
Glass przez klientów. Jako powód
podała chęć ochrony prywatności
innych klientów. Jak widać wy­
nalazek Augmen ted Reality, nie
n ws zystki ch hnd zi entuzjazm .
KILOME TROWY WYSOKO Ś CIOWIEC
Ruszyła
budowa
naiwyzszego
wiezowca
•
•
•
•
http: //goo.gl /6YtNb
EKSPLORACJA KOSMOSU
Szwajcarskie ambicje
orbitalne
Do komercyjnego wyścigu kosmicznego dołą­
czyć chcą również Szwajcarzy. Powstała firma
Swiss Space Systems, która zamierza oferować
usługi wynoszenia małych satelitów na niską
orbitę okołoziemską. Ten typ usług cieszy się
ostatnio sporą popularnością. Wśród firm , które
W Dżn<ldzie {fP.ddah), w Arahii
Saudyjskiej, ruszyła budowa
rekordowego, kilometrowego drapacza chmur Kingdom
Tower (Wieża Królestwa) .
Dotychczasowy rekord należy
do dubaj skiego Burdż Al Chalifa.
Zakof1czenie saudyjskiej bu­
dowy planowane jest na lata
2 0 111-2018.
Powierzchnia użytkowa
drapacza będzie miała ponad
500 OOO m2 • Budynek będzie po­
stawiony przez brytyj skie przed­
siębiorstwo Mace. W planach jest
budowa wokół Kingdom Tower
osiedla, na którym zamieszkałoby
kilka<lziesiąt tysięcy osóh.
Twórcą projektu jest Adrian
Smith i pracownia Gordon Gill
Architecture. Smith jest także
współtwórcą obecnej dubaj skiej
rekordzistki. Wieżę Królestwa,
oprócz rekordowej wysokości,
wyróżniać będzie ciekawy projekt
najwyższego na świecie tarasu
wi<lokowego - 1100 m nad ziemią.
Spacer po tej półce u średnicy
30 m dostarczy zapewne nieza­
pomnianych wrażefi. Pierwotny
plan zakładał, że wysokość
Kingdom Tower miała wynieść
1 600 m, jednak po badaniach geo­
logicznych zrezygnowano z tych
planów.
W hu<lynkn przewiduje się
rozmieszczenie 59 wind, w tym
również wind piętrowych.
Najszybsza będzie transportować
gości z szybkością 10 m/s. Cała
podróż na szczyt wysokościow­
ca ma zająć około 12 minut. N a
szczycie wieży hędzie miejsce dla
in stalacji wytwarzających en ergię
ze źródeł odnawialnych.
Luca di Montezemolo, prezes
Ferrari, zaprezentował najnowszą
kreację m agików z Maranello LaFerrari. Włosi mają tego auta
wyprodukować jedynie 499 sztuk.
Większość planowanej produkcji
została już wyprzedana. Cena 1 , 3 mln euro.
LaFerrari to silnik V12 o po­
jemności 6 2 6 2 cm3 , który gene­
ruje 800 KM przy ROOO ohr./min.
Wspomagany j est przez siłownię
elektryczną (system HY-KERS),
odzyskującą energię hamowa­
nia i zapewniającą dodatkowe
1 6 3 KM i 2 70 Nm mocy. Łącznie
zyskuje się w ten sposób siłę
prawie tysiąca koni i moment
obrotowy na poziomie 9 7 0 Nm.
Silnik LaFerrari ohsługnje 7-hie­
guwa przekładnia.
zgłosiły gotowość suborbitalnego
transportu, jest m . in. znana na
świecie szeroko - Virgin Galactic
Richarda Bransona.
Mikro- czy też nanosatelity są
uważane za bardzo obiecujący
rynek. Jak się przewiduje, pod
koniec tej dekady do wyniesie­
nia będzie ok. 1 OO tego typu
urządzef1 rocznie . Nie za bardzo
nadają się do transportu małych
satelitów najbardziej znane tech­
nologie wynoszenia - NASA, c zy
rosyjskie. Stąd zainteresowanie
prywatnego sektora.
Celem firmy Swiss Space
Systems jest zbudowanie sy­
stemu startu z powietrza, z wy­
korzystaniem niewielkiego,
suborbitalnego wahadłowca,
wynoszonego na grzbiecie sa­
molotu Airbus A 3 0 0 . Miniprom
NIEZIEMSKIE PR2YSPIESZENIE
LaFerrari­
kolejne wcielenie
legendy
[!J�ll!l
•
,- „
iii
. -
liL.
....
·: .
http: //goo.gl/6U3gv
LaFerrari osiąga 1 0 0 km/h
w mniej niż 3 sekundy, 2 0 0 km/h
w niecałe 7 sekun<l. Rozpę<lzif. się
może maksymalnie <lu 3 5 0 km/h.
Superauto to oczywiście nie tylko
szybkość, ale również najnowsze
rozwiązania techniczne - system
kontroli stabilności ESC, system
EF1 -TRAC czuwający nad całym
napędem hybrydowym, magne­
tyczna kontrola sztywności za­
wi eszenia oraz aktywna, zmienna
aerodynamika.
będzie stopniem dla małej rakie­
ty, która będzie wynosić małe
satelity na różne niskie orbity
okołozi emskie. Maksymalna noś­
nośf. tego systemu ma wyn osif.
250 kg. System wykorzystywać
będzie istniejącą już infrastruk­
turę lotniskową na ziemi, a testy
i kwalifikacje do normalnej pracy
przejdzie w 2 0 1 7 roku.
IO....I
I nfo Zoom
MOBILNE 3D
'0
�
u
o
Q)
�
Q_
N
U)
Q)
N
o
E
.92
c
o
())
�
BROŃ LASEROWA
Trójwymiarowe
i pachnące
wyświetlacze
Laser zestrzeliwuje
samolot na Pacyfikiem
[![p�-== 1!]
li
L:I :;-�
http: //goo.gl /mlFhA
Na wodach w pobliżu San Diego zademonstrowa­
no możliwości systemu broni laserowej (La WS) zain­
stalowanego na niszczycielu amerykai1skiej marynar­
ki wojennej - USS Dewey. Rozwijana przez US Anny
teclmulugia upiera się na laserze z ośrodka stałego.
LaWS uderza w cele powietrzne nan1ierzane za
pomocą system radarowego. Wcześniej znane de­
monstracje ukazywały niszczenie celów nawodnych
przez amerykal1skie lasery. A zalem jesl Lo kolejny
etap rozwoju tego rodzaju broni.
WYDAJNA PAMIĘĆ
Cztery tera od Seagate
Firma Seagate postanowiła
uczcić sprzedaż swojego Z-miliar­
dowego z kolei, dysku twardego
wprowadzeniem na rynek 4 TB
wewnętrznego dysku � , 5 ', n aj­
hardziej pojemnej pamięd , jaka
obecnie jest dostępna dla tzw.
zwykłych użytkowników.
Cztero-talerzowy (1 TB na
talerz) dysk twardy do PC zapew­
ni jeszcze większą wydajność.
Według danych firmy, jest prawie 8 00 OOO razy bar­
dziej pojemny niż pierwszy dysk 3 , 5-calowy, stwo­
rzony przez Seagate w 1 9 79 roku. Na c.zterer:h tera­
hajtar:h można zapisać. np. 800 OOO zdjęć., ponad �OO
godzin videu w wysokiej jakości HD albo ok. miliona
plików muzycznych.
Szybkość transmisji danych z dysku to 1 6 0 MB/s,
przy j ak zapewnia producent, zużyciu energii niż­
szym o jedną trzecią. W dysku zastosowano podwyż­
szającą prawie dwukrotnie wydajność - technologię
OptiCache.
. „.
�
r:I. -Jl
-
• .:"
·.---
i
http://goo.gl /MKSDD
Multidotyk to już zdecydowanie za mało dla kon­
struktorów wyświetlaczy w komputerach i urządze­
niach mobilnych. Przyszedł czas na trzy wymiary,
zapachy i inne doznania. Holograficzne obrazy za
pomocą paneli w smartfonach czy tabletach - nad
tego rodzaju wynalazkiem pracują obecnie laborato­
ria Hewletta-Packarda. Japończycy zaś chcą do obra­
zu dodawać. aromaty.
Dominująca obecnie w telewizji i w kinach tech­
nologia obrazu 3D właściwie nie nadaje się do za­
stosowania w małych przenośnych urządzeniach.
Problemem j est głównie połączenie kilku różnych
wymogów, np . szerokiego kąla widzenia, s los unkowo
niewielkiej odległości oka od wyświetlacza i odpo­
wiedniej rozdzielczości. Jak tłumaczą naukowcy,
nowy rodzaj wyświetlacza wykorzystuje „optykę
dyfrakr:yjną" - przez rowki w paneh1 wyświetlająr:ym
przechodzi światłu. Dla każdego piksela przeznaczo­
ne są trzy rowki - dla czerwonego, zielonego i nie­
bieskiego światła. Każda z kolorystycznych wersji
pojedynczego piksela daj e nieco innych obraz, łącz­
nie zaś powstaje 3D. Jak informuje David Fattal z HP
Labs, szef zespołu pracującego nad nową technologią
obrazu 30, do odbioru tych hologramów nie hędą
potrzebne okulary.
kwartale 2012 roku sprzedano 207,7 miliona smartfonów, co oznacza
sprzedaży w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzednim.
CZAS ROBOT ÓW
Zapar.hową ter.hnologię oprar.ował zespół pod
kieruwuictwem Harukiego Matsukury z teclrnolo­
giczno-rolniczego uniwersytetu w Tokio. Aromaty
emitowane przez widoczne na ekranie kwiaty czy
kubek kawy pochodzą z kapsułek wypełnionych
zapachowym żelem, które parują i są za pomocą
miniwentylatorków nadmuchiwane na wyświet­
lacz. Strumief1 pachnącego powietrza jest mody­
fikowany tak, ahy zapar.h „wydzielał się" z tyr.h
r.zęśr.i ekranu, w któryr.h widor.zny jest aromatyr.z­
ny vrze<lmiot.
Ptak czy robot?
http: //goo.gl /iHGWc
Bioniczna konstrukcja latająca SmartBir<l firmy
Festo - lata, porusza się i nawet z dość bliska wyglą­
da jak zwyczajny ptak.
Robotycy zbudowali swojego uskrzydlonego dro­
na na wzór pospolitej mewy. Zarówno start, jak lot
i nas lępnie lądowanie przeprowadzane jesl zdalnie.
Co ciekawe, SmartBird do ruchu w powietrzu wyko­
rzystuje nie tylko proste machanie skrzydłami, lecz
również do pewnego stopnia, prądy nar.i erająr.ego
}JOWietrza, zuvełnie, j ak vraw<lziwy vtak. Chociaż
zapewne ta technika wymaga od operatora pewnej
wprawy.
Konstrukcja napędzana jest przez niewielki
silniczek.
I nfo Zoom
Z'I.
UW•71GAI
•
Działa 24 godzhmy (24/7) serwis newsowy
na smartfony i tablety m.mlodytechnik.pl
'0
�
u
o
Q)
�
Q_
N
U)
Q)
N
o
E
.92
c
o
())
�
WIRTUALNA TWARZ
Nvidia animuje twarz tak,
że wygląda jak „żywa"
[!)
I
http: //goo.gl/8nW l o
Zaprezentowany po<lr:zas GPU Ter:hnology
Conference przez prezesa Nvidii - Jen-Hsun Huanga,
uowy system renderowania ludzkiej twarzy, poruszył
Internet i świat technologii. Według wielu komenta­
torów, animowana twarz, nie da się właściwie odróż­
nić o d ludzkiej twarzy.
Prezenlacja odbyła się na kornpulerze wyposa­
żonym w GeForce Titan - nową kartę graficzną, od
niedawna dostępną na rynku. Jednak, aby ostudzić
nier:o entuzjazm , trzeha <lo<laf., że na zasilanie twa­
rzy poszła w prezentacji cała moc potttżnej karty, co
w praktyce raczej się nie zdarza, Lu komputer ma
zwykle do wykonania wiele zadań jednocześnie.
Wirtualna twarz, co widać na filmie, ukazuje różne
emocje - śmiech, zdziwienie, niezadowolenie itp.
Z KINA DO REALU
Latająca maszyna rodem
z „Awatara"
Europejski projekt samolotu pionowego startu i lą­
dowania firmy AugustaWestland jest intrygująco po­
dobny do konslrukcji slworzonych przez wyobraźnię
twórców „Awatara" i, jeśli wierzyć pierwszym donie­
sieniom, ma niezwykle obiecujące osiągi. Pionowzlot
znany po<l kryptonimem „Projekt Zero" oprar:owany
został w Grupie Zaawansowanych Koncepcji firmy
AugustaWestland, ·wraz z partnerami z Japonii,
Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Pojazd, o którym mowa to tiltrotor, w którym ruch
zarówno pionowy jak i poziomy odbywa się przez
APPKA NA ANDROIDA
Fejsfon zamienia
smartfona w platformę
społecznościową
I już wiemy, na czym polegać ma „facebookowy
telefon", o którym tyle hyło plotek i spekulacji.
Szefostwo platformy społer:znośr:iowej zaprezen­
towało coś, co nie jest ani „odrębnym gatunkiem"
smartfona, bo jest to dość konkretny model - HTC
First, ani nawet nowym systemem operacyjnym,
nawet nie klonem Androida, lecz aplikacją-nakładką
o nazwie Facebook Home.
Aplikacja ta została udostępniona w sklepie
Google Play dla niektórych modeli smartfonów,
Podłącz się - nie przeocz żadnej nowości ze świata techniki
ODNAWIALNE ŹRÓDŁA ENERGII
Największa elektrownia
słoneczna
http: //goo.gl /aca 6N
wykorzystanie ciągu pary obracanych w osi poziomej
trzypłatowyr:h wirników. Elementy pędn e mogą w tej
konstrukcji obracać się u kąt większy niż 90 stopni.
Wersja elektryczna tiltrutura nie wymaga tlenu <lu
działania i lotu, co pozwala mu poruszać się w eks­
tremalnych warunkach (także na innych planetach).
Podczas postoju na lotnisku istnieje możliwość obró­
cenia wirników w Laki sposób, by wialr samodzielnie
ładował akumulatory samolotu. Podobna możliwość
jest w niektórych sytuacjach również w czasie lotu.
Ofir:jalna prezentar:ja prototypu miała miejsr:e
w czasie wystawy Heli-Expo 201 3 w Las Vegas .
Jednak testy powietrzne trwają j u ż u < l dwóch lat.
Ponieważ mamy tu do czynienia z konstrukcją wło­
ską, ważny był też design urządzenia, którym zajęła
się słynna firma Bertone.
w tym HTC - One, One X I X+ uraz wspomniane­
go First, specjalnie przygotowanego dla Facebook
Home, i Samsung - Galaxy S4, Galaxy S III
i Galaxy Note Il.
Facebook Home zmienia interfejs , do którego przyzwyczaili się użytkownicy smartfonów.
Platforma staje się bramą wejściową do Internetu
oraz innych usług. Telefon przejmuje Cover feed,
odpowiednik far:ehookowej tahlir:y z dostępem do
wia<lumuści, wpisów, zdjęć, wy<larzefl czy puwia­
domiei:t. Staje się zarazem ekranem wygaszającym,
którego odblokowanie przenosi nas od razu do
Facebooka, a nie np. na tradycyjny pulpit aparatu.
Nieustannie dostępna jest również usługa czatu na
platformie, z wiadomościami od znajomych i po­
wiadomieniami o ich dostępności.
Na pustynnych terenach w pobliżu Abu Zabi
w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, produkcję
energii rozpoczęła elektrownia słoneczna Shams 1 ,
największa ohecnie siłownia tego typu n a świecie z dor:elowa mor:ą 1 0 0 MW. Wykorzystllje ter:hnologię
zwaną CSP (ang. cuncentrate<l sular power - skon­
centrowanej energii słonecznej).
W konstrukcjach takich j ak Shams 1 wykorzystuje
się długie paraboliczne lustra skupiające promienie
słoneczne na rurze zawierającej ciecz, klóra po ogrza­
niu napędza turbiny parowe, wytwarzające energię
elektryczną. Zwierciadeł takich jest w arabskiej
elektrowni ponad 2 5 8 tysięcy. Rozmieszczono je na
terenie 2 , 5 km 2 •
Równocześnie z Shams 1 powstają kolejne elek­
trownie: Shams 2 i Shams 3. Jeszcze w 201 3 roku
planowane jest uruchomienie elektrowni fotowolta­
icznej Noor- 1 , również o mocy 100 MW.
W połowie XXI wieku
przestanie przybywać
ludzi na świecie.
Liczba mieszkańców
Ziemi w 2100 roku
nie przekroczy
6,2
miliarda.
IO....I
I nfo Zoom
NOWA ERA BIOROBOTÓW
Meduza szpieguje z wody
'0
�
u
o
Q)
http : //goo.gl /iEBro
�
Q_
N
U)
Q)
N
o
E
.92
http : //goo.gl/6k!Wc
c
o
())
�
Bezszelestnie unoszące się w wo dzie stworze­
nia, których nikt o nic szcz ególnego nie po dej ­
rzew a . Tak się mniej więcej p ostrzega meduzy.
Robotycy z inżynieryjnej szkoły w Wirginii (U SA) ,
postanowili wykorzystać ten niezbyt kontrower­
syjny wizerunek do stworzenia pływaj ącego ,
szpieguj ącego drona.
W przypadku m ed u zy hadar:ze staral i s i ę od­
tworzyć wygląd, zachowanie, ruchy meduz <lu
stworzenia urządzeń, które byłyby z dolne wyko­
nywać swoje zadania prze długi czas, unosząc się
w wodzie nawet całe lata. Robot kolejnej generacji,
nazywany Cryo, to spora meduza ok. półtorame­
trowej średnicy, która już trenuje przed misj ami
w basenie .
Robot może zostać wykorzystany do samodziel­
nego monitorowania środowiska morskiego, prze­
prowadzania nad zoru, mapowania dna oceanu
lnh i n nyr:h fnnkr:ji wym agaj ąr:yr: h wy ko r zys tan ia
du żej i l ośr:i sprzętu, a r:o wa żne m o ż e pra r: owaf.
nie1Jrzerwanie przez kilka miesit;:cy.
SKALOWANIE WSZECHŚWIATA
Polacy wyznaczyli
odległość do Wielkiego
Obłoku Magellana
Astronomowie z Uniwersytetu Warszawskiego
wyznaczyli odległość do jednej z sąsiednich galaktyk
- Wielkiego Obłoku Magellana. Wyniki ich prac uka­
zały się w magazynie „Nature".
Zespołem naukowców kierował prof. Grzegorz
Pietrzy:l1ski z Obserwatorium Astronomicznego UW.
Odległość do Wielkiego Obłoku Magellana wynosi
- wg ir:h pomiarn - 100 tysięr:y l at świetlnyr:h, z do­
kładnością <lu 2%. Pomiar dokonany przez Polaków
ma ugrunme znaczenie <lla całej astrofizyki, bowiem
odległość do badanej galaktyki jest wzorcem stoso­
wanym do skali odległości w całym Wszechświecie,
niejako odpowiednikiem wzorca metra przecho­
wywanego w Sevres pod Paryżem. Astronomowie
nazywają to metodą świec standardowych. Ła:l1 cuch
pomiarów jest jednak na tyle dokładny, na ile
n ajsłah s z e jego ogniwo, a tym jest właśnie dokładny
dystans <lu Wielkiego Obłoku Magellana.
Du tej pory dokonano ok. 500 wyznacze:l1 odle­
głości do tej galaktyki. Najbardziej wiarygodne wy­
znaczenia miały dokładność rzędu 10%. Obserwacje
potrzebne do wyznaczenia dystansu do Wielkiego
Obłoku Magellana zostały wykonane w ramach mię­
dzynarodowego projektu Araucaria, którego liderem
jest prof. Pietrzy6ski .
Zdaniem naukowców z Uniwersytetu w Reading,
zmiany klimatyczne na Ziemi spowodują, że latanie
pasażerskie stanie się, co najmniej mniej przyjemne,
jeśli nie bardziej niebezpieczne. Wszyslko Lo z po­
wodu, wzrostu prawdopodobief1stwa turbulencji
podczas lotów.
WitLks za li r:zba problemów w powietrzu wynikać.
ma ze wzrastajqcej aktywności szybkich podmuchów
wiatru (jet-streams) o szerokości niekiedy przekra­
czającej 1 , 5 km, wiejących na wysokościach, gdzie
latają samoloty pasażerskie. Według badaf1, które
wykorzystywały te same dane, którymi dysponują
ośrodki kontroli lotów, liczba turbulencji oraz ich
intensywność może wzrosnąć do 2050 roku z 10 do
40% .
Jak wyjaśnia, Paul Williams z uniwersyteckiego
zespołu, który przeprowadził badania - „Turbulencje
to nie tylko zakłócenia w wydawaniu posiłków na
pokładzie i rozlane napoje. To także setki ran nyr:h
pasażerów i uszkodzenia maszyn" . Dochodzą do tego
opóźnienia, konieczność zmiany trasy, czyli także
większe zużycie paliwa.
SPOLARYZOWANE FOTONY
Pierwsza transmisja
kwantowa z samolotu na
ziemię
Niemieckim badaczom udało się przeprowadzić
eksperyment z transmisją informacji kwantowej
z lecącego samolotu na Ziemię. Zastosowali protokół
o nazwie RR84, wykorzystująr: spolaryzowane fotony
<lu transmisji klucza kwantowego z lecqcegu z pręd­
kością prawie 300 km/h samolotu. Sygnał odebrany
został w stacji na ziemi odległej o 20 km.
Dotychczasowe rekordy transferu informacji kwan­
towej przez splątane fotony były przeprowadzane
na coraz dłuższych wprawdzie dystansach (jesienią
osiągnięto 1 44 km), jednak pomiędzy stałymi punk­
tami na ziemi. Głównym problem w kwantowej
kunnmikacji między punktami puruszajqcymi się jest
stabilizacja spolaryzowanych fotonów. W celu ogra­
niczenia szumów konieczna była dodatkowa stabi­
lizacja wzajemnego położenia nadajnika i odbiornika.
Transmisja informacji kwantowej z samolotu na
Ziemię przebiegała z prędkością 1 4 5 bit/s, z wyko­
rzystaniem zmodyfikowanego systemu standardowej
komunikacji laserowej.
Zbliżają się wakacje- pora podróży. Jeśli traficie do miejsc z naszej listy
101
(wydłużonej o kilkadziesiąt
pozycji), podzielcie się z nami wrażeniami, przyślijcie do redakcji (e-mail: [email protected]) zdjęcia
i komentarze. A może w niektórych miejscach z naszej listy
101
już wcześniej byliście i macie zdjęcia oraz
pamiętacie wrażenia. Też przyślijcie do redakcji. Przysyłajcie też zdjęcia i wrażenia z pobytu w miejscach nie
uwzględnionych na liście
liczba
101
101,
a Waszym zdaniem bardzo interesujących dla „młodych techników". W końcu
jest tylko umowna, możemy naszą listę wydłużać, nawet do
będziemy publikować na stronie
www.mt.com.pl.
redakcja będzie przydzielała punkty w przedziałach
Konkursie Active Reader.
1001
i więcej. Przysyłane materiały
a autorom zdjęć i komentarzy- uczestnikom tego konkursu
10-:-1 OO
pkt, do zamiany na nagrody w nieustającym
Zapraszamy do udziału.
Bądź aktywny i hojny- dziel się z nami wszystkimi swoimi wrażeniami z pobytu w zachwycających miejscach.
uJu4·
KIOSK.pl
Przygotowaliśmy listę miejsc, które powinny zainteresować czytelników MT, jako cel wakacyjnej wyprawy.
Nie chcieliśmy tworzyć listy atrakcji „najważniejszych" ani najbardziej popularnych. Unikaliśmy najbardziej
„pocztówkowych" miejsc, bo te i tal<: nas zwykle nie omijają, ani my ich.
To są po prostu propozycje, nasz wybór. Potraktujmy to, jako trochę odświeżoną garść sugestii, a nie próbę
całościowej i uporządkowanej systematyzacji turystyki naukowo-technicznej, czy „program obowiązkowy".
Zakładamy, że Czytelnicy mogliby z powodzeniem uzupełnić, wzbogacić i zaproponować swoją
interesującą listę. I do tego też zachęcamy... Cały materiał podzieliliśmy na trze części: Świat Europa,
Polska. Załączamy stosowne trzy mapki.
TEMAT N U MERU
o
o
•
E
o
.N
o
Q_
1.
3. centrum Kosmiczne JFK,
cap Canaveral, Floryda, USA
Instytut Smithsona, największy n a
ś
Kosmodrom zajmuje powierzchł
ę
łni
że rolę atrakcji turystycznej.
śli chwilowo wydaje nam się to
zbyt odległa eskapada, to zawsze
warto parnię ć, że Google dodał
6 tysięcy panoram icznych zdjęć
do centrum kosmicznego NASA
na Florydzie do Street View. Na
łasne oczy można zobaczyć, jak
ąda sala zarządzania lotami
kosmicznymi, czy platforma
towa wahadł
Muzea Smithsonian
Institution, Waszyngton, USA
ł w roku 1846, jako fun­
dacja na podstawie testamentu
brytyjskiego chemika i mineraloga
Jamesa S m ithsona. Czytelnikom
ńskie National Air and
ś ęcone
historii nauki i technologii lotn ictwa
tional
Museum of American H istory,
nauki, technologii, spał
ństwa
i kultury w Ameryce, National
że nie dotrzeć
muzeum historii naturalnej.
4. Muzeum Nauki i Techniki
w Szanghaju, Chiny
2. The Tech Museum of
lnnovation, san Jose, USA
Muzeum zajmuje ogrom ny,
futurystyczny gmach w dzieln icy
Pudong. W obiekcie tym prawie nie
ą natomiast setki
interaktywnych gier i zabawek.
Muzeum zaprojektowano gł
dla dzieci i mł
ży, ale tak
ę jest to świetna zabawa
dla każdego. Goście mogą sterać robotami, laserami, bawić się
Muzeum w samym sercu Doliny
Krzemowej. Tu nawet nie chodzi
o eksponaty i atrakcje. Tam
trzeba być, aby poczuć ducha tego
łysię
ększe potę
!czesnych
komputerowych i internetowych
w telewizję w studiu telewizyjnym
i przeprowadzać dziesią
s. Burj Al-Khalifa, Dubaj,
Zjednoczone Emiraty Arabskie
Burj Khalifa inaczej zwany Burj
Dubai wciąż przoduje pod wzglę
dem wysokości w klasyfikacji
ś
co najmn iej kilka lattak będzie.
ficjalne otwarcie budynku nastą
ło 4 stycznia 2010 roku. Wysokość
budowli wynosi 829 m i została
ą
ęta 17 stycznia 2009 roku.
Budynek ma 163 piętra użytkowe.
Po wizycie w Burj Khalifa warto
żowiec,
ść
aby obejrzeć spektakl tań ą eh
fonta n n (codziennie o godzinie
6. Googleplex, główna
kwatera Google'a,
Mountain View, USA
Googleplexy są w tej chwili
rozsiane po całym ś
ę aż po C h i ny, jed n a k
ż
tej macierzystej z Kalifornii
i n i e budzi takiego, także tu­
rystycznego, zainteresowa n ia .
żniejsza siedziba firmy
ści się obecnie w M o u nta in
View w Kalifornii. Googleplex,
bo tak n a zywany jest ka m p us,
ą s i ę b i u ra
firmy, sta n owi jeden z waż
łczesnego m ił ś n ika
tec h n ologii.
7 . Naturalny 11wehikuł
czasu", Wyspy Diomedesa,
Morze Barentsa, Ciesnina
Beringa
Z n a n e są też pod rosyjską
ą Wyspy Gwozdiewa
i leżą w samym ś ro d ku Cieś n i n y
Beringa. D u ża D i o m eda z n aj­
d uj e się po rosyjskiej stro n ie,
ł
ń
skiej i jest częś ą sta n u Alaska.
ł ś ć tego arch ipelagu
polega n a ty m , że p o m iędzy
n i m i przebiega l i n ia z m i a ny
daty. D l atego z a m e rykań
go kawał
l ą d u , gdzie jest
ć
jest tej s a m ej c h w i l i już na
żej w D io m edzie rosyjskiej.
1 01
I o czywiście szybkie przem iesz­
czenie s i ę z j ed n ej na d rugą
ść
8. Magnetyczna kolej
Transrapid w Szanghaju, Chiny
Tra nsrapid Szanghaj to pierwsza
komercyjna linia kolei magnetycz­
nej n a świecie. Budowa rozpoczę
ła się w m a rcu 2001, a oddanie
do użytku pasażerskiego nastą ło
źniej 1 stycznia 2004.
ąg został wyprodukowany
w N iemczech. Linia ma 30,5 km
w dzielnicy Pudong i Port lotniczy
Szanghaj-Pudong. Kolejka może
ą ąć prę
ść 350 km/h w 2
min uty, zaś maksym alnie w n o rPodczas testu 12 listopada 2003,
ąg osią ął prę
ść wynoą ą 501 km/h.
9. Tama Trzech Przełomów,
rzeka Jangcy, Chiny
i Xiling. B u d o w a rozpoczęła się
w roku 1993, a została zakoń
n a 20 maja 2006 ro ku. Obec n a
moc siłowni to 18,2 G W . Pełna
maksy m a l n a moc elektrowni ma
ć
tkic h elektrowni
w Polsce wyn o s i ponad 30 GW.
10.
Most Golden Gate,
san Francisco
Owiany mgłami i legendami
most połą
ł San Francisco
z h rabstwem M a rtin, nad Cieś
G o lden Gate 76 lat temu. M a dł
ść ponad 2,7 km i wisi 67 m nad
ą wody. N ie jest to,
ani najnowocześn iejsza, ani naj­
ększa tego typu konstrukcja, ale
ława filmowa swoje robi. G olden
żnia s ię swoją barwą,
ą, jako międzynarodowy
ko l o r po marańczowy. Kolorystyka
ta sprawia, że most jest lepiej
widoczny podczas mgieł.
Zapora Trzech Przeł
zbudowa n a n a rzece J a ngcy
11 . Zapora ltaipu na Paranie,
granica Brazylii i Paragwaju
H u bei, ta m gdzie rzeka przebija
ę przez wąwozy Qutang, Wuxia
13 października 1982 roku
ęto za p o rę ltaipu i wody
Parany zaczęły s pię
ć się za
miejsc, które musisz odwiedzić
ą przegrodą. Po 14
ł s ię
o 100 m . Ta m a m a dł
ść prawie 8 km i wysokość 225 m.
Zapora utworzyła jezioro o po-
d n ie szelfu u wybrzeży m i asta
w Zjednoczonych Emiratach
Arabskich. Każda z wysp zapro­
jektowana została n a kształt
palmy z fa l o c h ro n e m dookoła,
To oznacza, że Brazylia uzyskuje
Perskiej. Owe wyspy mają swoje
nazwy. Jest Palma Dża m ira,
Palma Dżabal Ali oraz P a l m a Dira.
produkuje do 95 TW h energii.
z ltaipu jedna czwartą swojego
zapotrzebowania n a energię
ą, zaś
ponad trzy czwarte.
1 2. Winda Bailong, Park
Narodowy Zhangijiajie,
prowincja Hunan, Chiny
ż s z a zewnętrzna w i n d a
świata to Bailong E l evator ( n a
ęciu). M a o n a aż
ści, zbudowa n a jest ze
ą
z ko l u m n s ka l nyc h . W i n d a wcią
ga n a jest n a szczyt Wul ingyu a n .
1 3 . sztuczne wyspy
w Dubaju, Zjednoczone
Emiraty Arabskie
ł trzech największych
sztucznych wysp n a świecie,
usypywanych od 200 1 roku na
że The World - a rc h i pelag
ok. 300 sztucznych wysp, usy­
panych n a d n ie szelfu 4 km od
ż
z lotu ptaka tworzą widok m a py
14 .
Olimpijski stadion „pta­
sie gniazdo" w Pekinie, Chiny
Olim pijski S t a d i o n Narodowy
ż, jako
Ptasie G n iazdo, to m i ejsce,
ęły się i zań
ły Igrzyska O l i m pijskie
w 2008 ro ku. Podczas Igrzysk
Olim pijskich stadion m ieś ł
91 OOO widz
ń
niu liczba miejsc została z m n iej­
szo n a do 80 OOO. Stadion ma
330 m dł
ści, 2 20 m szerokości
i 69,2 m wysokości.
15.
Kingda Ka, najwyższa
i najszybsza na 5wiecie
kolejka typu rollercoaster,
New Jersey, USR
ąca się w parku tematycz­
nym Six Flags Great Adventure
w Jackson, w stanie New Jersey.
Jest to obecnie druga najszybsza
(zaraz po Formula Rossa w Ferarri
World w Zjednoczonych Emiratach
Arabskich) i najwyższa kolejka na
świecie. Otwarta została 2 1 maja
2005 roku.
16. Petronas Towers, Kuala
Lumpur, Malezja
ściowiec ten powstał
w latach 1992-1998. M a 452 m
ś ci, zaś bez iglicy liczy
sobie 379 m . Obie wieże n a
ś c i 4 1 i 42 piętra, czyli
ła d n ie n a wysokości 170 m,
ą połączone ze s o bą zewnę
nym mostem, mającym dł
ść
58,5 m .
Zbudowany w latach 1904-1914,
ł żony w Przesmyku
Panamskim, łą ący wody
1 7. K a n a ł Panamski, Panama
Ocea n u Atlantyckiego z wod a m i
Ocea n u Spokojnego. Dł
ść
łu wynosi 8 1, 6 km. Przez
ł
ł wieku wszystkie
stocznie świata budowały statki
ąc się ż
ą zasadą żeby
ś ły się w ś
ach Kanału
Panamskiego. Powstawały więc
panamaksy o dł
ści przeważnie
śl uzy panamskie mają
ść 305 m . Szerokość pana­
żnie 32,3 m,
a wysokość to 58 m . Przez ponad
60 lat w takie wł ś n ie statki
żone były wszystkie floty
hand lowe n a świecie. Jednostki
o większych rozmiarach były
n ieliczne. Teraz szacuje się, że
znaczna część światowej floty to
ę w jego ś l uzach n ie
ą. Zapadła więc decyzja
o modern izacji kanału i zwię
ni u jego przepustowości. Wielka
budowa ruszyła we wrześ n i u
2007 roku. Zakończenie moderniacji planowa n e jest n a rok 2014.
ś l i więc ktoś
znajdzie się akurat w tej okol icy,
ma nadarzają ą się raz na kilka­
ąt lat okazję zobaczenia
budowy wielkiego kanał
1 8. Zbudowana przez
cztowieka Wielka sztuczna
Rzeka, Libia
ż pod nazwą
ć rurocią
ąca wodę z podziemnych warstw
śnych na Saharze do
miast n a wybrzeżu kraju. Wielka
Sztuczna Rzeka jest uważana za
ę
ą na świecie podziemną
ększy
ć rurocią
wodny projekt inżyn ieryjny, jaki
kiedykolwiek został zreal izowany.
łada się na nią 1300 studni
w wię
ści o głę
ści ponad
ą dziennie
łą
pitnej do Trypolisu, Bengazi, Syrty
i innych miast Libii. Jednak losy tej
inwestycji, wciąż jeszcze nieukoń
onej, po niedawnej wojnie
domowej, nie są jasne.
1 9. Oasis of the seas, statek
pasażerski, oceany 5wiata,
najczą5ciej spotykany na
Karaibach
żerski zbudowany w fińskiej
ż
wego Royal Caribbean Cruise Line.
ększy statek pasażerski świata
wraz z siostrzaną jednostką Allure
of the Seas, zbudowaną w 2010
roku. Przy maksymalnym obł żeniu,
statek może zabrać na pokład całe
miasteczko, 6 630 pasaż
i 2 160 czł
ł
kowa n i zostaną w 2 700 kajutach.
2 0. Rtacama, pustynia
w Chile, najbardziej podobne
do powierzchni Marsa miej­
sce na Ziemi
Pustynia Ata cama to najsuchsze
miejsce n a Ziemi. Ciągnie się
ł ż pacyficznego wybrzeża
C h i l e n a dł
ści ok. 900 kiloą
świadczenia a m erykańskich
Mellon. Ś rednia ilość
rocznych to S O m m , a w wielu
rejonach po niżej 10 mm. Serce
Atacamyjest nazywane przez
ą absolut­
ą. Istn ieją tam jałowe połacie
odnotowano deszczu.
21. Akashi Kaikyo, most
wiszący w Kobe, Japonia
2 3 . Stana równina Salar
de uyuni, Boliwia
Uyuni zajmuje powierzc h n ię
ł ższy
most wiszący na świecie (jeśli
ć dł
ść środkowego przę
ła). Ma łą
ą dł
ść 39 1 1 m,
ędna
ś przę ł
ść
298,3 m . Przebiega on od miasta
Kobe na wyspie Honsiu do wy­
spy Awaji. J est także drugą pod
ędem wysokości przeprawą
ą na ś
francuskim wiadukcie M illau.
Ś rodkowe przę ło pierwotnie
ło 1910 m, ale w 1995 roku
silne trzęsienie Ziemi rozcią ęło
most Akashi Kaikyo i obecnie jest
on dł ższy o około 92 cm.
22 .
Lotnisko Changi,
Terminal 3 , Singapur
ą z atrakcji tego lotniska
jest zwiedzanie samego lotniska.
żnia s ię n iezwykłym w
strojem wnętrz. Bujne ogrody
ą z zewnątrz do wewnątrz
ą atrakcją
lotniska są kolorowe motyle.
szym solniskiem świata.
Jest pał żo n e na wysokości
ok. 3653 m n . p . m . To najbardziej
łaski teren na Ziemi. N a całym
żnica wzniesień wyno­
si zaledwie 41 cm. Powierzch n ię
solniska pokrywa skorupa, pod
ą znajduje s ię niezwykle
bogata w lit sola n ka . Szacuje się,
że zawiera 50-70% światowych
24. Alert, Nunavut, Kanada
Wioska uznawa n a za najdalej n a
ł n o c wysunięte stale zam iesz­
ka n e miejsce na kuli ziems kiej.
ższe i n n e zam ieszkane
miejsce pał żone jest, bagatelka,
po nad 2000 km stąd. Alert usy­
tuowano nad Morzem Linco l n a,
łnocnego.
W ciągu roku jest tu śred n io
28 d n i bez m rozu.
Wiszący Most capilano,
niedaleko Vancouver,
Kanada
25.
To jed n a z najstarszych atrakcji
tego regio n u . Most m a 136 m
ł
ści i zawieszony jest na
ści 70 m. Z
ł wybudowany w 1889 r. przez inżyniera
Pierwotnie był wykonany z l i ny
z konopi, a pokład wył żony de­
s ka m i cedrowymi. W 1903 roku
ąpiono go mostem ż łowym,
a w 1956 roku całkowicie przebu­
dowa n o . Dzisiaj wzmocn iony jest
stalowymi l i n a m i, a po obu jego
stronach umocowano poręcze.
Most huśta się pod stopami, na
dole pły n ie wartki str u m ień rzeki.
26. całkowicie zautoma­
tyzowany Hotel Peninsula,
Tokio, Japonia
ś c i e znajdą tu oczywiście
Internet na każdym kroku, bez­
przewodowe telefony i podobne
udogodnienia chara kterystyczne
dla stawiających na nowoczesność
ą jest, że
elektroniczny, zautomatyzowany,
ż serwis hotelowy.
2 7 . Kolej Qinghai, Tybet,
Chiny
Linia kolejowa Qingha i-Tybet
jest najwyżej pał ż ą l i n ią koleą n a świecie. 1100 km trasy
znajduje się n a wysokości
ponad 4 OOO m n . p . m ., zaś
550 km z n ajduje się w strefie
wiecznej z m a rzliny. N a jego trasie z n ajduje się
ż najw żej
ł żony tunel kolejowy na ś
cie na wysokości 4905 m n . p.m.,
m a on dł
ść 1338 m. N a tej
trasie w każdym składzie pociągu
żuruje lekarz i pielęgniarka,
ź l e znoszącym
ż, mają podawać t l e n .
2 8. Kolorowy tunel pod
rzeką Huangpu, Szanghaj,
Chiny
Jedna z najbardz iej zwariowa­
nych tras kolejowych n a świecie.
Ten kolorowy tunel łączy szang­
hajskie dziel n ice East N a njing
Road i Pudong, przebiegając
pod rzeką H ua ngpu. 647-metro­
wa szkl a n a konstrukcja wypożnokolorowe
ące diody LED. Kolejowa
przeprawa z jednego brzegu na
drugi staje się przez to n iezwy­
łym kolorowym przeż
ą się
2 9. Jaskinia Kryształów,
Naica w Meksyku
Nazywana jest Kryształ
ą Kaplicą
ń ą z powodu znajdujących
ę tu ogromnych naturalnych
ści
ł
ł ższe mierzą ok. 11 m dł
ci). Wapienną pieczarę z kryształ
wym i soplami odkryto w 2000 roku
przy okazji prac w kopalni srebra
i ołowiu Naica. W przeciwieństwie
do typowych jaskiń w kryształowej
grocie jest gorąco. Temperatura
wynosi ok. 58 st. C przy ponad
100-procentowej wilgotności
powietrza. Nawet w odpowiednim
stroju nie można przebywać tu
ł żej niż ok. 20 minut.
30. Zbudowana z gigantycz­
nych 11książek", biblioteka
w Kansas City, USR
To ciekawy i oryginalny pomysł,
ą
ładek znanych książek i nał żeniu
na budowlę. Grzbiety książ
ą około 25 x 9 m, są wykona­
ne z folii poliestrowej i przycią ą
zrok dzięki ogromnym rozmia­
rom. Mieszkańcy Kansas City sami
pomagali w wyborze ich tytuł
ść
ład ca
31. Najszybsza winda na
swiecie, Taipei 101, Tajwan
ż żka dźwigiem z drapacza
chmur Taipei 101 to przygoda dla
żnych. U rządzenie zostało
wpisane do Księ
Guinnessa jako najszybsza winda
świata. Dysta ns dzielący 5. piętro,
ąd startuje do tarasu widoko­
wego na 89. poziomie przebywa
w ciągu zaledwie 37 s, z prę
ś ą
niemal 61 km/h.
32. Trynidadzkie Jezioro
Rsfaltowe, Trynidad i Tobago
Jezioro Asfaltowe znajduje się na
wyspie Trynidad w pobliżu miasta
łę
ść ustalona za pomocą
106 m. Zasilane jest z płytkiego,
podpowierzchn iowego zł ża
łada się z mieszaniny
ł łynnej emulsji. N a powierzchni
mieszanina ta twardn ieje, tworząc
przy brzegach twardą asfaltową
ę. Jezioro jest w nieustan­
nym ruchu, ponieważ asfalt
przesuwa się od środka w kierunku
ś czas sł
bulgot uwalnianego gazu.
3 3 . Morze Martwe, Izrael
ł żo n e n a granicy z J o rd a n i ą
m o r z e (choć to w ł ściwie jezioro)
jest chyba najbardziej z n a n ą
ą przyrodn iczą Izraela.
Brak odpł
ł,
że jezioro jest n i ezwykle słone
śred n io
276 pro m i l i . Z tego powodu jest
ż pozbawione życia. Stąd też
ęła się
M a rtwe, Jezioro Słone czy
D iabelskie. Co ciekawe tu też
dochodzi do wydobywa n ia się na
ę bit u m i n u , dlatego
n a zywa się
ż Morzem
Asfaltowy m . Leży 400 m po niżej
pozio m u m o rza w tektonicznym
Rowie J o rd a n u, n a pograniczu
Izraela, Auto n o m i i Palestyńs kiej
ża tu w celach leczniczych.
ate w m i n erały wody Morza
M a rtwego mają bowiem wspałe wt ś
ści.
34. coober Pedy, podziemne
miasto, Australia
M iasto w Południowej Austra l ii,
położona 846 kilometrów od
Adelaide. W Coober Pedy wydoby­
wa się najcenn iejsze i najdroższe
na świecie opale. Wyróżnia się
tym, że jego mieszkań cy, ok. 1,5
tys., ludz i, w większości mieszka
pod ziemią. Gorące lata - średnia
temperatura w lecie wynosi 30 °(
i dochodzi nawet do 40 °( - zmu­
szają mieszkańców do ochrony
przed słońcem. Podziemne
mieszkania są dużo chłodn iejsze
i pozwalają górnikom przetrwać.
3 5 . Największy basen na swie­
cie san Alfonso del Mar, Chile
Basen dł
ści kil o m etra i 13 m
ągnie się wzdł ż zabudowań
ży
ficznej. Pływa l n ia m a poę ponad 8 h a, a napeł
z morza dzięki komputerowemu
systemowi kontroli.
3 6. Lac Retba, różowe
jezioro, Dakar, Senegal
3 8 . Meteorytowy Krater
Barrin gera, Arizona, USA
J ez i o ro leż
sto l icy S e n ega l u D a k a r u . Uważa
ę, ż
żowy ko l o r o d powied z i a l n e s ą m i kro orga n izmy
o ra z d uża k o n c e ntracja m i n et
ą
ł
m i n e ra l ny c h . J ez i o ro Retba
po d o bn ie jak jego o d powied n i k
w Austra l ii, czy l i J ez i o ro H i l l ie r
j e s t b a rdzo zas o l o n e i o d d z ie­
lone od o c e a n u tylko wąs k i m ,
kil kuset m etrowym p a s e m
wyd m . W o ko l icach t e g o jezio ra
ęsto l o ko w a n o kiedyś metę
Krater Meteo rytowy ( l u b
Krater B a r ri n ge ra , a n g . M eteo r
ł w Afryce.
3 7. Pałac - labirynt Bara
lmambara w Lucknow, Indie
B u d o w l a n i e jest, a n i najstar­
sza, ani n aj b a rdziej z n a n a
ż n ia s i ę
tą a r c h itekturą l a b irynńca
t gł
łacu znajduje s i ę osiem w i e l ­
kich p o m ieszczeń, zaś n a d n i m i
ść
z 489-identycznymi wejś
na o bsza rze C a n y o n D i a b l o
w wy n i k u uderze n ia meteorytu
ż e l a z n ego o ś r e d n icy ok. 50 m.
J ego średn ica wynosi 1200 m,
a głę
ść 170 m . Czas jego
powsta n ia s z a c uje się w o k resie
o d 5 do 50 tysięcy lat t e m u .
J est najlep iej zach owanym
3 9 . Krater i wyspa
Aogaszima, Japonia
a n iezwykłej u rody j a p o ń s ka
wyspa, to w rzeczywistości
wielki krater w u l ka n icz ny,
ą
o s a d a zam ieszkiwa n a przez
n iewiele po n a d 200 m ieszń
ł żona na
M o rz u F i l i p i ń s k i m około 3 5 8 k m
o d T o k i o m a w y m i a ry 3 , 5 k m
ł
ś c i n a 2 , 5 km szero koś c i .
Sta n o w i p o n a dto c z ę ś ć P a r k u
N a ro d owego F uj i-H a ko n e- l z u .
W ka l d e rze w u l ka n u z n aj d uj e
ę drugi stożek M a ruya m a .
40. Port lotn iczy Kansai,
Osaka, Japonia
P o rt lotn iczy n a szt u c z n ej
wyspie n a m o rz u . N ajwiększe
n a świecie l o t n is ko tego typu.
B u d y n k i po rt u stoją n a plat­
fo r m i e w z n i e s i o n ej n a d n ie
m o rs k i m . Początkowo n a d n o
m o rs kie wysypa n o piasek, a n a ę p n i e po kruszo n e s kały, G ru z
ął wypierać wodę z d n a
m o rs kiego, d z i ę k i czem u m o ż n a
to postawić f u n d a m e nty.
Na ko n iec cały prostokątny
n asyp objęto sta lową o brę ą,
Wyspa m a 4000 m dł
ści
i 1250 m szeroko ś c i . Lot n isko to
m a 1700 m dł
41. Kute w skale domy
w Kapado cji, Turcja
zeum 350 wykutych w skale koś
ł
Kapad ocji. Kaym a k l 1 l u b E n eg u p
ębne
o d Cytad e l i w Kaym a kl l , pot
żo n e około 19 km od Nev� e h i r
ę d z y n i m a N igde w Turcji.
sano n a Listę Ś wiatowego
Dziedzictwa Ludzkości U N ESCO
w 1985 ro ku.
42. Ferrari world, Abu
Dhabi, Zjednoczone Emiraty
Arabskie
C h y b a m ożemy z r o z u m ieć
ą m a r ką
ę
żna s i ę
ć, s poro t u sym u l a t u też m u z e u m interaktywne
ą obejrzeć sztukę paś
ą o czywiście wyś c ig o m
ę
4 3 . Schody w skale Piedra
de Pefiol, Antioquia,
Kolumbia
T a d z iwa c z n a s k a ł a pojawia
ę tam, m iędzy jezio ra m i,
w K o l u m b i i, z u peł n i e z n iewia-
ąc 2 2 0 m . N a szczyt
ą 702 s c h o d k i .
44. Najwię ksze na �wiecie
cmentarzysko statk ów
w Nouadhibou, wybrze�e
Mauretanii
ś
ł u d n i e od m iasta N o u a d h i b o u
z n aj d uj e s i ę n ajwiększe c m e n S po czywa t a m p o n a d 3 0 0 wraą z całego
świata. Pojawiły s i ę w Zatoce
N o u a d h i b o u , pon ieważ s ko­
r u m powa n i u rzędn icy po rtowi
przymy k a l i o ko n a po rzuca n i e
ę.
ł
tutaj n i e r o z m o ntowywał
4 5 . cm entarzysko samo­
lotów w Davis- Monthan,
niedaleko Tucson , Arizona,
USA
To m iejsce n ato m iast jest
łkowicie lega l n e . N ie o p o d a l
m iasta Tucs o n , p o ł ż
go w a m eryka ń s k i m sta n ie
Arizo n a , leży baza wojskowa
rej z n aj d uj e się C m e ntarzysko
ększy
n a świecie s kła d starych
ł żony t u ż po za­
ń c ze n i u l i wojny światowej.
Znajduje się t u po n a d 4 2 00
łącznej warto ś c i
tkie s a m o l o ­
ty czekają w A M A R G n a poą ta m
tylko przech owyw a n e, zaś i n n e
d o prowadza n e z powrotem do
sta n u u ż
ś c i . Z n a ko m ita
ę
ś ć została jed n a k na
łe wycofa n a ze sł żby i jest
wykorzystywa n a j a ko ź
ło
ęści za m ie n nych do n a d a l
ą c y c h m as zy n .
46. W o d n e o g r o d y w Fort
Worth, Teksas, USA
Wo d n e Ogrody to d u ży p a r k
ą s i ę t r z y n iezwykłe
baseny z fonta n n a m i . Projekt
ł
ą ą oazą
betonowej d ż
ł
w 1974 ro k u .
4 7 . Biosfera w Montrealu,
Kanada
M uzeum B iosfery w M o ntera l u
jest interaktywnym m u z e u m ,
ę
ą na przykładzie sy­
ste m u w o d n ego rzeki ś ętego
ńca i W i e l k i c h J e z i o r.
M u zeum r o c z n i e zwiedza około
300 OOO odwiedzają
4 8 . Kopalnia Diamentów
Premier i wioska cullinan ,
Afryka Południ owa
s c e C u l l i n a n wciąż pracuje,
jest jed n ą z n aj w i ę kszych
i n aj b a r d z i ej d i a m entodaj­
nych w Połudn iowej Afryce.
ątkowo wydo bycie prowa­
d z o n o metodą o d krywkową. Na
o bsza rze 3 2 h a z n aj d uj e się d z iś
o głę
ś c i n ie m a l 1000 m .
O b e c n i e wyd obycie prowa­
dzone jest wyro biska m i pod­
ziemnymi. Orga n izowa n e s ą t u
wyc ieczki.
4 9 . ostan cowy Masyw
Roraima, na p ograniczu
Wenezueli, Brazylii i Gujany
W m iejscu, gdzie stykają się
gran ice trzech p a ń
Wenezueli, Bra zyl i i i G ujany
ży m asyw R o ra i m a .
Ł ńcuch ten, osią
ą c y wysoś ć 2 8 10 m , m a c h a r a kteryący pł
ł. R o ra i m a to
lokalna n a zwa, z n a c ząca matka
stru m ie n i - często p a d ające
tutaj ulewne deszcze zasi lają
rzeki we
t k i c h trzech
ących ze s o bą kraj a c h .
5 0. Pustynia Pstra, Arizona,
USA
P usty n i a Pstra w a m ery­
ń s k i m sta n i e Arizo n a na
żyn ie Ko l o ra d o . Rozciąga
ę o d P a r ku N a rodowego
W i e l k iego K a n io n u do P a r k u
N a ro d owego S ka m ie n iałego
ł n o c n y m brzegu
rzeki M ałe Ko l o ra d o . N a zwa
pusty n i p o c h o d z i od powszech­
nyc h , z a l egających płytowo
fo r m acji s ka l nych o jas krawych
ko l o ra c h , gł
ń czowyc h , ż ł e h
i s z a ryc h .
51. CERN, Wielki Zderzacz
Hadronów, Genewa,
Szwajcaria
CERN to E u ro pejska Organizacja
ń Jądrowych, największe
centrum fizyki cząstek n a ś
cie. Laboratorium, powstałe
w 1954 roku, było jednym
z pierwszych w
ę
ęć E u ro py. To tutaj wł ś n ie
zbudowa n o najwię
ą maszynę
na ś
żna zwieć
l u b z wycieczką wraz z oglą
ąć
ł w wycieczce z przewod­
n ikiem ( pod ziemię) należy się
ć z trzy-, cztero miesię
nym wyprzedzeniem. F o r m u l a rz
ępny jest na oficj a l n ej
5 2. Proporcjonalny mo­
del Uktadu Stonecznego,
Szwecja
Model Układu mieszczący się
zasadniczo n a całym obszarze
Szwecji, uznawany za największy
na świecie. Jego zwiedza nie to
okazja, aby lepiej pojąć skale
i odległ ści kos m iczne i gotowa,
ąca trasa turystycznej
ę
ęknym kraju.
ł ńce w tej szwedzkiej kon­
stelacji mieści s ię oczywiście
w Szto kh o l m ie. A jest n i m
ększa kul ista budowla n a
ż G l o ben l u b Stockh o l m G lobe
Are n a . M a ś
ę
1 10 m i jest modelem kuli
tanecznej w skali 1:20000000.
P l a n eta Merkury znajduje się
w tym modelu n iemal trzy
kilometry od G l o ben, w m uzeum
miejskim Szto kh o l m u . To taka
2 5 cm kula zaprojektowana
przez artystę. D a lej n a obszarze Szto k h o l m u, 5,5 km od
ł ń
Tec h n o logicznym, znajduje się
62 cm model Wenus. Ziemia,
czyli kula o średnicy 65 cm
z n ajduje się dwa kil o m etry dalej
w Szwedzkim M uzeum Historii
Naturalnej. M a rs to już przedścia Szto k h o l m u . Kolejne cia­
ła znajdujemy w cał
5 3 . Kolej na szczyt Pilatus,
Szwajcaria
ws pina s ię najbardziej stroma
na ś
sto p n i n a c hy l e n ia), roztacza
ę n a d zwyczajna p a n o ra m a
ę, jezio ra
rza d ko o b e c n i e s p otyka ny
ębaty system napę
ący.
ższa wieżę
dwa brzegi pł
ż
na głę
ść 600 m w c i n a
ę d o l i n a r z e k i Ta r n . B u d o w ą
m ostu w lata c h 2001-2004 zajła s i ę
ą
ł ż ł G ustav Eiffel (ten od
paryskiej wieży). Na f u n d a m e n tach s i ę
ą c y c h 16 m w głąb
przygody to także t e c h n i c z n a
ższy z n ic h m a wys o ko ś ć
245 m, n aj n iż
5 4. Muzeum Lotni ctwa
i Astronautyki L e Bourget,
Francja
5 6. Eurotunel pod K anatem
La Manche
E u rot u n e l (fr. E u rot u n n e l ,
eum to jest jed nym z n ajn a świec ie, pał ż o ny m w po­
ł u d n iowo-ws c h o d n iej częś c i
lotn iska Le B o u rget, 10 k m
ł n o c o d P a ryż
ekspozycji stałej m u zeum
ż wystawy
ę
czasowe o ra z p l a n et a ri u m .
J est t u co zwiedzać, bo l i czba
ęcy.
5 5 . Wiadukt Millau, Francja
ś
ą
p o d ka n ałem La M a n c h e
o dł
ś c i o k . 50 km, u r u c h o m io n y w 1 9 9 4 . Łączy C a l a is we
a n cj i z F o l kest o n e w W i e l kiej
Bryta n i i . To tak n a prawdę aż
trzy t u n e l e : po jednym d l a
żdego k i e r u n ku, a p o m iędzy
n i m i m n i ejszy t u n e l s e rwiso­
łącz n ie
d l a sł ż b ratow n iczych i prałączo ny
jest przejś cia m i z t u n el a m i
ko m ercyj n y m i i n ie m a w n i m
to rowiska.
5 7. The Eye, Londyn, Wielka
Brytania
dawna, ale już stało się to jednym
z gł
za największy diabelski młyn na
ć gmachy Parlamentu, Big Bena
i dziesiątki innych atrakcji miasta!
5 8. Narodowe Muzeum
Morskie, Londyn, Wielka
Brytania
N a rodowe M uzeum Morskie przy­
pomina, że bę ąc w Londynie,
śmy w stolicy dawnego
ą ło n a
t k i c h ocea nach kuli ziemązanych z żegla rstwem składa
ę n a największe n a świecie
m uzeu m morskie. Opodal mu­
zeum, w Greenwich, znajdziemy
łud nik zerowy.
5 9. wunderland Kalkar,
nuklearny park rozrywki,
Niemcy
ła być elektrownia atomo­
wa. Budowany wiele lat obiekt,
zamiast produkować energię
ł sprzedany ho len derskiemu
ł
łą elektrownię
rozrywki. Wunderla n d Kalkar
zajmuje powierzchnię SS h a
i oferuje s w o i m gościom ponad
żnych atrakcji. Z pewnoś ą
ą z ciekawszych atrakcji jest
wycieczka z przewodnikiem po
terenie niedoszłej elektrowni,
żerny lepiej
ć jej historię.
50. Metropol Parasol, naj­
większa na swiecie drew­
niana konstrukcja, Sewilla,
Hiszpania
Metropol Parasol autorstwa
pracowni J. MAYER H. Arch itects
to budowla powstała w ramach
projektu przebudowy sewilskiego
strukcja tworzy ażurowe zada­
szenie o rozmiarach 7S x lSO m
nad wyniesioną posadzką placu.
Do budowy Parasola Użyto około
ści
3 m m w naprzemiennym układzie
ł
51. Grające schody
w Sztokholmie, Szwecja
W Sztokholm ie, n a stacji metra
Odenplan, poddano tuningowi
schody prowadzące spod ziemi na
ę miasta. Każdemu ze
ź ęk.
ące się z każdym kro­
kiem dź ęki skł
ł
do większej aktywności fizycznej
i omijania dotychczas chętn iej wy-
52. Miejsce styku Battyku
z Morzem Pótnocnym,
Skagen, Dania
Skagen to niewielkie d u ńskie
łnocnym cyplu
J utlan dii, drugi po Esbjerg port
rybacki D a n i i . W tym wł ś n ie
miejscu dochodzi do łączenia
ę Morza Bał ckiego z wod a m i
łnocnego. D z i ę k i specyfic z n e m u ś
łu, barwie piasku
i wody z łą ących się cieś n i n
ttegat i Skagerrak w piękny
ędzy obydwoma morza m i .
53. Atomium, Bruksela,
Belgia
Konstrukcja z a l u m i n i u m
o wysokości 1 0 2 m i wadze
2400 ton, zbudowa n a została
n a wystawę ś
ą Expo
w 19S8 ro ku. M a przedstać m o n u m enta l n y m o d e l
łu ż e l a z a , powiększony
ś c i się
! n o c n ej częś c i
W najwyższej ku l i z n aj d uj e s i ę
resta uracja.
54. Spalarnia smieci
Spittelau, Wiedeń, Austria
tte l a u
to zakład termicznego przetwarego budowa została ukończo n a
w 1971 ro ku. Została przebu­
dowa n a przez sły n n ego a r c h i­
tekta i artystę Friedensreich
H u n dertwassera w 1987 ro ku.
To on n a dał
bardzo odl egły, od ś m ieciowych
ń, w
ąd. S pa l a r n ia jest
jednym z trzech zakł
żą
moc 460 MW, co czy n i go dru­
gim największym producentem
ogrzewania w Wied n i u .
6 5 . stum etrowy radio­
t � leskop w Effelsbergu,
N i emcy
ę k s z y rad ioteles ko p
w E u ro p ie, z l o ka l izowany p o d
Effe l s be rg i e m , w N a d re n i i
ł n o c n ej-Westfa l i i . J est
wykorzystywany gł
w B o n n . P a ra b o l i c z n a czasza
o ś re d n icy 100 m zł ż o n a jest
z 2352 pa n e li, o łącznej po­
wierzch n i 7850 m . Czas peł
go o brotu a nteny w p o z i o m i e
wy n o s i o k . 12 m i n . U rządze n ie
o d b i e ra fa l e radiowe w zakresie
ł
ś c i o d 3,5 do 900 m m .
6 6 . W i e ż a Rrcelor Mittal
orbit, Londyn , Wielka
Brytania
ż
ź ba i n d ust r i a l n a staęła w s a m y m sercu I o n dyń
s kiego p a r k u o l i m p ijs kiego i ma
prawie 115 m wys o ko ś c i . Do
b u d owy w ieży z u żyto 2000 ton
sta l i poch o d zącej z recy k l i n g u,
ła przez
sta l o wy ko n c e r n Arce l o rM itt a l .
ą c y m o gą wj e c h a ć
ą n a s a m szczyt, g d z i e
z n aj d uj e s i ę ta ras w i d o kowy,
ś c iera s i ę
w i d o k n a wszystkie o l i m p ij s k i e
o b iekty ostat n i c h I g rzys k.
J e d n a k, j eś l i c h o d z i o a s p e kty
estetyc zne, to Lo n dyńczycy
ą m iesza n e u c z u c i a .
kryje s i ę w p a ry s k i c h p o d z i e­
m i a c h , t r z e b a p rz yj e c h a ć d o
M u ze u m Kata k u m b . I ta m
z a c z y n a s i ę n i eza p o m n i a n a
e s ka p a d a d o ś w i a t a m ro ku ...
6 7 . P � ryskie katakumby,
Francja
Z boku budyn e k wyg l ąd a , j a k by
ły był w i e l k i m ka m ie n i e m ,
lecz w rzeczywistości część
m ieszka l n a została z b u d o wa n a
ędzy dwo m a głaza m i .
ł a z sto i n a p ię k n y m
ł z b u d o wa ­
ny w 1974 r . Wł śc i c i e l , p o rtu­
g a l s k i przeds i ę b io rca żartuje,
że c h c iał z b u d ow a ć d o m
Zost a w m y p r z e wo d n i ko m
n a j b a r d z i ej z n a n e a t ra kcje
P a ryża i s p ró b uj m y p oz n a ć
sto l i c ę F ra n cji „ o d d ołu".
Z n a n e z m ro c z nych l e g e n d
i fi l m ów, p a ry s k i e kata k u m by
rozciągają s i ę na o bs z a rze
około 770 h a i s ą p o zosta­
ł o ś c i ą p o ka m i e n i oło m a c h ,
z których j u ż o d cza sów
C es a rstwa R z y m s k i e g o
w yd o b yw a n o w a p i e ń p o ­
t r z e b n y d o b u d ow y m i a sta .
Pozostałe p o k o p a l n i a c h
t u n e l e i ko ryt a rze t w o r z ą
c o ś n a k s z t a ł t p o d z i e m nego
m i a st a . V i cto r H u g o w ka­
ta k u m ba c h u m i e ścił a kcję
„ N ę d z n i ków", m i e s z k a ł w n i c h
E ri k , sły n ny F a nt o m z O p e ry,
o ra z p a rys kie w a m p i ry.
Aby l eg a l n i e z o b a czyć, co
6 8 . Dom z głazów,
Guimares, Portugalia
6 9. Muzeum Motocykli,
R n d o ra
ł żone w Can i l l o , w m a ło
z n a nej P o l a ko m , A n d o rze.
Zgro m a d zona tu kole kcja
ś
ży do
n ajbo gatszych n a ś w i e c i e .
Zgro m a d z o n o tu m o d e l e o d
e h F r a n c a ise-Dia m a nt
łcze s n e
7.�· f".l.u � eum Zapałek,
Jonkoping, Szwecja
ł ż ł fabrykę za pałek w m iej­
s,
łki m i ały łebki wyko n a n e
zgo d n ie z patentem J o h n a
Wa l kera, n ato m iast d r a s k i
ły c z e r w o n y fosfor. Były
to, wię
ż
łki. Szwed, swoje z a pałki
ł w stos owanych
d o d z iś p u d ełkach z wysuwa­
ą s z ufl a d ką . N a wierzc h u
łka zaczęto u m ieszczać
etykiety, początkowo z i nfo rą
ź n i ej
ż n ej t reści ( re k l a m o wej,
e d u kacyjnej), co dało początek
fil u m e n istyce. M u z e u m zał
n aj b a rdziej z n a n y m na świecie
tego typu o b iekte m . C h o ć
ś c i e n ie jedyny m .
M u zea za pałcza rs kie spoty­
ka n e s a w wielu m i ejs c a c h
świata, ta kże w Po lsce,
w Czę
7 1 . centrum Porsche Lipsk,
Niemcy
W m aj u 2 0 0 9 z a kład p rod u k­
cyj ny w L i p s k u otwarto d l a
ą
ą
ć i poz n a ć
p roces p r o d u kcyjny s a m o c e n t r u m fa b ryki m i eści s i ę
c e nt r u m odwi ed zają
rodzaj p l atfo r m y p rezenta cyj­
nej, gdzie od bywają się po kazy
n owych m o d e l i , o raz m i eści
ę rest a u ra cja, a d m i n i stracja
i warsztaty. I n n e atra kcje,
ofe rowa n e w ra m a c h czte rech
ą jazdę,
j a ko p a s a ż e r w Caye n n e n a wy­
ścigowym torze testowym l u b
w teren ie, a n a m i ej s c u tzw.
oraz k u rs bezpiecz n ej j a zd y
7 2 . D i g gerland , strood ,
Wielka Brytania
ą
o to, a b y z o b a c zyć j a k to jest
ę , gdy się k i e r uje
ą l u b m a tą ko pa rką czy
spyc h a c z e m n a b u d o w i e .
ż n a też p o cz u ć , j a k to jest
ć w I żce o g r o m n ej ko p a r k i .
Atrakcje d l a c h i
tych
i duż
d o n a p raw i m od e r n i z a cj i s i e c i
tra m wajowej, m od e l e w a g o -
7 3 . Dom Hobb ita, vals,
Szwajcaria
7 S . L ' Oceanog ratic ,
Walencja, H i szpania
ny z n aj d uj ą cy s i ę w Szwaj c a r i i .
ę
i ntegracji a rc h itektu ry z oto­
c ze n i e m . W efekcie powstał
i to z wido k i e m , o j a k i m B i l b o
I tyl ko p o m a rzyć
ące n a patio l i c z n e
o k n a u ka z u j ą ws p a n iały w i d o k
ętrza
d o m u n ato m i a st d o stajemy się
p rzez p o d z i e m ny tunel. D o m e k
j e s t d o wynaję
74. Muzeum Tramwajów
i Autobusów, Luksemb urg
E k s pozycja u ka z uje h i sto rię
t ra n s p o rt u m i ej ski ego od
d ru g iej potowy X I X w i e k u .
W i e l e z e zgroma dzonych t u
ąż
ż re­
ę tra m waju kon n ego, sta re
a ut o b u sy, s a m o c h o d y s e rwi­
sowe, s p rzęt wykorzystywany
ż o n y m we wsc h o d n iej części
Wa l e n cj i . Budowla została
otwarta w 2002 roku i jest
ę kszym o cea n a r i u m
w E u ro p i e . Skła d a się o n o
z 9 d w u p o z i o m owych wież,
ą
ż n e ekosystemy. P a r k poste m y M o rza ś
ą ekosy-
ka l nych o r a z o u m i a rkowa n ej
7 6 . Antyzalewowa barie­
ra o osterscheldekering,
H o la n d i a
32-ki l o m etrowy w a t i g ro b l a
!nocne
ą
od wewnęt r z n e go jeziora
I J s s e l m eer. H o l a n d i a w a l czy
z wodą od 1287 r o k u , gdy
!nocne rejony H o l a n d i i
to m o rze. Zato p i o n e
t y s e t k i m i ast
i wsi, a życie straciła o k . jed n a
ą
krainy z n a nej d z i ś j a ko
H o l a n d i a . N a stę p n e k i l ­
kaset lat t o h i storia wa lki
ą i od zys ki­
wa n i a ziemi od m o rz a . Ba riera
O o sters c h e l d e ke r i n g to część
n a szeroką ska l ę najn owsze­
go h o l e n d e rs kiego p rojektu
o b rony p rzez m o rz e m .
77. żelazny m ost Firth
of Forth w Queensferry,
Szkocja, Wielka Brytania
I n i e być
m o ste m , i n ży n i e rowie roz­
żali b u d o wę t u n e l u w tym
m i ejs c u . Do b u d owy m o stu
o s a d z o n e pod d n e m rzeki i wy­
ł n i o n e beto n e m, sta n o w i ą
f u n d a m e nty w i e ż y . Wspa n iały
ład te c h n o l o g i i wieku
p a ry i ż
ąż robi
78. Drewniany kompleks
swiątynny na wyspie Kizy
Oez. Onega), Rosja
Cerkiew Przemienienia Pańskiego
na wyspie Kiży została zbudowana
w 1714 roku i jest arcydziełem
ła ciesielskiego. Została
ona zbudowana z drewna, zgodnie
z tradycją rosyjskiego rzemiosła,
bez gwoździ (z wyjątkiem fragmen-
t
przybite ma leńkimi gwoździami).
ły
79. system ochrony Wenecji
przed zatopieniem, MOSE,
Włochy
ędzy zabytkami, muzeami
i rejsami na gondolach warto
ć się ciekawym rozwią
ma przed wodą. W 1967 roku trzej
eksperci holenderscy zaproponowali
ą
ę
cych Wenecję przed sztormowymi
ływami morza powodującymi
zalanie jej gł
Po latach badań i doś
ń hydrotechnicznych uruchomiono ekspery­
mentalny model urządzenia (modulo
sperimentale elettromeccanico,
łada
umieszczenie na dnie morza u wylotu
laguny 79 ruchomych śluz o szerości 20 m, dł
ści 30 m i grubości
5 m. Leżące na dnie morza i prak­
tycznie niewidoczne groble bę ą
podnoszone za pomocą sprężonego
powietrza - jeśli wysokość przypływu
ącwten
chodzi, inni mogą s prawdzić
w I nternecie). Natomiast pał
d n iowa-zachodnie przewieszenie
oferuje trudności 6c-7c.
aa. Piec słone czny w Font­
Romeu-Odeillo-Via, Francja
łynie ta biblioteka, to długa na
63 m, wysoka ga leria z książka m i
ępnie otwarto sklep i re­
ę, a w maju 1990 roku
ę p n iono serownię zwiedza­
ącym. Z galerii można bezpo­
śred n io obserwować produkcję
sera . Audiowizu a l n a prezentacja
pokazuje proces powstawa n i a
s e r a E m m enta ler.
ł ńce rozgrzewa jego wnętrze
do prawie 3 tys. sto p n i Celsjusza.
ądze n ie zbudowano we Font­
Romeu-Odeil lo-Via we Francji.
Piec działa j a k gigantyczne szkło
ę
ścianie
ą
pozio m a c h . Wys okość
łek
ś ą ustawio n e wzdł ż
n ich długie drabiny.
a s . Park Przygód
Naukowych, Frameries,
Belgia
u m ieszczono wygięte zwierciadł
ą skoncentrowane
ś
Io słoneczne w jeden
p u n kt .
8 1 . Najwyższa na swie­
cie sciana wspinaczkowa
Excalibur w Groni ngen,
Holandia
Znajduje się w H o l a n d ii, a jej wy!nocne ściany
ść
ży to długie zbocza z ł
szy m i droga m i o trudnościach
Sb-6a (ws pina cze wiedzą, o co
8 2. Biblioteka Trin ity
College, Dublin, Irlandia
8 3 . Projekt Eden, Kornwalia,
Wielka Brytania
ący się
n ieda leko miast St B l a zey oraz
ogromnych szkla rniach zgroma­
dzono kilkanaście tysięcy gatunś
żnych stref klimatycznych. Eden Project składa się
z trzech części. Dwie znajdują się
w ogromnych szkla r n iach, trzecia
stanowi strefę zewnę
ą
84. serowarnia P okazowa
Emmentaler, Rffoltern im
Emmental, Szwajcaria
W 1985 roku od było się
ł ż
łki
Ko p a l n ia węgla ka m ie n n ego
w Frameries czy n n a była w XVI I I
i X I X wieku. J a k wiele in nych
tego rodzaju zakł
ła
ęta w drug iej połowie
dwudz iestego wieku, N a u kowy
park rozrywki otwarto w roku
2000. N ie m a tu jed n a k żadnych
no interaktywne prezentacje.
ł
ż, jak i dorośli, mogą
ć się tu wiele w formie
zabawy, o genetyce, zdrowiu,
jedzeniu, wodzie, bada n iach
n a u kowych, o pien iądza c h , tele­
wizji, robotach, sporcie, ekologii
i przyrodzie.
TEMAT N U MERU
8 5. sw ieto balonów
w Bri stolu, Wielka Brytania
J eden z największych m ię
ł żo n e po o b u stro n a c h
ą
ń s k i e m i asto R o n d a .
na ogrza n e powietrze o d bywa­
ący się coro c z n i e w Bristo l u
( A n g l i a ) . O be c n i e z b i e ra s i ę t u
ł
ł m i l i o n a l u d z i co r o k u .
N iebo za peł
ą s e t k i najprzeż
powych często kształta c h .
n a p r z e p a ś ć o p i o n owych
ś c i a n a c h dają m ieszka ń c o m
i t u rystom n i eza po m n ia n e
że n i a . A rc h itektura m iasta
nad przepaś ą jest swoistą
ą dla m ił ś
8 7 . Ferropolis - miasto
z żelaza, Grafenhainichen ,
Niemcy
8 9 . „Niewidzialny" most
z pły wają cych kamieni
w galerii Dilston Grove
w Londynie,
Wielka Brytan ia
Ferro p o l i s zostało otwarte
14 grudnia 1995 roku. Jest to
zarazem m u ze u m , jak i miejsce
organizacji i m p rez kulturalnych
ł żone na terenie zalanej
ko palni odkrywkowej węgla
brunatnego Gol pa- N o rd n a
ł
tu po zakończeniu wydobycia.
Obecnie miejsce to sł ży często
za scenerię
wych gwiazd muzyki Open-Air.
8 8. Ronda, domy nad prze­
pascią, Hiszpania
N iew i d z i a l n y m o s t z p ł
ą
cych ka m ie n i w galerii D i lsto n
ł ś
wie wca l e n ie jest most w sen­
sie ś
łym, a l e pozwa l a przejść
przez wodę. Projekt M i c h a e l a
C r o s s a skła d a s i ę z ciągu
rucho mych ka m i e n i . Nacisk na
ń powoduje wyn u rz e n i e
ę n astę p n ego. Konstrukcja
ła wł ś c iwie, j a ko
kreacja artystyczna, a l e myś l
tec h n ic z n a za n ią stojąca jest na
ty l e n ie ba n a l n a , że do dajemy
do n aszej l i sty.
9 0. Airbus Tour,
zwiedzanie fabryki
A i r b u s,Tu luza, Francja
W ra m a c h wyc ieczek m o ż n a
ć h a n ga r i l i n ię m o ntaż
ą A380 s u pe r-j a m bo wraz
z pełnowy m i a rowym m o d e l e m
s a m o l otu, cent r u m testowe
i l i n ię m o ntaż
ą A340, o ra z
ć e m e rytowa n e j u ż
s a m o l oty C o n co rd e . C a ł ś ć
wyc ieczki trwa o k . 1 , 5 g o d z i n y
i m us i b y ć zarezerwowa n a
przynaj m n iej n a 3 tygo d n ie
przed p l a n ow a n y m term i n e m .
POLSKA
9 1 . Kopalnia soli, Wieliczka
ła wpisana w 1 9 7 8 ro ku j a ko
jeden z pierwszych
ę Ś wiatowego D z iedz ictwa
Ku ltu rowego i Przyrod n iczego
U N ESCO. Tutejsze zł ża s o l i
ka m i e n n ej były e ks pl o atowa n e
b e z przerwy od X I I I d o ko ń c a
XX wieku. T r a s a Turystyczna
sta n owi fra g m e nt w iel ickiej
ko pa l n i udostępn i o ny do zwie­
d za n ia i obej m uj e n ajce n n iejsze
pod wzg lędem h istorycznym
o ra z widokowym wyrobiska ,
ą s i ę n a poziomach I ( 64 m głę
ś c i ) do I l i
ści).
( 13 5 m głę
9 2 . centrum Nauki
Kopernik, warszawa
ść, z j a ką przekazujemy
ś info r m a cje s p rawiają,
że dla p o ko l e ń Twittera czy
Facebooka wła s n e pozn awa n i e
świata staje s i ę najważn iejsze.
Warszawa podjęła wyzwa n ie
ł ści i sfi n a nsowała
ę
łowa m i wita gości na stro n i e
internetowej prof. Ł u kasz A .
Turski, przewo d n iczący R a d y
Program owej Cent r u m . N ic d a ć, n ic uj ą ć . Tylko przybywać
nad warszawską Wisłę
9 3 . Krzywy domek, Sopot
ł y w 2003 r . p r z y s o D o m e k j e s t plastycznym n awią
Jana M a r c i n a Szan cera, ale
ż
z Barcelony. Budynek m a
przez n a c ze n ie ko m e rcyj n e .
94. Jezioro szmaragdowe,
powstałe w wyniku zalania
kopalni kredy, szczecin
Sztuczne jezioro pał żo n e n a
n a obszarze Parku
Krajobrazowego Puszcza Bukowa.
ęcza swą nazwę charakte­
rystycznem u zabarwieniu wody
n a skutek zawartości węg l a n u
wa pn ia, pocho dzącego
z rozpuszcza n ia kalcytu.
9 S . Kompleks uKsieży Młyn",
Łódz
ęży Mł
fabryk wł
ątki s ię
ł starych
ą
ą 2. połowy XIX
Obecn ie dzieln ica m ieszka l n o­
łowa Łodzi. To praw­
dziwa osada h isto rii starego
łu gdzie m o ż n a z n a leźć
takie obiekty j a k największy
w Łodzi budy n e k przę a l n i
ł n y o dł
ści p o n a d 200
m dł
ści, dawne osiedle
robotnicze, skł
ące s i ę
n y c h fa m uła m i, jednostki straży
żarnej. szpital i szkoł
9 6. Podziemne miasto
- Kompleks Osówka",
"
Głuszyca
i badaczy prawdo podobieństwo
istnienia w kompleksie dalszych
ły zablokowane przez
łkowicie
ą znane.
ępniono t u do zwiedza n ia
ponad 1700 m wąskich korytarzy
poprzecinanych h a l a m i i boczny­
m i przejściami.
97 . Muzeum Motoryzacji
i Techniki, otre:busy
Zgro madzono tu kilkaset za bytą kolekcję
Najstarszym pojazdem jest trak­
tor TITAN pro dukcji USA z 1895
ro ku. Zna nym szeroko w Polsce
i poza n ią, eksponatem jest ZIS,
9 8. Parowozownia, Wolsztyn
nadal obsługuje regularny ruch
ących zgod n ie
ą
z rozkładem. W skład zespołu
ń wchodzą: wa ch la­
rzowa hala postojowa z 1907
roku, obrotnica z 1908 roku,
ł z dźwigami węglowymi
i ż awiem, budynek n o c legow­
n i, warsztat n a praw i budynek
a d m i n istracyjny.
9 9. szlak Koperni kowski,
Olsztyn-Torun
Pieszy s z l a k t u rystyczny, bieg­
ący gł
ą z a n e z życiem M i kołaja
Kope r n i k a . Rozpoczyna się przy
Wysokiej B ra m ie w O lsztynie,
ąd bieg n ie przez tereny
ń
- m a z u rs kiego, p o m o rs kiego
o ra z kujaws ko- pom o rs k iego
ku To r u n iowi, m iejscu urodzin
astro n o m a . Dł
ś ć o d c i n ka
ł żo n ego n a tere n ie woje­
ń
s k iego wyn o s i 2 3 7 k m .
100. Interaktywne
Muzeum Nauki i Techniki Experymentarium, Łódz
ą Expery m enta rium jest
po p u l a ryzacja n a u ki i tec h n iki
poprzez bez pośre d n i e wyjaś
n i a n ie natury zjawisk otaczają
cych czł
fizycznych oraz chem icznych
przy pom ocy n a u kowych naędzi. Ekspozycja stała składa
ę z urzą
ń i sta nowisk
ż
ących s a m o dzielne
przeprowadzenie eksperymenś l o nych zjawisk fizycznych,
struktur biologicznyc h .
Zaprezentowaliśmy nasz wybór stu, związanych z nauką i techniką,
miejsc, które współcześnie warto odwiedzić, zobaczyć. W każdym
z nich jest szansa, aby się czegoś nowego dowiedzieć i n auczyć.
Każde jest również niewątpliwą atrakcją turystyczną. Sto pierwszą
pozycję czytelnik „MT" może dodać, według własnego uznania
i wyboru, lub też skorzystać z dodatkowej listy naszych sugestii „ .
McWane Science Ce nter, B i r m i n g h a m , Aa bama, USA
California Academy of Sciences, San Francisco, USA
NEMO Sci e n ce a n d Technology Center, Amste rda m , H o la n d ia
Cite des Scien ces, Paryż
Deutsche Tech n i kmuseum, Berl i n , N i e mcy
C u p e rtino, siedziba firmy Apple, USA
National Railway M useum, York, Anglia
Brooklyn Bri d g e , USA
Tama Hoovera, USA
Domy z Pembrokeshire
Powykręca ne u l i ce San Francisco z Russian Hill pomi ędzy u l ica m i
H y d e I Leavenworth, U S A
Czerwony most, Amste rda m , H o la n d ia
Spaghetti J u n ction, B i r m i n g h a m , Wielka Bryta n ia
Centrum na u ki w Orla ndo, Floryd a , USA
Muzeum N a u ki w Lo ndynie
Centrum Na u ki w S i n g a p u rze
O g rody w Marq ueyssac we Francji
Restauracja n a zboczu urwiska nad rzeką Chang J i a n g w C h i nach
Kanał Ostródzko-Elbląski, Polska
Muzeum Kol e i wąskotorowej. Wenecja, Polska
Kanał Gliwicki, Polska
Moel Fferna, podziemny „most śmi erci", Wa lia, Wielka Brytania
Podwieszany most Pulau La n g kawi, Mal ezja
Szkoła w jaski n i Dongzhong, C h i n y
H o t e l kapsułowy, J a p o n ia
Hotel w wod nych kapsułach ratowniczych w Amste rda m i e , H o la n d ia
H ii rn Bridge l u b H ii rn b rucke - most skła dany w miejscowości Kilonia
w N i e mczech
Śluza w Fa lkirk w Szkocji, Wielka Brytania
Kryształowa Katedra, Ga rd e n Grove, Kalifo rnia, USA
Pływa l n ia O l i m p ijska w Pe ki n i e zwana Wodny Sześcia n , C h i n y
Chełmskie podziemia kredowe, Polska
Wieża widokowa w Phoen ix, Arizona, USA
Wieża Nasi n n e u la , F i n la n d ia
Fonta n n a na moście Ba n p o , Korea
Fonta n n a wi rowa w Seaham Hall, S u n d erla n d , Wielka Brytania
Ekolo g i czny wieżowiec "CO R" w M i a m i , USA
Konstru kcja domu „we wzgórzu'', Malator w Druid stone, Wa lia
Haj i m e , restauracja obsług iwana przez roboty, Ba n g kok,Taj landia
Restauracja World of Warcraft, Pe kin, C h i ny
MoJo i C u i s i n e , restauracja ze stoła m i m u ltito uch, pozwalającymi
zamówić jedzenie dotkn ięciem, Taj pej, Tajwan
Kolejka M i l le n n i u m Force w Cedar Po i nt Amuse m e nt Park, Ohio, USA
- rekordowe przeciąże n ia sięgające 4,5 g
Metro w Bilbao, H i szpa n ia
Narodowa B i b l ioteka w M i ń sku, Białoruś
Festiwal Starych Ciąg n i ków i Maszyn Rol n i czych, Leszno, Polska
Aq uarius M uze u m Wody, M u l h e i m , N i e m cy
Muzeum Aut i Tech n i ki , Sinsheim, N i emcy
Fa b ryka Maka ro n u Ba rilla, Parma, Włochy
Muzeum Tec h n olog i i Cambridge, Wielka Brytania
Smocza kolej skalna, Kii n i g swi nter, N i e m cy
Pło m i e ń ! M u s e u m Gazownictwa I rla n d i i , Carrickfergus, Wielka
Bryta n ia
Od lewnia Dzwonów Berger, Ba ra u , Szwajcaria
Zabytkowe Ko palnie Srebra - Ko pa l n ia Pokazowa O b e rzeiring, Austria
Muzeum Złota i Świat Złota, Tankava a ra ntie, F i n la n d ia
Fa b ryka Czekolady Cailler, Broc, Szwajcaria
Muzeum Dziedzictwa Przemysłowego, Bolonia, Włochy
Muzeum E n e rg i i , Langford, Essex, Wielka Bryta n ia
Prom podwieszany Oste n-Hemmoor, N i emcy
Węzeł wodny, Ryb ina, Polska
Narodowe Muzeum Jedwa b i u , H a n g hzou, C h i n y
Kopa l n i e Króla S a l o m o n a - Timna Park, Ejlat, Izra e l
M o s t na rzece Kwa i , Azja, Taj la n d ia
(u1.1i=at rnr=i-rnli Atbnb 1 1 <:. A •
MT wspom i na - wyszperane w arc h iwum
1rrit]
Czas jest względny. Dla wielu czytelników MT rok 1 975 to zamierzchła przeszłość. Ale dla
czytelników MT w roku 1 956 była to perspektywa 2 0 . lat rozwoju, który doprowadzi do opraco­
wania i wdrożenia wspaniałych wynalazków. Oto jak w tamtym czasie (MT, marzec 1 956 rok)
wyobrażano sobie, że po szynach polskich kolei w roku 1 975 pomknie atomowy parowóz
(cały artykuł przeczytasz na http://www.mt.eom.pl/parowoz-atomowy) .
Parowóz o napędzi.e a. omowym: l - reak­
lrn', 2 - pompa, 3 - wymienniki, 4 - tu;bi-
zień 2'1 c:rerwca 1975 roku był bardzo go­
rący. Od rana tłumy i,.xa:rszawfaków zapehriały
plaże, boiska, parki. K.a:.żdy smi.kał odhłody i od­
pDCZynltu. Wśród .sipieszącyc'h na plażę tłumów
zręcznie przeIDJl!k.ał się: czerwony h drowóz
,,Młodego Techn1ka . Właśnie mmęła godzina l�.
Na godzinę J. 5 . 1 5 byliśmy zaproszeni do no­
wiutkiego trzyd:z.iesiopiętrowego gmachu Instytutiu Kolejowego wzniesionego przy jednej
i alei Mokotowa. Wyriiiźnie nam si� nie powo­
dz.iło . Prawie n a �zystkich mgac.h trafialiśmy
na uj emne a:utostopy samoczy nnie zatrzymują­
ce· na:sz pojazd. Redaktor nacz€1ny coraz bar­
diz it'!j się denerwował. Po � chw1laeh przy�
cisnął' czerwony guzi.k. dźwi ękozega.ra, ab y usły­
szeć z taśmy l(łos 'Oznairniaiącv, ie min.ela 11:0-
d.z. ina 15.05. O 1 5 . 1 0 m.i:ał jui dość tej po wolnej
jazdy i gdy znów zatrzymał nas auto.stop na
ro.gu Marszałkowskiej .li Pięk.nej, �ybko wysiadt
z hydrosamochodu, podbiegł do stojącego na
rogu budynku, wpadł do kabiny .zamawiań tak­
sówek. powietrznych i po chwili 'lJilosił na;;
w k ierunku Moko to wa 2grabny, niebieski �mi­
głowiec Miejskiego Prz�dsiębiorstwa Taksówko­
wego. Punk1Jualni.e o .god.7.. 15.15 wewiśmy na
salę obrad. Właśnie zaczynała się konfe rencj a
pośw:i ęoona a totnizaej i połs'k ich linii kolej o­
wy.oh. Po krótkim W1.Stęple zabrał głos przedsta­
wii;; id lAK. (Iu=tyt1.1tu. Ąt._nnl;;r.a\;ji Kok:·i}. Omu,­
wi'ł pokrótce istniejące w Poisce rnd:z.a.je trak­
cj i i przystąpił do analizy trakcji parowej, 11 a­
wiązująi.: do ostatni.ej uchwały rządu o rozpo­
częciu produkicji iparowozów burboatomowych.
Bardz'° ciekawe wy\-..rody przedstawidela IAK
z.anotowałv nasze ldeszcmli::owe .mjjkro.m.a [!n.e.. t. o -
1ll1 parowa, 5 - przdc-tadnia,
1 - skrapln.cz paT1J wodnej
prądnk:a,
Zbudowanie tej na wskroś vowoc.zesnej
maszyny nie przys:z.ło łatwo. Twón:: y pierw­
szych próbnych iJ<:lrowozó>V atomowych musieli
po.konać szereg trudności. konstrukcyjnych.
Pr.zeszkoią, zdawałoby się nie d01 puezwyc.ię�
żenia, były oLbrzymie wymiary tychże parowo­
zów dochodzą.ce d.o 70 m długości. Je dnak wy­
tętona rpr:aca uczonych pokonała trudności
i udał-o się "Zmniejszyć wymiary parowozu afu..
mowego do 30 metrów.
Urządzenia jego składiaj a się z reaktora
atomowego, w którym znajdują ię pr�ty ura­
nowe w ąpecj.alny ch p ochewikach, moderatora
uciemo.źliwiaj ąc·ego nagłe
wyzwolenie się
energii atomowej, wymienników w których
ciepło rozpadu atomów oddawane j est przeply·
wają;cej wodzie-. Pod i..vipływem tego ciepla
(wymiennik spełni.a ,zadanie dawneg-o paleniska)
woda 'Z3Jl].ienia t>lę w parę wodną poruszającą
turbinę iparow.ą,. Tu.rbina z kolei p orusz.a paięi:­
ną prądnicę połączoną z silnikami ele-ktryczny­
mi umieszczonymi na osiach napędowy.eh. Para
wodna :z; tmibiny zostaj e ochłodzona, skroplona
i [pOprzet. pompę. trafia .znów do \vymiennik:ów.
N.atm.·.;iilnie �aktor a.tomowy i VilJ"mienniki sla�
mmią -0ałość heormety�nie .za:.mkniętą, aby
s:llko dliwe d1a. zdrowia, ·radioaktywne promie­
nie nie ;przedosta·ły się na Z·@'wnątrz.
Dzisiaj - zakończył swój referat przed­
sfawiciel IAK - wyjdzb z F.a bryki P<:1rowo­
z&w Atmnowyoh pierwszy polski seryjny paro­
wóz tego typu, na.ziwa.ny na cześć· daw11eg1J
Pt 47, Pt 75 Atom I.
W � f !:l 'D' n l'l�<:!tPnnvl"'h rh wi]
n!L<:1".I'�
m · ' '""·ml! -
�
Samochodów czar n i eod party
Każdy z nas zachwyca się samochodem1 jego osiągami i komfortową jazdą.
Zanim jednak pojazd trafi do salonu samochodowego 1 przechodzi długą drogę
- od wizji proj ektanta1 do produkcji .
•
pierwsze g o
exus a
Pierwszy Lexus LS400 zadebiutował
w 1 989 roku. Samochód ten wdarł się
przebojem do klasy luksusowych aut
na rynku amerykańskim1 jako najbar­
dziej niezawodny luksusowy sedan.
W modelu Lexus LS 400 zastosowano
32-zaworowy silnik V8 DOHC
(8-cylindrowyl w układzie V) o pojem­
ności 3960 cm3 i mocy 245 Kl\/l. Silnik
V8 Toyoty był lepiej wyciszony niż kon­
kurencyjny Vl 2 600SE Mercedesa.
Samochód miał 4. stopniową automa­
tyczną skrzynię biegów i napęd na
tylne koła. Model LS 400 wyproduko­
wano w ilości 1 66 OOO sztuk.
Samochód osobowy marki Lexus
zaliczany jest do segmentu F
I
---
Pomysł wyprodukowania luksusowego samocho­
du, konkurującego z najlepszymi na świecie wyszedł
od Yukiyasu Togo, menedżera Toyoty odpowiedzial­
nego za amerykaf1ską filię tej firmy - Toyota Motor
Sal es w południowej Kalifornii w l TSA. Przedstawił
on swój pomysł kierownidwu ler.z napotkał por.ząt­
kuwu ua upór. Był uu związany z tradycją firmy pole­
gającą na stopniowym wprowadzaniu udoskonaleii .
Skonstruowanie luksusowego samochodu oznaczało
zerwanie ze wzorcem mocnego i niezawodnego, lecz
niewyszukanego japof1skiego samochodu, podjęcie
rywalizacji z markami europejskimi oraz równoczes­
ną pracę nad nowym pojazdem i nad marką (stworze­
nie firmy sam or.hodowej w ohręhie Toyoty) . W sierp­
niu H l 8 � roku prezes Toyota Motor C:orporation - Eiji
Toyota postawił prze<l uaczeluym kierownictwem
firmy zadanie zbudowania „najlepszego na świecie
samochodu luksusowego" . Projekt otrzymał nazwę
„Ft" („Flagship" okręt flagowy, w tym przypadku flagowy wyrób, zaś cyfra 1 - oznaczała skonstruowa­
nie luksusowego sedana najwyższej klasy) .
.L _ _ ._ __ �. ------- ---- --------�
W 1 9 8 5 roku w Kalifornii powstał zespół, który
pojazdu, ponieważ wiązało się to ze zwiększeniem
zajął się rozwijaniem tego pomysłu i badaniem kon­
jego masy. W poszukiwaniu innych rozwiąza(1 wpro­
strukr:ji Merr:edesa i BMW. Na por:zątku zastanawia­
wadzono nową zasadę, zamiast tłumienia powstałego
już h ałasu , należy zmniejszyć. go li źródła-poprzez
n o się komu kierowanie takim zespołem powierzyć
produkcję cichszych silników. Suzuki opracował
i w końcu wyznaczono najlepszego i najbardziej
listę wymaganych własności pojazdu, nazwanych
podziwianego głównego inżyniera w historii firmy:
Ichiro Suzuki. Inżynier Ichiro Suzuki postawił na
jako zespół „bezkompromisowych" celów. W toku
analizy sformułowano następnie dwa nadrzędne cele
zupełnie nowy projekt, który miał trafiać głównie
programu „Lexus" :
w amerykaf1skie gusta klientów. Na początku prac
ł Ograniczyć hałas, wibrację i „szorstkość" u źródła
doświadczeni inżynierowie dokonali gruntownej
(zamiast podejmować środki zaradcze post factum) ;
oceny celów, jakim ma służyć samochód . W przy­
padku sam or:hodów Merr:edes
-Benz czynnikami ważnymi <lla
ll Nawet gdy na piervvszy rzut oka wydaje się l że cel
nabywców były: status i prestiż
związane z wizerunkiem, wyso­
jest tak wysoko 1 iż nie da się go osiągnąć1 to jeśli
ka jakość, wartość odsprzedaży,
wyjaśni się wszystkim zaangażowanym konieczność
sprawność (np. obsługa, jazda,
moc silnika) , bezpiecze(1stwo.
dotarcia do niego i będzie się przy niej upierać1
Główny inżynier zorganizował
ogarnie ich zapał i duch wyzwania1 będą pracować
dwie grupy tematyr:zne, które
11
wspólnymi siłami i dokonaj ą tego.
zebrały argumenty za zakupem
i za odrzuceniem swoich samo­
Jchiro Suzuki, glówny inżynier pierwszego Lexusa
chodów. Ichiro Suzuki przeanalizował samochody konkurencji.
Uważał on, że pojazd musi mieć ludzkie ciepło,
2 Kierować się koncepcją jed nocześnie zmierzając
piękno, elegancję i dystynkcję, a SI]rawność nie może
do równowagi, bez kompromisów charakterystycz­
być nieco lepsza od Mercedesa, ale znacznie lepsza.
nych dla tradycyjnego projektowania samochodów.
Cechy takie jak wyjątkowa sprawność funkcjonalna
i ludzki e r:iepło, to są zalety poniekąd s przer:zne,
- w głównej mierze było uzależnione od precyzji
ponieważ podnosząc sprawność, traci się coś z ciepła
i ,,ludzkich" cech. Główny inżynier określił docelowe
części i dokładności ich wytwarzania. Sukces Lexusa
wartości Lexusa, takie jak: prędkość maksymalna,
zależał zwłaszcza od osiągnięcia wyśrubowanych
zużycie paliwa, poziom hałasu, aerodynamika, masa
parametrów silnika, czyli od technologii produkcji.
pojazdu. Zakładane wartości były lepsze od pojaz­
Kiedy Suzuki przedstawił technologom produkcji sil­
dów takich jak: Mercedes 420 SE/5 60 SE czy BMW
ników swoje wymagania, specjaliści odpowiedzieli,
że nie da się wytwarzać części bardziej precyzyjnych
735!. W jednym z wywiadów Suzuki wspominał
niż toleranr:ja prer:yzyjnyr:h in strumentów użytyr:h
o swoir:h wymaganiar:h : „Tak więr: kiedy pokazałem to inżynierom Toyoty, wszyscy nrnie wyśmiali.
<lu ich wyprodukowania. Należy tutaj zauważyć, że
Powiedzieli, że to niemożliwe" . W dalszej analizie
Toyota miała wówczas najlepsze n a świecie instru­
Suzuki rozdzielił różne elementy swojej koncepcji:
menty do obróbki części silnika (np. wysoce precy­
jeżeli samochód ma jeździć szybko, to musi mieć
zyjne obrabiarki do skrawania odlewów wałów kor­
mały opór aerodynamiczny; jeżeli pojazd ma mieć
bowych, tłoków itd . ) . Ichiro Suzuki nie poddał się,
małe zużycie paliwa to wiąże się ze zmniejszaniem
ponieważ rezygnacja z wyśrubowanych wymagaf1,
ciężaru pojazdu. Problemem było także wyciszenie
co do sprawności, oznaczałaby koniec jego projektu
Osi ągnięcie pierwszego celu
E
o
.N
o
Q_
„samochodu marzeli". Dlatego zwrócił się o pomoc: do przełożonyr:h, r:o skutkowało stworzeniem
w ścisłym kierownictwie „Komisji ds. sztandarowej
jakości" . W skład Komisji wchodzili dyrektorzy re­
prezentujący trzy główne działy Toyoty: prac badaw­
czo-rozwojowych, technologii produkcji i produkcji.
Suzuki podczas rozmowy z osobą odp owiedzialną
za technologię produkcji Akirą Takahashi postawił
wszystko na jedną szalę, poprosił go o zrobienie
jednego z tych precyzyjnych produktów - silnika
albo skrzyni biegów. Jeżeli okaże się to niemożliwe,
jeśli nie będzie prawidłowo działać, tu odejdzie on
na własną prośbę.
Takahashi zgodził się pod warunkiem, że nie bę­
dzie musiał ten produkt trafić do masowej produkcji.
Naslępnie powołał zespół najlepszych konslruklo­
rów silników, którzy opracowali wysoce precyzyjny
silnik odpowiadający ścisłej specyfikacji Suzukiego.
Zbudowany ręcznie prototyp przetestowano w pro­
dukowanym już pojeździe i okazało się, że wibracje
są wyraźnie niższe, a gospodarka paliwem jest
znakomita. Zespół inżynierów i sam Takahashi byli
tymi wynikami tak podekscytowani, że zaczęli dys­
kutować między sobą, w jaki sposób powtórzyć ten
wynik na sprzęcie do produkcji masowej.
Ograniczenie hałasu
powodowanego przez pęd powietrza, było kolej­
nym trudnym zadaniem dla inżynierów. Do bada1i
użyto wielu glinianych modeli nadwozia. W oknie
modelu umieszczano małe mikrofony, a następnie
sprawdzano szumy. Dla inżynierów wyzwaniem było
zrównoważenie aerodynamiki ze stylistyką. Jeżeli
poprawiono aerodynamikę pojazdu, to pogarszano
jego stylistykę. Ż aden z glinianych modeli nie zdał
wymaganych testów aerodynamicznych. Suzuki
zastanawiał się co dalej zrobić? Nie można tak ciągle
anali zować. i teoretyzować.. Znalazł więc: wybitnego
specjalistę ud aerodynamiki i podarował nrn gliniany
model pojazdu ze studia stylistyki, prosząc go o mo­
dyfikowanie projektu tak długo, aż osiągnie popraw­
ne wyniki aerodynamiczne . Ten niski współczynnik
oporu powietrza przyczynił się do doskonałego
wyciszenia wnętrza przy dużych prędkościach - co
SŁOWNICZEI{ POJĘĆ:
Segment F - j est to najwyższa klasa luksusowych sa­
mochodów osobowych. W tym segmencie znajdują się
naj droższe limuzyny, najlepiej wyposażone i napędzane
najmocniejszymi silnikami.
Współczynnik oporu powietrza Cx - j est to liczba
mówiąca o tym , jak duży opór aerody namiczny stawia
dany obiekt. Jest on uzależniony od kształtu obiektu
i bada się go w tunelach aerodynamicznych.
Konstruktorzy staraj ą się nadawać karoseriom samo­
chodów, takie kształty, aby współczynnik Cx był jak
najmniej szy. W nowoczesnych samochodach przyjmuje
wartoś ć 0 , 2 5-0 , 30 .
hyło wyróżnikiem wszystkir:h na­
stępnych generacji LS . W takich
badaniach zazwyczaj zadaniem
modelarza jest przycinanie
i modyfikowanie glinianego mo­
delu , co wymaga wielokrotnego
powtarzania czynności i wielu
dyskusji pomiędzy modela­
rzem, a in żyni erem . Po wielu
doświadr.zeniar.h i testar.h
specj alista przyśpieszył opraco­
wanie L exusa. Poj azd uzyskał
niski współczynnik oporu po­
wietrza na poziomie C x = 0 , 2 9 ,
co było świetnym wynikiem.
W prac ach koncepcyjnych przy
projektowaniu wnętrza pojazdu do wyka ń r.zania użyto 2 4 różnyr.h gatunków
drewna i różne rodzaje skóry. W kui1cu S uzuki,
dzięki przyjętym metodom osiągania bezkompro­
misowych celów, otrzymał to, czego oczekiwał
konstruktor: zgrabny projekt i bardzo płynną
jazdę. Jazdę odczuwało się praktycznie tak samo ,
przy prędkości 100 km/h i 1 60 km/h. Pod koniec
1 9 8 5 roku przed stawione zostały pierwsze ko ncep­
cyj n e mo dele zewnętrzne pojazdu przeznaczone
do hada ń . Nad rozwojem m odelu prar.owało : 1 40 0
inżynierów, 2 300 techników, którzy zL u<luwali 450 prototypów silnika. Prototypy w ramach
testów ł ącznie przej echały 2, 7 mln kilometrów
na drogach Europy, a w okresie zimy, n a pustyni
w s lanie Ari zona, Aus lralii, Arab i i Sa udyjskiej
i USA. Efektem wszechstronnych testów, zakrojo ­
nych na niesp otykaną dotąd skalę, była wyjątkowa
trwałośf. i hezawaryjnośf. samor.hodu, które stały
się wizytówką marki Lexus .
Jak wybrano nazwę
samochodu?
To najtrudniej sza do wpasowania część samocho­
du . Nazwę LEXUS wybrano z ponad dwustu pro­
pozyr.j i , gdyż kojarzyła się z l uksusem i eleganr.ją.
Projekt pud nazwą Lexus LS 400 (ku<l podwozia U C F 1 0) został zatwierdzony <lu produkcji
w H l 8 7 roku .
Na rynku amerykai1skim - w styczniu 1 9 8 9 roku,
w czasie d ebiutu LS 400 jako model na rok 1 9 90,
na North American International Auto Show w De­
troit w Michigan, luksusowa marka Toyoty musiała
konkurować w swojej klasie z modelami takimi
jak: Mercedes B enz klasy E, BMW serii 5, Infiniti
Q4 5 , Cadillac DeVille, Lincoln Town Car. Sprzedaż
samochodu rozpoczęto we wrześniu 1 9 8 9 roku
w U SA, a n astępnie pojazd został wyeksportowany
<lu Australii, Kanady i Wielkiej Brytanii. Pierwszy
Lexus zdołał o siągnąć w ciągu pierwszego roku
sprzedaż 2 , 7 raza większą niż wszystkie znakomi­
cie usytuowane na rynku modele Mercedesa razem
wzię le. Zbudowanie Lexusa ws lrząsnęło rynkiem
luksusowych samochodów. W 1 9 9 0 roku LS 400
został obwołany przez amerykai1skie Stowarzysze­
n i e Prasy Motoryzacyjnej - najlepszym importo­
wanym samochodem roku. W roku 2 0 0 2 Lexus hył
najlepiej sprzedającym się luksusowym samocho­
dem w Stanach Zjednoczonych.
O d początku debiutu w 1 9 8 9 roku, model Lexus
LS j est wytwarzany na specj alnej linii montażowej
w zakładzie Toyoty w Tahara, w prefekturze Aichi,
regionie Chubu, na południowy zachód od Nagoi w unikalnym procesie produkcyjnym, określanym
mianem „zaawansowanej sztuki rzemieślniczej " . •
Bogusław Śledź
Broń & survival
o
o
•
�
N
E
o
.N
o
Q_
I
IWA201
3
&OutdoorClassics
Norymberga B-I I marzec
Największe w Europie targi broni i amunicji myśliwskiej oraz ekwipunku
i akcesoriów przydatnych przy spędzaniu czasu na świeżym powietrzu świętowały
w tym roku swe 40-lecie. Jak to zwykle bywa podczas podobnych imprez1
producenci1 korzystając z dużego zainteresowania i frekwencji1 starali się
przedstawić swoj e wyroby i rozwiązania techniczne jako najlepsze 1 najnowsze
albo przynajmniej wyjątkowe. Przyglądaj ąc się im dokładniej dostrzegamy
dopiero rzeczywistą ich przydatność1 bądź - niestety - w dużej liczbie 11produktów1
a zwłaszcza ich niekonwencjonalnej modyfikacji tzw 11 sztukę dla sztuki •
Oto ciekawostki1 które z tych czy innych powodów przykuły naszą uwagę
podczas zwiedzania targów.
NowoSci
ci e k a w o stk i
Kurioza
C:zyżhy karabin do strzelania
<lu tyłu, za siebie? Niezupełnie!
Niemiecka firma INNUGUN,
preferująca niekonwencjonalne
rozwiązania (co zresztą podkre­
śla sama nazwa firmy) zapropo­
nowała myśliwski sz lucer, skła­
dający się w ten sposób w poło­
żenie transportowe. Transforma­
r:ja o<lhywa się po wykręr:enin
zaledwie jednej śruLy, czyli
mimu wszystko wymaga użycia
narzędzi, co w warunkach po­
lowych niekoniecznie j est mile
widziane.
Nabó j O. 700 Nitro Expr ess zosta
ł opra­
cowany w roku 1 8 8 8 prze z Jame
sa B ella
i Williama Fel dsteina, a wypr
odukowany
prze z angie lską firmę Holla n<l&H
ollan d
na potrz eby polowania na słoni
e, mod ne­
go w<'iwczas wśró d euro pejsk
ich bogaczy.
Proch bezdymny, opracowany
przez Paula
Vieil le w roku 1 8 8 4 wówczas
znajdował
się „w powijakac h", natomiast
proch
czarn y (dymny) ma mocn o ogran
i czon ą
pręd kość pocz ątkową, któr ą
j est w stanie
nada ć. pociskom. Zatem j edyn
ym spo­
sobem zwiększenia zdoln ości
obala jącej
pocis ku pozo stawało zwię kszen
ie kalib ru
bron i. Karabin na ten nabój ma
masę po­
nad 8 kg, lecz i tak odrzut przy
strzale j est
10-krotnie silni ejszy niż z typo
wego kara­
binu wojskowego. W dniu dzisi
ejszy m taki
oto „słon iobój czy" karabin stano
wi jedyn ie
r:iekawostkę kolekcjonerską,
tym bardziej
że polow anie na słonie jest surow
o zabr o­
nion e już od kilku dzies ięcio
leci.
do zw ie­
zy stko l. Str zel ając
Ekolo gia nade ws
• poc1s
. kanii· inyśliwi nie tylko
• ynn
.
ian
.
ołow
<
y
rzyn
. kologiczny matenał
. cy niee
.
.
rozrzu cają po 0koh .
· 1 aiąc
pos1
wnie go zaja dają
lecz ró wnież akty
. rzyn ą Ł 0tew ska firma D U.
· k1'
się upolowaną zwie .
poc1s
ła za tąpić oło wiane
owa
PLEX zapropon
ie oh ojętogiczn
kol
e
z
ynu
o11<an
myśliwskie wyk
.
,
nie do kone
ne J · W rawdzie
nej stal i nier d zew
d
dla zdr owi a
.
d zie] s z,ko liw e
bar
j
est
c
,
omo
wiad
połknąc
anie z d z i czyzny
- kon sun1uJ ąc d ·
. a11eg o poc isku czy
owi
ł
o
ut
e
ragm
niewi elki. f
encie stalow ego .
.
na fragm
złam ać sohie ząb
�
?
�
�
Broń & survival
Szwajcarsko-ni emieck
ie kon sorcjum
Sig- Sau er, którego
wyro by nawet w
naj­
skromniej szym wyk
ona niu tanio nie kosz­
tują, zaproponował
o taką oto wersję
pistoletu „w samurajsk
im styl u". Sprzeda
wana
w ozd obnym puz
drze z egz otyczn ego
drewna w kompl ecie
ze styliz owanym
pu­
ginałem „zaba wka"
kosztuje niebaga
telne
45 tysięcy EURO. Pr
aktyczne zastos owa­
nie? Hrnm „ . być może
się wyłącznie jako
prezen t je dnego m
ilionera (a rar:zej
miliar­
dera) dla drugiego.
Ależ to jest praw
dziwy
pistolet, którego kup
nu w cywilizowany
m
świecie jest obwarow
ane odpowi ed nim
puzwoleni e111, wy
dawanym przez orga
ny
wła dzy pań stwowej!
Nie szkodzi, jeśli ko
goś
stać na taki wydatek,
to wyrobienie odpo­
wied nich dokum entów
nie powinno
stanowić dla niego
kłopot u . . .
o
o
•
�
N
E
o
.N
o
Q_
(skrót
, ie ' firmy CRK'f
ia amerykansk
.
. c j ą otrzymamy kilBran soletka pr etrwan
a)ą
J
t
pla
Roz
l)
.
Kn1'fe & Too .
od Columbia River
stalow ą linkę
oraz
nua
sz1
ego
.
,
ałego nylonow
.
a
ka metrow w trzym
�aką linką mozn
. . ziarn ami tw ard e o węgli'ka . .,,
.
e
i
1
'
J
, t c entymetrów, me z osa dzonynn
nas
k1lk1�
rzewa o śre dnicy
,
pr zepiłować p1en
u dzie przetrwania
, le to przecie z n arzę
. wprawdzie
,. , a
zbyt wygod me
�
�� �
�
wsz elkowyp adkowe .
�
Włoska firma
NSTEEL zaprezento­
;�ła prototypLIO
noża składanerro TiS
pine
�
�orego rękojeść jest
skra wa n z jedneg
kawałka stopu tyta
,
.
nowego B wrą
c po d
. samego
nwarr
...,ę koszt
:
matenału
oraz� J.eg o
w c�l m· e łatwej
i co za tym idziP. nie
�
tarneJ ohr<'i bki roz
wiązanie trudno uzna
. ć
za naz� byt oszcz.ęd ne, .
Je d nak cena orien.
tacy na pra wie 300
E
URO najwyraźniej
. !
me Jest zorientowana
.
na biednycł1 uzy
tkowników.
�
Dotykowo można sterować nie tylko te­
lefonem moliilnym lecz również latar­
ką. Nowa mini-latarka breloczkowego
formatu amerykai1skiej firmy INOWA
zapala się przeciągnięciem palcem
w określonym miejscu obudowy w jed­
nym kierunku, gasi się zaś przeciąg­
nięciem w przeciwnym. Przytrzymanie
palcem miejsca przeciągnięcia płynnie
zmniejsza wydajność świetlną latarki do
wymaganego poziomu.
f1'J
o
o
Br o ń & S U Nival
Amerykańska firma DAREX, specjalizująca
się w produkcji szlifimek do użytku profe­
sjonalnego, zaproponowała miniaturową
szlifierkę paskową do ostrzenia noży w wa­
runkach domowych. Urządzenie podtrzy­
muje stały kąt ostrzrmia, umożliwiając po­
myślne wykonanie operacji nawet niezbyt
wprawionym użytkownikom .
•
�
�
E
o
.N
o
Q_
!inn
a SWrs
s + TECH' kt
- or a w
J est sz wa
br ew n az
jcarską
. wIe
· Wcal e
l e cz am er
ni e
„ bre Jo cz
ykań sk
kJ· pr
. z tr
aprop on o
w
a nia " do
w a ła
:
wyc h . W
kl
u cz
. y ow sa
Wers11 p ud
m och od os t a w o we .
bi e f e zp .
1 urząd ze
e c ny ro
ni e kry ·e
zcin ak d
J w so oraz. sprę ·
o p as o- w
zyn o wy
sa
n10 ch o do
wy hi . k s
w c1
go ni e wy
zyb
J
sk
or
ma ga zb
zys tan i e
,
l
t
z k tur e­
z o siły an
za ma chu
i
te ż� prz
. W b d z1
. str
, zeni do
e1 ro;;: h u
.
�
�
w so bi e
.
do
w
.
ri
ne
te z i
J Wers1i z awiera
m ma turo wą lat ark
.
wy d a1ąc
ę, e J ektr
y gło śn y
. 11y
on i cz
.
przemkli
al arm '
spure1· od
w
y
d źw
.
l egł s, ci '
�
i· ęk , s łys
.
za ] ny n a
a n aw et
ci śn ien ia
mi erni k
p ow . etrza
d o spr
,
aw d za n
i
w op onac
ia
h.
i
-
\
1 z
�
o
Noże składane z gatunku gentlemań­
skich (gentleman's folder w angloję­
zycznej literaturze) amerykal1skiej firmy
CRKT są zaprojektowane przez hawaj­
skiego mistrza Kena Oniona, słynącego
z elegancji swoich wyrobów. Ciekawost­
ką techniczną natomiast jest osadzenie
osi obrotu klingi w miniaturowym łoży­
sku kulkowym, co zapewnia wyjątkową
płynność otwierania w połączeniu z bra­
kiem nawet minimalnego poprzecznego
luzu w przegubie. •
Sergiusz Mitin
-- -
-
.L - - L -
� ·-·
-
?u �
�
�
M O D E LMAN IA .C O M . P L
-
-
- --
-
Świat
•
m odeli
S kl e p stacj onarny: D . H . J a nta r. u l . Po l itec h n i czn a 7/3 8 ( I p iętro), 80-2 88 Gd ańsk
-
Wrzes zcz
tel. 58 741 87 1 2 , www.model m a n ia.co :m .pl, po czta @ mode l m a n i a . com . pl
I [] I
M o b i l n e ap l i kacje
Testuj emy aplikacj e
o
o
•
e d y c z n e
m
znanylokarz„pl
Z n anylekarz
�
Aplikacja na urządzenia mobilne ma funkcjonalności dostępne na stronie
ZnanyLekarz.pl - od wyszukiwania lekarzy, przez dodawanie opinii o specjalistach, po
E
o
.N
o
Q_
umawianie wizyt w tym przypadku, nie tylko online, ale również mobilnie. Lokalizacja,
typowa dla przenośnych urządze(1, pozwoli znaleźć specjalistów w swojej okolicy.
Po zainstalowaniu i wejściu do aplikacji należy wpisać imię i nazwisko lekarza,
miejsr:owośf. oraz wybraf. sper:jalizar:ję. ZnanyI ,ekarz wyszukuje w bazie <lanyr:h
lekarza i wyświetla nam potrzebne informar:je. Jeżeli r:br:emy poszukaf. dobrego
specjalisty wystarczy wpisać miejscowość uraz specjalizację, a utrzymamy listę
lekarzy (w kolejności od najlepiej oceniane­
go). Aby samemu dodać opinię o naszym
Android, iOS
Platforma
lekarzu należy się zarejestrować.
ZnanyLekarz Sp. z o. o.
Producent
W serwisie ZnanyLekarz.pl zarejestrowa­
� Możliwości
nych jest obecnie więcej niż 100 tysięcy le­
� Łatwość obsługi
O Ocena ogólna
karzy. Korzystanie z aplikar:ji jest bezpłatne.
z u k 1J
Dzi e n n i k Zd rowi a
C o ś dla zorganizowanych i systematycznych a jednocześnie interesujących
się swoim zdrowiem, jego utrzymaniem lub poprawą, jeśli zachodzi potrzeba.
Pomysł polega na monitorowani u parametrów z<lrowotnyr: b .
Wprowadzamy tu szereg parametrów określających naszą obecną kondycję ,
począwszy o d wagi i wzrostu, przez poziom cukru, cholesterolu, trójglice­
rydów i wiele innych danych. Aplikacja zapisuje też dane , typu wiek, płeć
pochodzenie etniczne. Można też wprowadzić do zasobu danych „wywiad
rodzinny", czyli historie chorób wśród najbliższych. Potem należy regularnie
monitorować historię zmian, wprowadzać nowe dane, obliczać i tworzyć wy­
kresy obrazujące , co dzieje się z naszym organizmem . Tak właśnie tworzy się
nasz „dziennik zdrowia" .
l.iekawą opr.ją jest ustawianie r:el ów.
Może tu Lyć kompleksowy „względny
Android
Platforma
indeks zdrowia". Mogą też tu uyć zamie­
� Możliwości
rzenia bardziej konkretne, np . osiągnięcie
� Łatwość obsługi
pewnej wagi, rzucenie palenia itp .
O Ocena ogólna
Smartfony
i ich systemy
operacyjne,
czyli słówko
o platformach
PodoL11ie j':lk bmputer,
t.:tlc
Wskarnik1 medyczne
Ryzylko sercowo-naczyniowe
Niski e
?
FINDRISC
Niskie
BMI
?
brak da n.
�rednie dzienne ciśnie11ie (prawa
śvednla :z mi
Osta•lnie 6
ś
brak dan.
brak dan
b� k
?
n.
ewa
b�
d
d ri
Srednia dzienna .a:ktywoo:Sć r,z.(min
Średni•a 2 tygod.
-
O
BlackBerry - syst�m
lJrządzei'1 pzen::iśnych.
.::b za.st:=1s:=1w311
przeznai:zony przede
wszyst.kim
przez nią sm3Ytf:=1nach
kl o'Ni oture C)WERTI'. Tok:że
z :hankterystyczną, ]Celną
z :r=r :=icescirem , p3lmęc1ą
i wy;
�nvietla.:_:zem
---
.L _ _ ._ __ �· ----·--
innych fum
w niRkbrych tRli:=:kmrh
(HTC, M:ol:•nla,
Nókia, Samsill1g, Seny
Le ki refu n d owan e
eMPendi u m
AI-Jpka ta oferuje regularnie aktualizo­
waną listę leków oraz innych preparatów
leczniczych refundowanych przez Narodo­
wy Fundusz Zdrowia. Zapewnia dostęp do
informacyjnego zestawienia ponad 4 OOO
J
preparatów leczniczych refundowanych
�od
EAN
przez państwo, w tym l eków, wyrohów
medycznych, środków svużywczych sve­
Gruf')' 1<c...1
cjalnego przeznaczenia, leków dostępnych
w ramach programu lekowego czy chemio­
O pl / Ocffi•
,1 l dl'1i..1 1 5...Ql- 2 1 2
terapii, z uwzględnieniem szczegółowych
opisów, zawierających m.in. wskazania
i przeciwwskazania.
Poza wbudowaną wyszukiwarką (wy­
-- -- ---- -szukiwanie po nazwie, suhstancji czynnej,
S ..cco„• - "°" w• � 1o (- ,.': 1•
1\ H g
·m�r.- tl"v't;>.lgł· 1riq. 4.P'J �'lła:.i)
wskazaniar:h , grupie luh kodzie EAN),
można sortować w aplikacji leki I-JU nazwie i cenie. Można tez wyod­
rębnić kategorie leków. Aplikacja obsługuje funkcje skanowania kodów
kreskowych, czyli możemy na miejscu, np . w aptece, po zeskanowaniu
kodu na opakowaniu, uzyskać informacje , które nam appka wyszuka.
Dostępne s ą też tu funkcje tworzenia spersonalizowanej listy „Moje
leki", gdy dla kogoś wygodne jest
stworzenie takiej grupy preparatów
Android
Platforma
często stosowanych. Może przy
Producent
YarMOBILE
pomor:y appki wyszukiwać. ir:h
� l\1ożliwości
zamienniki.
� Łatwość obsługi
O Ocena ogólna
Skróty medycz ne
Skróty medyczne tu vrusta avlikacja, która
pomoże w rozszyfrowaniu tajemniczych
oznaczei1 i skrótów stosowanych w medycyGe+ 11,11;1,.,„ ,...
l"- 1
!M�'"'"
nie, przez lekarzy w receptach, zleceniach na G1'6P D !iA�d!Ol')'drog� a gi��
r01r"'".w;� (<il
s.p1io.p1; ,, .Qch�'�"" �
badania lub zaleceniach medycznych.
1-J
Jest to , mówiąc w największym skrócie,
G„ nal<l«'"l!""""'I""'""
G·6PD lilfl&-JdehyDrqgen;ua zl..-,.,;..
obszerna wyszukiwarka bazy skrótów me­
fCJSrtlr.)lw ((il1*""°-!ó-1"i°'ł'/iOT•-d-"'.l'ł'"l\"'"'"I
dycznych. Terminy te są używane w języku
I ._
polskim. Aplikar:ja zawiera katalog najr:zęśdej
GCS I ł-1 l'.111. 'P"ł" • Gl got.•�Glh<g<IW ...
używanych skrótów, akronimów i symboli,
CQ.n� k•lc'I
wzbogaconych o ogromne ilości terminologii
związanej z medycyną. Wyszukiwarka fraz
wspiera wyszukiwanie za pomocą głosu oraz
wpisania konkretnych terminów. Aplikacja
pozwala na odkrycie znaczenia najbardziej
. . . . „�., ,.
...
tajemniczo wyglądających skrótów.
Appka oferuje takie opcje, jak np. wyłączanie przeszukiwania w opi­
sar:h, ogranir:zająr: je tylko do samyr:h skrótów, szr:zegółowe opisy skrótów, mające vuwiązania z opisami
w Wikipedii, dzięki czemu można
Android
Platforma
poszerzyć swoją wiedzę o dodatko­
IPIX s.c.
Producent
we informacje.
� Możliwości
Mirosław Usidus
� Łatwość obsługi
:;!8���=�=..aminomasbw)'
� �„
O Ocena ogólna
�mPeridium
m r
I
Ili li
1 dk1
Rozbudowana aplikacja, której
„matką" czy też „ojcem" jest portal
Medycyna Praktyczna, mp.pl. Skła­
da się z trzech modułów, poświę­
conego lekom, wiedzy medycznej
(podręr:znik) i wirtualny gahinet.
Ahy mief. dostęp do r:zęśd
vuświęcunej lekom, trzeba zareje­
strować się w portalu Medycyna
Praktyczna. Zasób wiedzy tu zgro­
madzony jest ogromny, ale trzeba
zaznaczyć, że korzyslanie z niej
wymaga załadowywania na swoje
urządzenie, ciężkich plików. Zatem
trzeha mief. miejsr:e w pamięd i od­
powiedni limit transmisji danyr:h.
Ta część jest bezvłatna. Płaci się za
podręcznik medyczny eMPendium,
wszystko o objawach, chorobach,
pierwszej pomocy, zabiegach, ba­
daniach, stanach ostrych i nagłych.
Jest to wiedza na poziomie profesjo­
nalnym, dla lekarzy, albo dla bardzo
zapalonyr:h miłośników medyr:yny
Bezpłatna r:zęśf. „gahinet" zawie­
ra elektroniczną wersję Międzyna­
rodowej Statystycznej Klasyfikacji
Chorób i Problemów Zdrowotnych,
Międzynarodową Statystyczną
Klasyfikację Procedur Medycznych
oraz informacje o eWUŚ - systemie
elektronir:znej weryfikar:ji upraw­
nieil świadczeniobiorców.
Platforma
Android, iOS
Producent
Medycyna Praktyczna
� Możliwości
� Łatwość obsługi
O Ocena ogólna
I [] I
M o b i l n e i n nowaqe
•
•
•
E
o
.N
o
Q_
Jeden
za wszystkich
Postępujący rozwój tech­
nologii sprawił 1 że tele­
fony komórkowe zaczęły
skutecznie zastępować
coraz szerszą gamę
innych wynalazków.
Zaczęło się niepozornie 1
bo od zegarka1 budzika
czy kalendarza1 lecz dziś
następcy komórek1 po­
pularne smartfonyl łączą
w sobie mikro kino do­
mowe odtwarzacz mp3 1
nawigację GPS z cyfro­
wym kompasem i wiele 1
wiele innych funkcji.
Było zatem tylko kwestią
czasu po]awieme się
urządzenia1 które zdolne
będzie zastąpić również
komputer osobisty. . .
I
.
---
.
.
.
Rewolucja nadciąga
Systemy operacyjne z rodziny Linux nie mają łatwego życia. Wprawdzie
dynamicznie zawojowały serwery i wiele innych miej sc, do których
zaglądają tylko wtajemniczeni informatycy, lecz ciągle skutecznie
odstraszały zwykłych użytkowników komputerów. Jedną z dystrybucji
próbujących zmienić ten stan rzeczy jest Ubuntu. „Ubuntu" to staroafry­
kaf1skie słowo oznaczające, jak twierdzi sponsorująca cały projekt firma
Canonical, „człowieczef1stwo wobec innych" lub „nie potrafię skonfigu­
rować Debiana", jak wolą mówić złośliwi.
Por:ząwszy od kwietnia 201 1 roku najhardziej r:harakterystyr:znym ele­
mentem Ubuntu j est Unity - graficzna nakładka na środowisku GNOME,
która ma z założenia uczynić system łatwym w obsłudze, a jednocześnie
bardzo estetycznym i intuicyjnym. Co jednak najważniej sze, Unity jest
ciągle rozwijane pod kątem współpracy z coraz to nowymi urządzenia­
mi. W roku 2 0 1 2 na targach elektroniki użytkowej CES zaprezentowano
Ubuntu TV - odmianę Ubuntu przystosowaną do obsługi z wykorzysta­
niem nie tak całkiem zwykłego pilota, która miałaby hyć instalowana na
nowor:zesnyr:h, intel igentnyr:h telewizorar:h . W tym roku targi C:ES przy­
niosły nam najnowsze dziecku firmy Canunical - Ubuntu for phones,
czyli Ubuntu dla telefonów.
Superphone
Ubuntu w wydaniu n a telefony m a wiele zalet, a wśród nich są m . in. :
możliwość obsługi wszystkich funkcji urządzenia wyłącznie z pomocą
ekranu dotykowego (brak przycisków na froncie daje więcej miejsca na
.L _ _ ._ __ � . ------- ---- --------�
http: //goo.gl /UQ Fiy
ekran dotykowy) , szybki dostęp do wszystkich klu­
czowych opcji, ustawiei1 czy najczęściej używanych
programów oraz bardzo elegancki i przyjazny design.
Nie są to j ednak w żadnym razie cechy rewolu­
cyjnie - popularny system Android począwszy od
wersji 3.0 oferuje możliwość zastąpienia fizycznych
klawiszy wirtualnymi, wygląd zaś i dostępność
potrzebnyr:h nam fnnkr:ji można dopasowywać. do
swoich potrzeb dzięki tysiącom dostępnych w sieci
wtyczek i modyfikacji. To , co odróżnia Ubuntu for
phones od innych mobilnych systemów operacyj­
nych to fakt, iż podłączony do monitora i klawia­
Lury smarlfon może w j ednej chwili zmienić się
w pełnoprawnego peceta.
W tym miejscu muszę jednak ostudzić nieco
nadzieje związane z najmłodszym dzieckiem firmy
C:an onir:al - fnnkr:jonalnośf. ta dostępn a będzie
tylko na najbardziej high-endowych urządzeniach
dysponujących co najmniej czterordzeniowym
procesorem A9 oraz 1 GB pamięci operacyjnej. Dla
tego rodzaju telefonów przygotowano zresztą już
odpowiednią nazwę : „s u perphone" .
Biorąc pod uwagę fakt, jak szybko rozwija się
technologia i jak gwałtownie zwiększa się moc
oblir:zeniowa naszyr:h sm artfonów, można się
spodziewać, że uim Ubuntu fur phoues doczeka się
premiery, „superfony" będą już powszechnie sto­
sowane . Zwłaszcza j eśli spojrzy się na to, ile czasu
Canonical potrzebuje na wdrożenie każdej inno­
wacji - wspomniane przedtem Ubuntu TV zapre­
zentowane zostało podczas zeszłorocznych targów
CES, a po dziś dzieli nie doczekaliśmy się nawet
zapowiedzi inteligentnego telewizora korzystającego
z tego rozwiązani a .
Jedna ap li kacja na każde urządzenie
Największe wrażenie robi zapowiedź przygoto­
wania aplikacji mających dwa osobne interfejsy
- jeden d o wyświetlania na malei1kim ekranie
superfona, drugi przygotowany z myślą o dużych
monitorach. Tylko to sobie wyobraź : przygoto­
wujesz prezentację w swoim ulubionym, darmo­
wym pakiecie biurowym LibreOffice. Spoglądasz
na zegarek i nagle uświadamiasz sobie, że za
pół godziny musisz być na uczelni czy w pracy.
Łapiesz więc s zybko telefon, wyciągasz ze stacji
dokującej i biegniesz na auto bus. W drodze j ednak
postanawiasz przejrzeć. swoją prezentar:ję i uświa­
damiasz sobie, że zapomniałeś o ostatnim slajdzie.
Korzystasz więc z porannych korków i szybko
uzupełniasz braki, cały czas pracuj ąc ze swoim
ulubionym LibreOffice.
O Loczy liśmy się mnós Lwem eleklroniczny ch
sprzętów - prawie każdy posiada dziś komputer,
telefon (a najlepiej smartfona) , wielu dysponuje
również l aptopem i tabl etem . Naturalną kon se­
kwencją takiego stanu rzeczy stały się problemy
z wymianą treści pomiędzy urządzeniami. Moja
praca magisterska jest na pececie, czy na laptopie?
Czy wersja, którą mam tutaj , j est aby na pewno
najaktualniej szą? By rozwiązać ten problem, pro­
ducenci sprzętu , jak i dostawcy usług interneto­
wych oferują n am miej sce w tzw. chmurze - dzięki
niej najważniej sze pliki s ą na bieżąco synchroni­
zowane pomiędzy urządzen i a m i . Rodzi to jednak
kilka problemów: po pierwsze, należy zadać sobie
pytanie o bezpieczeiistwo danych d ostępnych
z każdego miej sca na Ziemi ; po drugie, chwilowy
brak połączenia z Internetem może o dciąć nas od
wszystkiego, co w danej chwili potrzebujemy.
Ubuntu for phones ro związuje ten problem wszystkie nas ze aplikacj e , dokumenty, kontakty,
zdjęr:ia i r:okolwiek tylko trzymamy na smartfonie
jest zawsze pod ręką i potrzeba tylko klawiatury i monitora, by zmienić telefon w komputer
oso bisty. C o więcej , j eśli rozwiązanie się przyjmie,
można się spodziewać powstania zaawansowanych
stacji dokuj ących, które pozwolą wykorzystać
smartfona j ako laptopa czy tablet, podobnie j ak ma
to obecnie miej sce w urządzeniach Asus Padfone.
I [] I
M o b i l n e i n nowaqe
Sukces m u rowany?
•
•
•
E
o
.N
o
Q_
Ubuntu fur phunes, chuć jest interesującą inicjatywą,
ma spore szanse, by się nie przyjąć, a dzieje się tak
dlatego, że Canonical nie produkuje smartfonów,
na których mogłoby instalować nowy system. W tej
sytuacji mobilne wydanie Ubuntu skazane jest na
łaskę innych firm, te zaś albo trzymają się swoich
własnych rozwiązali, albo korzystają z najpopular­
niejszego Androida .
C:o najważniej sze, Uhuntn nie dysponuje oher.nie
bogatym ekosystemem mobilnych aplikacji, a tu
przecież one decydują o tym, jak wiele potrafi nasz
smartfon. Problem polega na tym, że żaden produ­
cent telefonów nie zechce instalować na swoich
produktach systemu pozbawionego aplikacji, nikt
zaś nie podejmie się tworzenia programów na prak­
tycznie nieistniejący system - i tu błędne koło się
zamyka.
Mark Sh uttleworth, prezes C:anonir.al , przekonuje,
że przeniesienie istniejącej an<lruiduwej aplikacji
na grunt nowego Ubuntu ma być dziecinnie łatwe,
zaś aplikacje internetowe, działające w oparciu
o HTML5, już teraz mogą współpracować z mobilną
dystrybucją Linuxa. Czy to okaże się wystarczające
by osiągnąć sukces?
Wyjście awaryj ne
Gdyby Ubuntu for phones miało się okazać niewypa­
łem, zawsze na podorężu jest Ubuntu for Android.
Jest to taka modyfikacja popularnego smartfonowego
systemu, która pozwala na działanie Ubuntu i An­
droida na jednym urządzeniu bez korzyslania z emu­
lacji c zy wirtualizacji. Dzieje się tak dzięki temu,
że oba systemy współdzielą jądro GNU/Linux. Gdy
urządzenie jest p odł ąr. z o ne do mon itora i klawiatury,
uruchamia się standardowy interfejs Ubuntu - Unity;
gdy p odłączymy telewizor, uruchomi się Ubuntu TV;
gdy o dłączymy stację dokującą, smartfon wróci do
pracy z Androidem.
Oznacza to oczywiście szereg ograniczef1 w sto­
sunku do Ubuntu for phones. W tym rozwiązaniu
brakuje możliwości wykorzystania jednej aplikacji do
pracy w obu trybach: smartfonowym i pecetowym.
Skutkuje to ko nie r. zn ośr:ią i n stal ar.ji dwór.h przeglą-
darek internetowych, dwóch odtwarzaczy muzyki
i wideo itd . Wprawdzie można w tryhie desktopo­
wym pisać. SMSy, odhieraf. połąr.zenia r.zy korzystać.
z sieci 3G, ale tu współpraca obu systemów praktycz­
nie się kończy.
Przewagą, jaką ma Ubuntu for Android jest szeroka
gama urządzef1 z systemem spod znaku zielonego
robota oraz bogactwo gotowych aplikacji. Jest też
jednak jedna poważna wada - Ubuntu for Android
również nie jest jeszcze oficjalnie dostępne. Nieofi­
cjalnie też nie . Czas pokaże, co z tego wyjdzie „ . •
Mateusz Chechliński
Insygnia. WOJNY ŚWIATÓW
Stron : 4 :1 2
Cena: 39,99 zł
Tom Raines chciałby b y ć kimś wyjątkowym. Niestety j ego życie jest wyjątkowo „ . nudne - to nie­
ustająca wędrówka od kasyna do kasyna z ojcem, pechowym hazardzistą. Tom zarabia na nich obu,
wyzywając innych na pojedynki w grach komputerowych. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Ktoś
dostrzega jego osiągnięcia w świecie wirtualnych potyczek. Tom dostaje propozycję - może zostać
kadetem w Wieży Pentagonu, elitarnej akademii wojskowej. Jeśli przetrwa, stanie się członkiem Sił
Układu Słonecznego i pu:pruwa<lzi swój kraj <lu zwyci(;!stwa w III wojnie pozaziemskiej. Wreszcie
hP,dzip, ki mś ważnym, .nadludzką maszyną hoj ową obdarzoną możliwośr.i ami , o jakir.h marzy każdy
wirtualny wojownik. Zycie w Wieży daje Tomowi wszystko, czego zawsze pragnął - przyjaciół,
zainteresowanie dziewczyn, szacunek rywali. Ale czy jest gotów zapłacić za to najwyższą cenę'?
Insygnia to wciągająca przygoda w futurystycznym świecie. Ale też opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości,
zmuszająca do myślenia wizja rozwoju ludzkości i technologii.
Matem atyka z l u dzką twarzą
j.tt;Q]
Michał Szurek tak mówi o sobie: „ Urodzony w 1 946. Ukończyłem UW
w 1 968 roku i od tego czasu tam pracuję na Wydziale Matema tyki,
Informa tyki i Mechaniki. Specja lność naukowa: geometria algebraiczna .
Ostatnio zajmowałem się wiązkami wektorowymi. Co to jest wiązka
wektorowa ? No, trzeba wektory mocno powiązać sznurkiem i już
mamy wiązkę.
Do „Młodego Technika" zaciągnął mnie siłą kolega fizyk, Antoni Sym
(przyznaję, powinien mieć z tego powodu tantiemy od moich honorariów
autorskich). Napisałem kilka artykułów, a potem zostałem i od 1 978 roku
co miesiąc możecie Państwo czytać, co też myślę o matema tyce.
L ubię góry i mimo nadwagi staram się chodzić. Uważam, że najważniejsi
są nauczyciele.
Polityków, niezależnie od opcji, jaką prezentują, trzymałbym w pilnie
strzeżonym miejscu, żeby nie mogli uciec. Karmił raz dziennie.
Lubi mnie jeden pies z Tulec, rasy beagle".
o
•
•
Re guły działań
_
11
-
Stali Czytelnicy wiedzą, że coraz częściej pisuję tu artykuły „na zamówienie
ktoś mi podsuwa temat. Nie inaczej jest dzisiaj . Basia Jastrzębska z Sosnowca
poprosiła mnie o zadanie o zapisie matematycznym, kolejności działań, polskiej
beznawiasowej notacji Łukasiewicza itp. Spełniając prośbę Basi, zresztą
znakomitej nauczycielki , sięgnąłem do swojego starszego pomysłu opisania
historii rozwoju komputerów za pomocą pewnej bajki.
Ale najpierw konkrety i suche fakty. Uczono nas
w szkole, że w zapisie arytmetycznym najpierw
wykonujemy mnożenie i dzielenie, potem dodawa­
nie i odejmowanie. Oczywiście kolejność działali
możemy us lawić za pomocą nawiasów. Ale 7 + 2 · 5 Lo
7 + ( 2 · 5) = 1 7 , a nie ( 7 + 2) · 5 = 4 5 . Możemy powiedzieć,
że znaki mnożenia i dzielenia mocniej wiążą niż
znaki dodawania i odejmowania. Często popełnia­
czy 9 podniesione do potęgi 99 = 3 8 74 2 0489 . Jak wiel­
ka jest liczba 9 387420489? Trudno nawet pojąć, j ak wiel­
ka. Ma blisko 3 70 milionów cyfr - szybka drukarka,
drukująca sto znaków na sekundę drukowałaby ją . . .
dokoliczenie pozos lawiam Czy lelnikom, klórzy lu­
bią takie wyliczenia. Jak mówi dawne przysłowie
drukarzy, kiedy się niesie roztopiony ołów, to trzeba
nym hłędem przez n auc.zydeli jest tłumac.zenie, że
Wszystkie te kłopoty znikłyby, gdyby na serio
wprowadzić wynaleziony przez Jana Łukasiewicza
system notacji beznawiasowej. Co to jest? Najpierw
zapowiedziana bajka, w sposób niebajkowy
opowiedziana.
Wyobraźmy sobie króla-hobbystę, który lubi ra­
chować, a rzecz się dzieje w n-tym wieku naszej ery,
gdzie n jest może większe od 6 , ale mniejsze od 1 1 .
C:hc.ąc. m ś ohl ic.zyf. , król pisze program : jakie ohli­
czenia komu powierzyć. Na spienionych koniach
(jak dzisiaj po drutach albo i bez nich) pędzą emi­
sariusze królewscy, zawożąc udzielnym baronom
obliczenia do wykonania. Ci za pomocą rządców
swoich chłopów-roztropów do roboty zaprzęgają.
Całymi dniami coś obliczają, a wyniki do komórki
składają. Przyj eżdżają emisariusze królewscy, wyniki
zahierają i odjeżdżają. Z ohlkzeń wykonywanyc.h
w rozsianych po całym królestwie dworach szlache­
ckich („z drewna, lecz podmurowanych . . . ") , zaufa­
ny królewski, Protazy Procesor, składa obliczenia
w jedną całość. A my wyobraźmy sobie teraz taki
dwór szlachecki, nad brzegiem ruczaju, na pagórku
najpierw wykonujemy dodawanie, a potem odej­
mowanie. Gdyby tak było, to 7 + 5-2 + 7 należałoby
rozumieć jako 7 + 5-(2 + 7) , a więc niepoprawnie.
Podobnie rzecz ma się z równoprawnymi działaniami
mnożenia i dzielenia. Często spotykanym błędem jest
rozumienie zapisu takiego jak x/2a jako �. Komputer
„przywoła nas do porządku " . Skoro mno7z�nie i dzie­
lenie są równoprawne, tu wykonujemy te w napi­
sanej kolejności, a więc najpierw dzielimy x przez
2 a potem mnożymy przez a. Wynikiem j est zatem
e1 = " · . Kropka, „której nie ma" oznacza przecież
mnożenie. Z komputerem trudno dyskutować.
No, to trochę nie tak. Reguły działali ustalają prze­
cież ludzie i „tłumaczą" komputerowi - a on, jako
bezmózgowiec, nie myśli, tylko tłucze bezmyślnie
�
;
c.o mu kazano (tak według własnyc.h wspom nień
uczył się matematyki Julian Tuwim) . Jeżeli masz,
Czytelniku, dostęp to różnych kalkulatorów i pro­
gramów, matematycznych, to SJ:Jrawdź, proszę, jak
to urządzenie rozumie zapis 999 . Czy j est to (99)9,
czyli niewielkie:
Q
c
"'O
uważaf..
1 9 662 7 0 5 0 47 5 5 5 2 9 1 3 6 1 8 0 7 5 9 08 - 2 6 9 1 2 1 1 6 2 8 3 1 0 3 4 5 0 9 442 1 47 6 692 7 3 1 5 4 1 5 5 3 79 6 6 3 9 1 1 9 68 09
�
'(/)
_
E
Q
N
o
o_
lttx)I
o
•
•
.Q
c
u
M atematyka z l udzką twarzą
niewielkim, we brzozowym gaju. Właśnie dwukon ną
bryką wjeżdża młu<ly panek, zabiera teczkę-aktówkę
i pewnym krokiem wchodzi do dworku. Na spot­
kanie wychodzi stary Podkomórkowy. Bill (bo takie
imię ma młodzieniec na pamiątkę Billa Gatesa) daje
mu pergamin, na którym gęsim piórem (z Biedronki)
napisane są Królewskie Rozkazy. Podkomórkowy
kłania się, na tradycyjną litewską pizzę młodzief1ca
zaprasza. Pizzę wnosi Zosia, młodzi zajmują się
swoimi sprawami, a Podkomórkowy wzywa starego
karbowego Klawisza, <lu którego wszyscy przez sza­
cunek mówią Michał.
- Michale, co tam król Łukasz nam każe?
- Chwała Bogu, dzisiaj nieciężko będzie wyrachować, co Najjaśniejszy Pan zamyślił. To jeno taki
pasek:
8 7 + 5 I 2 A 5 - 2 . 77216 7777 I -
�
'C/J
-
E
.Q
N
o
Q_
-
-
-
-
i tyle łełro dostaniemy na przyszły rok.
C:zego? f,ełro? Ach, nie przyzwyczaiłem się <lu tej
nowej waluty. Dukaty były lepsze.
Zaiste, łagodność Króla Jegomości jest powszech­
nie znana. Wołaj mi tu zaraz parobków-cyfrob­
ków, niech się migiem za to wezmą. Już czekają?
To dobrze! Bartek i Franek, bierzcie dwie pierw­
sze liczby, a ty Józek, popatrz, co oni mają z nimi
zrohić. Jak to nie wiesz, barania głowo? To po co
studiowałeś w Europie, na najpierwszyr:h uni­
wersytetach? Cu stoi za tymi dwiema liczbami?
Krzyżyk jakowyś, panie dziedzicu.
Jak cię palnę w łeb, to zrozumiesz, ty pieski capie
wielbłądzi. Dodać je trzeba!
Takem i se myślał, panie. Krzyżyk Lo dodać, Lylko
śmiałości nie miałem, żeby powiedzieć.
No, to dodawaj, duchem. Ile masz?
Dopraszam się łaski wielmożnego pana,
piętnaśr:ie.
Nu, może i cię nie oćwiczę wieczorem. Antek, co
tam dalej?
Janek, ten od młyna, niesie następną liczbę, 5 ,
a jego szwagier Kuba, trzymie ukośnik. To , co,
panie, dzielić przez 5 nam przyjdzie?
No pewnie. Podzieliłeś już piętnaście przez pięć?
Ile wyszło.
Ż ehym tak zdrów hył, na mój r:hłopski rozum to
trzy.
Co dalej? Wartko, bo król się rozzłości, a emi­
sariusz zgłodnieje albo mi wszystką Coca- Colę
wypije, com ją z miasta przywiózł, a Zosię
zbałamuci.
Dwójka, a za nią daszek taki jakiś. Do kwadratu
wszystko d źwigać przyjdzie. Trza wołać kowa­
la, ho on silny i potęgowaf. umie. Alho małego
Józka, tego z chaty przy lesie, on mały, ale jak
trzeba, wszystko wyrychtuje .
Dawaj g o s a m . Józuś , dziecko, a w kwadraty ty
umiesz podnosić?
Jużci że umiem, pani nauczycielowa pokazała.
No, to podno ś !
Trzy do kwadratu? Dziewięć, legom s i ę uczył na
trzer:im roku studiów.
- Nie mędrkuj . Jaju mądrzejsze u<l kury. Cu tam dalej
mamy zrobić dla Najjaśniejszego Pana? Bartek,
Franek, jest tam który? Nie obłapiajcie Hanki, tylko
liczbę dawajcie! Co tam macie? Piątkę? Co za nią?
Liczba czy operand? No, operand, gamoniu, nie
wiesz, co to operand? Łeb ci wygarbuję, to jest znak
operacji, inaczej mówiąc znak arytmetyczny. Masz
doktorat, czy nie, pacanie? Minus? No, to odejmujcie
od dziewięr:iu, gamonie. Ile wyszło? C:ztery. No, do­
brze, wierzę wam, a teraz dalej. Znowu liczba? Dwa?
Ciekawe, co z nią trzeba będzie robić? No, ale wola
króla jest prawem. Znak mnożenia za nią. Ignacy,
mnożyć cztery przez dwa! Osiem? No, niech ci bę­
dzie, jak się okaże, że źle, to pożałujesz. Dalej, szyb­
ciej, mówiłem, puśćcie Hankę, a trzymajcie ósemkę.
Wnieście nowe liczby do komory. Jakie? No, 77216
i 7777, och, panie Boże pomiłuj, ukośnik. Trzeha
to podzielif.. No, zahierajr:ie się, no, dohra, weźr:ie
kalkulator, ten co go mam na strychu za beczką
z kapustą. Podzieliliście, durnie? Co tam macie?
Osiem. No, to wdeche. Co stoi na kof1cu? Minus!
No, to co? Coś ty, Bartek, dzisiaj, nieprzytomny, daj
sobie Red Bulla. No, jak minus, to co trzeba zrobić'?
Dodać? Ty neandertalczyku, ty brakujące ogniwo, jak
jest minus, to się odejmuje. Co z tego, że wiedziałeś?
Nie wiedziałeś, drahie sakramenr:ki. C:o od r:zego
u<ljąć? A co tamci trzymają? Nu jasne, osiem. Tu ile
jest osiem odjąć osiem? No, wreszcie was czegoś
nauczyłem. Zero . . „ Zaraz, zaraz, chwilę, to tyle nam
król przyznał w charakterze budżetu na przyszły
rok? No, Lo może zrobimy jakąś rewolucję? Chociaż
nie, bo pieniądze szczęścia nie dają, a słyszałem,
że ten przywódca opozycji hołduje nowoczesnym
zwyczajom i chciałby to, co jest proste, zastępować
nowor:zesnym, ale jakimś udziwnionym. Gdyhy na
naszych uniwersytetach zamiast prostego i jasnego
8 7 + 5 I 2 A 5 - 2 . 77216 7777 I -
mielibyśmy pisać
[(5+1)2 s]
5
_
.2
_
n216
7777
dopiero matematyka byłaby trudna ! ! !
Teraz (przez chwilę) na poważnie. Symbole mate­
matyr:zne sprawiają nam tror:hę kłopotu, ale wszysr:y
przyzwyczajamy się <lu nich i umiemy dzieciom
wytłumaczyć poglądowo, co i j ak. W europejskim
kręgu cywilizacyjnym chyba wszyscy rozumieją, że
krzyżyk oznacza dodawanie, kreska odejmowanie,
dwie kreski znak równości i że tak było „zawsze" .
Tymczasem historia współczesnego zapisu mate­
matycznego nie ma więcej niż 500 lat, chociaż kreskę
ułamkową wprowadzili już Arabowie w wiekach śred­
nkh . Ale jeszr:ze w 1 484 roku Nir:olas C:huquet pisał
R2 1 4. P, R2 . 1 80
na oznaczenie dzisiejszego
!7"07\
VI 1 4 + V 180
Litera p oznaczała „plus". Nawet znak równości
wprowadził dopiero matematyk niemiecki Stifel
w 1 5 5 7 , zresztą z <lługim uzasa<lnieniem (r:óż może
być bardziej identycznego niż <lwie równoległe
linie . . . ). Znana nam dzisiaj notacja pochodzi z szes­
nastego wieku, początku bardzo efektownego roz­
woju matematyki, trwającego właściwie do dzisiaj
- właśnie od początków naszego stulecia pojawiają
się opinie, że teraz przez najbliższe lata (dwieście
a może pięćset) będziemy tylko konsumować to, co
nagromadzono przez te 500 lat. Owszem, odkrycia
hę<lą, ale stosunkowo <lrohne.
Nie dyskutując z tymi opiniami, zdajmy sobie
jeszcze raz sprawę, że dopiero znany nam ze szkoły
Franciszek Viete ujednolicił oznaczenia matema­
tyczne. Była to druga połowa XVI wieku. Newton
i Leibniz, dwaj wielcy giganci (ups, czy gigant może
być mały?) pierwszej połowy XVIII wieku mieli już
uprzątnięte przedpole, symbolika była ustalona
i ugruntowana.
W tym samym r:zasie (połowa XVI wieku) wprowa­
dzono <lo użycia nawiasy, bardzo poglądowy sposób
grupowania składników wyrażenia algebraicznego.
Każdy przecież pojmie, że (a+b)2 znaczy, że do kwa­
dratu trzeba podnieść dopiero „to, co w nawiasie",
czyli wynik działania a + b .
To, co jest zaletą nawiasów, jest jednocześnie ich
wadą. Spójrzmy na wyrażenie
(a + 2 x (c + d) (e
+
(f - 9 ) )
+
(2 +J)
(�
+ ą) _ .1
)
Może? W latar:h <lwu<lziestyr:h XX wieku, a więr:
prawie sto lat temu, polski uczony Jan Łukasiewicz
( 1 8 78-1 9 5 6 , z pochodzenia lwowianin, rektor
Uniwersytetu Warszawskiego w latach 1 9 2 2-2 3 , od
1 944 na emigracji) opracował tzw. notację beznawia­
sową, która po zmodyfikowaniu na „ odwrotną nota­
cję polską" weszła do światowego języka matematyki.
Notacja ta jest właśnie prezentowana w anegdocie.
Istotą notacji jest to, że znak działania stawiamy po
po<laniu lir:zh, które r:hr:emy po<l<laf. tej operar:ji. To
właśnie pozwala eliminować nawiasy i powoduje, że
komputer (kalkulator) „rozumie" wszystko tak, jak się
mu podaje, bez konieczności czekania na zamknięcie
nawiasu". Zbliża to się do języka potocznego, gdzie
przecież mówimy: dodaj liczby 23 i 4 5 , albo: weź
liczby i je dodaj . Przełóżmy podany przykład
8 7 + 5I2 A 5-2
*
77216 7777 I -
nie na szkolną formułę matematyczną, tylko na pro­
sty język. Jeszcze lepiej : wyobraźmy sobie, że mamy
to przedyktować przez telefon:
- Jurek, tu Zosia. Ach, mam takie trudne oblicze­
nie, zrobisz je dla nmie, bo ja już nie mogę, gło­
wa nmie boli . . .
- A jakie?
Ojej , osiem plus siedem dzielone przez 5 do kwa­
dratu odjąć pięć, pomnożyć przez dwa i odjąć 7 7 2 1 6
przez 7 7 7 7 .
- Nic nie rozumiem? Co jest podnoszone d o kwa­
dratu, co odejmowane, co to znaczy „przez"
(pomnożyć czy podzielić) . Jak tam są rozstawio­
ne nawiasy? To przecież ważne!
Występuje w nich cała hierarchia nawiasów, a ze­
wnętrzny lewy czeka długo na swojego partnera po
prawej stronie. W wielu programach komputerowych
s laje się Lo ulrapieniern (gdzie jesl Lo
zamknięcie nawiasu, który otworzy­
Polski uczony Jan Łukasiewicz opracował nota­
łem) . W procesorach komputerowych
po otwarr:iu nawiasu program m usi
cję beznawiasowąl znaną na świecie j ako ll od­
rezerwować miejsce na zamknięcie
wrotna notacj a polska 11 (RPN - Reverse Polish
formuły, która nastąpi niewiadoma
Notation) lub notacj a Łukasiewicza. Jest stoso­
kiedy. Przypomina to sytuację znaną
wana w kalkulatorach Hewlett Packard i Texas
tym, którzy władają choć trochę języ­
kiem niemieckim, gdzie musimy często
Instruments .
zaczekać do ko:l1 ca zdania, by zrozumieć
jego sens.
Co nagle, to po diable. Historia ludzkości pełna
- Nie wykręcaj się, nie chcesz pomóc, wcale mnie
jest przykła<lów, że im późniejszy wynalazek, tym
nie kor.hasz i jeszr:ze r:i powiem : nie przyj<lę jutro
bardziej dopracowany i wygodniejszy. Pismo chi6na randkę, jak ty nrnie tak traktujesz. Co? Ż e za­
skie jest oparte na piktogramach - stylizowanych
prosisz mnie na kolację? Ze szparagami? A udław
rysunkach - jakże proste są w tym wyobrażeniu
się nimi. Matematyk od siedmiu boleści . . .
A jak by było, gdybyśmy o d dziecka byli uczeni
języki oparte na łacinie, gdzie składamy wyrazy z kil­
kudziesięciu liter i wszystko, ale to wszystko umiemy
odwrotnej notacji polskiej :
za pomocą tych znaków wyrazić. Skomplikowana,
- Jurek, tu Zosia. Pomożesz mi w matematyce?
ale piękna notacja muzyczna kształtowała się przez
- Spróbuję. A co masz?
wieki i o<l<laje wysiłki kom pozytorów, hy na papierze
- Wiesz, ohlir:zyf. takie r:o ś , weź ołówek i notuj,
oddać to, czego zapisać się nie <la - dźwięk. Może
albo nawet nie, to chyba nie potrzeba nic pisać .
gdyby teraz wymyślać na nowo znaki nut i oznacze­
Najpierw mam osiem i siedem a potem plus . . .
- W porządku, piętnaście.
nia matematyczne, wymyślilibyśmy coś prostsze- Potem 5 i znak dzielenia . . .
go . Zauważmy nieco przekornie, że „wraca nowe"
- otacza nas coraz więcej piktogramów. Ułatwiają
- Łatwe, trzy.
nam życie, gdy jesteśmy w kraju, którego języka nie
- Potem dwa i potęgowanie „ „ Już? Teraz 5 i odejrozun1ien1y.
mowanie, dwa i znak mnożenia i na koniec
lttx)I
o
•
•
_
Q
c
u
�
'C/J
_
M atematyka z l udzką twarzą
<lwie <luże lir:zhy a za nimi znów <lzielenie . . .
Już? Kochany jesteś? C o mówisz? SzIJaragi?
Uwielbiam ! ! !
Koiiczymy naszą opowieść. Gdy byłem dzieckiem,
myślałem, że Anglicy prędzej czy później przejdą
na ruch prawostronny, żeby się dostosować do
reszty świata. W kontynentalnej Europie z ruchu
lewostronnego wycofano się ostatecznie dopiero
w 1 9 6 7 roku (Szwecja), a mało kto wie, że w przed­
wojennej C:zer.hosłowar.ji ohowiązywała <lo H l45
właśnie zasada jazdy lewą stroną - dziedzictwo }JO
cesarstwie austrowęgierskim. W 1 9 6 7 roku zmiana
zasady w Szwecji była niezmiernie skomplikowana,
zarówno logistycznie, j ak i psychologicznie. Dzisiaj
byłaby niemożliwa - jak niemożliwa j est w Anglii.
Niemożliwa jest też zmiana całej notacji matematycz­
nej na beznawiasową polską. To byłaby heroiczna
prar.a na kilka pokoleń , z niewyohrażalnymi strata­
mi finansowymi i kosztami S}Jołecznymi. I w imię
czego? Ż eby było trochę prościej? Podobnie jest
E
z zapisem muzyr.znym . Arr.hair:znie wyglą<lająr.y,
mógłby z łatwością być zastą}Jiony IJrzez system
o wiele prostszy. Ale lepsze j est wrogiem dobrego.
Gdy już wszyscy by opanowali nowy system, stali­
byśmy się po prostu głusi. Cała muzyka europejska,
zaklęta w nutach, znaczyłaby dla ludzi tyle, ile
kamienie z hieroglifami egipskimi: wiadomo, że coś
znaczą. Ale co?
Ale co niewykonalne w skali glohalnej, jest moż­
liwe w lokal nej . Do wykorzystywania RPN (reverse
Polish notation) w swoich kalkulatorach IJrzyznają
się Hewlet Packard i Texas Instruments. Bo przecież
tak najłatwiej tłumaczyć kolejność działaii prostym
chłopom pai1szczyźnianym (jak w anegdotce na
początku), j ak i tępym, acz sprawnym procesorom
elektronicznym. A także przemiłej, inteligentnej
Zosi, która dzięki opanowaniu odwrotnej notacji
polskiej zostanie zaproszona na szparagi i pewnie nie
tylko „ „ •
Michał Szurek
lm f:AIC$DI
Q
N
o
Q_
Budowa robotów
dla początkuj ących
Stron: 4 1 6
Cena : 69 z ł
lm QicyEDI
Milczenie
gwiazd.
Poszukiwania
pozaziemskiej
inteligencji
Seria: NA
ŚCIEŻKACH
NAUKI
Stron: 3 2 8
Cena: 3 9, 90 z ł
zasilania, napędy i czujniki wszelkiego rodzaju przestaną
być Ci obce. Ponadto dowiesz się, jakie narzędzia oraz
materiały są niezbędne do budowy robota, nauczysz się
precyzyjnie lutować układy elektroniczne, przygotowywać
płytki drukowane, testować silniki oraz korzystać
z siłowników. Znajdziesz tu instrukcje krok po kroku
oraz ponad 400 ilustracji pozwalających samodzielnie
zLuduwać ruLuta na Laterie.
Ta k'ii ążkP, zapP.wni l.i długiP. godziny świP.tnP.j zahawy
i nauki. Jest ona jednocześnie doskonałą przepustką do
fascynującego świata amatorskich robotów! Nie musisz
mieć żadnego doświadczenia, aby zbudować własnego
robota. Zacznij już dziś!
W 1 950 r. Frank Drake skierował radioteleskop ku
gwiazdom w nadziei, Że uda mu sitt udeLrać sy0nały
por.hodząr.P. o d ohr.yr.h r.ywilizar.ji. W tP.n spos ifu
zaczął się jeden z najśmielszych naukowych projektów
w historii - S ETI. Jednak mimo, iż od tamtego czasu
nieustannie nasłuchujemy w oczekiwaniu na wiadomość
od pozaziemskiej inteligei1cji, jedyną odpowiedzią jest
tajemnicza cisza - tajemnicza, ponieważ wielu naukowców
jest głęboko przekonanych, że Wszechświat musi wręcz
kipieć życiem. Czy to możliwe - zastanawia się Paul
Davies - że szukamy w złym miejscu, w nieodpowiednim
r.zasiP., w niP.właśr.iwy sposób?
Uczestniczący w programie S ETI od trzech dekad Paul
Davies przewodzi SETI Post - Detection Taskgroup,
której zadaniem jest opracowanie działafr na wypadek
gdybyśmy rzeczywiście zyskali dowody na istnienie
pozaziemskiej cywilizacji. Davis uważa, że dotychczasowe
poszukiwania zawiodły, ze względu na antropocentryczny
sposób myślenia naukowców, wierzących, że obcy muszą
wyglądać, myśleć i zachowywać sitt tak samu, jak my.
W swojP.j hłyskotliwP.j i prnwokująr.P.j książr.P. „Mi l r.zP.niP.
gwiazd" analizuje dotychczasowe badania i stara się
odgadnąć, w jaki sposób może próbować komunikować
się z nami pozaziemska inteligencja i jak powinniśmy
odpowiedzieć na jej wezwanie.
Książka może być do wygrania za punkty w AR.
Sprawdź na: www.mt.com.pl;NagrodyActiveReader
Książka może być do wygrania za punkty w AR.
Sprawdź na: www.mt.com.pl;NagrodyActiveReader
l.zy n i P. m as z r.zasami dość zajmowani a s i P, ws zys tki m
i rozwiązywania problemów wszystkich dookoła? C zy nie
marzy Ci się w takich momentach, by wyręczył Cię jakiś
pomocnik? Nieomylny i zawsze gotowy do działania?
Mówiąc wprost - robot? Nie jesteś sam. My też o nim
marzymy!
Dzięki tej książce własnoręcznie go zbuduj esz ! Pewnie
nie zrobi za Ciebie zakupów, ale froterowanie podłogi
może Lyć już w zasittgu jego możliwości. W trakcie
!P.ktury zdohP,dZiP.sz niP.ZhP,dną wiP.dZP, o rohotyr.P.: układy
KOŁOBUM ERANG
SAMO-C HÓD
,/
SPACE R PO L I N I E
'
KARUZELA
K�{�fł
ZEGAR
Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn
N OWOŚĆ 201 3
Koontz™ to iskrzące ·pomysłami spotkanie nauki
i życia, codzienn ego. Zapraszamy do o d krywania
świata nauki z puzzla m i Koontz™. Gra n n a jest
wyłącznym dystrybutorem produ któw izraelskiej
firmy Koontz™ w Polsce.
WI EK GRACZY: 5+
ROZBUJANY PINGWI N
E ��
o
�
iedź n a na facebooku
www.facebook.com/g ra nnagry
www.granna.pl
IH,,01
C h e m i a i n na n iz w szkole
Kontynuuj emy cykl artykułów
o
•
•
�:i��ksowe I KlfSICllCH
W otrzymanych poprzednio zvviązkach kompleksowych
srebra1 miedzi1 niklu1 kobaltu i chromu występowały różne
ligandy. Łączyło je zajmowanie w kompleksie tylko jednej
pozycj i koordynacyjnej . Tak vvięc 1 jon centralny o liczbie
koordynacyjnej równej 6 do utworzenia połączenia wymaga
również sześciu ligandów1 np . [Ni(NH ) 6] 2 + . Istniej ą jednak
zvviązki1 których cząsteczki mogą zając vvięcej pozycji
koordynacyjnych1 np . 1 1 2-diaminoetan (etylenodiamina) :
E
.Q
N
o
o_
Ligandy o tej własności zwane są ligandami
wielokleszczowymi lub chelatowymi, a tworzone
przez nie kompleksy - chelatami (z greckiego: chele
=
szr:zypr:e raka) . Jony metali „wzięte w kleszr:ze" ligan­
dów r:helatowyr:h tworzą z nimi komplek<>y znar:znie
trwalsze niż w przypadku połączef1 z prostymi ligan­
dami nieorganicznymi. Ligandy wielokleszczowe to
praktycznie tylko związki organiczne. Niektóre z nich
spełniają ważną rolę biologiczną, umożliwiając trans­
porl jonów melali przez błony komórkowe (w świecie
organizmów żywych jony metali występują zazwyczaj
jako składniki kompleksów chelatowych) . Również
r:hemir:y r:zęsto korzystają z tej klasy związków, a kilka
reakr:ji z udziałem kompleksów r:helatowyr:h będzie
możliwe <lu wykonania w domowym laboratorium.
Na pocz ątek - miedź
Pierwszy odcinek cyklu o związkach kompleksowych
zakof1czyliśmy przeprowadzeniem reakcji zwanej próbą
Tollensa. Polega ona na redukcji zasadowego roztworu
amoniakalnego kompleksu srebra do wolnego metalu,
który osadza się na śdankar:h nar:zynia reakr:yjnego
w postaci lustra. Próba umożliwia wykrycie obecności
związków organicznych o charakterze redukującym, np.
niektórych cukrów. W tym samym celu stosuje się zasa­
dowy roztwór kompleksu miedzi(II). Doświadczenie nosi
nazwę próby Trommera. Pozytywnym rezultatem jest
pojawienie się r:eglastor:zerwonego zabarwienia, por:ho­
<lzącego o<l tlenku mie<lzi(I) Cu20 (1). Próba Trommera
doczekała się kilku modyfikacji, w których używa się
chelatowych kompleksów miedzi(II).
Jedna z nich nosi nazwę próby Fehlinga. Do sporzą­
dzenia odczynnika polrzebna jesl Lzw. sól Seignelle'a,
czyli winian sodowo-potasowy NaKC H4 0 6 • 4H2 0. Jeśli
4
nie dysponujemy tym odczynnikiem, możemy użyć wo­
dorowinianu potasu KHC:4H4 06 lnb samego kwasu wi­
nowego HUUC-(HCUH) 2-CUUH. Dwa ostatnie związki
musimy przeprowadzić w obojętną sól przez podziałanie
roztworem wodorotlenku sodu. Reakcję zobojętniania
prowadzimy aż do uzyskania zasadowego odczynu roz­
tworu (niewielki nadmiar wodorotlenku nie przeszkodzi
w próbie). Sporządzamy dwa roztwory: siarczanu(VI)
miedzi(II) CuS04 (pół łyżeczki soli na 50 cm3 wody)
oraz soli Seignette'a (łyżer:zka soli i łyże zka NaOH na
30 cm3 wo<ly). Jeśli winian otrzymujemy z innych związ­
ków, użyjmy ich w takiej ilości, aby została utrzymana
podana proporcja. Dopiero przed wykonaniem próby
mieszamy oba roztwory w stosunku objętościowym 2 : 1 .
Mieszanina przybiera szafirowe zabarwienie, pochodzą­
ce od winianowego chelatu miedzi(II) (2) :
r:
4-
e-s u p l e m e nt
sfilmowane doświadczenia na
www.mt.eom.pl/e-suplement
o związkach kompleksowych
potrzebny jest cytrynian sodu. W przypadku braku
tego odczynnika możemy łatwo otrzymać go z do­
stępnego w sklepach spożywczych kwasu cytryno­
wego (sprzedawanego pod nazwą „kwasek cytryno­
wy" ; jako dodatek do produktów żywnościowych
oznar.zany jest kodem E��O) . Szr.zegóły wykonania
IJróby znajdują się w Internecie uraz podręcznikach
chemii analitycznej i biochemii (3) .
Kationy miedzi(II) Cu2 + łatwo wiążą się ze związ­
kami organicznymi w rozpuszczalne kompleksy
chelatowe. Ich barwa jest przeważnie szafirowa.
Sporządzamy roztwór siarczanu(VI) miedzi(II),
rozpuszczając łyżeczkę soli w 50 cm 3 wody. no proPo dodaniu do gotowego odr.zynnika Fehlinga
hówek nalewamy po kilka r.m 3 ro ztworó w: gl uko zy,
kilku cm3 roztworu glukozy C 6H 12 0 6 wstawiamy }Jrogliceryny i glicyny (kwas aminooctowy, najprostszy
bówkę do naczynia z wodą ogrzaną do temperatury
aminokwas białkowy) . Dodajemy do każdego z naok. 5 0°C . Wkrótce zawartość naczynia zmienia barwę
czyń 1 - 2 cm3 roztworu wodorotlenku sodu NaOH.
na ceglastoczerwoną, pochodzącą od powstającego
Teraz do probówek wlewamy nieco roztworu CuS0 •
4
tlenku miedzi(!) Cu2 0 :
We wszystkich przypadkach otrzymamy szafirowe
?
0, zabarwienie zawartości, pochodzące od utworzonych
"+
C6 H J� 0 6 + 2 Cu - + 40 H - ---7 C6 H t� 0 7 + C u � O + - H 2 chelatowych kompleksów miedzi(II) (4, 5). Budowa
Podane równanie nie oddaje w pełni przebiegu
tych połączeń jest podobna do wcześniej przedstawinnego kompleksu winianowP.go. Dla kompleksu
reakcji. Dla U}Jroszczenia zapisu pominięto w nim
aniony winianowe połączone w kompleks z jonem
z glicyną struktura związku jest nastę}Jująca:
miedzi. Ponadto należy pamiętać, że w zasadowym
środowisku reakcji tworzy się nie kwas glukonowy,
lecz odpowiednia sól - glukonian sodu. Jaka jest więc
rola dod anego winianu (oraz amoniaku w klasycznej
próbie Trommera) ? Dla przeprowadzenia reakcji
istotne j est utrzymanie zasadowego środowiska,
a w roztworze o takim właśnie odr.zyniP. dor.hodzi do
wytrącenia osadu wodorotlenku miedzi(II) Cu(UHL .
Aby zatem zapewnić alkaliczny odczyn roztworu
oraz obecność w nim jonów miedzi(II), należy użyć
substancji, która zwiąże kationy metalu w rozpusz­
czalne połączenie. Taki jest też sens użycia roztworu
Dwu- i trójwartościowe żelazo tworzy liczne po­
amoniaku wiążącego jony srebra podczas próby
łączenia kompleksowe . Równie często spotykane
Tollensa .
Próha Fehlinga to nie jedyna modyfikacja klasycz­
nej reakr.ji Trommera. f: zę s to wykon ywa n a jest rów­
nież próba Benedicta. Du jej IJrzeprowadzenia
Chelatowe kompleksy żelaza
4. l\kwakompleks
mied.zi(Il) (z lewej) i kom­
pleks chelatowy z glicyną
(z prawej)
5. Wodorotlenek mied.zi(Il)
tworzy kompleksy che­
latowe o szafirowym
zabarwieniu z gliceryną
i glukozą
IH,,01
o
•
•
C h e m i a i n na n iz w szkole
Zachęcamy do przysyłania na adres
doświadczeń chemicznych. Nagroda
są chelatowe kompleksy tego metalu. Przykładem
jest kompleks szr.zawianowy żelaza(III) o wzorze
[Fe(C 2 0Jy-, tworzący się podczas usuwania rdzy
z powierzchni metalu za pomocą preparatów za­
wierających ten związek organiczny. Oprócz kwasu
szczawiowego w tym samym celu stosuje się tzw. sól
szczawikową, czyli mieszaninę kwasu szczawiowego
(COOH) 2 i wodoroszczawianu potasu HOOC-COOK .
Fragm ent powstająr.ego r.helatn (z uwzględnionym
tylko jed nym ligandem) przedstawia wzór:
-o ......
-o
c -- '
3+
I
Fe
-:#
.::;:- - ,,., C
a
o
E
.Q
N
o
o_
Użycie soli żelaza(III) oraz substancji spotykanych
w naszym otor.zenin (nie tylko w lahoratorinm)
umożliwi syntezę kilku kunąJleksów chelatowych
tego metalu o zabarwieniu niebieskofioletowym.
Sporządzamy roztwór kwasu salicylowego C 6H4 (0H)
COOH o stężeniu 1 - 2 % . W zastępstwie można użyć
również spirytusu salicylowego - gotowego alkoho­
lowego roztworu tego kwasu, dostępnego w każdej
aptece jako środek dezynfekcyjny. Potrzebny będzie
także roztwór chlorku żelaza(III) FeCl (przygotowu­
3
jemy gu przez rozpuszczenie połowy łyżeczki soli
w 5 0 cm3 wody) . Do probówki nalewamy 2-3 cm3
roztworu FeCl 3 i dodajemy spirytus salicylowy. Już
pierwsze krople odczynnika powodują powstanie
niebieskofioletowego zabarwienia zawartości naczy­
nia. Barwa pochodzi od Lworzącego się połączenia
chelatowego (6) :
+
Fe
3+
-----
Ciecz w probówce przypomina kolurem atrament.
Nic dziwnego: inkaust (jak dawniej nazywano atra­
ment) był wytwarzany ze związku o budowie zbliżo­
nej do kwasu salicylowego (7) . Związkiem tym jest
kwas galusowy występujący w galasach - naroślach
na liściach dębu i buka, wywołanych obronną reak­
cją rośliny na uszkodzenia powodowane przez owa­
dy. (8) Wspólnym elementem strukturalnym cząste­
r.zek ohn kwasów jest grupa hydrok<iylowa -OH po­
łączona bezpośrednio z pierścieniem benzenowym.
Związki o tej budowie to fenole, tworzące z jonami
żelaza(III) połączenia o ciemnym zabarwieniu.
Kilka innych substancji umożliwia również otrzy­
manie „alramenlowych" chelalów:
- kwas acetylosalicylowy, składnik aspiryny oraz
Związki kompleksowe s ą szeroko rozpowszechnione
w świecie organizmów żywych. Od niektórych z nich
zależy istnienie życia na naszej planecie. W centrum
wielu tych związków znaj duj e się układ porfirynowy,
wiążący jony metalu: magnezu (chlorofile) , żelaza
(hem będący składnikiem hemoglobiny) i miedzi
(również hem, ale jako składnik hemocyjaniny,
czyli barwnika oddechowego krwi bezlaęgowców) .
Kompleksem zawieraj ącym jony Co (III) j est
witamina B12. Jony molibdenu stanowią centrum
aktywne enzymu nitrogenazy umożliwiaj ącego
bakteriom wiązanie wolnego azotu atmosferycznego,
a w konsekwencji istnienie organizmów białkowych.
I
:::-....
N
t
'./"'"
Układ porfirynowy ze
związanym atomem
metalu (symbol
�
Me oznacza j eden
z wymienionych wyżej
pierwiastków) . Sam
......-::: układ stanowi tylko
„ serce" kompleksu, do
pierścieni dołączone
�
są inne fragmenty
cząsteczki. (10)
redakcji ([email protected]) zdjęć i krótkich opisów przeprowadzonych
za jedną taką korespondencję 20 płd. w konkursie Active Reader
-
10. Model cząsteczki hemu
•
9. Fragment pnia dębu wydobytego z rzeki
(Muzeum Geologiczne w Poznaniu)
•
•
podohnych leków o innych nazwach, zawiera­
jąr:yr:h tę samą snhstanr:ję r:zynną. Do reakr:ji
będzie potrzebny roztwór wodny, sporządzony
przez rozpuszczenie pastylki w niewielkiej ilości
ciepłej wody (można użyć również preparatów
musujących) . Sprawdźmy jednak skład leku
przed użyciem go w charakterze odczynnika.
napar z herbaty, zawierający taninę, która jest
związkiem kwasu galusowego i glukozy.
wyciąg z galasów, który otrzymamy rozgniatając
kilka narośli i przez kilka minut gotnjąr: miazgę
z niewielką ilością wody. Po przesączeniu dyspo­
nujemy roztworem kwasu galusowego i taniny.
Wiele reakcji chemicznych nosi nazwy pochodzące
od nazwisk chemików, którzy pierwsi podali warunki
ich przeprowadzania. Nazwy zaprezentowanych
w artykule prób, pozwalaj ących wykryć związki o cha­
rakterze redukującym z użyciem połączeń miedzi(II) ,
również wywodzą się z tego źródła. Niemiecki chemik
Carl August Tro mmer ( 1 80 6-1 879) opracował klasycz­
ną wersję próby w roku 1 84 1 . Sposób przeprowadze­
nia reakcji udoskonalili: niemiecki chemik Hermann
Christian von Fehling ( 1 8 1 1-1 885) w roku 1 849 oraz
Amerykanin Stanley Rossiter B enedict ( 1 884- 1 9 36)
w roku 1 908.
wyciąg z kory wierzby, przygotowany w sposób
identyczny, jak w przypadku ekstraktu z gala­
sów. W przesączu znajduje się kwas salicylowy
(wierzha po ładnie to salix) .
W prohówkar:h umieszr:zamy po kilka r:m3 spo­
rządzonych roztworów i kroplami dodajemy d o nich
roztwór chlorku żelaza(III). We wszystkich przypad­
kach stwierdzimy powstanie charakterystycznego
niebieskofioletowego zabarwienia. Sygnalizuje ono
obecność związków fenolowych Lworzących kom­
pleksy chelatowe z jonami FeH .
kwa s galusowy
kwas acetylos a l i cy lowy
Tanina jest j ednym z garbników, nadających cierp­
ki posmak niektórym produktom roślinnym, np.
herbacie. Garbniki mają również zdolność koagulo­
wania białek, co od dawna wykorzystywano podczas
garbowania skór zwierzęcych. Tą sama właściwość
„wykorzystują" rośliny, które - gromadząc garbniki
w liśr:iar:h i korze - znier:hęr:ają zwierzęta do ir:h
spożywania. Reakcje związków fenolowych zawar­
tych w garbnikach ze związkami żelaza(III) obecnymi
w wodach rzek i zbiorników są odpowiedzialne za
czernienie spadłych do wody kasztanów i liści oraz
hebanowy kolor drewna dębowego, specjalnie w tym
celu przechowywanego w wodzie (9) . •
Krzysztof Orliński
MT stu d i uje
Porządna dawka wiedzy. . .
ZARZĄD ZANIE
I
IN�IERIA
PRODUKCJI
•
Zarządzanie i Inżynieria Prodnkr:ji to kierunek,
który w :finezyjny sposób łączy elementy nauk eko­
nomicznych i teclmicznych. Jeśli brać pod uwagę
fakt, że uczelnie ekonomiczne i techniczne należą
do grupy najpopularniejszych wśród kandydatów
na studia, to mamy tu do czynienia z hybrydą, która
wychodzi naprzeciw polrzeborn rynkowym. Zapewne
to jej interdyscyplinarny charakter wpływa na to, że
jest to kierunek, na który wciąż decyduje się duża
lir:zha studentów. W rekmtar:ji 201 2/1:'1 studia na tym
wydziale rozpoczęło 1 7 654 studentów. Plasuje to ZiP
na ósmym miejscu wśród najpopularniejszych kierun­
ków studiów. Ma to odzwierciedlenie w ilości uczelni,
które mają ten wydział w swojej ofercie edukacyjnej .
Nie tylko Politechniki, ale i Akademie, Uniwersytety
i Wyższe Szkoły (publiczne i niepubliczne) zachęcają
do składania dokumentów na Zarządzanie i Inżynierię
Produkcji. Szkoły oferują studia w dwóch etapach 3 , 5 roku inżynier/licencjat + 1 , 5 roku magister. Naukę
można realizować w trybie: dziennym, wieczorowym
i zaocznym. Jak widać możliwości jest bardzo dużo,
więc przyszły student już przed rozpoczęciem edu­
kacji ma nad czym myśleć. Nim rozpocznie się naukę
należy zastanowić się nad obraniem właściwego dla
siebie kierunku, a więc nad wybraniem specjalizacji.
Jak to zwykle bywa, w zależności od uczelni, wachlarz
rnożliwośr:i jest różny. I tak na przykład Politechnika
Warszawska na pierwszym etapie nauczania oferuje: Inżynierię Procesów Produkcyjnych, Systemy
CAD/CAM, Informatyczne Systemy Zarządzania,
Zarządzanie Produkcją. Akademia Górniczo-Hutnicza
na studiach magisterskich proponuje : Zarządzanie
Produkcją, Informatykę w Zarządzaniu Produkcją,
Zarządzanie Innowacjami, Zarządzanie Logistyczne,
Co to jest ZIP?
a) Format kompresji plików
b) Skład hip-hopowy (Ziomki
i Przyjaciele)
c) Skrót nazwy wydziału Zarządzanie
i Inżynieria Produkcji
Każda z odpowiedzi jest prawidłowa, ale jedna z nich
będzie nas interesowała bardziej niż pozostałe. Nie
jesteśmy miesięcznikiem stricte komputerowym ani
informatycznym, dlatego nie będziemy teraz zagłębiać
się w historię formatu do kompresji, który wymyślono
już w latach osiemdziesiątych i po dziś dzief1 jest
stosowany. Nie będziemy też zagłębiać się w historię
polskiego hip-hopu, chociaż rozwiązania techniczne
wykorzystane do produkcji dźwięków, mogłyby nas
bardzo zainteresować. Skupimy się na Zarządzaniu
i Inżynierii Produkcji, która niczym hip - hop nadaje
rytm i melodię pracy i jak ZIP kompresuje jej czas
i zwiększa tempo.
Inżynierię Zarządzania, a Uczelnia Zawodowa
Zagłębia Miedziowego w Lubinie ma w swojej ofer­
cie : Zarządzanie Procesami Produkcji, Zarządzanie
Bezpieczeństwem Pracy, Zarządzanie Procesami
Automatyki Przemysłowej. Po bliższej analizie dostęp­
nych wariantów z pewnością każdy znajdzie coś dla
siebie bez konieczności wyjeżdżania na drugi koniec
Polski. Po dokonaniu wszystkich wyborów czas się
dostać na wymarzony kierunek. Z tym nie będzie
większyr:h problemów. Rekrutar:ja na studia dzitmne
z pewnością będzie bardziej wymagająca niż na zaocz­
ne, ale nie będzie wymagała aż tak dużego zaangażo­
wania jak sama nauka. Przeważnie wystarcza matura
na poziomie podstawowym. Dostać się jest łatwo,
z utrzymaniem już bywa różnie. Są uczelnie, które
wręcz ułatwiają życie studentom, ale większość stawia
ambitne wymagania. Poprzeczka może okazać się zbyt
wysoko podniesiona dla osóh, które idą tu głównie
nastawiająr: się na zarządzanie. Ta grupa przedmiotów
przysparza uajnmiej trudności. Jeśli nie dysponuje
się ścisłym umysłem może być ciężko. Przeważnie
problemem bywa matematyka. Na studiach I stopnia
będzie jej około 1 20 godzin, a dla porównania Mikro i makroekonomii 75 godzin. Do tego 60 godzin fizyki
lub chemii i cała grupa treści kierunkowych. Wśród
nich znajduje się projektowanie inżynierskie i grafika
inżynierska, które spędzały sen z powiek naszym
rozmówcom. Ponadto, należy uważać na wszelakie
,,laborki" i mechanikę płynów. Jeśli z tym nie będzie
problemu, to dalej powinno być już z górki i ma się
zapewnione miejsce w garstce osób, które przetrwały. Niestety okazuje się, że bardzo łatwo stracić tutaj
zapał, co skutkuje kapitulacją i zmianą kierunku.
Trzeba więc być solidnym i wytrwałym, a dobrnie się
do koi1ca i posiądzie szeroką wiedzę ekonomiczno
- techniczną.
Szeroki zakres maleriału i inlerdyscyplinarny cha­
rakter studiów powoduje, że jest to kierunek, który
daje duże możliwości J!racy. W dobie kryzysu, osoby
potrafiąr:e odnaleźf. się na kilku stanowiskar:h, mająr:e
umiejętność godzenia wielu obowiązków, a także po­
siadające umiejętność łączenia wiedzy z paru dziedzin
i wykorzystywania jej we właściwy sposób, są na wagę
złota. Takimi osobami są absolwenci Zarządzania
i Inżynierii Produkcji. Przeglądając oferty pracy trafi­
liśmy na wiele propozycji praktyk letnich w dużych
międzynarodowych korporacjach. Wśród nich są
zarówno płatne jak i darmowe. Niewątpliwie jest to
korzystna oferta dla studentów, którzy postanowią
pracować w zawodzie. Zdobyte umiejętności ułatwią
znalezienie pracy po obronie, a nawet już w trakcie
studiów. Tym samym zwiększa to atrakcyjność absol­
wenta na rynku. Poza propozycjami praktyk znaleźli­
śmy dużą ilość ofert pracy. Większość z nich skierowa­
na jest do osób z doświadczeniem (patrz letnie prak­
tyki ! ) , ale są też takie dla „Świeżaków". Należy liczyć
się z tym, że por:zątkowe zarobki nie będą najwyższe.
Trzeba j e sobie wypracować, a na starcie nastawić się
na ukuło 2 5 00 zł. Warto rozwijać swoje umiejętności,
bo SI:Jecjalista do spraw produkcji dostanie już około
4000 zł, kierownik 7000 zł, a dyrektor produkcji oko­
ło 1 2000 zł. Oczywiście zarobki zależą nie tylko od
uzdolniei1 i stażu pracy, ale także od firmy, dlatego
trzeba się rozwijać tak by dostać się do najlepszych.
Nie tak duże jak w innych branżach, ale wciąż spore
możliwości są na rynku zagranicznym. Inżynieria pro­
dukcji jesl popularna wśród sludenlów pai1slw człon­
kowskich Unii Europejskiej, ale wciąż polski inżynier
jest łakomym kąskiem. Z tego też powodu nie można
zapominaf. o naur:e języków obr:yr:h . Zresztą nie tylko
na obczyźnie będą une niezbędne. Wielu pracodaw­
ców to firmy zagraniczne, których kadra manedżerska
nie jest pochodzenia polskiego.
ZIP to ciekawy kierunek, który może wiele zaofe­
rować. Wysoki poziom nauczania zapewnia zdobycie
porządnej dawki wiedzy, która w połączeniu z osobi­
stymi umiejętnościami i predyspozycjami jest przepi­
sem na sukces w życiu zawodowym. Wybierając ten
wydział należy posiadaf. łatwośf. w poruszaniu się
w tenrntyr:e przedmiotów śdsłyr:h, a także r:harakte­
ryzuwać się takimi cechami jak: zdolności interper­
sonalne, przywódcze, stanowczość, systematyczność,
odporność na stres, umiejętności organizacyjne i kre­
atywność. Jest to jeden z najpopularniejszych kierun­
ków, ale ilość absolwentów jest nieporównywalnie
niższa od ilości kandydatów, tak więc konkurencja na
rynku prar:y wciąż nie jest aż tak duża, a zarobki są
atrakcyjne. Jest tu kierunek, który zdecydowanie ma
bardzo dużo plusów. By podnieść jego atrakcyjność
jeszcze bardziej, należy wspomnieć, że wśród studen­
tów jest olbrzymia ilość przedstawicielek płci pięknej .
Powinno to ucieszyć zarówno panów jak i panie, które
na innych wydziałach technicznych mogłyby czuć się
Michał Pach olski
osamotnione. •
l• I
MT stu d l u1 e
K I E M
Inżynieria dźwięku1 akustyka1 reżyseria dźwięku1 inżynieria akustyczna1 realizacja
dźwięku. Kierunki bardzo sobie podobne1 ale i różne1 jeśli przyjrzeć im się
bliżej . To1 co je łączy1 to zabawa dźwiękiem. Nie ulega wątpliwości 1 że do tej
zabawy potrzebny j est talent a także zbiór unikalnych cech i umiej ętności. Zapał
i fascynacj a tematem mogą wystarczyć1 a samorodnym talentom zapewne
i edukacj a wyższa nie będzie potrzebna do realizowania swoj ej pasji1 ale dla osób
chcących rozwinąć się w tej dziedzinie pod okiem rzeszy specjalistów i znawców
tematu1 powstało mnóstwo szkół i wydziałów specjalizuj ących się w tej wąskiej
dziedzinie nauki.
vy tym wyp�dku nie
tylko uczel-
nie WYZSZe kształcą w tym obszarze. D o
dyspozycji są technika, kursy, szkoły policealne, wyż­
sze uczelnie techniczne, a także Akademie, Szkoły
Wyższe i { Tniwersytety. Wybierająr: swoją drogę należy
podjąć decyzję, co najbardziej nas interesuje. Jeśli jest
to tytuł inżyniera dźwittku, lub akustyki to z pewnością
należy wybrać uczelnie techniczną. Inżynieria dźwięku
pozwoli wyspecjalizować się w technice nagrywania
i generowania dźwięku, akustyka natomiast jest już
powiązana z falami dźwiękowymi badanymi pod kątem
ir:h fizyr:znyr:h i ter:hnir:znyr:h właśdwośd. To także
informatyka i elektronika w szerokim tego słowa zna­
r:zeniu. Natomiast reżyseria i realizar:ja dźwiękll łąr:zą
ze sobą pracę z dźwiękiem pod kątem artystycznym
i naukowym. Ś cisłe podejście <lu tematu musi tu współ­
grać ze zdolnościami artystycznymi. Dla osób zaintere­
sowanych tą warstwą nauki przeznaczone są Akademie
Muzyczne, Uniwersytety i prywatne szkoły artystyczne.
Zarówno dla strony technicznej jak i tej, która łączy ją
ze sferą artystyczna jest bogata oferta kursów i szkolefi,
które również kształcą bardzo dobrych specjalistów, jed­
nak bez tytułów naukowych. Dla osób chcących wzbo­
gacić się o dyplom uczelni pozostają studia wyższe.
By dostać się na Reżyserię Dźwięku
czytania z nut, egzaminu z fizyki i matematyki, a także
prezentacji programu na wybranym instrumencie. Na
inżynierii dźwięku, akustyce i realizacji dźwięku jest
trochę łatwiej . Brane są pod uwagę oceny maturalne
z fizyki i matematyki. Techniczny charakter studiów
wskazuje na to, że należy się spodziewa(: nauki pod
tym właśnie kątem. Dużo elektroniki, matematyki
i elektryczności. Studia na politechnikach nie należą
do łatwych. Nasi rozmówcy podkreślają, że na każdego
kandydata r:zeka ogromna ilośf: materiału do opanowa­
nia, a przebrnięcie przez kolejne lata studiów nie należy
do łatwych zada11. Nierzadko okazuje się, że edukacja
przeciąga się do siedmiu a czasem nawet dziewięciu lat.
Absolwenci twierdzą, że szanse na tym kierunku mają
tylko pasjonaci i zapale11cy. Tak samo jest z reżyserią
i realizacją dźwięku. „To trzeba czuć i mieć talent.
Bez tego ani rusz." Tutaj również studia nie są łatwe
i wymagają ogromnego nakładu pracy. Każde studia są
trudne, ale te w wyjątkowy sposób, bo jeśli tematyka jest
Ci rzeczywiście bliska i znajduje się w obszarze Twoich
zainteresowa6, to nauka nawet trudna będzie przyjem­
nością, która na każdym kroku będzie roz""rij ać Twoje
umiejętności. Jeśli tak nie jest, jeśli nie jest to Twoja
pasja, a mimo wszystko chcesz się tym zająć, to przygo­
tllj się na dllżą dawkę nauki. Spore problemy przyspa­
rza matematyka i fizyka. Część studentów narzeka, że
trzeba przebrnąć przez proces rekrutacji. Co szkoła to
program jest przeładowany teorią, a mało poświęca się
inne wymogi, ale można się spodziewać : dyktanda,
praktyce. Nie zgadzają się z tym studenci Politechniki
Wrocławskiej, którzy chwalą się, że mają największą
znaleźliśmy, ale z relacji naszych rozmówców wyni­
w Polsce komorę do bada11 fal elektromagnetycznych
ka, że większość stanowisk obsadzana jest poza ogło­
i między innymi tam odbywają się ćwiczenia.
Praca po akustyce, inżynierii dźwięku i jej
reżyserii to sprawa bardzo indywidualna. Niestety,
nie można powiedzieć, że rynek pracy chłonie
wszystkich absolwentów tych wydziałów. Praca jest
z pewnością dla najlepszych i najbardziej zdetermi­
nowanych. Determinacja jest tu bardzo ważna, bo nie
każdy chciałby po tak ciężkich studiach pracować
za 2500 zł miesięcznie. Taka jest średnia zarobków
początkujących akustyków i inżynierów dźwięku.
W miarę rozwoju można liczyć na pensje w okoli­
szeniami publicznymi, tak więc znajomości są w tej
branży niezbędne.
Studia związane z dźwiękiem to wspaniały wybór
dla osób, które się tym pasjonują. Audiofile będą
wniebowzięci mogąc zgłębiać tę tajemną wiedzę,
a artyści rozwijając swoje umiejętności. I do takich
osób te studia są dedykowane. O ile na więks zość
wydziałów może teoretycznie iść każdy, tutaj już
na wstępie o dp adną ci, którym słuch nie pozwoli
realizować programu nauczania. S ą to studia trudne
i wymagające, po których perspektywa pracy j est
ograniczona, ale jeśli wybierze je osoba, którą fascy­
cach 4000 zł. Większe zarobki to pensje dla wysoko
nuje ta dziedzina nauki, to ukończy studia z ogromną
wykwalifikowanych specjalistów i artystów w swojej
satysfakcją, wiedzą i szansą na pracę w wymarzonym
dziedzinie. Przeglądając oferty pracy natknęliśmy się
zawodzie . •
Michał Pacholski
na wiele ofert dla akustyków, wykorzystywanych jako
przedstawiciele handlowi. Odbiega to w pewnym
stopniu od kierunku studiów, a także wymaga do­
datkowych umiejętności, ale jak widać „jakaś" praca
jest. Ofert dla reżyserów i realizatorów dźwięku nie
Polecamy studiowanie tego kierunku, m.in.
w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nysie
(www.pwsz.nysa.pl, ul. Armii Krajowej 7, 48-300 Nysa)
PAŃ S TWOWA WYŻSZA SZKO ŁA ZAWODOWA W NYS l E
JAZZ li MI UZVKA ESTRADOWA
SPECJALNOŚĆ:
,,.,
REALIZACJA DZWI ĘIKU
!ikrcłli1ekl""'
• be:zpiea:efJs1v..;i wewnęttz:ne '" df<;'let)'k" o rnolngi<i ęngiel�
rncrcgia fJłlfmar15kil • jęi:)'il b�eeu angfel i • rineinse i rachunkowo6c
Informatyka • jall I muz1ka eSlradowa • kosmetologia • plelęgnfarslWO
ratc'ffll iciw o me�c;:ne • �ilrz(j�anle 1 inżyn•�il pirodu�qi • �rewie P\lbhc;i;nę
48-300 Nysa, ul. Armil KtaJow-ei 7, leL 77 448 47 OO, ra� 77 435 29 89
REKRUTACJA Cel. 77 447 48 49, e-maii; [email protected]
wwwJacebook. com/PWSZwNys ie
Uce�z � MWGt&z �
WWW. p1WS,z . n ysa . p l
Oto przyszła nowa
moda na j azdę
ekologicznym
rowerem z bambusa.
Konkretnie to rama
roweru jest zrobiona
z tego materiału.
Pierwsze bambusowe
rowery zbudowano
w Londynie !
kolebce tego typu
nowatorskich działań.
Rob Penn opisał
swoj e działania w tej
materii1 w artykule
opublikowanym
w Financial Times .
Zachęcając do
budowy oznajmil i że
każdy majsterkowicz 1
który potrafi złożyć
w całość biurko
kupione w Ikei potrafi
też sobie taki rower
zrobić. Takie to łatwe .
Zdjęcia wykonanych modeli wysyłaj na e-mail:
[email protected] .com . pl z dopiskiem w temacie : Na warsztacie
Na ulicach
Londynu rower
Raba Penna robił
furorę i n ajwięk­
szą trudnością
podczas jazdy
było to, że ludzie
zaczepiali Rabie­
go i pylali o po­
chodzenie oraz
budowę roweru.
Rzeczywiście po­
jazd rohi wraże­
nie. Przyjrzyjmy
się dziełu bliżej .
To tylko rama
i suport tylnego
koła są zrobione
z bambusa. Jeśli
pragniemy stać
się posiadaczem
Wiadomości podstawowe
Drewno bambusowe jest lekkie, elastyczne i wytrzymałe. Bambus (phyllostachys pubes­
r:ens) por:hodzi z C:hin . W warunkar:h naturalnyr:h dorasta do 1 5-20 metrów wysokośd
i ukuło 1 0-1 2 cm średnicy. Rocznie roślina może urosnąć nawet u 1 metr. Pędy LamLusa
są praktycznie puste w środku. Roślinka <luLrze znosi temperatury <lu ok. -25°C. W przy­
padku wystąpienia większych mrozów część nadziemna przemarza. Odradza się wiosną
z rozłogów. Rozkrzewia się wypuszczając coraz to nowe odnogi. Żyje nawet kilkadziesiąt
lat! Kwitnie jednak tylko jeden raz, wydaje nasiona, po czym zamiera. Okazuje się, że
bambus Lo galunek, klórego uprawa w naszym klimacie przebiega bez żadnych proble­
mów. Nasiona można wysiewać przez cały rok. Jeśli chcecie mieć w przyszłości własny
bambusowy materiał do majsterkowania posadźcie roślinę w miejscu lekko ocienionym,
o stale wilgotnym podłożu. Ramhus i dealnie nadaje się na tarasy i do hodowli dom owej
w pojemnikach, jaku roślina egzotyczna w ogrodzie uraz, jak się ukazuje, <lu wLu<luwauia
w konstrukcje modnego roweru bambusowego. Jeśli nie mamy tyle cierpliwości, żeby
czekać i samemu wyhodować własny bambus, też sobie poradzimy. Potrzebne pręty bam­
busa można przecież kupić lub pozyskać na przykład ze starych, archaicznych, nikomu
nie potrzebnych wędek czy staromodnych, uszkodzonych lasek.
Materiały do budowy
•
takiego ekolo­
gicznego roweru,
najpierw musi­
my zgromadzić
odpowiednie
rury bambusa.
Podobno moż­
na już kupić
w Londy ni e
gotowy zestaw
(kit) u<lpuwie<l­
uich LamLusów
przygotowanych
do tego celu
w Afryce.
•
PrtLtY hamhusowe o średnir:y około : m milimetrów. Można je kupić. w dużyr:h r:entrar:h
handlowych luL pozyskać z recyklingu. Długość potrzebnych elementów wyliczymy
na podstawie projektu.
Potrzebne są też paski konopi lub zwykły sznurek konopny oraz mocny klej epoksydo­
wy dwuskładnikowy. Uwaga - tym razem obejdziemy się bez kleju na gorąco serwowa­
nego z glutownicy.
Stary ale sprawny rower stanowić będzie bazę do budowy naszego ekologicznego po­
jazdu. Możemy też w hurtowni zamówić odpowiedni komplet nowych części rowero­
wych.
Potrzebne narzędzia
•
szlifierka kątowa z diamentową tarczą, która tnie metal lub ręczna piła do metalu,
wiertarka,
•
komplet kluczy rowerowych,
• kombinerki.
Za to do realizacji projektu nie j est potrzebna nieśmiertelna wajcha, która służy do
składania mebli z Ikei.
•
l� I
Na warsztacie
Planowanie
o
o
•
�
N
E
o
.N
o
Q_
Prace zaczniemy o<l roze­
brania roweru. Podczas tej
czynności robimy szczegółowe
notatki lub cyfrowe zdjęcia,
żeby w przyszłości nie mieć
większych trudności podczas
składania roweru „do kupy".
Musimy odkręcić wszystko,
hy uzyskaf: samą ramę . Kształt
ramy odrysowujemy na po­
wierzchni dużego papieru albo
kilku sklejonych arkuszy. Po­
wierzchnia papieru powinna
pomieścić rysunek w skali 1 : 1 .
Jeśli rama była w jakiś sposób
wygięta, upraszczamy kon­
strukcję do prostych odcinków.
Ramhusem zastąpimy prawie
całą ramę roweru w jej pro­
stych odcinkach oraz suport
tylnego koła. Pozostaną tylko
spawane węzły ramy, co jest
dobrze widoczne na zamiesz­
czonych zdjęciach.
Budowa ramy
Na ramie roweru bazy zazna­
czamy flamastrem poszcze­
gólne odcinki, które zostaną
zastąpione prętami bambusa.
Zaznaczenie powinno prze­
biegać w odległości około 50
milimetrów od węzłów czyli
spawów łąr.ząr.yr.h rury ramy.
Te odcinki wykorzystane bę<lą
do połączenia paskami kono­
pi metalu z bambusem, przy
użyciu kleju dwuskładnikowe­
go . Widzimy to na fotografiach
powstałych w czasie budowy
ekologicznej ramy. Jeden wy­
brany odcinek rurki wycinamy
z ramy, <lopasownjąr. jedno­
cześnie o<lpowie<lniej długości
pręt bambusa. Umieszczamy
go na miejscu i łączymy z rur­
kami za pomocą konopnego
włókna, posmarowanego kle­
jem dwuskładnikowym dużej
wytrzymałości. Na rynku
istnieją dwa rodzaje kleju;
szyhdej i wolniej wiążąr.y.
Der.yzję r.o <lo wyhoru pozosta­
wiam majsterkowiczom. Nie
odcinajmy od razu wszystkich
kawałków ramy, bo trudno
będzie zachować prawidłową
jej geometrię. Kolejno usuwa-
my następne <lwa o<lr:inki rur ramy,
zastępując je kawałkami LamLusa.
Możemy postąpić też w inny spo­
sób. Tniemy całą ramę na części,
czyścimy j ą z farby i szlifujemy.
Potem sklejamy wszystkie węzły,
czyli ważne części ramy z prętami
bambusa równocześnie dbając
o geometrię. Pomogą nam w tym
specjalne, zrobione wcześniej
uchwyty warsztatowe, widoczne ua
zdjęciach przedstawiających prace
z tego etapu.
Montaż
Gdy rama jest gotowa, ostrożnie,
korzystając z notatek lub zdjęć cy­
frowych wykonanych wcześniej,
podczas rozbierania roweru, skła­
damy nasz pojazd w całość. Być
może napotkamy jakieś problemy ze
skomplikowanymi mechanizmami
(np. przerzutka), i czekać nas będzie
z pewnością regulacja hamulców,
ale myślę że pokonamy te trudności
zmotywowani perspektywą prze­
jechania się niezwykle modnym
i trendowym pojazdem. Na krótkim
filmiku, do którego link znajduje
się pod artykułem, pokazano próby
wytrzymałościowe ramy zrobionej
z bambusa. Drewno i łączenia do­
skonale wytrzymały te testy. Może­
my czuć się w pełni bezpieczni uży­
wając roweru z bambusową ramą.
No to w drogę!
Rob Penn, który opisał swój eko­
logiczny bambusowy rower, był
niezwykle zadowolony z jego
wyglądu i działania. Skarżył się
na jedno. Kiedy jeździł swoim
rowerem po ulicach Londynu
wzbudzał wśród przechodniów
i innych rowerzystów niezwykłe
zainteresowanie. Zatrzymywano go
i wypytywano o szczegóły budowy
tak ciekawego projektu. Myślę że
w Polsce niektórzy majsterkowicze
podejmą wyzwanie i zrobią równie
udane projekty. Pamiętajmy by
stosować się do obowiązujących
przepi sów mchu drogowego, a naj­
lepiej poruszać się w mieście po
ścieżkach rowerowych. Czekamy
na fotografie czytelników dumnych
z przeróbek swoich rowerów na
modne projekty. •
Adam Łowicki
W Necie bez problemu znaj­
dziecie przydatne linki doty­
czące budowy bambusowego
roweru. Oto przykłady:
Iii �
.
http: //goo.gl /NAAEL
l!l � l!l
B.
_..
-
http: //goo.gl /KDi20
http: //goo.gl/MCC99
l� I
Na warsztacie
o
•
•
_
Q
c
u
�
'C/J
_
E
Q
N
o
Q_
Potrafisz trochę programować 1 ale
zawsze ciągnęło cię do czegoś
bardziej materialnego niż bity?
Zawsze chciałeś samodzielnie
zbudować robota1 ale nie znasz się na
elektronice?
Przyszedł Ci do głowy pomysł 1 żeby
zautomatyzować otwieranie żaluzji
o poranku 1 ale nie wiesz jak sterować
silniczkami?
Chciałeś zbudować stację pogodową
i dzielić się twoimi pomiarami
w Internecie?
Jeśli na któreś z powyższych pyta1i odpowiedziałeś
„tak", to urządzenia spod znaku Kuźni Majsterkowi­
cza mogą okazać się odpowiednim narzędziem dla
Ciebie .
TinkerForge (czyli Kuźnia Majsterkowicza) to
zestaw elektronicznych „bloków" i „bloczków", stwo­
rzonyr.h tak, żeby <lało się je w bardzo prosty sposób
oprogramować na zwykłym pececie. Te bloki i blocz­
ki to małe układy elektroniczne, które można ze sobą
zestawiać. Bloki służą m.in. do sterowania silnikami
krokowymi czy serwomechanizmami. Są też bloki
służące do pomiaru przyspieszei1, orientacji i sił gra­
witacyjnych (jeśli miałbyś ochotę zbudować samolot)
czy też takie, do których można podłączyć różne
bloczki. Te zaś to między innymi cała feeria ró ż n ych
sensorów, takich jak: czujnik światła, wilgotności,
oddalenia, ciśnienia czy temperatury. Jest też blo­
czek z modułem GPS , małym wyświetlaczem LCD,
dżojstik, potencjometr czy też bloczek z wyjściami
i wejściami różnego typu (jeśli wymyśliłbyś coś cze­
go Kuźnia nie obsługuje) . Całość można sterować za
pomocą kabla USB lub bezprzewodowo dzięki blocz­
kowi rozszerzającemu z modułem WiFi.
To w s zystko piękne, ale r.zy już teraz bez TinkerFo­
rge nie można zbudować układów oferujących takie
możliwości? Jasne, że można, ale trzeba znać się na
elektronice i oprogramować je na dość niskim pozio­
mie (czyli w gruncie rzeczy bezpośrednio sterować
prądem). Jeśli się na tym znasz to TinkerForge nie
jest dla Ciebie. Jeśli jednak nie masz takiej wiedzy,
ale drzemie w tobie żyłka majsterkowicza i do tego
---
.L _ _ ._ __ �· ----·--
potrafisz programować, to warto się przyjrzeć Kuźni.
Dzięki pomysłowej architekturze wykorzystującej ko­
munikację TCP/IP TinkerForge można programować
w wielu językach, Lakich jak C# ( .NET) , Java, PHP,
Delphi, Python czy Ruby. Będzie to programowanie,
które skutecznie ochroni Cię przed elektronicznymi
niuansami.
Interesująr.e? No to stwórzmy z pomor.ą TinkerFo­
rge coś konkretnego. Niech będzie tu bardzo prosta
stacja pogodowa przekazująca pomiary do Internetu.
Co będzie nam potrzebne do jej wybudowania? Jeden
blok główny zwany Master Erick i kilka bloczków­
-sensorów (np. temperatury) . Bloczki podłączamy
do Master Erick tak jak to widać na ilustracji 1. Ca­
łośf. podł ąc z am y do komputera za pomocą z wykłego
kabla mini { TSR. Zanim jednak to zrobimy musimy
zainstalować na komputerze wyposażonym w system
operacyjny Windows , Linux lub Mac OS tzw.
demona (serwis, który zajmie się przekazywaniem
naszych komend do bloczków). Nosi on nazwę bri­
ckd i jest on dostępny na stronie producenta
(http ://www.tinkerforge . com/doc/Downloads .html) .
Na nowszych systemach z rodziny Windows bę­
dziemy jeszr.ze m usieli <loinstalowaf. sterowniki
USR (o tym skąd go wziąć. będzie w dalszej częśr:i
tekstu) . Z zainstalowanym demonem i podłączo­
nym do komputera układem jesteśmy gotowi do
oprogramowania stacji pogodowej. Najpierw jednak
przyjrzyjmy się możliwościom układu za pomocą
zgrabnego programiku dostarczanego przez Tinker­
Forge zwanego „brickv" (znów do pobrania ze strony
(ome<.li!d ll>: KR.�
P<I Jloft: c
r..._�bure= 11. J •
2a
...... 27
:!
''='2!
ID
,3 21
i'.V'
E z2�l
i
l- 22
21
/
r
ilTCoub": O
FW \'rna;mt; Z.O.O
"C
/
6
Time [s]
10
12
1�
... Qcclh
o.
2. Odczyt temperatury w programie Brick Viewer.
producenta). V\Traz z brickv instalowany jest sterownik
USB (w katalogu Tinkerforge\Brickv\drivers) . Po uru­
chomieniu brickv możemy „podłączyć się" do układu
za pomocą przycisku „Connecl" (slandardowo bloczki
dostępne poprzez „localhost" i port „4223" - czyli tak jak
w ustawieniach domyślnych) . Na zakładce „Temperatur
Rrir:klet" (2) możemy zobar.zyf. aktualną temperaturę
i wykres temperatury z niedalekiej przeszłości. Wystar­
czy objąć bloczek ręką, żeby temperatura się zmieniła.
Rzuć jeszcze okiem na pierwszą zakładkę i zanotuj
unikalny identyfikator (tzw. UID) twojego termometru.
U nmie nazywa się on „b5J". Będzie on ci potrzebny
w kolejnym kroku - programowaniu.
Jeśli masz ambicję zbudować i oprogramować
Lis ting 1 .
f r om t i n k e r f o r g e . ip_conn e c t i o n imp o r t I P C on­
ne c t i on
f r om t i n k e r f o r g e . b r i c k l e t_ t emp e r a t u r e imp o r t
T e mp e r a t ur e
de f c b t emp e r a t ur e ( t emp e r a t ur e ) :
p r i n t ( ' T emp e r a t u r a : ' + s t r ( t emp e r a ­
ture / 1 0 0 . 0 )
+
'
s t opni C ' )
if
name
ma in
i p c o n = I P C onne c t i o n ( )
i p c o n . c onne c t ( " l o c a l ho s t " , 4 2 2 3 )
t = T emp e r a t u r e ( „ b 5 J " , ipcon )
t . s e t t emp e r a t u r e c a l l b a c k p e r i od ( l O O O )
t . r e gi s t e r_ c a l lb a� k ( t . CALL BACK_ TEMPERATURE ,
cb t e mp e r a t u r e )
r �w input ( , Wc i s n i j
wyj s � \ n ' )
dow o l n y k l aw i s z aby
stację pogodową samodzielnie to też przyszedł czas
na programowanie. Napiszmy prosty skrypt Pythona,
który obsłuży n aszą star.ję pogodową. Jeśli nie masz
interpretera Pythona na swoim komputerze, możesz
go pobrać ze strony http ://python. org/download/. Ze
strony TinkerForge pobierz „Bindings and Examples"
(http ://www.tinkerforge . com/doc/Downloads .html)
dla Pythona. Rozpakuj gdzieś archiwum i z linii
komend wydaj polecenie: „easy_install tinkerforge .
egg" . Stwórz plik tekstowy z zawartością pokazaną
na listingu 1 .
Najpierw importujemy potrzebne nam moduły
(import . . . from . . . ) . Później definiujemy metodę, która
zostanie wywołana za każdym razem, gdy odczytana
zostanie temperatura ( cb_temperature) i wyświetla­
my w niej aktualną temperaturę (podział przez
1 0 0 . 0 jesl konieczny bo TinkerForge zwraca liczbę
z przedziału od 2 5 00 do 8 000, czyli od -2 5 do 80
stopni Celsjusza) . W głównym programie (_main_)
najpierw nawiązujemy połączenie IPConnection
z brir:k<l (poprzez l or.alhost:4 2 2 3 ) . Później łączymy
się z bloczkiem termometru. Ustawiamy ciągły
odczyt temperatury co zadaną liczbę milisekund
(np . co sekundę czyli 1 00 0 ms) i rejestrujemy metodę
do wywołania po odczytaniu temperatury.
Obserwowanie temperatury na ekranie jest zaję­
ciem średnio kreatywnym (równie dobrze można do
tego użyć staroświeckiego termometru analogowego) .
O wjele dekawsze będzie przesłanie tyr.h <lanyr.h <lo
Internetu i podzielenie się nimi ze światem. Serwi­
sów z możliwością składowania własnych danych
pogodowych j est wiele. Jednym z bardziej popular­
nych jest wunderground.com. Po rejestracji naszej
stacji pogodowej będzie można składować jej dane
w Internecie. My będziemy przesyłać aktualną tem­
peraturę, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wysyłać
<lane na temat dśnienia, wilgotnośd, itd . Rejestrar.ję
uowej stacji pogodowej można przeprowadzić poprzez
http://polish.wunderground.com/wxstation/signup.html
i tworząc nowe konto użytkownika klikając „Join"
(należy stworzyć nowe konto lub użyć Facebo oka
do logowania) . Po rejestracji zostaniemy przenie­
sieni do strony, gdzie możemy dodać nową stacj ę
pogodową (3 ) .
16
l� I
o
•
•
Na warsztacie
Na l e ży wprowa<l z i f. j ej podstawowe <lane, j a k n p .
a<lres uraz współrzę<lne geograficzne. P u kliknięciu
„Prześlij" zostanie utworzona dla nas nowa stacja
o unikatowym identyfikatorze („ID stacji" w tabelce
„Twoje aktualne stacje") . Od tej chwili możemy wpro­
wadzać temperaturę pobraną za pomocą TinkerForge
i przekazywać ją do wunderground.com. Służy do
tego specjalnie spreparowany adres internetowy.
Ma on następującą postać :
h t tp : / /w e a t he r s t a t i o n . wund e r g r ound . c om/
w e a t h e r s t a t i o n / updat ewe a t h e r s t a t i on .
php ? I D= { ident yfi k a t o r s t a c j i } & PAS S WORD= { has ł o
u ż yt kown i k a } & d a t e u t c = { c z a s
.
Q
c
u
�
'C/J
E
.Q
N
o
Q_
pomi a ru } & t e mp f = { t emp e r a t u r a_w_ f a h r e nhe i t a c h } &
a c t i o n=upda t e r aw
gdzie :
{identyfikator_stacji} to „In Stacji" ze strony wun­
1
<lergronn<l .r:om,
2 {hasłu _użytkownika} tu hasłu, z którym logujesz
się na wunderground.com,
3 {czas_pomiaru_w_formacie_utc} to czas pomiaru
w formacie UTC (http://pl.wikipedia. org/wiki/Uni­
wers alny_czas_koordynowany) ,
{temperatura_w_fahrenheitach} zmierzona tem­
peratura w stopniach Fahrenheita ( 3 2 + 9/5 stopni
C: el sj ns z a) .
J eśl i mas z or:ho tę , to mo ż es z prz eka z a f. tę tempe­
raturę za pomocą przeglą<larki WWW. Przykła<luwe
zapytanie może wyglądać tak:
4
h t tp : / /w e a t he r s t a t i o n . wund e r g r ound . c om/
w e a t h e r s t a t i o n / updat ewe a t h e r s t a t i on .
php ? I D= I OPOLEV02 & PASSWORD=ha s l o & d a t e u t c = 2 0 1 3 02-04
2 1 : 0 0 : 0 0 & t emp f = 7 1 . 0 6 & s o f tw a r e t yp e =
t f & a c t i o n=upda t e r aw
STEii' t. \�- �iM>fm;>fiO DOJIE<� �b-,!!ii;>li!il
IOl'..all!aqę "" m>�l•:m•;'1UJl\'(l8J SI� �o l'ł"""'"J Strnlll e
l'elds kl llcld aro req�lre<f łll Ile n11��1r1
1"91 1 �""l'i••• �r.oao�• Marcin Ka- erotłioz
l'-am<�tah 1" l•2.EI :Jie<"'1Ul•�z
&le�oc.aiopełfle l111 l ę I
nlDYł•""· b� ooo wldocme
HEP 2.. 6��! fi'l3Ji'.t' i !li��!;�YOj �łQ.l�fjf.'
LlrłYtaj� rmul.,.,__.. :najOIJ;3[i?Qll! �I� z l"""'J �rrn n,
otti '"'ll'"„•<t!ICll'ln>rm�• P•Wl'l�waibłllu
llllłirmacjl m<>.re"1. pr...ed.ąqnć
.ą map� 110 llDl<h><ln•J
lt*alli:.aql
n"'L'(rh paJfrler•Yo T• �"'· NIE
1••1•�""4!'„„.
n11 nasIE, :itrDfll€'Cf'aL 6Jron:Mfl
Ofłlanlli!qa_ COOEFUSIOtll
Ol<ol!Ga; Opoli•
Stre!n �'ll"""" s!DQ< Eurcp;efl'ł;1S;w
A�•ftfc p„..,,ts ńców Sląslll< h :!5
!lieł;!<OOtN�'
ProW1ncJi1!�l•mli"1J;
Opole Voiv.cd..,, h 1p
Opola
- pocztowy: 45-006
WrtOk(l<c („ •••P
dl
oland
I 508.5'.la:
tovn mąianl cur:i:or fs. Q'J�r IOOllfl(SI_
.,,,_<::
Dh•1ołt
�o &s 11:1
i1 m;;a-e!l'il�!lll��1
Sl�<OkoOt: 50.6& 1 12
(e.9. 3777 6 o r H lT 4;; 31U7
1Jiug<>lit; 17��7
�AJP2g1 O!f �1 1l2 �
3. Do nowo utworzonej „stacji pogodowej"
na wunderground.com będziemy wysyłać
nasze odczyty
dy można użyć jednej godziny (3600000 milisekund).
Jeśli masz łączność z Internetem i nigdzie się nie
pomyliłeś, to twoj a haza <lanyr:h m eteoro l ogk znyr:h
wła śn ie wz hogad ła si ę o pierws zy pomiar. Jesteś już
u kruk ud zLu<luwauia prawdziwej stacji pogodo­
wej . Pozostało jeszcze sporo pracy, ale wyposażony
w wiedzę, którą uzyskałeś do tego momentu, powi­
nieneś być w stanie dobrze sobie poradzić.
S lacja pogodowa z bloczków Lo Lylko bardzo prosly
przykład tego, co można osiągnąć za pomocą Tinker­
Forge. Sterowanie maszynami, robotyka, inteligentny
<lom to tylko kilka p rzykła<l ów, <lo r:zego można wy­
korzys ta f. te urz ą<l z e nia . Możliwośd są har<lzo d u że .
J eśl i <lane z os ta ną pr zyjęte, otrzymasz dąg znaków
„success " .
Naszym ostatecznym celem
jest j ednak automatyczne prze­
Sterowanie maszynami 1 robotyka1 inteligentny dom to
kazanie temperatury z poziomu
tylko kilka przykładów1 do czego można vvykorzystać te
naszego programu. Można to
zrobić uzupełniając kod źródłowy
urządzenia
metody cb_temperature o nastę­
pujące linie:
Zapaleftr:y m ogą s korzystać z tego, że tak ukła<ly
u r l = " h t tp : / / w e a t he r s t a t i on . wunde r g r o und .
elektroniczne jak i sterujące je oprogramowanie pub­
c om/w e a t he r s t a t i o n / upda t e w e a t he r s t a t i o n .
php" + \ " ? I D = I OPOLEV02 & PAS SWORD= Qlp Ow2AtWu " + \
likowane są na zasadach otwartego oprogramowania
" & dat eut c = " +da t e t ime . da t e t ime . ut c now ( ) .
i sprzętu. Oznacza to, że dostępne są kody źródłowe,
s t r f t ime ( " % Y - % m- % d % H : % M : % S " ) +
tak sterowania wysokiego poziomu (TCP/IP, API języ­
\ " & t e mp f = " + ' % . 2 f ' % ( 3 2 . 0 + ( 9 . 0 I 5 . 0 *
ków) jak i oprogramowanie płytek (C/C + + ) .
t e mp e r a t u r e / 1 0 0 . 0 ) ) + \ " & a c t i on=up d a t e raw" ;
Z perspektywy polskiego majsterkowicza najwięk­
szym mankamentem może być dość wysoka cena
r e spons e =ur l l i b 2 . ur l op e n ( u r l ) p r i nt ( r e s p on s e .
ur z ą<l z eft (stworzenie prze<lstawionej powyżej star:ji
r e ad ( ) )
Aby umożliwić skryptowi Pythona o<lczytywanie
pugu<luwej Lę<lzie Cię kosztować, z przesyłką, ukuło
czasu i wykonywanie zapyta1i musisz uzupełnić listę
1 60 zł) . Mimo wszystko, jeśli czujesz w sobie żyłkę
importowanych modułów o (wpisz to zaraz po) :
programisty-majsterkowicza, a tajniki elektroniki
wydają ci się jednak zbyt trudne, TinkerForge może
imp o r t u r l l ib 2
imp o r t d a t e t ime
okazać się świetnym narzędziem do różnego rodzaju
ciekawych projektów. •
Przed wystartowaniem programu warto też zmienić
częstotliwość przesyłania danych. Zamiast jednej sekunMarcfo Kawalerowicz
Pomysły genialne, zwariowane i takie sobie
Nieustannie czekamy na Wasze
pomysły ulepszeń, innowacji, zmian.
Swoje propozycje nadsyłajcie na adres
redakcji z dopiskiem „Pomysły" lub na
e-mail: [email protected]
Zachęcamy Was również do głoso­
wania n a „Pomysł miesiąca". Jeżeli
spośród prezentowanyr.h pomysłów
je<leu spo<loLa Warn sit;: szczególnie,
możecie na niego oddać głos, wysy­
łając mail na wyżej podany adres.
Wystarczy podać numer wybranego
pomysłu.
Ten, który zbierze najwięcej głosów,
zdobywa tytuł „Pomysłu miesiąca"
i hędzie dodatkowo nagrodzony
i przypomniany w kolejnym numerze.
Nagrodą za pomysł miesiąca jest dowolna książka
wybrana z listy nagród w konkursie Active Reader
(patrz www.mt.com.pl/ActiveRaderNagrody) .
„Pomysły" nie są już wołaniem na puszczy ! Komentujemy, ocenia­
my i staramy się wyrazić nasz szczery podziw i uznanie dla pomy­
słowości Czytelników. Gorąco zachęcamy wszystkich do prezen­
towania swoich koncepcji, nawet tych najbardziej zwariowanych !
Wszystkie mają wartość, nawet te z pozoru niedorzeczne, bo ich
krytyka może staf. się twórr.zym zar.zynem r.zegoś dekawego!
A oto plon ostatniego miesiąca:
Maciej Ciesielski z Przechlewa nadesłał dwa pomysły:
młodzieży i rozpędzającej się pomału Wiosny, wskrzesić nieco
1. W autobusie często radio/muzyka jest za cicha żeby słuchać,
pomysł dawnych zajęć ZPT i rozpropagować ideę zestawów do
a jednocześnie tak głośna, że przeszkadza, np. w czytaniu.
budowy skrzynek („budek") lęgowych dla ptaków (od prostych,
Proponuję przy każdym miejscu siedzącym w miejsce głośni­
wymagających tylko złożenia, po bardziej skomplikowane)
ków zainstalować wejścia jack 3 , 5 mm z regulacją głośności,
Trudno przewidzieć, kiedy wladze oświatowe uświadomią sobie
do których pasażerowie podpinaliby swoje słuchawki i sami
jak ważną rolę pelnily te „stare dobre, prace ręczne" znakomi­
ustawiali poziom głośnośr.i, jednor.ześnie nie przeszkadzająr.
r:ie k'>ztaltujące sprawno.�f. man ualną rąk mladzieży Władze
innym.
Coś podobnego dziala już w nowszych typach autokm·ów riy­
uświatuwe zapumnialy, Że wspólpraca ubu rąk warunkuje ruzwój
wspólpracy obu pólku] mózgoltJ1ch a to już nie są żarty, ani
cieczkmiych Rzecz łatwa do wdrożenia, choć raczej w nowo
polityka!
budowanych autobusach
Dariusz Reinholz proponuje dalszą rewolucję w energoo­
2. Nie lubię wiązać sznurówek w butach, a jeśli włożę je do
szczędnych instalacjach. Proponuje, aby panele słoneczne były
buta, jest mi niewygodnie. Proponuję, aby producenci butów
mocowane na szynach wzdłuż okna, a w pokoju byłyby guziki,
wprowadzili nowe rozwiązanie: sznurówki, których koóce
przesuwające panel w dół/górę. Taki panel produkowałby jedno­
przymor.owane są do bębna w podeszwie i nawijałoby się je
r.ześnie prąd i służył jako roleta.
przez puknicenie rozkładaną kurLką ukrytą pud podeszwą.
Tearelycznie pamy:<;] da się zrealizawaf., zwlaszcza, że są już
Według nmie byłby to szybki i wygodny sposób na zaciśnięcie
„ u wrót"panele elastyczne, a wi1;1c zwijane. Muże tu pzzyszluść
buta na nodze.
i dodatkowa energia za donno!
Pomysł futurystyczny, ale są już lepsze i prostsze jak np. sznurów­
Szymon Stanula proponuje, aby w szkole każdy uczeó zamiast
ki elastyczne: raz zawiązane i dopasowane do stopy pozwalają
piórnika miał pojemnik przytwierdzony do ławki, a w nim
na wkładanie i zdejmowanie obuwia bez konieczności wiązania
umieszczone przybory szkolne. W środku pojemnika znajdo­
sznurówek.
wałoby się urządzenie wypychające na zewnątrz przybory
Mariusz Nowak z Ć mielowa proponuje ,,iść za ciosem" i ob­
szkolne te, które w danej chwili będą potrzebne. „Piórnikami"
darzyć „wolnością" kolejne sprzęty do mechanizacji prac „oko­
wszystkir.h ur.zniów sterowałby naur.zyr.iel za pomor.ą np. fal
łudurnuwych" i pisze: istnieją odkurzacze, które pracują bez
radiowych, pudcze1wieni, portów WIFI luli Bluetooth.
pomocy człowieka. Powinny być też skonstruowane zamiatarki
To już hipemowoczesność, aczkolwiek 11ykonalna już dzisiaj.
czy odśnieżarki działające samodzielne i na razie może w za­
Korzyścią byloby ograniczenie dostępu do zawmtości piórników
mkniętym terenie.
i polożenie kresu zabawie różnymi piómiko�1ymi gadżetami.
Istnieją już kosiarki zdalnie sterowane, ale to nie to samo, co
Jacek Konieczny nadesłał ciekawy pomysł, który miałby zapo­
autonomiczność.
biegać katastrofom lotniczym. Proponuje on wyposażenie wież
Takie urządzenia mogą być napędzane silnikiem elektrycznym,
kontroli lotów w radary, kontrolujące podstawowe parametry
same się mogą ładowaf. itd.
lotu samolotów, trochę podobnie jak radary wojskowej ochrony
Jak widm: „era robotów" mraz bliższa!
W.'i'ZY:'>tkie pomy:'>ly
Mmiusza są dziś rnalne, ale - jak Zlt'.Jfkle - puzustaje kwestia
powietrznej kraju. l.zęste przekłamania komputerów i aparatu­
ry nawigacyjnej samolotu rnugłyLy Lyć na Lieżącu korygowane
ekonomiki, tj. równowagi kosztów i korzyści.
przez obiektywną, zewnętrzną ocenę parametrów lotu.
Jarosław Knefel najwyraźniej wspomina dawne czasy, gdy
Bylaby to potężna rewolucja, ale o jej celowości decydowal
w szkołach były „normah1e" prace ręczne i pisze: obserwując
będzie postęp w oprzyrządowaniu samolotów i w lt'.Jfposażeniu
niebywałą popularność prostych zestawów do montażu elek­
wież kontroli lotów. Zr1J1cięży system bardziej niezawodny
tronicznej choinki, można by, w ramach rozwoju manualnego
i tal1szy
l� I
o
•
•
Na warsztacie
PRAKTYCZNY
KURS
cz. 5
ELEKTRONIKI
O t o piąta część PRAKTYCZNEGO KURSU ELEKTRONIKI, który zainaugurowaliśmy w numerze lutowym M T
i hędzi fm1y kontynuowaf. przp,z kilkanaśr.i P. mi P.s i ęr:y. ZaintP.rnsowaniP. tym knrs P. m j P.s t olh rzymi P. , dlatP.go zdP.r:ydo­
waliśmy się umożliwić czytelnikom dołączenie do kursu w dowolnym momencie. Po prostu, wszystkie poprzednie
części są dla wszystkich dostępne w formacie PDF na stronie www. mt.com.pl. Można z nich korzystać w komputerze
lub wydrukować sobie. Publikacja każdej kolejnej części jest zawsze poprzedzona jedną stroną wstępnych informacji
(jest to właśnie ta strona), żeby nowi czytelnicy mogli zapoznać się z zasadami KURSU i dołączyć do kursantów.
ZAPRASZAMY!
Jeśli nie masz bladego pojęcia o elektronice, ale chętnie
hyś poznał jP.j pmlstawy, to nadarza C:i się jP.dyna, niP.powta­
E
.Q
N
o
o_
rzalna okazja. We współpracy z bratnią redakcją miesięcz­
nika Elektronika dla Wszystkich rozpoczęliśmy w Młodym
TP.r:hniku r:ykl kilkunastu fasr:ynująr:yr:h lP.kr:ji dla zupP.łniP.
początkujących. Jest to Praktyczny Kurs Elektroniki (PKE)
z akcentem na Praktyczny, gdyż każda Lekcja składa się
z projektu i wykładu z ćwiczeniami, przy r:zym projekt
to konkretny układ elektroniczny samodzielnie monto­
wany i uruchamiany przez „kursanta". Pewnie myślisz
sohiP. - piękniP., alP. jak ja mam montowaf. układy niP. mająr:
lutownicy ani żadnych części elektronicznych. Otóż jest
rozwiązanie. Lutownicy nie będziesz w ogóle używać, gdyż
Zestaw EdW09 zawiera następujące
elementy (specyfikacja rodzajowa) :
1.
Diody prostownicze
4 szt.
2.
Układy scalone
4 szt.
3.
Tranzystory
8 szt.
4.
Fotorezystor
1 szt.
5.
Przekaźnik
1 szt.
6.
Kondensatory
22 szt.
7.
Mikrofon
1 szt.
wszystkiP. układy hędą montowanP. na płytce stykowej ,
8.
Diody LED
1 1 szt.
do której wkłada się „nóżki" elementów na wcisk.
I rzecz najważniejsza! Wydawnictwo AVT przygo­
towało zestaw EdW 09, zawierający płytkę stykową
i wszystkie elementy, jakie hędą potrzehne do wykonania
kilkunastu projektów zaplanowanych w PKE. Zestaw
EdW 0 9 można kupić w sklepie internetowym
www.sklep.avt.pl luh w sklepie firmowym AVT
(Warszawa, ul. Leszczynowa 1 1 ) - cena brutto 4 7 zł.
Ale Ty nie musisz kupować! Dostaniesz ten zastaw
za darmo, jeśli jesteś prenumeratorem MT luh wykupisz
wkrótce prenumeratę. Wystarczy wysłać na adres:
[email protected] dwa zdania:
„Jestem prenumeratorem MT i zamawiam hezpłatny
zestaw EdW09 . Mój numer prenumeraty: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . "
Jeśli otrzymamy to zamówienie przed 3 1 . maja
2 0 1 3 roku, to zestaw EdW09 wyślemy Ci w połowie
czerwca wraz z lipcowym numerem MT.
9.
Przewód
l m
1 0 . Mikroswitch
2 szt.
Uwaga uczniowie !
S zkoły prnnumP.rująr:p, MT otrzymają Pakiety Szkolne
PS EdW09, zawierające po 10 zestawów EdW09 (każdy
zestaw EdW09 zawiera komplet elementów z płytką sty­
kową) skalkulowanP. n a zasadar:h non profit w promor:yj­
nej cenie 2 80 zł brutto za jeden pakiet PS EdW09 (tj. z ra­
batem 40% - 2 8 zł brutto za pojedynczy zestaw EdW09,
którngo r:P.tia ha nd lowa wyn osi 4 7 zł) . 1 Jpp,wnij si ę , r:zy
Twoja szkoła prenumeruje MT (niemal wszystkie szkoły
ponadpodstawowe i wiele podstawowych otrzymują
MT w prnrntmP.rar.iP. sponsorowanP.j przp,z MinistP.rstwo
Nauki i Szkolnictwa Wyższego) i przekaż nauczycielom
informację o Praktycznym Kursie Elektroniki z promo­
r:yjnymi <lostawami Pakietów Szkolnych PS EdW09
do ćwiczeli praktycznych.
---
1 1 . Piezo z generatorem
1 szt.
1 2 . Rezystory
64 szt.
1 3 . Srebrzanka
1 odcinek
1 4 . Zatrzask do baterii 9V
1 szt.
1 5. Płytka stykowa prototypowa
840 pól stykowych
1 szt.
] est to specyfikacja ostateczna, nieznacznie
skorygowana w stosunku do wydania
opublikowanego przed miesiącem.
Cena zestawu EdW09 - 4 7 zł brutto
(www. sklep . avt. pl)
Uwaga Szkoły
Tylko dla szkół prenumeruj ących Młodego
Technika przygotowano Pakiety Szkolne
zawieraj ące 1 O zestawów EdW09 (PSE EdW09)
w promocyjnej cenie 280 zł brutto ,
t.j . z rabatem 40%.
Autorem zaplanowanego na ponad rok Praktycznego
Kursu Elektroniki jest Piotr Górecki, redaktor naczelny
kultowego w świecie hobbystów elektroników miesięcz­
nika Elektronika dla Wszystkich i autor legendarnych cy­
kli artykułów i książek uczących elektroniki od podstaw.
.L,._ _ ._ __ �. --�--- .-�-� --------�
P RAKTYCZNY KU RS ELEKTR O N I KI
Wielobarwny wskaźnik/
termometr
Na powyższej fotografii pokazane są dwa proste modele, realizujące wspaniałe i zaskakujące efekty świet­
lne. W obu Lrzykuluruwa <liu<la LED RGB płynnie zmienia kolury i odcienie. Z lewej slruny fulugrafii poka­
zany jest tęczowy wskaźnik napięcia z generatorem przebiegu piłokształtnego. Przebieg piłokształtny jest
podany na wejście wskaźnika i powoduje kolejno płynne zaświecanie i gaśniecie struktur czerwonej, zielonej
i niebieskiej. Najpierw świeci tylko struktura czerwona, potem stopniowo przygasa, a płynnie zaświeca się
struktura zielona, co zmienia kolor od czerwonego, przez żółty do zielonego. Następnie zielona struktura
zmniejsza swą jasność, a roz­
wskaźnik
generator
świetla się struktura niebie­
ska, co daje zmianę kolorów
od zielonego, przez morski
R3
1 0k
R7
4
4
X
X
(cyjan) do niebieskiego. Taki
BC548
BC558
cykl powtarza się co około l O
sekund.
220k
Z prawej strony fotografii
tytułowej pokazany jest termo­
metr świetlny. Gdy jest zimno,
trójkolorowa dioda LED RGB
świeci zilm1ym, niebieskim
B
+
9V
światłem. Gdy temperatura
rośnie, struktura niebieska
przygasa, a stopniowo zaświeca się struktura zielona. W op­
tymalnym zakresie temperatur
dioda LED oczywiście świeci
kolorem zielonym. Gdy robi
się za gorąco, zielona struktura
stopniowo przygasa, a zaświe­
ca się struktura czerwona,
sygnalizująca gorąco.
l� I
Na warsztacie
Opis układu dla
„zaawansowanych"
termometr
+UzAs
zmodyfikowany wskaźnik
Wskaźnik wielokolorowy z diodą LED RGB.
o
•
•
E
.Q
N
o
o_
Scheniaty wskaźnika z generatorem i termome­
tru świetlnego pokazane są na rysunkach A i B.
W obu występuje niemal identyczny blok
wskaźnika świetlnego. Na rysunku A jest on
wyróżniony żółtą podkładką. Trzykolorowa
dioda LED RGR prar:uje przy stałym prądzie
ukuło 6mA, }Jochudzącyrn ze źródła }Jrąduwegu
na tranzystorach Tl, TZ. Prąd ten płynie przez
jedną lub dwie struktury LED, zależnie od stanu
tranzystorów T4, T5. Gdy oba te tranzystory są
zatkane, cały prąd źródła prądowego Tl płynie
przez zieloną strukturę diody trzykolorowej,
a dalej przez dwie zielone diody LEDl, LED Z .
Gdy zar:znie przewodzić. jeden z tranzystorów T4
albo T5, tu część }Jrądu tranzystora Tl }JU}Jłynie
albo przez strukturę niebieską, albo czerwoną.
3 x BC548
Dzięki obecności pomocniczej diody LEDl prze­
4 x BC558
pływ prądu przez T4 albo przez T5 spowoduje
„podkradanie" prądu płynącego przez strukturę
zieloną. W skrajnym przypadku otwarty tranzy­
stor T4 albo T5 przejmie cały prąd źródła prądowego Tl, a zielona struktura całkiem zgaśnie.
Ważną rolę w układzie pełni dioda J ,EDZ, która jest źródłem napięcia odniesienia, o wartości nieco ponad
Z V Na hazie T5 występuje napięcie o około 0,7 V wyższe, a na emiterze T5 napięcie jest praktyr:znie takie
same, jak na diodzie LEDZ. Układ jest też wyposażony w bufor wejściowy - wtórnik z tranzystorem T3 i rezy­
storem R3.
Gdy na wejściu, w punkcie oznaczonym A, napięcie jest równe zeru, czyli potencjałowi masy, to wtedy
na emiterze T3 napięcie wynosi około + o , 7V Tymczasem na emiterze T5 napięcie wynosi około +Z V Na
rezyslorach R5 + R6 wyslępuje napięcie 1 V lub więcej, a Lo oznacza, że cały prąd źródła prądowego Tl płynie
przez strukturę czerwoną, tranzystor T5, rezystory R5, R6 do emitera T3 i dalej do masy. Natomiast przez
LEDl i LEDZ żaden prąd wtedy nie płynie. Nie płynie też prąd przez „niewłaściwie" spolaryzowany tranzy­
stor T4.
Gdy na}Jięcie w }Jlmkcie A rośnie, rośnie też na}Jięcie na emiterze T3 . Na}Jięcie na emiterze T5 }Jraktycznie
się nie zmienia, więc wzrost napięcia w punkcie A powoduje zmniejszenie spadku napięcia na R5 + R6, a to
oznacza, że przez tranzystor T5 i czerwoną strukturę płynie coraz mniejszy prąd, a rośnie prąd, płynący przez
strukturę zieloną i diody LEDl i LEDZ.
Gdy napięcie na emiterze T3 zrówna się z napięciem na emiterze T5, wtedy przez R5 + R6 przestanie pły­
nąc prąd. Zwróć uwagę, że dzięki diodzie DZ, napięcie na emiterze T4 podczas normalnej pracy tego tranzy­
stora będzie takie same, jak napięcie na emiterze T3. Gdy więc napięcie na emiterze T3 i emiterze T4 będzie
takie same, jak napięcie na LEDZ, to prąd nie hędzie też płynął przez tranzystor T4 i rezystor R4 - cały prąd
źródła prądowego Tl hędzie płynął przez strukturę zieloną.
Przy dalszym zwiększaniu napięcia na emiterze T3 nie będzie przewodził „niewłaściwie" spolaryzowany
T5, ale za to stopniowo będzie się otwierał T4. Na rezystorze R4 będzie występować coraz wyższe napięcie
i prąd T4 i struktury niebieskiej będzie coraz większy. Przy odpowiednio wysokim napięciu wejściowym,
tranzystor T4 przejmie cały prąd źródła prądowego Tl i będzie świecić tylko struktura niebieska. LEDl świe­
cić nie będzie, ale LEDZ - tak, ponieważ prąd będzie płynął przez strukturę niebieską, T4, R4 i dalej przez
LEnz do masy.
Wskaźnik w termometrze z rysunku B jest nieco zmodyfikowany i uproszczony, żehy rozszerzyć zakres
świer:enia zielonej diody w optymalnym zakresie temperatur.
Generator „piły" z rysunku A zbudowany jest na tranzystorach T6, T7, T8. Podstawą jest obwód R7, C l .
Załóżmy, ż e wszystkie tranzystory są zatkane. Wtedy kondensator C l ładuje się prądem płynącym przez R 7 .
Napięcie n a kondensatorze stopniowo rośnie. Gdy wzrośnie d o około 3 V powyżej potencjału masy, prąd
zacznie też płynąć przez diodę LED3 i dalej przez obwód baza-emiter tranzystora T7. Tranzystor T7 się otwo­
rzy, prąd płynący przez Rl 1 otworzy też tranzystor T8 i napięcie na jego kolektorze od wartosci równej zeru
zwiększy się do wartości napięcia zasilania. Taki skok napięcia spowoduje ładowanie kondensatora CZ, a prąd
ładowania będzie płynął z dodatniej szyny zasilania, przez T8, C Z , rezystor R10 i obwód bazy T7. Oznacza
---
.L,._ _ ._ __ �. --�--- .-�-� ------
P RAKTYCZNY KU RS ELEKTR O N I KI
to, że tranzystory T7, T8 tworzą o<lmianę poznanego wr:ześniej przerzutnika monostabilnego: nawet krór:iutki
inqmls prą<lu płynącego przez <liu<lę LED3 spuwu<luje przewu<lzenie uLu tranzystorów T7, TB przez czas,
wyznaczony głównie przez stałą czasową R10. C Z . Dodatkowo przez cały czas przewodzenia T8 , prąd płynie
też przez R9 i otwiera T6. Otwarty na dość długi czas (R1 0 *CZ) tranzystor T6 całkowicie rozładuje kondensa­
tor C 1 . Gdy prąd ładowania CZ zmniejszy się, zostaną zatkane wszystkie trzy tranzystory T6, T7, TB. Napięcie
na kolektorze TB spadnie„ naładowany CZ zostanie „ściągnięty w dół", co spowoduje niewielki błysk białej
diody. Co ważne, zatkanie tych tranzystorów umożliwi ładowanie C1 i w ten sposób rozpocznie się kolejny
cykl pracy.
Kondensator C1 jest powoli ładowany przez R7 i szybko rozładowywany przez T6, więc występuje na nim
przebieg o k'iztałr:ie zbliżonym <lo zębów piły. Prawdziwą „piłę" utrzymalibyśmy, g<lyLy zamiast R7 zastoso­
wane Lyłu źró<lłu prą<luwe, ale na tu nie starczyło nam tranzystorów z zestawu E<lW09.
Zmianę kolorów w moim modelu można zobaczyć na filmiku, umieszczonym w Elportalu pod adresem:
www. elportal.pl/pke
Dla lepszego efektu, warto zastosować jakiś rozpraszacz światła z przezroczystej diody LED RGB. W przy­
padku pokazanym na filmiku jest to cieniutka torebka foliowa kilkakrotnie złożona dla uzyskania kilkunastu
warstw.
Termometr z rysunku B ma bardzo podobny wskaźnik z trzykolorową diodą LED RGB, a w punkcie A wy­
stępuje napięr:ie zależne o<l temperatury. Czujnikiem temperatury jest wyróżniony niebieską po<lkła<lką tran­
zystor T7. Dzielnik złożony z rezystorów R9 uraz R1 0 + R1 1 puwu<luje, że na kolekturze T7 występuje napię­
cie około 6V , które jest prawie 10 razy większe od jego napięcia URE ' Napięcie URE ' czyli napięcia na bazie
zmniejsza się o około Z mV na stopieii, a na kolektorze T7 zmiany napięcia są prawie dziesięciokrotnie więk­
sze. Zmiany te podawane są na emiter tranzystora T6, a na bazę tego tranzystora podawane jest niezmienne
napięcie z dzielnika R5, R6. Jest to nieczęsto wykorzystywany sposób, gdy na bazie napięcie jest niezmienne,
a sygnał podawany jest na emiter. W każdym razie zmiany temperatury czujnika T7 powodują zmiany napię­
cia UBE tranzystora T6, a to zmienia prąd płynący przez tranzystor T 6 . Prąd kolektora T6 zmniejsza się wraz ze
wzrostem temperatury, a prą<l ten płynie przez rezystor R7 i wywołuje na nim spa<lek napięr:ia. Czym wyższa
temperatura czujnika, tym niższe jest napięcie w punkcie A, co puwu<luje zmiany koluru świecenia <liu<ly
LED. W niskich temperaturach świeci struktura niebieska (zimnu) , wzrost temperatury puwu<luje zmianę
koloru świecenia przez jasnoniebieski, zielony (temperatura optymalna), a dalej żółty i czerwony (za gorąco).
Ż eby układ tak działał, należy starannie dobrać wartość wyróżnionej różową podkładką rezystancji R5.
Zadanie to wymaga cierpliwości, ponieważ wartość rezystancji należy dobrać precyzyjnie, żeby „w spoczyn­
ku" w Lemperalurze pokojowej świeciła s lruklura niebieska, ale żeby już lekkie podgrzanie czujnika T7 powo­
dowało zmianę koloru świecenia. Jak pokazuje fotografia wstępna, w moim modelu przy zasilaniu napięciem
dokładnie 9 , 0 V, rezystancję R5 musiałem złożyć z szeregowo połączonych rezystorów 47 kD, Z2 kD, 4 , 7 kfl
i 1 kfl (Ty możesz łąr:zyf. rezystory szeregowo lub równolegle) . Na pewno w Twoim mo<leln bę<lzie inar:zej,
zarówno z uwagi na tolerancję elementów, jak i aktualną wartość napięcia zasilającego z Laterii.
Przy prawidłowym dobraniu wartości R5, chwycenie w palce obudowy czujnika T7 spowoduje zmianę
koloru lampki wskaźnika od niebieskiego przez zielony do czerwonego. Kolor świecenia zmienisz też, nagrze­
wając układ suszarką do włosów z odległości kilkudziesięciu centymetrów.
UWAGA! Suszarka nie może być zbyt blisko, z uwagi na możliwość stopienia płytki stykowej!
Działanie mojego termometru można zobaczyć na filmiku, umieszczonym w Elportalu pod adresem: www.
elportal.pl/pke
Taki termometr daje bardzo widowiskowy efekt świetlny, więc naprawdę warto go wykonać i zademonstro­
wać. bliskim. Niestety, ten niewątpliwie bar<lzo atrakr:yjny ukła<l okaże się mało przy<latny w praktyr:e, r:hof.by
z puwu<lu <lużej zależności wskazali u<l wartości napięcia zasilającego. ChućLy <llategu, <lu tego ćwiczenia
warto kupić świeżą baterię alkaliczną 9 V 6F2 2 , albo zestaw sześciu alkalicznych ogniw R6 (AA), które mają
wielokrotnie większą pojemność, a jeszcze lepiej byłoby wykorzystać zasilacz stabilizowany 9 V
Wykład z ćwiczeniami 5
Poznajemy elementy i układy elektroniczne
W tym wykładzie po pierwsze zbadamy bardzo ważne zagadnienie - wpływ temperatury na elemen­
ty elektr011icz1ie . Zwykle traktujemy je jako zjawisko niepożądane, ale czasem wykorzystujemy do jak
najbardziej praktycznych celów. Po drugie poznasz parę róż11icową - bardzo ważną „cegiełkę", która jest
podstawą budowy mnóstwa pożytecznych układów.
l� I
Na warsztacie
Wpływ temperatury na napięcie przewodzenia.
o
•
•
Zbuduj układ według rysunku la. Marny tu I-Jozna­
ne w poprzednim wykładzie lustro (zwierciadło)
prądowe. Rezystor Rl wyznacza prąd diody LED2 ,
który płynie też przez tranzystor T 2 . Na bazie T 2
ustali się takie napięcie UBE ' przy którym prąd ko­
lektora T2 będzie praktycznie równy prądowi diody
LED 2 . To napięcie podane jest też na bazę Tl i przez
Tl płynie prąd o takiej samej wartości, jak przez T2 .
Jeżeli oha tranzystory są jednakowe i mają obojęt­
nie jaką, ale jed11akuwq temI-Jeraturę, wtedy i }Jrądy
kolektorów T l , T2 są jednakowe. Diody LED1 i LED2
powinny świecić jednakowym
światłem, bardzo słabym z uwagi
na ogromną wartość Rl (1 MD,
ale możesz zastosować mniejszą
wartość) . Koniecznie wykorzy­
staj diody LED z przezroczystą
a)
+UzAs
sor:zewką, na przykład niebie­
E
.Q
N
o
o_
skie, bu w nich łatwiej można
zaobserwować nawet małe zmia­
ny j asności.
Podgrzej tranzystor T2, na
przykład ściskając palcami jego
plastikową obudowę przez kil­
kanaśr:ie sekund. Dioda LED2
nie zmieni jasności, natomiast
LED1 zauważalnie zmniejszy
swą j asność. Zmiany jasności są
płynne i są niewielkie, jednak
znaczące. Uwaga! Po nagrzaniu
lTzeba poczekać n a wel kilka
min u t na ostygnięcie i powrót do
sytuacji początkowej (m ożna też
wymit:nif. T2 na inny „ zimny"
egzemplarz) .
Mógłbyś też silniej }Jodgrzewać tranzystor T2 np. za pomocą suszarki do włosów, ale nie proponuję tego, bo nadmierne grzanie
mogłoby spowodować stopienie i nieodwracalne uszkodzenie płytki stykowej . Ja dodatkowo podgrzałem
tranzystor T2 delikatnie dotykając jego obudowy gorącą lutownicą - dioda LED1 zgasła całkowicie .
Zmiany takie nieco łatwiej zaobserwować w układzie według rysunku 1b . Zamiast tranzystora T2
wstawiliśmy diodę n 1 , ponieważ tranzystor, którego baza zwarta jest z kolektorem też zachowuje się jak
dioda. Zmniejszyliśmy też wartość. Rl . Fotografia 2 pokazuje m odele z rysunku 1, r:elowo zrealizowane
,,luźno", żehy ułatwić. opisane ek<iperymenty. Otóż gdy śr:iśniesz palr:ami wyprowadzenie (K) katody
diody D l , w miejscu wskazanym na fotografii zieloną strzałką, zaobserwujesz niewielkie, ale zauważalne
zmniejszenie jasności diody LED 1 .
W praktyce często mamy inną sytuację : gdy przy stałym napięciu U8E będziemy nagrzewać tranzystor
T l , to zwiększy się w nim prąd kolektora - gdy w układzie z rysunku la podgrzałem tranzystor Tl doty­
kając na chwilę jego obudowy gorącą lutownicą - po chwili dioda LED zaświeciła jasnym blaskiem (uwa­
ga - przy nadmiernym grzm1iu występuje ryzyko przeciążenia) .
Zapamiętaj, że napięcie UBE krzemo wego tranzystora, a także napięcie przewodzenia krzemowej
diody (U), zmniejsza się o około 2„ . 2, 5 miliwoltów na każdy stopień Celsjusza. C:zyli współr:zynnik
cie}Jlny wynosi -2 . . . -2 , 5 rn V/°C . Podobnie jest z diodami LED, tylko t e n WSI-Jół c zyunik cie}Jlny jest nieco
większy (zwykle od -3 mV/°C do -5 , 2 mV/0C) .
Zmiany w układach z rysunku 1 są niewielkie, bo palcami podgrzewamy element tylko o kilka stopni.
W rzeczywistych sytuacjach wpływ temperatury będzie większy. Na przykład w naszych mieszkaniach
temperatura może zmieniać się w granicach + 15 „. + 30°C. A gdyby urządzenie miało na przykład pra­
cować w samochodzie, spodziewane zmiany temperatury to około -2 0 „ . + 60°C . Ponadto, np. przy pracy
tranzystora z dużymi prądami, wewnętrzna struktura w związku z mocą strat, może się nagrzać nawet
---
.L,._ _ ._ __ �. --�--- .-�-� ------
P RAKTYCZNY KU RS ELEKTR O N I KI
o 1 0 0 stopni, r.o zmieni napięde l J8E o pon a<l 200 mV! A zgo<lnie
z rysunkiem 1 w poprzednim wykładzie, spowoduje to 1 0 0-krotną
zmianę wartości prądu.
W każdym razie zwykła dioda czy tranzystor z powodzeniem
może być czujnikiem temperatury.
Para różnicowa. Dwa przykłady pary różnicowej pokazane s ą
n a rysunku 3 . Na schematach czerwonymi strzałkami dodatkowo
zaznaczony jest rozplyw prądów. „Prąd nie m oże zgin ąć po drodze"
- suma prądów dopływających do danego punktu (węzła) zawsze
jest równa sumie prą<lów wypływająr.yr.h - jest to tzw. prądowe
prawo Kirchhoffa. Suma vrą<lów tranzystorów jest vrą<lern I E : I E =
IE 1 + I E z ' a prąd emitera jest sumą prądów kolektora i bazy. Jednak
w uproszczonej analizie możemy pominąć prądy baz i uznać, że
I E = Ic1 + Icz · Omawiany układ jest symetryczny i jeżeli tranzystory
są jednakowe, to gdy napięcia UBEi ' U8E 2 są równe, wtedy także
i prądy kolektorów (le i ' Ic2) są równe. Jeżeli jednak między punk­
tami A, B pojawi się niewielkie napięcie, rzędu miliwoltów, to
napięde l J8E je<lnego tranzystora hę<lzie tror.hę większe, niż n apięcie UBE drugiego. A to znaczy, że vrzez je<len tranzystor povły­
B +
nie większy prąd, przez drugi - mniejszy. Gdy napięcia U R E l ' U R Ez
nie są jednakowe, prądy kolektorów nie są jednakowe, ale cały
czas I E = Ic1 + Icz· Różnica n apięć między p unktami A, B powoduje
zmianę wspólczynnika podzialu prądu między trnnzystory. Stąd
też nazwa: para różnicowa.
Zbadajmy teraz układ z rysunku 4. Na początek rezystor R3
jest zwarty, czyli w punktach A, B występuje to samo napięcie
(l JBE1 = UBE2 ' UAB = O) . Prą<l I E zostanie vo<lzielony na <lwie równe
części. Prądy kolektorowe lr.1, lr.2 powinny być równe, j asność
diod LED l , LEDZ powinna być jednakowa. Taki stan układu jest
pokazany na fotografii 5.
Przy okazji możemy wrócić do problemu temperatury: jeślibyś silnie
podgrzał (np . lulownicą) jeden z Lranzyslorów (nie obydwa) , Lo jedna
z diod zmniejszy jasność, a nawet zgaśnie. W praktyce jednak chcemy,
aby oba tranzystory pary różnicowej miały jednakową temperaturę.
Na przykła<l w ukła<lar.h sr.alonyr.h są one zrealizowane w je<lnej krze­
mowej strukturze tuż ouok sieuie i wte<ly vroblem różnicy temperatur
znika.
Zbadajmy teraz kluczową cechę naszej pary różnicowej. W tym celu
wyjmij zworę - rozewrzyj punkty A, B i zwróć uwagę na j asność diod
LED. Dioda LEDZ będzie ledwo świecić - tranzystor Tl przejmie pra­
wie cały prąd I E . Wartości rezystorów R1 . . .R5 są tak dobrane, żeby przy
świeżej baterii prąd I P miał wartość około 1 mA (bardzo małe prądy baz
tranzystorów pomijamy) . Na rezystorze R� o rezystanr:ji 1 0 0 fl
wystę}Juje więc S}Ja<lek napięcia UA8 = 1P * R3 , czyli w naszym
przypadku około 1 0 0 mV Taka różnica n apięć między bazami
T l , TZ wystarczy, żeby tranzystor Tl przejął prawie cały prąd
I E . Możesz zmieniać wartość napięcia Ui\B - czym mniejsza
wartość R3, tym mniej sza jest różnica prądów kolektora (mo­
żesz łączyć rezystory szeregowo i równolegle) . Przy napięciu
UAB około 1 5 0 mV dioda LEDZ całkiem zgaśnie. Zastosuj też
B +
R3 = 1 0 D, co da napięcie UAB około 10 mV (0,01 V) , a następnie
za pomor:ą izol owanej zwory zwieraj R� (l JAB = O V) - zmi enia­
9V
jąc w ten sposóu napięcie UAB o 10 mV zauważysz niewielką
zmianę jasności diod. A to oznacza, że nieduże napięcie UAB '
o wartości rzędu pojedynczych miliwoltów, czyli tysięcznych
części wolta, powoduje zauważalne zmiany stosunku prądów
kolektorów.
Na razie jednak nie widać tu żadnej rewelacji. Zbuduj
jednak układ według rysunku 6 . Mamy tu parę różnicową
l� I
o
•
•
Na warsztacie
z tranzystorami n p n T l , T 2 . Kontroluje ona
napięcia w punktach A, B , czyli purów1mje
napięcia przewodzenia diod D1 + D3 oraz
D2 + D4. Zasadniczo czujnikami temperatury
są D1 i D 2 , wyróżnione na schemacie niebie­
skimi podkładkami. Jednak spadek napięcia
na pojedynczej diodzie wynosi tylko około
0 , 6 „ 0 , 7 V, a do prawidłowej pracy pary różni­
cowej, w punktach A, B potrzehne jest wyższe
napięr:ie. Tylko w r:eln podwyższenia n apięć.
w punktach A, B, zostały <lu<lane <liu<ly D 3 ,
D4.
Prądy kolektorów T 1 , T2 powodują spadki
napięć na jednakowych rezystorach R3, R4.
W punktach C, D występują napięcia, zależne
od prądów kolektorów T 1 , T 2 . Druga para
różnicowa z tranzystorami pnp T3, T4 monitoruje właśnie
różnicę napięć w punktach C, n .
Mamy t u w pełni symetryr:zny układ, więr: w idealnym
przypadku, gdyby wszystkie pary elementów były identyczne,
w spoczynku prądy diod LED 1 i LED Z byłyby jednakowe i te
świeciłyby jednakową jasnością. W praktyce na pewno będzie
inaczej. Tranzystory i diody nie są identyczne, a rezystory
mają tolerancję 5% względem wartości nominalnej. Dlatego
najprawdopodobniej świecić będzie tylko jedna z diod LED,
a druga będzie całkiem wygaszona.
Jeżeli w spor:zynku świer:i zielona dioda LED 1 , r:hwyf. pair.ami i podgrzej r:zujnik-diodę D1 . Jeżeli
świeci czerwona LEDZ - podgrzej palcami czujnik DZ. Już po dwóch, trzech sekundach podgrzewania
powinna się zaświecić „przeciwna" dioda LED . Jeżeli przy podgrzewaniu palcami takich zmian nie ma,
to rozrzut parametrów okazał się wyjątkowo duży i trzeba w prosty sposób skorygować symetrię układu
i zapewnić pracę bliżej „punktu przełączania" . Otóż jeżeli „w spoczynku", przy jednakowych tempera­
Lurach elemenlów świeci czerwona dioda LEDZ - wledy w szereg z rezys lorern RZ należy włączyć rezy­
stancję z zakresie 1 kD . . . 10 kD, jak najm11iejszą, żeby
tylko „w spoczynku" świeciła dioda zielona. Jeżeli
natomi ast „w spor:zynkn" świer:i ziel ona dioda LEDZ ,
t u rów11olegle <lu rezystora RZ dołącz jak największy
rezystor z zakresu 4 7 kD„ . 4 7 0 kD, przy którym jeszcze
świeci zielona, a nie czerwona dioda LED .
W moim modelu „w spoczynku" świeciła czerwona
dioda LED Z , dlatego jak widać na fotografii 7, w szereg
z RZ włączyłem rezystor Z , Z kD.
Po takiej regulacji otrzymujemy czuły sygnalizator
temperatury. Bardzo r:znły! Teraz nawet lekkie do­
tknier:ie r:zujnika - diody n1 (która ma współr:zynnik
cieplny ukuło -z , z rnV/°C) luL tylko chuclmięcie naf1,
zgasi diodę zieloną i zaświeci czerwoną. Nas
+UzAs
interesuje teraz fakt, że do zmiany stanu diod
LED 1 , LEDZ wystarczy teraz zmiana napięcia
między punktami A, B o pojedyncze miliwolwy
ty. Para różnicowa okazuje się znakomitym
wzn1acniaczen1!
A
W praktyr:e wykorzystuje się rozmaite
A
o
o
wersje pary różnir:owej . Dość. r:zęsto spotyka
się odmiany z rysunku 8 , z jednym rezysto­
rem kolektorowym: jeden odwraca kierunek
zmian napięcia, drugi nie, co przedstawiają
zielone strzałki .
Zamiast rezystora emiterowego (R5 ,
R6 na rysunku 6) bardzo c zęsto stosuje
a)
E
.Q
N
o
o_
a)
a)
---
.L,._
.
b)
b)
_ _ __ �. --�--- .-�-� ------
P RAKTYCZNY KU RS ELEKTR O N I KI
+UzAs
się źródło p rądo we , r:zęsto w postar:i l ustra prądowego - przykłady na rysunku 9. Wtedy sumaryczny prąd
kolektorów T 1 , T 2 j est niezależny od napięcia zasilania
i co jeszcze ważniej sze, para różnicowa może wtedy
prawidłowo pracować w szerokim zakresie wsp ólnych
B +
n apięć wejściowych (Wspólnymi napięciami wejścio­
R5
wymi nazywamy j ednakowe napięcia w punktach A , B
9V
1k
względem masy. Gdy sygnał różnicowy, czyli ró żnica
R6
1 0k
napięć między punktami A, B wynosi O, to aha te napię­
r:ia są j edna ko w e , stąd n a zw a w sp ól n e . ) . C: zęsto równ ież
w obwodach kolektorów, zamiast rezystorów, które
ograniczają wzmocnienie, spotyka się źródła lub lustra
prądowe, pozwalające uzyskać ogromne wzmocnienie
napięciowe - dwa przykłady na rysunku 10 (prąd emite­
ra musi być większy od prądu kolektora,
stąd obecność R52) .
Zbudujmy teraz sygnalizator wzrostu
tem peratury według rysunku 1 1 . Znów
prawdopodobnie trzeba będzie skory­
gować warto ść R Z , żeby „w spoczynku"
dioda LED1 nie świeciła, ale była w pobli­
ż u progu przełączania.
Wtedy podgrzanie czujnika - diody Dl
zaświeca czerwoną diodę LED1 i urucha­
mia sygnalizator Y 1 . Znów prawdopo­
dobnie trzeba będzie skorygować wartość
RZ, żehy „w spor:zynku" dioda LEDl n i e
świeciła, tylko była t u ż przed progiem
świecenia. Jeżeli „w spoczynku" LED 1 nie
świeci i podgrzewanie palcami czujnika
D1 nie zaświeca jej, wtedy trzeba równo­
legle do RZ włączyć jak największy rezy s lor z zakresu 47 kD„ . 4 7 0 kD, przy klórym LED 1 jeszcze nie
świeci. W moim modelu , pokazanym na fotografii 12, do rezystora RZ trzeba było równolegle d ołą­
c zyć re zystor Z Z O kD . Jeżeli natomiast przypadkiem „w spoczynku" LED 1 świeci, należy w szereg
z RZ włąr:zyf. dodatko wą, jak n ajmniejszq r e zystan r:j ę , ż eh y LED1 zgasła. Wersja ta n i e ma tak d użej
czułości, j ak układ z rysunku 6, a dodanie rezystora R6 niewiele poprawia sytuacj ę . Brzęczyk Y 1
włącza się płynnie, a w okolicach progu przełączania mogą wystąpić dodatkowe zakłócenia i terkot,
c o jest niedopuszczalną wadą. W praktycznie użytecznych sygnalizatorach tego rodzaju wymagamy,
żeby sygnalizator miał wyraźny, „ ostry" próg przełączania. Wady te usuniemy w następnym wykła­
dzie, realizując najprawdziwszy regulator temperatury, czyli termostat.
Na razie przekonaliśmy się, że zwyczajna dioda krzemowa lub tranzystor, pracując w kierunku
przewodzenia, z powodzeniem może pełnić rolę precyzyjnego c zujnika temperatury. Ale z drugiej
strony zmiany tem peratury m ogą dram atyr:znie zmienić. warunki (punkt prar.y) tran zystora, r.zyli
wartośr:i napięć. i prądów w układzie, d la tego w praktyr.e pows zer.hnie wy ko rzy s tu j e się różne roz­
wiązania układowe, minimalizujące wpływ temperatury. Du tych ważnych zagaduiefi będziemy
wracać w następnych wykładach. •
Piotr Górecki
MINI
QUIZ
1/06/20 1 3
AR
Zasady na str. 1 1 8-1 1 9
O dpowiedz i dobrze zapamiętaj , b o to ważne!
Napięcie na krzemowym złączu p-u, czyli UAK (anoda-katoda) na diodzie lub U8E (baza-emiter) w tranzystorze,
wraz ze wzrostem temperatury o 1 °C zmienia się w przybliżeniu o :
A . + l O mV
B. -2 mV
C. -S mV
[i]
Kl u b wynal azców
Nowy ranking
Szkoły Wynalazców
Szkoła Wynalazców
dozwolone do lat 1 5
o
o
•
�
N
E
o
.N
o
Q_
1. Michał Popiel ( 1 5 pkt.)
2 . Konrad Glibowski (8 pkt.)
3. Marian Caruk (5 pkt.)
4. Tomasz Przel!orz (4 pkt.)
5. Zbigniew Górski (4 pkt.)
6. Łukasz Waligóra (4 pkt.)
7. Ludwik Ciechański (3 pkt.)
8. Kamil Drel (2 pkt.)
9. Błażej Wojtyra (2 pkt.)
IO. Adam Szreter (I pkt.)
Waszym zadaniem było wyj aśnić dziwne zj awisko :
Pewna reakcja zachodziła w obecności wyłącznie jednego
z pracowników. Reakcja prowadzona była w zamkniętym
naczyniu, bez dostępu z zewnątrz. Co dziwniejsze, jeśli
w obecności wspomnianego pracownika pojawiał się ktoś
drugi - reakcja też „nie wychodziła". Podejrzewano różne
rzeczy, włącznie z sabotażem, ale nic z tego. Pracownik był
„czysty". Próby ciągnęły się tygodniami i nic . . .
Bywa wiele takich i podobnych sytuacji. Ja sam
padłem kiedyś ofiarą „nadmiernego zapału do pra­
cy" . Wdrażałem proces wyoblania, prowadzony na
starej tokarce. Obracałem szybciutko korbką suportu,
blacha ładnie się wyoblała i pod koniec „ . bęc - pęka­
ła. Próby trwały cały dzief1, zepsułem kilka arkuszy
hlachy. Dopiero około godziny 2 2 , kiedy hyłem już
porządnie zmęr:zony i zniesmar:zony r:ałą tą sprawą,
nagle . . . kolejna sztuka wyszła! I wtedy „błysk olśnie­
nia" - obracałeś ośle za szybko ! ! ! Procesy techno­
logiczne bywają wrażliwe na niezupełnie wyraźne
czynniki. Wykrycie tych czynników może nie być
łalwe i może Lrwać dość długo. Z obaczmy, co podej­
rzewali nasi czytelnicy w sprawie opisanej reakcji.
Michał Popiel z Kłodzka (5 pkt.) pisze: „uważam,
że prar:ownik mógł por:hodzif. z r:iepłego regionu
Rosji (Il}-J. Soczi) , a laboratorium znajdowało się
w bardzo zimnym (np . St. Petersburg, Jakuck) .
W czasie zimy w laboratorium była temperatura
dobra dla miejscowych, lecz za niska dla tego pra­
cownika. Chodził więc w swetrze. Sweter łatwo
się elektryzuje, gdy się go pociera o różne rzeczy.
Naelektryzowanym swetrem dotykał naczynie i iskra
„przeskakiwała" . Pole elektryczne zmienia właściwo­
śr:i mikror:ząstek. M. i n . pole elektryr:zne przyspiesza
kwanty, więc możliwe, że ta reakcja mogła zajść
tylko przy prędkości zmienionej polem elektrycznym
(domysł). Reakcja nie zachodziła w obecności innego
pracownika, gdyż przy najmniejszym jego dotyku
iskra „przeskakiwała" na tego pracownika . "
Wnikliwa i ciekawa koncepcja. Co prawda nie­
zgodna z ustaleniami wspomnianego laboratorium,
ale jego pr ar:ownir:y też na pewno musieli zająć. się
elektrostatyką.
Ludwik Ciechański z Krakowa (3 pkt.) uważa, że
ów niesamowity pracownik rosyjskiego laborato­
rium posiadał zdolności parapsychologiczne. Skoro
naczynie jest zamknięte, to nie możemy ingerować
w jego zawartość, ani oddziaływać na nie fizycznie
i chemicznie.
Najwyraźniej }Jracownik }Jotrafił }Josługiwać się
swoimi zdolnościami. Posługiwał się psychokinezą lub telepatią. Szczególnie odpowiednie w tym
przypadku wydają mi się dwa rodzaje psychokinezy,
mianowicie „pirokineza"(zwiększanie temperatury
obiektu) oraz „kriokineza" (zmniejszanie temperatury
obiektu) . Te rodzaje psyr:hokinezy powi n ny pomór:
w IJrZe}Jrowadzeniu reakcji mikrocząsteczkowej .
Tego jeszcze nie było! Zjawiska }Jaranorrnalne
nie są do dziś należycie wyjaśnione, na ogół jednak
stawiamy je na ostatnim miejscu wśród hipotez wy­
jaśniających nieszablonowe zjawiska.
Błażej Wojtyra (2 pkl.) uważa, że jak wiadomo
Rosjanie słyną z dużej ilości „pochłanianego" alko­
holu, i jeśli naukowiec wypijał codziennie np . po
kieliszku wódki , a kiedyś nadu żywał alkoholu, r:o
S}Jowodowało złe skutki, uszkodzone wątroba i nerki
mogły nie IJrzefiltrować całej ilości alkoholu, ten
mógł dostać się do moczu i wpłynąć na badania.
W założeniach zadania powiedziane było, że
naczynie podczas prowadzenia reakcji było zamknię­
te ! Odpowiedź kolegi podajemy tylko dlatego, że taki
mechanizm jest w ogóle możliwy i w podobnych
sytuacjach trzeha go wziąć pod uwagę.
No a jaka jest prawda? Prosta! Prar:ownik m iał
ładny, niski głos - Las i nie mając dobrego słuchu
jednak lubił sobie podśpiewywać przy pracy. Znając
swoją słabą stronę (słuch), krępował się śpiewać
w obecności kolegów. Jego niski głos przekazywał
mikrodrgania na otoczenie i na naczynie z reagen­
tami. Przypominam znany fakt rozbijania kryształo­
wych kielichów przez śpiewaczki dysponujące wyso­
kim dźwiękiem i odpowiednią siłą głosu !
Wnikliwym kolegom gratuluję i IJrzydzielarn
punkty!
A oto nowy problem:
Problem gry fair w różnych odmianach sportowej
rywalizacji przybiera różne formy, także oszukaf1cze. Oto jedna z takich sytuacji, kiedy to zawodnik
postanowił „poprawi(: swoje szanse" na zwyr:ięstwo
w turnieju bokserskim:
Podczas turnieju bokserskiego, jeden
z zawodników, który przegrał walkę przez
nokaut, skarżył się, że jego przeciwnik miał
w miarę trwania spotkania coraz twardsze
rękawice, a w końcu „jak kamienie" i dlatego
walkę przegrał. Dziwne, bo rękawice są
sprawdzane przed walką . Co się stało?
Sprawa rzer.zywiśde wygląda zagadkowo : rę­
kawice sprawdzane i w początkowej fazie walki
normalne, miękkie. Spróbujcie rozszyfrować sekret
„zwycięzcy" . Jeśli pamiętacie, co to takiego „resursy"
i „op erator systemowy", to zadanie nie powinno wam
sprawić trudności. Wszystkim życzę powodzenia
i dobrych, trizowskich pomysłów! Przypominam
o terminie : do kmica lipca br.
Klub Wynalazców
bez ograniczeń wieku
Nowy ranking
IGubu Wynalazców
1. Syzyf ( 1 5 pkt.)
2 . Mateusz Kopa ( 1 0 pkt.)
3. Sławomir Kulik ( l Opkt.)
4. Ryszard Andruszaniec (9 pkt.)
5. Jarosław Knefel (5pkt.)
6. Adam Skibiński (5 pkt.)
7. Maciej Skrzetuszewski (4 pkt.)
8. Ludwik Ciechański (3 pkt.)
Mieliście problem dość prosty i przeglądaj ąc nasze sklepy
i supermarkety. widać. że j est już w różny sposób rozwiązany.
Jednakże żadne z tych rozwiązań nie ma cech
rasowego rozwiązania trizowskiego
11 •
li
„Zaproponować konstrukcję tarczy, mocowanej na wałku
szlifierki stołowej, umożliwiającą szybkie i łatwe mocowanie
krążka papieru ściernego i zapewniającą dostęp do całej
powierzchni roboczej krążka"
Szczególną cechą rozwiązania
Lrizowskiego jesl reguła, żeby do
systemu „nie wprowadzać in­
nych substancji i pól, a jeżeli jest
to konier.zne, powinny hyf: to
substancje pochodzące z resur­
sów systemu lub bardzo tanie.
Stąd też system, zakładający że
każdy kawałek papieru ściernego
będzie zaopatrzony w „rzep",
z pomocą którego będzie mo­
cowany do tarczy szlifierki,
zaopatrzonej w „kontr rzep" nie
można nznaf. za dohry. Papieru
zużywamy dużo i na ogół wole­
libyśmy, żeby można było sobie
nawet wyciąć z arkusika parę
kółek i szlifować. W takiej sytu­
acji musimy się zgodzić na jakąś
przeróbkę tarczy szlifierki, tak,
żeby można było łatwo zakładać
nowy, dowolny papier śderny.
Mateusz Kopa z f,ęk
Dukielskich ( 5 pkt.) propo­
nuje drobną przeróbkę tarczy
szlifierki. Trzeba ją zaopatrzyć
w łopatki (rys. 1) które mogą być
wykonane z tworzywa sztucz­
nego lub metalu (kolor czerwony
Rys. I
na rys. 1) W tarczy wywiercone są
małe olworki i wyfrezowane kana­
liki. Na rysunku widzimy również
przyssany papier ścierny, oznaczo­
ny kolon:m niebieskim.
Tarcza szlifierki obraca się na
ogół z prędkością 2 800-2 900 obr./
min. To wystarcza, żeby łop atki
wywołały podciśnienie, które
z wystarczającą siłą będzie trzymać
papier ścierny. Papier nie musi
być przerabiany, a więc może być
dowolny, co stanowi o zalecie tego
pomysłu. Wykonanie zaś samej
tarr.zy z drewna lnh tworzywa nie
stanowi większego problemu.
Bardzo dobry pomysł! Właśnie
tak wyglądają zadania i ich rozwią­
zania w metodyce TRIZ.
Ludwik Ciechański (3 pkt.)
z Krakowa proponuje dwa pomysły:
1) klasyr.zny: posmarowaf: krą­
żek ścierny dobrym klejem z lewej
strony i przykleić do tarczy szli­
fierki; problem w tym, że jest to
rozwiązanie jednorazowe, bo nie­
łatwo będzie krążek odkleić - mało
praktyczne
2) lepszy patent - zakłada
[i]
o
o
•
�
N
E
Kl u b wynal azców
wprowadzenie zmiany w krążkn poprzez połąr:zenie
gu z okrągłą, cienką Llaszką; wtedy montaż krążka <lu
tarczy jest bardzo szybki - ale należy pamiętać, aby
powierzchnie metalowe miały przeciwne bieguny,
wtedy będzie to działać na zasadzie magnesu.
Pomysł z klejem odpada, jako „jednorazowy"
i sprawiający kłopoty z odklejaniem zużytego papie­
ru. Drugi pomysł jest lepszy, ale : po pierwsze jednak
trzeba przyklejać blaszkę do papieru i jest to również
r:zynn ośf: jednorazowa, z tymi samymi problemami
co w rozwiązaniu 1. Poza tym, jest jeszcze inny pruL­
lem. Blaszka, jeśli będzie cienka, to magnes będzie ją
słabo trzymał; proszę spróbować złapać magnesem
np . , żyletkę.
Pozostali koledzy ulegli „czarowi rzepa" i nie wi­
dzieli innej możliwości. Klasyczny wektor inercji
psychologicznej ! Wymienionym kolegom gratuluj ę !
A oto nowy problem:
Tym razem pruLlem z zakresu geotechniki, ale
takiej prostej :
,W głęboką szczelinę skalną wpuszczono
ładunek wybuchowy i odpalono. Powstała
obszerna pieczara. Jak określić jej objętość?"
Objętośf. takiej sztur:znej groty stanowi problem
z uwagi na or:zywisty w tej sytuar:ji brak dostępu.
Można skorzystać jedynie z wąskiej szczeliny. Nie
mamy pewności czy grota po wybuchu j est szczelna
i np. wlewanie wody mogłoby się okazać laniem do
„ dziurawego garnka" . Ta metoda więc odpada. No
i co robić? No cóż, to jest właśnie wasz problem!
Wszystkim życzę dobrych pomysłów, w duchu TRIZ
i oczekuję na twórcze rozwiązania do ko11ca lipca br.
o
.N
o
Q_
Vademecum Młodego Wynalazcy
{Na podstawie opracowm1 Genn a dija Iwanowa pneklad, opracowanie i uzupełnienia JEJ
„Wynalazr:zośf." - jeszr:ze dziś j est prZf�dmi otem
mglistych poj ę ć u „ olśnieniu'', „przebłysku geniu­
szu" lub o mrówczej pracy wynalazcy, próbującego
po raz tysięczny pokonać trudno ś ć . Jednocześnie
zauważamy, że każda inna praca, j aką przyszłoby
nam wykonać, naj częściej opiera się na znanym
wcześniej planie i według odpowi edniej technolo­
gii . Naruszenie tych dwóch elementów naj częściej
prowadzi do n i epowodZf�ń lub n i ep otrzebnej, jało­
wej pracy, poprawek, uzupełnieli itp .
Określoną technologię maj ą „zakodowaną"
wszyscy:
Zdun, zanim postawi piec, „ma go w głowie" o d
postawienia pierwszej cegły do wygładzenia i wy­
ka11czającego pomalowania.
Chirurg, zanim przystąpi do operacji, wielokrot­
nie myślowo „wykonuje ją" w głowie i przechodzi
r:ały tok od pi erws zego r:i ęr:ia do ostatni ego szwu.
Tokarz, najpierw czyta rysunek, następnie ogląda
kartę technologiczną gdzie ma napisane, j akie ma
zastosować wartości posuwów, j aką prędkość obro­
tową wrzeciona, jakich narzędzi uży ć , a wszystko
po to, żeby detal był wykonany prawidłowo.
Technologia, to ścieżka prowadząca d o zamie­
rzonego celu . Bez takiej ścieżki w świecie nie dzie­
je się n i r: ! Lepsza, gorsza - śr:ieżka jest be zwzględ­
nie putrzeLna dla realizacji każdego celu . Bez niej
każde zajęcie staj e się bezmyślnym.
A czy wynalazca posługuje się jakąś technolo­
gią? D o niedawna uważano że nie, że takiej tech­
nologii nie ma i nie może być . Wynalazczość to dar
natury, olśnieni e itd . - znane, nic nietłumaczące
frazesy. W klasycznej literaturze utrwalił się obraz
bladego, zmęczonego tysiącami prób wynalazcy,
który . . . nagle - wpada na genialny pomysł, który
zmienia świat .
Al bo ina r:zej : „ . który przypadkowo zanważa
coś, co ukazuj e się Lyć „Lryłką złota" w piasku
bezowocnych wysiłków. Historia techniki jest peł­
na takich właśnie „cudownych" przypadków. Oto
kilka z nich :
Angielski chemik Charles M'c Intosh w swoimi
laboratorium, przypadkowo przewrócił butelkę
z naftą na kawałeczek wyschniętego naturalnego
kauczuku. Zauważył, że niemal skamieniały kau­
r: zuk stał się m i ękki jak świeże r:i asto . Natyr:hmiast
postanowił wykorzystać tu zjawisku dla impre­
gnacji tkanin, które dzięki temu stałyby się wo­
d ochronne . Produkowane przez niego płaszcze
nazwano „makintoszami" . Niestety kauczuk tward­
niał na chłodzie i kleił się podczas letnich upałów.
I znów trzeba było przeprowadzić setki , tysiące
eksperymentów.
W 1 8 3 9 roku Charles Goodyear, zmęczony
niekuliczącymi się eksperymentami, przypadkowo
upuścił na gorącą płytę piecyka kawałeczek gumy
i siarki. W rezultacie połączenia gumy i siarki
p owstała współczesna guma, która nie twardniała
na mrozie i nie rozpusz czała się podczas upałów.
W ten sposób Charles Goodyear wynalazł proces
wulkanizacji i zapoczątkował powstanie i ro zwój
przemysłu gum owego, n a który już r:zekał rodząr:y
się przemysł samochodowy.
Inżynier Samuel Brown, leżąc pod drzewem
obmyślał konstrukcję nowego mostu, który byłby
lżejszy o d znanych i powszechnie stosowanych
i nagle „ . sp ojrzenie j ego padło na delikatną paj ę­
czynę, w którą pająk łowił całkiem spore owady.
W ten sposób powstała idea mostów wis zących !
Rozwiązania wysyłaj na e-mail: [email protected]
z dopiskiem w temacie: Klub VVynalazców, do końca maja.
Holenderski optyk Z . Jansen zakońr: zywszy
szlifowanie j ednej z soczewek, chciał sprawdzić j ej
powierzchnię patrząc przez drugą soczewkę. I nag­
le„ . zobaczył przypadkowo, że wieża o dległego koś­
cioła poj awiła mu się tuż przed oczyma ! Przypadek
ten zapoczątkował rozwój lunet i stał się podstawą
później s zych odkryć astronomicznych Galileusza.
Francuski fizyk Antoine Henri Becquerel odkrył
radioaktywność po tym, jak zauważył, że płyty
światłor:zułe, l eżąr:e przypadkowo przy sol ar:h
uranowych zaczerniły się, mimu że były starannie
owinięte czarnym papierem.
Francuz Bernard Courtois w 1 8 1 1 roku przypad­
kowo odkrył j o d .
Alchemik Hennig Brandt poszukując „kamienia
filo zofic znego " , przypadkowo odkrył fosfor.
Przypadkowo odkryto penicylinę, żelbeton, me­
todę elektroiskrowej ohróhki m etal i , promieniowa­
nie Runtgena i wiele, wiele innych rzeczy.
Ś wiat pełen j est przypadków! To prawda, ale dla
tego żeby przypadek stał się genezą wynalazku lub
odkrycia, musi przydarzyć się człowiekowi przy­
gotowanemu i to wtedy, gdy rozwiązuje on kolejną
zagadkę .
Nie j est możliwe określenie warunków sprzyja­
jących takiemu sposobowi dokonywania wynalaz­
ków. Poz ostaje jedna j edyna metod a : prób i błędów.
A tak się przynajmniej przez długie lata wydawało.
Ile tych prób ? No cóż, zależy to od stopnia
„awangardowości zadania" . Znane jest nieco złośli­
we powiedzenie o pracy chemika, działającego po­
dobno w myśl zas ady : „wlałem, d olałem, zobaczy­
łem, wylałem" . Jemu to łatwo, a co ma powiedzieć
wynalazca maszyn i urządzel1 mechanicznych? Tu
już nie m a m i ej sr:a n a wlałem , dol ałem , itd . , jest
praca, praca i j eszcze raz praca, niekiedy ciągnąca
się przez całe życie.
Koryfeusz wynalazczości i j ej symbol - Edison
- wykonał ponad 1 2 0 0 prób dla znalezienia właści­
wego materiału na włókno żarówki (próbował na­
wet włosie z kof1skiego ogona) . A i tak nie natrafił
na wolfram, ani nie zorientował się, że przyczyną
niskiej trwałości j ego włókien jest po prostu tlen
z powi etrza . Dopiero zastosowanie s zkl anej h ań ki
i odpompowanie powietrza luL napełnienie j ej
gazem oboj ętnym pchnęło sprawę naprzód . Próba
zbudowania akumulatora zasadowego kosztowała
go ponad 40 O OO prób !
Mówi się, że prawdziwym wynalazkiem E disona
był pierwszy „instytut naukowo badawczy" - jego
laboratorium w Menlo Park, w którym pracowało
około 1 2 0 0 osóh, r:o powodowało, że wykonanie
40 OOO prób dla akumulatora było czymś realnym.
Jednakże taki sposób pracy wynalazczej moż­
na było stosować j eszcze w czas ach E disona.
Obliczono bowiem, że gdyby wszystkie znane
współcześnie i przyszłe wynalazki były dokony­
wane wyłącznie metodą prób i błędów, to wkrótce
wynal azczością powinna się zająć cała ludzkość !
Rzecz jasna próhy i doświadczenia są potrzebne .
Rez nir:h nie da s i ę s prawdzić. nowego pomysłu .
Istotne jest: ile tych prób trzeba wykonać i j ak dłu­
go będzie trwał proces „wynajdywania nowego " .
James Dysan - angielski wynalazca odkurzacza
cyklonowego, bezworkowego, powiedział kiedyś
w audycji telewizyjnej, że musiał wykonać ponad
5 0 0 0 pró b, trwało to około 6 lat i doprowadziło
jego i rodzinę do ruiny ! Za ostatnie pieniąd ze po­
jer:b ał do Japonii, tam sprzedał prawa patentowe
i za utrzymane 5 0 0 00$ mógł wrócić <lu Anglii
i rozwinąć własną produkcję odkurzaczy. Trevor
Beylis - wynalazca „radia na korbkę" opowiadał,
że kosztowało go to ponad 12 lat prób i tysiące
doś wiadczef1 .
Nie umniejszając osiągnięć obu wynalazców
trzeba jednak zauważyć, że cyklony, które wyko­
rzystał Dyson w swoi m odknrzar: zu s ą znane od
ponad 130 lat ! Nu a korbka, radiu, prądnica i aku­
mulator dla B eylisa - też nie są jakąś nowością
techniczną.
Dlaczego więc trwało to tak dramatycznie długo ?
Obu panom brakowało właśnie technologii ! •
Prezes Klubu Wynalazców
Instruktor TRIZ - Ja11 Boratyński
Jak nauczyć teorii względności swojego psa
Li r.zh a stron: 400
Cena : 39,90 zł
Psy zazwyczaj nie interesują się fizyką. Istnieją jednak wyjątki. Do takich właśnie wyjątków należy
Emmy - pies profesora Chada Orze1a, który nie tylko próbuje zrozumieć prawa fizyki ale także
zastanawia się nad możliwością ich praktycznego wykorzystania.
W poprzedniej książce, „Jak nauczyć fizyki swojego psa" , profesor Chad Orzel starał się - nie bez
powodzenia - wyjaśnić Emmy zawiłości zachowania najmniejszych cząstek. Teraz nadeszła pora,
liy zapoznać j ą z ogólną i szczególną teurią wzglit<lności. Dlaczego właściwie psy nie mogą poruszać
się prędzej niż światło? I r.o takiego stani e si ę z kotem, który przez przypadek wpadnie do r.zarnr.j
dziury?
Być rirnże Emmy jest mądrym psem, ale nie ma wątpliwości, że jej właściciel również ma
nieprzeciętny talent do wyjaśniania trudnych zagadniefl. Chad Orzel proponuje nam wszechstronne, pouczające i niezwykle
przystępne ujęcie szczególnej i ogólnej teorii względności, które skrzy się humorem. Bez wątpienia jest to najzabawniejsze
potraktowanie tej tematyki jakie miałem przyjemność przeczytać.
Książka może być do wygrania za punkty w AR. Sprawdź na: www.mt.com.pl;NagrodyActiveReader
il
ok.
telegrafu (ła1kucha ogni sygnalizacyjnych) , przesłał
swojej żonie Klitajmestrze wiadomość o upadku Troi.
Ta „linia telegraficzna" (od Troi w Azji Mniejszej do
Argos na Peloponezie) miała długość według różnych
źródeł od ok. 454 do 800 km. Poszczególne „stacje"
umieszczone były na wzniesieniach w zasięgu wzro­
ku. Wiadomość przekazywano od jednej stacji do
kolejnych za pomocą sygnałów dymnych .
�=
•
....
11111
...
c
ok.
z
>
il
-
li:
=
...
en
-
. n. e . Według przekazów grecki
Agamemnon za pomocą
1 1 8 4 pwódz
odcinek 1 09
PRZEKAZ
INFORMACJI
...
Posiadanie informacji (wiedzy) 1 bez
możliwości jej zastosowania1 może
wprawdzie dawać satysfakcję intelektu­
alistom1 ale z punktu widzenia władzy1
bezpieczeństwa czy korzyści grupy jest
1:1 niewystarczające. Dopiero informacja
= wraz z umiejętnością jej szybkiego prze­
kazania stanowią tandem1 który pozwala
w pełni korzystać z jej znaczenia i siły.
>
li:
•
Telekomunikacja według internetowej definicji to :
„ dziedzina techniki i nauki , zajmująca się transmisją
wszelkiego rodzaju informacji na odległość " .
Współcześnie wymiana informacji j est dla nas czymś
absolutnie naturalnym i oczywistym. Odbywa się na
wielu polach, poprzez rozmowę na odległość, wymianę
treści : sms , e-mail , obrazów czy danych w postaci
Grecy Kleoksenos i Demoklitos
p .n. e . dują
4 5 O wynaj
telegrafię, „zdalne pismo"
(z greckiego tele - daleko, graf - pisać) . Zastosowali
oni następujący mechanizm: podzielili alfabet na
5 grup po 5 liter każda i przekazywali je w dwóch
następujących po sobie fazach - poprzez pięć zna­
ków dymnych lub ogniowych każda. Nowy sp osób
telegrafii pozwala na przekazywanie (wprawdzie
powoli) dowolnie sformułowanych informacji. Do
tej pory możliwe było tylko potwierdzenie wcześniej
omówionych informacji bądź ich negowanie.
. . e . Eneasz - starożytny taktyk U}Jisuje
3 6 O wp nksiążce
„
sztuce oblegania" swój wy­
O
nalazek: U}Jtycznu-hy<lrauliczny telegraf. Pomysł
}Jolega na utrwalaniu sygnałów IJrzekazywanych
IJrzez telegrafy }Jochu<lniuwe . Ustawione na obu
stacjach telegrafu j ednakowej wielkości naczynia
na wu<lę, z au}Jatrzune w jednakowe kurki (zaIJeW­
nia tu j ednakowy ubytek wu<ly w obu naczyniach) .
Znaki <lu otwarcia kurków dawane są }Jochu<lnią w tym czasie }JUZium wu<ly O}Ja<la <lu o<l}Juwie<lnich
znaków, którym IJrZy}Jisano wcześniej ustalone wia­
domości. Pozwala tu na szybsze IJrzekazywanie wia­
domości, chuć wciąż nie ma możliwości IJrzesyłania
bardziej rozbudowanych czy dowolnych informacji.
ok.
W Imperium Rzymskim funkcj op .n. esieć
. telegrafu dymnego o zasięgu
1 5 O nuje
3000 mil rzymskich (ok. 4500 km) . Sieć ta funkcjo­
nuje w oparciu o system ustalonych sygnałów nie ma
natomiast możliwości przekazywania dowolnie for­
mułowanych informacji. Składała się z dużej liczby
wież telegraficznych ustawionych wzdłuż linii tele­
graficznej, w granicach widoczności i pracujących
w obu kierunkach. Wewnątrz wieży znajduje się
załoga odpowiedzialna za wytwarzanie dymu, który
następnie j est wypuszczany przez rurę.
plików tekstowych bądź multimedialnych. Jednak
to, co obecnie j est łatwo dostępne i relatywnie tanie ,
nie tak dawno było dostępne dla wybranych a przed
wiekami - całkowicie nie było możliwe. Jakie znaczenie
ma wymiana informacji współcześnie a jakie miała
w przeszłości?
W pradawnych czasach głównym zadaniem
n.e. Chii1czycy p �z1� ali sposób
.
przekazywama dzw1ęku za
pomocą napiętego włókna. Był to prototyp telefonu,
składał się on z dwóch pudeł rezonansowych połą­
czonych ze sobą mocno napiętym długim włóknem.
Pudełka te spełniały rolę mikrofonu i głośnika.
Ok
•
968
5
1 4 O i: �
1 840
Amerykaiiski artysta malarz
Samuel Finley Breeze Morse
w sposób decydujący uspraw­
nił telegrafię elektryczną
poprzez stworzenie alfabetu telegraficznego. Morse
wygrał konkurs na telegraf mechaniczno-optyczny
rozpisany w 1 8 3 7 przez Kongres Amerykai1ski.
Niemiecki rzemieślnik Jan
u e1�berg tworzy pierwszą na
sw1ec1e przemysłową metodę
druku, w której wykorzystał m.in. ruchome czcionki.
Wynalazek stwarza możliwości upowszechnienia
druku, a co za tym idzie powielania i przekazywania
informacji .
U dana próba ułoż �nia kabla telek�mu­
.
.
1 8 4 S n1kacy1nego
na dnie morza - połozono
Włoski architekt Giacomo Della Porta
1 5 7 9 proponuje,
aby ludzki głos przesyłać na
przedsiębiorca Werner Siemens
1 8 4 7 Niemiecki
projektuje i buduje maszynę do powleka­
duże odległości za pomocą metalowych rur. Telegraf
ten można nazwać „akustycznym" - dźwięk jest prze­
noszony we wnętrzu rury ale również, co istotniej­
sze, fala dźwiękowa przenoszona jest po ściankach
rur j ako tzw. dźwięk materiałowy.
admirał Robert Blake wprowa­
1 6 5 3 Angielski
dza system sygn alizar.yjny ( komnnika­
r.yjny) n a m orzu w postad fl ag sygnałowyr.h .
pierwszy kabel telegraficzny przez kanał La Manche.
nia gutaperką przewodów elektrycznych, która stano­
wi ich izolację. Uzyskuje również pozwolenie rządu
pruskiego na ułożenie pierwszego kabla ziemnego
pomiędzy Berlinem a Grossen, na którym przeprowa­
dza liczne badania i obserwacje dotyczące eksploatacji
kabli. Ich wyniki przyczynią się do dalszego rozwoju
komunikacji z użyciem przewodów elektrycznych.
wiadomości i utrzymanie
1 8 4 8 Przesłanie
u<lpuwie<lzi z Londynu <lu Bombaju trwa
10 tygodni.
1 792
We Francji bracia Claude i Ignace Urbain
Chappe vvraz z inżynierami Delaunay
i Breguet, rozwijają optyczny system telegraficzny.
W 1 798 stworzona przez nich przestrzei1 semaforowa
miedzy Paryżem a Strasburgiem liczy 534 stacje sema­
forowe i łączy 29 miast francuskich. Podobne rozwiąza­
nia stosuje się w całej Europie, głównie w Niemczech
i Anglii.
g
1 8O
37
18
Samuel Thomas von
Sommerring skonstruował
w Monachium, elektryczny tele­
graf za pomocą, którego zdołał przesyłać wiadomości
na większe odległości .
Fizyk Charles G. Page
w Massachusetts (USA) stwier­
dził, że przepływ prądu elek­
trycznego przez metalowe płytki może wywołać
powstanie dźwięku. Był tu pierwszy kruk <lu wynale­
zienia współczesnego telefonu.
w komunikacji na odległość było przekazywanie
informacji kluczowych dla egzystencji - o zbliżających
się zagrożeniach, bądź wydarzeniach istotnych
dla funkcjonowania danej społeczności. Thkimi
wydarzeniami mogły być nadciągające wrogie oddziały,
bądź zbliżające się stada zwierząt stwarzające okazję do
obfitych łowów. Początkowo informacj e przekazywano
Anglik David E<lwar<l Hughes wynajduje
1 8 5 5 elektryczny
czcionkowy telegraf druku­
jący. Poszczególne litery (czcionki) są umieszczone
na obwodzie kuła, które stale się obraca - urządzenie
pozwala wydrukować <lu 1 8 0 znaków na minutę.
Ukońr.zono układanie
5 VIII 1 8 5 8 pierwszego
połąr.zenia
kablowego (dl a telegrafu) przez Atlantyk - pomi ędzy
Anglią a Ameryką o łąr.znej długośd � 74 5 km .
Niemiec
1 8 6 1 Johan
Philipp Reis zaprezento­
wał wynaleziony przez
siebie telefon magnetycz­
ny. Urządzenie składa się
z nadajnika i odbiornika, które są połączone ze sobą
dwoma przewodami. Urządzenie to przewodziło
tylko czyste dźwięki, ludzki głos z powodu swej
złożoności - był zniekształcony.
za pomocą wcześniej ustalonych kodów sygnałowych.
Przykłady takie znane są już ze starożytności , gdy
za pomocą dymu, błysków lustra czy znaków
telegrafu „optycznego " przekazywano początkowo
tylko potwierdzenie bądź zaprzeczenie wcześniej
ustalonej wiadomości. Z czasem udoskonalano
możliwości komunikacyjne tak, że możliwe stało
il
�=
=-=
....
11111
7
1 8 2 transmisja telegraficzna - zapowiedź
Pierwsza dwustronna i jednoczesna
interaktywnej komunikacji.
1 8 74
Thomas Alva Edison opracował
metodę przesyłania wielu roz­
mów telefonicznych za pomocą
kabla telegraficznego.
...
c
z
>
il
1 4 -II 1 8 7 6
Amerykanie - Elisha Gray z Chicago i Alexander Bell
zgłaszają, niezależnie od siebie, patenty na telefon.
-
2 X
76
18
Alexander Bell dokonuje uda­
nego eksperymentu z telefonicz­
nym połączeniem dalekosiężnym. Rozmowa odbywa się
pomiędzy Cambridge a odległym o 3 200 m Bostonem.
-
1877
�
Tomas Alva Edison onstruuje
fonograf - urządzenie, za pomo­
cą którego można było skutecz­
nie zapisywać i odczytywać dźwięki.
18
77
Wp rowa d z ono p ierws z e komercyjne
nsłngi telefoniczne - centrala telefonicz­
na w R oston ie (Ameryka) . Uruchomiono te ż eks p ery­
m entalną centralę w Rerl inie (Niemcy) .
1 8 8 O telefoniczną (z kasjerem, który inkaso­
Uruchomiono pierwszą w USA budkę
wał opłatę za połączenie) .
1 8 8 O (Massachusets, USA) skonstruował i opa­
William Wheeler, inżynier z Concord
1 8 8 O monetowe (samoinkasujące) - automaty
Udostępniono pierwsze publiczne telefony
telefoniczne. Początkowo instalowane są na pocztach,
później również w innych gmachach publicznych.
1 88
O
Fizyk amerykaiiski Trowbridge osiąga
pierwsze sukcesy w komunikacji bezprze­
wodowej - połączenie telegraficzne na odległoś 1 600 m .
188O
1 8 84
1
188
W Ameryce Alexander Graham
Bell patentuje optyczną sieć
telefoniczną .
Picrw<Zc telefony w War<Zawic.
Niemiec, Paul Nipkow konstru­
uje tzw. Teleskop elektryczny urządzenie zdolne dokonać me­
chaniczno-optycznej analizy i syntezy obrazu - tzw.
tarczę Nipkowa. Opracowany przez Paula Nipkowa
mechanizm działa w oparciu o wykorzystanie wyna­
lezionej w 1 8 7 5 przez Ernesta von Siemensa pierw­
szej komórki fotoelektrycznej.
1 88
7
Międzymiastowa linia telefoniczna łączy
Berlin i Hamburg.
1 8 8 8 przeprowadza doświadczenia, które dowo­
Niemiecki fizyk Heinrich Rudolf Hertz
9
dzą istnienia fal elektromagnetycznych (fal radiowych) .
1 88
Almuu Eruwu Struwger wynalazł urzą­
dzenie pozwalające ua automatyczne
zestawianie pułączefi telefonicznych. Jest tu kruk ku
automatycznym centralom zastępującym panie ręcz­
nie „przekładające wtyczki".
1 8 9 1 dzy Londynem a Paryżem.
7 Guglielmo Merchese Marconi demonstruje
1 8 9 radiotelegrafię - w obecności króla wło­
Pierwsze połączenie telefoniczne pomię­
skiego przesyła bezprzewodowo, na odległość 1 6 km,
wiadomość ze stoczni w La Spezia do pancernika „San
Marino".
1 2 XII 1 9 0 1
tentował konstrukcję, którą nazwał rurociągiem świet­
lnym (light piping) . Była to prawdopodobnie pierwsza
poważna próba prowadzenia światła w ośrodku
szklanym. W przyszłości koncepcję wykorzystano
w światłowodach. Wheeler planował wykorzystać swój
pomysł do oświetlania wnętrza budynków.
Marconi przesyła sygnał radiowy przez Atlantyk
pomiędzy Puldlm, w Curnwalli, a St. Julm's w Nowej
Funlandii - dystans: 2 10 0 mil. Udowadnia, że krzy­
wizna Ziemi uie jest przeszkodą dla międzykuuty­
neutalnej kum unikacji radiowej.
się przekazywanie bardziej złożonych informacji , aż
w końcu możliwe stało się przesyłanie wiadomości
o dowolnej treści. Pierwsza stała sieć telegrafów
optycznych powstała we Francji pod koniec XVIII w.
Jednak pierwszym urządzeniem, które prawdziwie
zrewolucjonizowało przesyłanie dowolnych wiadomości
był telegraf elektryczny. Do stworzenia i udoskonalenia
wynalazku pod koniec XIX w. przyczynili się Charles
Wheatstone i William Fothergill Cooke oraz Samuel
Morse. Kolejnym ważnym wynalazkiem było radio ,
wynalazek którego początki również sięgają końca
XIX wieku, nieco wcześniej wynaleziono telefon , który
udoskonalił i spopularyzował Alexander Graham Bell.
W XX w. pojawia się telewizja, której ogromną siłą
.
1 9 O 2 ce zostały wprowadzone pierwsze
W brytyj skiej i niemieckiej marynar­
radiostacj e.
1 92
4
Szkot John Baird przekazuje obraz na
odległość. Stworzone przez niego urzą­
dzenie elektra-mechaniczne wykorzystuje urządze­
nie wynalezione przez Nipkowa. Pierwszym trans­
mitowanym na odległość obrazem są nieruchome
zarysy przedmiotów.
1 92
7
Firma Bell Telephone (USA) prezentuje
elektromechaniczny system telewizyjny.
Za jego pomocą przesłano, przewodem telefonicz­
nym, obraz przedstawiający występ tancerki w no­
wojorskim wysokościowcu.
1 9 O 2 Pacyfiku łączący Kanadę i Australię.
0 4 Edouard Estaunie w książce „Traite
19
pratique de telecommunication
Ułożono kabel telefoniczny na dnie
electrique" („Rozprawa praktyczna o telekomunika­
cji elektrycznej") po raz pierwszy używa terminu:
„telekomunikacja".
6�
7
1 9O
1 9O
P erwsze automatyczne centrale telefo­
mczne w USA.
1 9 2 8 nie przez Atlantyk.
Oddano do użytku telefoniczne połącze­
192 8
Sygnał telewizyjny zostaje prze­
słany przez Atlantyk.
1 9 2 9 kazu telefonicznego danych giełdowych.
9 Pierwsze odbiorniki radiowe instalowa­
1 9 2 ne w samochodach.
Zastosowanie automatycznego stałego prze­
1 9 3 1 Niemczech i ZSRR.
Pierwsze programy telewizyjne w USA,
W Niemr.zer.h zbudowano ek<>perymental­
ny odbiornik telewizyjny z lampą Branna.
1 9 1 1 wiązki elektronów do analizy obrazu.
Władimir K. Zworykin proponuje użycie
Buduje w Petersburgu urządzenie elektryczne do
transmisji obrazów (bez tarczy Nipkowa) .
1912
1914
W Stanach Zjednoczonych
poj �wiają się pierwsze stacje
rad10we.
�
Pierwsza m iędzy ontynentalna
rozmowa telefomr.zna.
1915
nika z
Spółka AT&T przesyła ludzki głos drogą
radiową przez Atlantyk, używając nadaj­
3 3 0 0 lampami elektronowymi.
1919
Wpr�wa<lzenie telefonów z tarczą do
.
wylnerania.
1 9 3 3 ,,Volksempfanger" - radio „dla każdego"
w Niemczech pojawia się
odbierające krótkie fale.
4
z gmar.hu h otelu "Prudential"
w Warszawie rozpor.zęto emisję ekspery­
m ental nego programu telewizyjnego. Pokazano film
fabularny Harhara Radziwiłłówna.
193
6
1 9 2 2 w krajach europejskich: w Związku
Radzieckim, Anglii i Francji.
193
j est możliwość operowania najbardziej uniwersalnym
i zrozumiałym j ęzykiem - j ęzykiem obrazu. Przełom XX
i XXI wieku to okres niezwykle intensywnego rozwoju
elektroniki, technik cyfrowego kodowania i przesyłu
sygnału, dzięki czemu możliwe stało się przesyłanie
obrazu a wkrótce praktycznie dowolnych treści.
Wspólcześnie telekomunikacja j est obecna w niemal
wszystkich obszarach naszego życia. Bez niej trudno
j est sobie wyobrazić funkcjonowanie współczesnego
świata. Już nie tylko ludzie komunikują się ze sobą,
coraz częściej interaktywnie komunikują się również
urządzenia podejmując , w zależności od otrzymanej
informacji, zaprogramowane decyzj e. Niewątpliwie
oprócz wygody taka skala integracji środków
Stacje radiowe zaczynają pracę
Transmisje telewizyjne z Olimpiady
w Berlinie budzą sensację w stolicy
Niemiec.
il
�=
•
....
11111
...
c
z
>
il
-
li:
=
...
en
-
...
>
li:
•
1:1
=
19
3 8 Słuchowisko radiowe o ataku Marsjan na
Ziemię pt. ,,Wojna światów", w reżyserio
Orsona Wellsa, wywołuje panikę w kilku stanach USA.
Okazuje się, że nieprawdziwa informacja w środkach
masowego przekazu może wywołać panikę na ogromną
skalę.
19
4O
W laboratoriach Bella powstaje idea
telefonii komórkowej.
1 94
7
6 W Nowym Jorku, (;hir:ago
1 9 4 i Waszyngtonie pojawiły się pierwsze
W lahora­
toriar:h
firmy Rell Telephone
J ,ahoratories John Rardeen i
Walter Houser Rrattain skon­
struowali pierwszy działająr:y tranzystor (tzw. ostrzowy) .
Zrewolur:jonizował on urządzenia elektronir.zne. Za
ten wynalazek konstruktorzy otrzymali Nagrodę Nobla
z fizyki w Hl5fi roku.
1 95 65 O
19
Rozpor:zęde tran smisji telewizji
kolorowej w l TSA.
Pierwsza transatlantycka linia telefoniczna
rozpoczyna pracę, ma dł. 4200 km i 36 łączy.
4 X 1957
;�:�:����
ie
satelity Sputnik
(ZSRR). Nadawał on z kosmosu radiowy sygnał „piep­
-piep" , który odbierany był na całym świecie. Sputnik
uświadamia ogromny potencjał jaki stwarza retransmi­
sja sygnału z orbity.
195
19
59
8
1962
Umieszczony został na orbicie
Telstar - pierwszy satelita te­
lekomunikacyjny. Odbiera on
sygnały przesłane do niego z jednej stacji naziem­
nej , wzmacnia je i przekazuje wzmocnione sygnały
do innej stacji naziemnej. Telstar przeprowadzał
pionierskie przekazy transatlantyckie, transmitując
programy telewizyjne na żywo.
�
U<laua transmisja <lanyc 1
komputerowych przez siec,
telefoniczną.
Wiadomości lokalne, prognoza pogody
i komunikaty dostępne w lokalnych
sieciach telewizji kablowej .
1961
hudki wideo-tel efonów. Koszt � minutowej rozmowy
war.bał się od 1fi do 21 dolarów.
1 9 64
Firma Xerox wprowadza na
rynek pi �rwszy fax, który może
przesyłac obrazy za pomocą
połączenia telefonicznego.
6
68
19
1 9 7 ła 200 milionów.
Liczba telefonów na świecie przekroczy­
Niemiecka firma Grundig opracowuje
sposób przesyłania obrazu tonalnego
(czarno-białego) za pomocą przewodu telefoniczne­
go . Proces ten nazwany „telegrafią obrazową" znalazł
zastosowanie w agencjach prasowych.
1969
Początki Internetu . Powstaje
ARPAnet, sieć czterech kompu­
terów stworzona przez amery­
kaf1ską agencję rządową ARPA. W 1 9 7 1 sieć ta liczyła
sobie 13 węzłów, a w 1 9 7 3 roku - już 3 5 . Sieć ta
z miejsca zostaje wykorzystywana do komunikacji
między naukowcami, przesyłania listów elektronicz­
nych i wspólnej pracy nad projektami.
19
69
Teletransmisja z kosmosu - relacja z lą­
dowania pierwszych ludzi na Księżycu .
W Polsce TVP transmit�j e po raz y ierw­
.
1 przy]InUJe sy­
stem SECAM.
1 9 7 1 szy program w kolurze
IRM - Niemr:y, przedstawia
m etodę, przekazywania danyr:h
przez telefon „Tel e-pror:essing".
Dane s ą przetwarzane przez komputer. Do łąr:zenia
komputerów użyto modemu - urządzenia pozwala­
jąr:ego na przesyłanie danyr:h przez telefon. Jest to
krok w kierunku tworzenia rozl egłyr:h sied przetwa­
rzan i a danyr: h .
3 IV 1 9 7 3�0:�:�
komunikacji może nieść również poważne zagrożenia
- cyberataków, cybersabotażu, czy cyberdezinformacji.
Bez j ednoznacznej odpowiedzi pozostaje pytanie
o swobodę „ dostępu " do e-informacji czy cyfrowych
zasobów. Obecnie, w dobie komputerów osobistych
i społeczności serwisów internetowych powielanie
i przesyłanie dowolnych treści j est niesłychanie proste .
W związku z tym pojawiają się też nowe wyzwania.
O ile w przeszłości kluczem do cywilizacyjnego
rozwoju i postępu było upowszechnienie dostępu do
wiedzy i informacji, zapoczątkowanej przez wynalazek
druku (gazety, książki) , o tyle w obecnym „ cyfrowym "
społeczeństwie, możliwość nielegalnego digitalizowania
i kopiowania osiągnięć innych z naruszeniem
z koncernu
Motorola po raz pierwszy zadzwonił z telefonu komórko­
wego - ciężkiego aparatu Dyna Tac (ważącego ponad 1 , 5
kilograma) , bez wyświetlacza - d o swojego największego
rywala, Joela Engela, dyrektora Bell Labs (Lucent).
1975
Pierwszy telefon
bezprzewodowy.
1 992
Uruchomienie pierwszych komercyj­
nych sieci GSM.
1975
1 9 94�
19
XI
Naukuwcy z University uf Southampton
opracowują włókna mogące przewodzić
impulsy świetlne z minimalnymi stratami na odle­
głość ponad 100 km. Jest tu kruk ku światłowodo­
wym sieciom u wielkiej przepustowości.
8O
W lahoratoriar:h Rell J ,ahs
(USA) po raz pierwszy zain­
stalowano i oddano do użytku
światłowodowy trakt optyr:zny o długośr:i 1 000 km .
Ogromny potenr:jał w zakresie przesyłu danyr:h spo­
wodował, że już wkrótr:e firmy telekomunikar:yjne
rozpor:zęły budowę sied transmisyjnyr:h opartyr:h
na kahlowyr:h łąr:zar:h światłowodowyr:h .
1 982
W Wielkiej Brytanii, Szwecji i na obsza­
rze niemieckojęzycznym wprowadzony
zostaje teletext - cyfrowy, bardzo szybki, system prze­
kazywania informacji oparty na nowej szerokopas­
mowej komunikacji. Teletekst pozwala na przesyłanie
informacji z szybkością ok. 1 200 hitów/sekundę.
19 3
8
Telefonia komórkowa rozwija się
w USA.
1 988
Wynalazcy z University College London
(ULC) opracowują oprogramowanie umoż­
liwiające przesyłanie przez Internet głosu oraz video.
1 989
Początek eksploatacji oceanicznego kabla
światłowodowego w Pacyfiku, umożli­
wiającego 40000 jednoczesnych rozmów.
1 99
O
Tim Berners-Lee tworzy World
Wide Web, system pozwalający
autorom na połączenie słów, zdjęć
i dźwięku, początkowo pomyślany dla wsparcia na­
ukowców zajmujących się fizyką w CERN. Projekt World
Wide Web powstaje na komputerze NeXT, w pierwszej
odsłonie umożliwia jednocześnie przeglądanie i edycję
hipertekstowych dokumentów. W rok później zostaje za­
instalowany na serwerach CERN, a z nich rozpowszech­
nia się na cały świat. Opracowana przez Berners-Lee
przeglądarka o nazwie WorldWideWeb wyświetla grafikę
na stronach HTML, ale dopiero w 1992 zaczęto imple­
mentować tę funkcję w innych przeglądarkach.
własności intelektualnej (praw autorskich) jest postrzegana
jako jedno z możliwych zagrożeń dla postępu. W coraz
powszechniejszym, vvręcz masowym korzystaniu z cyfrowych
technologii, telefonii komórkowej, bankowości czy serwisów
społecznościowych można dostrzec również inne zagrożenia.
W wyniku naszych komunikacyjno-konsumenckich
zachowań, w wirtualnej przestrzeni pozostawiamy ślad,
ojawiają się pierwsze radiostar:je
internetowe.
1 9 94
Zostaje opublikowany
w Jnterner:ie pierwszy num er
dodatku Gazdy Wybnn:Zf:j - Knmp utP.JY i Biurn oraz
Gazdy w Kmknwfo .
1995
Powstaje pierwszy polski portal:
Wirtualna Polska.
1996
Rusza program IRYDIUM - globalnej
łączności satelitarnej .
1999
Powstają pierw� ze pol skie komunikato­
ry : Gadu-Gadu 1 Tlen .pl .
2 O O O przez telefon komórkowy.
Banki oferują dostęp do swoich usług
2 O O O opracowują oprogramowanie pozwalają­
Naukowcy z University of Lancaster
ce na bezprzewodową mobilną łączność. Umożliwia
to dostęp do sieci WWW podczas podróży.
2 Oo1 Uruchomiono komercyjnie GPRS (ang.
General Packet Radio Service) technolo­
gię pakietowej transmisji danych przez telefon .
2OO
4
Adam Curry nadaje w sierpniu pierwszy
podcast. Podcast (podcasting) to forma
internetowej publikacji dźwiękowej, najczęściej w po­
staci regularnych odcinków, z zastosowaniem techno­
logii RSS do plików dźwiękowych. Nazwa pochodzi
z połączenia słów iPod (odtwarzacz muzyczny firmy
Apple) i broadcast (z ang. transmisja, przekaz) . •
Piotr Kawalerowicz
powstaje nasz cyfrowy portret" , którymoże być kiedyś
"
wykorzystany w dowolny sposób - też przeciwko nam.
Odpowiedź poznamy w niedalekiej przyszłości. 'IYmczasem
trwa fascynacja wynikająca z możliwości przesytu,
gromadzenia i analizowania informacji na niespotykana
dotychczas skalę, zjawisko, które stało się możliwe dzięki
rozwojowi cywilizacji opartej na telekomunikacji .
SI<AMIELINA
Technika rozwij a się dynamicznie z każdym rokiem 1 ba z każdym miesiącem.
Wszystkie mechanizmy są udoskonalane 1 bądź ich miej sce zajmuj ą nowe .
Coś1 co 50 lat temu było całkowitą nowością1 teraz znaj duj e swoj e miej sce
w muzeum techniki. Czy więc można sobie wyobrazić motocykl1 który
praktycznie bez żadnych zmian produkowany j est od ponad 80. lat aż do dziś?
Owszem1 taki motocykl istniej e i nazywa Royal Enfield.
Od dawna nikt już nie wierzy, że można odnaleźć.
żywego dinozaura. Ostatni taką możliwość podsu­
wał w swojej powieści fantastyczno-przygodowej
„Zaginiony świat" Arthur Conan Doyle, co zresztą
spowodowało parę wypraw poszukiwawczych na
niedostępny w owych czasach kontynent południo­
woamerykaf1ski. Ale to było w 1 9 1 2 roku. Teraz
dinozaurów poszukuje się już tylko jako skamielin.
Jednak jest taki dinozaur - skamielina ter:hniczna,
który istnieje naprawdę. Zaprojektowano go w 1 9 3 1
roku w Wielkiej Brytanii, a j u ż od wielu l a t jest
produkowany w Indiach. To motocykl marki Royal
Enfield.
Zakłady Enfield Cycles Company w Redditch za­
łożono w 1 8 9 3 roku i wykonywano w nich rowery
i silniki stacjonarne, a później motocykle. Fabryka
miała ścisłe związki z fabryką w miejscowości
Eufield o takiej nazwie, w której produkowano
brali, co zresztą uwidoczniono w motocyklowym
logo. W 1 9 3 1 roku zakład wyprodukował motocykl
Royal Enfield Bullet z j ednocylindrowymi czte­
rosuwowymi chłodzonymi powietrzem silnikami
o pojemnościach skokowych 3 5 0 i 500 cm0 • Była to,
jak na owe c zasy, hardzo nowoczesna, a jednocześnie
prosta konstrukr:ja i właśnie to zader:ydowało o jej
nieśmiertelności. Maszyna doskonale sprawdziła
się w zawodach sportowych i to zachęciło brytyjską
armię w latach II wojny światowej, do zamówienia
sporej ilości (np . do RAF, czyli królewskich sił po­
wietrznych trafiło 3000 sztuk) . Z racji powinowactwa
z zakładami zbrojeniowymi, motocykl reklamowano
hasłem „Made like a gun, goes like a bullet" - co
oznar:za „zrobiony j ak pistolet, porusza
się j ak pocisk" . Motocykl z biegiem czas u
modernizowano, zwiększając np. stopie1i
sprężania w silniku, ale przy dzisiejszych
standardach, takie modyfikacje nie zo­
stałyby nawet zauważone w prospektach
fabrycznych. W 1 949 roku armia indyjska
zdecydowała się na zakup Royali dla swo­
jej straży granicznej . Ilość zamówionych
motor:ykli hyła tak znar:zna, że Anglir:y
zdecydowali o otwarciu montowni
w Madras, w której kompletowano maszy­
ny wykonane w Redditch. Jednak Hindusi
w 1 9 5 5 roku postanowili otworzyć własną
fabrykę Enfield ludia Ltd . i produkować
Royale na licencji. Niebawem produkcja
osiągnęła ilości - 20 OOO motocykli rocz­
nie. Historia Enfielda Bulleta w Anglii
końr:zy się w H l l1 1 roku, a w następnym
fabrykę w Redditch sprzedano i wreszcie
w 1 9 70 zamknięto całkowicie .
Tymczasem Enfield India miał się do­
brze. Indie to przecież bardzo wielki i lud­
ny kraj, którego rynek nasycić niełatwo.
Poza tym, właśnie prostota konstrukcji
sprawiała, że motocykl można hyło napra­
wi ć. w przydrożnym warsztar:ie, a wi ele
z nich właśnie w tym się wyspecjalizo­
wało. W 1 9 7 8 roku przyszedł czas na
niewielkie modyfikacje, ale były one na­
prawdę nieznaczne. W latach 90. ubiegłe­
go wieku w Europie i USA rozpoczęła się
tzw. „era nostalgii motocyklowej" . Modne
były motocykle o klasycznych kształtach,
przypominająr:e sylwetką te z lat 5 0 . , 40.
i starsze. Wtedy Hindusi pomyśleli, że
przecież oni mają produkt w sam raz i to
najbardziej oryginalny z oryginalnych.
Zaproponowali wprowadzenie swoich
motocykli na rynki europejskie. No i po­
mysł chwycił. Oczywiście zamiast nazwy
Enfield ludia powrócono do starej, czyli
Royal Enfield. Co ciekawe obecnie, impor­
tera tyr:h maszyn mamy również w Polsr:e
i jest nim rodowity Hi ndus Vi shnu Mirpuri, or:zywiśr:ie znakomi­
cie posługujący się językiem polskim i paroma innymi (w Polsce
sprzedał on już kilkanaście Royali) .
Wreszcie w 2008 roku przyszedł czas na wielką zmianę. Po
prostu - weszła nowa norma dotycząca czystości spalin Euro 3
i motocykl już jej nie spełniał. Zatrudniono fachowe europej­
skie firmy d o zaprojektowania zmian w podwoziu i silniku, ale
przy założeniu, że wygląd maszyny pozostanie taki sam, jak tej
5. W kokpicie tylko to co niezbędne prędkościomierz, paliwowskaz i wskaźnik
ciśnienia oleju
50., głównie do sportu
l O. Miłośnicy Royali lubią też
grzebać w ich silnikach
z 1 9 � 1 roku. Rzer:z najważ­
niejszą, czyli elektroniczny
wtrysk valiwa, który miał
zastąpić dotychczasowy gaź­
nik, zaprojektowała znana ja­
poi1ska firma Keihin. Starając
się Lo zrobić jednak Lak, by
korpus wtrysku jak najbardziej
przypominał właśnie gaźnik.
Dzięki tym zmianom m oto­
cykl nadal można svrze<lawać
w Euruvie. Niby tu już nie
to samo co dotychczasowy
Bullet. Ale spokojnie, po­
przednia wersja sprzed zmian
z 2008 roku jest nadal produ­
kowana na wewnętrzny rynek
w Indiach. Jest znacznie tali­
s za w pro<lnkr:ji i w sprzedaży.
Jeżeli ktoś chciałby kuvić taką
żywą skamielinę, bez vrub­
lemu można j ą sprowadzić
z Indii. Tyle, że w żadnym
europejskim kraju nie da się
jej już zarejestrować.
Na zakoliczenie warto
<lo<laf., że ta maszyn a z silni­
kiem u vujenmuści skokowej
499 cm3 cały czas ma tą samą
„powalającą" moc 2 7 , 2 KM
przy 5 2 5 0 obr.Imin i najprzy­
jemniej jedzie się nią z pręd­
kością 70 km/h. •
Włodzimierz Kwas
IOI
Fotografia
5
o
o
bezce n
•
I
E
o
.N
o
Q_
Wiosenny deszcz
Deszcz o tej porze roku zazwyczaj
j est zj awiskiem pożądanymi daj e
orzeźwienie w gorące i słoneczne dni
Deszcz j est również elementem odstraszającym często fotografów od wę­
drówki po bezdrożach, j ednakże j eżeli odpowiednio się ubierzesz i dobrze
zabezpieczysz sprzęt, wyprawa w zmoczoną deszczem zieloną przestrzeń
może być bardzo ciekawym doświadczeniem.
Zdjęcia nie muszą być dosłowne. Czasami wystarczy mocne zbliżenie, tak
j ak na fotografii obok. Jeżeli chcesz robić podobne zdjęcia, ale słońce świeci,
a na niebie nie ma ani j ednej chmurki, warto, j ak radzi Lyn Evans , mieć przy
sobie o drobinę wody i skropić nią roślinkę, którą chcesz sfotografować.
Zacznij już dzisiaj ...
* Chroń aparat i obiektyw przed wilgocią, zaopatrz się w specj alny pokrowiec
lub foliową torebkę.
* !\by ograniczyć eksponowanie obiektywu na deszcz, załóż na obiektyw
osłonkę przeciwsłoneczną, dzięki której krople nie będą osiadać na soczew­
ce. Pamiętaj , by za każdym razem wycierać przedni element obiektywu.
* Staraj się fotografować pod osłoną np . parasolem, żeby nie martwić się
o sprzęt.
* Miej ze sobą obiektyw makro i szukaj ciekawych motywów do zdjęć
zbliżeniowych.
* Szukaj również ciekawych odbić w kałużach.
i
tJ� --�
....
""-...
��
Fotografia
o
o
•
Uchwyć zmieniaj ące
E
o
.N
o
Q_
- się pory roltu
Rozpocznij długofalovvy proj ekt
Przy odrobinie chęci i dużej dawce cierpliwości można za
pomocą aparatu uchwycić jedną scenę o różnych porach
roku. Zbiór czterech lub więcej zdjęć świetnie wygląda, gdy
ułożony jest w sekwencji, w której widać kolejno następują­
ce po sobie pory roku. Każda pora jest dobra do rozpoczę­
cia projektu, dlaczego więc nie zacząć polowania właśnie
na wiosnę? Pamiętaj o podstawach: uchwyć kontrastujące
kolory (żółte kwiaty na tle intensywnie błękitnego nieba) ,
by zrobić zdjęcia, na których scena będzie ostra i wyrazista,
idź w plener w słoneczny dzień, ale gdy chcesz uchwycić
nieco bardziej bajkową scenerię, np. z rozmytą rzeką, foto­
grafuj w bardziej pochmurne dni i nie zapomnij o ustawie­
niu nieco węższego otworu przysłony (np. f/8) , by zacho­
wać jak najwięcej szczegółów.
Photoshop Elements daje dodatkowo możliwość wyko­
nania pokazu slajdów, wystarczy przejść do polecenia
3
Stwórz, wybrać Pokaz slajdów i podążać za instrukcją
prezentowaną w programie.
Zacznij już dzisiaj . . .
* Spróbuj znaleźć scenę, która jest blisko Ciebie, tak byś
w każdej chwili, gdy warunki będą temu sprzyjać, mógł
udać się tam i zrobić kilka zdjęć.
* Wybierz scenę, która będzie wyglądać interesująco
o każdej porze roku, w przeciwnym razie sekwencja będzie
miała słabe ogniwo.
* Jeżeli planuj esz powiesić serię zdjęć na ścianie, staraj się
albo konsekwentnie powtarzać kompozycj ę, albo starannie
kadrować każde ujęcie, by na różne sposoby prezentować
ten sam motyw (zobacz powyżej).
* Przejrzyj swoje archiwum i zobacz, jakie kadry i w jakich
okolicznościach wyglądają najlepiej i wybierz taki, który
będziesz mógł przełożyć na swoją scenę.
Jedno mrugnięcie
Użyj szkła makro . by pokazać odbicia i strukturę oka
Gdy mowa o portretach, wszyscy podkreślają, że najlepiej skoncentrować się na
oczach. My idziemy o krok dalej i polecamy skoncentrować się wyłącznie na
jednym oku. By wypełnić okiem całą klatkę, z pewnością będziesz potrzebować
obiektywu makro, który da Ci powiększenie liniowe przynajmniej 1 : 1 , tak by
matryca zapisała obraz oka takiej samej wielkości jak w rzeczywistości. Oczy
z racji swojego wymiaru są idealnym obiektem, który doskonale zmieści się na
matrycy APS-C.
Zacznij już dzisiaj . . .
* Wyszukuj ludzi o ciekawych oczach, i m bardziej kolorowe, kontrastowe
i wzorzyste są tęczówki, tym lepiej.
* Kluczem w tego typu zdjęciach j ak zawsze j est ostrzenie, dlatego przestaw
się na ostrzenie ręczne, ustaw wąski otwór przysłony i precyzyjnie olaeśl
q głębię ostrości.
"% * Jeżeli to możliwe, poproś pozuj ącą osobę, by się położyła, pomoże to
zminimalizować ryzyko poruszenia, które w zdjęciach zbliżeniowych j est
bardzo powszechne.
�
�
4
Dzień na wyścigach
Uchwyć emocj e zawodników i obs erwatorów gonitwy
W połowie kwietnia oficjalnie otwarto s ezon na wyści­
gach konnych na warszawskim Służewcu. Każdy kto
kiedyś interesował się tym sportem wie, jak dużo emocji
ze s obą niesie i jak gorąca atmosfera panuj e w czasie
wyścigu na trybunach. Taka impreza to świetna okazja, by
poćwiczyć fotografowanie dynamicznych sportów i zrobić
naprawdę oryginalne zdjęcia.
Przed udaniem się na tor pomyśl o tym, jakie chcesz
zrobić zdjęcie, czy ma to być szeroki czy wąski plan, z da­
leka czy w dużym zbliżeniu. Gdy będziesz już na miej scu,
poszukaj najlepszej lokalizacj i, zastanów się skąd możesz
takie zdjęcie wykonać.
Musisz wiedzieć - chcesz zamrozić czy rozmyć akcj ę?
Włączyć w kadr tłum widzów, czy też nie?
Ustaw się tak, by mieć za plecami słońce lub by znaj-
S
dowało się ono za plecami zawodników, stań w niedużej
odległości od toru, aby być bliżej centrum akcji.
Zacznij już dzisiaj . . .
* Ustaw się blisko pierwszej przeszkody, t o przy niej
masz szanse na pierwsze ciekawe ujęcie akcji. Na linii
mety zrobienie dobrego zdjęcia będzie dużo trudniej sze.
* Jeżeli znajduj esz się daleko od toru, staraj się fotografować
tak, by zawrzeć w kadrze tłum podekscytowanych widzów.
* Korzystaj z krótkich czasów otwarcia migawki,
ok 1 / 1 0 0 0 s do zamrożenia akcji, lub 1 / 1 0 0 s, by uzyskać
ładne rozmycie.
* Fotografuj korzystaj ąc z trybu Ciągłego pracy migawki
i funkcji Śledzącego autofocusa.
Pamiętaj by wyłączyć flesz, gdyż błysk mógłby wystra­
szyć konie i ściągnąć na Ciebie problemy„ .
IUeatywne rozmycie
Fotografuj oczekuj ących na pociąg
Eksperymentujcie z fotograowaniem na stacjach metra.
Uwaga - czasami będziesz musiał mieć pozwolenie
Zdjęcia z rozmyciem wykonywane są zazwyczaj techniką panoramowania.
To zdjęcie samotnej pasażerki, czekającej na peronie, zostało zrobione
przez Johna Muellera, lctóry zastosował nieco inną technikę. Zdjęcie powsta­
ło, gdy pociąg ruszył ze stacji, a czas 1/8 s podkreślił ładne rozmycie.
„Moim celem było zapisanie idealnie wyraźnego obieldu i pięknie rozmyte­
go tła. Miałem szczęście, że spódnica była na tyle wąska, że oparła się
powiewom wiatru, widać tyllzo delikatne poruszenie, ldóre podkreśliło ruch".
Zacznij już dzisiaj . . .
* By w zdjęciach takich jak t o utrzymać stabilnie aparat, trzeba być
zrelaksowanym, pewnie uchwycić aparat, delikatnie i płynnie wciskać spust
migawki.
* Przestaw się na Tryb Priorytetu czasu, ustaw czas ok 1/30 s. Wykonaj
kilka zdjęć testowych.
* Jeżeli nie możesz utrzymać aparatu stabilnie, spróbuj się oprzeć o ścianę
lub wziąć długi sznurek, przywiąż jeden koniec do obieldywu, napnij
i przydepnij stopą drugi jego koniec.
I
WINYLE, PLIKI I SIEC
Tytułem wstępu
- historia w pigułce. Pół wieku temu1 głównym urządzeniem
11
11 źródłowym w domowych systemach audio (hi-fi) był gramofon analogowy;
wtedy też poj awiły się magnetofony szpulowe1 a dziesięć lat później - kasetowe .
Minęła kolejna dekada1 i na początku lat. 80. XX wieku do gry wszedł 1 dosłownie
i w przenośni1 odtwarzacz CD1 który w ciągu kilku lat zmarginalizował 1 a potem
niemal wyparł swoich starszych konkurentów. Zapanował niemal absolutnie 1
dopóki nie pojawiły się uniwersalne odtwarzacze DVD - ale nawet one nie zakoń­
czyły ery CD1 a same musiały ustąpić miejsca odtwarzaczom Blu-ray1 które z kolei
coraz częściej angażowane są nie do kręcenie płytami1 ale do ściągania 11konten­
tu z Internetu.
Jl
I właśnie z tej strony przychodzi też największe
zagrożenie dla płyt CD, chociaż w sprzęcie audio
wysokiej klasy podział ról między urządzeniami jest
nieco inny - odtwarzacze CD najczęściej pozostają
czytnikami en, ewentualnie z wejściami cyfrowymi,
pozwalającymi wykorzystać ich przetworniki C/A do
ohróhki sygnału r:yfrowego z innyr:h źródeł, nato­
miast d o obsługi p likó w służyć mają s p ecj a lne od­
twarzacze strumieniowe/sieciowe/plików - „oficjal­
na" nazwa tego typu urządzei1 nie została ustalona,
i skoro są z tym kłopoty w języku angielskim, to tym
większe zamieszanie będziemy mieli w j ęzyku pol­
skim„ . A może zdecydujemy się ochrzcić je wszyst­
kie nazwą jakiejś firmy, której urządzenia - tego typu
---
- zdobędą w Polsce szczególną popularność? Dlatego
przecież wszystkie „dwuślady napędzane siłą nóg
z łai1cuchowym przeniesieniem momentu obrotowe­
go na koło zębate tylnego koła" (definicja własna, do
udoskonalenia) nazywane są w Polsce, jak nigdzie
indziej na świecie - rowerami, a wszelkie sportowe
i półsportowe huty (tu definiowanie sohie daruję)
wciąż Lardzo często - adidasami.
Jak zwał, tak zwał, ale już wiemy, do czego takie
urządzenia (i takie buty) służą.
Pionierami było tu kilka firm, które odważyły się
tego typu sprzęt proponować audiofilom już kilka lat
temu (Linn, Naim), ale prawdziwy przełom następuje
teraz, gdy pojawiają się one w ofertach większości
.L _ _ ._ __ � . ------- ---- -------�
produr:entów, r:o or:zywi.�r:ie ma śr:i sły związek z ros­
nącą popularnością „strimuwania" . Znamiennym wy­
darzeniem jest wprowadzenie przez firmę Marantz
urządzenia o symbolu NA- 1 1 S 1 . Nie chodzi już na­
wet o jego funkcj e, Marantz prochu tu nie wymyślił,
lecz o to, że zaprosił odtwarzacz sieciowy do eks­
kluzywnej serii „Premium" (jego cena - kilkanaście
tysięcy złotych), oczywiście adekwatnie starannie
przygotowując jego konstrukcję, zarówno wewnątrz,
jak i z zewnątrz. To urządzenie zaawansowane, luk­
susowe i bardzo wszechstronne - łączące wszystkie
cechy najnowocześniejszego odtwarzacza plików
i przetwornika DAC . Odtwarzacz możemy podłączyć
do sieci LAN, a więc i do dysku sieciowego (NAS) .
Do umieszczonego na przedniej ściance gniazda USB
(typu A) podłączamy pendrajw lub dysk twardy (pod
warunkiem, że będzie sformatowany jako FAT1 6
l u h FAT3 2 i n i e hędzie pobierał zhyt dużego prądu) .
Z obydwu gniazd możemy odtworzyć sygnały WAV,
WMA, MP3 , MPEG-4 AAC i ALAC, a także FLAC
oraz PCM (WAV) - te ostatnie o jakości od 16 do
24 bitów i od 32 do 1 9 2 kHz. Sygnał bezpośrednio
do przetwornika C/A można doprowadzić na jeden
z trzech sposobów: przez wejście USB, RCA oraz
Toslink. Wszystkie obsługują do 24 bitów i 1 9 2 kHz,
jednak wejście USB oferuje też coś ekstra, czym
pasjonuje się ostatnio świat audio: możliwość. odtwa­
rzania sygnału DSD ( 2 , 8 2 2 4 Mbits/s) ! Umożliwia tu
DoP, czyli „DSD over PCM" , otwarty protokół przygo­
towany przez grupę producentów.
Zainteresowanych dokładnym testem zaprasza­
my do leklury majowego Audio. Z Czy lelnikarni
MT chcemy podzielić się przede wszystkim relacją
ze spotkania z Kenem Ishiwatą, guru świata auaio,
od lat hędąr:ym „am basadorem" marki Marantz.
Zaprosił on kilkunastu dziennikarzy z całego świata
do jednej z siedzib firmy - w Eindhoven - gdzie ma
specjalne pomieszczenie odsłuchowe, aby zaprezen­
tować walory NA- 1 1 S 1 . Ken Ishiwata to wspaniały
gawędziarz, więc słuchanie muzyki było tylko jedną
z przyjemności - może nawet większą było słuchanie
wspomnief1 Japof1czyka.
Ken Ishiwata zawsze podkreśla swoje analogowe
przekonania i winylowe upodobania, a najhardziej
zaawansowana technika cyfrowa może być dla niego
tylko satysfakcjonująca, lecz nigdy idealna. Z definicji
ideałem jest analog, przecież dźwięk jest z natury
analogowy, sygnał analogowy można porównać z syg­
nałem cyfrowym o nieskof1czonej rozdzielczości itp . ,
itd. Wszystko t o prawda, ale prawdą jest t e ż t o , że na
jakość dźwięku wpływają nie tylko problemy związa­
ne z „r:yfrową degradar:ją". Dźwięk analogowy nie jest
przez sarną swoją analuguwuść idealny. Idealizujemy,
bo sentymentalizujemy, wspominamy bezkrytycznie
dawne urządzenia i dawne brzmienia, już zapomnieli­
śmy, jak drażniły nas ich szumy i ograniczone pasmo.
Nie każdy miał studyjnego Revoxa„ .
Trwającą sześćdziesiąt lat drogę do referencyjnego
odtwarzacza strumieniowego, Marantz rozpoczął
Według Kena Ishiwaty, muzyka jest sztuką tak
ważną i szczególną, ponieważ każdego z nas wiążą
z nią zupełnie indywidualne relacje - a więc wspo­
mnienia ... Na zdjęciu l{en z płytą, która rozpoczęła
jego przygodę ze sprzętem audio, historię trwającą
już pół wieku.
w roku 1 9 5 2 wzmacniaczem gramofonowym
Consolete (na pamiątkę którego podobnie nazwano
nową „star:ję muzyr:zną" ) . Ryło to urządzenie mo­
nofonir:zne z ręr:znie ustawianą equalizar:ją, jako że
krzywa RIAA nie była jeszcze standardem. Rok póź­
niej Model 1, wciąż monofoniczny, miał już korekcję
RIAA; wtedy też powstała firma Marantz Company.
Ken wspomina to z satysfakcją (choć z Marantzem
nie miał jeszcze wledy nic wspólnego) wskazując, że
korzenie firmy wyrastają wprost z urządzef1 „obrabia­
jących" sygnał źródłowy - kiedyś sygnał analogowy,
dzisiaj r:yfrowy; kiedyś płynąr:y z winylu, potem
z płyty CD, SACD; a dzisiaj - z sieci. . .
Jak zaczęła s i ę przygoda Kena z Marantzem?
Już w 1 9 5 8 roku, kiedy był studentem, ojciec jego
przyjaciela zaprosił go do posłuchania płyty „Love
Letters" Julie London. Jednym z urządzef1 systemu
był przedwzmacniacz - Model 7S, kosztujący tyle,
ile trzy średnie pensje - oczywiście poza zasięgiem.
Brzmienie zrobiło na Kenie piorunujące wrażenie,
pamięta je do dzisiaj i z pasją opowiada o zmysło­
wym głosie Julie, który chyba zmienił jego życie„ .
Ken mógł zabrać urządzenie d o domu, gdzie rozebrał
je, obejrzał, rozrysował schemat i postanowił zbu­
dować kopię samodzielnie. Kto tego nie próbował,
kto nie przeszedł przez ten etap, nawet jeżeli nie
konstruowania, to chociaż montowania, z powo­
dów najzwyczajniej finansowych, ten stracił dużo
doświadr:zeń , emor:ji, wzruszeń . Często r:zytamy
wspomnienia założycieli hi-euduwych firm, że nie
mogli spotkać urządzenia, które spełniałoby ich
brzmieniowe wymagania, i dlatego musieli je sobie
zrobić sami, chociaż wcześniej z techniką mieli tyle
wspólnego, że potrafili posługiwać się co najwyżej
młotkiem, za to słuchali dużo muzyki i od tego słu­
chania „ . już ich pierwsza konstrukcja była genialna.
Akade m ia aud i o
o
•
•
E
.Q
N
o
o_
Potem przyszli znajomi, padli na kolana, powiedzieli:
zrób takie i dla nas ; przyszli następni i rzekli: za­
prawdę, to najl epsze urządzenie na świer:ie, powi ­
nieneś je sprzedawać, więc szły jak świeże bułeczki,
chociaż kosztowały, oj kosztowały. . . Historia Kena
nie ma z takim hi-endowym, marketingowym baj­
durzeniem nic wspólnego. Ken chciał mieć Model
7S, ale nie miał pieniędzy. Postanowił urządzenie
skopiować, lecz okazało się, że nawet do tego nie
miał odpowiedniej wiedzy. Zbudowany przez Kena
„klon" Modelu 7S, jak sam wspomina, w ogóle nie
zagrał . . . kupił więc: osr:yloskop, znalazł hłąd, popra­
wił . . . przedwzmacniacz zagrał, ale zupełnie inaczej.
Jak ustalił, przede wszystkim dlatego, że użył lamp
od innego producenta (oczywiście mówimy o urzą­
dzeniu lampowym) , a mianowicie Toshiby, zamiast
oryginalnych - Telefunkena . Polem s lwierdził, że ma
też znaczenie gatunek kondensatorów. . . I tak to się
zaczęło - im dalej w las, tym więcej drzew, ale i po
lesie można naur:zyf. się r:h odzif. i znajdować. właśr:i­
we tropy.
A'.propos lamp - Ken, jak wiadomo, jest wielkim
admiratorem lamp, one dostarczyły mu największych
wzruszeii. Przestrzega jednak przed ślepą miłością
do nich, a w zasadzie w ogóle odradza lampowe
plany współczesnym audiofilom. Twierdzi, że 90%
próżniowych baniek, jakie obecnie są stosowane, jest
- z grubsza rzecz biorąc - właśnie do bani, ponieważ
do kh produkr:ji wykorzystuje się o wiele gorsze niż
Jawniej materiały, a o jakości lamp, jak przekonał się
na samym początku swojej kariery, decydują najdrob­
niejsze detale. Lampy można wspominać, można
się nimi pasjonować, szukać tych dobrych - j ak igły
w stogu siana, można też po prostu pójść do sklepu
i kupić to, co wpadnie w oko . . . Ale nie oszukujmy
się - nie jest to prosta droga do dobrego brzmienia. C:zęsto jest to droga w zupełnie przer:iwnym
kierunku.
Ken zaczął współpracę z Marantzem dwadzieścia
lat później, w roku 1 9 7 8 , na kilka lat przed przeję­
ciem przez Philipsa. To okres burzliwy i pełen wspa­
niałych perspektyw, przecież w roku 1 9 8 2 , na IFA,
zaprezentowano CD, wspólne dzieło Philipsa i Sony!
O tym wiemy już chyba wszystko . . . A jednak Ken
znowu potrafił coś dorzucić. Sony proponowało, aby
płyta miała średnicę podobną jak winylowy long­
-play, r:zyli 1 2 r:ali (taką też miał później standard
vi<leu-laser-<lisc) , natomiast Philips ciągnął w stronę
płyty jeszcze mniejszej niż dzisiaj znana - 1 0 , 5 cm.
Ostatecznie uzgodniono 12 cm, co nie było wymia­
rem przypadkowym - jeden z decydentów był miłoś­
nikiem Beethovena i zażądał, aby na płycie zmieściła
się cała IX Symfonia, stąd owe ok. 7 5 minut, i jak
można zauważyć, Philips pierwotnie chciał poprze­
stać na płycie mieszczącej ok. 50 minut, czyli tyle,
ile mieśr:iły winyle .
C z y pojawienie s i ę NA- 1 1 S _l j e s t dowodem, że czas
CD definitywnie minął? Od ładnych paru lat mówi
się i pisze, że dni „kompaktu" są policzone. W ciągu
ostatnich pięciu lat sprzedaż odtwarzaczy CD spadła
o kilkadziesiąl procenl, lecz widać również, że Lrend
spadkowy słabnie, może jeszcze kilka rocent, może
i kilkanaście, ale jest nadzieja na uchwycenie osta­
ter:znie nie najgorszego poziomu, o wi ele wyższego,
niż spu<lziewaliLy się ci, którzy już <lawnu postawili
na CD krzyżyk, i wielokrotnie wyższego niż poziom
sprzedaży tak hucznie fetowanego, „powracającego"
gramofonu. Nawet gdy CD zostanie zepchnięte do
drugiego szeregu, nawet jeżeli już się to stało, to
ze względu na nieporównywalne walory jednego
i drugiego (fizycznego i strumieniowego) sposobu
dostarczania muzyki, podobnie jak w przypadku
mediów papierowych i internetowych, znajdzie się
miejsce na uLy<lwa, Lu znajdą się klienci, konsumen­
ci, Czytelnicy itp. Owszem, rozwiązanie „lepsze"
może wyprzeć „gorsze" i dlatego czterosuwy wyparły
dwusuwy, a rowery, jakie znamy od stu lat, wyparły
niegdyś bicykle z jednym wielkim kołem i drugim
malutkim, lecz samochody nie wyparły rowerów
i poziom cywilizacyjny nie ma tu nic do rzeczy ­
rowery są popularne tak w C:hinar:h, jak i w Holandii.
Jeden z zaproszonych gości, znany czytelnikom
prasy audiofilskiej, Paul Messenger (z Wielkiej
Brytanii) , uparcie i dość celnie punktował słabości
koncepcji strumieniowania muzyki, jako systemu
nieprzewidywalnego, narażającego użytkowników na
zmiany, których nie można będzie ignorować, i do
których nie można przygotować zawczasu nawet
„najinteligentniejszego" urządzenia. Odtwarzar:z
strumieniowy musi być spięty z komputerem, dla
transferu sygnału wysokiej jakości - koniecznie kab­
lem, a s amo uruchomienie systemu może być dla
laików dość trudne. Co w tym pięknego i wygodne­
go? Aha, wysoka rozdzielczość, nieosiągalna z płyt
CD „ . No to posłuchajmy.
Prezentacja NA- 1 1 S 1 , prowadzona przez Kena
Ishiwatę, miała cel nie tylko towarzyski, lecz przede
wszystkim marketingowy. Miała nas przekonać. o wa­
lorach samego urządzenia. Przy okazji przekonała
o czymś jeszcze.
Nagrania, które sięgały najwyższej rozdzielczości
obsługiwanej przez NA- 1 1 S 1 , czyli 2 4/1 9 2 , wcale
nie zabrzmiały najlepiej ze wszystkie 1 . Największe
wrażenie , nie tylko na mnie, zrobiło nagranie z DSD,
przekonwertowane z materiału analogowego. Ktoś
powie, że nsn to właśnie bardzo wysoka rozdziel­
czość„ . No i co z tego, jeżeli niektóre nagrania
w standardzie 1 6/44 . 1 też zabrzmiały lepiej niż te
sięgające 96 czy 1 9 2 kHz. Rzetelne rozpoznanie
źródeł tych różnic wymagałoby oczywiście porów­
nywania tych samych fragmentów muzycznych,
przygotowanych w różnych formatach i rozdziel­
czościach, jednak prezentacja nie przebiegała w tak
metodyczny sposób. Mimo to pewne wnioski, i to
bardzo ważne, są uprawn ione. Właśnie z tej dowol­
ności w wyborze materiału, wspartej jednak intencją
pokazania NA- 1 1 S 1 z jak najlepszej strony, wynika,
że samo podnoszenie długości słowa/częstotliwości
próbkowania nie jest gwarancją wyższej jakości;
że nawel przecięlne pod Lym względem maleriały
mogą brzmieć wyśmienicie. A dlaczego? Dlatego, że
n ajważniej s za okazuje się „klasa" nagrania, wyni­
kająca zarówno z techniki studyjnej, z umiejętności
inżynierów dźwięku, j ak też wymagań producentów
muzyki. Dawno temu o ostatecznym kształcie na­
grania decydował ten sam człowiek, który ustawiał
mikrofony i nakładał taśmę na magnetofon - robił
wszystko niemal od A do Z, miał pomocników, ale
rządził. Dzisiaj każdy robi co innego: w jednym stu­
dio nagrywają, w innym - często na drugim końcu
świata - miks ują i masterują, do wszystkiego wtrąr:a
się producent, który przede wszystkim kompresuje
dynamikę (ciągnąc wszystko w górę), aby nagranie
puszczone w radio od razu wygrało głośnością;
spada nie tylko wartość artystyczna, ale i j ako ść
techniczna. Dotyczy to głównie muzyki popularnej
- audiofile mogą trzymać się nagraf1 przyzwoitych,
a nawet wyrafinowanych, i sprawdzonych wytwór­
ni płytowyr: h , ale przer:ież trzymał się ir:h też Ken
Ishiwata i rezultaty były bardzo różne„ . To udo­
wodniło, na j ak wielkiej skali operuje NA- 1 1 S 1 , j ak
doskonale różnicuje nagrania i nie porządkuje ich
na osi lepsze-gorsze tylko wedle ich rozdzielczości,
ujawnia przy tym wiele innych, ważniejszych cech,
wpływających na dynamikę, barwę, przestrzenność,
a przede wszystkim na naturalność brzmienia.
Być może winyle brzmią tak naturalnie nie tylko
dlatego, że są winylami r:zy r:zystymi analogami ,
lecz dlatego, że muzyka na nich wytłoczona pocho­
dzi z taśm, które nagrali ludzie znający się na swojej
profesji tak dobrze, j ak to dzisiaj jest już rzadko
spotykane.
Skądinąd ar lyści Leż byli wyjąlkowi „ . •
Andrzej Kisiel
Rewolucj a social media
Stron: 2 1 6
Cena : 3 9 zł
Internetowe media społecznościowe, przede wszystkim Facebook, zmieniają na naszych
oczach cywilizacj tt . Zmieniają sitt nie tylko relacje miedzy ludźmi, ale równieź kształtuj ą
si ę nowe środki i metody działań hiznesowyr.h, szr.zególnie marketingowyr.h. Tempo tyr.h
zmian jest oszałamiająr.e, dlatego wszelkie próhy ir.h opisn i syntezy w postar.i książki
zasługują na uznanie. Tym bardziej, jeśli są udane. Na pewno taką udaną pozycją jest
książka Michała Sadowskiego. Oddajmy głos Autorowi:
„Internet stał się bardziej społecznościowy niż kiedykolwiek dotąd i stanowi dziś
gigantyczną skarbnicę wiedzy kluczowej dla biznesu. Dlateoo też skoncentrowałem
się na lepszym poznaniu i zrozumieniu zjawiska social me di a . Jednym z efektów tego
zainteresowania jest ta książka. Jej głównym celem jest przedstawienie najistotniejszych
zjawisk, tecłmologii uraz trendów oLserwowanych w Internecie ze szczególnym
nwzględnieniem mediów społer.znośd owyr.h. Znajdziesz w niej informar.je na temat takir.h
zagadnień, jak np. : monitoring Internetu, or.hrona repntar.ji, hndowa marki r.zy też analiza
i pomiar skuteczności działaf1 promocyjnych prowadzonych w serwisach social media.
Ta książka to także zbiór biznesowych recept na sukces w świecie zdominowanym przez media społecznościowe. Liczę, że
nie tylko pozwoli Ci lepiej zrozumieć klienta, ale i umożliwi budowanie relacji przyjemnych i zarazem wartościowych dla
obu stron. Od początku pracy nad książką chciałem, aby jej lektura była mocno „interaktywna". Dlatego pojawiły się w niej
takie mechanizmy, jak kody QR oraz specjalnie skrócone linki ułatwiające przepisanie adresu do przeglądarki. W wielu
przypadkach obejrzenie oryginalnej treści w postaci zdjęcia czy klipu wideo jest kluczowe w celu lepszego zrozumienia
poruszanego pruLlemu luL j ego rozwiązania.
Jednym z r.zynników, które wpłynęły na der.yzję o napisanin tej książki, hyło również spore zapotrzebowanie na wi edzę
związaną z mediami społer.znośdowymi i ir.h monitoringiem. 1 Jmiejętnośf. monitorowania serwisów soda! media to
aktualnie najbardziej poszukiwana kompetencja wśród specjalistów ds. marketingu czy public relations."
Książka może być do wygrania za punkty w AR. Sprawdź na: www.mt.com.pl;NagrodyActiveReader
I fl I Tech n ologia i muzyka
moj e hobby
Tworzenie muzyki
o
o
•
E
o
.N
o
Q_
Nagrywanie i edycja
W ubiegłym miesiącu dowiedzieliśmy się 1 że zasadniczym elementem
naszego studia nagrań j est komputer i rozpatrywaliśmy różne opcj e związane
z wyborem optymalnej konfiguracj i.
Wiemy j u ż , że komputer służy nam jako edytor,
procesor efektów, system montażu i wreszcie mikser
o ra z system do masteringu, r:zyl i finalnej ohróhki m a­
teriału przed jego powieleniem w oczekiwanej przez
nas formie - czy tu płyty CD Audio, czy pliku MP3
do rozpowszechniania w Internecie. Przyjrzyjmy się
bliżej tym etapom.
Nagrywanie
Proces nagrywania dźwięku, w rozumieniu nowo­
r:zesn ego domowego studia nagrań, to zapi s ma­
teriału dźwiękowego w pustaci cyfrowej na dysku
twardym komputera. W literaturze anglojęzycznej
funkcjonują dwa pojęcia z tym procesem związane,
z którymi się zapewne spotkacie - jest to recording
i tracking. Recording to pojęcie ogólne, określające zapis dźwięku, jako Laki, podczas gdy Lracking
związany jest z nagrywaniem sygnału na pojedyncze
ścieżki (tracks) , dla późniejszego stworzenia z nich
kompletnej aranżar:ji .
Pojęcie ścieżki związane jest bezpośrednio z zapi­
sem wielośladowym na taśmie magnetycznej, gdzie
każde m uzyr: z ne wykonan ie (domyślnie: wokalu,
pojedynczego instrumentu czy ich grupy) zapisy­
wane było pod postacią ścieżki, a wszystkie ścieżki
w ramach taśmy ułożone były równolegle względem
siebie. Ta analogia ma swoje odniesienie do struk­
tury znaczącej większości programów do rejestracji
i edycji dźwięku (DAW - Digital Audio Workstation),
w których widok sesji jest odzwierciedleniem wido­
ku fragmentu taśmy z zachowaniem ułożonych rów­
nolegle, jedna nad drugą śr:i eżek.
Możliwości współczesnych programów wieluśla­
dowych są wprawdzie daleko większe, niż w przy­
padku taśmy, ale sama idea liniowej, poziomej
prezentacji graficznej poszczególnych elementów
nagrania wielośladowego w sposób bezpośredni zo­
stała zapożyczona z magnetofonów wielośladowych.
Oczywiście, sam zapis danych na dysku twardym
odhywa s ię już zupełnie inar:zej niż widzimy to na
Program typu DAW to współczesny odpowiednik kompleksowego studia nagrań, którego wyposażenie jeszcze dwadzieścia lat temu
kosztowało kilka milionów dolarów. Teraz takie możliwości można mieć za tysiąc złotych.
Para mikrofonów ustawiona w tzw.konfiguracji XY, której zadaniem jest uchwycenie brzmienia orkiestry w podobny sposób, w jaki robi to
nasz narząd słuchu.
ekranie programu wielośladowego, a na pewno nie
w takiej liniowej formie . W każdym razie takie przed­
stawienie struktury wszystkich elementów wcho­
dzących w skład aranżacji pozwala nam się znacznie
sprawniej po niej poruszać.
Dla muzyka nagrywanie polega na rejestracji jego
wykonania, r:zyli zaśpiewania partii wokalnej luh
zagrania }Jartii instrumentalnej . Dla realizatora tu
tylko początek procesu pracy nad utworem. W teorii
jest tak, że kolejne ścieżki (oddzielne instrumenty,
poszczególne wykonania) zapisane na o ddzielnych
śladach zos lają od lworzone i zgrane do pos laci poje­
dynczego pliku i w efekcie mamy kompletny utwór
gotowy do dalszego powielania.
Ale tak jest tylko w teorii. W praktyce zachodzi
konier:znośf. <lo<latkowej ohróhki poszr:zególnyr:h
śladów, która }Jolega na ich du}Jasuwaniu, korekcji
poziomów, wzbogaceniu o szereg różnych efektów,
a często też dograniu kolejnych elementów, których
nie nagrano za pierwszyn1 razenl. Tak zaawansowana
praca nad utworem nosi nazwę produkcji muzycz­
nej, a to, co słyszymy w postaci gotowego nagrania
jest jej efektem.
W znaczącej większości współczesnej muzyki po­
pularnej jest tak, że nagranie nie jest hezpośre<lnim
odzwierciedleniem tego, co muzycy zagrali w studiu.
Wykonane przez nich partie to zasadnicze elemen­
ty, na których opiera się dalsza produkcja i często
wiele tych elementów pojawia się właśnie na etapie
produkcji.
Mówiąc o nagraniach należy wyróżnić nagrywanie
mikrofonowe sygnału au<lio (wokalu, partii gitary,
}Jerkusji akustycznej it}J .) ud nagrania MIDI. W tym
drugim wypadku wykonanie odbywa się za pośred­
nictwem instrumentu wysyłającego komunikaty
MIDI (komendy w postaci cyfrowej, które wyzwalają
dźwięki w samplerze lub syntezatorze), takiego jak
klawiatura sterująca, kontroler dęty, specjalna przy­
stawka w gitarze c zy inny kontroler MIDI . Partia
zapisana w formie MIDI może przybrać dowolne
brzmienie - wszystko zależy od tego, jaki instrument/
sampler zostanie „podstawiony" na ścieżkę MIDI.
Co więcej, partię MIDI można dowolnie edytować,
czyli zmieniać linie melodyczną, metrum i tonację,
dodawać i odejmować dźwięki, całkowi r:ie zmieniać.
harmonię i wszystkie inne }Jararnetry muzyczne
i brzmieniowe .
Nagranie na żywo
Nieco innymi zasadami żądzą się nagrania koncerto­
we i nagrania muzyki klasycznej (jazzowej, elnicznej,
folk itp . ) , w których chodzi głównie o uchwycenie
danego wykonania na żywo, a nie o „wyprodukowa­
nie" muzyki. W takiej sytuar:ji har<lzo istotną rolę
odgrywają S}Jecjalne techniki mikrofonowe, dzięki
którym nagrany dźwięk brzmi w głośnikach u koi1cowego odbiorcy możliwie jak najbliżej tego, j ak
zabrzmiał na koncercie.
Często jednak odtworzenie realizmu wykonania
na żywo jest nieosiągalne, ponieważ wiele z tego, jak
słyszymy muzykę i jak ją odbieramy, zależy od oto­
czenia, nastroju, magii chwili itp. Poza tym mikrofon
też zupełnie inar:zej „słyszy" muzykę niż my sami,
Partię MIDI mogą nagrać nawet muzycy przyzwyczajeni d o trady­
cyjnych instrumentów dętych. Na rynku możemy bowiem spotkać
urządzenia, na których gra się podobnie jak na instrumentach
akustycznych, tyle tylko, że generują one komunikaty MIDI, które
mogą potem wyzwalać dowolny dźwięk.
I fl I
o
o
•
Tech n ologia i muzyka
a dzieje się tak z prostego
powodu - mikrofon nie
ma mózgu, który analizuje
doznania dźwiękowe. Tak
samo jak obiektyw aparatu
fotograficznego, który nie
widzi rzeczywistości tak,
jak dostrzega to nasz wzrok.
W przypadku nagrań muzy­
ki na żywo rola realizatora
przypomina trochę pracę
fotografa, którego zadaniem
jest jak najlepsze uchwyce­
nie fotografowanego obiektu.
Edycj a
E
o
.N
o
Q_
-u
ro
�
u
o
o.
(})
15
o
UJ
N
UJ
(})
·N
o
s
o
;a
2
Ul
Edycja jest nieodłącznym
pror.esem prodnkr.ji mnzyr.z­
nej. Polega una na obróbce
Sampler to program , który pozwala zamieniać komunikaty MIDI na dźwięki. W tym wypadku są to
dźwięki perkusji oryginalnie nagranej w słynnym studiu Abbey Road - teraz każdy może uzyskać to
nagranych partii w taki
brzmienie nie ruszając się sprzed swojego komputera„.
sposób, by dopasować je do
pozostałych elementów arani klawiatury komputera. Współcześni twórcy potrafią
żacji, oczyścić z zakłóce11 i dźwięków niepożądanych
w ten sposób produkować prawdziwe arcydzieła,
i odpowiednio przygotować do kolejnego etapu pracy,
o czym można się przekonać słuchając nowoczesnej
jakim jest miks. W ramach edycji można wyróżnić też
muzyki elektronir:znej.
tzw. mikroedycję, hędącą swoistym retuszem nagra­
nia. Polega ona np. na nsnniędn odder.hów, mlaśnięf:
W przyszłym miesiąr.n zajmiemy się hliżej pror.esami
miksowania, masteringu oraz przygotowania nagrania
i przesłuchów z innych instrwuentów w przerwach
do powielenia na fizycznych i wirtualnych nośnikach
w wykonaniu głównym, wycięciu szumów, przydźwię­
ków czy im1ych zanieczyszcze11 dźwiękowych.
dźwięku. •
W ramach edycji odbywa się też montaż ścieżek.
Tomasz Wróblewski
Współcześnie doslępne narzędzia
pozwalają swobodnie ciąć, kopio­
- „
[!!I - ..- .-. =
wać, powielać i wklejać poszczegól­
I „ �
....
ne elementy nagrania z taką łatwoś­
cią, z jaką edytujemy materiał teks­
towy w programie do edycji tekstów.
W ten sam sposób, korzystając
z takich narzędzi jak samplery czy
syntezatory, możemy też tworzyć
kompletne partie instrumentalne,
jak na przykład ścieżki perkusyjne,
I
partie basu, partie syntezatorów,
a nawet kompletne wykonania
bazujące na samplach instrumen­
tów akustycznych. To również jest
edycja, tyle tylko, że o charakterze
\
kreatywnym.
W przeciwie11stwie do nagrywa­
nia partii audio, które zawsze odby­
wa się w czasie rzeczywistym, edy­
,,_,_...._ \
/
cję ścieżek MIDI można dokonywa(:
' ·�__./
offline, czyli po prostu układając
dźwięki w edytorze jak domki z klo­
cków Lego. Dzięki tej funkcji można
dziś stworzyć kompletne aranżacje
praktycznie nie dotykając żadnego
W procesie mikroedycji możemy podglądać i edytować dźwięk jak pod mikroskopem instrumentu - poszczególne dźwięki
z dokładnością do pojedynczej próbki.
programujemy przy pomocy myszki
i
�1J
�
t
I
11
\
I
I
\
�I l�v
\
I #" I
o
o
•
Gu itar gear
Dla młodego
rockmana
Magazyn Gitarzysta poleca Wam kolejny1 wiosenny
zestaw sprzętu gitarowego
E
o
.N
o
Q_
G ita ra : Epi p h one G -400 Pro
Nawiązuj ąca do klasyki rocka gitara w stylu S G , mająca
mahoniowy korpus wykończony w wiśniowym kolorze
Cherry. Mahoniowy gryf typu SlimTaper D zaopatrzony
j est w palisandrową podstrunnicę o promieniu 12 cali
oraz 22 progi medium jumbo. W układzie elektrycznym
znalazły się humbuckery Epiphone Alnico Classic PRO,
sterowane 3-pozycyjnym przełącznikiem oraz podwójny­
mi potencjometrami VOLUME i TONE , z możliwością
rozłączania cewek w trybie push-pull. Za strój odpowiada
stały mostek ze strunociągiem oraz klucze Wilkinson
Vintage Classic zamontowane w układzie 3 + 3 .
Cena: 1.099 PLN
www.epiphone.com
Wzmacn iacz : H ayden Mo Fo30
W pełni lampowy head gitarowy z czterema kaskadowymi stopniami wzmocnienia i możliwością przełączania poszczegól­
nych trybów pracy. Osobne wejścia instrumentalne UK i US kształtuj ą sygnał bliższy klasycznym i ciemniejszym brytyjskim
brzmieniom lub zabarwiaj ą j e
jaśniejszymi tonami, aby nabrały
bardziej amerykańskiego charakte­
ru. Począwszy od zadziwiaj ącego,
czysto i głęboko brzmiącego kana­
łu, poprzez „plexi-esque" rockowy
crunch, aż do w pełni metalowego
czadu - wszystko to można zna­
leźć właśnie w tym niepozornym
urządzeniu! MoFo oferuje lampowe
30 W mocy z czterech lamp EL84 ,
z możliwością podłączenia głośni­
ków 8 i 16 Ohm oraz zredukowania
mocy do 2 W
Cena: 2.360 PLN
www.haydenamps.com
Ka be l : Mo nster Sta ndard 1 OO 6 ft .
Od lat kable Monster to wybór wszystkich zawodowców,
którzy traktują je jako wzorzec własności akustycznych i trwałości.
Technologia Time Correct pozwala zrównać tzw. „ s zybkość" pasm
niskich z wysokimi i środkowymi. Uzwoj enie przewodu złożone
z drutów o różnych częstotliwościach przenoszenia zapewnia
wzorcową reprodukcj e dźwięku, a technologia MicroFiber eliminuj e
podatność na pola magnetyczne i zwiększenie właściwości
harmonicznych sygnału.
Długość: 1 . 82 m (6 ft. ) .
Cena: 76 PLN
www.monstercable.com
Stru ny : D ' Add a rio EXL 1 20
Struny serii XL są szeroko znane na całym świecie wśród gitarzystów
i doskonale sprawdzaj ą się w różnych gatunkach i stylach muzycznych.
D 'Addario EXL maj ą owij kę ze stalowego, niklowanego drutu i są znane
z wyrazistego , jasnego brzmienia oraz znakomitej intonacji.
Grubości: 9, 1 1 , 16, 24, 32 , 42.
Cena: 27 PLN
www.daddario.com
Kostki : D u n lop J azz I l i Joh n Pet rucci
Wykonane ściśle według specyfikacji gitarzysty, nowe kostki Dunlop
Jazz III John Petrucci maj ą 1 , 5 mm grubości i zrobione są z Ultexu. Dla
zwiększenia kontroli i lepszej artykulacji zastosowano chropowaty uchwyt
z logiem JP oraz specj alnie wygładzono i wyprofilowano czubek kostki.
Cena: 4 PLN/szt.
www.jimdunlop.com
Ćwicz razem z magazynem
Gitarzysta !
Magazyn Gitarzysta jest miesięcznikiem skierowanym do wszystkich fanów gitary
- zarówno tych już grających, jak i tych, którzy pragną rozpocząć tę ekscytującą
przygodę. W każdym numerze znajdziesz 7 lekcji gitarowych (gitara klasyczna,
gitara akustyczna, jazz, blues , funky, rock i metal) oraz dwie lekcje basowe .
Co miesiąc publikowane są wywiady z gwiazdami gitary, zdradzającymi muzycz­
ne tajniki i opisnjąr:ymi używany przez siehie sprzęt. Ni e hrakuje także newsów
z branży gitarowej oraz opisów świeżych wydawnictw nutowych . Nie jest ważm:
na jakim poziomie zaawansowania w grze na gitarze aktualnie jesteś - ważne jest,
że z magazynem Gitarzysta jesteś skazany na sukces !
Wydania bieżące i numery archiwalne można sobie poczytać
i kupić na www.ulubionyldosk.pl
MT testuje
o
O)
2
Q)
N
o
2
Farming Simulator 20 1 3
Najnowsza odsłona wspaniałej gry rolniczej - Farming Simulator 2 0 1 3 już
w sprzedaży. Ta gra to nie lada gratka dla miłośników wirtualnego rolnictwa.
Instalacja gry przebiegła szybko i bez problemu. N a końcu trzeba było tylko
wprowadzić klucz produktu 1 który znajduj e się w opakowaniu gry.
I już możemy przystępować do testu . . .
W nowej części symulatora, jako nowoczesny
rolnik, musimy zadbać o farmę i jej odpowiedni
rozwój. Po uruchomieniu gry oczom ukazuje się
menu główne i mamy do wyboru tryb : KARIERA
i GRA WIELOOSOBOWA.
W trybie KARIERA gracz sam opiekuje się farmą
i samodzielnie podejmuje decyzje. Wcielając się w rolę
gospodarza krok po kroku mo ż na po z naf: uroki żyda
ua wsi. Natomiast w trybie GRA WIELUUSUBUWA ­
potocznie zwanym multiplayer - gracze wspólnie kie­
rują gospodarstwem i razem pracują. Można zarządzać
farmą z dziesięcioma innymi osobami w sieci lokalnej
lub przez Internet. Trzeba jednak pamiętać, że do gry
on-line niezbędne jest połączenie internetowe.
Do roboty!
N a początku gry mamy du dyspozycji: jedno pule upraw­
ne, pięć traktorów, kombajn, siewnik, dwa obciążniki,
przyczepę, kultywator, pług i kilka dolarów. Naszym
głównym zadaniem jest uprawa roślin i opieka nad
zwierzętami. Wyprodukowane dobra sprzedajemy,
aby zdobyć fundusze na coraz lepszy sprzęt, który spra­
wi, że cały proces będzie bardziej efektywny. Dlatego
---
.L _ _ ._ __ �· ----·--
siadamy za sterami kombajnu i próbujemy skosić zboże,
żeby czym prędzej zawieźć je na przyczepie do zaprzy­
jaźnionego handlarza. Nie przerażajcie się, że jesteście
od razu rzuceni na głęboką wodę i tak naprawdę nie
wiecie od czego zacząć. Przekonacie się szybko, że za­
wód rolnika wciąga i nie jest taki trudny.
Ahy udoskonalić działanie naszej farmy i zarobić
więc ej pien i ęd zy, koniecznie powinn iśmy kupif: lesze
maszyny - pługi, siewniki, kultywatory, prasy, kosiar­
ki czy przyczepy.
Moja pierwsza próba wyglądała mniej więcej tak:
•
Najpierw za pomocą kultywatora przygotowałem
pole i wybrałem rośliny, do wyboru miałem: psze­
nicę, jęczmie(1, rzepak, kukurydzę i zwykłą trawę.
Mogłem też posadzić buraki czy ziemniaki.
•
Następnie za pomocą siewnika, obsiałem pole.
•
W międzyczasie dowiedziałem się, że rnużua
opryskać obsiane pole w celu szybszego, większe­
go i lepszego plonu specjalnym płynem używając
opryskiwacza lub nawozem przy pomocy rozrzut­
nika nawozu, bądź obornikiem pozyskanym od
krów, używając wozu asenizacyjnego lub roztrzą­
sacza obornika.
•
•
Gdy rośliny nrosły, ndało mi się zrohić pierwsze
w życiu żniwa przy użyciu kombajnu (zawsze
o tym marzyłem) . Do kombajnu podczepiłem
odpowiednią przystawkę, a gdy zbiornik się
napełnił wysypałem zbiór do przyczepy.
Ziarno udało mi się sprzedać za sporą kasę, ale
przez dłuższą chwilę wahałem się czy nie prze­
chować go w magazynie do czasu, aż jego cena
wzrośnie. Ż ehy sprawdzić pozycje, ceny ziaren
(w różnyr:h miejsr:ar:h są różne r:eny), pogodę i wię­
cej, należy wcisnąć przyciski z literą I. Wyświetli
się nam interfejs tak zwany PDA. Aby oddalić
mini-mapkę należy wcisnąć przycisk 9. W kolejnej
rozgrywce spróbuję zająć się uprawą ziemniaków
i buraków. Bo to chyba bardziej opłacalne.
Nowości i modyfikacje
W miarę postępów w karierze i wypełniania kolej­
nych misji Lę<lę miał dostęp <lu ok. 100, wiernie od­
wzorowanych, licencjonowanych pojazdów i maszyn
rolniczych, a wśród nich legendarnych i znanych z lat
40-tych i 60-tych modeli - URSUS C-45 i URSUS C-330
(wszystkie zostały wiernie odtworzone na podstawie
oryginalnych planów konstrukcyjnych). Inne dostępne
w grze licencjonowane marki, to m.in. Case IH, Deutz­
Fahr, Lamborghini, Same, Horsch, Amazone.
C:iekawą nowośdą wprowadzoną do gry są problemy
związane z uprawą, tj. usychanie uraz gnicie nieprawid­
łowo upra\\rianych roślin. Twórcy poprawili również
tekstury i detale obiektów i wprowadzili wielką mapę
z możliwością stawiania budynków i zakupu ziemi.
Zadbano również o Lo, by produkl cechował się pro­
stotą przygotowywania modów. W Internecie można
znaleźć modyfikacje do gry tworzone przez graczy, które
zmieniają, bądź dodają nowe pojazdy i możliwośd, np.
mapki stworzone przez graczy. Dzięki temu społeczność
może dzielić się pojazdami, sprzętem i narzędziami.
Są też modyfikacje tworzone przez twórców tzw. DLC,
niektóre są darmowe, ale większość jest niestety płatna.
Warto wiedzieć, że w grze na całej mapie schowa­
nych jest 100 podków, jeżeli znajdziemy wszystkie,
dostaniemy nagrodę.
Minimalne wymagania sprzętowe:
System operacyjny: Windows XP SP3 I Vista SP2/
Windows 7 SP1/ Windows 8,
Procesor: Intel Pentium 4 2,0 GHz lub odpowiednik
AMD,
Pamięć RAM: 1 GB ,
Karta graficzna: zgodna z DirectX 9 . 0c, posiadająca
2 5 6 MB VRAM i sprzętowe wsparcie technologii
Pixel S h ader 3 . 0 (Nvidia GeForce 7 6 00 lub ATI
Radeon XlflOO),
Karta dźwiękowa: zgodna z DirectX 9 . 0 c
Miejsce na dysku twardym: 2 GB •
SS
W konkursie Active Reader można zdobyć tę
grę za 1 0 0 pkt.
U RS U S FARM I N G S I M U LATOR
J u ż w maj u na wi rtu a l n e pola wyj a d ą p i e rwsze
ko m p uterowe U RS U Sy ! N aj n owsza p ro d u kcja
G IANT S oftwa re - U RS U S Fa rm i n g S i m u l ator
to d o datek d o ku ltowej g ry Fa rm i ng S i m u lator
2 0 1 3 . G ra cze otrzymają m ożliwość wzb o g a ce­
n i a swo i c h wi rtu a l nych pa rków m a szyn owych
o d os ko na l e z n a n e i n i ezwykl e p o p u l a rne
w kraj u tra ktory i ciąg n i ki l eg e n d a rnej . p o l s ki ej
m a rki , 1 O wi ern i e odwzo rowa nych. p oj a z d ów
p o l s ki eg o p ro d u centa ma szyr:i rol n i czyc h U RS U S
m . i n . : c i ąg n i ki U RS U S 1 1 0 24 1 U RS U S 8 0 1 4H
o ra z m a szyny U RS U S N - 2 7 0 czy Z- 5 54 (wszystki e
m o d el e zostały wiern i e odtwo rz o n e �a p o d sta­
wi e o ryg i na l nych p l a nów ko nstru kcyj nych) .
Ze wz g l ę d u na d ba łość o a utentycz ność
rozg rywki i podążając za p rośba m i fa n ów m a rki ,
nawet odg łosy s i l n i ków maszyn U RS U S 'a
zostały nag ra n e w fa b ryce U rsu s !
Forby powraca
Rok 1 9 98 był dla świata technologii rokiem szczególnym . To wtedy Microsoft
wypuścił długo oczekiwany system Windows 98 1 Steve Jobs zaprezentował,
światu pierwszego iMaca1 Larry Page i Sergey Brin założyli firmę Google . Swiat
technologii zobaczył również inny fenomen1 który nosił nazwę Furby. Szał na fu­
trzaka nie ominął również Polski. Kolejne dostawy znikały ze sklepowych półek1
a w samej Warszawie w sklepie zabawkowym Kidiland na 11Placu Konstytucj i1 aby
kupić zabawkę 1 trzeba było zapisać się na 11 specjalną listę • Mały futrzasty stwo­
rek poruszał się1 odczuwał głód1 a nawet potrafił odróżnić
11 dzień od nocy. Znał
też trochę słów w języku angielskim 1 ale jego 11 oj czystym językiem był furbij ski.
Mamy rok 2013 . Duże zmieniło się od tego czasu na
świecie, szczególnie gdy spoglądamy na rozwój tech­
nologii. Windows wprowadził odważne zmiany wraz
z wprowadzeniem na rynek Windows 8, wszystkie
znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nastał nie
tylko długo or:zekiwany rok mohile, ale również szał na
tablety, które coraz częściej zastępują nam stare dobre
PC-ty. Po 15 latach do naszej redakcji trafił nowy Furby
(nie, nie dostaliśmy poprzedniego do wypróbowania).
Mając na uwadze zmiany jakie zachodzą wokół nas,
Furby również się zmienił - ma swoją osobowość, która
kształtuje się w zależności od tego jak go traktujemy. Dla
jednych może być potulny i sympatyczny, a w rękach
<lrngir:h mror:zny i za­
mknięty. Warto więc
być dla niego miłym
i dbać o jego potrzeby,
w przeciwnym razie
może stać się złośnikiem
i płatać Wam figle. To jak
będzie się zachowywał
zależy od nas. Furhy tańczy
w rytm muzyki, śpiewa
uraz nawiązuje rozmowę.
Jak wspominaliśmy mówi
w języku furbijskim, ale
potrafi też nauczyć się polskich słów!
Mało kto wyobraża sobie
teraz życie bez telefonu.
Smartfony zdominowały rynek,
a tablety są kolejnym silnym
trendem na horyzoncie. Pu
otrzymaniu Furby'ego pobrałem
na telefon aplikację, za pomocą
której mogę przetłumaczyć słowa
futrzaka, nakarmić go, puścić mu­
zykę, do której będzie śpiewał. Gdy
zmęr:zymy się hiperaktywnośr:ią
stworka, możemy go również za po­
mocą aplikacji uśpić (żeby zuvełuie
go wyłączyć trzeba wyjąć baterie).
Choć redakcja MT ma średnią
wieku wyższą od średniej wieku
Lypowego użylkownika fulrzaka, nie
da się ukryć, że przez te kilka dni czu­
liśmy jak ciekawym i pochłaniającym
r:zas stworkiem może hyć. Fmhy. Mamy
na<lzieję, że kolejna jeszr:ze har<lziej
interaktywna wersja trafi <lu Redakcji
w najbliższych czsasie i będziemy mogli
wykonać dogłębne testy porównawcze. •
WM
-___,...,-
MT testuje
Szlifierka PSM 1 0 18 Li to lekkie 1 niewielkie narzędzie 1 które na pewno będzie
przydatne ambitnym maj sterkowiczom w domowym warsztacie .
Ten model w odróżnieniu od innych szlifierek ma tę zaletę1 że podczas
pracy nie ciągnie się za nim kabel elektryczny.
C'-·
N
Cf)
(])
" :J
.o
(])
!::::!
o
Q_
o
O)
2
(])
-N
o
2
Uniwersalna szlifierka
PSM 1 0,8 Li Bosch
Wyjątkowa ergonomia kompaktowego kształtu
uchwytu umożliwia obsługę jedną lub dwiema
rękami, w zależności od położenia i wielkości
obrabianego elementu. W szlifierce zastosowa­
no najnowor.ześniejsze ober.nie akumulatorowe
źródłu prądu. Akumulatorek litowo- jonowy
nie ma efektu pamięci, czyli można go doła­
dować wtedy, kiedy chcemy i nie rozładowuje
się samoczynnie. Szlifierka po pierwszym
naładowaniu akumulatora, po kilku godzinach, jest gotowa do pracy. Do ponownego
naładowania trzeba przystąpić wtedy, gdy
napięcie na akumulatorze spadnie poniżej
�0%, r.o zasygnalizuje nam dioda LED
świecąca ua czerwono lub po prostu
narzędzie, a właściwie jego silnik stanie .
Producent zapewnia o wyjątkowo długiej żywotności wymiennego akumulatora
lilowo-jonowego, dzięki zaslosowaniu syslernu Bosch
Electronic „Cell Protection" (ECP). Nie da się tego oce­
nić na podstawie krótkiego testu, ale można wierzyć
produr.entowi, że zakup narzędzia, a potem jego uży­
teczność warsztatowa Lę<lzie cieszyła majsterkowicza.
Posiadanie tej szlifierki powinno nas zachęcić do
ambitnych zadai1, takich jak na przykład odświeżenie
starego kredensu, komody, czy choćby fornirowanego
biurka z lat 70. XX wieku. Deltowy kształt głowicy
pozwala na dokładne obrabianie części, które nie są
dostępne dla innych szlifierek oscylacyjnych. Ta jest
po prostu precyzyjniejsza. Dzięki obrotowemu wierz­
r.hołkowi Delta możliwe jest optymalne wykorzystanie
papieru ściernego.
Podczas pracy zwiększony nacisk powoduje
zwiększenie mocy. Płyta szlifierska jest wyposażona
w włókninę zaczepną. Taki system mocowania na rze­
py umożliwia szybką i wygodną wymianę papierów
ściernych. Podczas wymiany papieru musimy zwrócić
uwagę na to, aby otwory w papierze ściernym pokry­
wały się z otworami odpylająr.ymi w stopie narzędzia.
Oczywiście nie założymy <lu tej szlifierki zwykłego
pasowego papieru ściernego, przyciętego mniej więcej
nożyczkami, ale musimy kupić odpowiedni papier
firmowy przeznaczony do tego modelu. Płyta szlifier­
ska jest dzielona. Pamiętajmy, żeby na obu częściach
był założony papier ścierny Red Wood o takiej samej
gradacji. Do wyboru mamy podstawowe wielkości
---
.L _ _ ._ __ �· ----·--
czyli ­
P80, P 1 2 0 , P 1 6 0 .
Gradacje papieru musimy dobrać odpowiednio d o
rodzaju pracy.
Przyłącze do zewnętrznego systemu odsysania
pyłu to adapter w wyposażeniu standardowym.
Wystarczy zdjąć gumową zaślepkę, włożyć <lu tego
otworu szlifierki adapter i podłączyć rurę ssącą tra­
dycyjnego odkurzacza. Nowoczesne, akumulatorowe
odkurzacze się do tego celu nie nadają, potrzebny
j est odkurzacz klasyczny. Niestety, podczas pracy bę­
dzie nas krępował wąż ssący i musimy mieć dostęp
do gniazdka elektrycznego. Taka jest cena czystości
i braku pyłu powstającego podczas szlifowania.
Warto z prar.ami szlifierskimi przenieść. się, jeśli jest
tu możliwe, na świeże powietrze, albo wykonać je
w domowym warsztacie, gdzie drobny pył nikomu
nie przeszkadza.
Dobra rada: nie warto używać podczas szlifowania
aparatu fotograficznego do dokumentowania postępu
prac, ponieważ drzewny pył wciska się wszędzie
i może bezpowrotnie uszkodzić sprzęt.
Poler.am uniwersalną s zlifierkę PSM 1 0 , 8 Li Rosr.h
<lu domowego warsztatu, Lu <la una użytkownikowi
dużo zadowolenia podczas majsterkowania, a efekty
pracy uzyskane przy jej pomocy będą bezcenne. •
Adam Łowicki
W konkursie Active Reader można zdobyć to
narzędzie za 545 pkt.
MT testu1e
1
J."
Zestaw niwelacyjny składa się ze stabilnego 1 wygodnego w użyciu statywu 1
optycznego samopoziomującego się niwelatora geo-FENNEL No. 1 1 0--2 2 1
pokrowca na niwelator oraz łaty. Umożliwia on szybkie i precyzyjne
wykonywanie wszystkich prac niwelacyjnych w geodezji.
Zestaw niwelacyjny
geo-FENNEL No l l 0-22x
Pierwsze wrażenie, kiedy się bierze niwelator geo­
-FENNEL do ręki jest takie, że ma on solidną konstrukcję
i jest zbudowany z myślą o wygodzie wykonywania prac
geodezyjnyr:h. Przetestujmy jego poszr:zególne elementy:
Pokrętła: 4 rodzaje - do ustawienia niwelatora w po­
ziomie, zmiany kierunku obserwacji, wyostrzenia na
łatę oraz pokrętło do dopasowania lunety do wzroku.
Pokrętła kręcą się płynnie, co pozwala na szybkie i do­
kładne ustawienie niwelatora w roboczej pozycji. Każde
pokrętło kręci się z inną siłą dostosowaną do wyko­
nywanej funkcji. Pokrętło odpowiadające za ostrzenie
obraca się bardzo płynnie i pozwala szybko i dokładnie
wyostrzyć. na łatę. Z kolei pokrętła, przy pomocy których
zmienia się kierunek celowania w poziomie, kręcą się
z odrobinę większym oporem, co gwarantuje stabih10ść
oraz dokładność ustawienia.
Optyka: w instrukcji producent pisze, że można
jej używać w kiepskich warunkach oświelleniowych.
Testując niwelator w godzinach wieczornych mieliśmy
okazję przekonać się o tym. Obraz w lunecie jest wyraź­
ny i pozwala na prer:yzyjny pomiar wysokośr:i. Pomor:ne
są w tym również wyraziste nitki, które pomagają
dokładnie zczytać pomiary (zarówno wysokość punktu - środkowa nić, jak i różnicę między górną a doh1ą
- według czego ustala się odległość między niwelatorem
a łatą) .
Pozostałe elementy konstrukcji: Kolimator umiejsco­
wiony na wierzchołku niwelatora pozwala szybko wy­
celować na łatę. Jak już wspomnieliśmy pokrętła regu­
l ująr:e niwelator w poziomie są idealnie dopasowane do
tej funkcji. Lustro nad libellą pozwala na skontrolowanie
położenia niwelatora podczas pomiaru.
W pokrowcu na niwelator znalazło się również miej­
sce na przechowanie notatek, imbusa i pionu sznurko­
wego. Ten ostatni jest bardzo przydatny przy precyzyj­
nyn1 ustawieniu instrumentu na punkcie.
Statyw jest ważną częścią zestawu, to on gwarantuje
stabilność ustawienia instrumentu podczas robienia po­
miarn. Na pierwszy rzut oka wygląda on bardzo solidnie.
Po bliższym kontakcie części metalowe nie pozostawiają
zastrzeżei1. Plastikowe zaciski służą do blokowania nóg
statywu, co zapewnia odpowiednią stabilność podczas
wykonywania pomiarów w terenie.
Jedyne, czego może jeszcze brakować w zestawie,
to pokrowiec na statyw oraz libella do łaty. Pierwsze
C'-·
N
Cf)
(])
":J
..o
(])
!::::!
o
Q_
o
Ol
2
(])
N
o
2
pozwoliłoby na komfortowy transport bez obawy o za­
rysowania oraz inne uszkodzenia przez koi1cówki nóg
- wkładanie i wyjmowanie z kartonowego pudła może
być niewygodne. J ,ibella byłaby przydatna przy wykony­
wani n prar: niwelar:yjnyr:h . Różne rodzaje takir:h li belek
do łat są ogólnie dostępne w sklepach narzędziowych.
• IS
W konkursie Active Reader można zdobyć ten zestaw
za 1 2 8 5 pkt.
� śred n i błąd na 1 km podwójnej niwelacji: 2 , 5 m m ,
� powiększenie lunety: 2 2 x ,
� śred n i ca obiektywu: 40 m m ,
� najkrótsza celowa: 0,86 m ,
� zakres pracy kompensatora: ± 1 5 ',
� dokładność kompensatora: ± 0 ,3 " ,
� l ibella sferycz n a : 8'/2 m m ,
� koło poziome: 400 g ,
� klasa szczelności obudowy: I P 54,
� masa : 1 , 8 kg .
Niwelator geo- F E N N E L No. 1 1 0-22 ma wystawione i n dywi d u a l n e
świadectwo sprawdzenia
Parametry techniczne:
MT testuje
Puzzle - forma rozrywki polegająca na składaniu dużego obrazka z małych frag­
mentów o charakterystycznych kształtach. W tym przypadku na warsztat trafiły:
karuzela, samochód , kołobumerang, spacer po linie , rozbuj any pingwin, zegar,
kalejdoskop i zamek szyfrowy. Odkrywamy j ak to działa . . .
� Od lat 5 do I 05
� Koontz - puzzle naukowe
" :J
_o
Q_
o
O)
2
Q)
·25
2
Podczas chodzenia nie zwracan1y
uwagi na utrzymywanie równowagi.
A l e gdy próhujemy długo staf. na jednej nodze, wtedy tu zadanie wcale nie
jest takie proste. Przyjrzyj się dokład­
nie swojemu pingwinowi-zabawce.
Czy umiesz utrzymać go w pionie?
Odkryj, dlaczego pingwin się nie
przewraca. Z puzzlami Koontza bę­
dzie to dziecinnie proste.
Czujesz jak płynie czas? Jakie
to m:zude? Kiedy płynie szyhr.iej
- w czasie lekcji, której nie lubisz,
czy podczas zabawy z przyjaciółmi?
Ludzie od zawsze odczuwali upływ
czasu i próbowali go mierzyć na
wiele sposobów. W slarożylnych
Chinach mędrcy z dworu cesarza sta­
rali się skonstruować odpowiedni do
tego przyrząd. Miał odmierzać czas
w opart.in o układ dał niehieskir:h było tu ważne ze względu na zwyczaj
wyboru następcy tronu. Pewnego
dnia, jeden z mnichów wpadł na ge­
nialny pomysł, by użyć do konstruk­
cji kół zębatych różnych wielkości.
Teraz masz okazję zobaczyć, jak dzia­
ła ten wspaniały wynalazek - odkryj
sekret ruchu wskazówek zegara.
Jak długu możesz stać na jednej
nodze? A czy potrafisz rzucać i ła­
pać piłkę stojąc na jednej nodze?
Akrobaci cyrkowi - linoskoczkowie,
akrobaci na trapezie, klauni, a na­
wet zwierzęta - ćwiczą przez lata
utrzymywanie równowagi podczas
zdumiewająr:yr:h sztur:zek r:yrko­
wych. Jak oni tu ro bią? Dowie dzmy
się. Odkryj, w jaki sposób akrobatom
udaje się nie spaść, gdy chodzą po
linie lub na rękach. • DW
W konkursie Active Reader można
zdobyć te puzzle za 30 pkt.
(ł www. facebook.com/NiesamovviteMaszyny
MT testu1e
1
J."
Któż z nas nie marzył w dzieciństwie by zostać strażakiem 1 maszynistą1 rolni­
kiem„ . Na palcach j ednej ręki można by policzyć osoby1 które się do tego nie
przyznaj ą1 bo się wstydzą. Nie każdy ma predyspozycj e zdrowotne lub fizyczne 1
które pozwalaj ą realizować marzenia1 czy chociaż spróbować swoich sił w tym
co nieosiągalne dla zwykłego śmiertelnika. Techland wychodzi wszystkim z po­
mocą - tym co się nadają lub też nie . Seria Niesamowite Maszyny
bij e wszelkie rekordy popularności wśród młodzieży? Nie tylko ! Bywa że to do­
rośli częściej sięgają po symulatory. My także sięgniemy po . . .
Mój stary Star
..
�
Uruchamiam silnik i jadę. Najpierw po polu, pobo­
czem, bo przecież trzeba opanować ruchy kierownicą
;-) Wrażenie? No traktor i co w tym takiego niezwy­
kłego? Ano to, że nie każdy mógł zasiąść za kierow­
nir:ą dągnika rolnir:zego, r:zy antohnsn m i ejskiego
- ar:h te nmiejętnośd i uprawnienia.
Jazda właściwa
Podczepiam kultywator i jadę w pole, a co? Wolno mi.
Zaraz zmieniam sprzęt na przyczepę, bo na innym
polu zboże zbiera kombajn (którym także steruję) i już
jest pełny złotego ziarna. Pędzę na przełaj z ciężką
przyczepą by zaraz pojechać koparką i wydobyć tony
..o
(])
!::::!
o
Q_
o
Ol
2
2
Bo to co � as podnieca,
nazywa się . . .
Jazda próbna
":J
(])
-N
o
W tym przypa<lkn nie taki stary ten Star, o jakim
śpiewał niegdyś Janusz Rewif1ski, ale całkiem nowy
(o nowym także śpiewał), tu : Symulator Transportu
Ciężkiego. Młodzież powie „wypasiony". Nie inaczej
jest z każdym pudełkiem Techlandu. Każdy symula­
tor jakim mieliśmy przyjemność bawić się, jest z naj­
wyższej półki. Wrażenia z jazdy, czy też z pracy jaką
należy wykonać są niebywale realistyczne.
. . . symulator! W jednej chwili możemy bezkarnie wy­
kopać „dołek" ogromną koparką, przewieźć pasaże­
rów nowoczesnym składem kolei czy aulobusem, za­
siać, zaorać, zebrać plon, sprzedać i zmodernizować
swój park maszynowy. I? Niby to już wszystko, ale
oprogramowanie, które pozwal a nam w har<lzo pro­
sty sposób doskonale się bawić działa jak narkotyk.
C'- ·
N
Cf)
(])
ziemi pod nową instalację wodociągową. Jeszcze
chwila i spod semafora będę mógł odjechać na zachód
by wygrać wyścig z czasem, aby dowieźć zadowolo­
nych, wypoczętych pasażerów do celu szybciej niż
jakikolwiek inny przewoźnik (PKP?) . Ale chwila mo­
m ent. Ż ehy podąg mógł kursować. potrzehne są <lrogi
żelazne, mosty. W takim razie wybuduję most, oczy­
wiście korzystając z Symulatora Budowy Mostów, by
zdążyć na czas . . . Już się ściemnia, a ja w polu! Tyle
jeszcze jest do zrobienia. Już cysterna czeka i nocą
jedziemy z mlekiem. . .
Podsumowanie
Nie wiem jak Wy, ale ja m am je<ln or:ześnie uru­
chomionych pięć symulatorów i magicznym skró­
tem ALT + TAB skaczę z ciągnika na lokomotywę .
Szczęście, że j est komu dostarczyć prowiant, bo prze­
stój w pracy nie jest wskazany. Nałóg czy fenomen?
Kto co lubi . Ja uwielbiam symulatory. • DW
W konkursie Active Reader można zdobyć jedną
z gier za 6 0 pkt.
1
lJ
MT testuje
Measy U IA dru g a
młodość Twoj e g o TV
-
C'-·
N
Cf)
(])
" :J
.o
(])
!::::!
o
Q_
o
O)
2
(])
-N
o
2
Measy U l A to prawdo­
podobnie j eden z naj ­
mniej szych komputerów
dostępnych na rynku .
Ten miniaturowy don­
gle i pracuj ąc pod kon­
trolą systemu Android
4. O zamieni każdy te­
lewizor w nowoczesny
Smart TV Jedynym
wymogiem jest wolny
port HDMI .
I
Measy l T1A przypomina dużego pendrive'a, ale
w miejsce USB przylutowano wtyk HDMI. Z buku
urzą<lzenia zuaj<lziemy guiaz<lu USB służące m.iu. <lu
podłączenia klawiatury/myszki oraz microUSB - złącze
zasilające. Z drugiej strony muieszczono drugie microUSB,
port kart pamięci mini SD oraz ukryty w niewielkim
zagłębieniu przycisk resel. Obudowa wykonana zoslała
z metalu pokrytego materiałem gumopodobnym.
Atrakcyjne wnętrze
Wewnątrz zuaj<lziemy bar<lzu szybki, taktowany
na 1 , 2 GHz procesor Cortex A1 0 oraz 1 GB pamięci
Parametry i funkcje:
� Procesor Cortex Al O 1 , 2 GHz
� System operacyjny Android 4 . 0
� Pamięć 1 GB DDR3 RAM, 4 G B NAND Flash
� Język menu Polski, Angielski, Niemiecki,
Hiszpański, Włoski, Francuski, Portugalski oraz
mne
� Dźwięk MP3, WMA, WAV, OGG, FLAC, MKA
� Kodeki wideo MPE G l /2/4, H.264, AVCNC- 1 ,
RM/RMVB, Xvid/Divx4/5/6 , Rea1Vedio8/9/l O , VP6
� Wideo ts, m2ts, tp, trp, mkv, mp4, mov, avi, rm,
rmvb , vvmv, vob, asf, flv, dat, mpg, mpeg
� Rozdzielczość wideo Wspierane do 2 l 60p
� Napisy txt, sub, smi, smil, ssa, srt, ass (obsługa
polskich znaków)
� Zdjęcia BMP, GIF, JPG , JPEG, PNG
� Wyjście wideo HDMI 1 .4
� Łączność Wi-Fi 802 . 1 1 n (wbudowany)
� Złącza port USB 2 .0, port micro USB, czytnik
kart pamięci
� System plików NTFS, FAT32
� Wymiary 9 1 x 32 x 1 2 mm (dł . x szer. x wys.)
---
.L _ _ ._ __ � .
-------
RAM. Całość. działa pod kontrolą Google Androi d
w wersji 4 . 0 . 4 . Miejsca na aplikacje jest 4 GB pa­
mięci flash. Wyjście HDMI bez problemu wyświetla
obraz w rozdzielczości FullHD. Bez najmniejszego
problemu wyświetlimy wszelkie pliki multime­
dialne, w tym filmy z polskimi napisami. Z siecią
i Inlernelem urządzenie łączy się dzięki wbudowanej
karcie bezprzewodowej w standardzie N o prędkości
do 1 5 0 Mb/s .
Prostota obsługi
Instalacja urządzenia sprowadza się do umieszczenia
Measy U1A w gnieździe HDMI telewizora i doprowa­
dzenia napięcia zasilającego z portu USB TV lub
z załączonego zasilacza. Do obsługi potrzebujemy
myszki, a najlepszym rozwiązaniem jest opisywane
na stronie obok wielofunkcyjne urządzenie Measy
RC1 1 . W ten sposób błyskawicznie i łatwo zwięk­
szyliśmy możliwośd naszego telewizora . Z poziomu
uruchomionego systemu możemy u<ltwarzać wszel­
kie pliki multimedialne, komunikować się przez
komunikatory internetowe, czy przeglądać Internet.
Urządzenie poradzi sobie również z grami ze sklepu
Google Play.
Podsumowanie
Measy l T 1A j est tym produktem , który z całą pew­
nością u<lmłu<lzi nasz starszy u<lbiurnik TV i pozwoli
korzystać z dobrodziejstw wszechobecnych multime­
diów. • DW
W konkursie Active Reader można zdobyć Measy
U1A w komplecie z Measy RC 1 1 za 200 pkt.
---- --------�
Po udanym debiucie dongea Measy U lA (opis obok) 1
na rynek wprowadzono klawiaturkę Measy RC l l 1
która jest doskonałym uzupełnieniem U l A.
Pilot klawiatura i mysz w j ednym ­
tak najprościej można opisać to
urządzenie. Może być używana
do komputerów PC I
telewizorów typu
Smart TV i do
androido­
wych dongli.
Measy RC l l
pilot, klawiatura, mysz
Do Measy UlA producent nie dodaje żadnego urzą­
dzenia sterującego, z tego powodu sami musimy nabyć
odpowiedni pilot. Idealnym uzupełnieniem jest Measy
RCl l . Jest to o wiele wygodniejsze niż korzystanie
z przewodowej klawialury i myszy. Przede wszyslkim są
one niewygodne i wymagają dwóch rąk do ich obsługi.
Czy leci
z nami pilot?
Measy RCl 1 przypomina
małą, przenośną klawiaturę
typu Bluetooth do tabletu. To
jest pełnowartośdowa klawia­
tura, która łączy się przez własny
nadajnik/odbiornik pracujący na
częstotliwości 2 ,4 GHz - tej samej
co urządzenia Wi-Fi. Dzięki temu
urządzeniu z dziecinną łatwością
wprowadzimy tekst do komputera,
telewizora multimedialnego. Obok
alfanumerycznych znaków znajdziemy również kilka
przycisków służących do obsługi systemu Android,
przez co klawiatura pełni funkcję pilota. Są to przycisk
wyłączania, kursowy góra/dół, lewo/prawo ułatwiające
nawigację oraz zeslaw klawiszy funkcyjnych.
Sztuka lewitacji
Myszka powietrzna - wygoda, która ur.zy nas d erpli­
wości. Gryzofi, który jest zamknięty w opisywanym
urządzeniu nie potrzebuje podłoża by sterować
kursorem po ekranie TV, czy komputera. Wystarczy
poruszać nim w powietrzu, a ruchy naszej ręki zosta­
ną odwzorowane na ekranie. Przypomina to obsługę
kontrolera konsoli Wii czy PlayStation Move.
Myszkę uaktywniamy przez kliknięcie loga Android kursor natychmiast pojawi się na ekranie. Podczas korzy­
stania z klawiatury dobrze jest wyłąr.zyf. funkr.ję myszki,
by nie przeszkadzała nam w pisaniu. Obok zielonego
robocika znajdziemy lewy i prawy przycisk myszki.
Podsumowanie
Ruchy kursora są odwzorowane płynnie i do­
kładnie, a opóźnienie niemal nie występuj e.
Pilot zasilany jest trzema bateriami AAA (R3) .
Urur.homienie jest bardzo proste - wystarr.zy
umieścić miniaturowy nadajnik w gnieździe
USB Measy UlA, TV bądź komputera. Nie
wymaga instalacji sterowników. • DW
W konkursie Active Reader można
zdobyć Measy RCl 1 w kompecie z Measy
UlA z a 200 pkt.
MT testuje
Słuchawki Cur<lCruucher utrzymaliśmy w <lwóch
modnych kolorach: jaskrawym pomaraiiczowym
(Glo-Orange) i granatowym (Pearl Blue). Po wyjęciu
z opakowania oczom ukazał się elastyczny rękaw, przy­
pominający gumową rurkę, umożliwiający regulowanie
długości słuchawek. Co więcej, można owinąć go na
nadgarstku, szyi czy pasku od spodni - tworząc w ten
sposóh modną bransoletkę.
Pomysł. . .
. . . na stworzenie bransoletki ze słuchawek jest bardzo
oryginalny. Dwa cienkie przewody zakmkzone z jednej
strony jackiem 3,5 mm, a z drugiej małymi słuchawka­
mi ukryte są w gumowej rurce. Chcąc posłuchać muzy­
ki, ciągniemy za słuchawki i przewody stają się dłuższe
(maksymalnie nieco ponad 1 metr) . Kiedy słuchawki nie
są nam już potrzebne, zgodnie z instrukr:ją dągniemy
uLa kufice i przewody chowają się <lu rurki <lu wyjścio­
wej pozycji. Wtyk jack możemy schować w drugi koniec
rurki i mamy gotową bransoletkę.
Jakość . . .
. . . brzmienia jest na wysokim poziomie. Po delikatnej
gimnastyce palców i wprowadzeniu słuchawek do uszu,
---
.L _ _ ._ __ �· ----·--
możemy delektować się przyjemną <lla ucha muzyką.
Słuchawki idealnie leżą w uchu - nie przesuwają się
i nie wypadają. Pasmo przenoszenia z pewnością nieco
odbiega od deklarowanej przez producenta, ale tony ni­
skie możemy faktycznie poczuć, a dynamiczny dźwięk
muzyki pop, techno lub podobnej sprawi, że uśmiech
zagości na naszej twarzy. Nawet dźwięki wysokie
brzmią w słuchawkach dohrze.
Warto wspomnief., że lada r:hwila słur:hawki będą do­
stępne również w nowych kolurach - zielonym i różo­
wym. W opakowaniu znajdują się również dwie pary
wymiennych koi1cówek w różnych rozmiarach.
Podsumowanie
Młodzież z pewnością będzie zadowolona kupując ten
nowor:zesny i oryginalny gadżet w neonowej kolorysty­
ce. Słuchawki te polecamy nie tylko ze względu na ich
innowacyjność. Zestaw zapewnia użytkownikowi dobrą
jakość muzyki i można go użuwać do większości
smartfonów i odtwarzaczy muzycznych • DW
W konkursie Active Reader można zdobyć te
słuchawki za 1 0 0 pkt.
Jeden
za wszystldch
FIX'-�PL'JllJ;J' to;•JÓJ redl
oołagg ��"""ll , :o lola
limf koT:nó<l'U"" ....,,,.cl'
nk� ...:. l'IJ;IOWl>Ó
OJ<lC ll""..!l""'ł gaJJl'l
mr:,'Cb ..-·,'llila;:l:Dw
l
Zac.Ęl)o !:le tllBlX"'!rru.e,
bocd�3, .bu<bl'.l>
C!J l:alendaru. l=am
r.a::tWC'{ �OlńCUek. I>)'
pularr-., :;m� 1tccr1 l�
tv o::t»e m1kroi l:loo de·
IDOl'l'!l, odt=r:i:rnp3,
�1:1��
,:
\'1lele 1rtrl)!l'.>1'. fLmkc­
By!<>!hleiti l\'lkD �\e!:liq
t:ta:!itJ �aje.·�.1eoe�
ur::n<bi r.i• ld>lt ;:1fol""
będ;:m =t:ii:10- nlwrne;
łnmpu'lllr orobi<;;l'
�...l..,, u<oJ• ""<k�v
lmn'f lJJ"t--rlu 1 Lot•1t l...1.1111. 1 m,1
Lit-,ł n-<• ''•"'•-"
mnf• tJjr .,.,•r w.
r ł-r..,Yll'T1 •trłr lllr h10� •I \Ilf Ił
11
l
t..1 , t") I -Jt.1
lt•nl11r t„.�
l 1, 1�„ ...
..,u'"'"'""' �. , !�1•1�
. 11�
�111W11o,, I 1r1�W'-. -.. ra.J:O. J,.li l b._ ,l 111J 1'"lu 1lmllllfn
I � '"'"-""
r I.. I tr11hi �·lt1J...1„. ł1 1 • •�rł.I r.111
t.:.or• i1.aL. riba&l..-M1.do,1,u � na. ·lrW1 „.,. ,...Ir� A.1r"'11
� l:it<ł•
.-..l
l1 :n'l'ł „ "'
I��„„.� ..t l„ ...1. 11 I .:. 1 ,J,„l/b.io-f
.lr.c
rn 1 i hmlłl lt Lll:dT 1ulhał4 111U•ll• • •rDk-l ••� \IL
LI •-• l •
i , t•l...
r-lo"'lll•HI!� �•lrj„ l•l„•1�- I J„I� „ �• łł'lllor
•nł- t� J tuimco;'llln11- ol..&> ,W.w.l �an�-.l..rr �
91'1„lli-n .„ olL.1 � „"'i ,,„ „ „ , . „.., lłll41N1ł-"l ... .. .ł l t...
ml 'll n
!I
J [� w ln"'°'h
lltmlUnnl• t U.!'i
1 lr..11w
11„0111
�·h..i.i •'1•111 1·;�.,.... ·•·111·• 1·1•111 li �„,�···
-111n... 1.a1alL.a.i:nroU.,.,.11l11 l1.191.u
i1f1 111•••
M
r
l
łfY'
I•. 1 L 1111·L IUh 11
"' .„� I... ..-i· 11 � „ „J łtll
j -l"i rtrr
ł ll
1 11-1 11 „- 11 i.-1-.
.„.
uan.-r l11�nu ....1119f„1�1-...i•
,
""·, \"� ·
,
:���11:
1 11
,,·�·�;:r: ds:�
rt
l'.Jll
Active Reader
Uwaga!
Od styczniowego wydania Młodego Technika (1/2 0 1 3) nastąpiła zmiana
zasad nieustającego konkursu Active Reader.
Dawniej nagrody rozdawane były co pół roku.
Teraz po nagrody sięgamy codziennie .
Uczestnik Active Reader zbiera punkty na swoim koncie i w każdej chwili
może „zapłacić" swoimi punktami za nagrody wybrane z listy publikowanej na:
www.mt.com.pl/NagrodyActiveReader.
"Wybrane nagrody wysyłamy wraz z najbliższą przesyłką prenumeraty.
Zapamiętaj !
Zbierasz punkty na koncie osobistym i w każdej chwili możesz sobie „kupić" za
te punkty dowolne nagrody (wycenione w punktach) z listy publikowanej na:
www.mt.com.pl/NagrodyActiveReader
"Wysyłka nagród i aktualizacja stanu dorobku punktowego na 'Tuvoim
koncie odbywa się raz w miesiącu, podczas wysyłki prenumeraty.
Stan swojego konta możesz sprawdzać na stronie:
www.mt.com.pl/RankingActiveReader
Twój algorytm jest prosty:
Zobacz listę nagród
www. mt.eom.pl/NagrodyActiveReader
ł
Zapisz się do Active Reader
ł
Bądź aktywny
ł
Kontroluj stan swojego konta
www. mt. eom.pl/RankingActiveReader
ł
Wybieraj i zgarniaj nagrody
---
.L,._ _ ._ __ �. --�--- --- --------�
Act1ve Reader �
Zbiera1ny punkty i zgarnia1ny nagrody
Do konkursu Active Reader można przystąpić w każdej chwili
wysyłając e-mail na adres : [email protected] o treści:
Mini Quiz (10 pkt)
Za każdą poprawną odpowiedź przesłaną
„Zglaszam swój udzial w konkursie Active Reader. jestem prenu­
meratorem Mlodego Tuchnika. Mój numer prenumeraty.
na e-mail: [email protected]
.
TYLKO PRENUMERATORZY Młodego Technika mogą brać
udział w Konkursie ACTIVE READER.
Chemia (20 pkt)
Za zdjęcia i krótki opis przeprowadzonych
Punkty otrzymuje się za różne formy aktywności:
doświadczeń chemicznych, pokazane na
Listy 30 pkt
Forum MT (www.mt.com.pl/forum) oraz
Pomysły 30 pkt
za każdy opublikowany w Młodym Techniku
list/wpis z Forum MT lub z facebookowego
przesianie na e-mail:
fanpage'a MT
[email protected]
za każdy pomysł opublikowany w Młodym
Techniku, w rubryce „Pomysty genialne,
zwariowane i takie sobie"
Temat numeru, temat artykułu
(50-100 pkt)
Na warsztacie 1 00 pkt
za wykonanie
Zapraszamy do wspólnego kształtowania
modelu wg projektu
planu tematycznego kolejnych wydań
publikowanego w rubryce „Na warsztacie"
l\11odego Technika. Zgłaszajcie na adres:
i pokazanie zdjęć modelu na Forum
MT (www.mt.com.pl/forum) oraz
[email protected] swoje propozycje te-
przesłanie tych zdjęć na e-mail:
matów artykułów, które chcielibyście prze-
[email protected]
Przypominamy, że projekty można wysy­
czytać w MT, w szczególności zagadnienia,
łać maksymalnie do trzeciego numeru
które nadają się na temat numeru, opracowa-
wstecz I
ny w postaci zbioru artykułów. Jeśli w ciągu
IQub/Szkoła Wynalazców Nx lO pkt
jednego roku od 'I\vojego zgłoszenia
Liczba punktów N uzyskanych w Rankingu
w Młodym Techniku pojawi się artykuł lub
Wynalazców pomnożona razy 1 O.
Klubu Wynalazców lub Rankingu Szkoły
„temat numeru" zgodny z 'I\voją propozycją,
to otrzymasz punkty w AR:
Facebook ini/30 pkt
I. za „temat numeru"
Za aktywność na fanpage'u facebooko­
2. za artykuł - 50 pkt.
wym MT liczba punktów jest wyrażona
parametrem ini (interactivity index), któ­
Do zgłaszanych tematów należy dołączyć
ny na bieżąco w tabeli na: www.fa.
cebook.com/magazynMlodyTechnik.
co powinien zawierać proponowany
Za wpis merytorycznie istotny dla
przez Ciebie artykuł.
Młodego Technika, opublikowany
Listy), przyznaje się 30 pkt.
Forum 30 pkt
Inne (X pkt)
Udział w konkursach nieregularnych,
30 pkt za wpis pomocny na Forum MT
ogłaszanych ad hoc w poszczególnych
pomocne wpisy na forum są nagradzane
indywidualnie dla każdego konkursu.
numerach ma wycenę punktową określaną
Uwaga: od numeru czerwcowego tylko
punktami I
• MiesięC2nik „Młody Technik"
(12 numerów w roku)
wydawany przez Wydawnictwo AVT
100 pkt.
krótkie objaśnienie (do 140 znaków),
ry jest obliczany automatycznie i widocz­
w wydaniu drukowanym (w rubryce
-
• Redaktor Wydania:
W:•Jdech Mar:iniak
• Redaktor dodatku
„Niezbędnik Kulturalny":
Michał Lis
• Redaktor NaC2elny:
Wiesław Mar:imak
e-mail: wiesl3W.m3r:[email protected]
• Redaktor Programowy:
Marcin K1JbL:ki
• Konsultacja grafiC2na:
Mał2Jrzata]abk1iska
www. facebook.com/magazynMlodyTechnik
e-Prenumerata: MŁODEGO TECHNIKA
I:,. 1!1-
... .
�
[!]
[!)
·:
„
!.: "'
·: � ,
.
"
możesz czytać na monitorze swego komputera
w postaci identycznej z wydaniem papierowym!
A ponadto
•
•
•
I
•
e-wydanie ma swoje bezcenne zalety:
wbudowane linki - klikasz i jesteś na odpowiedniej stronie WWW
hipertekstowy spis treści i wyszukiwarka - od razu znajdziesz to, czego szukasz
wygodne archiwum - czyli poprzednie wydania pod ręką
E-prenumeratę można zamawiać (na www. mt.eom.pl/eprenumerata
lub www. avt.pl/prenumerata/elektroniczne) na 61 12 lub 24 wydania
w cenie odpowiednio 4 zł , 3 , 67 zł i 3 zł za wydanie
atrz obok �
80%
zniżki
Prenumeratorom wydania papierowego przysługuje zniżka na e-wydania w wysokości aż 80%:
za całą prenumeratę półroczną płacą tylko 4,80 zł, za roczną - 9,60 zł, a za dwuletnią - 1 9,20 zł !
3 miesiące próbnej
prenumeraty MT gratis!
Zero ryzyka.
W czasie 75 dni od rozpoczęcia gratisowej
prenumeraty można zrezygnować. Wydawnictwo
AVT zwraca całą kwotę wpłaconą za prenumeratę
w kolejnych trzech miesiącach
(szczegóły na „Zamówieniu" obok).
_
_
_
_
_
_�
7 ( + I ) sposobów, aby zostać prenumeratorem MT
•
•
•
•
•
•
wysłać zamówienie ze strony www. avt .pl
wysłać e-mail do AVI': [email protected] .pl
AV T - K o r p o r a c j a
wypełnić i wysłać „Zamówienie" (niżej) do Avr
L e s z c z yn ow a
�aiw� ndblnteyct.
zadzwonić do AVI': 22 257 84 22
S p .
1 1,
0 3 - 1 9 7
Wa r s z aw a
9 7 1 6 0 0 1 0 6 8 0 0 0 3 0 1 0 3 0 3 0 5 5 1 5 3
P L N
�[�J
wysłać fax do AVI': 22 257 84 OO
nrr•ct.unlrn 2'ecer11od•wcy przelew}/kw<lt•9'ownie {wplał•I
wysłać list do Avr (adres n a kuponie)
s
J
SMS do Avr o treści PREN
pod nr 663889884 , a AVT oddzwoni
wysłać
t
o
a n
u l.
i przyjmie zamówienie
o s
K ow a
7
I
1
e m
s
k
z
i
ł
1 o B , 9 o
--------""'I
9 0
9 3 - 5 4
K o s m o n a u t ów
Ro c z n a
lub po prostu wypełnić druk przekazu na poczcie
i
g r
O
Ł
ó
d ź
8 / 1 4 6
p r e n um e r a t
a
o
MT
d
1 3
lub w banku wg wzoru obok (na konto BNP Paribas
97 1600 1068 0003 0103 0305 5153)
BANK
===--""""
albo zapłacić kartą płatniczą lub
szybkim przelewemna stronie :
www.avt.com.pl.
Prenumerata
dla szkół dotowana
przez Ministerstwo
Nauki i Szkolnictwa
Wyższego
Prenumerata
indywidualna
12 miesięcy
24 miesiące
Rok 2 0 1 3
59,40
1 08,90
2 07' 90
zł
zł
e-prenumerata MT:
zł
6 miesięcy
12 miesięcy
24 miesiące
24
44
72
zł
zł
zł
Pamiętaj ! Tylko prenumeratorzy otrzymują 80% zniżki przy zakupie
równoległej prenumeraty e-wydań (patrz strona obok)
�
- - -
�
-
-
-
-
-
m
�
N
,--O
�
.....
�
�
�
o
o
N o
o
e.:::i �
•
iS
i.-:; 3
N
�� q� �N j2
]
��
cJ �
N @
�� �
� �Q) �Q)
(lj
'al iS
�§
N 1il ] ] �
�:;,., (lfgJ so. �s
.... �
Q)
- - -
-
- - - - - - - - - - - -
-
- - - - - - - - - - -
-
-
- -
-
-
- - - - - -
Wybieram następującą formę płatności:
CXl
�o � � � 8
s � gs e
:e ,§ � � �
I:(
-
Prenumerata „Młodego Technika"
Zamawiam
D prenumeratę próbną MT do grudnia 2 0 1 3 roku, w tym od lipca 20 1 3 do września 2 0 1 3 r. bezpłatnie,
a następne 3 numery ( 1 0- 1 2/2 0 1 3) w cenie 2 9 , 7 0 zł, z możliwością rezygnacji przed 1 6 . 0 9 . 2 0 1 3 r.
i zwrotu całej wpłaconej kwoty (tylko dla nowych Prenumeratorów) ;
D roczną prenumeratę MT w cenie 1 08 , 90 zł;
D dwuletnią prenumeratę MT w cenie 2 0 7 , 9 0 zł.
Zaprenumerowałem papierową wersję MT,
Zamawiam e-prenumeratę MT:
zamawiam e-prenumeratę ze zniżką 80%:
D 6 wydań w cenie 24 zł ;
D 6 wydań w cenie 4 , 80 zł ;
D 12 wydań w cenie 44 zł;
D 12 wydań w cenie 9 , 60 zł;
D 24 wydania w cenie 72 zł.
D 24 wydania w cenie 1 9 , 2 0 zł.
�
z �
.....
- - - - - - - -
<P
D prenumeratę opłacam przelewem bankowym lub przekazem pocztowym na konto:
BNP Paribas Bank 97 1 600 1 068 0003 0 1 03 0305 5 1 53 lub kartą płatniczą w Internecie (na stronie www.avt.pl)
D prenumeratę opłacę za pobraniem pocztowym (przy odbiorze pierwszego numeru Młodego Technika)
D prenumerata już została przeze mnie opłacona
Wyrażam zgodę na prze­
twarzanie moich danych
„ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . „ „ „ . „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . · „„
imię i nazwisko
e-mail
„ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . „ „ „ . „ „ „ „ „ „ „ „ „ „„ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . „ „ „ „ „ „ „ „ . „ „ „ „ „„ „. „ „ „ . „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . „ „ „ . „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . · „„
ulica, nr domu i mieszkania, miejscowość
kod pocztowy
poczta
„ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ „ . „ „„
osobowych w bazie
Wydawnictwa AVTPrenumeratorów
Korporacja sp. z o.o. Dane
są chronione zgodnie
z ustawą o ochronie da­
Nr 1 33 poz. 883). Oświad­
nych osobowych (Dz. U.
czam, że wiem o moim
prawie do wglądu, popra-
się od pierwszej chwili dopływania.
W nowożytnej elektrycznej łazience pełni
jednak prąd jeszcze inne posługi. Więc za­
zwyczaj znajduje się tu piecyk elektryczny,
ogrzewający powietrze, <lalej elektryczne
ogrzewacze prześcieradeł kąpielowych
i ręczników, często także elektryczny aparat
z gorącem powietrzem. Łazienka taka jest
ostatnim wyrazem wygody i r.zystośr.i ;
niebezpieczeftstwa zatrucia czy wybuchu,
istniejące w łazienkach gazowych: są tu
całkiem wykluczone. To też gdyby tylko
koszt prą<lu elektryr.znego był mni ejszy,
SĘDZIW� TECH N I K
1 00 lat tem u
prasa pisała
fi
"
ZIARNO
Elektryczność w gospodarstwie domowem
Z każdym niemal rokiem pełni elektrycz­
ność r.oraz wiP,n�j usług w gospo<larstvvie
domowem. Elektryczne aparaty do goto­
wania i ogrzewania zyskały już bardzo
szerokie rozpowszechnienie; coraz częściej
poczyna się spotykać w domach łazienki
elektryczne. O<l zwykłych wanien, ogrze­
wanych węglem, oraz od wanien, ogrze­
wanych gazem, są one co prawda znacznie
droższe, natomiast dają posiadaczowi
szereg korzyści, opłacających niekie<ly te
zwiększone koszta. Zazwyczaj bierze się
w rachubę nonnalną wannę o zawartości
200 litrów wody, którą trzeba ogrzać od
pierwotnej temperatmy, wynosząr.ej mniej
więcej 8 do 10 stopni Celsiusa. Wymaga to
5000 jednostek ciepła, co odpowiada 6,1
kilowat w godzinie. Elektryczne ogrzewa­
ni e wody w wannie o<lbywa siP, w trojaki
sposób. Albo zanurza siP, do zimnej wody,
wlanej do wanny, elektryczny aparacik
ogrzewający, albo przygotowywuje się
wrzącą wodę w kotle i miesza ją później
z zimną, albo wreszcie, jeżeli wanna jest
pułączuua z wu<luciągiem, przepruwa<lza
się wodę przez ogrzewacz, podobny w za­
sadniczej budowie do ogrzewacza gazowe­
go, skąd dopiero wypływa, osiągnąwszy
potrzebną ciepłuttt. Ogrzewacz skła<la sitt
z kilh1 par rur mosiężnych, wchodzących
w siebie, między któremi przepływa woda
małym strumieniem; ciało rozgrzewające
jest umor.owane na rurar.h zeW11P,trznyr.h .
Cienka warstewka wody rozgrzewa się
bardzo szybko między powierzchniami
obu rur. Zależnie od potrzeby używa się
aparaty do prą<lu stałego lub zmiennego;
wytrzymują one r.iśnienie aż do sześr.iu
atmosfer, mogą być zatem zastosowane
do najsilniej nawet bijących wodociągów.
Nastawienie aparatu na żądaną tempe­
raturę jest bardzo łatwe, wystarcza tylko
.
zwittkszyć lub zmniejszyć <lupływ wu<ly,
zależnie bowiem od ilości zawartej w ru­
rach woda ogrzewa się więcej lub mniej.
Objętość aparatu jest bardzo niewielka,
mieści bowiem zale<lwie kilka litrów wu<ly,
która jednak natychmiast rozgrzewa się d�
odpowiedniej ciepłoty. Celem uniknięcia
wszelkich pomyłek dźwignie, służące do
włąr.zania prą<ln i wpnszr.zenia wody, są
połączone z sobą, tak że woda rozgrzewa
łazienka taka stałaby się z pewnością
niebawem groźnym współzawodnikiem
łazienki gazowej.
2 1 czerwca 1 9 1 3
Podwodne sanie
Sanki podwodne, oto nowy środek, przy
pomocy którego chce człowiek opanować
tajemnir.zą głP,biP, or.eanów, dotąd niemal
11ie<lustttp11ą <lla niego. Bu chociaż u<l
dawna już króluje na powierzchni mórz,
chociaż okręty jego prują dumnie bałwany,
.
to jednak do wnętrza dostaje się tylko
skrzynkach na sankach; nurek jest połą­
czony z niemi gumową rurą. Sh1tkiem
tego ilie może się oddalić na większą
o<lległość, ale za to, sie<lząr. na sankar.h,
posiada niemal zupełną swobodę ruchu,
jeżeli zważymy, że łódź motorowa jest
najzupeh1iej posłuszna jego telefonicznym
rozkazom i bądź zatrzymuje się w wskiza­
nem miejsr.u, bą<lź pP,<lzi naprzód r.ałą siłą
muturu. I wystarczy, żeby nurek nastawił
odpowiedilio ster wysokości, by podnosił
się w górę, lub opuszczał w głąb. W razie
zaś nagłego jakiegoś niebezpieczeftstwa
pusia<la zawsze jeszcze zapasowy śru<lek
ratunkowy: jeżeli wypehli powietrzem pły­
waki, podczas pobytu na d11ie napehlione
wodą, wypływa natychmiast z największej
głP,bi jak strzała na powierzr.hniP,. W tyr.h
<liliach rozpoczęto ostateczilie próby z no­
wym aparatem, a przebieg ich jest bardzo
pomyślny.
ROLA
Uprawa ziemi a dynalllit
Ciekawe doświadczenia z dynamitem, jako
nurek, związany śr.iśle z pomor.nir.zym
środkiem do spulr.hnienia 7iemi ogrodo­
statkiem, dostarczającym mu powietrza do
oddychania, oraz łódź podwodna, której
załoga nie może opuścić ścian swego
schronienia, nie może nic dokonać na dnie
morskiem i z konieczności ograniczyć sitt
musi co najwyżej do roli widza. A przecież
ileż to pracy czekałoby człowieka na dnie
morza, gdyby posiadał swobodę działania.
Klyją sitt tu nieznane jeszcze, a nieraz
niesłychanie bogate ławice koralowe, ki1ie
się farnrn, której życie tak mało jeszcze
zostało zbadane, leżą tu na dnie szczątki
tylu okrętów. Aby dostać się w głąb morza
i sittgiiąć pu skarby wspomniane, potrze­
ba aparatu, rnnożliwiającego swobodne
poruszanie się w dowolnym kienmku,
przebyv.ranie pod wodą przez dowolny
wej, poczynił świeżo Dr Herbert Drnham
w Hereford, w Anglii. W wywierconych
w pewnych odstępach licznych dziurach
w glebie poumieszczał małe ładunki
<ly:narnituwe w głttbukuści ukuło metra
od powierzchni. Ładrnili, wybuchając,
poruszały i rozrywały gi·lmt aż do dwóch
metrów głębokości, ilie wyrzucając jednak
ziemi w powietrze. W ten sposób, jak
twierdzi wynalazca tego iliezwykłego spo­
sobu uprawiailia roli, w przeciągu dwóch
godzin przetrząsnął dokład11ie tyle zienli,
przer.ią.� r.zasu i <lość szybkie posuwani e
Przesądy lotników
się naprzód. Aparat taki może się przydać
i poszukiwaczowi skarbów, i uczonemu,
i wreszcie marynarzowi wojskowemu,
który <lziś z niezmiernym tm<lem szuka,
niemal na oślep, oderwanych burzą min
podwodnych i torped, które zabłądziły
w przestrzeni bez wybuchu, a potem grożą
zniszczeniem przepływającym statkom
Jak w każ<lyrn zawu<lzie, tak i w lutnictwie
ishlieją przesądy. Lohlicy wytworzyli ich
sobie w krótkim bardzo stosunkowo prze­
ciągu cały ich szereg. I tak: powszechnem
jest u nich przekonanie, że luhiik, którego
na polu wzlotu spotkał pech, dozna jeszcze
dwa wypadki w tym samym dniu, jeśli ilie
zaprzestailie latać. Wielu lotilików obawia
wstępie sariki podwodne ułatwią, jak się
zdaje, wypełnienie tych wszystkich zadai\
są one dziełem finny Draeger w Lubece,
która pozyskała sobie już sławę zwłaszcza
<luskunałymi przyrzą<lami ratrnikuwymi
na wypadek nieszczęść kopah1iai1ych.
Możnaby niemal nazwać te sanki płatow­
cem, służącym do ruchu w głębi wód. Bo
słoi'1ca. Przesąd ten ma stosunkowo dość
realną podstawę, gdyż w sferze gorącej
pory słonecznej tworzyć się zwykły pewne­
han<llowvm i wojennym. Wspomniane na
istotnie posia<la ten przyrzą<l aeroplanowe
stery, umożliwiające ruch w dół, wwyż
i w bok, posiada pływaki, jak płatowce,
przeznaczone do opada11ia na wod7ie. Nie
ma tylko motom, który zastP,puje w tym
wypadh1 statek holowniczy silnikowy,
ciągnący sanki przy pomocy stalowej
liny, połączony telefonicz11ie z nurkiem,
dostarczający nurkowi prądu elektrycznego
<lo oświetlania wodnvr.h głP,bin. Nowośr.ią
w stroju sainego nurka, wynalezioną przez
tąże fabrykę, jest rnnieszczony w blaszanej
skrzynce na piersiach nabój potasowy,
pochłaniający wydychany kwas węglowy.
Zapas powietrza znaj<luje sitt w stalowych
że robotnik nmsiałby użyć dwó�h tygodni
czasu. Koszt tego zabiegu był ilie większy
od zwykłej uprawy ręcznej.
8 cze1wca 1913
siP, r.zynić wzloty przy natP,żonym blasku
go rodzaju dzimv powietrzne <lla aparatów
specyalnie szkodliwe. Bardzo wielu lotrii­
ków nie czy11i wzlotów w dn. 13 każdego
nliesiąca, iliektórzy specyahlie 13 stycznia
i 13 lutego, gdyż w tych d11iach zginęło
<lutą<l 10 luhiików. Baczną uwagtt zwracają
lohlicy na zachowanie się zwierząt. Złym
zi1akiem jest więc przesti·ach i hwoga, jaką
okazują na widok aparatu. Jeśli ilie okazują
widocznego niepokoju, jest to dowodem,
że lot btt<lzie pomyślny. Złym znakiem jest
również, jeżeli lohlikowi w powietrzu ze­
garek przesta11ie iść. Towarzystwo kobiety
podczas lotu ma przynosić szczęście. Na
<lowó<l przytar.zają wypa<lek ze słynną
lohliczką Dai1ies, która spadłszy z drugim
lohlikiem z wysokości 100 stóp, wyszła
bez szwanku. W kilka dni póź11iej ten sam
lotnik, pojer.hawszy sam, zabił siP,.
8 czerwca 1913
O rga n i zato r:
Pa rt n e r :
Politechnika
W!'lrs2!'lwsk!'!
Patro n i m i ed ia l n i :
� o1o w
m;• g,fwfa po!Jfawowa
18 m;• -3imn"5um
� m;• JZ�ofa śrelnia
-
ff
Pol itechnika Warszawska ,
Gmach Technologii Chem icznej ,
ul . Koszykowa 75
-
Ol(i_owielzi fe i wiefe inn:Jc611Jf.ań
JZU� www . skol owanyweekend . pl
na
O RGAN I ZATO R
PATRO NAT
H O N O ROWY
l�<'>I
��„K:,�r;;: �ir
na
PATRONAT M E D IALNY
m.rethnik
www.mlodytechn1k.pl
V1iiO'i �
www.victor.com.pl
Download

Kup sobie w kiosku !!